Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lut 16, 2019 10:43 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Reforma kalendarza 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 456
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Reforma kalendarza
Czy gdyby papież zaproponował reformę kalendarza w celu udoskonalenia obecnego gregoriańskiego, to bylibyście za takim rozwiązaniem czy wolelibyście żeby zostało tak jak jest?

1. Rok byłby podzielony najpierw na pory roku, a dopiero potem na miesiące. Tygodnie zostają siedmiodniowe oczywiście - to podstawa.
Chodzi o to, żeby 1 stycznia zawsze wypadał w pierwszy dzień zimy, 1 kwietnia w pierwszy dzień wiosny, 1 lipca w pierwszy dzień lata, a 1 października w pierwszy dzień jesieni. Boże Narodzenie obchodzilibyśmy wtedy 4 stycznia, bo to byłby czwarty dzień zimy, czyli tak samo jak teraz, bo 25 grudnia jest czwartym dniem zimy. Minusem byłoby obchodzenie Nowego Roku przed Bożym Narodzeniem.
2. Lata przestępne układałyby się same, tzn. nie istniałyby te obliczenia, że podzielne przez 100 i niepodzielne przez 400 itp. Po prostu noc sylwestrowa wypadałaby zawsze w najdłuższą noc w roku. Można by też po prostu zrobić Boże Narodzenie 1 stycznia, czyli w Nowy Rok (pierwszego dnia zimy - odpowiednik dzisiejszego 22 grudnia). Po prostu Boże Narodzenie byłoby jednocześnie pierwszym dniem Nowego Roku. Wigilia (31 grudnia) to byłby ostatni dzień jesieni (odpowiednik dzisiejszego 21 grudnia), a najdłuższa noc w roku byłaby nocą sylwestrową i pasterką jednocześnie.
3. W tej reformie chodziłoby tylko i wyłącznie o to, żeby zsynchronizować rok z porami roku, a pory roku z miesiącami. Nic więcej. Rok pozostałby ten sam. Nie chodzi o to, żeby szukać prawdziwego roku narodzenia Chrystusa.

Dla przykładu gdyby ta reforma miała nastąpić w tym roku, to pierwszego dnia zimy zamiast 22 grudnia 2018 następuje 1 stycznia 2019 (Nowy Rok i pierwszy dzień Bożego Narodzenia).


So lis 24, 2018 11:01 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Dociekliwy napisał(a):
Czy gdyby papież zaproponował reformę kalendarza w celu udoskonalenia obecnego gregoriańskiego, to bylibyście za takim rozwiązaniem czy wolelibyście żeby zostało tak jak jest?

1. Rok byłby podzielony najpierw na pory roku, a dopiero potem na miesiące. Tygodnie zostają siedmiodniowe oczywiście - to podstawa.
Chodzi o to, żeby 1 stycznia zawsze wypadał w pierwszy dzień zimy, 1 kwietnia w pierwszy dzień wiosny, 1 lipca w pierwszy dzień lata, a 1 października w pierwszy dzień jesieni. Boże Narodzenie obchodzilibyśmy wtedy 4 stycznia, bo to byłby czwarty dzień zimy, czyli tak samo jak teraz, bo 25 grudnia jest czwartym dniem zimy. Minusem byłoby obchodzenie Nowego Roku przed Bożym Narodzeniem.
2. Lata przestępne układałyby się same, tzn. nie istniałyby te obliczenia, że podzielne przez 100 i niepodzielne przez 400 itp. Po prostu noc sylwestrowa wypadałaby zawsze w najdłuższą noc w roku. Można by też po prostu zrobić Boże Narodzenie 1 stycznia, czyli w Nowy Rok (pierwszego dnia zimy - odpowiednik dzisiejszego 22 grudnia). Po prostu Boże Narodzenie byłoby jednocześnie pierwszym dniem Nowego Roku. Wigilia (31 grudnia) to byłby ostatni dzień jesieni (odpowiednik dzisiejszego 21 grudnia), a najdłuższa noc w roku byłaby nocą sylwestrową i pasterką jednocześnie.
3. W tej reformie chodziłoby tylko i wyłącznie o to, żeby zsynchronizować rok z porami roku, a pory roku z miesiącami. Nic więcej. Rok pozostałby ten sam. Nie chodzi o to, żeby szukać prawdziwego roku narodzenia Chrystusa.

Dla przykładu gdyby ta reforma miała nastąpić w tym roku, to pierwszego dnia zimy zamiast 22 grudnia 2018 następuje 1 stycznia 2019 (Nowy Rok i pierwszy dzień Bożego Narodzenia).


O kurza twarz...
Osobiście wniósłbym ,,małą,,poprawkę.
Pierwszy grudzień-zima
Pierwszy marzec -wiosna
Pierwszy czerwiec-lato
Pierwszy wrzesień...jesień.
Znika przy tym ,,problem,, z Bożym Narodzeniem (jeśli dobrze to rozkminiłem).
Tak czy owak-świetny plan.
Czekam na ruch Papieża.


So lis 24, 2018 11:17 am
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 456
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
rzymskikatolpancerny napisał(a):
Dociekliwy napisał(a):
Czy gdyby papież zaproponował reformę kalendarza w celu udoskonalenia obecnego gregoriańskiego, to bylibyście za takim rozwiązaniem czy wolelibyście żeby zostało tak jak jest?

1. Rok byłby podzielony najpierw na pory roku, a dopiero potem na miesiące. Tygodnie zostają siedmiodniowe oczywiście - to podstawa.
Chodzi o to, żeby 1 stycznia zawsze wypadał w pierwszy dzień zimy, 1 kwietnia w pierwszy dzień wiosny, 1 lipca w pierwszy dzień lata, a 1 października w pierwszy dzień jesieni. Boże Narodzenie obchodzilibyśmy wtedy 4 stycznia, bo to byłby czwarty dzień zimy, czyli tak samo jak teraz, bo 25 grudnia jest czwartym dniem zimy. Minusem byłoby obchodzenie Nowego Roku przed Bożym Narodzeniem.
2. Lata przestępne układałyby się same, tzn. nie istniałyby te obliczenia, że podzielne przez 100 i niepodzielne przez 400 itp. Po prostu noc sylwestrowa wypadałaby zawsze w najdłuższą noc w roku. Można by też po prostu zrobić Boże Narodzenie 1 stycznia, czyli w Nowy Rok (pierwszego dnia zimy - odpowiednik dzisiejszego 22 grudnia). Po prostu Boże Narodzenie byłoby jednocześnie pierwszym dniem Nowego Roku. Wigilia (31 grudnia) to byłby ostatni dzień jesieni (odpowiednik dzisiejszego 21 grudnia), a najdłuższa noc w roku byłaby nocą sylwestrową i pasterką jednocześnie.
3. W tej reformie chodziłoby tylko i wyłącznie o to, żeby zsynchronizować rok z porami roku, a pory roku z miesiącami. Nic więcej. Rok pozostałby ten sam. Nie chodzi o to, żeby szukać prawdziwego roku narodzenia Chrystusa.

Dla przykładu gdyby ta reforma miała nastąpić w tym roku, to pierwszego dnia zimy zamiast 22 grudnia 2018 następuje 1 stycznia 2019 (Nowy Rok i pierwszy dzień Bożego Narodzenia).


O kurza twarz...
Osobiście wniósłbym ,,małą,,poprawkę.
Pierwszy grudzień-zima
Pierwszy marzec -wiosna
Pierwszy czerwiec-lato
Pierwszy wrzesień...jesień.
Znika przy tym ,,problem,, z Bożym Narodzeniem (jeśli dobrze to rozkminiłem).
Tak czy owak-świetny plan.
Czekam na ruch Papieża.


Wiesz - wbrew opiniom grudzień jest bardziej miesiącem jesiennym niż zimowym. 21 dni grudnia należy do jesieni, a tylko 10 do zimy. Poza tym Twoja poprawka powoduje, że jedna pora roku (zima) leży na przełomie lat. U mnie rok, pora roku i miesiąc zaczynają się tego samego dnia. U mnie "gubimy" dziesięć dni od 22 do 31 grudnia. "Wycinamy" je z kalendarza. U Ciebie 1 grudnia będzie musiał być od 1 grudnia do 22 grudnia w kalendarzu obecnym, bo co innego zrobisz, skoro w Twojej propozycji obecny 1 grudnia wypada 21 dni przed Twoim 1 grudnia?


So lis 24, 2018 11:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 15445
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Strasznie kombinujesz w tej swojej propozycji. Swoją drogą, to sprawdziłeś chociaż dlaczego w obecnym kalendarzu są te zabawy z latami przestępnymi?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So lis 24, 2018 11:46 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 456
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Nie sądzę żeby to było straszne kombinowanie. Chodzi tylko o synchronizację pór roku z miesiącami.

Tak - wiem o co chodzi. Kalendarz juliański "spóźnia się" o jeden dzień raz na 128 lat. Dzieje się tak dlatego, że tam jest rok przestępny co cztery lata bez żadnych wyjątków. U nas w gregoriańskim jeden dzień "spóźnia się" co 3322 lata bodajże po wprowadzeniu poprawek w 1582 roku. U mnie też oczywiście będą lata przestępne, ale wynikną one same przez się poprzez stosowanie zasady, że najdłuższa noc w roku ma być zawsze nocą łączącą stary rok z nowym. Po prostu jest to najdokładniejszy sposób.


So lis 24, 2018 12:06 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 251
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Cytuj:
Dociekliwy napisał:
Chodzi o to, żeby 1 stycznia zawsze wypadał w pierwszy dzień zimy, 1 kwietnia w pierwszy dzień wiosny, 1 lipca w pierwszy dzień lata, a 1 października w pierwszy dzień jesieni. Boże Narodzenie obchodzilibyśmy wtedy 4 stycznia, bo to byłby czwarty dzień zimy, czyli tak samo jak teraz, bo 25 grudnia jest czwartym dniem zimy. Minusem byłoby obchodzenie Nowego Roku przed Bożym Narodzeniem.

A jak by to wyglądało na półkuli południowej, na której pory roku są odwrotne niż u nas???
Czasem Szanowny Kolego mam wrażenie, że Ty sobie robisz żarty.
!. Kalendarz musi być uniwersalny dla całego świata, a nie tylko dla miejscowości w której Ty mieszkasz. Nawet w Polsce są duże różnice między południem i północą, w górach zima przychodzi wcześniej niż na nizinach. A co ze zmianami klimatu, ociepleniami, oziębieniami.
A strefa równikowa gdzie nie ma zimy tylko pora deszczowa, albo na Grenlandii?
2. Co u licha w dzisiejszych czasach ma do kalendarza Papież? Kalendarz został stworzony we wczesnym średniowieczu, kiedy pozycja Papieża była zupełnie inna niż dziś. Wtedy cała nauka i wiedza skupiała się w klasztorach i kościołach. Kościół rozwijał naukę, tworzył szkoły na poziomie podstawowym i wyższym. Było to środowisko najlepiej wykształcone i nic dziwnego, że wszelki postęp cywilizacyjny pochodził z kręgów kościelnych.
W dzisiejszych czasach istnieją olbrzymie, samodzielne ośrodki naukowo-badawcze i ciężko sobie wyobrazić, żeby Papież narzucał jakąś swoją koncepcję całemu światu, w tym także naukowemu.
Wymyślasz Kolego bajki.


So lis 24, 2018 5:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 15445
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Dociekliwy napisał(a):
Nie sądzę żeby to było straszne kombinowanie. Chodzi tylko o synchronizację pór roku z miesiącami.

No to tak się nie da, bo Twoja reforma "synchronizuje" początki miesięcy z astronomicznymi początkami pór roku, a nie klimatycznymi. W dodatku dotyczy tylko półkuli północnej. Na południowej wszystko jest przesunięte o pół roku.

Cytuj:
Tak - wiem o co chodzi. Kalendarz juliański "spóźnia się" o jeden dzień raz na 128 lat. Dzieje się tak dlatego, że tam jest rok przestępny co cztery lata bez żadnych wyjątków. U nas w gregoriańskim jeden dzień "spóźnia się" co 3322 lata bodajże po wprowadzeniu poprawek w 1582 roku. U mnie też oczywiście będą lata przestępne, ale wynikną one same przez się poprzez stosowanie zasady, że najdłuższa noc w roku ma być zawsze nocą łączącą stary rok z nowym. Po prostu jest to najdokładniejszy sposób.

Tyle, że to nic nie da, bo w kalendarzu juliańskim również istniał rok przestępny, a mimo to nie był on dokładny. Ty zaś nie sprawdziłeś, co jasno widać po Twoim pomyśle, jak wypada przesilenie zimowe w poszczególnych latach (nie mówiąc już o tym, że jak znam życie, nie wykonałeś żadnych obliczeń aby sprawdzić o ile będzie się różniła długość Twojego roku od czasu obiegu orbitalnego Ziemi wokół Słońca).

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So lis 24, 2018 5:53 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 456
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Robert55 napisał(a):
Cytuj:
Dociekliwy napisał:
Chodzi o to, żeby 1 stycznia zawsze wypadał w pierwszy dzień zimy, 1 kwietnia w pierwszy dzień wiosny, 1 lipca w pierwszy dzień lata, a 1 października w pierwszy dzień jesieni. Boże Narodzenie obchodzilibyśmy wtedy 4 stycznia, bo to byłby czwarty dzień zimy, czyli tak samo jak teraz, bo 25 grudnia jest czwartym dniem zimy. Minusem byłoby obchodzenie Nowego Roku przed Bożym Narodzeniem.

A jak by to wyglądało na półkuli południowej, na której pory roku są odwrotne niż u nas???
Czasem Szanowny Kolego mam wrażenie, że Ty sobie robisz żarty.
!. Kalendarz musi być uniwersalny dla całego świata, a nie tylko dla miejscowości w której Ty mieszkasz. Nawet w Polsce są duże różnice między południem i północą, w górach zima przychodzi wcześniej niż na nizinach. A co ze zmianami klimatu, ociepleniami, oziębieniami.
A strefa równikowa gdzie nie ma zimy tylko pora deszczowa, albo na Grenlandii?
2. Co u licha w dzisiejszych czasach ma do kalendarza Papież? Kalendarz został stworzony we wczesnym średniowieczu, kiedy pozycja Papieża była zupełnie inna niż dziś. Wtedy cała nauka i wiedza skupiała się w klasztorach i kościołach. Kościół rozwijał naukę, tworzył szkoły na poziomie podstawowym i wyższym. Było to środowisko najlepiej wykształcone i nic dziwnego, że wszelki postęp cywilizacyjny pochodził z kręgów kościelnych.
W dzisiejszych czasach istnieją olbrzymie, samodzielne ośrodki naukowo-badawcze i ciężko sobie wyobrazić, żeby Papież narzucał jakąś swoją koncepcję całemu światu, w tym także naukowemu.
Wymyślasz Kolego bajki.


Na półkuli południowej wyglądałoby odwrotnie, tak jak teraz jest odwrotnie. 1 stycznia to byłby pierwszy dzień lata, tak jak teraz jest nim 22 grudnia.

Oczywiście, że kalendarz musi być uniwersalny dla całego świata. To nie pogodę dostosowujemy do kalendarza, tylko kalendarz do pogody.
Poza tym tu nie chodzi o pogodę, tylko astronomię i nawet jak 22 grudnia w pierwszy dzień zimy będzie 40 stopni na plusie, to nie zmienia to faktu, że jest to pierwszy dzień zimy, bo Słońce wchodzi w gwiazdozbiór Koziorożca. No chyba, że wtedy zrobimy przez cały rok lipiec. Nic nie zmieni tego, że w roku istnieją cztery momenty (dwie równonoce i dwa przesilenia), które następowały, następują i będą następować bez względu na pogodę, wysokość nad poziomem morza czy szerokość geograficzną. Przesilenia i równonoce następują w tym samym momencie na całej kuli ziemskiej, tylko po jednej stronie planety następuję wiosna, a na drugiej jesień, albo po jednej stronie planety jest wtedy dzień, a po drugiej noc. Ale moment jest ten sam.

Gdyby kalendarz zmieniły świeckie rządy światowe, to papież by się do tego dostosował? Nie sądzę. To jest tylko szczęśliwy zbieg okoliczności, że kalendarz gregoriański obowiązuje jako kalendarz państwowy w większości państw świata. Po prostu ten kalendarz wygrał, bo okazał się najlepszy, ale np. w krajach prawosławnych, w których też obowiązuje urzędowo gregoriański, to w cerkwiach dalej liturgicznym jest juliański. My mamy szczęście, że urzędowy jest tożsamy z gregoriańskim.


So lis 24, 2018 6:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 456
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Yarpen Zirgin napisał(a):
Dociekliwy napisał(a):
Nie sądzę żeby to było straszne kombinowanie. Chodzi tylko o synchronizację pór roku z miesiącami.

No to tak się nie da, bo Twoja reforma "synchronizuje" początki miesięcy z astronomicznymi początkami pór roku, a nie klimatycznymi. W dodatku dotyczy tylko półkuli północnej. Na południowej wszystko jest przesunięte o pół roku.

Cytuj:
Tak - wiem o co chodzi. Kalendarz juliański "spóźnia się" o jeden dzień raz na 128 lat. Dzieje się tak dlatego, że tam jest rok przestępny co cztery lata bez żadnych wyjątków. U nas w gregoriańskim jeden dzień "spóźnia się" co 3322 lata bodajże po wprowadzeniu poprawek w 1582 roku. U mnie też oczywiście będą lata przestępne, ale wynikną one same przez się poprzez stosowanie zasady, że najdłuższa noc w roku ma być zawsze nocą łączącą stary rok z nowym. Po prostu jest to najdokładniejszy sposób.

Tyle, że to nic nie da, bo w kalendarzu juliańskim również istniał rok przestępny, a mimo to nie był on dokładny. Ty zaś nie sprawdziłeś, co jasno widać po Twoim pomyśle, jak wypada przesilenie zimowe w poszczególnych latach (nie mówiąc już o tym, że jak znam życie, nie wykonałeś żadnych obliczeń aby sprawdzić o ile będzie się różniła długość Twojego roku od czasu obiegu orbitalnego Ziemi wokół Słońca).


A dlaczego ma się synchronizować akurat z klimatycznymi a nie z astronomicznymi?
Jeżeli wszystko jest przesunięte dokładnie o pół roku, to logiczne jest, że tam na południu noc sylwestrowa będzie najkrótszą w roku, skoro nasza będzie najdłuższa. Z automatu to się dzieje.

Zrobiłem bardzo szczegółowe obliczenia i jeżeli nigdzie się nie pomyliłem, to wygląda to w ten sposób:
2001 - 365 dni (zima 89, wiosna 92, lato 94, jesień 90)
2002 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2003 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 89)
2004 - 366 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 90)
2005 - 365 dni (zima 89, wiosna 92, lato 94, jesień 90)
2006 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2007 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2008 - 366 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 90)
2009 - 365 dni (zima 89, wiosna 92, lato 94, jesień 90)
2010 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2011 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2012 - 366 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 90)
2013 - 365 dni (zima 89, wiosna 92, lato 94, jesień 90)
2014 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2015 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2016 - 366 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 90)
2017 - 365 dni (zima 89, wiosna 92, lato 94, jesień 90)
2018 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2019 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2020 - 366 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 90)
2021 - 366 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 90)
2022 - 365 dni (zima 89, wiosna 92, lato 94, jesień 90)
2023 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 93, jesień 90)
2024 - 365 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 89)
2025 - 366 dni (zima 89, wiosna 93, lato 94, jesień 90)

1. Danych do pozostałych lat nie jestem w stanie obliczyć, ponieważ nie znam godzin rozpoczęcia astronomicznych pór roku w tych latach.
2. Godziny rozpoczęcia pór roku to godziny ze strefy czasowej, w której leży Betlejem. Chodzi o to, żeby noc narodzenia Pana była zawsze najdłuższa w Betlejem.
3. Godziny sporządzone tak, jakby przez cały rok obowiązywał w Izraelu czas zimowy, który jest czasem naturalnym i w którym Słońce góruje o godzinie 12:00, a nie tak jak podczas obowiązywania czasu letniego o godzinie 13:00.
4. Pory roku następują o różnych godzinach w ciągu doby. Doba, której większość godzin leży w danej porze roku zaliczana jest do tej pory roku.
5. Pory roku dotyczą półkuli północnej co nie zmienia faktu, że kalendarz obowiązywałby również na półkuli południowej. Po prostu jeżeli u nas zaczyna się zima to u nich lato i odwrotnie, albo jeżeli u nas zaczyna się wiosna to u nich jesień i odwrotnie.


So lis 24, 2018 6:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 15445
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Czyli nic nie obliczyłeś i nie wiadomo o ile Twój rok będzie dłuższy lub krótszy od czasu, w którym Ziemia okrąża Słońce.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So lis 24, 2018 7:02 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Jakiś postęp Panowie?
Moje kalendarze już płoną na stosie ! :D


So lis 24, 2018 7:10 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2832
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Najprościej jest uznawać tak jak jest i nie kombinować. Liczenie dni w związku z tym, liczenie upływu czasu. Jest zabiegiem porządkującym naliczania upływu czasu. Nazewnictwo miesięcy jest tylko nazewnictwem. Nazwy tak brzmią i to wszystko. Mogą brzmieć inaczej, bedzie to to samo. Każe zmiany mają mieć jakieś usprawnienie. Pytanie jakie ono ma być?
Dotychczasowy kalendarz ma tak rozwiązany podział na okresy typu miesiące, by mniej więcej te same pory co roku, przypadały na takie same pozycje gwiazd na niebie. Tak jest gdy kierujemy się kalendarzem astronomicznym. Jednak to sprawia że dochodzi do rozbierzności w tych pozycjach, z tąd powstalły lata przestępne i dodatkowy dzień w lutym.
Nie widzę w tym prawdziwego problemu. Bo każde ustalenia, będą tak samo obowiązujące. A same ustalenia niczego nie wnoszą, poza samym ustaleniem. Można by skonstruować kalendarz linearny, oparty o dokładność odczytu rozpadu radioaktywnego. Który zliczał by czas linearnie, według kolejności matematycznej lczbowej. Czyli rosły by tylko liczby bez żadnych nazw. W sumie w dobie komputerowych nalczeń miało by to sens taki, że cyferki wprost odpowiadały by naliczeniom maszyn liczących. Bez dodatkowych przeliczników. Powodowało by to bezpośrednie liczbowe określanie upływu czasu. Bezpośrednie jego określanie od danego momentu. Można by mieć wtedy swe osobiste tajmery czasu swego życia, naliczające linearnie swój czas. Jednak to wszystko jest sprawa uznaniowa, moża i tak. Jednak jeśli proponuje się jakieś zmiany, musi wynikać to z jakichś istotnych powodów.
Wykaż -Dociekliwy istotne błędy w obecnym kalendarzu. Istotne czyli powodujące jakieś nieporozumienia. Inaczej twa propozycja będzie tylko teoretyczmą próbą zrobienia innego makijażu. Kobieta z tym czy innym makijażem jest tą samą kobietą. Że tak porównam.
Inna sprawa to. Grzech z raju to nie uznawanie reguł ustalonych już przez Boga. Złamanie ich. Proponujesz łamanie już istniejących zasad. Czyli a piać to samo jak w raju.
Więc jeszcze raz, co złego powoduje obecne naliczanie czasu? Złgo, nie zaś wyobrażenia że coś jest złe.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So lis 24, 2018 7:12 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 456
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Yarpen Zirgin napisał(a):
Czyli nic nie obliczyłeś i nie wiadomo o ile Twój rok będzie dłuższy lub krótszy od czasu, w którym Ziemia okrąża Słońce.


Jeżeli rok w rok lata będą się zaczynały w najdłuższą noc w roku to zgadnij. Chyba logiczne jest to, że mój rok będzie z automatu najbardziej odpowiadał czasowi, w którym Ziemia okrąża Słońce.

Chodzi o to, że ja dostosowałem kalendarz do obrotu Ziemi wokół Słońca a nie odwrotnie. Nowy Rok zawsze będzie zaczynał się w najdłuższą noc w roku w strefie czasowej, w której leży Betlejem. Wyobraź sobie, że coś takiego zdecydowano by w 1582 roku, kiedy wprowadzano kalendarz gregoriański. To by załatwiło sprawę. Ta jedna zasada. A lata przestępne same by wychodziły kiedy mają nastąpić. Oczywiście zapewne istnieje jakiś sposób i jakiś wzór na obliczenie które lata w przyszłości będą przestępne, ale ja nie jestem matematykiem. Jedna zasada: rok zaczyna się zawsze w najdłuższą noc w roku na półkuli północnej (w Betlejem), czyli w najkrótszą noc na półkuli południowej. Tyle.
A tak to za 3000 ileś tam lat będziemy mieli znowu problem, bo okaże się, że jesteśmy o jeden dzień spóźnieni w stosunku do ruchu obiegowego Ziemi wokół Słońca.


So lis 24, 2018 7:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 15445
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
Dociekliwy napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Czyli nic nie obliczyłeś i nie wiadomo o ile Twój rok będzie dłuższy lub krótszy od czasu, w którym Ziemia okrąża Słońce.


Jeżeli rok w rok lata będą się zaczynały w najdłuższą noc w roku to zgadnij.

Nie prościej się przyznać, że nie policzyłeś i swoje pomysły bierzesz z sufitu?

Cytuj:
Chyba logiczne jest to, że mój rok będzie z automatu najbardziej odpowiadał czasowi, w którym Ziemia okrąża Słońce.

Przykro mi, ale nie będzie. Sprawdziłeś w ogóle ile trwa okres orbitalny Ziemi?

Cytuj:
Chodzi o to, że ja dostosowałem kalendarz do obrotu Ziemi wokół Słońca a nie odwrotnie.

Przykro mi, ale kolejny raz nie masz racji. Dopasowałeś kalendarz do dnia, w którym ma miejsce przesilenie zimowe, a nie obrotu Ziemi wokół Słońca. Gdybyś chciał dopasować go do okresu orbitalnego Ziemi, to początek roku wypadał by dokładnie w momencie przesilenia zimowego, a nie w ciągu iluś tam godzin od niego.

Cytuj:
Nowy Rok zawsze będzie zaczynał się w najdłuższą noc w roku w strefie czasowej, w której leży Betlejem.

A dlaczego akurat w Betlejem, a nie np. Koziej Wólce? Miejsce dobre jak każde inne.

Cytuj:
Wyobraź sobie, że coś takiego zdecydowano by w 1582 roku, kiedy wprowadzano kalendarz gregoriański. To by załatwiło sprawę.

Zadam Ci jedno istotne pytanie: Jakie masz wykształcenie astronomiczne i jakie rzeczywiste obliczenia wykonałeś w czasie swoich rozmyślań nad reformą kalendarza?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


So lis 24, 2018 7:26 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 456
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reforma kalendarza
witoldm napisał(a):
Wykaż -Dociekliwy istotne błędy w obecnym kalendarzu. Istotne czyli powodujące jakieś nieporozumienia. Inaczej twa propozycja będzie tylko teoretyczmą próbą zrobienia innego makijażu. Kobieta z tym czy innym makijażem jest tą samą kobietą. Że tak porównam.
Inna sprawa to. Grzech z raju to nie uznawanie reguł ustalonych już przez Boga. Złamanie ich. Proponujesz łamanie już istniejących zasad. Czyli a piać to samo jak w raju.
Więc jeszcze raz, co złego powoduje obecne naliczanie czasu? Złgo, nie zaś wyobrażenia że coś jest złe.


1. Kalendarz gregoriański późni się o jeden dzień co 3322 lata (za Wikipedią). Oznacza to, że w którymś roku przestępnym (nie wiem w którym) luty będzie miał 29 dni niepotrzebnie. Czyli któryś rok (nie wiem który) niepotrzebnie będzie przestępny.
2. Miesiące leżą na granicach pór roku (grudzień, marzec, czerwiec, wrzesień) i na dodatek zaliczane są do tych pór roku, które w tych miesiącach tylko się zaczynają, ale zajmują tylko 1/3 danego miesiąca (np. grudzień jest zaliczany do zimy, choć tylko dziesięć dni grudnia jest w zimie, a reszta to jesień).
3. Celem tej reformy jest tylko i wyłącznie synchronizacja pór roku z miesiącami. Żeby zsynchronizować zimę z miesiącami styczeń, luty i marzec, to 1 stycznia musi zaczynać się astronomiczna zima, czyli w najdłuższą noc w roku. Czyli 1 stycznia przenosimy na obecne 22 grudnia. Dlaczego zima ma być w styczniu, lutym i marcu, a nie w grudniu, styczniu i lutym? Ponieważ obecny 1 stycznia jest bliżej pierwszego dnia zimy niż obecny 1 grudnia - to po pierwsze. Po drugie grudzień jest de facto miesiącem jesiennym, ponieważ aż 21 dni przypada na jesień. Po trzecie chcę, aby Nowy Rok zaczynał się nie tylko nowym miesiącem, ale również nową porą roku. Jeżeli to 1 grudnia przeniesiemy na pierwszy dzień zimy (odpowiednik 22 grudnia) to albo:
- grudzień musiałby zostać pierwszym miesiącem w roku (co jest absurdalne), bo chcemy żeby pierwszy dzień zimy był pierwszym dniem Nowego Roku,
- grudzień byłby pierwszym miesiącem zimy, ale ostatnim w roku.
Obie opcje są złe.


So lis 24, 2018 7:36 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL