Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt gru 11, 2018 6:30 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 Chodzenie do kościoła z dziećmi 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1259
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
sachol napisał(a):
Kobieta i mezczyzna maja inne role w swiecie i gadanie o partnerstwie przez katolikow jest bzdura.


Nie mogę się z tym zgodzić. Inne role biologicznie, ale pod względem godności są równi i moga być dla siebie partnerami. Bóg powiedział do mężczyzny i kobiety zarówno iż mają sobie czynić ziemię poddaną, mają być w tym godnymi partnerami. A nie że jedno ma być poddane drugiemu.

Cytuj:
Bo zupelnie wyrzucaja slowa sw. Pawla o wlsciwym ukladzie.


Minęło 2000 lat, mentalność obecnej cywilizacji uległa zmianie.

Cytuj:
Zmieniać mozna tylko siebie, autorka może zacząc pracowaćnad sobą w dawaniu wirkszej miłości nie zwarzajac na bycie niekochana, bo ja ktos widzi ze dajemu sie dobro to odwdziecza tym samym.


Mam wrażenie że podajesz tutaj rady dla dobrej muzułmańskiej żony-niewolnicy swojego pana mężczyzny. W małżeństwie oboje mają czuć się kochani, mąż także mógłby się postarać aby okazać to żonie. Dlaczego to kobieta ma zawsze się starać, a mężczyzna już nie? Może tak wspólnie, oboje?

Cytuj:
Najpierw naprawic relacje i onraz siebie w oczach meza i dopiero zabierac sie za rozmowe w formie dialogu


A mąż nie jest zobowiązany do naprawy siebie w oczach żony? To zadanie dla obojga.

Cytuj:
Wiekszosc kobiet nie potrafi zrozumiec ze mezczyzna potrzebuje szacunku i docenienia


A czy mężczyzni potrafią zrozumieć że kobieta także potrzebuje tego samego?

Dla kobiety poniżanej, upokarzanej i bitej też będziesz mieć takie rady aby szanowała swojego męża krzywdziciela?

Cytuj:
Ale w mozgu wiekszosci kobiet niezaleznosc i wrecz butnosc "jestem samowystarczalna" zadnemu chlopu nie bede podlegac zaciemnilo zupelnie mozg i nie sa w stanie niczego juz pojac a tym bardziej zrozumiec mezczyzne.


Myślisz że jak będziesz karmić męskie ego to już znaczy że rozumiesz mężczyznę? A dlaczegoż to kobieta miałby nie być niezleżną istotą i tak się nie czuć? I dlaczego ma podlegać mężczyznie a nie tworzyć z nim jak przecież Bóg powiedział do pierwszych ludzi?


Cz paź 25, 2018 12:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12610
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
Kochani, nie róbmy z realnego problemu kolejnej wojny damsko-męskiej.
Małzonkowie stoja po tej samej stronie i tak powinno być.

Myślę, że takie rzeczy jak dyscyplina i karcenie dzieci trzeba omówić wcześniej, bez obecności dzieci.
Natomiast w ich obecności rodzice powinni być zgodni.
Któraś z autorytetów wychowawczych (nie pamiętam już która) napisała, że jak mamusia mówi dziecku "kochanie, skocz w tę przepaść" to na pytający wzrok dziecka tatuś powinien powiedzieć "misiaczku, rób jak ci mamusia mówi" (i odwrotnie - jak tatuś mówi mamusia potwierdza).

To oczywiście hiperbola, ale jej przekaz jej jasny.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz paź 25, 2018 12:50 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 101
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
Cytuj:
Jesli dotad reagowala gniewem, awanturami, klotliwoscia to powinna to zmienic.

Sachol, a dlaczego reagowała gniewem? To trzeba wyjaśnić.
Dlaczego mąż osadza się coraz mocniej na pozycji monarchy? To trzeba wyjaśnić.
Rozmowa, rozmowa - już teraz, nie kiedyś. "Niezważanie na bycie niekochaną" to właśnie równia pochyła, bo przede wszystkim - oni się kochają i powinni to usłyszeć od siebie nawzajem jak najszybciej. Mąż pamiętał o rocznicy ślubu, przygotował piękny prezent... Pewnie polecieli :)
Cytuj:
Kobieta i mezczyzna maja inne role w swiecie i gadanie o partnerstwie przez katolikow jest bzdura

Też uważam, że inne. I aby je dobrze wypełnić muszą być dla siebie partnerami.
Kiedy w kontekście konfliktów małżeńskich padają słowa o poddaniu to nie czarujmy się, chodzi o poddaństwo (a fuj!), dzięki któremu to trudny do rozwiązania konflikt na zasadzie czary-mary zniknie. Tylko co dalej? Jakie owoce tego będą za jakiś czas? Poddanie wzajemne w miłości, o jakim św. Paweł pisze to coś zupełnie innego...


Cz paź 25, 2018 1:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12610
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
Nie bardzo rozumiem dlaczego partnerstwo i różność ról miałyby się wykluczać?
Siłą małżeństwa jest synergia, a nie doskonałość małżonków.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz paź 25, 2018 1:28 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 969
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
Barney napisał(a):
Nie bardzo rozumiem dlaczego partnerstwo i różność ról miałyby się wykluczać?
Siłą małżeństwa jest synergia, a nie doskonałość małżonków.

Zasada jest prosta. Milosc rodzi milosc. Autorka moze zmienic tylko siebie i to co jest w niej zle. Zamiast stawiac sie na pozycji ofiary i oczrkiwac ze maz cokolwiek zrozumie jak ona bedzie na niego wrzeszczec lub podwazac jego decyzje.
Zawsze zmiane powinnismy zaczac od siebie. Mamy nasladowac Chrystusa.
Na reszte zarzotoe equelles i pogody nie odpowiadam o dyskutuja one ze swoimimprojekciami moich slow a nie tym co rzeczywiscie napislam.


Cz paź 25, 2018 2:20 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 261
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
sachol napisał(a):
Autorka moze zmienic tylko siebie i to co jest w niej zle. Zamiast stawiac sie na pozycji ofiary i oczrkiwac ze maz cokolwiek zrozumie jak ona bedzie na niego wrzeszczec lub podwazac jego decyzje.
Zawsze zmiane powinnismy zaczac od siebie.


Ok, zgadzam się, że krzyki nie pomogą, zgadzam się, że autorka powinna wprowadzić też zmiany w sobie, natomiast uważam, że dialog może mieć też pozytywny wpływ na męża i w sumie moim zdaniem rozmowa jest elementem wręcz niezbędnym.


Cz paź 25, 2018 3:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
Oczywiście, że dobrze byłoby, by rodzice omówili sprawę zachowania dzieci w kościele tak, by dzieci tego nie słyszały. Z wypowiedzi autorki wnioskuję, że jej mąż mało bywa w domu i dlatego problemy omawiają wtedy, gdy one się pojawiają. Czy mąż swobodnie zarządza swoim czasem i mógłby porozmawiać o sprawie w tygodniu? Autorka postuluje więcej luzu, jej mąż wprost przeciwnie — stawia na dyscyplinę. Powinni dojść do jakiegoś kompromisu, ale czy chcą, czy są wewnętrznie na to gotowi? Ja możliwe, że nigdy nie zaakceptuję zakładania nóg na stół, ze względu na to, co stół dla mnie oznacza. Dla wielu ludzi stół nic nie oznacza — jest to tak samo dobry przedmiot, jak wiele innych przedmiotów. Podobnie może być u autorki i jej męża. On widzi, że w lokalnym kościółku pojawiają się głównie starsze osoby, a zatem pewnie wychowane w innej tradycji, możliwe, że takiej, gdzie bawiące się dzieci wywołują w nich złe emocje. Dlatego stara się zapobiegać takim sytuacjom, bo woli raczej, by jego bliscy gorzej się czuli, niż obcy ludzie. Ona patrzy na dobro dzieci — chce, by kościół jawił się jako miejsce przyjazne, w którym mogą czuć się swobodnie i będą chciały do niego wracać. Każde z nich wyłoży swoje racje, ale decyzję trzeba jakąś podjąć. Przepraszam, że wykładam swój swobodny tok myślenia tak, jakby reprezentował on autorkę i jej męża, jednak to tylko domysły. Wydaje mi się, że sama rozmowa to jeszcze nie wszystko. Potrzeba gotowości do przyjęcia jakiegoś rozwiązania — takiego, by obie strony je akceptowały, i by było ono osiągalne. Pytanie, kto się pierwszy da się przekonać?


Cz paź 25, 2018 4:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1259
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
sachol napisał(a):
Na reszte zarzotoe equelles i pogody nie odpowiadam o dyskutuja one ze swoimimprojekciami moich slow a nie tym co rzeczywiscie napislam.


Trzeba by zapytać co wywołuje takie silne emocje u autorki wątku. Autorka pisze że nie czuje się dobrze w sytuacji gdzie mąż jakby nie chce jej słuchać, bo ma być tak jak on powiedział i basta. Czuje się niedoceniona jako kobieta, czuje że tylko praca męża jest ceniona i ma sens, a jej własnej pracy w domu i jej wkładu nie ceni się, bynajmniej ona tego nie odczuwa. Może to są te kwestie które gdzieś siedzą głęboko w autorce i ''objawiają'' się w uzewnętrznieniu emocji wylewanych na męża.

Ty natomiast proponujesz jej postawę pokornej i uległej małżonki bo tak trzeba, kiedy być może ona czuje się niekomfortowo w takiej sytuacji i to do niej nie przemawia, bo być może tutaj jest także problem. Nie znam osoby męża autorki i nie mogę nic istotnego powiedzieć na ten temat, ale autorka pisze o sytuacjach gdzie postawa męża jest, powiedzmy, apodyktyczna. Może to jest czymś co jej sie nie podoba.

Autorka i jej mąż jak najbardziej powinni zadbać o atmosferę w której będą mogli nawiązać dialog i dojść do konsensusu, gdzie oboje nie będą lękać się powiedzieć sobie nawzajem o tym co naprawdę czują i jak można to zmienić, pracując nad sobą indywidualnie i pracując nad poprawieniem relacji, dialogu w małżeństwie, bo bez tego ani rusz.

Nasze obecne czasy nie są już czasami gdzie kobiety były na wieki i tysiąclecia odsunięte od wspólnego czynienia sobie ziemi poddanej, od współpracy z mężczyzną w tym dziele jakie Bóg pozostawił człowiekowi, a jest to wspólne zadanie dla kobiety i mężczyzny.

Poddaństwo nie jest kobiecie dane jako jej natura, słowa o tym iż kobieta będzie swoje pragnienia kierować ku mężczyznie a on będzie nad nią panował, te słowa istnieją jako kara - następstwo i konsekwencja grzechu pierworodnego.

Ale my mamy raczej dążyć do uzyskania tej pierwotnej natury stworzenia człowieka jako pary która ma wspólnie realizować cel dany im od Boga, wspólnymi siłami, na równi ze sobą w godności, gdzie jedno nie jest poddane drugiemu.

Kobieta jest istotą równą mężczyznie, ma prawo zatem do wolności, do decydowania o sobie, prawo do stanowienia o sobie, prawo do niezależności. To prawo wynika z takiej samej godności kobiety i mężczyzny. Nierówność występuje na płaszczyźnie fizycznej / biologicznej i ta nierówność jest także konsekwencją grzechu pierwszych ludzi.


Cz paź 25, 2018 5:15 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 473
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chodzenie do kościoła z dziećmi
Nie możecie po prostu chodzić na mszę dla dzieci?

Młodzi będą bardziej zainteresowani bo ksiądz będzie mówił ich językiem, no i nikomu nie będą przeszkadzały okazjonalne piski czy płacze...


N paź 28, 2018 7:50 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL