Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N sie 25, 2019 2:15 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
 Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ 

Sądzę, że homoseksualizm to:
Normalna, odmienna orientacja. 28%  28%  [ 40 ]
Choroba bądź zaburzenie, które powinno się leczyć. 55%  55%  [ 78 ]
Choroba bądź zaburzenie, którego nie da się leczyć. 9%  9%  [ 12 ]
Nie wiem. 4%  4%  [ 5 ]
Nie wiem i nie obchodzi mnie to. 4%  4%  [ 6 ]
Liczba głosów : 141

 Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2019 12:42 pm
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Homoseksualizm
Chciałbym zacząć od tego, że nie wiem czy jest to odpowiedni dział na ten temat, jeżeli nie to przepraszam.
Witam, od razu chciałbym zaznaczyć aby na te pytanie odpowiedział ksiądz, lub ktoś bardzo, ale to bardzo zaznajomiony z tym tematem. Chodzi o to, że mój przyjaciel jest homoseksualistą jednak nie „praktykującym”, ponieważ nie dochodzi z jego strony do żadnych stosunków. Stara się żyć w czystości, chodzi do kościoła, modli się oraz spowiada regularnie. Chodzi mi głównie o to, czy jeżeli przytula lub całuje innego chłopaka nie doprowadzając do bliższych kontaktów popełnia grzech ciężki.


Pn kwi 29, 2019 12:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 668
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
donaldzik86 napisał(a):
Współczesna nauka jest na stanowisku, że homoseksualizmu się nie leczy. Jest to inna, odmienna orientacja. Natomiast według religii, nie stoi on w zgodzie z tym co mówi Biblia i w związku z tym powstają różne grupy, organizacje, które próbują podjąć się leczenia takich osób.
Jestem homoseksualistą i jako, że zostałem wychowany na katolickich wartościach, byłem zwolennikiem przez wiele lat tej drugiej opcji.
Mam 26 lat i dziś sądzę inaczej. Homoseksualizm to nie kwestia wyboru. Patrząc po innych takich osobach jak ja, to cała OSOBOWOŚĆ sprawia, że ktoś ma taką orientację. Każdy gej jakiego spotkałem ma w większym lub mniejszym stopniu kobiecą osobowość. Mi w testach psychologicznych wyszło, że mam kobiecą płeć mózgu. Choćbym nie wiem jak bardzo chciał, to nie zmienię osobowości, nie spodobają mi się kobiety. Myślę, że jest to na prawdę bardzo krzywdzące wmawiać komuś, że można z tego wyjść. Nie jestem chory, nie jest to choroba i tak też mówi nauka.

Są trzy opcje do wyboru:
1. Można żyć z tym jako katolik w czystości i męczyć się z tym do końca życia.
2. Można próbować się leczyć na siłę w niezaakceptowanych przez współczesną naukę grupach, organizacjach przez wiele lat i stracić najlepsze lata młodości, życia.
3. Mieć kogoś, zakochać się w innej takiej osobie.

Chciałbym wybrać tę trzecią opcję, bo czuję wewnętrznie, że jest słuszna. Taka prawdziwa miłość oparta na wartościach, nie na seksie. Nigdy nie współżyłem z innym mężczyzną, nie zależy mi na tym. To na czym mi zależy, to kochać i być kochanym przez innego mężczyznę, na dobre i na złe, w cierpieniu, smutku i chorobie.
Jeśli wybiorę tę trzecią opcję, to nie będę mógł być katolikiem, bo według Kościoła nie mogę żyć z innym facetem. Dlatego czuję się rozdarty, chciałbym być katolikiem i mieć ukochanego.
Nie chcę rezygnować z Kościoła i nie chcę rezygnować z miłości do innego mężczyzny.
Boże dopomóż... :-(


Jeżeli jeszcze nie współżyłeś z mężczyzną, ale masz tylko na to ochotę, to nie jesteś homoseksualistą. Tak samo człowiek, który chciałby mordować, ale nigdy tego nie zrobił, nie jest mordercą. Nie można więc go karać.

Fakt, że nic nie możesz zrobić ze swoim upodobaniem nie oznacza, że jest to normalne. Jeżeli morderca lubi mordować to oznacza, że to jest normalne? W ten sposób dojdziemy do sytuacji, w której wolność będzie oznaczała robienie wszystkiego co się podoba, bez względu na koszty. To będzie po prostu brak zasad, a więc anarchia.

Powiesz, że Ty i Twój partner chcecie tego, więc nie ma tu ograniczania wolności drugiego człowieka. A jeżeli umówię się z kimś, żeby mnie zabił, to oznacza, że on może to zrobić, a ja mogę się na to zgodzić? Przecież obaj tego chcemy. Ja chcę umrzeć a on chce mnie zabić, więc co komu do tego?

Wolność polega na przestrzeganiu zasad. Wolność jest zawsze "od", a nie "do". Jestem wolny od choroby, wojny, głodu, smutku itd. Jeżeli mówimy o czymś "do", to mamy na myśli prawo. Prawo do strajku, wolnych niedziel itd.

Państwo może dowolnie zmieniać zasady. Ono samo decyduje co jest dobre a co złe. Kościół nigdy swoich zasad nie zmieniał.
Przykładowo w Holandii istnieje prawo do aborcji, ale w Polsce nie. Gdyby aborcja była zła, to byłaby dopuszczona w Holandii? Niestety dla państwa nie ma zasad, bo to państwo tworzy zasady. Czyli według holenderskiej władzy aborcja jest dobra, bo przecież gdyby była zła, to nie byłaby zgodna z prawem. Ale czy faktycznie aborcja jest dobra?

Musisz sam określić swoje zasady. Jeżeli choć jedna nie jest zgodna z linią zasad KK, to niestety nie możesz być katolikiem, ale na szczęście zawsze możesz wrócić na łono Kościoła - nawet przed samą śmiercią.

Seks analny może doprowadzić do niepłodności u mężczyzny. Bakterie kałowe (pałeczka okrężnicy) mogą bez większych problemów dostać się przez cewkę moczową do jąder. Latami bakterie będą niszczyć strukturę jąder, które bardzo powoli - wręcz niewidocznie i bezboleśnie będą się zmniejszać, aż całkiem zanikną.


So maja 04, 2019 6:55 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Dociekliwy napisał(a):
Jeżeli jeszcze nie współżyłeś z mężczyzną, ale masz tylko na to ochotę, to nie jesteś homoseksualistą.


Wybacz, ale to bzdura.Homoseksualistą jest osoba, która odczuwa pociąg seksualny do osób tej samej płci, a nie ta, która współżyła z osobą tej samej płci.Homoseksualistą nie staje się przez stosunek seksualny z osobą tej samej płci, tak samo jak heteroseksualistą nie staje się przez stosunek seksualny z osobą płci przeciwnej.

To, czy ktoś jest heteroseksualistą czy homoseksualistą decyduje to, do której z płci odczuwa pociąg seksualny.Jeżeli więc ktoś nie współżył z osobą tej samej płci ale ma pociąg seksualny do mężczyzn, to jest on homoseksualistą nieaktywnym seksualnie, ale homoseksualistą jest, ponieważ odczuwa pociąg seksualny do osób tej samej płci.


So maja 04, 2019 7:25 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6228
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
http://www.katechizm.opoka.org.pl/

Cytuj:
2357 Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie 96 , zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane" 97 . Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.


Według Katechizmu bierze się pod uwagę i relacje i pociąg w określeniu homoseksualizmu.


So maja 04, 2019 7:50 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 668
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Sajmon napisał(a):
Dociekliwy napisał(a):
Jeżeli jeszcze nie współżyłeś z mężczyzną, ale masz tylko na to ochotę, to nie jesteś homoseksualistą.


Wybacz, ale to bzdura.Homoseksualistą jest osoba, która odczuwa pociąg seksualny do osób tej samej płci, a nie ta, która współżyła z osobą tej samej płci.Homoseksualistą nie staje się przez stosunek seksualny z osobą tej samej płci, tak samo jak heteroseksualistą nie staje się przez stosunek seksualny z osobą płci przeciwnej.

To, czy ktoś jest heteroseksualistą czy homoseksualistą decyduje to, do której z płci odczuwa pociąg seksualny.Jeżeli więc ktoś nie współżył z osobą tej samej płci ale ma pociąg seksualny do mężczyzn, to jest on homoseksualistą nieaktywnym seksualnie, ale homoseksualistą jest, ponieważ odczuwa pociąg seksualny do osób tej samej płci.


Tak. A człowiek, który ma pociąg do zabijania ale nigdy nie zabił jest mordercą... Jest nieaktywnym mordercą...

Mordercę powinno się ukarać, tylko jak to zrobić, skoro nigdy nie zabił?

Każdy pociąg seksualny nie do płci przeciwnej, tylko do tej samej, dzieci, drzew, trupów i wiele innych to zboczenie. To nie żadna orientacja. Orientacje seksualne nie istnieją. To są po prostu upodobania seksualne, z których tylko jedno jest naturalne, a mianowicie na linii kobieta-mężczyzna.

Ludzie łatwo ulegają powszechnej propagandzie. Orientacja seksualna - też mi coś.


So maja 04, 2019 8:01 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Dociekliwy napisał(a):

Tak. A człowiek, który ma pociąg do zabijania ale nigdy nie zabił jest mordercą... Jest nieaktywnym mordercą...


Nieadekwatny przykład.Bo o ile mordercą staje się poprzez zabicie drugiej osoby, o tyle homoseksualistą staje się poprzez odczuwanie pociągu seksualnego do osób tej samej płci, a nie przez stosunek seksualny z osobą tej samej płci.

Idąc twoim tokiem myślenia trzeba by było stwierdzić, że heteroseksualistą staje się dopiero w momencie stosunku seksualnego z osobą płci przeciwnej, przecież to absurd, a do tego właśnie prowadzi twoje logika.Przecież jeżeli ktoś nie współżył nigdy z osobą płci przeciwnej, a odczuwa pociąg seksualny do osób przeciwnej płci to jest on heteroseksualistą, tak samo jest z homoseksualistami.Jeśli ktoś nigdy nie współżył z osobami tej samej płci, ale odczuwa do nich pociąg seksualny, to jest on homoseksualistą.

Zresztą, definicja tego, kto jest homoseksualistą mówi jasno:

"homoseksualista

osoba odczuwająca pociąg erotyczny do osobników tej samej płci."
(Słownik języka polskiego)

Dociekliwy napisał(a):
Orientacje seksualne nie istnieją.


Jak przestaniesz zaklinać rzeczywistość i zaprzeczać faktom, to wróć do dyskusji.


So maja 04, 2019 8:17 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6228
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Co ma słownik do tego? Katolików obowiązuje Katechizm.


So maja 04, 2019 8:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6228
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Sajmon napisał(a):
(...)
"homoseksualista

osoba odczuwająca pociąg erotyczny do osobników tej samej płci."
(Słownik języka polskiego)

(...)


Powagę definicji słownikowej można rozważyć w kontekście kawału o bacy:

Baca ma sprawę sądową za pędzenie bimbru. Sędzia pyta:
- Baco, pędzicie bimber?
- Nie - odpowiada baca.
- Ale aparaturę macie? - pyta sędzia.
- Mam - odpowiada baca.
Dostał trzy miesiące w zawieszeniu.
- Dobrze, że mnie za gwałt nie sądzą - mówi baca.
Sędzia usłyszał i mówi:
- Baco, gwałcicie?
- Nie - odpowiada baca. Ale aparaturę mam!


So maja 04, 2019 8:33 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Brandeisbluesky napisał(a):
Co ma słownik do tego? Katolików obowiązuje Katechizm.


To, że w słowniku znajdujemy definicje tego, kto to jest homoseksualista i wbrew temu co twierdzi Dociekliwy, homoseksualistą staje się poprzez odczuwanie pociągu płciowego do osób tej samej płci, a nie przez stosunek seksualny z osobą tej samej płci, jak to sobie wymyślił.Zresztą katechizm również mówi, że homoseksualizm "oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci." KKK 2357

Brandeisbluesky napisał(a):
Powagę definicji słownikowej można rozważyć w kontekście kawału o bacy...


Co ci nie pasuje w definicji słownikowej, skoro stwierdza ona fakty ? homoseksualistą jest osoba, która odczuwa pociąg seksualny do osób tej samej płci.


So maja 04, 2019 8:39 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12848
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Orientacja seksualna nie jest przedmiotem zainteresowania, bo brakuje tu wagi moralnej. Porównać ją można do podniecenia. Kościół zajmuje się kwestiami natury moralnej. Doszło więc do użycia pojęcia wieloznacznego.
Na problem należy więc spojrzeć równolegle z definiowaniem grzechu. Kiedy dochodzi do jego popełnienia?
Mówicie różnymi językami używając tego samego pojęcia. W sensie bowiem medycznym istotna jest skłonność, w sensie religijnym chodzi o grzech - kiedy mamy z nim do czynienia. Nie ma odrębnego określenia na samą skłonność - mówi się o formie czynnej i nieaktywnej, czyli czystości.
Jak nazwać osobę dziewiczą, która reaguje na walory płci przeciwnej? Nie mamy określenia odrębnego dla teologii moralnej. Używa się terminu psychologicznego, czyli czegoś co przynależy do natury a sposób nabycia może być nieznany.
KKK łączy homoseksualizm z nieuporządkowaniem moralnym, podchodzi więc do pojęcia od strony grzechu.


So maja 04, 2019 8:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 668
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Sajmon napisał(a):
Dociekliwy napisał(a):

Tak. A człowiek, który ma pociąg do zabijania ale nigdy nie zabił jest mordercą... Jest nieaktywnym mordercą...


Nieadekwatny przykład.Bo o ile mordercą staje się poprzez zabicie drugiej osoby, o tyle homoseksualistą staje się poprzez odczuwanie pociągu seksualnego do osób tej samej płci, a nie przez stosunek seksualny z osobą tej samej płci.

Idąc twoim tokiem myślenia trzeba by było stwierdzić, że heteroseksualistą staje się dopiero w momencie stosunku seksualnego z osobą płci przeciwnej, przecież to absurd, a do tego właśnie prowadzi twoje logika.Przecież jeżeli ktoś nie współżył nigdy z osobą płci przeciwnej, a odczuwa pociąg seksualny do osób przeciwnej płci to jest on heteroseksualistą, tak samo jest z homoseksualistami.Jeśli ktoś nigdy nie współżył z osobami tej samej płci, ale odczuwa do nich pociąg seksualny, to jest on homoseksualistą.

Zresztą, definicja tego, kto jest homoseksualistą mówi jasno:

"homoseksualista

osoba odczuwająca pociąg erotyczny do osobników tej samej płci."
(Słownik języka polskiego)

Dociekliwy napisał(a):
Orientacje seksualne nie istnieją.


Jak przestaniesz zaklinać rzeczywistość i zaprzeczać faktom, to wróć do dyskusji.


Nie interesują mnie słowniki, bo piszą je ludzie tacy sami jak ja. Gdybym to ja pisał ten słownik, to definicja wyglądałaby inaczej. Słownik to nie alfa i omega. Ja piszę to tak jak ja to widzę.

Jeżeli orientacje seksualne istnieją i są równoprawne, to znaczy, że wszystkie są naturalne i normalne. Nie są zboczeniami. Tak samo jak rasy ludzkie. Wszystkie są naturalne i równoprawne. Jeżeli moje poglądy mają niewiele wspólnego z rzeczywistością, to ja Tobie powiem więcej. Moje poglądy nie mają nic wspólnego z tą rzeczywistością, bo ja tą rzeczywistość odrzucam. Ten bardach, zakłamanie i burdel otaczający mnie odrzucam. Nie chcę mieć z tym nic wspólnego.

Ciekawe jak nazwać osobę, która ma pociąg do osób tej samej płci, dzieci, trupów i zwierząt, ale nigdy nie współżyła.

Powiem jeszcze coś. Ja np. W TEJ CHWILI nie odczuwam pociągu seksualnego w ogóle. To kim jestem? Może za 5 minut mi się zechce.
Skąd mam wiedzieć, czy za chwilę nie będę odczuwał pociągu seksualnego do mężczyzn? Jak na razie nie zdarzyło mi się to, ale skąd mam wiedzieć, że to się nie stanie?

Otóż homo, hetero, bi, zoofilem, nekrofilem i każdym innym filem człowiek jest TYLKO w momencie stosunku seksualnego. Ja nie jestem hetero. Będę podczas współżycia ze swoją żoną, a po współżyciu przestanę być hetero.


So maja 04, 2019 9:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6228
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Sajmon, to Ty się zgadzasz z Katechizmem, czy ze słownikiem?


So maja 04, 2019 9:03 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12848
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Człowiek, który nie odczuwa pociągu seksualnego jest aseksualny. To pierwotne: aseksualizm i seksualność człowieka, czyli cecha przynależące naturze, jeden z jej elementów. Aseksualizm jest obojętny etycznie tak długo dopóki nie krzyżuje się z małżeństwem.
Kościoła nie interesuje fizjologia człowieka/anatomia, bo to domena nauki. W momencie, gdy łączy się to z etyką wchodzi w przestrzeń interpretacji Kościoła.

Wy nadal swoje: słownik i KKK mówią z innej perspektywy. W KKK wyraźnie podaje się zaraz za definicją ujęcie etyczne pojęcia. Słownik nie.
Sprzeczności nie ma, bo tu pojęcie religijne jest widziane wężej i ma odniesienie do aktów. Opis homoseksualizmu pozostawia się do rozpoznania nauce (przyczyny, terapie, skutki psychologiczne). Ksiądz nie prowadzi terapii, skupia się na aktach, bo tu Biblia podaje grzech.


So maja 04, 2019 9:13 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Dociekliwy napisał(a):
Nie interesują mnie słowniki, bo piszą je ludzie tacy sami jak ja.Gdybym to ja pisał ten słownik, to definicja wyglądałaby inaczej.


Piszą je ludzie wykształceni, którzy nie zaklinają rzeczywistości i nie wypisują absurdów takich jak ty.

Dociekliwy napisał(a):
Powiem jeszcze coś. Ja np. W TEJ CHWILI nie odczuwam pociągu seksualnego w ogóle. To kim jestem? Może za 5 minut mi się zechce.


Całkowicie mylisz pojęcia i brakuje ci podstawowej wiedzy, dlatego wypisujesz takie androny.Pociąg seksualny to coś innego niż podniecenie seksualne o którym piszesz.

Ty teraz napisałeś o podnieceniu seksualnym którego możesz nie odczuwać w tej chwili, natomiast każdy człowiek, niezależnie od chwili, odczuwa pociąg seksualny w stosunku do danej płci i jest to uczycie trwałe.Czyli np. mężczyźni odczuwają pociąg seksualny do kobiet a nie odczuwają go do mężczyzn.To jest pociąg seksualny.Natomiast człowiek, który trwale nie odczuwa w ogóle pociągu seksualnego (nie mylić z podnieceniem) do żadnej z płci jest osoba aseksualną.

Dociekliwy napisał(a):
Skąd mam wiedzieć, czy za chwilę nie będę odczuwał pociągu seksualnego do mężczyzn? Jak na razie nie zdarzyło mi się to, ale skąd mam wiedzieć, że to się nie stanie?


Stąd, że jeżeli ktoś jest osobą heteroseksualną to nie może odczuwać popędu płciowego do mężczyzn, gdyż heteroseksualista odczuwa popęd płciowy tylko do osób płci przeciwnej.Natomiast osoba która odczuwa pociąg seksualny do osób obydwu płci, jest osobą biseksualną.

Dociekliwy napisał(a):
Otóż homo, hetero, bi, zoofilem, nekrofilem i każdym innym filem człowiek jest TYLKO w momencie stosunku seksualnego. Ja nie jestem hetero. Będę podczas współżycia ze swoją żoną, a po współżyciu przestanę być hetero.


Co ty za bzdury wypisujesz ???

To, czy ktoś jest hetero, homo, bi, itp decyduje to, do której z płci odczuwa pociąg seksualny.Twierdzenie, że podczas współżycia z kobietą jest się hetero, a po zakończeniu tego współżycia przestaje się nim być jest zwykłym absurdem który sobie wymyśliłeś, a który ma się nijak do rzeczywistości.Takie stwierdzenie wyklucza cię z osób z którymi można normalnie dyskutować, gdyż zwyczajnie zaklinasz rzeczywistość i zaprzeczasz oczywistym faktom.

Doucz się, i nie wypisuj takich andronów jak te powyżej, bo to jest po prostu żałosne.


So maja 04, 2019 9:30 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5414
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje świadectwo bycia HOMOSEKSUALISTĄ
Dociekliwy napisał(a):
Wolność polega na przestrzeganiu zasad. Wolność jest zawsze "od", a nie "do". Jestem wolny od choroby, wojny, głodu, smutku itd. Jeżeli mówimy o czymś "do", to mamy na myśli prawo. Prawo do strajku, wolnych niedziel itd.

Tak wymyślił Isaiah Berlin (postmodernista?), a skrytykował to Karoń. Taka wolność od umożliwia tylko dłubanie w nosie i masturbację, inne rzeczy wymagają środków.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


So maja 04, 2019 9:42 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL