studio
Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr kwi 23, 2014 9:35 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Kiedy szukać pomocy u egzorcysty? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So maja 04, 2013 2:47 pm
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
Witam.

Chciałem się Was poradzić jako osób wierzących.
W moim życiu bardzo źle sie układa, w pracy, w sprawach osobistych, w zdrowiu. Wszyscy którzy widzą niektóre zbiegi okoliczności mówią że mam wyjątkowego pecha. Ja sam czuję się coraz gorzej psychicznie. Myślę o tym żeby porozmawiać/ pomodlić się z księdzem, ale boje się że mnie wyśmieje, że przesadzam. Jaki są wskazania żeby udać się do księdza egzorcysty.


So maja 04, 2013 2:53 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
Ja tam ekspertem nie nie jestem, ale myślę, że się nie pomylę podsuwając Ci propozycję abyś się zastanowił jak z Twoim życiem duchowym. Nic o tym nie napisałeś a to jest przedmiotem działań egzorcysty. Przyjmuje się, że ciało w niewielkim stopniu wpływa na ducha/duszę, za to istnieje odwrotna silna korelacja. "Choruje" dusza - może się to rykoszetem odbić na psychice i ciele. Przypomnę tu tradycyjną koncpcję człowieka- pneuma + psyche i soma. Czyli wymiar duchowy (naturalnie najważniejszy) i materialny psychiczno-fizyczny. Egzorcysta chyba jest powołany do pomocy w tym pierwszym wymiarze.


N maja 05, 2013 1:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 4401
Płeć: kobieta
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
No to może pytania pomocnicze. Skąd można wiedzieć, że choruje dusza? Jeśli otrzymam odpowiedź w stylu: jest daleko od Boga, czy jest w grzechu ciężkim, to jak wytłumaczyć sytuację zadowolonych z życia ateistów z wyboru?


N maja 05, 2013 8:07 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So maja 04, 2013 2:47 pm
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
W kościele nie byłem ok 3 lata. Kiedyś moje relacje z Bogiem były zdecydowanie lepsze. Nie jestem do końca pewny ale kilka lat temu mogłem poprosić szatana o załatwienie sprawy ważnej wtedy dla mnie. Wszystko sie wtedy ułożyło a po jakimś czasie zaczęło się psuć. Ze szczytu spadlem na samo dno.
Teraz gdy w moim życiu zdarzy się coś dobrego to dwie rzeczy się zepsuja. np. znalazłem pracę marzeń i wtedy zepsulo mi się auto. Jakieś osoby których nie znam mnie pomowily o coś czego nie zrobiłem i pracę straciłem. Gdy naprawialem auto ginęły przesylki. Jest bardzo dużo dziwnych zbiegów okoliczności do tego stopnia ze znajomi uważają mnie za pechowca i nie zapraszają do siebie bo to zawsze się dziwnie kończy.
Mam też czasem uczucie jakby moje ciało było mi obce. Jakby moje ręce nie należały do mnie. Podobnie czasem z mówieniem czegoś tak jakby słowa same wypadały ze mnie. Nie mogę skupić się na modlitwie, jak już zaczynam się modlić to moje myśli odpływają gdzieś, nie potrafię się skupić. Czasem mam ataki szału i agresji które coraz trudniej mi opanować. Sam ze sobą nie potrafię wytrzymać i często mam dość życia.


N maja 05, 2013 9:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 4401
Płeć: kobieta
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
No to teraz czekam z ciekawością na odpowiedzi. Zwłaszcza jeśli chodzi o te nie swoje ręce.


N maja 05, 2013 2:20 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
joannabw napisał(a):
No to może pytania pomocnicze. Skąd można wiedzieć, że choruje dusza? Jeśli otrzymam odpowiedź w stylu: jest daleko od Boga, czy jest w grzechu ciężkim, to jak wytłumaczyć sytuację zadowolonych z życia ateistów z wyboru?


Wszystko jedno ateista, teista lub inny-ista, jak zadowolony z życia to pomocy nie będzie poszukiwał (szczególnie u egzorcysty) bo niby po co.

Przy okazji taka mała dygresja dotycząca niezadowolenia z siebie i swojego życia. Problemy, "negatywne" emocje takie jak lęk, niepewność, smutek, nadwrażliwość i inne podobne często mają wymiar "pozytywny". Są po prostu motorem zmian, dają motywację do działania, sygnalizują też, że coś jest nie tak. Można szukać dowodów na poparcie takiej tezy w naukach empirycznych - psychiatria i koncepcja dezintegracji pozytywnej prof. Dąbrowskiego. Można szukać dowodów w religii - chrześcijaństwo, tutaj niepowodzenia, problemy, w sytuacji gdy skłaniają człowieka do podjęcia decyzji woli przyczyniających się do zbawienia duszy traktuje się w zasadzie jako łaskę (jest to oczywiste, logiczne i dobre jeżeli trzymamy się ciągle określonego światopoglądu). Można w końcu opierać się na osobistych doświadczeniach (ja takie posiadam więc potwierdzam doświadczenie negatywnych stanów, emocji, sytuacji życiowych działa silnie rozwojowo i daje odpowiednia perspektywę przydatną w takich zasadniczych kwestiach jak stosunek do religii, Boga, ludzi).

Choroba duszy - być może niezbyt szczęśliwe określenie, objawia się problemami duchowymi. pisze o nich zagubiony...
Trudności w modlitwie, natrętne myśli ... Mogą być to też problemy emocjonalne i psychiczne, których źródłem jest dusza będąca w konflikcie z prawami bozymi . Oczywiście tutaj już wchodzimy w kompetencje psychologii psychiatrii ale przy jasno zdefiniowanym światopoglądzie mamy do tego prawo.


N maja 05, 2013 3:29 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
Zagubionywsobie napisał(a):
W kościele nie byłem ok 3 lata. Kiedyś moje relacje z Bogiem były zdecydowanie lepsze. Nie jestem do końca pewny ale kilka lat temu mogłem poprosić szatana o załatwienie sprawy ważnej wtedy dla mnie...


No to powód aby udać się do egzorcysty masz wyraźny jak BYK.


N maja 05, 2013 3:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 4401
Płeć: kobieta
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
Może najpierw do kościoła, spowiedzi, komunii, a potem w razie W myśleć co dalej. Mimo swojej przeszłości nie byłam ani razu u ks. egzorcysty. Mam zaufanie do jednego kapłana (z czasem coraz większe) i tylko do tego jednego. Nic nie wspominał o egzorcyście i wierzę, że nie będzie takiej potrzeby.
Raz przy spowiedzi padła taka sugestia, ale powiedziałam, że nie pójdę. Okazuje się, że można i tak.


N maja 05, 2013 4:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
myślę, że niepotrzebnie się/innych "stresujesz" egzorcystą. Też u "niego" nie byłem, ale jestem pewien, że zacznie od tego o czym piszesz, czyli kościoła, spowiedzi i sakramentów. W końcu jest tylko pośrednikiem i żeby coś zdziałać musi nakłaniać "petenta" do nawiązania/powtórnego nawiązania relacji z Bogiem, wychodzi na jedno ale człowiek nie staje przed problemem sam tylko z pomocą innego człowieka. Zagubiony pyta się Kiedy szukać pomocy u egzorcysty? Teraz szukaj pomocy u księdza egzorcysty, nie ma się nad czym zastanawiać.


N maja 05, 2013 6:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 4401
Płeć: kobieta
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
Nie zrozumiałam twojego przesłania. Czasem tak mam. Nie, no wiadomo. Jeśli trzeba to koniecznie do egzorcysty.
ps. Czemu uważasz, że stresuję? Wiesz...mają dużo pracy, a taka j-bw sama się wpakowała w kłopoty. Po jakimś czasie jak się ,,odwidziało'' to najlepiej lecieć do egzorcysty i domagać się pomocy. Prawdę mówiąc miałam z tego tytułu zahamowania przed każdym księdzem z forumowym włącznie.


N maja 05, 2013 7:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz sty 03, 2013 5:25 pm
Posty: 448
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
Jeśli sam szukasz pomocy, to nie jesteś opętany. Potrzebujesz Wiary.
Jezusa nikt nie pokona. On jest Królem i Panem. Przed Nim drży także Szatan. Oddaj Chrystusowi swoje życie, bez względu co Ciebie spotyka, bo to co Ciebie spotyka, to raczej to abyś pokładał nadzieję w Bogu przez Syna. Nie dla kasy czy dla lepszego życia, ale dla miłości do Niego, a z Niego do siebie, a z czasem dalej.
Szatan zna swoich i zawsze ciśnie Bożych. :-) i to często zanim oni sami to zobaczą. Jezus oddał życie, za każdego.
wierzysz w to?

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=Hp1th-_qleE&list=PLgZdUyvPiFunqwxkEOAN2KlO0Q6-Fr5JH&index=1


N maja 05, 2013 9:57 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 492
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
Jezus jest Królem i Panem ...
Oddaj Chrystusowi swoje życie ...
Pokładaj nadzieję w Bogu przez Syna ...dla miłości do Niego ...

Wszystko to prawda, ale niełatwa prawda. Trudna do zrozumienia, zaakceptowania i wprowadzenia w życie. W zasadzie to cel na całe życie.

Zacznij od prostej rzeczy idź do egzorcysty, porozmawiaj, przedstaw Twoje problemy, powinieneś otrzymać konkretne porady i propozycje + "jeśli się dogadacie" jakiś plan dalszych spotkań i porad na jakiś okres czasu. Ksiądz egzorcysta w KK to "osobnik" który musi się wyróżniać "pobożnością, wiedzą, roztropnością, nieskazitelnością życia, przygotowaniem", więc raczej można na nim polegać i otrzymać konkretne wskazówki "co, jak i dlaczego".


N maja 05, 2013 10:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lis 22, 2004 11:10 pm
Posty: 1133
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, prawosławie
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
ZagubionyWsobie napisał(a):
W kościele nie byłem ok 3 lata. Kiedyś moje relacje z Bogiem były zdecydowanie lepsze.


Jest jedna prosta rada na Twoje problemy: SPOWIEDŹ.

Koniecznie i bezapelacyjnie pójdź jak najszybciej do spowiedzi! Przemyśl swoje ostatnie trzy lata. Wejrzyj w swoje serce, a potem pójdź do księdza i wyrzuć wszystko z siebie. Wszystkie swoje grzechy, problemy i niepokoje i wszystko to co Ci leży na sercu. Niech to będzie szczera, płynąca z głębi serca spowiedź. Pokajaj się za swoje grzechy. Po prostu opowiedz o wszystkim na spowiedzi. Potem pójdź do Eucharystii i pomódl się do Boga. Zobaczysz, że zrobi Ci się lżej!

Jest Ci teraz ciężko i będzie coraz ciężej, ponieważ zabrakło w Twoim życiu spowiedzi. Bez przyznania się przed Bogiem do własnych słabości, do grzechów, bez szczerego pokajania się za wszystko jest naprawdę w życiu bardzo ciężko.

Może ujmę to tak. Są w naszym życiu pewne czyny, które nazywamy grzechami. Bóg zabronił nam ich czynić nie dlatego, że ot tak sobie wymyślił by ich zakazać, lecz dlatego, że wie, że jeśli człowiek je popełni, to potem będzie cierpiał. To tak jak rodzic zabraniający dziecku bawić się zapałkami. Zabrania to robić dziecku z miłości do niego, ponieważ wie, że taka zabawa zapałkami dla tego dziecka może się skończyć smutno - oparzeniem ręki i potem dziecko będzie cierpiało. Rodzic tego nie chce, bo kocha dziecko więc mu mówi - "nie baw się zapałkami".

Podobnie jest z nami. Bóg nam mówi - "nie rób tego i tego, bo potem będziesz cierpiał", "tak i taki czyn przynosi negatywne konsekwencje, które powodują potem wewnętrzne cierpienie, więc dla Twojego dobra, z miłości do Ciebie mówię Ci, nie czyń tego". Tak nam mówi Bóg. Te czyny które powodują potem nasze cierpienie nazywamy grzechami. My możemy być nawet nie wierzący, możemy się upierać że nie wierzymy w grzech, ale tak czy siak, gdy dopuścimy się czynu który nazywamy grzechem, to po jego dokonaniu odczujemy w duszy wewnętrzne rozdarcie, taką dysharmonię. Jest to bardzo bolesne. To takie cierpienie duchowe.

Im więcej dopuszczamy się czynów które chrześcijaństwo nazywa grzechami tym większe sieją one spustoszenia w duszy. Każdy kolejny grzech, to kolejna porcja dysharmonii i rozdarcia wlana do naszego wnętrza. Im więc w nas grzechu, ty więcej w nas tego wewnętrznego rozdarcia i tym bardziej cierpimy duchowo. Gdy nic z tym nie robimy, to po jakimś czasie czujemy w sercu, w naszym wnętrzu, taką dysharmonię, że staje się ona nie do wytrzymania. Zbyt wiele się w nas kumuluje. A wtedy wywołuje to olbrzymie cierpienia duchowe. Ogromne wewnętrzne rozdarcie.

Człowiek nie jest w stanie wytrzymać z takim wewnętrznym rozdarciem i szuka sposobu, który pozwoli mu to wewnętrzne cierpienie zlikwidować. Niektórzy szukają ukojenia w alkoholu, inni w narkotykach, a jeszcze inni u psychiatry. Wszystko to daje ukojenie tylko na krótką chwilę, bo potem ten wewnętrzny ból wraca.

Kto nas może z tego stanu wyrwać? Kto może nas od tego stanu wybawić? Odpowiedź jest tylko jedna - Chrystus! Dlatego nazywamy Go Zbawicielem, ponieważ tylko on może nas na stałe wyrwać z tego stanu wewnętrznego cierpienia. Tylko On nas może od tego Zbawić! Nie ma innego lekarstwa. Jak skorzystać z Jego pomocy? To bardzo proste - PÓJŚĆ DO SPOWIEDZI. To jest lekarstwo, które daje nam Chrystus. Trzeba pójść do spowiedzi i tam wyrzucić z siebie wszystko, co leży na sercu. Przyznać się do wszystkiego. Spowiedź musi być szczera! Gdy kapłan przeczyta nad nami modlitwę rozgrzeszenia spłynie na nas niewidzialna dla oka, ale odczuwalna dla duszy Łaska Boża i wtedy poczujemy wewnętrzny spokój. Ten ból wewnętrzny, to uczucie rozdarcia i dysharmonii w duszy nareszcie zniknie. Skończy się nasze cierpienie. To Chrystus udziela nam Siebie w Łasce Bożej. Ona wymazuje nasze grzechy i ich konsekwencje. Przywraca wewnętrzny spokój i uczucie harmonii w naszym wnętrzu. Sam Chrystus podkreślił to w słowach - "Pokój mój daję Wam! Nie tak jak świat daje, JA wam daję!". Ten pokój dany przez Chrystusa wleje się do naszej duszy w sakramencie spowiedzi. Żeby nasze uzdrowienie było pełne konieczne jest jeszcze pójście po spowiedzi do Eucharystii.

Tak więc "Zagubiony w Sobie", jest Ci ciężko, ponieważ długo nie byłeś w spowiedzi. Pójdź do spowiedzi i niech to będzie szczera spowiedź. Potem przystąp do sakramentu Eucharystii. Zobaczysz, ze zrobi Ci się lżej!

_________________
http://www.ksiega-starcow.blogspot.com
http://www.orthphoto.net


N maja 05, 2013 11:39 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 4401
Płeć: kobieta
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
j-bw nie wie jak ZagubionyWsobie, ale j-bw dziękuje Nektariuszowi za te parę zdań o Pokoju. Wczoraj na homilii słyszała wypowiedź księdza na ten temat, ale nie zrozumiała i zgłupiała. Nektariusz rozwiał wątpliwości. :)


Pn maja 06, 2013 5:03 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lip 26, 2004 11:23 pm
Posty: 75
Lokalizacja: Trójmiasto
Post Re: Kiedy szukać pomocy u egzorcysty?
Zagubionywsobie napisał(a):
Witam.

Chciałem się Was poradzić jako osób wierzących.
W moim życiu bardzo źle sie układa, w pracy, w sprawach osobistych, w zdrowiu. Wszyscy którzy widzą niektóre zbiegi okoliczności mówią że mam wyjątkowego pecha. Ja sam czuję się coraz gorzej psychicznie. Myślę o tym żeby porozmawiać/ pomodlić się z księdzem, ale boje się że mnie wyśmieje, że przesadzam. Jaki są wskazania żeby udać się do księdza egzorcysty.


Spokojnie, nie bój się. Na pewno ksiądz Cię nie wyśmieje i nie odrzuci. Nawet jeśli by tak się stało, w co bardzo wątpię, to znaczy że nie jest wrażliwym i dobrze przygotowanym do swej posługi kapłanem, wtedy po prostu poszukaj innego. Nie daj się zwyciężyć lękowi, on na pewno będzie, ale staraj się go odrzucić i działać mimo niego. Bóg i Kościół są po Twojej stronie.

spróbuj modlić się do św. Michała Archanioła, spróbuj, nawet jeśli nie będzie łatwo:

Święty Michale Archaniele,
wspomagaj nas w walce
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha,
bądź naszą obroną,
oby go Bóg pogromić raczył
o to pokornie prosimy
a Ty, wodzu Niebieskich Zastępów,
szatana i inne duchy złe,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła
Amen

Pamiętaj o tym, że Bóg Cię kocha. Naprawdę Cię kocha. On nie chce śmierci grzesznika, ale żeby się nawrócił i żył.
Pomodlę się za Ciebie.

_________________
Każdy nowy dzień jest kwiatem, który zakwita w naszych rękach. Tam gdzie się kocha, nigdy nie zapada noc.
A.M.


Wt maja 07, 2013 5:29 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Justyna1t, markus777, mindmonkey i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

Kontakt i o nas | Wspomoz nas | Reklama | Ksiega Gosci


Copyright (C) Salwatorianie 2000-2014