Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr paź 17, 2018 8:14 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Jak rozmawiać z agnostyczką? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Samocenzura


Pt sie 24, 2018 11:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
jotajota napisał(a):
Powinieneś nie zrażać się jej deklaracją wiary, ale najpierw przepytać ją, co sądzi o chodzeniu do Kościoła, czy w Niedzielę chciałaby z Tobą bywać na Eucharystii? Jak się odnosi do Dekalogu, czy podziela jego wartości, czy któreś odrzuca, jak widzi "Siedem grzechów głównych" i "Pięć przykazań kościelnych". Czy Sakramenty uważa za dobre, czy złe?
Jeśli uzna choćby Mszę Św. Za stratę czasu, to wiedz, że jest ateistką a nie żadną agnostyczką. Wtedy sobie ją daruj.
Ja myślę, że skoro przystąpisz do egzaminowania jej, to sama od Ciebie się oddali a jeśli tak zrobi, to nie zatrzymuj jej.


jacekgk napisał(a):
Tak właśnie zamierzałem zrobić. Nic na siłę - jeśli pociągnę ją swoim przykładem, to byłoby znakomicie, natomiast jeśli nie będzie chciała, nie zatrzymam jej. Jednej rzeczy się obawiam - niektórzy mężczyźni jako dowodu miłości chcą seksu, ja chcę wspólnej mszy świętej i modlitwy. Niby intencje mam zgoła inne, ale czy mechanizm nie jest bardzo podobny?
Jest podobny, ale Ty wydajesz się być człowiekiem dość mocno już ukształtowanym, planującym, stąpającym rozważnie, chyba nie po to, by dla spódniczki porzucić swoje wartości? Kobiety lubią być adorowane a Ty z porzuconymi wartościami będziesz miał niesmak, jeśli pójdziesz za jej powabem. Natomiast, jeśli się ockniesz po ślubie i powrócisz do obecnych wartości, ona będzie czuć się oszukana i niedowartościowana. Wtedy, po ślubie, obowiązek stanu będzie Twoim pierwszym przykazaniem i będziesz musiał dreptać przy niej bez względu na to, czy chce z Bogiem mieć wspólnotę, czy nie. Dasz radę? Z pomocą bożą, na pewno tak, ale czy teraz tego chcesz?

jotajota napisał(a):
Jeśli rzeczywiście Pan Bóg jest w Twoim sercu na pierwszym miejscu i wierzysz, że tylko On może Cię uszczęśliwić, to nie szukaj więcej żony.


jacekgk napisał(a):
Nie rozumiem. Czy jako mężczyzna nie zostałem powołany do ojcostwa - fizycznego lub duchownego? Powołania duchownego w sobie nie czuję, chciałbym założyć rodzinę.
Ok, znaczy się, wiesz, czego chcesz.



jacekgk napisał(a):
Rozwiązanie pierwsze na pewno jest szybsze, ale obarczone dużym ryzykiem, że moją propozycję potraktuje jak szantaż emocjonalny. Rozwiązanie drugie: wymaga dużej cierpliwości i delikatności, którymi nie jestem pewien, czy umiem się wykazać.
Tylko przy założeniu, że ona aż rwie się do Ciebie, jest szantażem emocjonalnym. Teraz, odkrywacie karty, by poznać się bliżej. Musisz być szczery, jeśli chcesz mieć taką żonę o jakiej marzysz. Zapytaj jej, czy uznaje władzę męża nad żoną, jak zawyrokował to Pan Bóg w Księdze Rodzaju:"ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą"
To bardzo ważne w Twoim przypadku, bo jesteś człowiekiem rozważnym i byś nie był później tak zaskoczony, że zaczniesz nadużywać swej władzy wobec niej. Teraz żony starają być bardziej niezależne, lubią rządzić. Może dlatego, ze jako mężczyźni nie sprawdziliśmy się. A może dlatego, że mają to wpisane w naturę? Ewa w Raju, niewiele przebywała przy Adamie wg. wizji:
https://gloria.tv/article/VvqEnak4TEe73Y62DpFmKWF7E


Cz sie 30, 2018 12:10 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 628
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Wolnego.
W wizje świętych nikt wierzyć nie musi. Katolik też nie. Słabiutki argument dla agnostyczki.

Z tym posłuszeństwem mężowi radzę ostrożnie. Bzrmi wyjatkowo źle, jesli się nie umie tego m ą d r z e przenieść na współczesność. Pytanie bez kontekstu i komentarza, oparte na wyrwanym cytacie, podane jako: czy uznajesz itp.,..., za radą jaotajoty, zniechęci i znakomitą większość katoliczek.
A dla agnostyczki w ogóle jest nonsensem. Nie ma zadnego powodu, by miała uznawac cokolwiek z Biblii, cokolwiek co Pan Bóg zaplanował.
Taką drogę rozmów uważam - w skrócie - za nieporozumienie.


Cz sie 30, 2018 1:39 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 88
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
jotajota napisał(a):
Zapytaj jej, czy uznaje władzę męża nad żoną, jak zawyrokował to Pan Bóg w Księdze Rodzaju:"ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą"
To bardzo ważne w Twoim przypadku, bo jesteś człowiekiem rozważnym i byś nie był później tak zaskoczony, że zaczniesz nadużywać swej władzy wobec niej.

Czyli, że: gdyby ona nie poddała się tej władzy wystarczająco, to on musiałby "nadużywać swej władzy wobec niej" w sensie - przymuszać ją siłą do tegoż posłuszeństwa?
Widzę, nie jesteś wyznania katolickiego, ale mimo wszystko: człowieku, zejdź na ziemię.

Cytuj:
Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2006 r.IV KK 395/2006, pojęcie "znęcanie się" na gruncie art. 207 kk zawiera w sobie istnienie przewagi sprawcy nad osobą pokrzywdzoną, której nie może się ona przeciwstawić lub może to uczynić w niewielkim stopniu.


http://www.kampaniaprzemoc.pl/2008/016.php

Właśnie o taką przewagę zabiegasz powołując się na ...Księgę Rodzaju. Wyjątkowo obrzydliwe.

Krysia


Cz sie 30, 2018 2:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Terremoto napisał(a):
Wolnego.
W wizje świętych nikt wierzyć nie musi. Katolik też nie. Słabiutki argument dla agnostyczki.
Chcesz, by "jacekgk" usidlił nieświadomą? Nie chodzi mu o to, by łapać co popadnie, tylko szczegółowo planuje. Chyba nie po to, by w końcu machnąć ręką i pójść na ustępstwa. Jeśli jednak jest gotów zderzyć się z tym teraz to będzie to jego świadomy wybór i nie zaskoczy go po ewentualnym ślubie.[/quote]
Terremoto napisał(a):
Z tym posłuszeństwem mężowi radzę ostrożnie. Bzrmi wyjatkowo źle, jesli się nie umie tego m ą d r z e przenieść na współczesność. Pytanie bez kontekstu i komentarza, oparte na wyrwanym cytacie, podane jako: czy uznajesz itp.,..., za radą jaotajoty, zniechęci i znakomitą większość katoliczek.
A dla agnostyczki w ogóle jest nonsensem. Nie ma zadnego powodu, by miała uznawac cokolwiek z Biblii, cokolwiek co Pan Bóg zaplanował.
Taką drogę rozmów uważam - w skrócie - za nieporozumienie.

Skoro jest agnostyczką a mimo to, Jackowi się podoba, niech nie cytuje pisma, tylko zapyta, jak postrzega model władzy w rodzinie. Wszystko, co dotąd Ci doradzałem Jacku, nie ma pochodzić wprost z druku z ksiąg a poruszane ma być z luźnej, niezobowiązującej rozmowie. Mówię to, bo widzę, że wielu się niepokoi ale i kibicuje Tobie. :) Chyba Cię nie doceniają i myślą sobie, że Ty pójdziesz do agnostyczki na randkę z biblioteką. :)


Cz sie 30, 2018 3:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
pogoda napisał(a):
jotajota napisał(a):
Zapytaj jej, czy uznaje władzę męża nad żoną, jak zawyrokował to Pan Bóg w Księdze Rodzaju:"ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą"
To bardzo ważne w Twoim przypadku, bo jesteś człowiekiem rozważnym i byś nie był później tak zaskoczony, że zaczniesz nadużywać swej władzy wobec niej.

Czyli, że: gdyby ona nie poddała się tej władzy wystarczająco, to on musiałby "nadużywać swej władzy wobec niej" w sensie - przymuszać ją siłą do tegoż posłuszeństwa?
Widzę, nie jesteś wyznania katolickiego, ale mimo wszystko: człowieku, zejdź na ziemię.
Rozchmurz się, "pogodo". :) Co rozumiesz przez słowo "nadużywanie"? Ma ono pozytywny, czy negatywny wydźwięk? A może boisz się, że Jacek tego nie rozumie?

Cytuj:
Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2006 r.IV KK 395/2006, pojęcie "znęcanie się" na gruncie art. 207 kk zawiera w sobie istnienie przewagi sprawcy nad osobą pokrzywdzoną, której nie może się ona przeciwstawić lub może to uczynić w niewielkim stopniu.


pogoda napisał(a):
http://www.kampaniaprzemoc.pl/2008/016.php

Właśnie o taką przewagę zabiegasz powołując się na ...Księgę Rodzaju. Wyjątkowo obrzydliwe.

Krysia
Co cesarskie, cesarzowi a co boskie, Bogu. Widzisz tu jakiś konflikt?


Cz sie 30, 2018 3:27 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 505
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
jotajota napisał(a):
jotajota napisał(a):
Powinieneś nie zrażać się jej deklaracją wiary, ale najpierw przepytać ją, co sądzi o chodzeniu do Kościoła, czy w Niedzielę chciałaby z Tobą bywać na Eucharystii? Jak się odnosi do Dekalogu, czy podziela jego wartości, czy któreś odrzuca, jak widzi "Siedem grzechów głównych" i "Pięć przykazań kościelnych". Czy Sakramenty uważa za dobre, czy złe?
Jeśli uzna choćby Mszę Św. Za stratę czasu, to wiedz, że jest ateistką a nie żadną agnostyczką. Wtedy sobie ją daruj.
Ja myślę, że skoro przystąpisz do egzaminowania jej, to sama od Ciebie się oddali a jeśli tak zrobi, to nie zatrzymuj jej.


jacekgk napisał(a):
Tak właśnie zamierzałem zrobić. Nic na siłę - jeśli pociągnę ją swoim przykładem, to byłoby znakomicie, natomiast jeśli nie będzie chciała, nie zatrzymam jej. Jednej rzeczy się obawiam - niektórzy mężczyźni jako dowodu miłości chcą seksu, ja chcę wspólnej mszy świętej i modlitwy. Niby intencje mam zgoła inne, ale czy mechanizm nie jest bardzo podobny?
Jest podobny, ale Ty wydajesz się być człowiekiem dość mocno już ukształtowanym, planującym, stąpającym rozważnie, chyba nie po to, by dla spódniczki porzucić swoje wartości? Kobiety lubią być adorowane a Ty z porzuconymi wartościami będziesz miał niesmak, jeśli pójdziesz za jej powabem. Natomiast, jeśli się ockniesz po ślubie i powrócisz do obecnych wartości, ona będzie czuć się oszukana i niedowartościowana. Wtedy, po ślubie, obowiązek stanu będzie Twoim pierwszym przykazaniem i będziesz musiał dreptać przy niej bez względu na to, czy chce z Bogiem mieć wspólnotę, czy nie. Dasz radę? Z pomocą bożą, na pewno tak, ale czy teraz tego chcesz?

jotajota napisał(a):
Jeśli rzeczywiście Pan Bóg jest w Twoim sercu na pierwszym miejscu i wierzysz, że tylko On może Cię uszczęśliwić, to nie szukaj więcej żony.


jacekgk napisał(a):
Nie rozumiem. Czy jako mężczyzna nie zostałem powołany do ojcostwa - fizycznego lub duchownego? Powołania duchownego w sobie nie czuję, chciałbym założyć rodzinę.
Ok, znaczy się, wiesz, czego chcesz.



jacekgk napisał(a):
Rozwiązanie pierwsze na pewno jest szybsze, ale obarczone dużym ryzykiem, że moją propozycję potraktuje jak szantaż emocjonalny. Rozwiązanie drugie: wymaga dużej cierpliwości i delikatności, którymi nie jestem pewien, czy umiem się wykazać.
Tylko przy założeniu, że ona aż rwie się do Ciebie, jest szantażem emocjonalnym. Teraz, odkrywacie karty, by poznać się bliżej. Musisz być szczery, jeśli chcesz mieć taką żonę o jakiej marzysz. Zapytaj jej, czy uznaje władzę męża nad żoną, jak zawyrokował to Pan Bóg w Księdze Rodzaju:"ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą"
To bardzo ważne w Twoim przypadku, bo jesteś człowiekiem rozważnym i byś nie był później tak zaskoczony, że zaczniesz nadużywać swej władzy wobec niej. Teraz żony starają być bardziej niezależne, lubią rządzić. Może dlatego, ze jako mężczyźni nie sprawdziliśmy się. A może dlatego, że mają to wpisane w naturę? Ewa w Raju, niewiele przebywała przy Adamie wg. wizji:
https://gloria.tv/article/VvqEnak4TEe73Y62DpFmKWF7E


Ja bym radziła Autorowi mocno zastanawiać się nad pytaniami tego typu i rzucaniem tekstów z Pisma Świętego w celu udowodnienia iź to właśnie maż powinien rządzić własną żoną. Ten model katolickiego nauczania został już dawno obalony przez naszego Śp Papieża jak i naszego obecnego.


Cz sie 30, 2018 7:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Natalia22 napisał(a):
Ja bym radziła Autorowi mocno zastanawiać się nad pytaniami tego typu i rzucaniem tekstów z Pisma Świętego w celu udowodnienia iź to właśnie maż powinien rządzić własną żoną. Ten model katolickiego nauczania został już dawno obalony przez naszego Śp Papieża jak i naszego obecnego.

Nie dziwię się w końcu jesteś kobietą. :) Jakoś panowie nie zajmują stanowiska w tej sprawie. We władzy męża nad żoną nie chodzi o pomiatanie nią, czy poniżanie. Mąż powinien być dla żony ojcem i kochankiem a żona powinna najpierw u niego szukać wsparcia i "ku niemu kierować swoje pragnienia". On zaś powinien decydować, które zrealizować a które nie i nie musi być w tym nieprzejednany. Święty Paweł dał wskazówki, jak mąż ma traktować żonę a żona męża. Widzisz w tym coś złego?
Kobiety potrafią dopiąć swego. Niektóre z nich łapią w sidła swojego męża, tak, jak złapała Heroda jego kochanka, że aż kazał ściąć Jana Chrzciciela. :)
Inne, tresują swoich mężów dostępem do sypialni, jeszcze inne upijają ich seksem, by łatwo się godzili z tym, że one postawią na swoim. Człowiek pijany, upojony śpi i nie jest czujny dając się w przyszłości łatwo przekupić. Niektóre panie świetnie ten fakt umieją wykorzystać. Wygląda więc na to, że nie tylko panowie nadużywają swej władzy ale i panie starają się po nią sięgnąć. A wiecie dobrze, że to Wy podaliście owoc poznania swemu mężowi w Raju i nadal macie więcej przyziemnych pragnień niż panowie. Zwracacie uwagę na mnóstwo nieistotnych dla zbawienia drobiazgów, jak stroje, wystroje, zapachy, smaki i macie dużą satysfakcję, gdy ktoś to zauważy i doceni. ...Na prawdę, gdy o tym gadam, opadam z sił, bo czuję, że działam, jak płachta na byka. :) Posmakujecie tego "miodu" w czyśćcu, bo to nie czas, byście dały się przekonać. :P


Cz sie 30, 2018 8:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 173
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Myślę, że związki różnych wiar wymagają sporej elastyczności, tolerancji i luzu.
Wyobraź sobie, że ta Twoja koleżanka jest taką gorliwą agnostyczką i obmyśla na jakimś forum jakby to z Ciebie zrobić agnostyka. Nie idzie z takim podejściem budować zdrowych relacji.


Cz sie 30, 2018 10:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Anawim napisał(a):
Myślę, że związki różnych wiar wymagają sporej elastyczności, tolerancji i luzu.
Wyobraź sobie, że ta Twoja koleżanka jest taką gorliwą agnostyczką i obmyśla na jakimś forum jakby to z Ciebie zrobić agnostyka. Nie idzie z takim podejściem budować zdrowych relacji.
I o to chodzi, żeby się nie łudzić i nie wchodzić w związek w którym nie da się stworzyć zdrowych relacji. Jeśli obie strony są przywiązane do swojego i niechętne do ustępstw, to przecież nie muszą się żenić, prawda? Forum, to nie telenowela, byśmy kibicowali, snuli domysły i marzenia o tym, co wyniknie z "tego romansu".


Pt sie 31, 2018 12:03 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 88
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
jotajota napisał(a):
Kobiety potrafią dopiąć swego. Niektóre z nich łapią w sidła swojego męża, tak, jak złapała Heroda jego kochanka, że aż kazał ściąć Jana Chrzciciela.
Inne, tresują swoich mężów dostępem do sypialni, jeszcze inne upijają ich seksem, by łatwo się godzili z tym, że one postawią na swoim. Człowiek pijany, upojony śpi i nie jest czujny dając się w przyszłości łatwo przekupić. Niektóre panie świetnie ten fakt umieją wykorzystać. Wygląda więc na to, że nie tylko panowie nadużywają swej władzy ale i panie starają się po nią sięgnąć. A wiecie dobrze, że to Wy podaliście owoc poznania swemu mężowi w Raju i nadal macie więcej przyziemnych pragnień niż panowie. Zwracacie uwagę na mnóstwo nieistotnych dla zbawienia drobiazgów, jak stroje, wystroje, zapachy, smaki i macie dużą satysfakcję, gdy ktoś to zauważy i doceni. ...Na prawdę, gdy o tym gadam, opadam z sił, bo czuję, że działam, jak płachta na byka. Posmakujecie tego "miodu" w czyśćcu, bo to nie czas, byście dały się przekonać.

Ot i sekret jak zostać Cezarem w XXI wieku.
Ba, Cezarem świętym :)
A tak poważnie: gdzie autentyczna miłość, tam dylemat władzy w małżeństwie nie istnieje. Miłość to służba, nie władza. Jakkolwiek cudne i święte tłumaczenie tej "władzy" byś nie nadał, będzie to tylko woal dla grzesznego pragnienia dominowania nad kobietą. Niestety, z raju zostaliśmy wypędzeni...

Cytuj:
Na prawdę, gdy o tym gadam, opadam z sił, bo czuję, że działam, jak płachta na byka.


Więc nie gadaj o tym i nie demoralizuj przyszłych mężów.

Cytuj:
Czy dać sobie spokój, póki nie weszliśmy jeszcze w związek?


W moim odczuciu: tak, dać sobie spokój, bo i tak nic z tego nie będzie. Jeszcze nic się nie zaczęło, a już cierpisz.


Pt sie 31, 2018 8:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1116
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
jotajota napisał(a):
Kobiety lubią być adorowane


Ja nie lubię, nawet nie znoszę, ale być może nie jestem kobietą.

Cytuj:
czy uznaje władzę męża nad żoną, jak zawyrokował to Pan Bóg


Kolejny... człowieku zrozum wreszcie iż to nie jest jakieś pierwotne prawo ustanowione przez Boga, bowiem na początku Bóg stworzył ich równymi sobie aby nikt nad nikim nie panował i nikim nie rządził, ale jest to wypowiedziane w formie kary, to o czym piszesz jest następstwem, konsekwencją grzechu pierworodnego, a nie prawem Boga ustalonym na początku stworzenia. Czyli to jest coś wynikającego z popełnionego zła, jest wyrazen nieporządku, a nie ustanowionym porządkiem od początku stworzenia świata i człowieka.

Cytuj:
Teraz żony starają być bardziej niezależne, lubią rządzić.


Kolejny słaby mężczyzna któremu przeszkadza niezależność kobiety? I co to znaczy że chcą rządzić? Bo mają swoje własne zdanie i to się nie podoba?

Cytuj:
Może dlatego, ze jako mężczyźni nie sprawdziliśmy się.


Sprawdziliście się dostatecznie w wywoływaniu wojen, przemocy, dyktatury i krzywdzeniu przez agresję, naturę i chęć władzy / rządzenia - pieniędzy, - kobiet, pożądliwość. I nadal się nie sprawdzacie chociażby w czymś takim co tutaj teraz prezentujesz - chęć władzy i dominacji, udowodnienia swojej supremacji i ''męskości'' która tak naprawdę w takim przypadku obnaża słabość, chęć panowania chociażby nad kobietą. Mądrzenie się, podpierając to wszystko dodatkowo Biblią.

Cytuj:
A może dlatego, że mają to wpisane w naturę?


A mężczyzni co mają wpisane w naturę? Seks, panienki, piwo, głupią chęć dominacji?

Cytuj:
Mąż powinien być dla żony ojcem i kochankiem


Jakaś perwersja, dewiacja? Z ojcem nie chodzi się do łóżka.

Cytuj:
"ku niemu kierować swoje pragnienia"


Jakie pragnienia?

Cytuj:
On zaś powinien decydować, które zrealizować a które nie i nie musi być w tym nieprzejednany.


Żartujesz, prawda? Takie rzeczy to w islamie. Tam, ponoć jakaś rada ustaliła że mężczyzna powinien pozwalać kobiecie nawet na oddychanie. Lub nie.

Cytuj:
Niektóre z nich łapią w sidła swojego męża, tak, jak złapała Heroda jego kochanka, że aż kazał ściąć Jana Chrzciciela.


A dlaczego? Bo mężczyzni myślą zbyt czesto swoim przyrodzeniem.

Cytuj:
A wiecie dobrze, że to Wy podaliście owoc poznania swemu mężowi w Raju


A dlaczego facet go przyjął ten owoc skoro jest taki mądry, rozważny i rozsądny. Tutaj mężczyzna zawiódł także Ewę, nie ochronił jej. Ewa została zwiedziona przez istotę nieporównywanie bardziej inteligentną niż człowiek, a mężczyzna został zwiedziony przez ''słabą'' kobietę... nie ma się czym chwalić... Poza tym, jak uczy nas współczesna teologia, nie należy odczytywać Księgi Rodzaju dosłownie.

Cytuj:
nadal macie więcej przyziemnych pragnień niż panowie


Doprawdy? Do kogo te słowa kierujesz? Do każdej kobiety, do bliżej nieokreślonego rodzaju źeńskiego? Co możesz wiedzieć na mój temat, chociażby? Dlaczego przypisujesz mi coś takiego?

Cytuj:
Zwracacie uwagę na mnóstwo nieistotnych dla zbawienia drobiazgów, jak stroje, wystroje, zapachy, smaki i macie dużą satysfakcję, gdy ktoś to zauważy i doceni.


Kompletnie mnie to nie interesuje, to o czym piszesz. Nie przywiązuję do tego żadnej wagi, jest to nieistotne dla mnie. Chodzę w męskich ciuchach, tych samych na codzień, i w tych samych butach, też męskich, mogę mieć tylko jedną parę na sezon letni i zimowy. Nie chodzę do fryzjera. Maszynka do strzyżenia w łapę. Jakieś przyjęcie, wesele? Po co to komu, tacki do grila i plastikowe sztućce powinny wystarczyć. I co?

Cytuj:
Na prawdę, gdy o tym gadam, opadam z sił, bo czuję, że działam, jak płachta na byka


Bo chrzanisz waćpan jakieś dyrdymały na temat kobiet.


Pt sie 31, 2018 8:42 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Natalia22 napisał(a):
Ja bym radziła Autorowi mocno zastanawiać się nad pytaniami tego typu i rzucaniem tekstów z Pisma Świętego w celu udowodnienia iź to właśnie maż powinien rządzić własną żoną. Ten model katolickiego nauczania został już dawno obalony przez naszego Śp Papieża jak i naszego obecnego.

Być może dlatego Kośćiół został wpierw sfeminizowany a następnie shomosksualizowany.


Pt sie 31, 2018 9:18 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 173
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Przysięganie posłuszeństwa mężowi w trakcie ślubu zostało usunięte z rytuału w latach 30 przez Piusa XI.

Ale w Castii conubii z tego okresu czytamy:
Cytuj:
Posłuszeństwo to nie zaprzecza bynajmniej i nie znosi wolności, która słusznie przysługuje kobiecie na podstawie jej godności człowieczej i szczytnych obowiązków małżonki, matki i towarzyszki; nie nakazuje też posłuszeństwa wobec jakichkolwiek zachcianek męża, mniej zgodnych może z rozsądkiem i kobiecą jej godnością; nie stawia jej w końcu na równi z osobami, nazwanymi w prawie małoletnimi, którym dla braku dojrzałego sądu i doświadczenia życiowego odmawia się wolnego wykonywania praw osobistych. Posłuszeństwo to przeciwstawia się raczej tylko rozwydrzonej wolności, nie dbającej o dobro rodziny, zabrania w ciele rodziny serce odrywać od głowy z szkodą niepowetowaną dla ciała iż niebezpieczeństwem bliskiej jego zagłady. Gdy bowiem mąż jest głową, żona jest sercem i jak mąż posiada pierwszeństwo rządów, tak żona może i powinna kierować się we wszystkim przywilejem miłości.

Stopień i sposób podporządkowania się żony wobec męża może być różny, zależnie od okoliczności w stosunku do osób, miejsc i czasu. Jeżeli mąż zaniedbuje obowiązki swoje, jest nawet obowiązkiem żony, zastąpić go w rządzie rodziny. Nigdy jednak i nigdzie nie wolno obalić lub naruszyć budowy zasadniczej rodziny i prawa jej podstawowego, od Boga postanowionego i zatwierdzonego.


Pt sie 31, 2018 10:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozmawiać z agnostyczką?
Anawim napisał(a):
Przysięganie posłuszeństwa mężowi w trakcie ślubu zostało usunięte z rytuału w latach 30 przez Piusa XI.

Ale w Castii conubii z tego okresu czytamy:
Cytuj:
Posłuszeństwo to nie zaprzecza bynajmniej i nie znosi wolności, która słusznie przysługuje kobiecie na podstawie jej godności człowieczej i szczytnych obowiązków małżonki, matki i towarzyszki; nie nakazuje też posłuszeństwa wobec jakichkolwiek zachcianek męża, mniej zgodnych może z rozsądkiem i kobiecą jej godnością; nie stawia jej w końcu na równi z osobami, nazwanymi w prawie małoletnimi, którym dla braku dojrzałego sądu i doświadczenia życiowego odmawia się wolnego wykonywania praw osobistych. Posłuszeństwo to przeciwstawia się raczej tylko rozwydrzonej wolności, nie dbającej o dobro rodziny, zabrania w ciele rodziny serce odrywać od głowy z szkodą niepowetowaną dla ciała iż niebezpieczeństwem bliskiej jego zagłady. Gdy bowiem mąż jest głową, żona jest sercem i jak mąż posiada pierwszeństwo rządów, tak żona może i powinna kierować się we wszystkim przywilejem miłości.

Stopień i sposób podporządkowania się żony wobec męża może być różny, zależnie od okoliczności w stosunku do osób, miejsc i czasu. Jeżeli mąż zaniedbuje obowiązki swoje, jest nawet obowiązkiem żony, zastąpić go w rządzie rodziny. Nigdy jednak i nigdzie nie wolno obalić lub naruszyć budowy zasadniczej rodziny i prawa jej podstawowego, od Boga postanowionego i zatwierdzonego.

"Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić». Lecz On im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!»" To dlatego, Jacku, radziłem na początku, byś nie szukał żony, skoro tak jesteś ułożony i sprawy boże stawiasz tak wysoko. Wydaje się, że panie swoim głosem dołożyły się do obrzydzenia tego stanu a to dowodzi, że małżeństwo to nie taki miód, jak może się wydawać. Uderzyłem w stół a nożyce się odezwały. Na prawdę chcesz tego niemal codziennie słuchać od swojej żony? :) Tylko rozbudzone libido może tak otępić człowieka, by chcieć się żenić, zaś po ślubowaniu trzeba to będzie pokornie znosić dopóki śmierć Was nie rozdzieli. :)


Pt sie 31, 2018 1:06 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL