Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lut 21, 2019 8:55 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 301 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona
 Dlaczego wierzycie? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sty 10, 2019 1:39 pm
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Dlaczego wierzycie?
Witam Was!

Chciałbym trochę z Wami podyskutować na temat Waszej wiary. Jestem licealistą. Formalnie osobą ochrzczoną i bierzmowaną, ale nigdy nie byłem jakoś szczególnie związany z wiarą. Nie, że się nią nie interesowałem – czytałem Biblię, ale traktując ją jako dzieło literackie/historyczne niż jako słowa Boga, w podstawówce wygrywałem nawet konkursy religijne (też nie robiłem tego ze względu na Boga, ale chciałem np. porozmawiać z biskupem czy zwiedzić seminarium co mogli zrobić uczestnicy etapu diecezjalnego). Uważam się za agnostyka, nie uznaję istnienia Boga za fakt. Moim zdaniem trudno bowiem wierzyć w coś na czego istnienie nie ma żadnego dowodu (tak wiem – na nieistnienie też nie ma). A tym bardziej niemożliwe jest moim zdaniem kochać kogoś, kto nawet nie wiem czy istnieje. Jestem antyklerykałem, ale nie na zasadzie „księży do wora, wór do jeziora”. Po prostu uważam, że religia powinna być sprawą prywatną każdego człowieka i nie powinna wpływać na politykę państwa, sferę publiczną. Na religię uczęszczam, głównie ze względu na to żeby popolemizować sobie z siostrą zakonną. Swoją drogą to fajna osoba, znam naprawdę wielu dobrych duchownych, ale oceniam ich po prostu jako dobrych ludzi, a nie jako osoby mające sztamę z jakąś siłą wyższą. Warto może jeszcze dodać, że jestem aktywnym liberałem.

Jakiś rok temu zakochałem się w pewnej dziewczynie, bardzo głęboko wierzącej katoliczce. Chodziliśmy razem do klasy, ale dotychczas jakoś zbytnio nie rozmawialiśmy. W naszej klasie są takie dwie jakby „frakcje”, należeliśmy do przeciwnych, każde z nich miało swoje jakby towarzystwo. Zaczęliśmy flirtować, potem spotykać się. Bardzo mi się podobała z wyglądu. Trochę imponowało mi też to, że jest inna niż większość dziewczyn jakie znałem, „trudna” do zdobycia, nie piła, nie paliła, to raczej rzadko spotykane w tym wieku. Dziwiło mnie strasznie to, że ona we wszystkim widziała Boga, całe swoje życie podporządkowywała zasadom wiary. Do tego należała do jakiejś wspólnoty quasi-oazowej. W końcu wszystko jednak się skończyło, stwierdziła, że jesteśmy „za bardzo różni”, że myślała, iż „dla niej się zmienię i będę potrafił ze wszystkiego zrezygnować”. To było dość przykre, tym bardziej, że nigdy nie udawałem przed nią kogoś kim nie jestem, od początku wiedziała jakie mam poglądy. Skoro „chodzenie w obcym jarzmie z niewiernym” jest nie dla niej – to w porządku, ale nie wypada się bawić uczuciami tego „niewiernego”, prawda? Najlepsze, że jeszcze na koniec się rozpłakała. Nad moją duszą idącą do piekła? Było to na wakacjach. Cóż zrobiłem? Życie toczy się dalej, nie żyjemy w sienkiewiczowskim Quo Vadis i nie zamierzałem stawać się dla niej codziennym bywalcem kościoła i aktywnym działaczem jakiejś oazy. Widocznie rzeczywiście mnie nie kochała, kocha się bowiem pomimo czegoś, a nie za coś. Ja tam jej odmienny światopogląd akceptowałem. Ciężko przeżyłem ten epizod, myśli samobójcze itd., ale z czasem mój stan psychiczny wrócił do normy. Od tamtej pory nawet się do niej nie odzywam, ignoruję ją. Oburza mnie jeszcze, że miała czelność czynić mi dwa miesiące temu wyrzuty, że „kręcę” z inną dziewczyną (inna sprawa, że nic z tą inną dziewczyną nie czuliśmy do siebie i po prostu flirtowaliśmy dla przyjemności i to dość krótko) i sugerować jakobym miał robić to jej na złość.

Cała ta historia zmusiła mnie jednak do pewnej refleksji na temat wiary. Cały czas nurtuje mnie dlaczego np. ta dziewczyna, czy wielu z Was, jesteście wierni tym zasadom, dlaczego wszystko podporządkowujecie Bogu, którego nigdy nie widzieliście. Skąd macie pewność, że on istnieje? Dlaczego go kochacie? Ja osobiście uważam, że każdy ma prawo wierzyć w co chce, ale moim zdaniem niektóre katolickie przykazania są dosyć dziwne i wręcz sprzeczne z naturą. Zaczynając od zasad dotyczących etyki seksualnej (wyłącznie w małżeństwie i w celu prokreacji), na konieczności wyrzekania się wszelkiej urazy, wybaczania i modlitwy za nieprzyjaciół kończąc. Dlaczego uważacie Jezusa Chrystusa za Boga? Nie mówię, że był on kimś złym, że głosił błędną naukę. Skłaniam się raczej ku teorii Voltaire’a, który powiedział, że „Prawdziwe dzieje Jezusa to prawdopodobnie dzieje sprawiedliwego człowieka, który potępił grzechy faryzeuszy i którego faryzeusze skazali na śmierć. Potem zrobiono z niego proroka, a następnie Boga. Tak działa ludzki rozum.” Zresztą w mojej ocenie religia chrześcijańska (jak zresztą wszystkie) pełna jest mnóstwa sprzeczności. Jeżeli Bóg jest dobry to dlaczego stworzył szatana? Odpowiecie mi, że nie stworzył szatana, że szatan był aniołem, który się zbuntował. Dlaczego zatem Bóg nie zabił szatana skoro jest wszechmocny? Według wiary chrześcijańskiej Bóg niejako bawi się ludźmi, niczym gracz postaciami w grze komputerowej. Zsyła ich na ziemię, stawia przed nimi rozmaite zadania, a potem wysyła albo do piekła albo do nieba.

Czy nie jest zatem tak, że religie są wytworem ludzkiego umysłu? Człowiek jest samotny i słaby zatem z natury chce mieć jakiegoś sprzymierzeńca na górze, jakąś nadzieję na coś po śmierci (zupełnie tak jak osamotniony Tom Hanks na bezludnej wyspie zrobił sobie „przyjaciela Wilsona” z piłki). A jakiś sprytny człowiek to wykorzystuje, wymyśla religię i dzięki temu zdobywa władzę nad umysłem innych. Religia daje tym ludziom nadzieję, i zazwyczaj są to ludzie, którym w życiu nie jest łatwo, niczego dobrego na ziemi nie doświadczyli. Czy to nie dlatego chrześcijaństwo w pierwszej kolejności zdobyło wpływy wśród ubogich i niewolników? Czy Jezus Chrystus nie działał na tej samej zasadzie co współcześni populiści? Powiedział ludowi dokładnie to, co lud chciał usłyszeć – „błogosławieni ubodzy”, „łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogaczowi do królestwa niebieskiego” – i lud to kupił.

Reasumując to wszystko. Dlaczego wierzycie? Bo są ludzie, którzy wierzą naprawdę (ta dziewczyna, pewnie wielu z Was), dla których wiara nie jest tylko „folklorem” polegającym na dzieleniu się w Wigilię opłatkiem i święceniu jajka w Wielkanoc. Co Was w tym kręci? Jak możecie odnieść się do moich argumentów?


Cz sty 10, 2019 4:23 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt wrz 12, 2017 2:42 am
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Pobądź troche tutaj. Poczytaj dyskusje. Zadajesz pytania na które tu juz padły odpowiedzi wielokroć.

Cytuj:
Moim zdaniem niektóre katolickie przykazania są dosyć dziwne i wręcz sprzeczne z naturą.


Ok.
Każdy ma prawo d swojego zdania. Moim zdaniem wszystkie są absolutnie naturalne i zgodne z nią. Chociaz w zasadzie mamy dwie natury które zawsze sie zwalczają.


Cytuj:
Zaczynając od zasad dotyczących etyki seksualnej (wyłącznie w małżeństwie i w celu prokreacji)


Jesli odrzucilibysmy ten cel - co nam pozostaje? Czysty seks? To chyba niezbyt Boskie.


Cytuj:
wybaczania i modlitwy za nieprzyjaciół


Miłość to potęga do której trzeba dojrzeć. Każdy człowiek uczy sie kochać przez całe życie. Początkowo wiaże ja czysto z porzadaniem, później zaczyna dostrzegać że to cos znacznie wiekszego. Miłowac swoich nieprzyjaciół trzeba. To tez ludzie - czasem zagubieni do których Bóg tez chce dotrzeć czasem juz dotarł a my tego nie widzimy. Dlatego warto zapoznac sie z życiem Jezusa Chrystusa i całym jego przekazem dla nas.

Cytuj:
Dlaczego uważacie Jezusa Chrystusa za Boga?


Każdy ma swoja droge poznania Boga. Ciężko tu wyjasniać. W moim przypadku nie dotarły do mnie liczne dowody na jego istnienie. Szukałem kiedys uporczywie dowodów. Znalazłem ich sporo - jego egzystencji nie da sie zaprzeczyć. Co jednak mnie przekonało że to jest mój Bóg? Jego nauka.
Jak ja poznasz dogłębnie zauważysz że Jemu nie zależy wcale na własnej chwale. Zależy mu na Tobie. Abyśmy wszyscy - jak jedem powrócili do Niego. Czasem człowiek głupieje czytajac Pismo. Są tam fragmenty faktycznie na pozór dziwne. Wtedy tutaj warto zapytać o rade.
Jest tu na tym forum bardzo duzo fajnych - rozeznanych ludzi którzy bez watpienia pomogą. Ja pisze marnie więc do wielkich tłumaczeń sie nie nadaje.


Cz sty 10, 2019 5:39 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12330
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Myślę, że nie piszesz wszystkiego. Trafiłeś na perłę, ale zmarnowaleś czas, by ją poznać. Uznaleś, że to tylko piasek. Tak jak nie poznaleś się na człowieku, tak i zgubisz Boga i go ominiejsz. Należalo korzystać z okazji i chodzić za nią krok w krok, by samemu poznać dlaczego ona jest inna. To jest droga poszukiwania prawdy. Poznałbyś w jakim gronie osób się obraca. Mogłeś z nimi rozmawiać. Ona to obserwowala i musiała dojść do wniosku, że absolutnie cię to nie interesuje. Żyjesz w swoim świecie, więc i w tym świecie powinieneś szukać dziewczyny.
Teraz oczekujesz walki na argumenty, by przywoływać dowody na istnienie Boga? To łatwizna a wynik jest pewny; każdy pozostanie przy swoim. To wszystko jest na forum, argumentacje w różnych tematach tego typu. Często mamy tylko wstępniak i wielce zainteresowany się już nie pojawia. Wiele mamy takich walk, które prowadzą donikąd. Pytanie, które uprzedzam: nie masz łaski wiary, bo ją odrzucisz. Tak jak odrzuciłeś okazję, by poznać świat tej dziewczyny. Ona jest naprawdę bardzo mądra, jeśli to co przywołałeś na jej temat jest prawdą i jej życiem a nie autoreklamą.

Każdy dowód na obecność Boga można obalić i dlatego poruszamy się w świecie zawierzenia a nie pewników naukowych, które i tak są oparte o zalożenia poczynione 'na wiarę'. Mamy też wpis na forum, że naukowcy mają świadmość, że intuicja jest cechą naukowców. Znów uprzedzam banały o wierze w naukę.


Cz sty 10, 2019 6:22 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sty 10, 2019 1:39 pm
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
@H2O, dzięki za odpowiedź. Może rzeczywiście znalazłbym tu punkt widzenia katolików w innych wątkach, ale byłyby to pewnie stare wątki i nie mógłbym się odnieść do ich argumentów (autorzy może już dawno uciekli z forum).

Odniosę się do kilku kwestii, które poruszyłeś:

1. Seks. Co jest złego i nienaturalnego w seksie nie mającym na celu prokreacji? Kto jest takim seksem poszkodowany, jeżeli odbywa się on za zgodą obu stron? Przypomnę tutaj tzw. trzecie prawo natury sformułowane przez Monteskiusza, którym jest potrzeba łączenia się w pary potęgowana uczuciem przyjemności współżycia. A nie tylko i wyłącznie przedłużenie gatunku. Seks dla przyjemności wynika z natury człowieka. Czy jest niezbyt Boski? Nie wiem, ale przecież taką naturę (przy założeniu a priori, że istnieje) dał nam sam Bóg tworząc nas "na swój obraz i podobieństwo".

2. Miłość nieprzyjaciół - to również nienaturalne. Jeżeli ktoś wyrządzi nam krzywdę, to z wewnętrznego ludzkiego poczucia sprawiedliwości wynika konieczność odpłacenia mu złem za złe. Oko za oko, ząb za ząb. Swoją drogą Bóg początkowo też miał taki pogląd na sprawę - nie to kazał robić Izraelitom w Starym Testamencie? Po upływie tysiąca lat zmienił jednak zdanie (a dokładnie zrobił to Jezus Chrystus). Jeżeli Bóg jest mądrością, to dlaczego sam podważa własne decyzje?

3. Życie Jezusa bądź co bądź znam. Był to człowiek robiący rzeczy w dużej mierze dobre i słuszne (czemu nie zaprzeczy pewnie nawet najbardziej zajadły ateista), ale to nie oznacza jeszcze, że był Bogiem. Skąd wiesz, że nie był po prostu charyzmatycznym liderem społeczno-politycznym, który potrafił pociągnąć za sobą tłum? Tak samo jak Mahomet, Gandhi, Luther King. W zasadzie nie wiemy co robił pomiędzy dniem, gdy miał lat 12, a dniem gdy miał około lat 30. Może wtedy studiował pisma, dzięki czemu mógł potem stworzyć wokół siebie aurę Mesjasza? Po jego śmierci znaleźli się równie mądrzy i charyzmatyczni apostołowie, którzy potrafili wykorzystać jego śmierć, aby jeszcze bardziej uwiarygodnić głoszoną przez niego naukę. Warto zauważyć, że wszystkie Ewangelie powstały już długo po śmierci Jezusa Chrystusa. O ile sam fakt istnienia Jezusa jest niepodważalny (potwierdzają jego istnienie Flawiusz, Tacyt i Swetoniusz), o tyle brak jest źródeł historycznych potwierdzających wystąpienie dwóch opisanych wydarzeń przez Ewangelie, które były wydarzeniami bardzo znaczącymi i co do zasady podobne historycy odnotowywali:
1) Rzeź niewiniątek,
2) zaćmienie słońca na ponad trzy godziny po ukrzyżowaniu Chrystusa.

Nie można zatem wykluczyć, że część wydarzeń opisywanych w Ewangelii stworzona została post factum, pod konkretną tezę i w rzeczywistości nie miały one miejsca - np. zapowiedzi zmartwychwstania Jezusa.

Warto też zwrócić uwagę na pewną niespójność pomiędzy poszczególnymi Ewangeliami. Według Ewangelii Łukasza Jezus urodził się "w czasach gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz". Ewangelia ta opowiada również o spisie powszechnym, który ów Kwiryniusz zarządził. Publiusz Sulpiciusz Kwiryniusz sprawował funkcję cesarskiego zarządcy Syrii w latach 6-9 r. n. e. Wyklucza to teorię o rzezi niewiniątek, gdyż Herod Wielki umarł już w roku 4 n. e.


Cz sty 10, 2019 6:35 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sty 10, 2019 1:39 pm
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
merss napisał(a):
Myślę, że nie piszesz wszystkiego. Trafiłeś na perłę, ale zmarnowaleś czas, by ją poznać. Uznaleś, że to tylko piasek. Tak jak nie poznaleś się na człowieku, tak i zgubisz Boga i go ominiejsz. Należalo korzystać z okazji i chodzić za nią krok w krok, by samemu poznać dlaczego ona jest inna. To jest droga poszukiwania prawdy. Poznałbyś w jakim gronie osób się obraca. Mogłeś z nimi rozmawiać. Ona to obserwowala i musiała dojść do wniosku, że absolutnie cię to nie interesuje. Żyjesz w swoim świecie, więc i w tym świecie powinieneś szukać dziewczyny.
Teraz oczekujesz walki na argumenty, by przywoływać dowody na istnienie Boga? To łatwizna a wynik jest pewny; każdy pozostanie przy swoim. To wszystko jest na forum, argumentacje w różnych tematach tego typu. Często mamy tylko wstępniak i wielce zainteresowany się już nie pojawia. Wiele mamy takich walk, które prowadzą donikąd. Pytanie, które uprzedzam: nie masz łaski wiary, bo ją odrzucisz. Tak jak odrzuciłeś okazję, by poznać świat tej dziewczyny. Ona jest naprawdę bardzo mądra, jeśli to co przywołałeś na jej temat jest prawdą i jej życiem a nie autoreklamą.

Każdy dowód na obecność Boga można obalić i dlatego poruszamy się w świecie zawierzenia a nie pewników naukowych, które i tak są oparte o zalożenia poczynione 'na wiarę'. Mamy też wpis na forum, że naukowcy mają świadmość, że intuicja jest cechą naukowców. Znów uprzedzam banały o wierze w naukę.

Nie wiem czy jest mądra i czy jest perłą, dla Was może tak. Moim zdaniem zachowała się wobec mnie nieuczciwie. I nawet kierując się nauką chrześcijańską nie powinna pogrywać ze mną w jakieś gierki. Mogła mi powiedzieć kiedy zapraszałem ją na pierwszą randkę "Nie, różnimy się, chce mieć takiego a takiego chłopaka". Przecież bym zrozumiał, dał spokój i byłoby to uczciwe.

Nie mam łaski wiary, bo ją odrzucę? A to łaska nie jest tak, że jest albo nie? Można ją odrzucić? Albo wierzysz albo nie wierzysz. Ja nie wierzę. Oczywiście, mógłbym teraz wygodnie usiąść w fotelu i "hulaj dusza piekła nie ma". Nie robię tak jednak, tylko mimo wszystko szukam tego Boga. Póki co jednak nie znalazłem go jeszcze nigdzie, nie znalazłem cienia dowodu. Tak samo jednak nie znalazłem i cienia dowodu, że go nie ma. Dlatego szukam dalej. Nawet siostra od religii powiedziała mi, że "szukanie nie jest grzechem". Z tą myślą zarejestrowałem się na tym forum, liczę po prostu, że ktoś obali moje argumenty, przedstawi logiczny dowód, że nie mam racji.

Przy okazji powiem, że wychodzę z założenia, że jeżeli Bóg istnieje i jest rzeczywiście dobry i sprawiedliwy, to nie może mnie potępić. Nie otrzymałem od niego łaski wiary, ale przynajmniej go szukałem.


Cz sty 10, 2019 6:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1453
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
merss napisał(a):
Trafiłeś na perłę, ale zmarnowaleś czas, by ją poznać. .


Merss, wiem, że chcesz dobrze ale ulituj się nad człowiekiem choć trochę.


Cz sty 10, 2019 6:55 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12330
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Dobrze. Dostaje drugie życie i już się wyłączam. :)


Cz sty 10, 2019 7:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1453
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
merss napisał(a):
Dobrze. Dostaje drugie życie i już się wyłączam. :)



Nie wyłączaj się. :) Dlaczego to niewierzący jest zawsze tym, który "marnuje", "nie poznaje się" itd itp. Nie wierzę, że to wszystko co możesz powiedzieć.


Cz sty 10, 2019 7:42 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sty 10, 2019 1:39 pm
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Verbal napisał(a):
merss napisał(a):
Dobrze. Dostaje drugie życie i już się wyłączam. :)



Nie wyłączaj się. :) Dlaczego to niewierzący jest zawsze tym, który "marnuje", "nie poznaje się" itd itp. Nie wierzę, że to wszystko co możesz powiedzieć.

A ja przy okazji chciałbym się dowiedzieć jeszcze jednej rzeczy. Dlaczego ona jest lepsza o oczach Boga niż ja? Ja nigdy nie bawiłem się czyimiś uczuciami, zawsze byłem w stosunku do innych uczciwy.


Cz sty 10, 2019 7:53 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12330
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Ja mam kryształową kulę, więc dostaje maile od Boga i wiem. Dopuszczam myśl, że na drodze przesyłowej jakiś wirus tekst zaatakuje. Wówczas przekaz może być przeklamany.
W każdym jednak innym przypadku ocenę wystawia się w sposób nieuprawniony. Sąd nad człowiekiem będzie pod koniec jego dni i będzie dotyczył dzieł miłości. Masz wgląd w waszą przyszłość, by dziś podawać ocenę? I do tego przypisać ją Bogu?

Ja oceniłam na podstawie tego o czym sam napisaleś, ale w kolejnym poście było już niezrozumienie jej postanowienia. Nie poznałeś jej. Temu powinny służyć randki. Poznać drugiego człowieka możemy, gdy towarzyszymy mu w jego codziennym życiu. Inaczej wmówimy mu swe wyobrażenia. Będzie grał przed nami kogo innego niż jest w rzeczywistości. Można gadać cały dzień o Panu Bogu, w rzeczywistości jednak życie człowieka nie ma z tym mówieniem nic wspólnego. Może grać idealną dziewczynę, ale nią nie być. Dla swego dobra należy poznawać.

Pisaleś o miłości nieprzyjaciół. Uznałeś, że to naturalne. Wiesz jak to sprawdzę? Porządnie cię (bez uprzedzenia) wkurzę a następnie o tym powiem. I wiesz wówczas, czy to takie proste. Tu potrzeba zadziałać. Naturalną reakcją jest odwet. Jeśli będziesz potrafił przebaczyć mordercy swego dziecka i nadal go kochać i się z nim przyjaźnić, znaczy, że zostałeś obdarowany przez Boga. Tego człowiek nie potrafi z natury. Tu nie chodzi o banały, ale poważne decyzje podejmowane wbrew naszej naturze.

Cytuj:
Dlaczego to niewierzący jest zawsze tym, który "marnuje", "nie poznaje się" itd itp.

Marnowanie łask to specjalność człowieka. Pokłosie grzechu pierworodnego.


Cz sty 10, 2019 8:12 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt wrz 12, 2017 2:42 am
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn napisał(a):
Może rzeczywiście znalazłbym tu punkt widzenia katolików w innych wątkach, ale byłyby to pewnie stare wątki i nie mógłbym się odnieść do ich argumentów (autorzy może już dawno uciekli z forum).


Niektórzy autorzy pewnie tak. Są tu jednak stali bywalcy którzy napewno podyskutuja i nigdzie się nie wybierają. Czasem warto uzyć wyszukiwarki na tym forum. I wiem to po sobie. Często zaczynałem tutaj wątki z pytaniem na które padła juz odpowiedz wielokroć na forum - czego stali bywalcy nie lubią. Zatem obrywało mi sie za to po łbie.
Ale mniejsza z tym.

Cytuj:
1. Seks. Co jest złego i nienaturalnego w seksie nie mającym na celu prokreacji? Kto jest takim seksem poszkodowany, jeżeli odbywa się on za zgodą obu stron? Przypomnę tutaj tzw. trzecie prawo natury sformułowane przez Monteskiusza, którym jest potrzeba łączenia się w pary potęgowana uczuciem przyjemności współżycia. A nie tylko i wyłącznie przedłużenie gatunku. Seks dla przyjemności wynika z natury człowieka. Czy jest niezbyt Boski? Nie wiem, ale przecież taką naturę (przy założeniu a priori, że istnieje) dał nam sam Bóg tworząc nas "na swój obraz i podobieństwo".


W Księdze Rodzaju jest istotnie opis Bożego stworzenia pierwszych ludzi na obraz i podobieństwo swoje. To jeszcze nie Boskość, ale blisko.
W zwiazku z tym że obdarzył Adama i Ewę wolnością a ci zaś postanowili się go nie słuchać, sami swoja naturę z własnej woli przekręcili po swojemu.
Taką też naturę dziedziczymy - nie boską lecz ludzką. Celem życia naszego jest powrót do tej pierwotnej natury. Do jedności z Bogiem.
Pytasz kto jest poszkodowany podczas dobrowolnego namiętnego seksu pary ludzi, którzy robią to dla czystej przyjemności. Nikt, jeśli robi to małżeństwo i nie kombinuje (aborcja czy antykoncepcja). Miłe to Bogu. Natomiast gdy do akcji wkracza antykoncepcja czy aborcja, to w oczach Pana naszego jak i wielu wierzących zwyczajny mord drugiego człowieka. Widzisz juz co w tym złego i kto jest tutaj poszkodowany. Ten najmniejszy - niewinny i bezbronny. :(

Na reszte może później. Teraz idę sprzątnąc za moim starym kotem.


Cz sty 10, 2019 10:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1453
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn napisał(a):
A ja przy okazji chciałbym się dowiedzieć jeszcze jednej rzeczy. Dlaczego ona jest lepsza .


Nie wiem kim będziesz kiedyś ale jedno zapamiętaj- dopóki będziesz niewierzącym dopóty będziesz dla nich pariasem.


Cz sty 10, 2019 11:03 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt wrz 12, 2017 2:42 am
Posty: 95
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
pariasem?

No co Ty człowieku. Każdy kiedys zaczynał szukać. Ale pariasem?? Bez przesady.
:mrgreen:


Cz sty 10, 2019 11:09 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12330
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Jeśli jest agnostykiem z przekonania, dlaczego go mamy nawracać? Tego trzeba chcieć. Biblia nie zajmuje się niewierzącymi, bo takich ludzi wówczas nie było.
Zaczął od błędów w czytaniu Biblii, podawania pozornych sprzeczności za rzeczywiste. Uznał wierzących za tyle niekumatych, że im to przybliża. Po tych wszystkich konkursach religijnych nie potrafi wyjaśnić sprzeczności biblijnych? Poza tym sam wie lepiej jak dziewczyna powinna reagować, więc ma tendendencje do przypisywania swych wyobrażeń innym. Ona to pewnie dostrzegła i jakoś nie wdała się w szczegółowe wyjaśnianie, ale grzecznie go pożegnała.

Zadaje pytanie na które powinien znać odpowiedź. Wiara to zawierzenie Bogu w warunkach, gdy uzna się autorytet Boga za prawdziwy. Wierzę, bo to Prawda co Bóg mówił do człowieka. Wierzę, że Apostołowie rzeczywiście spotkali Boga, który ich przygotował do głoszenia Ewangelii. I wierzę, że depozyt wiary przechowywany jest w stanie nienaruszonym w Kościele katolickim. Wierzę też, że człowiek jest nieśmiertelny i podąża ku temu co sobie wypracuje swoim życiem. Jest też dla drugiego człowieka talemnicą. Wyklucza to więc to, by określić go jako pariasa. Jako niedouczonego - owszem. Niedouczenie jednak to pewna cecha człowieka, nie wartościuje go jako należącego do niższej kasty.
Wierzący powinien być też ostrożny i nie sprzedawać Ewangelii wszędzie i na każde żądanie. Są bowiem ludzie nieprzygotowani na zmianę i rozmowy biblijne mogą ich odsunąć na zawsze od Boga.
viewtopic.php?p=949477#p949477
viewtopic.php?p=892835#p892835
viewtopic.php?p=1065028#p1065028
viewtopic.php?p=1004189#p1004189
viewtopic.php?p=896663#p896663


Pt sty 11, 2019 12:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3060
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn napisał(a):
1. Seks. Co jest złego i nienaturalnego w seksie nie mającym na celu prokreacji?

Ludzka seksualność ma cel jak wszystko stworzone przez Kreatora, a jest nią prokreacja, a narzędzi używa się zgodnie z celem przeznacznia. Jak zaczynasz używać ich niezgodnie z celem, czyli odzielasz miłość od życia to najczęściej kończysz bez tego i bez tego. Poza tym przyjemność seksualna jest zarezerwowana dla osób ponoszących trudy wychowywania dzieci, Bóg daje ją na zaś, na zachętę do robienia dzieci jak zadatek, a kto bierze zadatek a nie wywiązuje się ze spłaty jest po prostu złodziejem czyli koniokradem - bijesz konika = onanizm = koniokradyzm. 7 przykazanie dekalogu - nie kradnij.

Tulczyn napisał(a):
2. Miłość nieprzyjaciół - to również nienaturalne.

Takie przykazania jak to, to następny dowód na istnienie Boga, bo człowiek by czegoś takiego nie wymyślił. Miłość nieprzyjaciół to robienie dla nich dla dobra tak jak to dobro definiuje Bóg a nie ja. Bardzo trudne przykazanie jak i cały katolicyzm.

Tulczyn napisał(a):
3. Życie Jezusa bądź co bądź znam. Był to człowiek robiący rzeczy w dużej mierze dobre i słuszne (czemu nie zaprzeczy pewnie nawet najbardziej zajadły ateista), ale to nie oznacza jeszcze, że był Bogiem.

Jeśli uznajesz Ewangelie za źródła ogólnie wiarygodne, to nie można wytłumaczyć rzeczy, które robił a tam opisano - jak tylko tym, że był Bogiem.


Pt sty 11, 2019 12:43 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 301 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 21  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL