Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 21, 2019 2:55 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Jak przetrwać święta? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Jak przetrwać święta?
Czy mieliście kiedykolwiek problem ze świętami spędzonymi z najukochańszą rodzinką? Jak sobie poradzić z wigilią wśród osób z którymi na co dzień chce się mieć jak najmniej wspólnego? Nie życzę nikomu źle, wręcz przeciwnie, ale niech to dobre odbywa się bez mojego udziału.


N gru 22, 2013 7:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14463
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Zmienić się. :wink:

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N gru 22, 2013 8:52 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4312
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Wykazanie szlachetności ducha zawsze popłaca, czasem..... z czasem.


Pn gru 23, 2013 11:47 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2012 7:21 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
joannabw napisał(a):
Czy mieliście kiedykolwiek problem ze świętami spędzonymi z najukochańszą rodzinką?

Mieliśmy, choć dawnymi czasy :D
Są ludzie, którzy spędy rodzinne wykorzystują jako okazję do wylania jeszcze większej ilości jadu niż na co dzień ;)
Wszelkie próby oczyszczenia atmosfery i sprowadzenia na tory bardziej neutralne traktują jako zamach na własną osobę.
I ni ma bata :D Co ma zostać wyrzygane - wyrzygane musi być i basta.
Nie za bardzo to sprzyja świętowaniu ;)
Jak jest możliwość to odwiedzić tylko po to, by połamać się opłatkiem i życzyć wszystkiego dobrego.
Jak nie ma takiej możliwości - potraktować jako dopust boży ;)

_________________
"... when [God] beget the Messiah among them"
1 QSa2, 11-12


Pn gru 23, 2013 12:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Żeby to jeszcze byli goście :roll: .
Powoli się starzeję, dobijam do czterdziestki, a w moim życiu pojawia się problem dotyczący młodych ludzi. Ostatnio podczas kazania ksiądz mówił, że młodzież często skarży sie, że nie lubi świąt, nie czuje tych świąt.
Narzekają na hipokryzję, obłudę, że na co dzień w rodzinach się żrą, a przy wigilijnym stole dzielą się opłatkiem z obłudnym uśmiechem na twarzy.
Nie umiem grać roli przy wigilijnym stole. W ogóle nie umiem grać. Jak mam się do kogoś uśmiechać, kiedy na widok tej osoby odczuwam smutek?


Pn gru 23, 2013 9:38 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
No to jest okazja do wzmożonej modlitwy za nielubianą rodzinkę, do modlitwy do Ducha Świętego o to, żeby ich kochać.

No i jest okazja do ofiary dla Jezusa. Trzeba mu to wszystko oddać i poprosić, żeby zrobił z tym, co chce. Może to będzie dobre zadośćuczynienie za swoje winy i winy bliskich?

Święta mogą mieć różny wymiar. Nie zawsze muszą być wesołe. Mogą być po prostu pożyteczne duchowo...

Uszy do góry, nie będzie aż tak źle :)


Pn gru 23, 2013 11:10 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4312
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Obok tematu z ostatniej chwili. :)

W czwartek 26 grudnia o godz 10:40 na TVP1 film "Ja Jestem". Autorzy to dwóch ludzi, którzy przeszli głębokie nawrócenie, nakręcili ten film z potrzeby ducha i serca. Widziałem go wcześniej na pokazie zakończonym Adoracją Najświętszego Sakramentu i świadectwami autorów. Film, który najdalej w połowie zaczyna nudzić, łatwo wyjść, wyłączyć telewizor. Jego wartość i oddziaływanie Prawdy pojawia się po obejrzeniu całości, było po nim wiele nawróceń. Stąd autentyczne podszepty Złego dla opuszczenia pokazu i przełączenia telewizora. Sam miałem także wielką ochotę wyjść o czym zapewniam z ręką na sercu. Życzę wytrwania. :)


Wt gru 24, 2013 9:38 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Traktat o radości doskonałej

--------------------------------------------------------------------------------

1Tenże [br. Leonard] opowiadał, że pewnego dnia u Świętej Maryi [Matki Boskiej Anielskiej] św. Franciszek zawołał brata Leona i powiedział: "Bracie Leonie, pisz". 2Ten odpowiedział: "Jestem gotów". 3Pisz - rzecze - czym jest prawdziwa radość. 4Przybywa posłaniec i mówi, że wszyscy profesorowie z Paryża wstąpili do zakonu; napisz to nie prawdziwa radość. 5Że tak samo uczynili wszyscy prałaci z tamtej strony Alp, arcybiskupi i biskupi, również król Francji i Anglii; napisz, to nie jest prawdziwa radość. 6Tak samo, że moi bracia poszli do niewiernych i nawrócili wszystkich do wiary; że mam od Boga tak wielką łaskę, że uzdrawiam chorych i czynię wiele cudów; mówię ci, że w tym wszystkim nie kryje się prawdziwa radość. 7Lecz co to jest prawdziwa radość? 8Wracam z Perugii i późną nocą przychodzę tu, jest zima i słota, i tak zimno, że u dołu tuniki zwisają zmarznięte sople i ranią wciąż nogi, i krew płynie z tych ran. 9I cały zabłocony, zziębnięty i zlodowaciały przychodzę do bramy; i gdy długo pukałem i wołałem, przyszedł brat i pyta: Kto jest?. Odpowiedziałem: Brat Franciszek. 10A ten mówi: Wynoś się; to nie jest pora stosowna do chodzenia; nie wejdziesz. 11A gdy ja znowu nalegam, odpowiada: Wynoś się; ty jesteś [człowiek] prosty i niewykształcony. Jesteś teraz zupełnie zbyteczny. Jest nas tylu i takich, że nie potrzebujemy ciebie. 12A ja znowu staję przy bramie i mówię: Na miłość Bożą, przyjmijcie mnie na tę noc. 13A on odpowiada: Nic z tego. Idź tam, gdzie są krzyżowcy i proś. 14Powiadam ci: jeśli zachowam cierpliwość i nie rozgniewam się, na tym polega prawdziwa radość i prawdziwa cnota, i zbawienie duszy.


Joasiu, napisałam długi list, ale jak to bywa, wykasował się w dziwny sposób.
Przyjmij zatem Traktat o radości doskonałej napisany przez św. Franciszka.


http://www.francesco.katowice.opoka.org.pl/spis01.html

reszta pism św. Franciszka też jest godna uwagi.

Pozdrawiam,
M-M


Pt gru 27, 2013 1:13 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Dziękuję wam za odpowiedzi.
Qwerty
robiłam coś w stylu tego co napisałeś. ,,Sprzedawałam'' swój smutek Jezusowi tylko po to, żeby za jakiś czas dopadł mnie z jakiegoś powodu jeszcze smutniejszy smutek, który też sprzedałam. I tak w kółko Macieju, ale przetrwałam i nie dałam się wyprowadzić z równowagi.
M-M
lepiej nie mogłaś trafić z tym Traktatem. Dzięki i pozdrawiam.


Pt gru 27, 2013 2:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2465
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Cytuj:
Traktat o radości doskonałej
Niezły hardcore :wink: Wklejam podobny pogląd

Cytuj:
To nie sztuka przebywać wśród dobrych i łagodnych, bo to w sposób naturalny wszystkim dogadza, każdy wybiera spokój i lgnie bardziej do tych, co myślą podobnie. Ale umieć żyć nie tracąc wewnętrznego spokoju wśród szorstkich, złośliwych, niezdyscyplinowanych i nieprzyjaznych - to łaska, to dzielność i zasługa.
Nie żebym radził przyjmować taką postawę w sytuacji stałego kontaktu z kilkoma czy kilkunastoma osobami o różnych (świato)poglądach, emocjach (ego) i ich ekspresji. Bo to byłoby tak, że sam tak potrafię, ale po dyskutować można. Mogę napisać, że wydaje się, że to ma sens.


W szerszym kontekście wygląda to tak.

Tomasz a Kempis "O naśladowaniu Chrystusa", Księga II Zachęty do życia wewnętrznego, Rozdział III O człowieku dobrym i pełnym spokoju.
Cytuj:
1. Najpierw sam trwaj w pokoju ducha, a potem dopiero możesz na innych promieniować pokojem. Spokojny to więcej niż uczony. Gwałtownik nawet dobro potrafi obrócić na zło, wszystko złe mu się wydaje. Człowiek dobry, pełen pokoju, wszystko na dobre sobie tłumaczy. Człowiek pełen pokoju nie jest podejrzliwy, zaś wiecznie niezadowolony i rozjątrzony daje się wciągać w przeróżne podejrzenia, sam nie zna spokoju i innym spokoju nie daje. Mówi, czego mówić nie powinien, a zaniedbuje to, co z większym pożytkiem mógłby robić. Patrzy na to, jak inni powinni postępować, a nie dba o to, co sam czyni. Pilnuj więc najpierw siebie samego, a potem będziesz miał prawo pilnować bliźnich.
2. Potrafisz zręcznie usprawiedliwiać i ubarwiać swoje czyny, ale cudzych usprawiedliwień nie przyjmujesz. Słuszniej byś zrobił, gdybyś siebie oskarżał, a brata swego usprawiedliwiał. Jeśli chcesz, aby ciebie znoszono, znoś i ty innych. Uświadom sobie, jak wiele dzieli cię jeszcze od prawdziwej miłości i pokory, która nie potrafi na nikogo się gniewać, nikogo obrażać i tylko siebie obwinia. To nie sztuka przebywać wśród dobrych i łagodnych, bo to w sposób naturalny wszystkim dogadza, każdy wybiera spokój i lgnie bardziej do tych, co myślą podobnie. Ale umieć żyć nie tracąc wewnętrznego spokoju wśród szorstkich, złośliwych, niezdyscyplinowanych i nieprzyjaznych - to łaska, to dzielność i zasługa.
3. Niektórzy umieją sami trwać w pokoju i z innymi w pokoju obcować. Ale są tacy, którzy ani nie wiedzą, co to pokój, ani innych nie potrafią nim obdarzyć. Ciężko z nimi innym, ale im samym ze sobą najciężej. Choć są też tacy, którzy i sami trwają w pokoju, i starają się innych wprowadzać w stan pokoju. A przecież pokój taki, jaki możemy osiągnąć w tym nędznym życiu, powinien polegać raczej na pokornej cierpliwości niż na unikaniu cierpienia. Kto umie lepiej cierpieć, osiąga więcej pokoju. Ten jest zwycięzcą nad sobą samym, ten jest panem świata, przyjacielem Chrystusa, dziedzicem nieba.


Pt gru 27, 2013 3:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
joannabw napisał(a):
robiłam coś w stylu tego co napisałeś. ,,Sprzedawałam'' swój smutek Jezusowi tylko po to, żeby za jakiś czas dopadł mnie z jakiegoś powodu jeszcze smutniejszy smutek, który też sprzedałam. I tak w kółko Macieju, ale przetrwałam i nie dałam się wyprowadzić z równowagi.

Też miewałem różne święta...
Odkąd zacząłem poświęcać swoje cierpienia Jezusowi, łatwiej mi się żyje. Nie to, że mniej trudu w życiu. Po prostu wszystkie te znoje są teraz dla mnie sensowne. I nie muszę już przed nimi uciekać i się migać, ale mogę po prostu stawić im czoła. I to z energią i optymizmem.

Wszystkiego dobrego!


Pt gru 27, 2013 11:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 3:20 am
Posty: 2982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Hej joannabw chyba nie az tak ale tez kiedys mialam dosc rodziny w swieta. Potem wyprowadzilam sie na tyle daleko, ze rzadko widuje ich w swieta i jakos zaczelo mi byc ich brak. Nie wszystkich rzecz jasna ;-).

A serio, smiej sie z nich. Pwaznie. Chamscy przewaznie sa smieszni. Czesto w sposob żenujący ale jednak smieszni ;-).
A jak sie juz bardzo nie da, to pokiwaj glowa z politowaniem i wyjdz na papierosa ;-).

joannabw napisał(a):
Nie umiem grać roli przy wigilijnym stole. W ogóle nie umiem grać. Jak mam się do kogoś uśmiechać, kiedy na widok tej osoby odczuwam smutek?

Bardzo rozumiem uczucie. Kiedys jakis znajomy wkleil na glupim fb taki tekst, nie przytocze dokladnie ale sens byl taki, ze przychodzi taki moment w zyciu, ze masz dosc wszystkich intrygantow, zazdrosnikow i innych kopaczy dolkow i masz ochote otaczac sie tylko osobami, w ktorych towrzystwie czujesz sie dobrze. Czujesz, ze sa Ci zyczliwe. Choc na fb bylo ale trudno sie nie zgodzic ;-).

_________________
Omnis sapientia a Deo venit


N gru 29, 2013 4:57 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
joannaa napisał(a):
Bardzo rozumiem uczucie. Kiedys jakis znajomy wkleil na glupim fb taki tekst, nie przytocze dokladnie ale sens byl taki, ze przychodzi taki moment w zyciu, ze masz dosc wszystkich intrygantow, zazdrosnikow i innych kopaczy dolkow i masz ochote otaczac sie tylko osobami, w ktorych towrzystwie czujesz sie dobrze. Czujesz, ze sa Ci zyczliwe. Choc na fb bylo ale trudno sie nie zgodzic ;-).

Chociaż jedna życzliwa, bezstronna osoba. Na co dzień. W realu.
joannaa napisał(a):
A serio, smiej sie z nich. Pwaznie. Chamscy przewaznie sa smieszni. Czesto w sposob żenujący ale jednak smieszni ;-).
A jak sie juz bardzo nie da, to pokiwaj glowa z politowaniem i wyjdz na papierosa ;-).

Jak ostatnio zareagowałam śmiechem na absurdalny wg mnie pomysł, zostałam słownie przetasowana. Jestem oceniana pod kątem bycia katoliczką i co gorsza przez ludzi mających swoje urobione zdanie o chrześcijanach.
Wiem, nawet nie powinnam w ten sposób mysleć, ale momentami odczuwam wiarę jak klątwę. Czuję się jakbym była związana i to różańcami, rzucona o ziemię i skopana. Styrana bez możliwości obrony, bo jako katoliczka powinnam świecić wiarą.
Ps. Chyba na poważnie zakumpluję się z papierosami.


N gru 29, 2013 4:35 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
joannabw napisał(a):
Jak ostatnio zareagowałam śmiechem na absurdalny wg mnie pomysł, zostałam słownie przetasowana. Jestem oceniana pod kątem bycia katoliczką i co gorsza przez ludzi mających swoje urobione zdanie o chrześcijanach.Wiem, nawet nie powinnam w ten sposób mysleć, ale momentami odczuwam wiarę jak klątwę. Czuję się jakbym była związana i to różańcami, rzucona o ziemię i skopana. Styrana bez możliwości obrony, bo jako katoliczka powinnam świecić wiarą.
Ps. Chyba na poważnie zakumpluję się z papierosami.


Joasiu, przyzwyczajaj się do tego, i za bardzo się nie przejmuj. Rób to co dyktuje Ci serce. Wytrwałości szukaj w Adoracji Najświętszego Sakramentu, albo w jakiejkolwiek inne formie modlitwy.
Teraz wyda ci się to frazesem, ale przyjdzie czas, ze to poczujesz i zrozumiesz.


Każdy z nas przeżywa trudne chwile.


No co Ty ? To w niczym Ci nie pomoże, i sama o tym wiesz najlepiej. A jest realnym zagrożeniem. Wielo-płaszczyznowym zagrożeniem.

joannabw napisał(a):
Chociaż jedna życzliwa, bezstronna osoba. Na co dzień. W realu.


I Bogu za nią dziękuj :)
Ktoś mądry napisał że: "Smutek dzielony z drugą osoba jest dwa razy mniejszy.
A radość dzielona z drugą osobą jest dwa razy większa."

Pozdrawiam,
M-M


N gru 29, 2013 4:48 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2012 7:21 pm
Posty: 2489
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak przetrwać święta?
Stanowczo odradzam papierosy jako formę odreagowania stresu.
Polecam bieganie ;)

_________________
"... when [God] beget the Messiah among them"
1 QSa2, 11-12


N gru 29, 2013 4:58 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL