Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So cze 23, 2018 1:56 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 07, 2008 12:57 am
Posty: 1333
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Mam takie pytanie: Osobę, która jest przekonana, iż jest cesarzem Napoleonem Bonaparte, wyślesz do psychiatry czy do chirurga plastycznego?

Nie zajmuję się wysyłaniem kogokolwiek.
Pisaliśmy już o tym.

Cytuj:
I co z tym przykładem osoby, która po "operacji zmiany płci" urodziła/poczęła dziecko? Bo jak nie ma, to wybacz, ale pisanie o operacyjnej zmianie płci, to zwykła bujda na resorach.

Operacja zmiany płci (czy korekty jak pisze equuleuss, wszystkie szczegóły to naprawdę na inne forum, jestem laikiem) nie ma na celu leczenia niepłodności, ani kwestii rozmnażania.
Co ma jedno z drugim? Płeć jest kwestią osoby ludzkiej, jej aspektem w różnych wymiarach: społecznym, biologicznym, kulturowym, psychicznym; a nie jedynie kwestią rozmnażania. Ludzie są kobietami czy mężczyznami bez względu na to czy mogą się rozmnażać. To redukcjonistyczna wizja ze stadniny rozpłodowej.

_________________
www.reformowani.pl


Cz cze 14, 2018 4:33 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 41
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
equuleus napisał(a):
Okrutne są raczej takie słowa. Nie zmienisz psyche takiej osoby.

Jeszcze bardziej nie jest zasadne usiłować zmieniać płeć takiej osoby. Niewykonalne. Jeśli w Twoim odczuciu łagodnością jest zniekształcanie komuś ciała obiecując, że stanie się z nim coś niemożliwego co go uszczęśliwi, to chyba licytujemy się w okrucieństwie. :)

_________________
Trzecia natura, jak pisze Boecjusz w czwartym rozdziale dzieła O dwóch naturach (...)


Cz cze 14, 2018 4:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13560
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
P524 napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Mam takie pytanie: Osobę, która jest przekonana, iż jest cesarzem Napoleonem Bonaparte, wyślesz do psychiatry czy do chirurga plastycznego?

Nie zajmuję się wysyłaniem kogokolwiek.
Pisaliśmy już o tym.

Unikasz odpowiedzi na niewygodne pytanie.

Cytuj:
Cytuj:
I co z tym przykładem osoby, która po "operacji zmiany płci" urodziła/poczęła dziecko? Bo jak nie ma, to wybacz, ale pisanie o operacyjnej zmianie płci, to zwykła bujda na resorach.

Operacja zmiany płci (...)

Nie ma takich operacji. Jest jedynie operacja upodobnienia do określonej płci.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz cze 14, 2018 4:47 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
Carmallow napisał(a):
Jeszcze bardziej nie jest zasadne usiłować zmieniać płeć takiej osoby. Niewykonalne. Jeśli w Twoim odczuciu łagodnością jest zniekształcanie komuś ciała obiecując, że stanie się z nim coś niemożliwego co go uszczęśliwi, to chyba licytujemy się w okrucieństwie. :)


Ale o jakiej zmianie płci mówisz? Bowiem ja jako transseksualna osoba i inne transseksualne osoby wiemy o tym doskonale że nie istnieje żadna zmiana płci na poziomie genetycznym.

To jest nazywane korekta płci i transi zdają sobie sprawę że to tylko upodobnienie siebie do płci przeżywanej, za kosmiczną kasę. Ale powiedz mi zatem, masz jakiś inny lepszy pomysł na życie dla takich osób? Trudno jest żyć w taki sposób, trudno jest żyć z narastającą dysforią, czasem taka osoba przestaje niemal funkcjonować, wtedy taka korekta chociażby na poziomie hormonalnym łagodzi nieco to wszystko.

I nie pisz że ktoś leczy transów terapią psychologiczną, bowiem nikt raczej nie bierze się za coś takiego, nawet wysokiej klasy psychoterapeutka która pisała wstęp do książki Nicolosi'ego nie była w stanie nawet zaoferować takiej pomocy, a przeprowadzała terapie reparatywne, jednak transseksualizm to inna bajka, to nie jest homoseksualizm.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Unikasz odpowiedzi na niewygodne pytanie.


Yarpenie, dostałeś wypczerpującą odpowiedź z mojej strony, ze strony osoby transseksualnej. Po prostu przykład z byciem Napoleonem nie pasuje do sytuacji osoby transseksualnej, to nie jest to.

Cytuj:
Nie ma takich operacji. Jest jedynie operacja upodobnienia do określonej płci.


Ale ja doskonale o tym wiem. Co jednak to zmienia w sytuacji takiej osoby?


Cz cze 14, 2018 5:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13560
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
equuleuss napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Unikasz odpowiedzi na niewygodne pytanie.


Yarpenie, dostałeś wypczerpującą odpowiedź z mojej strony, ze strony osoby transseksualnej. Po prostu przykład z byciem Napoleonem nie pasuje do sytuacji osoby transseksualnej, to nie jest to.

Odpowiedź przeczytałem, a mój przykład jest zbliżony. Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, jakim problemem jest to, co opisałaś, ale trzeba szukać metody leczenia takich przypadków, a nie sposobu na jego zamaskowanie.

Cytuj:
Cytuj:
Nie ma takich operacji. Jest jedynie operacja upodobnienia do określonej płci.

Ale ja doskonale o tym wiem.

Ty wiesz, ja wiem, ale P524 najwyraźniej ma problem z przyjęciem tego do wiadomości.

Cytuj:
Co jednak to zmienia w sytuacji takiej osoby?

Nic. Ta operacja nie rozwiązuje problemu, a jedynie go maskuje.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz cze 14, 2018 5:17 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, jakim problemem jest to, co opisałaś, ale trzeba szukać metody leczenia takich przypadków, a nie sposobu na jego zamaskowanie.


Ale na czym ta metoda miałaby polegać? Jeśli ja mam mózg meżczyzny w genetycznie kobiecym ciele, mózg mężczyzny nawet pod wględem budowy fizycznej, z asymetrią jednej z półkul, to w jaki sposób można to zmienić? Dokonać przeszczepu źeńskiego mózgu? Współczesna medycyna nie potrafi zrobić takiej rzeczy i chyba także nikt by się na coś takiego nawet nie zgodził.

W jaki sposób zmienić sieć neuronów i przemeblować mózg a także całą tożsamość i osobowość czlowieka którą odczuwa od najwcześniejszych lat swego życia? ? Nie istnieje żadna skuteczna metoda terapii psychologicznej. Tak jak piszę powyżej, nawet wysokiej klasy psychoterapeutka która przeprowadzała terapię reparatywną nie była w stanie nic pomóc w przypadku transseksualizmu, bo to zupełnie inna sprawa, sfera w której chyba każdy psycholog / psychoterapueta, a nawet psychiatra czuje się niekompetentny, czując się nieswojo w takim temacie. Psychiatra odsyłała do specjalisty od transów, to nie jest działka należąca do psychiatrii.

To cóż, taka osoba trafia do specjalisty opd transów. Liber pisze książkę o transach, od wielu lat bada poszczególe przypadki. Lekarze od transów dopatrują się coraz bardziej przyczyn biologicznych. Wpływy wychowawcze czy środowiskowe nie mają wpływu, szczególnie przy transseksualiźmie wrodzonym.

Cytuj:
Nic. Ta operacja nie rozwiązuje problemu, a jedynie go maskuje.


Nie rozwiązuje problemu i osoba transseksualna zdaje sobie z tego sprawę. Transi określają hormony jako lekarstwa, a proces / kurację jako leczenie. W jaki inny sposób można pomóc takiej osobie? Nie istnieje inny skuteczny sposób. Chyba że cud za sprawą mocy Bożej.

Oczywiście że korekta jest obciążona ryzykiem i nie jest to sposób doskonały. Jest to sposób ryzykowny. Osoba trans na początku czuje euforię, oto wydaje sie że po korekcie będzie już tylko pięknie, cudownie i można będzie zacząć normalne życie jako kobieta / mężczyzna. Ale zazwyczaj tutaj następuje zderzenie z rzeczywistością, oto okazuje się że problemów być moze nawet więcej niż przed, nie da się ukryć że biologiczne ciało jest lepiej przystosowane do życia niż to ciało po korekcie, bo nawet jeśli wyjdę jako przystojniak z urodą modela, to jednak będę facetem bez realnego ptaka, albo z jakimś mikropenisem, lub kiełbasą podwawelską, przerośniętą i zawsze na baczność, w dodatku bezpłodnym, z jakąś koszmarnie brzmiącą protezą penisa za 150.000pln. Cis faceci też z tego korzystają jak mają kasę a erekcja nawala.

Nie wezmę ślubu z kobietą w kosciele i przecież trzeba by jej powiedzieć prawdę że jestem trans-facetem a nie genetycznym. Chociażby takie problemy pojawiają się po korekcie, plus świadomość że jednak nie da się tego ciała przerobić na sprawne i genetyczne, to może być przyczyną samobójstw także po korekcie płci, to rozczarownie, a czasem być może także błędna diagnoza.

Mnie przed korektą powstrzymuje wiara, a także ta świadomość że to tylko korekta a nie realna zmiana. Może Bóg mnie naprawi po śmierci. Raczej naprawi, ale w jaki sposób to już On wie jak będzie lepiej, bo nie moja ale Jego wola. Transseksualizm sprawia pewien rodzaj dotkliwego cierpienia.


Cz cze 14, 2018 5:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13560
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
equuleuss napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, jakim problemem jest to, co opisałaś, ale trzeba szukać metody leczenia takich przypadków, a nie sposobu na jego zamaskowanie.


Ale na czym ta metoda miałaby polegać? (...)

Jestem z wykształcenia chemikiem, a nie psychiatrą czy biologiem. To oni powinni się skupić na szukaniu metody leczenia takich przypadłości.

Cytuj:
Cytuj:
Nic. Ta operacja nie rozwiązuje problemu, a jedynie go maskuje.

Nie rozwiązuje problemu i osoba transseksualna zdaje sobie z tego sprawę. Transi określają hormony jako lekarstwa, a proces / kurację jako leczenie. W jaki inny sposób można pomóc takiej osobie? Nie istnieje inny skuteczny sposób.

Skuteczną metodą będzie dopasowanie "głowy" do ciała. Niestety, nie wiem jak, ale od tego są uczeni, aby taki sposób znaleźć. Sama zaś zdajesz sobie sprawę z tego, że to, co dzisiaj oferują lekarze, nie rozwiązuje problemu skutecznie, a jedynie powoduje kolejne.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz cze 14, 2018 6:13 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 04, 2014 1:33 pm
Posty: 673
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
Garzec napisał(a):
Witam!

.... Jako, że kilka miesięcy temu udało mi się opanować chęć picia alkoholu, brania narkotyków i innych spraw (do czego pchnął mnie mój problem zanim udało minsię znalezc rozwiązanie) wydawało mi się, że wszystko teraz jest ok, jednakże mój kaznodzieja zaczął mieć pretensje do mnie o moje plany zmiany płci, mowiac, ze lepiej jest sie podporządkować Bogu, poniekąd ma rację ale ja nie chcę akurat w tej kwestii się podorządkować, bo i tak z wielu złych rzeczy udało mi się zrezygnować i boję się zmarnowanego życia. Poza tym wiem, że lepiej mogę służyć Bogu po zmianie płci.

Dla tych którym nie chce się czytać moje pytanie: Czy zmiana płci może zabrać mi szansę na zbawienie?

Proszę o argumenty z Biblii, zależy mi na odpowiedzi, bo jak mam nie otrzymac zbawienia to chce przynajmniej przezyc życie po swojemu z wódką i innymi moimi zabawkami.


@Garzec to są Twoje problemy nie zmiana płci. Jak będziesz chciał podyskutować to jestem otwarty - ale pewnie nie na otwartym forum (ja mam tu..., a nieważne).

Pan @Yarpen i pan @Jockey jak zwykle po swojemu.
Tak dla jasność są kobiety - które są niepłodne i mężczyźni niepłodni, czy to jest dowodem na to, że nie są określonej płci?

@Mały Książę genetyka dużo mówi o wielu sprawach także i o płci.
Otóż nie chromosomy determinują płeć lecz geny, a dokładnie gen SRY.

@Garzec warto byś porozmawiał z lekarzem, psychologiem, psychiatrą - może przede wszystkim z Bogiem - większość naszych problemów to właśnie sprzeciwianie się woli Boga (ja jednak tutaj uchodzę za niewierzącego, więc przemyśl czy warto mnie słuchać :wink: ).
Modlitwa ma swoją moc.

_________________
Chwalę Boga każdym przebiegniętym metrem - JarStary * Co robio? Robio co chco!
ישוע


Cz cze 14, 2018 6:14 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 41
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
equuleuss napisał(a):
Ale o jakiej zmianie płci mówisz?

Trzymam się tematu wątku (może trochę jak pijany płotu). Jest tam postawione wyraźnie pytanie. Mówię o tym, że płci się zmienić nie da, obojętnie jak daleko idące zabiegi maskujące można na "pacjencie" wykonać. I o tym, że te zabiegi maskujące ("operacja zmiany płci") są okrucieństwem.

Cytuj:
wiemy o tym doskonale że nie istnieje żadna zmiana płci na poziomie genetycznym.

No tak, podobnie nie ma zmiany płci na poziomie jakimkolwiek. Nota bene osoby nie-transseks też doskonale wiedzą. :)

Cytuj:
To jest nazywane korekta płci

Na pewno wymyślono wiele ładnych nazw na coś brzydkiego. To brzmi jakby natura się pomyliła, takie schlebianie klientowi ("pacjentowi").

Cytuj:
Ale powiedz mi zatem, masz jakiś inny lepszy pomysł na życie dla takich osób? Trudno jest żyć w taki sposób (...)

Wierzę na słowo, że niełatwo. Chociaż z drugiej strony nie wyobrażam sobie co może być trudnego. Przychodzą mi na myśl osoby ze skłonnościami samobójczymi, że coś łatwego dla mnie dla nich jest szalenie trudne (nie skoczyć z okna) ale nie wiem na ile to podobne. Pomysł mam dość jasny: żyć. Ręczę że nie tylko Tobie (ani mi, dla przykładu) jest czasem/często trudno i ciężko. Łatwo szukać dróg na skróty. Nikt nie mówił że będzie łatwo. I chyba szczęśliwy jest człowiek, dla którego największym zmartwieniem jest zgryzota, że nie urodził się mężczyzną skoro jest kobietą (albo na odwrót), bo są gorsze nieszczęścia.
Na pewno nie jest rozwiązaniem okaleczanie części intymnych, szprycowanie hormonami, przebieranki. To duża ingerencja w swoje ciało i myślę, że w obietnicy to wygląda lepiej i atrakcyjniej niż w praktyce. Nawet dla trans-seksualisty. No i podstawowa sprawa - mija się z celem, bo nikomu tak naprawdę płci nie zmieni. A po co poświęcać siebie (swoje ciało), czas, pieniądze na coś bez sensu?

Cytuj:
I nie pisz że ktoś leczy transów terapią psychologiczną

Akurat źle trafiłaś :P U mnie znajdziesz krytykę psychologii i socjologii, pochwał na ich temat nie mam na zbyciu.

_________________
Trzecia natura, jak pisze Boecjusz w czwartym rozdziale dzieła O dwóch naturach (...)


Cz cze 14, 2018 6:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Jestem z wykształcenia chemikiem, a nie psychiatrą czy biologiem. To oni powinni się skupić na szukaniu metody leczenia takich przypadłości.


A jeśli się nie skupiają lub nie wiedzą jak do tego podejść? Bowiem metody okazywały się nieskuteczne. I co wtedy, jak pomóc takim osobom? Pozostawić ich bez żadnej terapii i bez żadnego rozwizania?

Cytuj:
Skuteczną metodą będzie dopasowanie "głowy" do ciała.


To może jeszcze raz - mam męski mózg nawet w zakresie fizycznym, niesymetryczny, reagujący jak męski, po prostu mózg faceta genetycznego, ten mózg jest ulokowany w ciele genetycznym kobiety. Jak chcesz dopasować męski mózg do kobieciego ciała i zmusić go aby myślał po kobiecemu?

Jak chcesz zmienić sieć nauronów i przemeblować mózg, który został ukształtowany tak w życiu prenatalnym i działa w taki sposób od dzieciństwa? To jak to zrobić, jaką metodą?

Cytuj:
Niestety, nie wiem jak, ale od tego są uczeni, aby taki sposób znaleźć.


Tylko że na takie rozwiąznia można czekać i się nie doczekać a tymczasem ludzie potrzebują pomocy i rozwiązania problemu.

Carmallow napisał(a):
Trzymam się tematu wątku (może trochę jak pijany płotu). Jest tam postawione wyraźnie pytanie. Mówię o tym, że płci się zmienić nie da, obojętnie jak daleko idące zabiegi maskujące można na "pacjencie" wykonać. I o tym, że te zabiegi maskujące ("operacja zmiany płci") są okrucieństwem.


To puść się tego płotu bo tymczasem Twoje posty sprawiają wrażenie takiego bla, bla, bla, niczego konkretnego nie wnosząc, piszesz tak sobie w stylu bla, bla, bla, ''bo mi się coś wydaje''.

Czyli każdy rodzaj leczenia pacjenta ma wydawać się Tobie okrutnym?
Masz jakiś pomysł na rozwiązanie sytuacji takich osób?

Cytuj:
Na pewno wymyślono wiele ładnych nazw na coś brzydkiego. To brzmi jakby natura się pomyliła, takie schlebianie klientowi ("pacjentowi").


A jaką ładniejszą nazwę proponujesz? To teraz nazwy terapii i leczenia pacjentów brzmią jak brzydkie słowa? Gdyby leczono psychologicznie to tez ta nazwa by pasowała, zmieniano by płeć psychiczną.

Problem jest także natury biologicznej / genetycznej. I nie polega na pomyłce natury, ale na problemie ktory zaistniał na poziomie życia prenatalnego prawdopodobnie. W przypadku interseksualizmu powiesz że naturze odbiło? Po prostu tacy ludzie się rodzą, jest ich bardzo mało. Transseksualnych osób jest około 800 na 37-38.000.000 ludzi w Polsce.

Cytuj:
Ręczę że nie tylko Tobie (ani mi, dla przykładu) jest czasem/często trudno i ciężko.


To każdy wie, ale w czym taka świadomość ma pomóc w przypadku konkretnej osoby i konkretnego życia? To nie trzeba rozwiązywać problemów i nie poddawać się leczeniu bo przecież wiele osób wokół też ma źle a nawet gorzej?

Cytuj:
Pomysł mam dość jasny: żyć.


Ale jak żyć w takim przypadku? Łatwo powiedzieć bo tego nie dowiadczasz. Ja mogę żyć tylko w taki sposób jak mężczyzna i tak żyję, w teście realnego życia. Nawet bez hormonów i bez korekty, a i tak - pan - słyszę od innych.

Cytuj:
szprycowanie hormonami


Gdybyś obudził się jutro w ciele kobiety, to natychmiast poleciałbyś z błaganiem do lekarza aby przywrócił Ci wygląd mężczyzny i sam byś się tym testo szprycował. To jest czasem droga aby normalnie funkcjonować.

Cytuj:
przebieranki


Sorry, ale to obraźliwe. Jestem trasseksualistą a nie transwestytą. Ubiór męski to cześć mojego naturalnego wyglądu, zgodnego z osobowością i tożsamoscią, od dziecka. A Ty wolisz sukienki? Latałbyś w kiecce po ulicy? Tak właśnie czuje trans-mężczyzna.

P.S Oż w mordkę, Carmallow to kobieta :? Czyli lata w kieckach...


Cz cze 14, 2018 6:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13560
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
equuleuss napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Jestem z wykształcenia chemikiem, a nie psychiatrą czy biologiem. To oni powinni się skupić na szukaniu metody leczenia takich przypadłości.


A jeśli się nie skupiają lub nie wiedzą jak do tego podejść? Bowiem metody okazywały się nieskuteczne. I co wtedy, jak pomóc takim osobom? Pozostawić ich bez żadnej terapii i bez żadnego rozwizania?

Pomóc terapią, która nie powoduje okaleczeń, i dalej szukać kompleksowego rozwiązania problemu.

equuleuss napisał(a):
Cytuj:
Skuteczną metodą będzie dopasowanie "głowy" do ciała.

To może jeszcze raz - mam męski mózg nawet w zakresie fizycznym, niesymetryczny, reagujący jak męski, po prostu mózg faceta genetycznego, ten mózg jest ulokowany w ciele genetycznym kobiety. Jak chcesz dopasować męski mózg do kobieciego ciała i zmusić go aby myślał po kobiecemu?

Powtórzę to, co wyżej: Jestem z wykształcenia chemikiem, a nie biologiem czy lekarzem. Nie znam odpowiedzi na te pytania, bo to po prostu nie moja dziedzina. Trzeba je kierować do lekarzy i biologów, aby zabrali się za szukanie na nie odpowiedzi, a nie stwierdzali "nie da się".

Cytuj:
Cytuj:
Niestety, nie wiem jak, ale od tego są uczeni, aby taki sposób znaleźć.

Tylko że na takie rozwiąznia można czekać i się nie doczekać a tymczasem ludzie potrzebują pomocy i rozwiązania problemu.

Nie jest to jedyny przypadek, który czeka na rozwiązanie.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz cze 14, 2018 7:24 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 41
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
equuleuss napisał(a):
To puść się tego płotu bo tymczasem Twoje posty sprawiają wrażenie takiego bla, bla, bla, niczego konkretnego nie wnosząc, piszesz tak sobie w stylu bla, bla, bla, ''bo mi się coś wydaje''.

Piszę rzeczowo, z argumentami. Jeśli mój styl ci nie odpowiada, nic na to nie poradzę.
Zapytałaś, streściłam swoje poglądy. Jeśli są nadal dla Ciebie nieprzystępne - może to ślepota zamierzona?

Cytuj:
Czyli każdy rodzaj leczenia pacjenta ma wydawać się Tobie okrutnym?
Masz jakiś pomysł na rozwiązanie sytuacji takich osób?

To demagogia :) Łatwo strzelać pytaniami retorycznymi, wyglądają tak mądrze. "Operacja zmiany płci" to żadne leczenie. To, jak wspomniał Yarpen, maskowanie problemu. Pomysł mam i nawet go już opisałam, bo już raz pytałaś.

Cytuj:
Cytuj: Na pewno wymyślono wiele ładnych nazw na coś brzydkiego. To brzmi jakby natura się pomyliła, takie schlebianie klientowi ("pacjentowi").

A jaką ładniejszą nazwę proponujesz? To teraz nazwy terapii i leczenia pacjentów brzmią jak brzydkie słowa?


Ładnych nazw na coś brzydkiego. W kontekście moich słów które zacytowałaś wygląda, jakbyś nie rozumiała co czytasz. Nie jestem specem od marketingu żeby wymyślać gustowne nazwy na rzeczy niepotrzebne lub szkodliwe. Te obecne ("korekta płci", "zmiana płci") są wystarczająco zakłamane i złagodzone.

Cytuj:
To każdy wie, ale w czym taka świadomość ma pomóc w przypadku konkretnej osoby i konkretnego życia?

Mnie tam pomaga. A trudno się kłócić, że jestem konkretną osobą i mam konkretne życie. :D W jakimkolwiek sensie.

Cytuj:
To nie trzeba rozwiązywać problemów i nie poddawać się leczeniu bo przecież wiele osób wokół też ma źle a nawet gorzej?

"Operacja zmiany płci" to nie leczenie. Bo jak ją sobie zrobisz, to ci problemu nie rozwiąże. Można to przyrównać do znachorstwa, do magii kryształów czy czegoś podobnego - jeśli trzymać się medycznych porównań.

Cytuj:
Ale jak żyć w takim przypadku? Łatwo powiedzieć bo tego nie dowiadczasz.

Czy ja odbywam właśnie seans spirytualistyczny i rozmawiam z kimś z zaświatów? No nie. Tu masz odpowiedź. Można żyć? Można.
Masz żywy i konkretny, namacalny przykład.

Cytuj:
Gdybyś obudził się jutro w ciele kobiety, to natychmiast poleciałbyś z błaganiem do lekarza aby przywrócił Ci wygląd mężczyzny i sam byś się tym testo szprycował. To jest czasem droga aby normalnie funkcjonować.

Oho, nadepnęłam na odcisk. Bierzesz hormony i drażni cię, że mówię, że to bez sensu. Tym bardziej bez sensu, że chodzi o wygląd (sama piszesz!) a nie, dajmy na to, insulinę dla cukrzyka (bez niej zaśnie i umrze). Dziwna to sprawa, że nie potrafisz (albo sądzisz, że nie potrafisz) normalnie funkcjonować (jeść, spać, pracować, rozmawiać) bez doszprycowania hormonami przeciwnej płci. Przecież kiedyś ich nie brałaś i jakoś szło, co nie? Nie są ci koniecznie potrzebne.

Cytuj:
Sorry, ale to obraźliwe.

Nie sądzę, żeby było obraźliwe; tranzwestyta mógłby się obruszyć, że tak wyraźnie się od nich odcinasz. Nie chciałam cię urazić. Jasne, latam w spodniach (rewolucja sufrażystek nie była po nic) ale spódnice są wygodniejsze ;) Chodziło mi o takie przebieranki, które mają na celu zmylenie innych ludzi w kwestii własnej płci. Najbliżej jak można dojść w "zmianie" płci, de facto niewykonalnej: przez upozorowanie.

_________________
Trzecia natura, jak pisze Boecjusz w czwartym rozdziale dzieła O dwóch naturach (...)


Cz cze 14, 2018 7:50 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr maja 16, 2018 2:06 am
Posty: 45
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
Ciachciacz.


Cz cze 14, 2018 8:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13560
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
Rugi napisał(a):
Zmiana płci to leczenie zaburzeń postrzegania płci

Jak mi wskażesz mężczyznę, który po operacji plastycznej upodobnienia do płci przeciwnej, urodził dziecko, albo kobietę, która po analogicznej operacji spłodziła potomka, to będziemy mogli mówić o operacji zmiany płci i tak ją zacznę nazywać.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz cze 14, 2018 8:38 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jeśli zmienię płeć nie otrzymam zbawienia?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Pomóc terapią, która nie powoduje okaleczeń, i dalej szukać kompleksowego rozwiązania problemu.


Pomóc terapią która nawet nie istnieje? Ponowne pytanie - co zrobić z osobami które cierpią w taki sposób, jaką alternatywę im zaproponować? Sprawa jest poważna, ponieważ brak rozwiązania może doprowadzić ich do takiego stanu w którym albo przestaną funkcjonować albo popełnią samobójstwo.

Cytuj:
Trzeba je kierować do lekarzy i biologów, aby zabrali się za szukanie na nie odpowiedzi, a nie stwierdzali "nie da się".


A konkretnie do kogo? W konkretnym stanie potrzeba konkretów. Próbowano i nie dało się. Dlaczego nadal się nie da? Dlaczego wysokiej klasy psychoterapeuta nie zajmuje się takimi przypadkami pomimo że stosuje terapię reparatywną? Dlczego psychiatrzy mówią - to nie nasza działka? W takim razie do kogo kierować te prośby?

Cytuj:
Nie jest to jedyny przypadek, który czeka na rozwiązanie.


Ale czekając na rozwiązanie w jakiś sposób trzeba tym ludziom pomóc.

Carmallow napisał(a):
Piszę rzeczowo, z argumentami.


Wybacz ale Ty nawet nie wiesz czym jest transseksualizm, to jak możesz pisać rzeczowo i z argumentami na ten temat i to z osobą transseksualną? Twoje wypowiedzi są z gatunku tych - '' a mnie się wydaje żę''. Tak to wygląda.

Cytuj:
Pomysł mam i nawet go już opisałam, bo już raz pytałaś.


W taki razie przypomnij.

Cytuj:
Te obecne ("korekta płci", "zmiana płci") są wystarczająco zakłamane i złagodzone.


Czy mam znów powtarzać że transseksualiści zdają sobie sprawę iż płci genetycznej nie można zmienić? Dla nich to nie jest żadna zmiana płci, to korekta ciała. Nie rozumiesz o czym piszesz. I nie rozumiesz czym jest silna dysforia.

Oni zdają sobie sprawę z tego w jakiej płci się urodzili i że ich psychiczna płeć rozjeżdza się z biologiczną, ale co mają zrobić? Wielu z nich jest w stanie stanięcia pod ścianą a medycyna nie ma innej drogi ratunku dla nich. Nie popieram takich chirurgicznych interwencji ale mogę zrozumieć ból tych ludzi, to co czują, Bóg jest od osądzania, ani ja ani Ty, ani nikt inny. Bo nie znasz bólu innych osób.

Gdyby istniała możliwość zmiany płci psychicznej dostosowując ją do biologicznej to poddaliby się temu, przecież to byłoby chyba tańszą opcją i mniej bolesną fizycznie, mniej interwencyjną w ciało, ale nie ma takiej opcji.

Skoro masz pomysł to dawaj, Nobel czeka.

Cytuj:
Mnie tam pomaga. A trudno się kłócić, że jestem konkretną osobą i mam konkretne życie. :D W jakimkolwiek sensie.


Fajnie jest coś wyśmiać, poważny problem innych osób bo mnie to nie dotyczy, no bo rak czy choroba serca, to takie poważne, godne szacunku i powagi, a jakiś tam idiotyczny transseksualizm, jakieś świry... co tam... głupota jakaś... roją sobie coś tam w chorych mózgach...

Cytuj:
"Operacja zmiany płci" to nie leczenie. Bo jak ją sobie zrobisz, to ci problemu nie rozwiąże.


Zaproponuj taki sposób leczenia który problem rozwiąże. U niektórych rozwiązuje na tyle że są w stanie normalnie funkcjonować. To nie jest tak że zupełnie i w każdym przypadku nie rozwiązuje. Jeśli ktoś jest wierzący to na taką formę się nie zdecyduje, chociaż bywa różnie, gdzieś jest trans-mężczyzna posługujący przy mszy, a Franciszek przyjął takiego trans-faceta z jego narzeczoną, na osobistej audiencji.

Cytuj:
Bierzesz hormony i drażni cię, że mówię, że to bez sensu.


Czytasz moje posty w tym wątku? Bo gdybyś czytała to wiedziałabyś że hormonów nie biorę. A gdybym nawet zdecydowała się na coś takiego, to moje życie jest w rękach Boga, jak również ocena takiej formy leczenia należy do Boga. I byłoby to raczej skonsultowane ze spowiednikiem, aczkolwiek nie mam kierownika duchowego.

Cytuj:
Dziwna to sprawa, że nie potrafisz (albo sądzisz, że nie potrafisz) normalnie funkcjonować (jeść, spać, pracować, rozmawiać) bez doszprycowania hormonami przeciwnej płci. Przecież kiedyś ich nie brałaś i jakoś szło, co nie? Nie są ci koniecznie potrzebne.


Lepiej powstrzymać siebie od wygłaszania takich ocen. Naprawdę ale nie masz pojęcia jak wygląda życie takiej osoby i czego doświadcza.

Cytuj:
Chodziło mi o takie przebieranki, które mają na celu zmylenie innych ludzi w kwestii własnej płci. Najbliżej jak można dojść w "zmianie" płci, de facto niewykonalnej: przez upozorowanie.


Przy mnie poczułabyś się bardzo zmylona. Boisz się tego? Że mogłabyś się zakochać w takim fuj transie?!?

Cytuj:
Jak mi wskażesz mężczyznę, który po operacji plastycznej upodobnienia do płci przeciwnej, urodził dziecko, albo kobietę, która po analogicznej operacji spłodziła potomka, to będziemy mogli mówić o operacji zmiany płci i tak ją zacznę nazywać.


Yarpen, ale już ustaliliśmy że nie istnieje termin - zmiana płci - ale korekta ciała. A poza tym, płodność nie jest wyznacznikiem tego iż ktoś czuje się mężczyzną lub kobietą.


Cz cze 14, 2018 9:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL