Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt gru 11, 2018 7:10 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 430 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29
 Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Advaita napisał(a):
To nie jest paradoks. nie ma bowiem żadnej propozycji i oferty..


Jesteś aż tak ślepy?

Proponuję czytać ze zrozumieniem. Jeśli masz z tym problem, to spróbuję jeszcze raz, ale ostatni.

Propozycja brzmi następująco II Kor. 5.20: ,w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem

Decyzja należy do Ciebie.


So lis 14, 2015 3:23 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Cytuj:
Dlaczego cały czas piszesz: "nakazuje gwałty", skoro gwałt zawsze był uważany za grzech i zawsze był karany? Nawet, jeżeli nie było by żadnej kary za gwałt w pewnych przypadkach, to i tak nie można napisać: "nakazuje gwałty".

A konsekwencje zawsze są wyciągane, ale niekiedy po prostu po śmierci.


Przykład po prostu idealnie ukazujący ogrom twojej nieszczerości intelektualnej względem cytowanych przeze mnie wcześniej cytatów, w których Jahwe dosłownie nakazuje gwałty.

Kiedy przestaniesz sobie strzelać w stopę?

Regulacje dot. rozdysponowania pojmanych kobiet do gwałcenia pomiędzy żołnierzy Izraela (Księga Sędziów 5:30):

"Muszą zebrać łupy i przydzielić pojmaną kobietę - jedną lub dwie - dla każdego wojownika, szaty barwione jako łup dla Sisery, na szyję żony króla różnobarwne chusty".

...Teraz będzie, że nie pada w tym cytacie słowo "gwałt", więc to nie o to chodzi, o co chodzi? Stary, ogarnij się :D

Księdze Powtórzonego Prawa (21:10-14):

"Jeśli wyruszysz na wojnę z wrogami, a wyda ich Pan, Bóg twój, w twoje ręce i weźmiesz jeńców, a ujrzysz między jeńcami kobietę o pięknym wyglądzie i pokochasz ją - możesz ją sobie wziąć za żonę i wprowadzić do swego domu. Ona ogoli swą głowę, obetnie paznokcie i zdejmie z siebie odzież branki. Zamieszkawszy w twym domu opłakiwać będzie swego ojca i matkę przez miesiąc. Potem pójdziesz do niej, zostaniesz jej mężem, a ona twoją żoną. Jeśli ci się przestanie podobać, odeślesz ją, gdzie zechce, nie sprzedasz jej za srebro ani nie obejdziesz się z nią jak z niewolnicą, ponieważ OBCOWAŁEŚ Z NIĄ WBREW JEJ WOLI."

Bach, bach, masz już zmasakrowane stopy, co?

Cytuj:
2. Jahwe jest więc populistą i daje narodom takie nakazy, jakie się temu narodowi podobają w konkretnej epoce, niezależnie od tego, czy tyczy się to grzech gwałtu, morderstwa, czy byciem homoseksualistą. Generalnie nadaje je, bez znaczenia czy uznajemy je za moralne czy nie.

Nie, nie i nie. Dlaczego nie rozróżniasz sytuacji, w której ktoś powstrzymuje się od kary albo wymierza karę, od sytuacji, w której ktoś nakazuje grzech? Czym innym jest powiedzieć: "palcie i zabijajcie, bo tak mi się podoba", a czym innym powiedzieć: "palcie i zabijajcie, bo na to zasłużyli".


O czym Ty piszesz?

Nakaz - odgórnie nadane przez Jahwe prawo, którego egzekucja jest konieczna, jeśli chce się trafić do raju.

Nakaz gwałcenia kobiet, mordowania noworodków jest autorstwa Jahwe.

Grzech - złamanie nakazu Jahwe.

Nie gwałcenie kobiet, niemordowanie noworodków podczas wojen - grzech.

Poza tym O CZYM TYPISZESZ MÓWIĄC, ŻE "ZASŁUŻYLI"????? Bo nie czcili Jahwe!?!?

Cytuj:
3. A zatem homoseksualizm jest grzechem zawsze i wszędzie, tylko dzisiaj traktuje się homoseksualistów jak normalnych ludzi, lecz i tak i tak spłoną w piekle za swój grzech.

Jeżeli się nie nawrócą - to trafią do piekła, według tego, co zaświadczył św. Paweł.

Ale skończmy już o tym - zwłaszcza, że zaczynasz pisać rzeczy zmyślone, jakoby chrześcijaństwo stało od zawsze na przeszkodzie rozwoju moralnego.


Hahahahahahahahah xDDD Cytat na T-shirty, kubki i plakaty. "Homoseksualiści to grzesznicy i spłoną w piekle! Bo homoseksualizm to zło, obrzydliwość i olbrzymi grzech! ...Ale skończmy gadać, bo zaczynasz zmyślać, że chrześcijaństwo jakoby stało od zawsze na przeszkodzie rozwoju moralnego..."

xD You have really made my day. O matko xD

Masz rację, skończmy. Poziom intelektualnej nieszczerości której się dopuszczasz, nie daje nadziei na jakąkolwiek racjonalną dyskusję.

Advaita - wyszczególniam cię, by cię nie ominął powyższy cytat z Solnego :D

____________________________________________________________

Moralność część dalsza

Cytuj:
Miejże litość nade mną. Jaka jest inna rzeczywistość, niż obiektywna? Oryginalny pogląd jak na ateistę. Ale dobrze, niech będzie. Nazwijmy tę drugą rzeczywistość - rzeczywistością myślową


Nadal nie rozumiesz.
Rzeczywistość jest jedna. Obiektywna. W tej rzeczywistości masz mózg, który zdolny jest do wytwarzania myśli. Te myśli istnieją w obiektywnej rzeczywistości, ale tylko jako koncepty myślowe, nie jako byty istniejące w ZEWNĘTRZNEJ obiektywnej rzeczywistości.

Na przykład, jeśli pomyślę sobie "Bóg istnieje", to nie znaczy to, że Bóg istnieje i właśnie obmyśla jakim torturom mnie podda za moje biseksualne skłonności, tylko że istnieje "koncept Boga", a ten istnieje tylko dlatego, że o nim pomyślałem.

Cytuj:
A zatem miłość i moralność to są jakieś byty, istniejące w rzeczywistości myślowej. Te byty jednak są tworzone w rzeczywistości obiektywnej. W którymś momencie swojego istnienia "przeskakują" z rzeczywistości obiektywnej do rzeczywistości myślowej. Robi się coraz bardziej interesująco, a coraz mniej ateistycznie.


Pomieszanie i poplątanie.

Mamy jedną rzeczywistość (jak wyżej). Moralność jest konceptem myślowym obejmującym wiele czynników. Nic znikąd więc nie przeskakuje. Jest nadal jak najbardziej ateistycznie. Moralność nie stoi sobie przed tobą, tylko istnieje jako koncept myślowy w naszych głowacg. Tak samo jak uczucie miłości nie stoi przed tobą, tylko opisuje uczucie które odczuwasz, i które jest prawdziwe, bo je odczuwasz.

To jak z udowadnianiem nudy. Dla jednej osoby Bach jest nudny, dla drugiej ciekawy. Kto ma rację? i ten i ten, ponieważ w pierwszej osobie istnieje uczucie nudy (więc dla niej Bach jest nudny) i analogicznie druga osoba ma rację.

Z oczywistych względów nie odpowiem na dalszą część twojego postu, póki nie zgodzimy się, że nie istnieje żadna "inna rzeczywistość".

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So lis 14, 2015 9:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Gregor napisał(a):

Jesteś aż tak ślepy?

Proponuję czytać ze zrozumieniem. Jeśli masz z tym problem, to spróbuję jeszcze raz, ale ostatni.

Propozycja brzmi następująco II Kor. 5.20: ,w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem

Decyzja należy do Ciebie.


chyba się nie zrozumieliśmy , a to dlatego, że Ty też czytasz bez zrozumienia
napisałem, że te wszystkie oferty, podejmowanie decyzji, ostateczne sugestie to tylko wytwór wyobraźni żydowskich pasterzy.

jakbyś miał jakikolwiek kontakt z Bogiem, to byś wiedział, że ona takich głupot i układów nigdy by nie zaproponował.

albowiem jedność z Bogiem jest już w tej chwili faktem

a trzeba to tylko zauważyć, zacząć być tego świadomym

jak jesteś tego świadomy to masz w swoim życiu owoce i tak jest w moim przypadku

jak jesteś nieświadomy to nie grozi Ci żadne piekło czy inne bzdury.. Masz tyle czasu ile chcesz, aby obudzić się z tej nieświadomości.Tą nieświadomością jest uwarunkowanie ciało- umysł.. i czym więcej jej generujesz, tym więcej tworzysz cierpienia psychologicznego. To jest wiec wskazówka na obudzenie się ze snu myśli i rozpoznanie swojej wiecznej natury będącej w jedności z Bogiem


So lis 14, 2015 12:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
chrysletY napisał(a):

Hahahahahahahahah xDDD Cytat na T-shirty, kubki i plakaty. "Homoseksualiści to grzesznicy i spłoną w piekle! Bo homoseksualizm to zło, obrzydliwość i olbrzymi grzech! ...Ale skończmy gadać, bo zaczynasz zmyślać, że chrześcijaństwo jakoby stało od zawsze na przeszkodzie rozwoju moralnego..."

xD You have really made my day. O matko xD

Masz rację, skończmy. Poziom intelektualnej nieszczerości której się dopuszczasz, nie daje nadziei na jakąkolwiek racjonalną dyskusję.

Advaita - wyszczególniam cię, by cię nie ominął powyższy cytat z Solnego :D

____________________________________________________________

".



(ciach i ban za obrażanie chrześcijan -J)


So lis 14, 2015 12:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3244
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Advaita napisał(a):


(ciach i ban za obrażanie chrześcijan -J)



Czasem zdarza się spotkać na ulicy kogoś niewidomego, czy słabo widzącego. Trzyma przed sobą białą laskę. Na krótkiej smyczy idzie spokojnie pies. Ten widok zawsze ściska moje serce. Nie wiem jak się zachować. Widzę, że ta osoba, mimo tego, że jest sama, daje sobie świetnie rade. Dość często ma koło siebie kogoś, z kim rozmawia i idą wspólnie. To jest kawałek życia. Nie widziałem jeszcze kilku osób niewidomych idących w jednej grupie. Nie widziałem, żeby niewidomy prowadził niewidomego.W życiu jednak może tak być!

Uczniowie Jezusa spotykali się dość często z zarzutami dotyczącymi ich życia. Sam Jezus doświadczał wypominania ze strony faryzeuszów i uczonych w Piśmie. Nie potrafili znieść tego, że Jego nauka jest inna niż ta, którą znają tyle lat.


So lis 14, 2015 11:57 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Oj, Advaita chyba napisał coś złego o Jahwe...
Trochę się przyczyniłem, a chciałem ziomka wypytać o jego wersję teizmu...

Ban jest permanentny?

Tak wyglądacie wy kiedy prosto pokazuje wam się absurdalnie okrutną naturę Jahwe:

:| :| :| :| :| :| :|

Tak wyglądacie gdy się ją wam wykłada na talerz, i wyjaśnia dlaczego każdy produkt na nim jest dowodem okrucieństwa i głupoty Jahwe:

:| :| :| :| :| :| :|

Tak wyglądacie, gdy zalewa się was przykładami, dowodami, argumentami:

:| :no: :| :no: :| :no:

No i w końcu kończy się na mocniejszym słowie ze strony ateisty, na który reagujecie tak:

8O :evil: :evil: :lol:

A my kończymy tak:

:x :x :x :x :x :x :x

Za co? Za po prostu przedstawienie spraw takimi, jakie są. Bez dopuszczania się brutalnych gwałtów na intelekcie i procesach wnioskujących, według których Bóg Jahwe nakazując kamieniowanie homoseksualistów, tak naprawdę nie nakazuje kamieniowania homoseksualistów.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


N lis 15, 2015 10:37 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 7727
Lokalizacja: dolnośląskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Napisał bluźnierstwo i wyleciał z forum. Nie pierwszy to juz raz wiec nie za niewiedzę a za działanie z premedytacja.
Jakbyś nie zauważył to większość apologetów sala sobie dawno spokój z dyskusjami z wami a zostali jedynie ci którzy próbują nauczyć was myślenia ale po paru postach dają spokój jak np. Tek.
To co piszecie to bzdury i wielu nie ma ochoty zniżać sie do dyskusji na poziomie piaskownicy. Dowodów żadnych nie przedstawiliście to co piszecie to bzdury. Brakuje wam elementarnej wiedzy o chrześcijaństwie, o egzegezie biblijnej. Na takim poziomie można rozmawiać w gimnazjum ale juz nie nawet w szkole średniej.
Twój ostatni post jest offtopem i powinien poleciec w drodze wyjątku go zostawiam żebyś pózniej nie płakał na całym forum ze jesteś ofiara katolickej inkwizycji

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N lis 15, 2015 1:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3244
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
chrysletY napisał(a):

Tak wyglądacie wy kiedy prosto pokazuje wam się absurdalnie okrutną naturę Jahwe:


Nie stary.To wy z siebie robicie wariatów ,bo traktujecie Pismo wybiórczo.
Pisałem wcześniej Advai tyle razy ,że tak się nie czyta Pisma ,że trzeba je zrozumieć jako całość. Ile razy można to samo pisać i oto samo prosić ? A że Pismo jest dosyć obszerną Księgą i miejscami bardzo trudną ,nawet dla samych chrześcijańskich egzegetów to ów fakt ,tym bardziej działa na waszą niekorzyść.Trudu bowiem udźwigniecia takiego cieżaru podjąć nie chcecie,pluć i kąsać jest łatwiej.Na koniec w tym wszystkim pozostaje wam już tylko jedno.Pretensje.

Cytuj:
Regulacje dot. rozdysponowania pojmanych kobiet do gwałcenia pomiędzy żołnierzy Izraela (Księga Sędziów 5:30):

"Muszą zebrać łupy i przydzielić pojmaną kobietę - jedną lub dwie - dla każdego wojownika, szaty barwione jako łup dla Sisery, na szyję żony króla różnobarwne chusty".

...Teraz będzie, że nie pada w tym cytacie słowo "gwałt", więc to nie o to chodzi, o co chodzi? Stary, ogarnij się :D

Księdze Powtórzonego Prawa (21:10-14):

"Jeśli wyruszysz na wojnę z wrogami, a wyda ich Pan, Bóg twój, w twoje ręce i weźmiesz jeńców, a ujrzysz między jeńcami kobietę o pięknym wyglądzie i pokochasz ją - możesz ją sobie wziąć za żonę i wprowadzić do swego domu. Ona ogoli swą głowę, obetnie paznokcie i zdejmie z siebie odzież branki. Zamieszkawszy w twym domu opłakiwać będzie swego ojca i matkę przez miesiąc. Potem pójdziesz do niej, zostaniesz jej mężem, a ona twoją żoną. Jeśli ci się przestanie podobać, odeślesz ją, gdzie zechce, nie sprzedasz jej za srebro ani nie obejdziesz się z nią jak z niewolnicą, ponieważ OBCOWAŁEŚ Z NIĄ WBREW JEJ WOLI."


J.Razinger
http://www.antoni.agmk.net/pliki/ratzin ... zaretu.pdf
str. 110

Kompromis a radykalizm proroków


Śledząc naszymi myślami i rozważaniami dialog żydowskiego rabbiego z Jezusem, w drodze Jezusa do Jerozolimy, wyszliśmy już dość daleko poza Kazanie na Górze. Musimy teraz raz jeszcze wrócić do antytez tego kazania, w których Jezus podejmuje problemy drugiej tablicy Dekalogu i dawnym nakazom Tory przeciwstawia nowy radykalizm sprawiedliwości przed Bogiem. Nie tylko nie zabijać, ale pojednać się ze swym niepogodzonym bratem. Żadnych odtąd rozwodów; nie tylko równość w prawach (oko za oko, ząb za ząb), ale przyjęcie uderzenia bez rewanżowania się uderzeniem;miłować nie tylko przyjaciół, ale także nieprzyjaciół. Wyrażająca się w tym wzniosłość etyki będzie zawsze budzić wstrząs i poruszać wszystkich ludzi jako szczyt moralnej wielkości. Pomyślmy tylko o sympatii Mahatmy Gandhiego wobec Jezusa, opartej na tych właśnie tekstach. Czy są to jednak wypowiedzi realistyczne - czy trzeba, a nawet czy wolno tak postępować? Czy niektóre z nich -jak zarzuca Neusner - nie burzą konkretnego ładu społecznego? Czy na ich fundamencie można stworzyć jakąś społeczność lub naród?
Najnowsze badania egzegetów dotyczące wewnętrznej struktury Tory i jej prawodawstwa dostarczyły nam nowej, istotnej dla tego problemu wiedzy. Dla nas zasadnicze znaczenie ma zwłaszcza analiza tak zwanej Księgi Przymierza w Księdze Wyjścia 20,22 -23,19. W tym Kodeksie Prawa można wyodrębnić dwa rodzaje prawa: tak zwane kazuistyczne i apodyktyczne. Prawo kazuistyczne zawiera regulacje prawne dotyczące bardzo konkretnych problemów: postępowania wobec niewolników i zwracania im wolności, zranienia przez człowieka lub zwierzę, zwrotu rzeczy ukradzionej itp. Tutaj brak jakichkolwiek motywacji teologicznych, są tylko konkretne sankcje, proporcjonalne do wyrządzonej krzywdy. Te normy prawne zrodziły się z praktyki i są prawem odnoszącym się do życia praktycznego, służącym budowaniu realistycznego ładu społecznego i dostosowanym do konkretnych możliwości społeczeństwa żyjącego w określonej historycznej i kulturowej sytuacji.
W tym sensie jest to też prawo uwarunkowane historycznie, które może być poddawane krytycznemu osądowi, a często także - w każ- dym razie z naszego etycznego punktu widzenia - musi podlegać krytyce. Ewoluowało ono nawet w obrębie samego prawodawstwa starotestamentalnego. Późniejsze przepisy sprzeciwiają się niekiedy starszym, dotyczącym tego samego przedmiotu. Tego rodzaju rozporządzenia mają jakieś zasadnicze powiązanie z wiarą w objawiającego się Boga, który przemawiał na Synaju, same w sobie nie są jednak prawem Bożym, lecz są tylko tworzone na bazie tego prawa Bożego, a stąd podlegają dalszemu rozwojowi i mogą być korygowane. W istocie rzeczy możność rozwijania się jest również jednym z elementów ładu społecznego, który musi być dostosowany do różnych sytuacji historycznych i do konkretnych możliwości, przy czym nigdy nie należy jednak tracić z oczu kryteriów etycznych jako takich, ponieważ one właśnie nadają prawu wartość prawa. Krytyczne uwagi Izajasza, Ozjasza, Amosa czy Micheasza, jak wykazał na przykład Olivier Artus, dotyczą w pewnym sensie także prawa kazuistycznego, które jest w Torze, w praktyce jednak stało się bezprawiem i w konkretnych gospodarczych sytuacjach Izraela nie może już zapewnić opieki ubogim, wdowom i sierotom, w której prorocy dostrzegają najgłębszą intencję prawodawstwa pochodzącego od Boga.
Pewne pokrewieństwo z tą profetyczną krytyką zdradzają jednak niektóre fragmenty samej Księgi Przymierza, które nazywane są „prawem apodyktycznym" (Wj 22,20; 23,9-12). To „apodyktyczne prawo" jest podawane w imię samego Boga, brak tu jednak konkretnych sankcji. „Nie będziesz gnębił ani uciskał przybysza, bo wy sami byliście przybyszami w ziemi egipskiej. Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy ani sieroty" (Wj22,20n). W tych wielkich normach znajdywała oparcie krytyka proroków, którzy na podstawie tych norm nieraz kwestionowali konkretne prawne zwyczaje, ażeby zapewnić skuteczność istotnemu Boskiemu rdzeniowi prawa, uważanemu za probierz i normę wszelkiej ewolucji prawa i całego ładu prawnego. Frank Crüsemann, któremu zawdzięczamy znajomość istotnych problemów z tej dziedziny, polecenia „prawa apodyktycznego" nazywa „metanormami", będącymi instancją krytyczną dla reguł prawa kazuistycznego. Relację między prawem kazuistycznym i apodyktycznym można by określić parą terminów: reguły i zasady.
Tak więc w samej Torze istnieją zasadniczo różne stopnie autorytetu.Jak to formułuje O. Artus, istnieje nieprzerwany dialog pomiędzy historycznie uwarunkowanymi normami i metanormami. Te ostatnie wyrażają niezmienne postulaty Przymierza. Podstawową „metanormą" jest ujmowanie się Boga za ubogimi, którzy łatwo stają się osobami wyjętymi spod prawa i sami nie potrafią zapewnić sobie sprawiedliwości. Wiąże się z tym inna sprawa: normą podstawową, od której wszystko inne zależy, jest w Torze przede wszystkim utrwalenie wiary w jednego Boga. Tylko Jego, YHWH, można wielbić. Jednak w rozwoju nauczania proroków odpowiedzialność za ubogich, wdowy i sieroty zyskuje stopniowo równie wysoką rangę, co wyłączność adoracji jednego Boga. Stapia się ona z obrazem Boga i nadaje mu konkretne znaczenie. Drogowskaz społeczny staje się drogowskazem teologicznym, a drogowskaz teologiczny ma charakter społeczny; miłość Boga jest nieodłączna od miłości bliźniego, a miłość bliźniego, jako doświadczenie bezpośredniej obecności Boga w ubogich i słabych, ma tu wymiar bardzo praktyczny.
Wszystko to ma istotne znaczenie dla poprawnego zrozumienia Kazania na Górze. W samej Torze, a następnie w dialogu między Prawem i prorokami, zauważamy już pewien kontrast między zmiennym prawem kazuistycznym, które w danej sytuacji tworzy struktury społeczne, i istotnymi zasadami prawa Bożego, w świetle których należy zawsze oceniać, rozwijać i korygować normy praktyczne. Jezus nie czyni nic niesłychanego i absolutnie nowego wtedy, gdy szczegółowe, praktyczne kazuistyczne normy zawarte w Torze przeciwstawia wyraźnej woli Bożej, jako oczekiwanej od dzieci Bożych „większej sprawiedliwości" (Mt 5,20). Przejmuje rozwinięty już przez proroków wewnętrzny dynamizm samej Tory i -jako Wybraniec Boży, stojący twarzą w twarz z Bogiem Prorok (Pwt 18,15) - nadaje mu radykalny kształt. Jest więc zrozumiałe samo przez się, że w tych słowach nie jest określany żaden konkretny ład społeczny. Regulacje społeczne otrzymują w nich jednak podstawowe kryteria, które jako takie nie mogą być oczywiście wprowadzane w żadnej społecznej strukturze. Zdynamizowanie konkretnych norm społecznych i prawnych, którego dokonuje Jezus, czerpanie ich wprost z obszaru Bożego i przyznanie odpowiedzialności rozumowi zdolnemu do widzenia odpowiada wewnętrznym strukturom samej Tory. W antytezach Kazania na Górze Jezus nie staje przed nami ani jako buntownik, ani jako liberał. Jest profetycznym interpretatorem Tory. Nie znosi jej, lecz ją wypełnia, a dokonuje tego, wyznaczając obszar odpowiedzialności rozumowi, który w swym działaniu jest uwarunkowany historią. Podobnie też chrześcijaństwo musi ciągle na nowo budować ład społeczny, wypracowywać i formułować „chrześcijańską doktrynę społeczną". Wobec rozwoju społecznego musi korygować i rozwijać wcześniej wypracowane formy. W wewnętrznej strukturze Tory, w jej dalszym rozwoju dokonującym się dzięki krytyce proroków i w nawiązującym do obydwu orędziu Jezusa, znajduje zarówno szeroki horyzont nieodzowny dla historycznego rozwoju, jak i mocne podstawy, gwarantujące godność człowieka w oparciu o godność Boga.


N lis 15, 2015 2:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Cytuj:
Jakbyś nie zauważył to większość apologetów sala sobie dawno spokój z dyskusjami z wami a zostali jedynie ci którzy próbują nauczyć was myślenia ale po paru postach dają spokój jak np. Tek.


Haha.

Cytuj:
To co piszecie to bzdury i wielu nie ma ochoty zniżać sie do dyskusji na poziomie piaskownicy.


No, nierzadko znajduje się ona na takim poziomie, bo tłumaczysz takiemu tysiąc razy logiczną konieczność: Bóg mówi kamieniuj homoseksualistów, więc chce żebyś kamieniował homoseksualistów (lub chciał kiedyś). Niezależnie czy jest to adekwatne od czasów, czasy nie stanowią moralnego uzasadnienia czynu.

Cytuj:
Dowodów żadnych nie przedstawiliście to co piszecie to bzdury.


Aha, tak myślałem. Dowodów na co? Ach, na nieistnienie Boga?
Taką rzecz może powiedzieć tylko osoba która nie wie NIC o logice, procesie wnioskującym i wyciąganiu wniosków z czegokolwiek, gdziekolwiek. A więc szanowny ignorancie, nie udowadnia się nie-istnienia NICZEGO bo jest to niemożliwe z punktu widzenia logiki, i wie to każdy kto choć odrobinę zapoznał się z jej zasadami. A są one pojmowalne dla dzieci z gimnazjów. Kali zabił Alego, Ale nie żyje. Kali nie zabił Alego, Ale żyje. Czy Ale żyje, jeśli Kali go zabił? Prawidłowa odpowiedź: Nie, Ale nie żyje.

Tak, to prawda że rozmowy z teistami często przebiegaą w ten sposób.

Cytuj:
Brakuje wam elementarnej wiedzy o chrześcijaństwie, o egzegezie biblijnej. Na takim poziomie można rozmawiać w gimnazjum ale juz nie nawet w szkole średniej.


A wam o zasadach dochodzenia do jakichkolwiek walentnych wniosków.
Plujesz tylko jadem, jak wściekła żmija.

Cytuj:
Twój ostatni post jest offtopem i powinien poleciec w drodze wyjątku go zostawiam żebyś pózniej nie płakał na całym forum ze jesteś ofiara katolickej inkwizycji


Tak, tak. Bo twój to offtopem przecież wcale nie jest. Mam to gdzieś, że ten post też poleci, bo prawdopodobnie przedtem przeczytasz go do tego momentu, a tylko o to mi chodzi.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


N lis 15, 2015 4:32 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 7727
Lokalizacja: dolnośląskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Bóg biblijny nie może istnieć- wyklucza go logika
Józek podsumował twój poziom wiedzy i brak zastosowania do rad. Ale ty wolisz swoje. Skoro zaczyna się offtop to zamykam.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N lis 15, 2015 4:35 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 430 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 25, 26, 27, 28, 29


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL