Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lut 20, 2019 6:21 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 156 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
 Wieczne potępienie a dobroć Boga 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 12:37 pm
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
No i @Barney to jest teraz konkret, a nie zbywanie dyskutanta by poszedł się dokształcić, a potem dyskutował.

Jak dla mnie wobec przytoczonych argumentów, prawda wiary o zmartwychwstaniu:
Cytuj:
1038 Zmartwychwstanie wszystkich zmarłych, "sprawiedliwych i niesprawiedliwych" (Dz 24, 15), poprzedzi Sąd Ostateczny. Będzie to "godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia"

jak to się mówi, powinna "ewoluuować" jak i ewouulowały inne prawdy KKK, bo trochę nie przystaje do tej zacytowanej przez Ciebie "rzeczywistości" na temat śmierci.
Miejmy nadzieję, że i tym papież Franciszek się zajmie.


Cz gru 20, 2018 11:54 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12865
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Czemu nie przystaje? Sprecyzuj proszę.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz gru 20, 2018 1:06 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 12:37 pm
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Już pisałem wcześniej, nikt nie leży umarły w grobie by czekać na sąd ostateczny tylko żyje w raju lub piekle.


Cz gru 20, 2018 1:46 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 8152
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Stefan12 napisał(a):
Już pisałem wcześniej, nikt nie leży umarły w grobie by czekać na sąd ostateczny tylko żyje w raju lub piekle.
A coś na poparcie tej tezy?

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Cz gru 20, 2018 2:16 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 12:37 pm
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Post Barneya:

Barney napisał(a):

Co do samej sprawty rzekomego "spania" to jest to popularne, ale nieprawdziwe mniemanie:
Pismo bynajmniej nie uważa „zmarłych” chrześcijan za nieżyjących:
„To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.”/J 6,50/
„Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?”/J 11,26/
Wierzysz w to, Szanowny Czytelniku?
„Umarłymi” Biblia określa niewierzących (Mt 8,22).
Święci nie są „martwi” bowiem – jak powiedział Jezus nawiązując do Abrahama, Izaaka i Jakuba - „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Mt 22,32) i obiecał [color=blue]„Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.”/J 11,25/
I rzeczywiście – Jezus na Górze Przemienienia nie rozmawia z duchami, nie odprawia seansu spirytystycznego, tylko spotyka się z żywymi Mojżeszem i Eliaszem (Mt 17,1-4)

Biblia – zwłaszcza Nowy Testament – redefiniuje pojęcie śmierci – śmierć prawdziwa to oddzielenie od Boga:
„Aniołowi Kościoła w Sardes napisz: To mówi Ten, co ma Siedem Duchów Boga i siedem gwiazd: Znam twoje czyny: masz imię, [które mówi], że żyjesz, a jesteś umarły.”/Ap 3,1/
W wymiarze ostatecznym trwanie w stanie śmierci (grzechu ciężkiego) prowadzi do śmierci ostatecznej (Ap 20,6).
Jezus mówi do „dobrego” łotra:
„Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.” / Łk 23,43/
W innym miejscy Jezus oświadczył: „Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał [go] i ucieszył się." /J 8,56/
Jak mógłby „ujrzeć dzień” i „rozradować się” gdyby trwał w nieświadomości aż do Sądu Ostatecznego?
Podobnie Paweł wyraża przekonanie o natychmiastowym po śmierci przebywaniu z Jezusem :
„Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk.
Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć.
Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne.”
/Flp 1,21-24/
Podobnie List do Hebrajczyków 12,22-24 nazywa zmarłych chrześcijan „duchami sprawiedliwych, które już doszły do celu” a przecież celem dla chrześcijanina nie jest i nie może być śmierć – lecz pełnia życia w Chrystusie.
W 2 Kor 5,8b czytamy słowa, które wyrażają podobną myśl w formie pragnienia „chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana.” .
Apokalisa zamyka sprawę: „I usłyszałem głos, który z nieba mówił: Napisz: Błogosławieni, którzy w Panu umierają – już teraz. Zaiste, mówi Duch, niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny.” /Ap 14,13/
Dlatego mówię do sceptyków słowami Biblii, jakie wypowiedział Jezus przy okazji sporu o zmartwychwstanie:
„ Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie.” /Mk 12,27/
Prawdę mówiąc twierdzenie, że nasi współbracia mogą się za nas modlić przebywając z nami na Ziemi natomiast tracą tę możliwość w chwili kiedy umierają i przechodzą do bezpośredniego obcowania z Bogiem zawsze wydawało mi się dziwaczne . Jak można polecać się modlitwie grzesznych ludzi, a zabraniać jej tym, którzy już są „z Chrystusem”?
Jak można dopuszczać wstawiennictwo anioła za Jerozolimą, w odrzucać wstawiennictwo osoby będącej w bezpośredniej wspólnocie z Bogiem?
„A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju.”/Mdr 3,1-2/


Nie można nie-żyć leżąc w grobie i czekać na zmartwychwstanie na końcu czasów i jednocześnie żyć z Jezusem w raju.
To są wykluczające się scenariusze.


Cz gru 20, 2018 2:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12865
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Po pierwsze, wspominałem już, że czas i przestrzeń są ograniczeniami tylko w doczesności. Myślimy doczesnością (tak jak Ty w tej wątpliwości) bo nie jesteśmy sobie nawet wyobrazić świata bez tych ograniczeń.

Po drugie, nawet patrząc „okularami czasu i przestrzeni” (św.Tomasz), musimy zauważyć, że w grobie leży jedynie nasze ciało (które rzeczywiście zmartwychwstanie przy końcu czasów), a nie „my”. Tak więc sprzeczność o której piszesz nie istnieje.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz gru 20, 2018 2:47 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 12:37 pm
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Odnoszę się do konkretnego przepisu KKK, a nie żadnej metafory sprzed tysięcy lat:

Cytuj:
1038 Zmartwychwstanie wszystkich zmarłych, "sprawiedliwych i niesprawiedliwych" (Dz 24, 15), poprzedzi Sąd Ostateczny. Będzie to "godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia"


W grobie nikogo nie ma, bo z prochu powstaliśmy i w proch się obracamy. Nie ma żadnego ciała po kilkudziesięciu latach, jak również żadnego "ja" leżącego w trumnie.
A sąd już podobno się odbył zaraz po śmierci. To co miałoby być jeszcze sądzone? Nasze uczynki w Niebie?
Ci, którzy trafili do piekła, mają być wskrzeszeni w ciałach by w nich znowu trafili do piekła?


Cz gru 20, 2018 3:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12865
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Pod koniec dziejów następuje wskrzeszenie ciał (zmartwychwstanie). Dopiero wowczas jesteśmy "pełni" (oczywiście powstaje pytanie, czy w rzeczywistości pozaczasowej można mówić o odstępie czasowym pomiędzy tym dwoma zdarzeniami).

Jeśli idzie o Sąd Ostateczny to jest on właściwie "uroczystym ogłoszeniem wyników" ;)
Nie sądzę, by była przerwa pomiędzy jednym a drugim dla konkretnej osoby (oczywiście dla żyjących na ziemi upływa wówczas dużo czasu).

Nadto zobacz: w chwili śmierci znane są Twoje uczynki: ale nie są znane wszystkie ich skutki.
Banalny przykład: powiedzmy, że napisałem książkę (coś w stylu Main Kampf Hitlera), po czym umarłem. Ale ludzie czytają moją książkę i stają sie gorsi. Może nawet dochodzi do wojny; jeszcze przez wiele lat moja książka czyni wiele zła. W chwili śmierci nie są znane wszystkie skutki jakie napisanie książki spowodowało; w chwili Sądu Ostatecznego juz tak.

Inny przykład jest powszechniejszy: wychowuję synów, dobrze lub źle. To oddziałuje na całe ich życie (a nierzadko na życie innych ludzi; zarówno tych spotkanych, jak i potomków moich synów).

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz gru 20, 2018 3:59 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 12:37 pm
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Uważasz, że w chwili śmierci Bóg nie zna konsekwencji czynów człowieka i musi czekać by go osądzić?

Widać wiedza i wiara nie muszą iść w parze :D


Cz gru 20, 2018 7:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 15469
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Czy możesz wreszcie, do jasnej ciasnej, sprawdzić co się będzie działo w czasie Sądu Ostatecznego w kwestii żywych i umarłych?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz gru 20, 2018 7:26 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12865
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Stefan12 napisał(a):
Uważasz, że w chwili śmierci Bóg nie zna konsekwencji czynów człowieka i musi czekać by go osądzić?

Widać wiedza i wiara nie muszą iść w parze :D
Widzę, że nadal nie dociera do Ciebie że "po tamtej stronie" nie ma czasu.

Stefanie, jesli pytasz, staraj się zrozumieć. Bo jesli chcesz tylko pobawić się w ping-ponga, to nie zajmuj mi czasu.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz gru 20, 2018 9:57 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 12:37 pm
Posty: 116
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Yarpen Zirgin napisał(a):
Czy możesz wreszcie, do jasnej ciasnej, sprawdzić co się będzie działo w czasie Sądu Ostatecznego w kwestii żywych i umarłych?


Tylko nie mów, że w KKK.
Sprawdzałem w KKK kwestie kary śmierci, okazało się że Kościół zmienił zdanie.
Poczekam aż w kwestii Sądu Ostatecznego zrewiduje swój pogląd.


Pt gru 21, 2018 4:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 15469
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Nie udawaj greka. Nauczanie o karze śmierci jest zwyczajne i może ulec zmianie, nauczanie o sądach po śmierci i ostatecznym jest dogmatyczne i nie może zostać zmienione. KK to nie Świadkowie Jehowy - zwrotów dogmatycznego nauczania o 180 stopni nie ma.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pt gru 21, 2018 5:15 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 381
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Barney napisał(a):
Pod koniec dziejów następuje wskrzeszenie ciał (zmartwychwstanie). Dopiero wowczas jesteśmy "pełni" (oczywiście powstaje pytanie, czy w rzeczywistości pozaczasowej można mówić o odstępie czasowym pomiędzy tym dwoma zdarzeniami).
Jeśli idzie o Sąd Ostateczny to jest on właściwie "uroczystym ogłoszeniem wyników" ;)
Nie sądzę, by była przerwa pomiędzy jednym a drugim dla konkretnej osoby (oczywiście dla żyjących na ziemi upływa wówczas dużo czasu).

Cytuj:
Widzę, że nadal nie dociera do Ciebie że "po tamtej stronie" nie ma czasu.

Marek, nie mogę rozwikłać następującej kwestii: jeśli "po tamtej stronie" rzeczywiście nie ma czasu, to jaki sens mają te wszystkie modlitwy za dusze cierpiace w czyśćcu?


Pn sty 21, 2019 12:59 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 456
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Ciekawe jest to, że sąd szczegółowy osądzi również z góry to, co po naszej śmierci będzie miało wpływ na świat i jest związane z nami.

Przykładowo Lenin na sądzie szczegółowym był sądzony od razu za to, co jego ideologia zrobiła ze światem przez następne lata.

Gdyby człowiek był sądzony za swoje czyny tylko w okresie od uzyskania świadomości do śmierci, to często wynik Sądu Ostatecznego musiałby być inny, bo często szkody jakie zmarły człowiek wyrządził za życia mogą być nieporównywalnie małe z tymi, które wyrządził po śmierci. A przypomnieć należy, że wynik sądu szczegółowego jest wiążący, a więc musi obejmować wszystko. Sąd Ostateczny nie zmieni wyniku sądu szczegółowego.
Gdyby Sąd Ostateczny mógł zmienić wynik sądu szczegółowego, to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Sąd szczegółowy obejmowałby tylko okres od uzyskania świadomości do śmierci, a Sąd Ostateczny od śmierci do Paruzji (ewentualnie całe świadome życie człowieka, czyli od uzyskania świadomości do Paruzji).

Co do Czyśćca.
Kanon 1031 KKK mówi, że:
Co do pewnych win lekkich trzeba wierzyć, że jeszcze przed sądem istnieje ogień oczyszczający, według słów Tego, który jest prawdą.

Oznacza to, że Czyściec nie jest wynikiem sądu szczegółowego, bo odbywa się przed sądem a nie po. Wyniki mogą być tylko dwa: Niebo lub Piekło. Czyściec jest tylko jedną z dwóch dróg do Nieba - tą gorszą. Jest już de facto sam w sobie sądem szczegółowym, bo dusza będąca w Czyśćcu wie, że przez tą mękę idzie do Nieba. Wiadomo, że taka dusza trafia później do Nieba (z Czyśćca można trafić tylko do Nieba), więc nie ma sensu już jej sądzić (właściwie to sądzony jest cały człowiek, a nie tylko dusza).


Pn sty 21, 2019 7:40 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 156 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL