Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lut 22, 2019 1:23 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 130 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9
 Napiszmy co nas boli 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 6:13 pm
Posty: 521
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
ciach - offtop (merss)

_________________
"Pan mój i Bóg mój"


N cze 21, 2015 5:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12883
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
Yarpen Zirgin napisał(a):
Patrząc na to, co napisałeś, to katecheta przekazał informację odnośnie tego, w jakich przypadkach polskie prawo dopuszcza zabicie dziecka (gwałt, zagrożenie życia matki i nieuleczalna choroba lub upośledzenie płodu), a nie nauczanie Kościoła.

Być może katecheta mówił o Zasadzie podwójnego skutku
Otóż sytuację, w której powstrzymanie się od jakichkolwiek działań może spowodować śmierć zarówno dziecka, jak i matki (albo samej tylko matki) reguluje tzw. zasada podwójnego skutku.
O co chodzi w tej zasadzie?
Najpierw napiszę o co NIE chodzi. Otóż nie jest ona usprawiedliwieniem dla zabicia dziecka wówczas, gdy jest ono chore, albo gdy chora jest jego matka, albo gdy dziecko zostało poczęte w wyniku gwałtu (nie możemy go karać za to, że jego biologiczny ojciec skrzywdził jego matkę).

Zasada podwójnego skutku dopuszcza wybór, gdy ocalenie jednego życia oznacza szkodliwe działanie dla drugiego (np. gdy ratująca życie terapia matki może być szkodliwa - nawet śmiertelnie - dla dziecka lub odwrotnie).

Już słyszę głosy że to „to samo co aborcja” i „uspokajanie sumienia”. Otóż nie. Działaniem jakie jest podejmowane nie jest w tym przypadku zabicie dziecka, lecz ratowanie matki. Śmierć dziecka jest tzw. drugim skutkiem – niechcianym, choć spowodowanym przez podejmowane działanie.

Gdy zachodzi sytuacja wyboru „życie matki czy życie dziecka” również sytuacja odwrotna – tj. decyzja matki o nie podjęciu działań leczniczych mogących spowodować śmierć dziecka – jest w świetle zasady podwójnego skutku działaniem moralnie dopuszczalnym.

Czy więc Kościół dopuszcza w tym szczególnym wypadkiem aborcję?
Mamy tu kilka źródeł nieporozumień.
Po pierwsze - definicja przerwania ciąży (aborcji). Innymi słowy co jest aborcją. Tu jest rozbieżność. Jedni używają tego pojęcia jako pojęcia technicznego na każdą czynność medyczną która wiąże się z poronieniem, inni zaś tylko na te czynności, "które są zamierzone jako cel lub środek" (co to znaczy, o tym napiszę dalej) i jako takie są traktowane po prostu jako rodzaj morderstwa.
W katechizmie czytamy:
"2271 Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym"
Jak widać z treści kanonu 2271, katechizm używa właśnie tego drugiego znaczenia pojęcia „przerwanie ciąży”.

Profesor teologii moralnej ks. Stanisław Warzeszak (cytuję za http://www.opoka.org.pl/biblioteka/F/FE ... ojny.html# ) tak to tłumaczy:
”Zgodnie z tą zasadą Kościół dopuszcza np. sytuację, gdy istnieje konieczność usunięcia macicy zaatakowanej przez nowotwór, nawet gdy kobieta jest w ciąży, co oznacza śmierć dziecka. Zaniechanie działań medycznych mogłoby spowodować śmierć zarówno matki, jak i dziecka.(...)śmierć dziecka, która jest następstwem działania medycznego, nie jest działaniem zamierzonym, lecz tzw. drugim skutkiem, czyli z moralnego punktu widzenia działaniem dopuszczalnym.”
Spytany o porównanie do aborcji, profesor odpowiada następująco:
”To są dwie zupełnie inne sytuacje, diametralnie różniące się motywacjami. W przypadku aborcji celem jest zabicie dziecka nienarodzonego, w przypadku zastoso-wania zasady podwójnego skutku celem jest ratowanie życia, a utrata innego nie jest zamierzonym działaniem.
Proszę zauważyć, że profesor używa pojęcia „aborcja” (przerwanie ciąży) w identyczny sposób jak katechizm.

Dodam, że zasada podwójnego skutku jest przyjęta nie tylko w prawie kościelnym, ale obecna też (pod tą lub inną nazwą np."stan wyższej konieczności") we wszystkich chyba prawodawstwach świata.
Na przykład jeśli dochodzi do niebezpieczeństwa śmierci matki w sytuacji ciąży pozamacicznej (a dziecko nie jest jeszcze w stanie żyć poza jej ciałem) lekarz ma wybór – ratowanie matki dopuszczając, iż może to zabić dziecko lub zaprzestanie działań i dopuszczenie do śmierci matki (a więc także dziecka). W takiej sytuacji lekarz może – pozostając w zgodzie z prawem świeckim – ratować matkę (nawet jeśli doprowadzi to do śmierci dziecka). Taką sytuację prawo nazywa kontrapunktem - choć w wyniku działań lekarza doszło do śmierci człowieka, sprawca nie jest winny gdyż okoliczności (konieczność ochrony dobra równorzędnego) wyłączają odpowiedzialność lekarza.

Zasada ta odnosi się nie tylko (a nawet nie przede wszystkim) do dzieci w łonie matki. Pierwszy raz została ona sformułowana w XIII wieku przez św.Tomasza z Akwinu w odniesieniu do obrony koniecznej: skutkiem dobrym w obronie własnej jest uratowanie własnego życia, natomiast skutkiem złym, który może zaistnieć (mimo że nie był wprost zamierzony) są obrażenia, a nawet śmierć „niesprawiedliwego napastnika”. Obrona jest skutkiem zamierzonym (pożądanym) , krzywda wyrządzona napastnikowi – skutkiem niezamierzonym (niepożądanym) choć dopuszczonym.

Oczywiście, zasada budzi pewne zagrożenia. Dlatego, oprócz istoty (tj. tego, że istnieją dwa skutki działania - pierwszym skutkiem, zamierzonym, jest coś dobrego, drugim natomiast, niezamierzonym, ale możliwym do przewidzenia jest skutek zły) określono kilka innych zasad:
  • skutek zły musi być rzeczywiście niechcianym a jego dopuszczenie wynikać wyłącznie z faktu niemożności jego uniknięcia;
  • skutek zły jest rzeczywiście skutkiem podejmowanego działania a nie jego elementem i przez to drogą do osiągnięcia pożądanych efektów;
  • działanie samo w sobie jest godziwe, bądź przynajmniej obojętne moralnie (działania niegodziwego, niezależnie od jego efektów, nie można zaakceptować jako dobrego
  • pożądane i oczekiwane efekty podejmowanego działania oraz skala potrzeb, która skłoniła do jego podjęcia są proporcjonalnie większe, niż negatywne efekty interwencji medycznej (czy się „opłaca”)
(Za http://pl.radiovaticana.va/storico/2012 ... pol-579814)
Jest tu jeszcze jedna rzecz, którą należy zauważyć. Nawet przy poprawnym zastosowaniu zasady podwójnego skutku, „drugi skutek” pozostaje czymś złym. Jest dopuszczalny, ale to nie znaczy że to coś dobrego.

Czym się różni „zły” od „niedopuszczalnego”?
Żeby się nie rozwodzić, prosty przykład: ucięcie ręki to jest zawsze coś złego. Niemniej jeśli mamy do czynienia z gangreną i jest to jedyny sposób na uratowanie komuś życia, rękę można (a nawet należy) obciąć.
Oczywiście trzeba uważać, by nie stosować tej zasady zbyt szeroko (co jest dużą pokusą).
Zresztą jest tu sporo niuansów. Na przykład etycy głowią się nad "dylematem wagonika":

Wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić?

Zwykle takie postawienie sprawy nie budzi wątpliwości. Ale jak się ją nieco zmodyfikuje, przestaje to być już takie oczywiste:

Sytuacja jest podobna do poprzedniej, wagonik wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół. Jeśli nic go nie zatrzyma, zginie pięć osób. Jesteś na kładce nad torami i możesz zatrzymać go tylko zrzucając coś ciężkiego. Tak się składa, że obok jest bardzo gruby człowiek – jedynym sposobem na zatrzymanie wagonika jest zepchnięcie go z kładki na tory. Tylko zabijając go można uratować pięć osób. Czy powinieneś to zrobić?

Większość ludzi, którzy w pierwszej sytuacji z wagonikiem zaakceptowali poświęcenie jednej osoby, żeby uratować pięć, nie akceptuje drugiego rozwiązania - i etycy zdają się wspierać to zdanie (ja, jako grubas, oczywiście też ).
Dla wątpiących w tę negatywną ocenę inna wersja – identyczna pod względem moralnym:

Doskonały chirurg-transplantolog ma pięciu pacjentów. Każdy z tych pacjentów potrzebuje innego narządu i umrze, jeśli szybko go nie otrzyma. Ale nie ma żadnych dostępnych organów. Tak się jednak składa, że młody i zdrowy podróżnik przejeżdża przez miasto, w którym pracuje chirurg, i przychodzi do szpitala na rutynową kontrolę zdrowia. W jej trakcie chirurg orientuje się, że jego organy mogą uratować wszystkich pięciu umierających pacjentów. Co więcej okazuje się, że jeśli młody człowiek zniknie, nikt nie będzie podejrzewał doktora.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn cze 22, 2015 10:04 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 6:13 pm
Posty: 521
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
skała napisał(a):
ciach - offtop (merss)

Napisalam co nie boli dlaczego uzanao to za offtop :?:

_________________
"Pan mój i Bóg mój"


Cz lip 30, 2015 8:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sie 11, 2012 10:24 pm
Posty: 281
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
Prosty test: poszedłem do kilku parafii będąc w innym mieście i powiedziałem, że straciłem pracę i od 2 dni nic nie jadłem. Pytałem księdza co robić, czy Bóg mi pomoże itp.
Ciekawostka: w żadnej parafii nikt nie dał mi nawet posnej bułki do zjedzenia. W jednej zaproponował mi proboszcz kawę i tyle. Za to i 4 parafiach dostałem obrazki z modlitwami, nie wiedziałem czy mam je zjeść czy co, ale ok, dobre i to.

test był wykonany w związku z ewangelią ostatnią dotyczącą "byłem głodny a nie dałeś mi jeść"


Pt lip 31, 2015 12:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4494
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
Jasny napisał(a):
Prosty test: poszedłem do kilku parafii będąc w innym mieście i powiedziałem, że straciłem pracę i od 2 dni nic nie jadłem. Pytałem księdza co robić, czy Bóg mi pomoże itp.
Ciekawostka: w żadnej parafii nikt nie dał mi nawet posnej bułki do zjedzenia. W jednej zaproponował mi proboszcz kawę i tyle. Za to i 4 parafiach dostałem obrazki z modlitwami, nie wiedziałem czy mam je zjeść czy co, ale ok, dobre i to.

test był wykonany w związku z ewangelią ostatnią dotyczącą "byłem głodny a nie dałeś mi jeść"


Pytania uściślające:
1) Czy poprosiłeś rozmówcę o kawałek chleba?
2) Czy gdzieś w pobliżu nie było przypadkiem jadalni dla ubogich (coś o czym każdy tambylec wie, że taka jadalnia jest)?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt lip 31, 2015 3:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
Jasny napisał(a):
Prosty test: poszedłem do kilku parafii będąc w innym mieście i powiedziałem, że straciłem pracę i od 2 dni nic nie jadłem. Pytałem księdza co robić, czy Bóg mi pomoże itp.
Ciekawostka: w żadnej parafii nikt nie dał mi nawet posnej bułki do zjedzenia. W jednej zaproponował mi proboszcz kawę i tyle. Za to i 4 parafiach dostałem obrazki z modlitwami, nie wiedziałem czy mam je zjeść czy co, ale ok, dobre i to.

test był wykonany w związku z ewangelią ostatnią dotyczącą "byłem głodny a nie dałeś mi jeść"


Zabawiasz się wciskając ludziom kity?...

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Pt lip 31, 2015 4:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12335
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
Może nie wziął pod uwagę faktu, że 80% informacji przekazujemy drogą niewerbalną a księża, których zadaniem jest rozeznawanie sumień mają wprawę w odsiewaniu plew od ziarna. Niektórzy ludzie posiadają też pewnego rodzaju wrażliwość, że intuicyjnie wyczuwają brak jedności mowy ciała z mową wyrażoną werbalnie lub uczuleni są na pewne niuanse w zachowaniu, które burzy im spójność danej osoby i zaczynają zachowywać wobec nich chłodną rezerwę.

Tak to jest - Jasny nie wie, że księża wiedzą, że są prowokowani i mają wiedzę psychologiczną. Dotyczy to ludzi, którzy z racji zawodu narażeni sa na manipulacje i ludzie próbują ich oszukiwać. Są po prostu czujni.

@skała
Cięciu towarzyszyło moje wyjaśnienie tego o co pytałaś. Post był nie na temat, ale mimo wszystko odpowiedziałam.
Nie o sprawy forum chodzi w tym wątku.


Pt lip 31, 2015 5:29 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 26, 2014 12:32 am
Posty: 332
Lokalizacja: Podbeskidzie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
Jasny napisał(a):
Prosty test: poszedłem do kilku parafii będąc w innym mieście i powiedziałem, że straciłem pracę i od 2 dni nic nie jadłem. Pytałem księdza co robić, czy Bóg mi pomoże itp.
Ciekawostka: w żadnej parafii nikt nie dał mi nawet posnej bułki do zjedzenia. W jednej zaproponował mi proboszcz kawę i tyle. Za to i 4 parafiach dostałem obrazki z modlitwami, nie wiedziałem czy mam je zjeść czy co, ale ok, dobre i to.

test był wykonany w związku z ewangelią ostatnią dotyczącą "byłem głodny a nie dałeś mi jeść"

Byłeś pewnie tak wiarygodny w swojej prowokacji, że cie ksieża wyczuli. Dowodem jest zaproszenie na kawę. Obrazki też otrzymałeś nie bez powodu. Pewnie jeszcze każdy z nich pomodlił się za ciebie wieczorem. I słusznie, bo chyba potrzebujesz pomocy. Pomocy duchowej.

_________________
Laudare, Benedicere, Pradicare


Pt lip 31, 2015 6:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2612
Lokalizacja: Północ
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
Jasny napisał(a):
Prosty test: poszedłem do kilku parafii będąc w innym mieście i powiedziałem, że straciłem pracę i od 2 dni nic nie jadłem. Pytałem księdza co robić, czy Bóg mi pomoże itp.
Ciekawostka: w żadnej parafii nikt nie dał mi nawet posnej bułki do zjedzenia. W jednej zaproponował mi proboszcz kawę i tyle. Za to i 4 parafiach dostałem obrazki z modlitwami, nie wiedziałem czy mam je zjeść czy co, ale ok, dobre i to.

test był wykonany w związku z ewangelią ostatnią dotyczącą "byłem głodny a nie dałeś mi jeść"


Moim zdaniem, jesteś zwykłym wyłudzaczem i oszustem.To tak jak z wyłudzaczami pieniędzy. Oni, udają biednych, lub chorych na raka, żeby ludzie dawali pieniądze :no: w twoim przypadku jedzenie lub ew środki finansowe, gdyby któryś z księży dał się oszukaći chciał wręczyć choćby złotówkę. Żałosne...
Na szczęście wyczuli że to prowokacja. Gdybym była księdzem, a znałabym Twoją rzeczywistą sytuację finansową, to bym nawet była skłonna zadzwonić na Policję i powiadomiłabym o próbie wyłudzenia.


Pn lis 16, 2015 10:33 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 04, 2014 1:33 pm
Posty: 698
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Napiszmy co nas boli
[list][list]
Moim zdaniem, jesteś zwykłym wyłudzaczem i oszustem.To tak jak z wyłudzaczami pieniędzy. Oni, udają biednych, lub chorych na raka, żeby ludzie dawali pieniądze :no: w twoim przypadku jedzenie lub ew środki finansowe, gdyby któryś z księży dał się oszukaći chciał wręczyć choćby złotówkę. Żałosne...
Na szczęście wyczuli że to prowokacja. Gdybym była księdzem, a znałabym Twoją rzeczywistą sytuację finansową, to bym nawet była skłonna zadzwonić na Policję i powiadomiłabym o próbie wyłudzenia.[/quote]

Jasne - przecież to takie proste, inaczej tego się nie da wytłumaczyć. Skąd wiesz, czy on tę pomoc by przyjął ("wyłudził"), może po zaoferowaniu pomocy grzecznie by przeprosił i wyjaśnił sytuację, mogłoby tak być, czy nie?
Oczywiście księża "wyczuli" o tu znowu "pozytywny" osąd sprawy.
Oj naiwności... .

Przepraszam zapomniałem napisać, co mnie boli...
Nie wiem czemu od wczoraj kolao, a już tydzień nie biegam - dziwne.


Edit: Dopisek

_________________
Chwalę Boga każdym przebiegniętym metrem - JarStary * Co robio? Robio co chco!
ישוע


Pn lis 16, 2015 11:37 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 130 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL