Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 19, 2018 4:19 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Pytania moich dzieci... 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Nie można empirycznie dowieść istnienia

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Cz lut 15, 2018 11:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3043
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Quinque napisał(a):
Nie można empirycznie dowieść istnienia


Ale czy empiryczny (tzn. taki jak długoś, waga, wielkość, złożoność, budowa itd.) dowód jest konieczny do stwierdzenia że Bog istnieje? Dlaczego stawiasz ten warunek? I dlaczego on musi być spełniony?

Jeśli ograniczysz się tylko do tego typu poznania to faktycznie Boga nigdy nie znajdziesz. To fakt.

Tylko dlaczego to "empiryczne" poznanie nie jest potrzebne...wierzącym a jednak nadal wierzą, że On JEST.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Cz lut 15, 2018 11:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1381
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Moze zamiast tych jalowych dyskusji uslyszymy te pytania ?


Cz lut 15, 2018 11:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2773
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Dzieci się nie okłamuje. Uważasz że nie znasz Boga więc go nie ma. Nie lepiej powiedzieć że nie rozpoznałam Boga?
Jak nie znasz to wiele im nie wyjaśnisz. To wystarczy.
Jeśli babcia wierzy w Boga, to nie morzesz wysyłać sprzecznych informacji, że Boga nie ma. Robisz złą robotę, dzieci nauczysz nie szanowania słów dorosłego. Sama potem z tego zbierzesz żniwo. Obyś tego nie rzałowała. Bo kłopotów wychowawczych raczej się spodziewaj. Dociekliwe dzieci jeśli nic nie wskazuje że im przejdzie, same puźniej sprawdzą dane o Bogu. Ale nie można im teraz improwizować wyjaśnień.
Będzie odwrotny skutek stracisz u nich szacunek. Możesz zrobić to co babcia, daj im PŚ. I niech czytają. Wiecej nie umiesz im powiedzieć, to im to ma wystarczyć.

No a sama musisz się najpierw doedukować, nie można bowiem uczyć kogoś o Bogu samymi odpowiedziami. Boga się przeżywa sercem, wtedy nikt pytaniem nie wytrąci odpowiadającego z rytmu. No i lepiej o Bogu nie mówić wcale, zamiast mówić fałszywe o Nim wyobrażenia. Bo to jest czrna robota.
Istnieje Kościół który uczy o Bogu, wyślij dzieci do kapłana, a prędzej dzieci ciebie o Bogu pouczą, aniżeli ty im coś przekażesz.
To by było najlepsze twe wyjście.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lut 16, 2018 12:37 am
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz lut 15, 2018 2:14 pm
Posty: 11
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Na początek może to które już padło :

- Jaki jest Bóg w którego wierzycie? Jakie ma cechy? Przystępnie i z krótkim wyjaśnieniem dlaczego o ile to możliwe.


Nawiązując do pytań które padły w wątku:
Cytuj:
Dajesz też do wyboru chłopcom ubierać się w spodnie lub rajstopki?

Tak dzieci (chłopiec i dziewczynka) decydują o swoim ubiorze, jeśli z tego powodu grożą im jakieś konsekwencje o nich informujemy ( najprawdopodobniej ludzie będą się na Ciebie ciągle spoglądać, czy najprawdopodobniej będzie Ci zimno,czy niestety na to przyjęcie w dresie nie możesz iść, więc jak nie zmienisz zdania tam nie pójdziesz) To chyba normalne?

Cytuj:
Ty też jesteś ateistą wobec niezliczonej liczby bogów, ponieważ odrzucasz tysiące różnych argumentacji poza Katolicką. Ateiści wobec Boga odrzucają jedynie jedną argumentację więcej.


Aby móc coś świadomie uznać lub odrzucić potrzeba mieć na ten temat informacje i to obiektywne, dlatego właśnie liczę że pomysł aby mogli za pomocą internetu dowiadywać się pewnych rzeczy od osób wierzących wydaje mi się słuszny.

Cytuj:
Dziecko: a skad wiesz mamusiu, ze Boga nie ma? Przeciez, Babcia mowi ze jest...


Bo według mnie jest wewnętrznie sprzeczny, dlatego chcę abyście mogli zadać swoje pytania osobą które w niego wierzą i wyrobić sobie własne zdanie.

Cytuj:
Wystarczy dziecko przekonać, że Boga nie ma. Nie będzie juz zadawało pytań o Boga. Temat zakończony. :)
Jeśli tego rodzic nie potrafi, jego niewiara jest raczej antyteizmem a nie ateizmem. Z niechęci do religii wyprowadza brak Boga. To zresztą pięknie wychodzi w innym poście (w wątku o ST). Mama nie radzi sobie z obrazem Boga. Ma go, ale fałszywy. Nie da się na to nalożyć czystej wiary. Ona wierzy, że Boga nie ma, bo w wytworzony w jej świadomości obraz uwierzyć się nie da. Prowadzi nielogiczny porces myślowy. Problem więc dotyczy raczej rodziców a nie dzieci.


Wiem dlaczego nie wierzę, nie jestem niechętna religiom, szanuję je, gdybym była antyreligijna przekonałabym ich do ateizmu i oczerniła wszystkie religie, ale uważam że nie mam prawa ot tak narzucać im swojego światopoglądu - niech wypracują swój, to zajmie sporo czasu, ale nauczy ich myślenia, poszerzy perspektywy, ja będę miała okazję do weryfikacji swoich poglądów. Do weganizmu też bym ich przekonała, byłoby mi łatwiej, ale uważam że jeśli mają podjąć taką decyzję to niech to zrobią świadomie. Powoli rozumieją moje powody dla których nie jem pewnych rzeczy, ale skoro wybierają jeść produkty których ja nie jem, a które przecież szkodliwe nie są to im nie zabronię.

Cytuj:
Od kiedy chrześcijanie mają innego Boga zależnie od denominacji?
Z tego co mi wiadomo chrześcijanie wyznają tego samego Boga, natomiast występują pewne różnice np. dotyczące interpretacji Biblii czy zagadnień teologicznych, specjalistką nie jestem.

Cytuj:
Zwykle rodzic posiłkuje się wiarą w Boga, by lepiej dzieci wychować.
W naszym przypadku rodzice nie wierzą w jakiegokolwiek boga i nie wyznają jakiejkolwiek religii, natomiast sądzę że skoro w polskim systemie edukacji religioznawstwa nie ma, na religię chodzić nie chcą, ale temat ich interesuje to powinnam im umożliwić zdobycie informacji możliwie z pierwszej ręki.

Cytuj:
Dociekliwe dzieci jeśli nic nie wskazuje że im przejdzie, same puźniej sprawdzą dane o Bogu. Ale nie można im teraz improwizować wyjaśnień.
Będzie odwrotny skutek stracisz u nich szacunek. Możesz zrobić to co babcia, daj im PŚ. I niech czytają. Wiecej nie umiesz im powiedzieć, to im to ma wystarczyć.


Mam nadzieję że im nie przejdzie,że gdy będą gotowi sami przeczytają Biblię, ale chyba nie sądzisz że 8 i 9 latek weźmie Biblię , szczególnie ST i wyciągnie z niego sensowne wnioski, nie są na etapie zrozumienia alegorii, na starcie porównają to z nauką jaką znają i tylko skrajnie się zniechęcą, a uważam że znajomość pewnych książek jest wskazana niezależnie od wyznania.
Dlaczego mam stracić u nich szacunek? Gdy zadają jakieś pytania a ja nie czuję się kompetentna to mówię że nie wiem i kombinuję aby mogli się dowiedzieć ,a ja uczę się razem z nimi. Jeśli wykażą mi błąd, niekonsekwencje itd to cieszy mnie to niezmiernie, że mogę się rozwijać.




Na marginesie, trochę mnie dziwi ton wypowiedzi niektórych osób, najprawdopodobniej jest tak ze względu na dużą ilość hejtu oraz stycznością z wojującym ateizmem, który mnie osobiście drażni (nie popieram jakichkolwiek fanatyzmów i braku szacunku dla osób o innych poglądach), ale serio liczę po prostu na konstruktywną dyskusję, tak abym mogła usiąść razem z dzieciakami przeczytać odpowiedzi na pytanie :

- Jaki jest Bóg w którego wierzycie? Jakie ma cechy?
Przystępnie i z krótkim wyjaśnieniem dlaczego o ile to możliwe.

I zadać pytania jakie się im nasuną podczas czytania odpowiedzi.


Pt lut 16, 2018 12:56 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
"Jaki jest Bóg w którego wierzycie? Jakie ma cechy? Przystępnie i z krótkim wyjaśnieniem dlaczego o ile to możliwe"

Prosta(dzieła boskie są bardziej złożone od niego samego) osobowa inteligentna transcendencja(Bóg Judeochrześcijański). Już wspomniałem o braku teogeni choćby która się do niego odnosi

Np. Niektórzy Japończycy wierzą w politeistyczne Kami

Poza tym. Co ma nauka do religi? Ja nie widzę sprzeczności.
Przecież Georges Lemaitre twórca teori wielkiego wybuchu był katolickim księdzem. Czy taki Grzegorz Mendel(ojciec genetyki) to był katolicki mnich. Czy choćby nasz polski Ksiądz Mikołaj Kopernik, który stworzył podstawy do teori heliocentryzmu. Cywilizacja chrześcijańska stworzyła naukę. Nie hellenizm, nie chińska a chrześcijańska

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Pt lut 16, 2018 1:09 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz lut 15, 2018 2:14 pm
Posty: 11
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Quinque napisał(a):
"Jaki jest Bóg w którego wierzycie? Jakie ma cechy? Przystępnie i z krótkim wyjaśnieniem dlaczego o ile to możliwe"

Prosta(dzieła boskie są bardziej złożone od niego samego) osobowa inteligentna transcendencja(Bóg Judeochrześcijański). Już wspomniałem o braku teogeni choćby która się do niego odnosi

Np. Niektórzy Japończycy wierzą w politeistyczne Kami

Poza tym. Co ma nauka do religi? Ja nie widzę sprzeczności.
Przecież Georges Lemaitre twórca teori wielkiego wybuchu był katolickim księdzem. Czy taki Grzegorz Mendel(ojciec genetyki) to był katolicki mnich. Czy choćby nasz polski Ksiądz Mikołaj Kopernik, który stworzył podstawy do teori heliocentryzmu. Cywilizacja chrześcijańska stworzyła naukę. Nie hellenizm, nie chińska a chrześcijańska


W którym miejscu twierdzę że widzę sprzeczność między nauką a religią? 8O
Nawet nie twierdzę że się wykluczają...

Doczytałeś pytanie i dla kogo proszę o odpowiedź? Jako ateistka nie chcę wprowadzać dzieciaków po swojemu w religię, bo jestem nieobiektywna, z czym sądzę że się zgodzisz, a uwierz że pojęcia transcendencji czy teogenii mało im powiedzą...


Pt lut 16, 2018 2:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2773
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Więc krótko jako wprowadzenie, po prostu siła argumentów.
Bóg - jako byt przekraczający to co znam w jakiejkolwiek postaci.

Istnieje mnóstwo spraw które przekraczają to co znam, muszę się więc liczyć nie tylko z tym co znam, lecz i z tym czego nie znam. Muszę, a nie chcę dla mojego dobra. A ponieważ nie znam tego, to trudno mi to określić, podobnie jak trudno waszej trójce określić Boga.
Trudno mi też nie znając tego liczyć się z tym, brać to pod uwagę. A co za tym idzie wprost bardziej lekceważę te nieznane sprawy. Co jest nawet groźne, bo ni z tąd ni z owąd coś się wydaża dla mnie niespodziewanego. Będąc nie gotowy na to, nie umiem tego przyjąć, więc unikam tego.

W efekcie nadal tego nie znam. I koło się zamyka nadal istnieje dla mnie coś co przerasta mnie. Taka wieczna bariera. Ściana nie do pokonania. Ja tego po prostu nie znoszę, tej ściany. Ta nie możność wprost dołuje mnie.
Wiem że to jest, jakiś zmysł o tym mnie przekonuje, a ja nie mam na to rady. Ta bezradność nakazuje mi szukaj możliwej drogi, by pokonać swą nie moc w tym względzie.
Tu trudny temat dla człowieka zapoznającego się z tym światem, jest punktem zaczepienia. No jest coś równie trudnego do mojego dylematu, co jest w jakiejś mierze opisane.
Trafia to nawet w moje zapotrzebowanie.

Bo Bóg jako stworzyciel wyjaśnia mi w krótki sposób dlaczego w ogóle istnieję. A pytanie dlaczego istnieję, pojawiło się właśnie w trakcie zdeżania się z tą barierą ścianą.
Zostałem stworzony przez Boga więc jestem. To rozjaśnia moje położenie.
Tak to wciągnąłem się w już istniejący opis o Bogu.
Co dało mi na tym etapie poczucie łapania równowagi.
A to to już uskrzydlenie do szukania dalej i dalej. I tak do teraz, nie mam już problemu z tą ścianą wiem że jest.

Lecz nie dołuje mnie bo częściowo wiem jak się do niej zabrać, jak będzie mnie niepokoić, dawać pytania bez odpowiedzi. A ja już wiemn, co to za kret mnie podkopuje. Wiem że mogę go poznać.
To dla ciebie pewnie zrozumiałe, dla dzieci może jeszcze nie bo są na takie dylematy za młodzi. No ale samą podstawę mojej wiary, jej począdki masz.

Potem to już w tle mego życia, szukam tylko dowolnych informacji, po prostu chomikuję je. By jak się coś nie zrozumiałego działo szukać w swych danych powodu zaistnienia ich. To pozwala na odpowiedzi na najtrudnięjsze tematy. Mam jakiś komfort uzyskiwania odpowiedzi na żeczy nie znane. W różnym stanie wiarygodności, ale jednak mam z czym startować. Nie stoję bez niczego przed ścianą nie do pokonania.

Myślę że to klasyczny schemat, wciągania się innych ludzi także w życie wiarą. Pozwala ona na szybsze pokonywanie niewiadomego. Rozwija myślenie, a to usuwa dylematy, żyje się łatwiej. Słynne poczucie szczęścia i spełnienia. Przedmiot marzeń wielu.

Ten kierunek o tyle jest ważny, że właśnie w wieku dziecięctwa, jest przez rodziców krzewiony. A właśnie rozwijanie myślenia, najłatwiej przychodzi dzieciom. To zostaje nawet na starość. A z kolei w starości, trudno zmusić siebie do samego rozwoju myślenia, jeśli tego w dzieciństwie nie było. W efekcie mamy w głowie po prostu głąbia a nie rozum.
Tak to jest z mojej już całego życia perspektywy.
Jak bym nie był wciągnięty w taką edukację w dzieciństwie, tkwił bym w niemożności i zacofaniu.
Wiem co piszę, bo mogłem w swym życiu śledzić to jak i co czynią inni. Bo rozwinięty umysł na to pozwalał. A u innych zwłaszcza tych, gdzie rodzina nie zadbała o rozwój swego dziecka w należyty sposób. Myślenia jak by nie było. Smutny to obraz dla mnie, bo sam chwytam w lot informacje. A trafiam u takich osób na mór nie do przebicia. Nie jest to chciane, ani dla mnie ani dla nich, ale co teraz można począć?
Trudno z takimi osobami cokolwiek twórczego osiągnąć.

To jest ciągle dla ciebie informacja bardziej, aniżeli dla dzieci.
Ale pewnie teraz bardziej zrozumiesz sens kierowania się wiarą.
No a Kościół.
Dobrze że jest, zawsze łatwiej w nim to osiągnąć, coś jak weryfikacja poglądów.
Jest się na czym oprzeć, efekty choć nie od razu, lecz z perspektywy widać i to duże.
Dlatego ten kierunek właśnie nie ma końca finału, jest i jest. To jest jego atut.
Wieczność, której domyślam się że ateista nie rozumie.

Dzisiaj istnieje rozwój myślenia u dzieci poprzez wszelakie gry, to terz rozwija myślenie.
Lecz czy zastąpi to myślenie o Bogu?
Odpowiedzą na to już następne pokolenia.

Bo to co promuje Kościół ma krztałt ciągłego zmierzania do większego dobra.
Natomiast gry myślenie rozwijają, lecz nie koniecznie zmierzają ku dobru, a nawet zmierzają niektóre ku złu.

Więc sama wybieraj co wiedzie ku dobru i widać w tym przyszłość. A co powstało wiedzie jakiś czas nas w rozwoju, a potem znika pozastawiając w mięjscu gdzie nam dawało rozwój pustkę. Taka właśnie powstaje pustka, po znudzeniu się grami, które z począdku rozwijają, lecz niczego więcej nie tworzą, więc pozostaje po nich tylko pustka. Wiecznie nie da się grać w gry.

Myślę że tobie teraz łatwiej pojąć, czemu to wiara w Boga skupia nadal tak wielu ludzi w swym trybie edukacyjnym. A i powinnaś zrozumieć to, co powinnaś przekazać dzieciom, by było im łatwiej w życiu.

A co do Boga, ja już nie tęsknię tak za spotkaniem Go w cztery oczy. Zobaczę to i dobrze, nie to też dobrze. Albowiem to co najważniejsze przez samą wiarę zyskałem.
Owocnych przemyśleń życzę.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lut 16, 2018 10:01 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3124
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
"Ircia" :wierzę w Boga, bo jest miłosierny, kocha mnie, mam na to liczne dowody.
Kiedys podobnie jak Ty, ambitnie zasiadłam do czytania Biblii, na szczeście wymiękłam - zadziałał Duch święty, bo nie bylam gotowa i do zgorszenia było niedaleko.
Biblię nalerzy czytać od Ewangelii poczynając, najlepiej św Marka, potem inne Ewangelie, Dzieje Apostolskie i dopiero Stary Testament.
Nigdy odwrotnie zwłaszcza, gdy się jest młodziutkim i świat huczy dokoła.
Więc radze zacząć czytać jeszcze raz.

Polecam O. Szustaka na YT i jego konferencje m.in " Dlaczego nie wierzę w Boga"

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pt lut 16, 2018 10:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Cytuj:
W zerówce chodzili na religię i zostali poinformowani że jest to przedmiot na który mogą chodzić, ale jak uznają że im to nie pasuje to tego samego dnia wypiszę im karteczki i spędzą ten czas na świetlicy.

Jak widać, teraz dzieci chcą, abyś to Ty była dla nich katechetką. A Ty nie potrafisz i szukasz pomocy w necie, że to niby ludzie z wirtualnego świata będą edukować religijnie Twoje dzieci. Tak to nie zadziała. Potrzebny żywy człowiek, jakaś relacja z nim...
Zapisz dzieci na religię, gdzie osoba kompetentna zajmie się od podstaw religijnym wychowaniem Twoich dzieci. Zwyczajnie z nimi o Tym porozmawiaj, że niestety, nie masz wiedzy, wiary aby udzielać poprawnych odpowiedzi na pytania o Bogu. To może katecheta.
Wielka szkoda, że tak lekką ręka, w imię źle pojętej wolności dziecięcej, kierując się jednak także swoimi uprzedzeniami, pozbawiłaś dzieci edukacji religijnej. One już się jej domagają. Za kilka lat, być może, będą miały do Ciebie żal, że są analfabetami religijnymi i zaniedbałaś bardzo ważny wymiar ich edukacji, rozwoju.
Może być tak, że dzieci nie dzięki Wam uwierzą, ale Wy dzięki nim...

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pt lut 16, 2018 11:22 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz lut 15, 2018 2:14 pm
Posty: 11
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Nie chcę aby byli analfabetami religijnymi dlatego nie narzucam im swoich poglądów i chciałam im umożliwić zdobycie info możliwie bezpośrednio, ale jak widzę jest to raczej niemożliwe.
Co do chodzenia na religię:
Może gdyby mieli innych katechetów to inna sprawa, zrezygnowali właśnie przez notoryczne ignorowanie ich pytań, traktowanie ich jako gorszych , czy wręcz złych.
Gdy nastąpi zmiana katechety będę ich zachęcać aby spróbowali ponownie.
To nie tak że nie mam podstaw, ale tak jak piszecie jestem stronnicza i liczyłam że opcja zadania kliku pytań będzie cennym wzbogaceniem 'zajęć z religioznawstwa, etyki i filozofii' jakie z braku takiej oferty odbywają się w domu.

witoldm - dziękuję za Twój wpis, choć tak jak piszesz to tekst do mnie nie do dzieciaków

marleta -
Cytuj:
wierzę w Boga, bo jest miłosierny, kocha mnie, mam na to liczne dowody.


To mógłby być dobry start do dyskusji, jeśli zechcesz to rozwinąć

PŚ czytałam właśnie raz w gimnazjum -całościowo - efekt totalne odrzucenie od religii i drugi raz w LO koncentrując się na NT - uważam że jest to wartościowa i cenna lektura, ale nie zmieniła mojego nastawienia.
Najprawdopodobniej widząc podejście dzieciaków do tematu powrócę, bo weryfikacja poglądów z zasady bywa korzystna.
Zastanawiam się nad sensem przeczytania z nimi jeszcze raz Biblii dla dzieci, choć pamiętając pytania z poprzedniej rundy mam wątpliwości, może jest dostępna jakaś pozycja pośrednia między wersjami z obrazkami a oryginałem którą ktoś może polecić z doświadczenia.


Pt lut 16, 2018 3:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1381
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Mysle ze niekoniecznie pytania dzieci wynikaja z tego ze chca uwierzyc ( nasze nie chcialy ), raczej poznac cos o czym mowia dorosli i czasami ich koledzy i kolezanki a czego nie moga poznac wlasnymi zmyslami.
W zwiazku z tym ja kazde tlumaczenie zaczynalbym od frazy - "dla ludzi ktorzy wierza Bog jest taki i siaki" i robilbym to w mozliwie krotki i prosty spsob. Nie hce mi sie wierzyc, ze jakiekolwiek dziecko we wspolczesnym swiecie bedzie w stanie czytac Ewangelie, zeby poznac Boga :).


Pt lut 16, 2018 4:08 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So paź 08, 2016 3:54 pm
Posty: 583
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Dla mnie Bóg jest po prostu Boski 8)


Pt lut 16, 2018 4:21 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz lut 15, 2018 2:14 pm
Posty: 11
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Cytuj:
Dla mnie Bóg jest po prostu Boski


A kwarki są kwarkowe... co rozumiesz pod pojęciem boski? Posiadający cechy Boga, czyli jakie?

Cytuj:
W zwiazku z tym ja kazde tlumaczenie zaczynalbym od frazy - "dla ludzi ktorzy wierza Bog jest taki i siaki"


Stąd ten wątek... nie czuję się upoważniona do mówienia co myślą , sądzą ludzie wierzący bo nie wierzę. Nawet za innych ateistów się nie wypowiem bo nie wiem co myślą... Mogę mówić tylko za siebie a to jest stronnicze szczególnie w tym przypadku


Pt lut 16, 2018 9:09 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Ja nie wiem. Czy to tak ciężko obejrzeć jakikolwiek film na yt na ten temat?

Btw, jeżeli mój światopogląd na te kwestie(wiary bądź nie) zależalby od poprawnego zrozumienia Biblii(ST czy NT). To bym się cieszył

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Pt lut 16, 2018 10:15 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Stefan12 i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL