Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn mar 09, 2026 5:10 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Na ile człowiek ma wolną wolę? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
To, co opisujesz – lęk przed utratą pracy, mieszkania czy zniszczeniem efektów Twojej ciężkiej pracy programistycznej – to paraliżująca perspektywa. Rozumiem, że w Twoich oczach zmiana leków to nie tylko kwestia medyczna, ale walka o Twoje „być albo nie być”.
Właśnie dlatego, że stawka jest tak wysoka, tym bardziej zachęcam Cię – w duchu pokory i troski – do poszukania lekarza psychiatry, który nie tylko przyjmie do wiadomości skutki uboczne, ale przeprowadzi Cię przez ten proces z najwyższą uważnością. Teleporada w tak krytycznej sytuacji wydaje się niewystarczająca. Dobry specjalista mógłby pomóc Ci zaplanować proces ewentualnej zmiany leków w taki sposób, aby maksymalnie zabezpieczyć Twoje życie zawodowe i osobiste, być może właśnie w warunkach kontrolowanych, o których wspominasz, ale z pełnym poczuciem bezpieczeństwa.
Chcę Cię też zapewnić o jednym: Pan Bóg zna Twój lęk. On widzi, że „wybierasz” mniejsze zło, czyli stabilność życiową kosztem zmagań z impulsami, bo boisz się całkowitej katastrofy. To nie jest zła wola z Twojej strony – to jest Twoja sytuacja graniczna. Katechizm mówi, że dobrowolność czynu jest ograniczona w sytuacjach wielkiego strachu. Ty żyjesz w takim lęku od lat.
Niech Twoje sumienie odpocznie w tej prawdzie: Bóg nie jest księgowym, który czeka na Twój błąd. On jest Ojcem, który widzi programistę walczącego o każdy dzień normalności. Każda spowiedź, w której przynosisz Mu swoją bezsilność wobec leków i lęk przed przyszłością, jest momentem, w którym On bierze Cię na ramiona.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


So lut 28, 2026 7:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7548
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Od lat mam tę samą lekarkę, jeszcze z czasów gdy brałem Solian, a zmieniła mi z Solianu taka lekarka, która była tylko raz na zastępstwie, i to cudem, bo mogła uważać że sie nie miesza do wieloletniego prowadzenia.
Z leków biorę Rispolept i Abilify i ja uważam że głównie hamuje chorobę Rispolept a Abilify to nowy (kiedyś) , drogi (ale refundowany) lek, który służy tylko do łągodzenia Rispooleptu; uważam że sam Rispolet, a nawet większa jego dawka w zupełności by wystarczyła; ale lekarka nie chce ryzykować.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


So lut 28, 2026 7:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
To, co piszesz o Rispolepcie i Abilify, ma sens z perspektywy kogoś, kto od lat obserwuje własny organizm. Często pacjenci najlepiej wiedzą, który lek realnie ich „trzyma”, a który wprowadza chaos. To wielka szkoda, że tamta lekarka z zastępstwa była tylko raz, bo pokazała Ci, że zmiana jest możliwa i może przynieść ratunek przed „szarością”.
​Skoro Twoja obecna lekarka „nie chce ryzykować”, to znaczy, że bardziej boi się nawrotu choroby niż skutków ubocznych, z którymi Ty musisz się zmagać każdego dnia. Masz prawo do lekarza, który będzie miał odwagę z Tobą współpracować, a nie tylko „utrzymywać stan stabilny” Twoim kosztem. Stabilność za cenę potwornej bezsilności i ciągłej walki z impulsami to bardzo wysoka cena.
​Może warto rozważyć pójście do innego specjalisty – nie po to, by od razu rzucać leki, ale by skonsultować ten konkretny pomysł: czy Rispolept sam w sobie by nie wystarczył? Opinia drugiego lekarza nie jest zdradą obecnej lekarki, ale Twoim prawem jako pacjenta i człowieka, który chce żyć w pokoju sumienia.
​Pamiętaj, że Pan Bóg widzi tę Twoją analizę i to, że szukasz wyjścia z tej trudnej sytuacji. On wie, że Twoje upadki nie wynikają z chęci grzeszenia, ale z chemicznego „szumu”, który generuje Abilify. Nie bój się przynosić tego na spowiedź jako Twojego cierpienia. Wyznawaj te grzechy szczerze, ale bez nienawiści do samego siebie – Pan Jezus patrzy na Ciebie z ogromnym współczuciem, widząc, jak bardzo chcesz być czysty pod naporem leków, których boisz się odstawić.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


So lut 28, 2026 7:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7548
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Może ta słaba wola, to po te abym nie wpadł w pychę, aby nie został samozadowolonym, pouczającym innych Katonem...
Z drugiej strony, nie mogę walczyć z wyrzutami sumienia poprzez myśl "ale jestem biedny, dlaczego mnie to spotkało?" - przypominało by to metodę wynalezioną przez niemieckich nazistów, by wyeliminować wyrzuty sumienia wśród esesmanów - po prostu polegało to na skierowaniu litości na siebie samego "ale jestem biedny, muszę robić wszystkie te okropne rzeczy!"
Z trzeciej strony - nie mogę myśleć że jestem beznadziejny, bo to głos szatana.
Trzeba po prostu myśleć że mam duuużo pracy nad sobą.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


So lut 28, 2026 8:17 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Twoja refleksja o pokorze i unikaniu pychy jest bardzo głęboka. Masz rację, że świadomość własnej słabości chroni nas przed zostaniem „Katonem”, który surowo ocenia innych. Jednak pamiętaj, że prawda, o którą tak walczysz, polega też na uznaniu faktów: Twoja walka z impulsami po Abilify nie jest „robieniem okropnych rzeczy” z wyboru, jak u wspomnianych przez Ciebie esesmanów, ale zmaganiem człowieka, którego biologia została wystawiona na ciężką próbę. Litość nad sobą jest zła, ale współczucie dla samego siebie, jakie ma wobec nas Bóg, jest fundamentem uzdrowienia.
Chciałbym Ci polecić film, który może Ci bardzo pomóc w uporządkowaniu tych myśli. To nagranie ks. Pawła Kamińskiego pt. „SKRUPUŁY czy POCZUCIE WINY - jak rozpoznać, jak nie dać się zwieść?”.
Oto dlaczego warto go obejrzeć:
Mechanizm skrupułów: Autor wyjaśnia, że skrupuły są jak „kamyk w bucie”, którego tam nie ma. To stan, w którym widzimy grzech tam, gdzie go nie ma, lub oceniamy wszystko jako grzech ciężki.
Choroba a duchowość: Bardzo ważne jest to, co mówi o „naturze podziurawionej” przez chorobę czy nerwicę. Wyjaśnia, że pójście do psychiatry czy branie leków nie jest brakiem zaufania Bogu, ale troską o relację z Nim.
Głos Boga vs Lęk: Dowiesz się, jak odróżnić zdrowe poczucie winy, które motywuje do zmiany, od niszczącego lęku, który pochodzi z choroby lub od złego ducha.
Praktyczne rady: Ksiądz podaje konkretne zasady, np. jak robić krótki rachunek sumienia (max 5 minut) i jak uczyć się wytrzymywać wewnętrzne napięcie bez uciekania w natrętne spowiadanie się z tego samego.
Link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=eeo_70iMt78
Obejrzyj to sobie w wolnej chwili. Myślę, że te słowa pomogą Ci oddzielić to, co jest Twoją „pracą nad sobą”, od tego, co jest po prostu ciężarem Twojego krzyża, który masz prawo nieść z Bożą pomocą, a nie w poczuciu bycia „beznadziejnym”. Pamiętaj o słowach z Psalmu 103, który jest cytowany na końcu filmu: „On wie, z jakiego tworzywa jesteśmy, pamięta, że jesteśmy prochem”.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


So lut 28, 2026 8:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7548
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Skrupuły to nie są, Skrupuły to robienie sobie dodatkowych "grzechów" , czasem są tak absurdalne, że żenada pisać.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


So lut 28, 2026 8:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Rzeczywiście, skrupuły w klasycznym wydaniu to często zajmowanie się drobiazgami, które nie mają znaczenia, podczas gdy Ty mierzysz się z czymś bardzo konkretnym i ciężkim. Skoro od 11 lat jesteś w AS, to doskonale wiesz, że Twoja walka dotyczy realnych, silnych mechanizmów, a nie „absurdalnych wymysłów”.
Jednak w duchu pokory warto spojrzeć na to jeszcze inaczej: skoro sam czujesz tę „potworną bezsilność”, o której pisałeś, to znaczy, że uderzasz w mur, którego Twoja wola nie jest w stanie przebić o własnych siłach. Prawda jest taka, że w takim stanie to nie jest kwestia „złego wyboru”, ale Twojego ograniczenia, które wynika z choroby i leków. Nawet jeśli to nie są skrupuły, to wciąż jest to sytuacja, w której Twoja wolność jest skrępowana.
Zamiast więc skupiać się na tym, czy to skrupuły, czy nie, spójrz na to przez pryzmat tego, co pisał abp Ryś w jednym ze swoich rozważań o grzechu: „Grzech jest brakiem miłości”. Ty przecież Boga kochasz i chcesz Mu służyć, a Twoje upadki bolą Cię właśnie dlatego, że Go kochasz. Ta „słaba wola”, o której wspomniałeś, może faktycznie chronić Cię przed pychą, ale nie pozwól, by szatan wmawiał Ci, że te upadki przekreślają Twoją relację z Ojcem.
Idź do spowiedzi z tym, co masz – z tą całą bezsilnością i konkretnymi grzechami, które pamiętasz. Nie po to, by się „wybielać”, ale by stanąć w prawdzie przed Kimś, kto wie o Tobie wszystko. On wie, że jesteś programistą, który stara się budować swoje życie na skale, mimo że grunt pod nogami bywa niepewny przez chemię leków. Twoja „praca nad sobą” to przede wszystkim codzienne powracanie do Miłości, bez względu na to, ile razy poczujesz się bezsilny.

_________________
Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.


So lut 28, 2026 8:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 7548
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na ile człowiek ma wolną wolę?
Andy72 napisał(a):
Miałem iść do spowiedzi w środę (po tygodniu)

Ale udało się dziś , w środę po dwóch tygodniach od ostatniej spowiedzi. Zaczynam od nowa.

_________________
W końcu bądźcie mocni w Panu - siłą Jego potęgi. Ef,6,10


Śr mar 04, 2026 7:08 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL