Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz wrz 20, 2018 6:05 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz wrz 13, 2018 5:48 pm
Posty: 1
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Witam wszystkich opiszę swoją sytułacje z którą ciężko mi się żyję. Mam 25lat i dwójkę kochanych dzieci 5lat i 6msc z moim partnerem którym jestem już prawie 7 lat. Planujemy się pobrać lecz mam obawy... Przez cały czas z moim partnerem się nie dogadujemy... Jak jest już dobrze to trwa to krótko góra kilka dni po ten znowu kłótnia która prowadzi do nieodzywania się do siebie kilka dni i tak w kółko jest to bardzo męczące i wypalające. Mój partner nie szanuje mnie jest wybuchowy nie opanowany potrafi mnie wyzwać od najgorszych jak i moją rodzinę choć bardzo wierzy w Boga nie mówię że ja jestem święta potrafię mu coś obiecać i tego nie robię itp. lecz najgorsze jest w tym że poprostu z nim nie żyje w zgodzie... Nie wiem co dalej robić... Nie mam odwagi od niego odejść z powodu dzieci, boję się tego że zrobię im największą krzywdę kiedy rozbiję rodzinę... Czy brać ślub kiedy mam tak duże wątpliwości ? Z drugiej strony kiedy jest dobrze bardzo chcemy być po sakramencie bo nie chcemy dalej żyć w ciężkim grzechu. Chcemy przyjmować Komunię Św. Uczestniczyć w mszy Świętej jak prawdziwy katolik.
Kiedy jest dobrze wspólnie się modlimy koronką, różańcem itp. jesteśmy blisko siebie ale nasz związek to jak bomba tykająca... Ojcem jest bardzo dobrym opiekuję się obydwojgiem, ma bardzo dobre kontakty z nimi. Sam także nie ma tyle odwagi żeby coś z tym zrobić... Wydaje nam się że "kiedyś się polepszy". Eh nie e wiem co dalej robić...


Cz wrz 13, 2018 6:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1364
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Wiola1993 napisał(a):
Witam wszystkich opiszę swoją sytułacje z którą ciężko mi się żyję. Mam 25lat i dwójkę kochanych dzieci 5lat i 6msc z moim partnerem którym jestem już prawie 7 lat. Planujemy się pobrać lecz mam obawy...

Ktokolwiek przykłada rękę do pługa a wstecz się ogląda nie nadaje się do małżeństwa. :) Jak będziesz się tak wahała, to i po ślubie wahać się będziesz a "przeoraliście" wspólnie już prawie siedem lat. Człowiek jest słabą istotą i trudno mu kochać kogoś z kim mu nie jest przyjemnie. Czasem trzeba się zaprzeć samego siebie, by wytrzymać ze zdawałoby się, ukochaną niegdyś osobą. Zapieranie się siebie, jest dla nas dobrą gimnastyką miłości. Bywa, że nie ma uczucia a tylko siła woli trzyma małżonków przy sobie a co dopiero w stanie niepobłogosławionym?
Źle rokują Twoje kalkulacje, gdzie wydaje się, że nie żal Ci rozstawać się z partnerem, ale żal z ojcem "Twoich" dzieci.
Już sam wstęp Twojego posta źle rokuje o Waszym związku.
Piszesz o sobie i o tym, co masz, partnera zaś stawiasz na ostatnim miejscu. Nie mówisz "mamy dzieci", ale " "mam dwójkę kochanych dzieci". Z takim podejściem, możesz sobie wybić z głowy małżeństwo z kimkolwiek. Nie będzie Ci lepiej z innym partnerem a jedynie możesz się nauczyć ustępować z rozsądku, by nie go drażnić i przeczekać, przemilczeć chwile napięcia. Jednak to samo możesz zrobić z obecnym partnerem.
Mimo tych minusów, to moim zdaniem, ślub, to jedyne słuszne rozwiązanie i zrobić to powinniście jak najszybciej, gdyż w obecnej sytuacji, trudno zwracać się do Boga po pomoc, gdy masz niepobłogosławiony związek i zawsze będziesz miała poczucie, że prosisz Go o coś, co nie jest Twoje przed Bogiem. Brak ślubu dodaje Ci udręki.
Przypomnij sobie, jak go pokochałaś zanim na świat przyszły dzieci. To jest ten sam człowiek, tyle, że bliżej go poznałaś, bo się odkrył i stał się odrażający. Wygląda na to, że on ma podobne zdanie o Tobie. Nie naprzykrzaj się mu zbytnio i nie wrzucaj na jego barki zbyt wiele. Dom nie musi błyszczeć i nie musicie zbytnio się starać o to, jak się ubieracie, zachowujecie, by tworzyć swój pozytywny wizerunek wśród znajomych, czy sąsiadów. Dzieci też nie muszą chodzić zawsze w wyprasowanych ubraniach.
Jeśli gotowa będziesz uznać swojego partnera za pierwsza osobę w Twoim życiu, to nic na stanie na przeszkodzie, by Wasza miłość kwitła. Kochaj go mimo wszystko i nie staraj się przenosić swoich uczuć na dzieci, by się usprawiedliwiać przed sobą, że nie jesteś aż tak zła. Dzieci to owoc Waszej miłości. Więc jeśli miłość Wasza zgnije, zgnije również jej owoc, gdyż nie da się, by drzewo karmione zatrutymi sokami, nie przekazało ich również swoim owocom. Gdy się unosi i krzyczy, wyzywa, pozwól mu się wyszumieć. Nie przerywaj mu nigdy. Tak najprędzej zrozumie, że nie tędy droga. Widać, że on Cię kocha, jak potrafi, ale też zbyt wiele oczekuje i stąd wybuchy. Nie obiecuj mu zbyt wiele. Najlepiej, jak kokieteryjnie zejdziesz mu z celownika, by nie wymuszał obietnic. Nie dawno słyszałem takie powiedzenie :"Można zmienić żonę/męża, ale to i tak nic nie zmieni." Z tym, że związek małżeński jest nierozerwalny w oczach Boga, więc trzeba postawić wszystko na jedną kartę i nie oglądać się wstecz. Czasy są trudne, więc trzeba czuwać ze wzmożoną uwagą. Odrywaj więc swoją uwagę od świata a kieruj na Was. I nie mów więcej "ja", ale "my".
Dla utrudnienia sprawy, przejrzyj ten temat:
viewtopic.php?f=12&t=29288

Tam zmierzysz się teoretycznie z trudnymi dla dzisiejszych ludzi zagadnieniami dotyczącymi małżeństwa, ale gdy to przejrzysz, łatwiej Ci będzie dokonać wyboru. Ja życzę Wam, by Wasz wybór był słuszny.


Pt wrz 14, 2018 5:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
A czemu ci się ślubu nie zachciało np 3-5 lat temu?


Pt wrz 14, 2018 9:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12315
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Wespecjan napisał(a):
A czemu ci się ślubu nie zachciało np 3-5 lat temu?
A co to zmienia w aktualnej sytuacji?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt wrz 14, 2018 9:09 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Barney napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
A czemu ci się ślubu nie zachciało np 3-5 lat temu?
A co to zmienia w aktualnej sytuacji?

To coś mówi o jej rzeczywistym nastawieniu do spraw sakramentów.


Pt wrz 14, 2018 9:44 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 173
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Wespecjan napisał(a):
Barney napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
A czemu ci się ślubu nie zachciało np 3-5 lat temu?
A co to zmienia w aktualnej sytuacji?

To coś mówi o jej rzeczywistym nastawieniu do spraw sakramentów.

To coś mówi o nastawieniu do spraw sakramentów 3-5 lat temu.


Pt wrz 14, 2018 9:48 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Anawim napisał(a):
To coś mówi o nastawieniu do spraw sakramentów 3-5 lat temu.

Dzieci dużo zmieniają, ale nie wierze by zmieniały religijność.


Pt wrz 14, 2018 9:50 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 173
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Wespecjan napisał(a):
Anawim napisał(a):
To coś mówi o nastawieniu do spraw sakramentów 3-5 lat temu.

Dzieci dużo zmieniają, ale nie wierze by zmieniały religijność.

A masz dzieci? ;)


Pt wrz 14, 2018 11:30 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12315
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Autorka wątku nie prosiła o Twoją (wątpliwą zresztą) ocenę, tylko o radę, Wespecjanie. Ma realny problem, ale chciałaby żyć tak jak trzeba.
Więc może idź sobie porzucać kamieniami gdzie indziej.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt wrz 14, 2018 11:52 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Barney napisał(a):
Autorka wątku nie prosiła o Twoją (wątpliwą zresztą) ocenę, tylko o radę, Wespecjanie. Ma realny problem, ale chciałaby żyć tak jak trzeba.
Więc może idź sobie porzucać kamieniami gdzie indziej.

Radzić to można jak się wie na czym realnie stoi.
Wszystko inne to tylko głaskanie i wymienianie się emocjami.


Pt wrz 14, 2018 12:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1283
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Wiola1993 napisał(a):
Przez cały czas z moim partnerem się nie dogadujemy... Jak jest już dobrze to trwa to krótko góra kilka dni po ten znowu kłótnia która prowadzi do nieodzywania się do siebie kilka dni i tak w kółko jest to bardzo męczące i wypalające. Mój partner nie szanuje mnie jest wybuchowy nie opanowany potrafi mnie wyzwać od najgorszych jak i moją rodzinę choć bardzo wierzy w Boga nie mówię że ja jestem święta potrafię mu coś obiecać i tego nie robię itp. lecz najgorsze jest w tym że poprostu z nim nie żyje w zgodzie...

No dobra, ale co stoi na przeszkodzie temu by się jednak odzywać do siebie? I kto się nie odzywa? Również ty, albo głównie ty? Milczenie może być formą biernej agresji. To też przemoc i niestety celują w niej kobiety. Umiesz kłócić się tak jak się tego nauczyłaś, po kłótni zachowujesz się tak jak się nauczyłaś. Sądzisz że z innym człowiekiem się dogadasz? Przyznajesz że z ojcem swoich dzieci nie potrafisz żyć w zgodzie. Sądzisz że tylko on odpowiada za taki stan rzeczy? Bo jeśli nie jesteś kompletnie bezkrytyczna wobec siebie to powinnaś wiedzieć że z innym też nie będziesz potrafiła. Trudno ocenić dojrzałość ojca twoich dzieci i to czy nadaje się on do małżeństwa. Ale sądzę że póki co to i ty raczej niespecjalnie z kimkolwiek. Moja rada - dojrzeć.


Pt wrz 14, 2018 1:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5358
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Idźcie razem do jakiegoś psychologa rodzinnego, poradni małżeńskiej, weźcie udział w jakichś rekolekcjach dla par, poszukajcie materiałów na sychar.org (trudne małżeństwa), porozmawiajcie z proboszczem o Waszej sytuacji. Ludzie pewnie Wam pomogą poprawić Waszą relację i może zdecydujecie się zawrzeć związek sakramentalny, zwłaszcza jeśli szczerze będziecie tego chcieli. Moi znajomi pobrali się w Kościele prawie 10 lat po narodzeniu pierwszego dziecka.


So wrz 15, 2018 2:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12315
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Myślałaś o rekolekcjach "spotkania małżeńskie" (są także dla narzeczonych). Są inne - własciwie głównie gada się z sobą, co jakiś czas ksiądz tylko robi wprowadzenie i wprowadza temat, a potem się rozmawia... naprawdę dużo dają (choć są i tacy narzeczeni, którzy po nich stwierdzają, ze nie są dla siebie).

http://www.spotkaniamalzenskie.pl/pl/re ... tw/terminy

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So wrz 15, 2018 2:59 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 494
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
bergamotka napisał(a):
Wiola1993 napisał(a):
Przez cały czas z moim partnerem się nie dogadujemy... Jak jest już dobrze to trwa to krótko góra kilka dni po ten znowu kłótnia która prowadzi do nieodzywania się do siebie kilka dni i tak w kółko jest to bardzo męczące i wypalające. Mój partner nie szanuje mnie jest wybuchowy nie opanowany potrafi mnie wyzwać od najgorszych jak i moją rodzinę choć bardzo wierzy w Boga nie mówię że ja jestem święta potrafię mu coś obiecać i tego nie robię itp. lecz najgorsze jest w tym że poprostu z nim nie żyje w zgodzie...

No dobra, ale co stoi na przeszkodzie temu by się jednak odzywać do siebie? I kto się nie odzywa? Również ty, albo głównie ty? Milczenie może być formą biernej agresji. To też przemoc i niestety celują w niej kobiety. Umiesz kłócić się tak jak się tego nauczyłaś, po kłótni zachowujesz się tak jak się nauczyłaś. Sądzisz że z innym człowiekiem się dogadasz? Przyznajesz że z ojcem swoich dzieci nie potrafisz żyć w zgodzie. Sądzisz że tylko on odpowiada za taki stan rzeczy? Bo jeśli nie jesteś kompletnie bezkrytyczna wobec siebie to powinnaś wiedzieć że z innym też nie będziesz potrafiła. Trudno ocenić dojrzałość ojca twoich dzieci i to czy nadaje się on do małżeństwa. Ale sądzę że póki co to i ty raczej niespecjalnie z kimkolwiek. Moja rada - dojrzeć.



Przestań wmawiać Autorce wątku poczucie winy za to że ją mąż upokarza czy wyzywa ,bo nie ISTNIEJE żadne sensowne usprawiedliwienie takiego zachowania. Jak ludzie mają problemy to normalnie ze sobą rozmawiają i starają się je rozwiązać a nie gnoją się nawzajem . Problemy a agresją rozwiązuje się u psychiatry a nie zwala na współmałżonka tłumacząc ze to z nią jest widocznie coś nie tak skoro mąż po niej jeździ.

Gdyby mnie partner /mąż obrzucał bluzgami to ostatnią rzecz na jaką miałabym ochotę to rozmowa ,bez przeprosin nie byłoby o czym dyskutować.

Autorko nie słuchaj takich rad.


Pn wrz 17, 2018 8:30 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1283
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nieślubne dzieci a dalsze życie w związku
Natalia22 napisał(a):
Przestań wmawiać Autorce wątku poczucie winy (...)

A ty przestań mi wmawiać że piszę to ci się wydaje, zwłaszcza tak napastliwie i agresywnie. To doprawdy żadne odkrycie Ameryki i mega kontrowersja że za stan i jakość relacji odpowiadają obie strony.


Pn wrz 17, 2018 9:57 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL