Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lis 20, 2018 8:37 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Humanizm wiarą w Boga nieosobowego? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
Niedawno założyłam temat „Humanizm wiarą w Boga osobowego?”, w którym usiłowałam przedstawić podobieństwa pomiędzy podejściem teistów i humanistów świeckich do Boga jako źródła/motywatora ludzkich idei i etyki.

W odpowiedzi na ten temat otrzymałam liczne głosy krytyczne lub sceptyczne do takiego zestawienia, ponieważ humanizm niekoniecznie się wiąże z wyznawaniem szczytnych idei takich jak Prawda, Dobro i Wolność.
Humanizm ma też ciemną stronę i jest nią nihilizm wraz z relatywizmem moralnym. Humanizm w takim ujęciu moze się wydawać zjawiskiem bardzo niebezpiecznym zarówno dla samej jednostki, która taki humanizm wyznaje, jak i dla społeczeństwa, dla którego taka jednostka stanowi zagrożenie porządku publicznego/społecznego/moralnego etc. Taki nihilistyczny humanista albo nie liczy się z powszechnie uznanymi zasadami, postępuje tak jak mu się żywnie podoba, bez względu na konsekwencje swoich poczynań (nonkonformista) albo w sposób bezrefleksyjny poddaje się obowiązującym normom, nie mając żadnego głębokiego przekonania co do ich słuszności, ot, dla świętego spokoju (konformista).

Humaniście nihilistycznemu świat się jawi jako chaos, jego egzystencja jest bezwiedna, pozbawiona czynnika decyzjnego. Nihilsta jest zjawiskiem rozgrywającym się w rzeczywistości, bez sensu, bez celu. Chorągiewką na wietrze. Nihiliście w zasadzie wszystko jedno, jego wybory życiowe, postępowanie, sposób spędzania czasu, podejście do ludzi nie mają żadnego głębszego znaczenia. Zatem jedynym kryterium, którym będzie się kierował w życiu, będzie przyjemność. Zależnie od osobowości, temperamentu, sytuacji życiowej etc. albo wybierze opcję nonkonformistyczną, albo konformistyczną.

Czymże jest jednak ten nihilizm, jeśli nie poddaniem się woli bezosobowego Boga, któremu można nadać takie imiona jak Przypadek, Chaos, Umowa społeczna, Kompromis? Po prostu tak się złożylo, że jestem tym, kim jestem. Że postępuje tak, jak postępuję. Że wierzę w to, w co wierzę. Nawet mój nihlizm nie jest żadnym wyborem. Jest to wypadkowa genów oraz okoliczności, w których przyszło mi żyć. Ja tylko odpalam program, którego nikt nie napisał. Który sam się pisze i nawet nie mam komu złożyć reklamacji, jeśli program, który przypadł mi w udziale, nie jest najciekawszy. Mogę mieć pretensje do rodziców, że zostalam spłodzona, ale przecież to nie oni dokonali wyboru, tak zostali zaprogramowani przez bezosobowego Boga. Ale z drugiej strony, kto mi zabrania tych pretensji? Czy mnie musi interesować sprawiedliwość? Czy ja muszę wnikać tak głęboko? Nic nie muszę. To znaczy wszystko muszę, bo zapominam, że tylko odpalam program. Nawet te pytania buzujące mi w głowie są czystym przypadkiem. A kiedy pewnego dnia nie będę mogła znieść tej świadomości, że przypadło mi w udziale życie, które nie jest moje, bo ja nie mam w nim nic do gadania i na przykład wpadnę na mało oryginalny choć odważny pomysł, żeby ze sobą skończyć, to znowu dopadnie mnie myśl, że to też było mi pisane. I się wścieknę, i na złość będę kontynuować życie, cały czas mając z tyłu głowy świadomość, że nawet ten bunt nie był moim wyborem. Dlatego postanowię o tym zapomnieć i zacznę żyć tak, jakbym o czymkolwiek decydowała.

Skąd pomysł na ujęcie nihilzmu jako wiary w bezosobowego Boga? Wiąże się to z moim rozumieniem pojęcia osoba w kontekście teologicznym. Otóż dla mnie Bóg jako Osoba jest Świadomością. Świadomość jest wolna, świadomość wybiera, tworzy. Bóg pozbawiony osobowości, np. w panteizmie (przynajmniej w jego powszechnym rozumieniu) nie jest świadomy. To jest jakaś bezcelowa, nieświadoma natura, która po prostu ma miejsce, odtwarza się w bezsensowny sposób. Co wyjaśnia, dlaczego znani ateiści typu Dawkins sympatyzują z panteizmem. Panteizm jest takim uestetyzowanym ateizmem.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt wrz 14, 2018 5:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
Czy hedonizm rozumiany jako nihilizm jest wiarą w boga nieosobowego?
Być może. Taka postawa nie jest wiarą w Boga Prawdziwego i w Jego przykazania.


Pt wrz 14, 2018 8:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
Człowiek ma tak naprawdę do wyboru dwie drogi:

1) teizm (wiarę w Boga osobowego)
2) ateizm (wiarę w Boga nieosobowego)

tylko Bóg osobowy jest Bogiem prawdziwym, Bóg nieosobowy to w zasadzie nie jest Bóg, a tak jak słusznie napisałeś - bóg.

Ateizm na dłuższą metę jest niemożliwy do realizacji. Prawdziwy ateista albo skończy w wariatkowie albo się zabije, albo (jak najczęsciej się dzieje), nawróci się na teizm.

Min. 99% osób, które się określają jako ateiści to teiści. Oczywiście teizm jest stopniowalny, wiara w Boga może być mocna i lekka. Im mocniejsza, tym większy wpływ na rzeczywistość.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt wrz 14, 2018 9:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ateizm na dłuższą metę jest niemożliwy do realizacji. Prawdziwy ateista albo skończy w wariatkowie albo się zabije, albo (jak najczęsciej się dzieje), nawróci się na teizm.

Rozmawia ateista z księdzem: Nie wierzę w Boga.
Synu nie przejmuj się. Ta choroba przechodzi po pierwszym zawale..


Pt wrz 14, 2018 9:28 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 660
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
watchman napisał(a):
Rozmawia ateista z księdzem: Nie wierzę w Boga.
Synu nie przejmuj się. Ta choroba przechodzi po pierwszym zawale..

Bardzo bym chciała. Wiem z obserwacji konkretnej osoby, że wcale nie przechodzi.


Pt wrz 14, 2018 11:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2733
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
Jeśli nie przejdzie w trakcie czyjegoś życia, to nie była to choroba. Choroby nawet te przewlekłe przechodzą, gdy zrobiły swoją robotę. Jeśli coś takiego pozostaje w jakimś człowieku, oczywoście jeśli jest to trafna obserwacja. To taki człowiek żyje z tym z czym żyje, jako świadecywo dla innych tego. Że istnieją takie zachowania jako potencjalna możliwość. Świadectwo dla podobnie upartych w swej nie wierze, oraz jako ostrzeżenie dla wierzących, by nie zaniedbywali wiary. Człowiek sam z siebie nie jest w stanie wytrwać z jednym poglądem przez całe życie. Tak jak nie rodzi się od razu wierzący, z nielicznymi przypadkami. Z mocy Boga będącymi wskaźnikami, do naśladowania ich drogi. Inaczej nie pisali byśmy o wierze, jako drodze do poznania prawdy. Bo nie dalibyśmy rady jej ciągle szukać, dalibyśmy sobie po pewnym czasie spokój.

Faktem jest że szukamy prawdy przez całe życie. Jeśli nie, to jest nam z tym nie fajnie. To każdy z nas u siebie rozeznaje.
Humanizm jako wiara w Boga nie osobowego, to litość nad innymi. A kim jako osoby ludzkie jesteśmy, byśmy się nad innymi litowali? Czy również nie jesteśmy godni zlitowania? Każdy kto wymaga zlitowania, lituje się bo sam chce zaznać litości. Natomiast byt - Bóg osobowy litując się nad każdym człowiekiem, czyni to z prawdziwej tego potrzeby. Bo tak trzeba, mówimy że z miłości. I to tej prawdziwej, żadko ludziom dostępnej, oraz niedościgłej w jej pełnym wymiarze. My często kalkulujemy, pomagamy w potrzebie ale. Liczymy na pomoc innych w swych potrzebach. To jest miłość po ludzku. Miłość Boga nie stawia warunków. Więc w Bogu osobowym skupia się prawdziwa miłość. Inaczej nie można by było odróżnić tych form miłości od siebie. Nie było by wzorca osobowego, jak my istniejącego. Słusznie więc wierzymy w takiego Boga. Jest on nazywany przez to prawdziwym, bo jest w Nim pełna harmonia zależności. Wobec innych bogów i bożków, które są częściowo tylko użyteczną formą do wiary w nich. Nie słusznie i szkodliwie zrównywanych z Bogiem w osobach trójjedynym. Bo to zmienia prawdę, o naszym jedynym Bogu. A ona była jest i będzie na zawsze niezmienna.

Chciałem tu wykazać, konsekwencje wypaczeń w wierze w Boga. Którymi są po prostu, zabicie Boga w nas jak to już było w przeszłości. By nie zabijać Boga, nie można sobie pozwolić na kompromisy z innymi bogami.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So wrz 15, 2018 8:50 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
witoldm napisał(a):
Faktem jest że szukamy prawdy przez całe życie. Jeśli nie, to jest nam z tym nie fajnie. To każdy z nas u siebie rozeznaje.
Humanizm jako wiara w Boga nie osobowego, to litość nad innymi. A kim jako osoby ludzkie jesteśmy, byśmy się nad innymi litowali? Czy również nie jesteśmy godni zlitowania? Każdy kto wymaga zlitowania, lituje się bo sam chce zaznać litości. Natomiast byt - Bóg osobowy litując się nad każdym człowiekiem, czyni to z prawdziwej tego potrzeby. Bo tak trzeba, mówimy że z miłości. I to tej prawdziwej, żadko ludziom dostępnej, oraz niedościgłej w jej pełnym wymiarze. My często kalkulujemy, pomagamy w potrzebie ale. Liczymy na pomoc innych w swych potrzebach. To jest miłość po ludzku. Miłość Boga nie stawia warunków. Więc w Bogu osobowym skupia się prawdziwa miłość. Inaczej nie można by było odróżnić tych form miłości od siebie. Nie było by wzorca osobowego, jak my istniejącego. Słusznie więc wierzymy w takiego Boga. Jest on nazywany przez to prawdziwym, bo jest w Nim pełna harmonia zależności. Wobec innych bogów i bożków, które są częściowo tylko użyteczną formą do wiary w nich. Nie słusznie i szkodliwie zrównywanych z Bogiem w osobach trójjedynym. Bo to zmienia prawdę, o naszym jedynym Bogu. A ona była jest i będzie na zawsze niezmienna.

Zgadzam się z Twoim rozróżnieniem na miłość warunkową i bezwarunkową. Miłość warunkowa wynika z tego ugrzęźniecia w mechaniźmie przyczynowo-skutkowym (Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie). Taka miłość polega na wzajemnym wykorzystywaniu się. Ja Cię wykorzystam, Ty mnie wykorzystasz i będziemy sobie nawzajem potrzebni. Ten mechanizm jest szeroko rozpowszechniony w zasadzie wzajemności. Jak Cię ktoś zaprosił na swoje wesele, to wypada zaprosić tę osobe na własne wesele.

Taka relacja stawia pod znakiem zapytania podmiotowość człowieka. Bo człowiek nie wybiera, człowiek pozwala na to, żeby wyboru za niego dokonał mechanizm (akcja-reakcja). Do czego się sprowadza wówczas rola człowieka? Robota?

Natomiast w miłości bezwarunkowej wyłania się podmiotowość (osobowość). Bóg nie jest więźniem przyczynowo-skutkowego myślenia, dlatego właśnie jest wolny, wszechmocny. To On podejmuje decyzje. Jego miłość nie jest niczym uwarunkowana. Jego działanie jest wynikiem wolnego wyboru.

Dlatego tylko w wierze w osobowego Boga człowiek ma szansę na uzdolnienie samego siebie do takiej miłości bezwarunkowej.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


So wrz 15, 2018 9:13 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
Terremoto napisał(a):
Bardzo bym chciała. Wiem z obserwacji konkretnej osoby, że wcale nie przechodzi.

No wiadomo, że piekło puste nie jest i ma bardzo szeroką bramę wejściową, bez klamki od wewnątrz.
Pan Bóg i nasi Niebiańscy przyjaciele walczą jednak zawsze do ostatniej chwili życia.
Dr Stanisław Krajski często na swoich wykładach przytacza pewien przykład. Pewnego razu do Radia Maryja, podczas zdaje się rozmów niedokończonych, dodzwoniła się kobieta, Polka, mieszkająca we Włoszech, żona mistrza masońskiego. Ten fakt dopiero wyszedł na jaw jakiś czas po ślubie. Gdy się tego dowiedziała, to się go pyta czy w związku z tym czuje, że jest Bogiem? On odpowiedział twierdząco. Na łożu śmierci, jak już za przeproszeniem robił pod siebie, zreflektował się i mówi: Helenka biegnij po księdza nie jestem Bogiem..
Całe szczęście, że pochodził z katolickiej włoskiej rodziny i pewnie był ochrzczony.
btw. pojawił się ciekawy wywiad z panem Stanisławem.
Jest dużo o New Age, scjentologii. Bardzo dla mnie ciekawe wiadomości.
https://www.youtube.com/watch?v=iyjsVakW-RY


So wrz 15, 2018 9:28 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Humaniście nihilistycznemu świat się jawi jako chaos, jego egzystencja jest bezwiedna, pozbawiona czynnika decyzjnego. Nihilsta jest zjawiskiem rozgrywającym się w rzeczywistości, bez sensu, bez celu. Chorągiewką na wietrze. Nihiliście w zasadzie wszystko jedno, jego wybory życiowe, postępowanie, sposób spędzania czasu, podejście do ludzi nie mają żadnego głębszego znaczenia. Zatem jedynym kryterium, którym będzie się kierował w życiu, będzie przyjemność. Zależnie od osobowości, temperamentu, sytuacji życiowej etc. albo wybierze opcję nonkonformistyczną, albo konformistyczną.

Po głębszym przemyśleniu tego problemu doszłam do wniosku, że zdecydowanie większym zagrożeniem pod względem skali (a więc realnego wpływu) zjawiska jest nihilizm konformistyczny. Nihilizm konformistyczny jest bardzo popularny we współczesnym świecie i przejawia się przede wszystkim w tzw. biurokratyzacji życia, opisywanej przez Maxa Webera w formie metafory „żelaznej klatki” racjonalności. Społeczeństwo wypracowuje idealnie uporządkowany system, oparty na przepisach i procedurach, który zapewni społeczeństwu maksymalną efektywność działania. Jesli mamy okreśony algorytm postępowania, to oszczędamy czas i wysiłek, a więc szybciej możey spełnić określony cel. Każdy z nas korzysta z tego racjonalnego mechanizmu na co dzień. Wiele czynności wykonujemy automatycznie, nie uświadamiając sobie, ze je wykonujemy. Dzięki temu możemy poświęcić czas i energię na czynności, które wymagają od nas skupienia.

W takim urządzonym racjonalnie świecie praktycznie nie ma miejsca na spontaniczność, kreatywność czy inicjowanie zmian (system do tego w żaden sposób nie zachęca). Człowiek postępujący racjonalnie odtwarza biurokratyczny mechanizm, sprowadzając się tym samym do trybika w biurokratycznej machinie. Mottem życowym racjonalisty jest „Należy postępować zgodnie z regulaminem/prawem/procedurą”.

Takie podejście jednostki jest równoznaczne z poddaniem się racjonalisty woli nieosobowego boga biurokracji. Choć zdrowy rozsądek podpowiada, że za każdym prawem stoi jakiś prawodawca, to jednak wiara racjonalisty w nieosobowego boga biurokracji jest tak silna, że skłonny jest wierzyć w taki absurd, że prawo isnieje od zawsze. Kto nie słyszał od jakiegoś ateisty, że prawa fizyczne istnieją od zawsze, w związku z czym Stwórca nie jest do niczego potrzebny? Więc racjonalista konsekwetnie poddaje się tym bezosobowym prawom.

Nieosobowy bóg biurokracji zaczyna roztaczać coraz większą władzę nad jednostką poprzez makysmalizację uproceduralnienia jej działania, innymi słowy: wprowadzanie coraz większego porządku w jej życie. Ordnung muss sein. Zwróćcie uwagę, że w praworządnych społeczeństwach germańskich (jak np. Niemcy) istnieje moda na donosicielstwo. Donosi się na jednostki, które łamia regulaminy, zasady, wyłamują się w jakiś sposób z systemu. Donosi się dla zasady. Donosicielstwo jawi się jako cnota, wyraz podporządkowania systemowi. Nieosobowy bóg biurokracji jest ważniejszy niż drugi człowiek, który o tyle jest wartością, o ile służy bogu biurokracji.

Wraz z wprowadzaniem coraz większego porządku w życie jednostki nieosobowy bóg biurokracji coraz bardziej ogranicza je wolność, coraz bardziej pozbawia jej podmiotowości. W skrajnych przypadkach racjonalista w ogóle wątpi w to, że jest podmiotem obdarzonym świadomością/wolą. „Ja” skrajnego racjonalisty jest złudzeniem (to się dopiero nazywa nihilizm!).

W jaki sposób korzysta na tym nieosobowy bóg biurokracji? Ano skoro racjonalista sam o niczym nie decyduje (w zasadzie: nie istnieje), to kierowanie swoim życiem oddaje temu, co jest realne – bezpodmiotowym odwiecznym procedurom.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


N wrz 16, 2018 11:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
Z grubsza opisałaś NWO. Mechanistyczne, totalitarne społeczeństwo, w którym człowiek nie jest wyjątkowym, boskim stworzeniem obdarzonym wolnością tylko trybikiem, oczipowanym, ponumerowanym robocikiem, karnie wykonującym polecenia kasty panującej.
Pruski dryl sprzyja budowie takiego społeczeństwa. Społeczeństwa protestanckie są bardziej w tym względzie spolegliwe. Tam priorytetem jest zbiorowość, rój, a społeczeństwa katolickie są bardziej personalistyczne. Polacy są teraz pod wielkim obstrzałem, bo my z natury kochamy wolność i potrafimy rozmontowywać zniewalające, krępujące więzy, także, a może przede wszystkim te umysłowe.
Dlatego też w licznych proroctwach mówi się o iskrze, która wypłynie z naszego kraju. Myślę, że to będzie iskra od której zapłonie wolność. Ta prawdziwa, od Boga pochodząca.


N wrz 16, 2018 12:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
watchman napisał(a):
Dlatego też w licznych proroctwach mówi się o iskrze, która wypłynie z naszego kraju. Myślę, że to będzie iskra od której zapłonie wolność. Ta prawdziwa, od Boga pochodząca.


Też mam takie przeczucie. Polska Chrystusem Narodów :) I będzie to miało związek z powrotem do korzeni słowiańskich.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


N wrz 16, 2018 12:26 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 213
Lokalizacja: Zbiersk
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
towarzyski.pelikan napisał(a):
watchman napisał(a):
Dlatego też w licznych proroctwach mówi się o iskrze, która wypłynie z naszego kraju. Myślę, że to będzie iskra od której zapłonie wolność. Ta prawdziwa, od Boga pochodząca.


Też mam takie przeczucie. Polska Chrystusem Narodów :) I będzie to miało związek z powrotem do korzeni słowiańskich.

Iskra wyjdzie, ale nie zapominajmy, że pod warunkiem, że Polska będzie posłuszna woli Jezusa. Jeśli nie, żadna iskra nie wyjdzie.

_________________
Przyjmuj cierpienie ze spokojem i ufnością. Ofiaruj je Bogu z miłości do Niego i bliźniego.


N wrz 16, 2018 8:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2011 11:09 pm
Posty: 2331
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
Cytuj:
Też mam takie przeczucie. Polska Chrystusem Narodów :) I będzie to miało związek z powrotem do korzeni słowiańskich.

[/quote]

Jezeli mamy wrocic do korzeni slowianskich - to niestety nie bedzie chrzescijanstwa - bo wtedy go nie bylo - zaczniemy wierzyc w bostwa slowianskie :lol: Piszesz juz totalne nosensy Pelikanku - az trudno uwierzyc, ze ludzie maja takie pomysly... dobrej zabawy zycze.. :mrgreen:


Pn wrz 17, 2018 3:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
Łk.24.21 "A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela"(Polskę). :)


Pn wrz 17, 2018 5:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga nieosobowego?
lidka napisał(a):
Jezeli mamy wrocic do korzeni slowianskich - to niestety nie bedzie chrzescijanstwa - bo wtedy go nie bylo - zaczniemy wierzyc w bostwa slowianskie :lol: Piszesz juz totalne nosensy Pelikanku - az trudno uwierzyc, ze ludzie maja takie pomysly... dobrej zabawy zycze.. :mrgreen:


Za czasów słowiańskich byliśmy bardziej chrześcijanami niż po nadejściu chrześcijaństwa. Pseduochrześcijanie zwalczający pogan zabrali nam słowańskie chrześcijaństwo.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn wrz 17, 2018 7:53 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Stefan12 i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL