Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 17, 2017 9:45 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi. 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 787
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
Miłość to jedna z relacji międzyosobowych.


Cz paź 12, 2017 10:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10820
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
Dyskusji bez mącenia pragniesz? Miłość można rozwazać na poziomie emocjonalnym oraz postaw. Relacyjność człowieka wynika z programu genetycznego, ale niekoniecznie musi być oparta na miłości; ta oparta na miłości upodabnia nas do Trójcy, więc wymaga trudu wypracowania. Nie mogę lubić każdego człowieka (to sfera emocjonalna), ale kochanie nieprzyjaciela jest dowodem działania Boga w człowieku, Bóg może budować na tej naturze dojrzalego człowieka a więc takiego, u którego relacyjność oparta jest na milości, czyli pragnieniu dobra drugiego człowieka. Co jest prawdziwym dobrem, nasuwa się kolejne pytanie. O łaskę miłości należy prosić, modlić się, by nigdy w nas nie zamieszkały: uraza, nienawiść (odróżnia się emocje od postawy) i tandetne uczucia. Ogólnie, bo diabeł tkwi w szczegółach.

Instrukcja obsługi. Zobacz w kimś kto wyprowadza z równowagi swoje trzyletnie dziecko, które potrafi uderzyć boleśnie rodzica a rodzic nie wpadnie w gniew. Potrenować i działa.


Cz paź 12, 2017 10:57 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 787
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
Ale rozumiem, że nie kwestionujesz definicji, którą podałem.


Pt paź 13, 2017 1:35 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10820
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
Nie. O relacyjność bowiem chodzi. Wzorcem jest Trójca Święta, czyli relacyjny Bóg.


Pt paź 13, 2017 1:39 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 787
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
merss napisał(a):
Nie. O relacyjność bowiem chodzi. Wzorcem jest Trójca Święta, czyli relacyjny Bóg.

Większość twoich tekstów po prostu nie rozumiem.


Pt paź 13, 2017 1:58 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10820
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
Odpowiedziałam, że zgadzam się z tym co napisałeś. Sprobuję doprecyzować, Mam nadzieję że nie zapętlę. Podobieństwo człowieka do Boga polega właśnie na relacyjności opartej na miłości. Jak powinna ona wyglądać ujęte jest we wzorcu wzajemnych relacji wewnątrz Trójcy Świętej. Na zewnątrz to relacja Bóg - człowiek, gdzie miłość ma charakter bezwzględny. Bóg nie wyklucza żadnego człowieka, jedynie człowiek może nie odwzajemnić tej relacji. A człowiek powinien się uczyć tej milości. Ma na to całe życie. Relacja ma charakter hotyzontalny i wertykalny.

ST jest najbardziej realistycznym, najprawdziwszym wyrazem prawdy ludzkego serca. Gdy człowiek jest jeszcze nieokrzesany i mało uległy, daleki od milosiernego Boga, gdy nie jest przemieniony 'ponownie do życia powolany', nie z ginacego nasienia, ale z niezniszczalnego dzięki słowu Boga, które jest żywe i trwa (1P 1,23) wówczas jest pełen przemocy, barbarzyński i bezlitosny wobec nieprzyjaciół.
Do dziś zachowaliśmy ducha i postępowanie człowieka starotestamentalnego. Czy miłujemy swojego przeciwnika i dzialamy na rzecz jego sukcesu i powodzenia? Nawet tego często nie rozumiemy, my wierzący. Bóg nie powiedział, że nie mamy mieć nieprzyjaciół, ale że mamy ich miłować. Kto opanuje tę sztukę zapisuje się w księdze świętych. Oni wiedzą też co oznacza w praktyce taka relacja. Nie oznacza bowiem akceptacji. Jak mówi Kohelet: nic nowego nie ma pod słońcem; (Koh1, 9)

Słowa o relacji opartej na miłości trudno nam wcielić w etyczne postępowanie. Nawet etyka świecka to odrzuca, bo tam punktem odniesienia jest zbiorowość i użyteczność.

Nie potrafisz wchodzić w relacje i ich pielęgnować, pozostaniesz samotny. Nie potrafisz pokochać siebie, nie możesz pokochać ani Boga, ani drugiego człowieka. Mylisz miłość z poczuciem bezpieczeństwa, zawłaszczasz sobie nie tylko Boga, ale i drugiego człowieka a winę za swe osamotnienie przekierowujesz na Boga i innego człowieka. Fundament chrześcijaństwa - milość jest pojęciem nieznanym: Nie rozumie człowiek o co chodzi w tej miłości. Jak już zacznie kumać, natura stawia opór, by to wcielać w życie.


Pt paź 13, 2017 9:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2343
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
Miłość to wolność :) Jest to tak silne wynikanie, że można powiedzieć, że wolność to miłość!

Tylko w wolnym sercu rodzą się najszlachetniejsze uczynki i wszechmocna niemal modlitwa. Potrzeba pewnej dyscypliny, zaangażowania, wiary, dobrej woli i chyba tyle. Oczywiście w sytuacji założenia/przeświadczenia, że istnieje prawda o uniwersalnym charakterze i jest to dobra prawda, dobra bezwzględnie, czyli beż żadnej drugiej strony. Inaczej mówiąc ponieważ Boża miłość jest bezwzględna, w sensie Bóg szuka człowieka, Bóg pierwszy kieruje się dobrą wolą wobec człowieka.

Przyjmując taką "perspektywę prawdy'. Czym jest błąd i refleksja/przyznanie się na temat błędu? Drobnostką? Nie tylko, jest krokiem w kierunku wolności a więc miłości, (konieczny jest błąd i dobra wola). Czym jest grzech, skoro Bóg go dopuścił, a my kombinujemy jak się z niego podźwignąć, może być krokiem w stronę wolności i miłości (chodzi o to jak się "z grzechu podźwignąć", a nie jak nie grzeszyć). Czym jest miłość nieprzyjaciół, jest krokiem w stronę wewnętrznej wolności, przyjęciem perspektywy intencji wewnętrznej jako podstawy bycia w świeci (bez nieprzyjaciół ani rusz :D). Czym jest przyjęcie odrzuconych, jest czymś łatwym, skoro dobry uczynek przynosi nam wolność, daje to co najważniejsze, a że jest równocześnie jakąś wartością dla drugiego to tym lepiej. Itd., itp.


Pt paź 13, 2017 11:57 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 288
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
Definicja (z łac. definitio; od czas. definire: de + finire, "do końca, granicy"; od finis: granica, koniec) – wypowiedź o określonej budowie, w której informuje się o znaczeniu pewnego wyrażenia przez wskazanie innego wyrażenia należącego do danego języka i posiadającego to samo znaczenie

Jeżeli powiem czuję do ciebie jedną z relacji między osobowych - to moja żona może pomyśleć, że chcę ją zniewolić, wykorzystać lub ubóstwiać.

Może zacznijmy od tego jakie według Ciebie elementy powinna mieć definicja - tak powinna wskazywać, ze jest to relacja międzyludzka


Pt paź 13, 2017 12:41 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 787
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
ZYL napisał(a):
Definicja (z łac. definitio; od czas. definire: de + finire, "do końca, granicy"; od finis: granica, koniec) – wypowiedź o określonej budowie, w której informuje się o znaczeniu pewnego wyrażenia przez wskazanie innego wyrażenia należącego do danego języka i posiadającego to samo znaczenie

Jeżeli powiem czuję do ciebie jedną z relacji między osobowych - to moja żona może pomyśleć, że chcę ją zniewolić, wykorzystać lub ubóstwiać.

Może zacznijmy od tego jakie według Ciebie elementy powinna mieć definicja - tak powinna wskazywać, ze jest to relacja międzyludzka

Nie miedzyludzka, tylko miedzyosobowa.


Pt paź 13, 2017 3:10 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 452
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
domgo napisał(a):
Miłość to wolność :) Jest to tak silne wynikanie, że można powiedzieć, że wolność to miłość!


Dość niebezpieczne stwierdzenie... Bowiem skoro miłość to wolność a wolność jest tożsama z miłością to można zrozumieć to w taki sposób że wszystko mi wolno, bowiem wolność nie stawia żadnych granic, a skoro miłość to wolność tak więc mogę wszystko z miłości, nawet tej źle pojętej. Tym hasłem - miłość to wolność wielu próbuje forsować granice moralności.


Pt paź 13, 2017 5:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10820
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
Tischner powiada: Miłość to przede wszystkim wybór. To akt decyzji, wyboru, uznania za 'swoje'.

Korzystając z etyki Ślipki... miłość to akt samorodny, czyli taki, który pochodzi bezpośrednio od samej woli jako właściwej przyczyny i polega wyłącznie na jej działaniu, Ma charakter duchowy i wewnętrzny. Jest stanem świadomości moralnej (wartością moralną), której przedmiotem są ideały moralnego postępowania człowieka, np. sprawiedliwość, wierność, prawdomówność, męstwo, miłość. Każda wartość moralna (sprawiedliwość, miłość, czy prawdomówność) jest formą daną do realizowania przez człowieka za pomocą odpowiedniej kategorii działań, np.
• świadczenie drugiemu, co mu się należy
• uszanowanie drugiego człowieka
• mówienie prawdy
Zakładając spełnienie wymienionych aktów, można stwierdzić, że urzeczywistniona w tych działaniach wartość moralna staje się udziałem działającego podmiotu i tkwi w nim jako modyfikująca go właściwość: tą drogą człowiek staje się sprawiedliwy, prawdomówny czy miłujący bliźniego.
Ideały, idealne wzorce to prototypy jego człowieczeństwa ku którym jest on zwrócony w swym dążeniu do urzeczywistnienia pełni doskonałości. Ta wartość znajduje się zawsze 'przed nim'.

Jakością w człowieku jako podmiocie rozumnego działania jest jego udoskonalenie się moralne zgodne z określoną wartością, natomiast sama wartość jako model 'na kształt' którego doskonalenie się dokonuje nie jest jakością, ale obiektywnym wzorcem, inaczej prototypem.
Te podstawowe wartości moralne nie są tworem myślenia dyskursywnego, ale formują się w wyniku intuicji intelektualnej.

Miłość jest jedną z cnót teologalnych. Nakazuje miłować Boga jako najwyższe i nieskończone Dobro.
Jest też cnotą etyczną polegającą na chceniu dobra. Każda cnota moralna usprawnia człowieka do czynienia jakiegoś dobra moralnego. Czyni to jednak pod jakimś szczególnym kątem, np.
• dobro umiaru w cnocie (roztropność)
• jako dobro należne (sprawiedliwość)
• jako dobro przejawiające się w opanowaniu sfery popędowej w człowieku (męstwo)
• dobro uporządkowania tkwiących w nim pożądliwości (opanowanie samego siebie)

Miłość natomiast zwraca się bezpośrednio ku dobru jako dobru. Kiedy to dobro kieruje się w stronę samego siebie, jest miłością samego siebie, kiedy natomiast udziela go bliźniemu, staje się miłością bliźniego. Związek cnoty miłości z dobrem sprawia, że przekształca się ona w naczelną siłę motoryczną rozwoju innych cnót. Dążąc do dobra i dążąc do jego urzeczywistnienia, stwarza potężny bodziec do rozwijania wszystkich sprawności moralnych umożliwiających na różne sposoby spełnianie tego zadania. Dlatego tam, gdzie jest prawdziwa miłość samego siebie i bliźniego, tam ma również miejsce dążenie do osiągnięcia pełni doskonałości moralnej, obejmującej całokształt dostępnych człowiekowi cnót.

Miłość nie ogranicza się jak sprawiedliwość do oddania ściśle wymierzonej ilości dobra. Tkwi w niej maksymalizm, chęć dania w miarę możności jak najwięcej i dlatego wychodzi ona poza to, co konieczne, udzielając z własnej woli, ile tylko jej roztropność pozwala.


Pt paź 13, 2017 5:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2343
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
equuleuss napisał(a):
domgo napisał(a):
Miłość to wolność :) Jest to tak silne wynikanie, że można powiedzieć, że wolność to miłość!


Dość niebezpieczne stwierdzenie... Bowiem skoro miłość to wolność a wolność jest tożsama z miłością to można zrozumieć to w taki sposób że wszystko mi wolno, bowiem wolność nie stawia żadnych granic, a skoro miłość to wolność tak więc mogę wszystko z miłości, nawet tej źle pojętej. Tym hasłem - miłość to wolność wielu próbuje forsować granice moralności.


equuleuss
Konsekwentnie rzecz ujmując, zakładając dwustronne skorelowanie miłości i wolności, to miłość musi prowadzić do wolności, a więcej wolności do większej miłości. Mamy więc tutaj benchmark i strażnika moralności :wink:, znaczy granic właściwego pojmowania miłości i wolności.

Wykorzystując (wpis) merss. Miłość to wybór, akt decyzji uznanie za swoje. Pewne rzeczy chcą się jakby same z siebie, to nie my ich chcemy, ale nam się chce, a to chcemy towarzystwa, a to samotności, chcemy przeżyć coś zmysłowego, albo estetycznego, albo chce się nam iść na spacer, lub zasiąść na kanapie i biernie wypoczywać, albo... komuś przywalić :D . Skoro nam się chce, to niewiele w tym "chce się" wolności.

Sprawiedliwości, wierności, prawdomówności, męstwa, miłości, nigdy nam się nie chce. Musimy takich wartości chcieć radykalnie, dostrzec wartość w nich samych. A właśnie bez wolności trudno sobie wyobrazić owo radykalne chcenie i dostrzeżenie uniwersalnej i bezwzględnej wartości wymienionych, przykładowych cnót, kierowanie się nimi z uwagi na nie.

Ktoś może nam powiedzieć, to jest dobre, albo tylko w ten sposób będziesz wartościowym człowiekiem, albo lepiej przestrzegaj zasad bo inaczej... źle się dla ciebie skończy. Bądź taki i taki, przestrzegaj tego i tamtego, dla swojego własnego dobra! Gadanie, wówczas będziemy czynić coś dobrego (o ile w ogóle) dla zadowolenia innych, z poczucia obowiązku, aby uniknąć poczucia winy, z lęku, dla oczekiwanej nagrody, lub czegoś takiego.

Konkludując, im więcej w człowieku wolności (niech będzie, podkreślmy wolności do miłości) tym bardziej uczynki człowieka będą przepełnione miłością, z uwagi na fakt, że "bijącym sercem" bycia i uczynków człowieka będzie tylko to jedno, "czucie" cnót wszelakich jako posiadających wartość same w sobie, bez potrzeby dodawania do nich powinności, obowiązków, lęku, czy oczekiwania nagrody.


Pt paź 13, 2017 11:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 452
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
domgo napisał(a):
Konsekwentnie rzecz ujmując, zakładając dwustronne skorelowanie miłości i wolności, to miłość musi prowadzić do wolności, a więcej wolności do większej miłości. Mamy więc tutaj benchmark i strażnika moralności :wink:, znaczy granic właściwego pojmowania miłości i wolności.


Miłość to odpowiedzialność. Miłość to pragnienie dobra dla ukochanej osoby, szczególnie mając na uwadze to dobro najwyższe, dobro dla duszy. Miłość jak słusznie zauważyła merss to decyzja i postawa. A taka miłość prowadzi do wolności, miłość prawdziwa i dobrze pojmowana prowadzi do wewnętrznej wolności bowiem tylko w sercu wolnym może zakwitnąć prawdziwa miłość, w wolnym wyborze miłowania.

Ale słowa - miłość to wolność a wolność to miłość mogą być użyte do usprawiedliwienia pewnych sytuacji gdzie granice moralne zostają przekroczone. Na przykład skoro miłość to wolność to można także kochać w tej wolności zamężną kobietę / żonatego mężczyznę, skoro miłość to wolność to wolno podejmować współżycie przed ślubem lub współżyć z osobą tej samej płci. Tym samym prawda o miłości dającej wolność może stać się hasłem usprawiedliwiającym różne rzeczy. A przecież my musimy się uczyć w trudnej szkole miłości, to nie przychodzi znikąd.


So paź 14, 2017 1:32 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 787
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
domgo napisał(a):
Miłość to wolność :) Jest to tak silne wynikanie, że można powiedzieć, że wolność to miłość!

Tylko w wolnym sercu rodzą się najszlachetniejsze uczynki i wszechmocna niemal modlitwa. Potrzeba pewnej dyscypliny, zaangażowania, wiary, dobrej woli i chyba tyle. Oczywiście w sytuacji założenia/przeświadczenia, że istnieje prawda o uniwersalnym charakterze i jest to dobra prawda, dobra bezwzględnie, czyli beż żadnej drugiej strony. Inaczej mówiąc ponieważ Boża miłość jest bezwzględna, w sensie Bóg szuka człowieka, Bóg pierwszy kieruje się dobrą wolą wobec człowieka.

Przyjmując taką "perspektywę prawdy'. Czym jest błąd i refleksja/przyznanie się na temat błędu? Drobnostką? Nie tylko, jest krokiem w kierunku wolności a więc miłości, (konieczny jest błąd i dobra wola). Czym jest grzech, skoro Bóg go dopuścił, a my kombinujemy jak się z niego podźwignąć, może być krokiem w stronę wolności i miłości (chodzi o to jak się "z grzechu podźwignąć", a nie jak nie grzeszyć). Czym jest miłość nieprzyjaciół, jest krokiem w stronę wewnętrznej wolności, przyjęciem perspektywy intencji wewnętrznej jako podstawy bycia w świeci (bez nieprzyjaciół ani rusz :D). Czym jest przyjęcie odrzuconych, jest czymś łatwym, skoro dobry uczynek przynosi nam wolność, daje to co najważniejsze, a że jest równocześnie jakąś wartością dla drugiego to tym lepiej. Itd., itp.

Miłość wiąże więc nie jest żadną wolnością.


So paź 14, 2017 4:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2343
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Definicja miłości, z którą każdy się zgodzi.
equuleuss napisał(a):
Ale słowa - miłość to wolność a wolność to miłość mogą być użyte do usprawiedliwienia pewnych sytuacji gdzie granice moralne zostają przekroczone. Na przykład skoro miłość to wolność to można także kochać w tej wolności zamężną kobietę / żonatego mężczyznę, skoro miłość to wolność to wolno podejmować współżycie przed ślubem lub współżyć z osobą tej samej płci. Tym samym prawda o miłości dającej wolność może stać się hasłem usprawiedliwiającym różne rzeczy. A przecież my musimy się uczyć w trudnej szkole miłości, to nie przychodzi znikąd.
Jasne equuleuss, warto to podkreślać. W ogóle słowa, żeby daleko nie szukać, choć przykładów mnóstwo, mogą nieść dobrą nowinę z jednej strony, a z drugiej strony w oparciu o słowa Pisma można ukrzyżować Mesjasza.

Wespecjan napisał(a):
Miłość wiąże więc nie jest żadną wolnością.
Nie sądzę. Jak ktoś napisał miłość Boga do człowieka jest bezwzględna, tzn. metaforycznie rzecz ujmując, słońce ogrzewa dobrych i złych a drzewo udziela cienia i ochłody też dobrym i złym, nie ma w tym obrazku nic wiążącego człowieka, jest tylko uniwersalna wartość ciepła słońca i cienia drzewa. Można też zapytać Pawła. Jeżeli jest w miłości coś zniewalającego, to jest to "waga" wartości płynącej z niej samej, jest więc raczej pociągająca, sycąca, uwodząca, wzbudzająca pragnienie serca, czy coś takiego.

Co innego jeśli robimy coś dobrego, bo tak wypada, dla nagrody, z poczucia winy, albo dla polepszenia własnego samopoczucia (jacy to jesteśmy dobrzy), inaczej mówiąc robimy coś dobrego z powodu przymusu, wtedy faktycznie "miłość nas wiąże".

Można spojrzeć i tak. Ukochana mówi do ukochanego jestem twoja. Na to ukochany ja także jestem twój. Rezygnują ze swojej wolności, która zostaje im zwrócona, zwrócona z naddatkiem. Tworzą pewną wspólną przestrzeń miłości i wolności. Najlepiej świadomie z uwagi na jej wartość, w której oboje się odnajdują, czerpią i wspierają. Świadomie i bez przymusu. Nie nazwałbym tego związaniem, może dialogiem dóbr. No dobra wzorem, modelem, ideałem :D

Mistrz Eckhart pisał o zniewolonym sercu człowieka. Zniewolonym w trzech płaszczyznach, tj o sercu zwiedzionym, związanym, i skurczonym. Serce zwiedzione to serce podążające za jakąś ludzką ideologią, która nie jest wartością bezwzględną, w sensie, że ma dwie strony, nawet jeśli posiada element pozytywny, to ma też stronę negatywną. Serce związane to serce zamknięte na rzeczywistość zewnętrzną, a więc również - z jakiś względów - na ludzi, można by powiedzieć, że jest to stan związania miłości. Serce skurczone to serce szukające swego, skupione na sobie. Takie serce (zniewolone), niewiele potrafi. Miłość, metaforycznie pisząc, "dotknięcie Boga", wyzwala serce, a wolne serce "wszystko potrafi", potrafi więc też kochać w sposób wolny, dla samej wartości miłości. Taki "dowodzik" na połączenie wolności z miłością.


So paź 14, 2017 1:15 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL