Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 23, 2017 6:58 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci? 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10681
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
tomek87 napisał(a):
Skoro nie można dowieść, że istnieje życie niematerialne po śmierci, to nie można też dowieść, by jakiekolwiek na ten temat spekulacje miały jakieś podstawy by brać je pod uwagę na poważnie.

Na tym polega wiara, że przyjmujesz pewne treści za prawdę i masz świadomość kilku dróg, które prowadzą do odkrycia prawdy, czy sensu życia. Te drogi skupiają się w jednym miejscu. Na tym polega zmysł rzeczywistości, że różnicujesz świat wewnętrzny i zewnętrzny i stawiasz im granicę.
Jeśli nie chcesz wierzyć, musisz zapewnić wewnętrzną spójność przy pomocy innych środków, oszukujesz siebie, ale w tym człowiek jest mistrzem. Łaska buduje na naturze, więc i na nią możesz się zamknąć, jest obcym językiem.

Stawianie sobie wąskich i nieuprawnionych granic poznania skutkuje innym ciągiem logicznym, w efekcie innymi wyborami. Odrzucając bez dowodów, ale na podstawie poszlak Biblię, Boga, kwestionując realną obecność na Ziemi Jezusa stawia sobie człowiek wąskie granice wykorzystując właśnie wiarę, bo nie naukowe dowodzenie. Jaki mamy efekt końcowy? Czlowiek nadziei -> płodny lub beznadziei -> bezpłodny, który cząstkową nadzieję ziemskich doznań przyjmuje jako calościową. Mamy człowieka umierającego w nadziei lub beznadziei.

Umieranie jest zawsze samotnością. Człowiek nie chce tego osamotnienia, nie godzi się wewnętrznie na nie...chce więc by ktoś był przy nim, trzymał za rękę. To połączymy z pragnieniami i nadzieją na ciąg dalszy w spójność. Nie połączymy z beznadzieją. Psychicznie jest czlowiek zaprogramowany na retrospekcję i przewartościowanie życia, ostatecznym wyborze tego co stanowi dla niego prawdziwą wartość.

Cala przyroda jest płodna, wydaje owoce. Tylko człowiek nadziei może je wydać. Pęknięcie natury prowadzi człowieka ku egocentryzmowi, ku skupieniu się na sobie w motywacjach. Jeśli to przezwycięża i wybiera coraz wyższe wartości kieruje się w życiu nadzieją (tak trzeba) i nawet, jeśli nie potrafi uwierzyć...ma ostatnią szansę, gdy sprawy życia odejdą na dalszy plan. Chce siebie ratować (o ile nauczył się w życiu myśleć samodzielnie). Nie znamy przyszłości, wiec trudno wybiec do tych chwil. Czy będą dane jako łaska, czy człowiek zostanie otumaniony lekami?
Lubię tematy o śmierci, bo one pozwalają skupić się na tym co dziś mam do zrobienia. Jutra nie znam, jest celem. :)


Wt paź 24, 2017 8:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2321
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Poczekaj chwilkę koneczny. Określiłem perspektywę, przestrzeń w której będę się poruszał. Co za tym idzie konwencję spostrzegania zagadnień i wyrażania poglądów, i dokonałem analizy, czy też wyciągnięcia wniosków w kwestii wiary. Gdzie esencja, rdzeń, środek jest jeden, ale dróg do niego prowadzących może być nieskończenie wiele (ewentualnie, jak w innych kulturach, środek jest jeden, ale może przybierać nieskończenie wiele form). Tak czy inaczej istnieje potrzeba, aby na nieskończenie wielu drogach, odnosić się do tej jednej, która stanowi podstawę do różnicowania siebie i świata, ba nawet siebie od siebie :D Ale nie tylko o to chodzi, poczekaj, a więc napisz o własnej perspektywie z której czerpiesz, przestrzeni w której się umocowujesz, nawiązujesz, konwencji która ukryta jest za Twoim wątpię (konwencji, która wpływa, czy jest podstawą Twojego spostrzegania) i później pisz co jest poprawne, a co nie.
-------------------------------------

A przy okazji, nawiązując do tematu wątku, prawdopodobnie samopoczucie po fizycznej śmierci (rzec jasna zakładając, że zachowamy ciągłość bytu), będzie odwarunkowane od czasu (i wielu innych determinant). Weźmy więc pod uwagę (ziemski) czas, składa się on z wielu następujących po sobie chwil, w zasadzie to trudno go już uchwycić, to co było jest wspomnieniem teraźniejszości, to co będzie jest projekcją teraźniejszości, a to co jest teraźniejszością natychmiast zmienia w przeszłość. Z drugiej strony mamy chwilę za chwilą, każdą możemy wypełnić czymś sensownym, nadać jej konstruktywną treść, a jak to przegapimy, to nic nie szkodzi, zaraz będzie następna chwila. Czy to nie wspaniałe? Nie? To coś co jest dostępne w każdej bez wyjątku chwili, w szarej codzienności, no i jest to kwestia osobistego doświadczenia, obserwacji, refleksji, bycia, pewnej dyscypliny, praktyki, coś osobistego ale powtarzającego się dość często, tyle o tym opowieści, relacji, książek. Tak czy inaczej może nie powinno się zakładać, że po śmierci będzie bosko, tylko szukać pokoju w teraźniejszości, w sposobie bycia?


Pn lis 06, 2017 3:57 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 345
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
domgo napisał(a):
Tak czy inaczej może nie powinno się zakładać, że po śmierci będzie bosko, tylko szukać pokoju w teraźniejszości, w sposobie bycia?


Tylko że taki pokój, tutaj, za życia, jest bardzo trudno dostępny. Niemal ciągle przychodzi coś co rozprasza i chce burzyć ten pokój. Tutaj w tej egzystencji mamy zbyt wiele lęków, wszelakiego rodzaju, lęk o ezgystencję własną i rodziny, lęk przed cierpieniem, chorobą, lęk przed śmiercią, niespodziewane wydarzenia.

Dlatego tylko to oderwanie się od świata po śmierci fizycznej ciała będzie wejściem w zupełnie inny wymiar istnienia, także poza czasoprzestrzenią. Tam już nie będzie żadnego lęku / niepokoju. A będzie bosko bo będzie tam Bóg.


Pn lis 06, 2017 6:54 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
equuleuss napisał(a):
Tylko że taki pokój, tutaj, za życia, jest bardzo trudno dostępny. Niemal ciągle przychodzi coś co rozprasza i chce burzyć ten pokój. Tutaj w tej egzystencji mamy zbyt wiele lęków, wszelakiego rodzaju, lęk o ezgystencję własną i rodziny, lęk przed cierpieniem, chorobą, lęk przed śmiercią, niespodziewane wydarzenia.


Ale to dlatego, że nie potrafimy oprzeć się w Panu ponoć. Sam często się cykam o dzieci i żonę. Już olać mnie, ale mam ich pod opieką i co? Niby oddać się Bogu, ale czy Bóg nie chce żebym się o nich martwił? :-) Dlatego po śmierci nie będą żenić się ani za mąż wychodzić - żeby się nie martwić :-)


Wt lis 07, 2017 6:29 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2321
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
"Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka!"

Coś by tu trzeba wymyślić aby rozwiązać powstały dylemat. Oczywiście można to rozważać i rozumieć na różne sposoby, lub odnieść się do wykładni Kościoła. No, ale to jakoś tak nie wypada, Chrystus daje nam pokój, a my czekamy na dar pokoju po naszej śmierci, albo opieramy się na szafarzu pokoju Kościele, a gdzie nasza cegiełka?

No to może tak, nie musimy się lękać, że się lękamy, albo nie musimy się rozpraszać naszymi rozproszeniami. To jedną drogą a my drugą, trochę szerszą, zawierającą tą pierwszą. Świat swoje, a my w świecie swoje, czy jakoś tak, byle bardziej konstruktywnie niż destrukcyjnie :wink:


Wt lis 07, 2017 9:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2142
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Żeby nam lepiej coś smakowało, zjadamy najpierw mniej smaczne. Żeby nam życie później było lepszym, teraz zaczynamy od gorszego. Co by nam dało kosztowanie samych smakowitości w przyszłości? Toż to co później byśmy spożywali, było by wszystko gorszym, nawet ten sam pokarm, bo by się nam uprzykrzył. Tak to w nas odbieramy teraz i taka jest tego konieczność w perspektywie. Jeśli teraz jest to w pełni logicznie ułożone, to czemu by później miało być inaczej. Jeśli teraz ten kierunek jest w dobrą stronę, to teraz mamy coraz lepiej. Zachowując go, mamy to czego chcemy, także przez całą wieczność. Zależy to od nas.
Teraz odwracając to, chwytając z życia tylko to co najlepsze. Mamy na daną chwilę to co najlepsze, lecz po niej już lepszego nie ma, to już mieliśmy. Jest w takim najlepszym układzie marazm jednakowości. A to nie kierunek w poprawianiu, lecz według naszego oczekiwania ale stagnacji, albo pogorszenia. Nie zazdrościł bym nikomu takiej perspektywy, zwłaszcza tej wiecznej, jeśli będziemy wytrwali w szukaniu tylko najlepszego.
Czujecie sedno w tych dążeniach?
Czujecie sedno pouczania z tym związane?
Macie odpowiedź o niebie i piekle z tymi kierunkami związanymi.
Coś za coś, wolny wybór należy do każdego z nas.
Bo nie musimy od razu doznawać wszystkiego najlepszego, by być szczęśliwymi. Po to tylko, by to szczęście w nas trwało cały czas i nigdy nie zagasło. Doznając wszystkiego najlepszego od razu, czujemy szczęście przez chwilę, potem już nie ma co nam go dać.
Rozsadek, rozwaga podpowiada nam, żeby nauczyć się w życiu dawkować nasze potrzeby, nasze chęci dążenia do lepszego. A to zaowocuje że to szczęście będzie wiecznie trwać. Taka tu jest prosta zależność. W którą stronę w swych dążeniach pójdziemy, taki los sobie sami zgotujemy.
Napisałem to w sposób zrozumiały, dla nawet mało rozwiniętego umysłu. Bardziej złożony język z zamierzchłych czasów jest w Biblii. Inni uczący jak żyć, ujmą to w wyrafinowany sposób, a dotyczyć to będzie tego samego.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt lis 07, 2017 10:50 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 891
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Kiedy umrę.
To tak naprawdę nie poczuję, nic co by mogło wskazywać, że nie żyje,
jedynie co mnie zaniepokoi to dziwny brak kontaktu z moim ciałem,
chwilowo to zignoruje, ale po chwili zacznie mnie to dręczyć, aż
w końcu dojdę do wniosku, że to sen.Zacznę analizować to
co widzę i pomyślę sen, jak sen, ale coś tu nie gra widzę wszystko
wyraźniej niż zwykle, odczuwam bardziej, niż kiedykolwiek.Teraz odkrywam,
że jestem jak by zawieszony pod sufitem i z góry oglądam swoje ciało i nagle
przypominam sobie opowieści, jak to ludzie po wypadkach w stanie
śmierci klinicznej widzieli swoje ciało i nagle pojawia świetlisty tunel
i głos; a ja czekam, ani głosu, ani tunelu...
Tyle o moich odczuciach po śmierci.
Wystarczy?


Pt lis 10, 2017 11:53 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 3922
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
@janikt, skąd wiesz?
Ja myślę, że po śmierci nie odczuję czasu od śmierci do końca świata i znajdę się na przykład w roku 2500 na Sądzie Ostatecznym,

_________________
Dobro zwycięży


Pt lis 10, 2017 4:36 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 891
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Andy72 napisał(a):
@janikt, skąd wiesz?
Ja myślę, że po śmierci nie odczuję czasu od śmierci do końca świata i znajdę się na przykład w roku 2500 na Sądzie Ostatecznym,

To jest moje wyobrażenie.Twoje jest inne i właśnie na tym polega życie i rozumienie otaczającego nas świata.Każdy ma swoją wizje.


So lis 11, 2017 12:34 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 345
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Nie istnieje pustka we Wszechświecie w znaczeniu kompletnego niczego, nicości. Prożnia nie jest równoznaczna z pustką, próżnia jest teoretyczna ale nie istnieje w fizycznym wymiarze. Materia całego Wszechświata to niecałe 5% a reszta to ciemna energia i ciemna materia. Ale to nadal jest coś, nawet jeśli na te chwilę nie mamy zbytno pojęcia czym to jest, ale jest, istnieje.


N lis 12, 2017 3:47 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10681
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Tischner podaje dobro jako warunek zmartwychwstania. Ono jest proste i niezniszczalne. Co poczuję w takim przypadku po śmierci? Pewnie zobaczę bilans. On dodaje, że o tym dobrze powinni zaświadczyc inni, ale czasem człowiek umiera nikogo nie informując, po prostu uwaza, że tak należało postąpić. Patrząc głębiej, dowiedzą się o tym, kto to byl 'czarne stopy'.


Śr lis 15, 2017 12:27 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL