Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 19, 2018 9:26 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Pytania moich dzieci... 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt mar 06, 2018 9:27 am
Posty: 13
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Ircia, miałam na myśli oczywiście, że jest to forma katechezy dla dzieci w wieku Twoich dzieci.


So mar 10, 2018 4:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 11563
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
WeźSieTato napisał(a):
Quinque napisał(a):
No ale ateizm to też wiara.
To błędne stwierdzenie. Ateizm to brak wiary w teistyczne byty.
Nie. To wiara że ich nie ma. Brak wiary to agostycyzm.
Cytuj:
Ateista nie powie - "Boga nie ma", stwierdzi jedynie: "nie wierzę w Boga, bogów itd." Jeśli ktoś mówi o sobie, że jest ateistą i stwierdza, że Boga nie ma, ma problem, bo wpada w pułapkę niemożliwego do udowodnienia twierdzenia. To są właśnie m.in tzw. "wojujący ateiści".
Jak wyżej.
Cytuj:
Pytanie: "Dlaczego jesteś ateistą?"
Odpowiedź: "Ponieważ próby wykazania przez teistów, że Bóg istnieje nie wliczają się do weryfikowalnych sposobów wpływających na dowód tego istnienia."
Jak wyżej.

Cytuj:
Odnoszę wrażenie, że chciałabyś/eś aby wszyscy ludzie wierzyli w Boga, no bo przecież nie da się udowodnić jego nieistnienia. Niestety - istnieją ludzie, którzy zajmują się tylko tym, co weryfikowalne.
Owszem. Tak myślałaby np. świnia o orle - przecież wszystko co jest do jedzenia, najlepsze robaki są w błocie na podwórzu.

Cytuj:
Brandeisbluesky napisał(a):
Jeśli przez zaniedbania rodziców niektóre dzieci nie nabywają pewnego obycia z religią i nie nasiąkają wiarą, to wtedy raczej jest oczywiste, że będą one zadawały mnóstwo pytań, na które odpowiedzi inne dzieci zdobyły od rodziców.
Przepraszam ale zawierasz w swojej wypowiedzi postulaty potrzeby indoktrynacji, a nie edukacji. Brak jak to nazywasz "nasiąknięcia wiarą" - to wg Ciebie "zaniedbanie rodziców". Zakładasz więc, że ateizm to pomyłka, a wiara w Boga to jedyna oczywista opcja. To postawa zdradzająca brak szacunku dla niektórych osób jedynie dlatego, że ośmielili się odrzucić wiarę w Boga, a należy założyć, że niektórzy ateiści są o wiele bardziej wartościowymi, użyteczniejszymi i etyczniej postępującymi ludźmi od wielu wierzących w Boga. Idąc tokiem Twojego rozumowania ale odwracając sytuację można stwierdzić, że fakt, iż niektóre dzieci nie zadające podobnych pytań wynika z zaniedbania rodziców, którzy popełniają błąd wychowawczy polegający na tresowaniu i indoktrynowaniu. Wychowywaniu na potulnych robotników nie zadających pytań, odpowiednio reagujących na podstawione tzw. "autorytety". "Siedź cicho - tak jest i już!!"
Demagogia.
Jak najbardziej brak nasiąknięcia wiarą do zaniedbanie rodziców, i nie ma to nic wspólnego z "indoktrynacją" - chyba że każde wychowanie do wartości tak nazwiesz.

Cytuj:
Oczywiście, masz rację, że katecheta realizuje program i na ewentualne odpowiedzi na kontrowersyjne pytania dzieci najlepiej aby znalazł czas po lekcji, jednak takiego obowiązku nie ma. Pozostawiając jednak te dzieci bez odpowiedzi może przyczynić się do definitywnego odrzucenia wiary w Boga przez tych ludzi, a nie taki jest chyba cel katechezy? Może by jednak zweryfikować programy i je zmienić? Dostosować do potrzeb wszystkich dzieci? Należy bowiem brać pod uwagę możliwość, iż na katechezę będą przychodzić również dzieci, które "nie nasiąknęły jeszcze wiarą".
Słusznie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So mar 10, 2018 7:37 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1083
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Barney napisał(a):
Demagogia.
Jak najbardziej brak nasiąknięcia wiarą do zaniedbanie rodziców, i nie ma to nic wspólnego z "indoktrynacją" - chyba że każde wychowanie do wartości tak nazwiesz.


Tak to widze, kazde wychowanie jest jakas indoktrynacja, ktora spotyka sie z krytyka wychowywanego w momencie gdy zacznie to wychowanie porownywac do innych systemow wychowania / indoktrynacji.


So mar 10, 2018 8:02 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 104
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Barney napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Quinque napisał(a):
No ale ateizm to też wiara.
To błędne stwierdzenie. Ateizm to brak wiary w teistyczne byty.
Nie. To wiara że ich nie ma. Brak wiary to agostycyzm.
Nie masz do końca racji. Jesteś blisko jednak w sedno nie trafiłeś. Uściślając - brak wiary w teistyczne byty to rodzaj ateizmu, tzw. ateizm sceptyczny i tak, jest bliski agnostycyzmowi jednak to jeszcze nie agnostycyzm tylko wciąż ateizm. Kategoryczne zaś zaprzeczanie istnieniu Boga to ateizm dogmatyczny.
PWN napisał(a):
W aspekcie religioznawczym ateizm jest przede wszystkim brakiem religii i religijności, a zwłaszcza brakiem wiary w Boga osobowego jako stwórcy Kosmosu i człowieka.

Źródło

Barney napisał(a):
Cytuj:
Ateista nie powie - "Boga nie ma", stwierdzi jedynie: "nie wierzę w Boga, bogów itd." Jeśli ktoś mówi o sobie, że jest ateistą i stwierdza, że Boga nie ma, ma problem, bo wpada w pułapkę niemożliwego do udowodnienia twierdzenia. To są właśnie m.in tzw. "wojujący ateiści".
Jak wyżej.
Jak wyżej :) Uściślając - "Boga nie ma" powie ateista dogmatyczny, a "nie wierzę w Boga, bogów itd." - ateista sceptyczny. Agnostyk powie: "zakładam możliwość istnienia Boga, jednak ze względu na niemożność udowodnienia jego istnienia odrzucam wiarę weń".

Barney napisał(a):
Cytuj:
Pytanie: "Dlaczego jesteś ateistą?"
Odpowiedź: "Ponieważ próby wykazania przez teistów, że Bóg istnieje nie wliczają się do weryfikowalnych sposobów wpływających na dowód tego istnienia."
Jak wyżej.
Jak wyżej :-D

Cytuj:
="Barney"
Cytuj:
Odnoszę wrażenie, że chciałabyś/eś aby wszyscy ludzie wierzyli w Boga, no bo przecież nie da się udowodnić jego nieistnienia. Niestety - istnieją ludzie, którzy zajmują się tylko tym, co weryfikowalne.
Owszem. Tak myślałaby np. świnia o orle - przecież wszystko co jest do jedzenia, najlepsze robaki są w błocie na podwórzu.
Oj, oj, oj :wink: Odczuwam pewną delikatną sugestię kategoryzacji na lepszy/gorszy.

Barney napisał(a):
Cytuj:
Brandeisbluesky napisał(a):
Jeśli przez zaniedbania rodziców niektóre dzieci nie nabywają pewnego obycia z religią i nie nasiąkają wiarą, to wtedy raczej jest oczywiste, że będą one zadawały mnóstwo pytań, na które odpowiedzi inne dzieci zdobyły od rodziców.
Przepraszam ale zawierasz w swojej wypowiedzi postulaty potrzeby indoktrynacji, a nie edukacji. Brak jak to nazywasz "nasiąknięcia wiarą" - to wg Ciebie "zaniedbanie rodziców". Zakładasz więc, że ateizm to pomyłka, a wiara w Boga to jedyna oczywista opcja. To postawa zdradzająca brak szacunku dla niektórych osób jedynie dlatego, że ośmielili się odrzucić wiarę w Boga, a należy założyć, że niektórzy ateiści są o wiele bardziej wartościowymi, użyteczniejszymi i etyczniej postępującymi ludźmi od wielu wierzących w Boga. Idąc tokiem Twojego rozumowania ale odwracając sytuację można stwierdzić, że fakt, iż niektóre dzieci nie zadające podobnych pytań wynika z zaniedbania rodziców, którzy popełniają błąd wychowawczy polegający na tresowaniu i indoktrynowaniu. Wychowywaniu na potulnych robotników nie zadających pytań, odpowiednio reagujących na podstawione tzw. "autorytety". "Siedź cicho - tak jest i już!!"
Demagogia.
Jak najbardziej brak nasiąknięcia wiarą do zaniedbanie rodziców, i nie ma to nic wspólnego z "indoktrynacją" - chyba że każde wychowanie do wartości tak nazwiesz.
Brak nasiąknięcia wiarą dzieci to wybór wychowania ich przez rodziców, to nie żadne zaniedbanie. Indoktrynacją jest zbyt wczesne podejmowanie prób przekazywania dzieciom treści, w stosunku do których nie potrafią one odnieść się krytycznie, innymi słowy - są bezbronne i chłoną jak gąbka wszystko co w formie zinstytucjonalizowanej oraz z pozycji autorytetu jest im przekazywane - biorąc to za dobrą monetę. Wychowanie do wartości nie musi być tożsame z nasiąkaniem wiarą.


So mar 10, 2018 8:55 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Barney napisał(a):
Nie. To wiara że ich nie ma. Brak wiary to agostycyzm.

11 tysięcy postów na tym forum i dotąd nikt nie wytłumaczył Ci tak podstawowych pojęć?
Teizm to twierdzenie, że jakiś bóg istnieje. Ateizm to odrzucenie tej tezy. Odrzucenie tezy nie oznacza postawienia tezy przeciwnej.
Teista: "Wierzę".
Ateista: "Nie wierzę".

Agnostycyzm odpowiada na pytanie dotyczące wiedzy, a nie wierzenia. Stąd ateizm bynajmniej nie wyklucza agnostycyzmu. Owszem, jest to sporna kwestia nawet wśród środowisk ateistycznych, ale osobiście uważam, że większość tych, którzy nazywają sami siebie agnostykami nie rozumie tego terminu, albo boi się etykietki ateisty.
Definicja ateizmu agnostycznego z Wikipedii.
Cytuj:
Agnostic atheism is a philosophical position that encompasses both atheism and agnosticism. Agnostic atheists are atheistic because they do not hold a belief in the existence of any deity and agnostic because they claim that the existence of a deity is either unknowable in principle or currently unknown in fact.


Ja jestem przykładem ateisty agnostyka, ponieważ nie twierdzę, że dysponuję absolutną wiedzą pozwalającą mi na stwierdzenie z pewnością, że żadni bogowie nie istnieją(agnostyk), jednak nie mam najmniejszego powodu, by w nich wierzyć(ateista).


So mar 10, 2018 10:30 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Szkoda że nie ma Pilastra. On by wam pokazał czym jest ateizm. Oczywiście mowa tu o ateizmie nie świeckim huamnizmie :)


So mar 10, 2018 10:57 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 6690
Lokalizacja: dolnośląskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Quinque napisał(a):
Szkoda że nie ma Pilastra. On by wam pokazał czym jest ateizm. Oczywiście mowa tu o ateizmie nie świeckim huamnizmie :)
Pilaster był niereformowalny. W zasadzie odszedł na własną prośbę. Ale z tego co wiem nadal działa w sieci. Są nawet tacy na tym forum co mają z nim kontakt. Jeśli bardzo za nim tęsknisz to mogę ci wskazać forum gdzie się udziela.

HeresJohnny napisał(a):
Barney napisał(a):
Nie. To wiara że ich nie ma. Brak wiary to agostycyzm.

11 tysięcy postów na tym forum i dotąd nikt nie wytłumaczył Ci tak podstawowych pojęć?
Teizm to twierdzenie, że jakiś bóg istnieje. Ateizm to odrzucenie tej tezy. Odrzucenie tezy nie oznacza postawienia tezy przeciwnej.
Teista: "Wierzę".
Ateista: "Nie wierzę".

Agnostycyzm odpowiada na pytanie dotyczące wiedzy, a nie wierzenia. Stąd ateizm bynajmniej nie wyklucza agnostycyzmu. Owszem, jest to sporna kwestia nawet wśród środowisk ateistycznych, ale osobiście uważam, że większość tych, którzy nazywają sami siebie agnostykami nie rozumie tego terminu, albo boi się etykietki ateisty.
Definicja ateizmu agnostycznego z Wikipedii.
Cytuj:
Agnostic atheism is a philosophical position that encompasses both atheism and agnosticism. Agnostic atheists are atheistic because they do not hold a belief in the existence of any deity and agnostic because they claim that the existence of a deity is either unknowable in principle or currently unknown in fact.


Ja jestem przykładem ateisty agnostyka, ponieważ nie twierdzę, że dysponuję absolutną wiedzą pozwalającą mi na stwierdzenie z pewnością, że żadni bogowie nie istnieją(agnostyk), jednak nie mam najmniejszego powodu, by w nich wierzyć(ateista).

Grunt to mieć dobre wejście. Ale coś kiepsko zaczynasz. Od pouczania i kpiny.
I jeszcze jakie fajne źródło. Wikipedia.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


So mar 10, 2018 11:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Pisałem z nim wiele razy. Choćby na forum.wiara czy ateiście. Bardzo podoba mi się jego definicja ateizmu

Co do wątku. Ciekaw jestem jak skończyła się historia z tymi dziećmi

HJhonny, ale jacy bogowie. Bo ja np. Wierzę w judeochrześcijanskiego Boga absolut. A nie w żadnych bogów. Należy odróżniać Boga od boga


N mar 11, 2018 12:50 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Jockey napisał(a):
Grunt to mieć dobre wejście. Ale coś kiepsko zaczynasz. Od pouczania i kpiny.
I jeszcze jakie fajne źródło. Wikipedia.

A co złego jest w Wikipedii? Encyklopedia jak każda inna. To, że coś jest promowane logiem PWN, czy innego "poważnego" wydawnictwa nie oznacza, że jest to bardziej poprawne.
Poza tym, jedynie użyczyłem z niej definicji, która jest zbieżna z tym, co promuje np. Matt Dillahunty z Atheist Experience.
https://www.youtube.com/watch?v=BjY619aJ82Y

Quinque napisał(a):
HJhonny, ale jacy bogowie. Bo ja np. Wierzę w judeochrześcijanskiego Boga absolut. A nie w żadnych bogów. Należy odróżniać Boga od boga

Użyłem określenia "bogowie", żeby zmieścić w nim wszelkie potencjalne użycia tego terminu, w tym Twojego Boga. Jakie to ma w ogóle znaczenie?
Nie wierzę w Jahwe, bo nie mam najmniejszego powodu(ateista), natomiast nie dysponuję wiedzą absolutną, która by mi pozwoliła z całkowitą pewnością stwierdzić, że nie istnieje(agnostyk).


N mar 11, 2018 10:14 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 104
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Quinque napisał(a):
HJhonny, ale jacy bogowie. Bo ja np. Wierzę w judeochrześcijanskiego Boga absolut. A nie w żadnych bogów. Należy odróżniać Boga od boga
To rozróżnienie będzie charakteryzować się ilością wyznawców, która wynika z ilości pasterzy i zapisów, na które się powołują, a więc również ich ilość, a także ilość tzw. świętych, błogosławionych, proroków, itd. Kryterium ilościowe nie może świadczyć na korzyść w jedną, czy drugą stronę. Natomiast muszę zgodzić się, że w przypadku kryterium jakościowego Bóg rozumiany po katolicku wygląda chyba najlepiej spośród całego panteonu :wink:


N mar 11, 2018 2:06 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
I mamy tu całkowity brak zrozumienia tematu. Otóż panowie "ateisci"(niech wam będzie)

Bóg to istota idealna, absolut. Jest to imperatyw logiczny. Natomiast bogowie są ograniczeni przez np. Naturę czy innych bogów

Zatem rozmawiamy o Bogu(Stwórcy Absolucie) czy o bogach?


Pn mar 12, 2018 2:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 2954
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
[quote="Quinque"]I mamy tu całkowity brak zrozumienia tematu. Otóż panowie "ateisci"(niech wam będzie)

Ircia zadała temat jw,ale na temat dalej nie pisze, za to reszta dyskutantów mocno (obok tematu) na siebie naskakuje. :x

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pn mar 12, 2018 3:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 6690
Lokalizacja: dolnośląskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
HeresJohnny napisał(a):
Jockey napisał(a):
Grunt to mieć dobre wejście. Ale coś kiepsko zaczynasz. Od pouczania i kpiny.
I jeszcze jakie fajne źródło. Wikipedia.

A co złego jest w Wikipedii? Encyklopedia jak każda inna. To, że coś jest promowane logiem PWN, czy innego "poważnego" wydawnictwa nie oznacza, że jest to bardziej poprawne.
Poza tym, jedynie użyczyłem z niej definicji, która jest zbieżna z tym, co promuje np. Matt Dillahunty z Atheist Experience.
https://www.youtube.com/watch?v=BjY619aJ82Y.

Wikipedią jest mało wiarygodna. W żadnej pracy naukowej nie można powoływać się na nią jako na zródło informacji.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pn mar 12, 2018 3:30 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Jockey napisał(a):
Wikipedią jest mało wiarygodna. W żadnej pracy naukowej nie można powoływać się na nią jako na zródło informacji.

Czyli jak rozumiem na tym forum obowiązują zasady redakcyjne stosowane przy pisaniu prac naukowych? Wybacz, ale to jest czystej wody czepialstwo z Twojej strony, szczególnie że jedynie zapożyczyłem definicję, a definicje nie są w żaden sposób skodyfikowane i mogą być modyfikowane na potrzeby dyskusji.


Pn mar 12, 2018 3:55 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania moich dzieci...
Quinque napisał(a):
I mamy tu całkowity brak zrozumienia tematu. Otóż panowie "ateisci"(niech wam będzie)

Bóg to istota idealna, absolut. Jest to imperatyw logiczny. Natomiast bogowie są ograniczeni przez np. Naturę czy innych bogów

Zatem rozmawiamy o Bogu(Stwórcy Absolucie) czy o bogach?


Jestem ateistą w stosunku do Boga, jak i bogów. Użyłem terminu "bogowie", bo jest dość ogólny i odnosi się do typowych twierdzeń teistycznych, zarówno monoteistycznych, jak i politeistycznych. Myślisz, że jak mówię o sobie ateista to mam na myśli Zeusa, czy Odyna, ale Jahwe już nie?


Pn mar 12, 2018 4:09 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL