Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 16, 2019 4:56 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Samotność to największe przekleństwo 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4938
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
equuleuss napisał(a):
Tylko jak to ma się do tego że my katolicy nie wierzymy w przeznaczenie?

Uważam,że fakt, iż modlimy się o dobrą żonę/męża, nie oznacza,że istnieje przeznaczenie. Trzeba pamiętać,że Bóg nas przeznaczył do życia wiecznego :)
equuleuss napisał(a):
Modlitwa zakłada że Bóg postawi na naszej drodze tę właściwą osobę. A przecież to już jest jakby kwestia przeznaczenia, czyli specjalnego ''zbiegu okoliczności'', to że ktoś spotka właśnie tę a nie inną osobę, tę właściwą. Tę przeznaczoną chciałoby się powiedzieć.

Ja uważam,że przeznaczenie nie istnieje, a może jednak Bóg przeznacza komuś taką a nie inną osobę ? Wybrał ją dla nas przed założeniem świata ? Nie wiem tego. Istnieje rozum i wiara, ale nie wszystko w naszej wierze można pojąć rozumem.
Z Panem Bogiem i Maryją zostań :)
Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Pt lis 10, 2017 10:46 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 98
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
ZYL napisał(a):

W rezultacie (przykładowo) okazuje się, że zbieg okoliczności doprowadza nie do poznania żony, ale do tego, że odkrywasz nowe hobby, angażujesz się, rozwijasz, jesteś w tym coraz lepszy, zapominasz o tej modlitwie, a tu się okazuje że na jakimś afterku po imprezie związanej z tym hobby dziewczyna podchodzi do ciebie (osoby popularnej w światku danego hobby) i mówi, że wie że nie rozmawiasz z dziewczynami takimi jak ona (bo nikt cie nigdy nie widział, ale osoby w czymś dobre nie sa nieśmiałe tylko wybredne :-)), ale chciała zapytać czy może razem nie poszlibyście do teatru bo jej siostra zachorowała i teraz nie ma z kim pójść, a Ty wydajesz się fajny.

Błędnie zakładasz, że wszystkie osoby w czymś dobre chcą być w centrum uwagi ludzkiej (ja nie chcę nawet, jeśli posiadam większą wiedzę na dany temat niż 90% grupy a tak zdarzyło się wielokrotnie :-P ).


Pt lis 10, 2017 4:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
Mały Książę napisał(a):
Ja uważam,że przeznaczenie nie istnieje, a może jednak Bóg przeznacza komuś taką a nie inną osobę ?


Podobno każda osoba którą spotykamy nie jest przypadkowa. Chrzescijanin także nie wierzy w to że wszystko jest tylko dziełem przypadku i że wszystkie sytuacje są tylko przypadkowe, bez żadnego znaczenia. W takim razie może nie tyle przeznaczenie, co plan Boga.


Pt lis 10, 2017 5:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4938
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
equuleuss napisał(a):
Podobno każda osoba którą spotykamy nie jest przypadkowa.

Masz rację. Choć z drugiej strony "czas i przypadek rządzi wszystkim."
http://www.nonpossumus.pl/ps/Koh/9.php
Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Pt lis 10, 2017 10:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
Mały Książę napisał(a):
Choć z drugiej strony "czas i przypadek rządzi wszystkim."


Gdyby tylko czas i przypadek rzdził wszystkim to na cóż byłaby nasza wiara? Wtedy wszystkim rządziłby chaos. I wtedy nie można by prosić Boga aby Jego wola wypełniła się w naszym życiu, skoro życiem rządziłby przypadek, przypadkowe sytuacje i przypadkowe zbiegi okoliczności, bez żadnego znaczenia i sensu.

Jednak skoro prosimy aby wola Boga wypełniła się w nas i w naszym życiu, to znaczy że wierzymy iż nic nie będzie wtedy przypadkowe.


So lis 11, 2017 1:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2620
Lokalizacja: Północ
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
equuleuss napisał(a):
Mały Książę napisał(a):
Ja uważam,że przeznaczenie nie istnieje, a może jednak Bóg przeznacza komuś taką a nie inną osobę ?


Podobno każda osoba którą spotykamy nie jest przypadkowa. Chrzescijanin także nie wierzy w to że wszystko jest tylko dziełem przypadku i że wszystkie sytuacje są tylko przypadkowe, bez żadnego znaczenia. W takim razie może nie tyle przeznaczenie, co plan Boga.

Zgadzam się z equuleus i wierzę w to, że Bóg celowo stawia nam na drodze ludzi właśnie po to, żebyśmy się czegoś nauczyli, a także dostrzegli w ludziach samego Pana Jezusa, potrzebującego, albo kogoś kto będzie w stanie ostrzec nas, pouczyć.


So lis 11, 2017 2:54 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4938
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
equuleuss napisał(a):
Gdyby tylko czas i przypadek rzdził wszystkim to na cóż byłaby nasza wiara? Wtedy wszystkim rządziłby chaos. I wtedy nie można by prosić Boga aby Jego wola wypełniła się w naszym życiu, skoro życiem rządziłby przypadek, przypadkowe sytuacje i przypadkowe zbiegi okoliczności, bez żadnego znaczenia i sensu.

Jednak skoro prosimy aby wola Boga wypełniła się w nas i w naszym życiu, to znaczy że wierzymy iż nic nie będzie wtedy przypadkowe.

Mam na myśli to,że nie wszystko co się nam przytrafia w życiu jest wolą Bożą. To o czym piszesz jest bardzo bardzo ważne: proszenie aby to nie moja, lecz wola Boża wypełniała się na naszym życiu. Jezus pełnił wolę Ojca. Istnieje Boża Opatrzność, ale np. nie każde zakochanie się jest wolą Bożą. Pozdrawiam!

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


So lis 11, 2017 12:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
Mały Książę napisał(a):
Istnieje Boża Opatrzność, ale np. nie każde zakochanie się jest wolą Bożą.


To prawda. Ale wtedy kiedy jest w człowieku pragnienie pełnienia woli Bożej, to nie pójdzie za takim uczuciem.


N lis 12, 2017 12:18 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
ESI napisał(a):
Błędnie zakładasz, że wszystkie osoby w czymś dobre chcą być w centrum uwagi ludzkiej (ja nie chcę nawet, jeśli posiadam większą wiedzę na dany temat niż 90% grupy a tak zdarzyło się wielokrotnie ).


Nie chodzi o centrum uwagi. Ja jeżeli pytam najlepszego pracownika u nas w firmie o zdanie na jakiś temat, to on też nie chce być w centrum uwagi. Chodzi o naturalne dzielenie się swoimi spostrzeżeniami wynikającymi z fascynacji tematem (on jest fanatykiem). Nie chodzi że musisz brylować i wciskać wszędzie swój pkt widzenia. Zwyczajnie jeżeli ktoś odczuwa, że z Tobą dobrze się czuje bo podziela podobne zainteresowania i czuje że przy tobie się rozwija, to już jest relacja.

No to inaczej:
1) Co to są za grupy w których miałeś taką sytuację?
2) Po co Ci jakaś inna osoba? - czy nie do tego żeby dzielić z nią życie?
3) Należysz do jakiejś grupy która coś robi wspólnie, albo rozważasz by do takiej przystąpić?

Jeżeli grupą są pracownicy, to rzeczywiście można się nie odzywać. Niemniej wtedy zachowywanie dobrego zdania dla siebie może im utrudnić/wydłużyć pracę a to nie ładnie. Jeżeli tamto towarzystwo było Ci obojętne to nie jest przykład o którym mówię. Jeżeli to byli twoi znajomi i przyjaciele, to jaki pożytek ze spotkań na których się nie odzywamy, nie dzielimy doświadczeniami?

Moja żona jest zupełnie inna niż ja. Jak się poznawaliśmy byliśmy absolutnie różni od siebie. Nie bardzo było nawet o czym rozmawiać jak się już poznaliśmy i skończyły tematy pt.: "a jaka jest twój ulubiony zespół". Mnie się zwyczajnie podobała fizycznie i tyle. Pewnie nie dałoby to rady wytrzymać, ale razem zapisaliśmy się na salsę, zaczęliśmy przezywać pewne rzeczy wspólnie, a potem już nie było odwrotu bo to nowe sytuacje krzesały miłość, a nie to co każdy miał z bagażem przeszłości do zaoferowania.


Pn lis 13, 2017 9:31 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 98
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
Odpowiedzi na pytania:
1 grupy zainteresowań- wyciągasz błędny wniosek, że od razu się nie odzywam ja po prostu odpowiadam na pytania tzn. nie rozwijam wypowiedzi o dziedziny powiązane z tematem. Nie koniecznie tez podzielanie wspólnych zainteresowań jest progresywne dla relacji międzyludzkich świadczą o tym badania nad samooceną tzn. rodzeństwo, które reprezentuje inne zainteresowania lepiej się dogadują niż rodzeństwo o tych samych zainteresowaniach to proste, ponieważ każdy chcę być specjalistą w dziedzinie, którą się interesuje /zajmuje.

2 sokoro tak bardzo przykładasz uwagę do wspólnego doświadczenia (właściwie powinno być wspólnego spędzania wolnego czasu) to zadam Ci takie pytanie, co jeśli jeden z partnerów wymusza na drugim partnerze określone preferencje, co do spędzania wolnego czasu ten godzi się na to mimo ogólnego niezadowolenia w strachu przed gniewem męża /żony –wedle tego, co piszesz taki związek jest idealny. Taka właśnie osoba jest moim przeciwieństwem tzn. ja w takim związku musiałbym się podporządkowywać woli/preferencją drugiej strony, dlatego że ta druga strona żyje w przeświadczeniu, że wie, co dla mnie dobre ( tak właśnie wygląda osoba choleryczna wiem, bo żyłem 20 lat z moim ojcem cholerykiem i mi to w zupełności wystarczy). Jeszcze jest druga sytuacja destruktywna dla związku, który postrzega relacje za pomocą wspólnego doświadczenia np. zbyt duży hedonizm(często spotykane u mężczyzn) drugiej strony tak, że gdy pojawiają się problemy w związku to ten/ta hedonistka/ta odwraca się do nas plecami i zostajemy sami z problemem. Mam wrażenie, że to pytanie powinno brzmieć inaczej np., czym dla Ciebie jest miłość a nie, po co ci druga osoba cudownie na to pytanie odpowiada bardzo lubiany prze ze mnie Erich Fromm „Dojrzała miłość powiada: „ Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham".” + „Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wówczas, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się nam na nic przydać.” Cytaty pochodzą z dzieła „O sztuce miłości” mam wrażenie, że jeśli chodzi o miłość to trzeba doszukiwać się dobra w drugiej osobie –pisał o tym Karol Wojtyła w dziele „Miłość i odpowiedzialność” tym samym moje przeciwieństwo odpada, jako że nie postrzegam tych osób, jako dobro dla siebie tyle. Natomiast najważniejszą składową związku jest współpraca jestem o tym absolutnie przekonany.
3 tak należę tylko, że tam są sami mężczyźni.

To nie jest tak, że nie rozumiem( :mrgreen: ba! też myślę, że osoby powinny spędzać ze sobą czas, ale na pierwszym miejscu stawiam jednak coś, co nazywam współpracą połączoną z tymi cytatami wyżej) Twojego punktu widzenia, tylko, że ty widzisz tylko jedną składową związku, która sprawdziła się w Twoim osobistym przypadku – ja natomiast korzystając z doświadczenia innych osób przedstawiłem związki, w których Twoje zasada poznawania się przyjeła destruktywną formę, więc nie zawsze jest tak jak to Ty sobie wymyśliłeś.*
*Straszny chaos –mam nadzieje, że mimo wszystko napisałem post w miarę czytelnie.


So lis 18, 2017 5:33 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
ESI napisał(a):
Nie koniecznie tez podzielanie wspólnych zainteresowań jest progresywne dla relacji międzyludzkich świadczą o tym badania nad samooceną tzn. rodzeństwo, które reprezentuje inne zainteresowania lepiej się dogadują niż rodzeństwo o tych samych zainteresowaniach to proste, ponieważ każdy chcę być specjalistą w dziedzinie, którą się interesuje /zajmuje.


Mocno masz przebadane te relacje między ludzkie, aż dziw że piszesz w temacie samotności. Nie wiem na czym polega progres w związku według Twojej definicji ale ja np. z bratem dogaduję się znakomicie, a od zawsze mamy te same zainteresowania. Oczywiście czasem ze sobą rywalizujemy. Nie zmienia to faktu że się kochamy bezwarunkowo i ja wiem, w czym jest lepszy a w czym gorszy i nic to miedzy nami nie zmienia. Nawet cieszę się jego szczęściem.

ESI napisał(a):
jeśli jeden z partnerów wymusza na drugim partnerze określone preferencje, co do spędzania wolnego czasu ten godzi się na to mimo ogólnego niezadowolenia w strachu przed gniewem męża /żony –wedle tego, co piszesz taki związek jest idealny.


Jeżeli jedna osoba na drugiej cokolwiek wymusza to już nie powinni być razem. Przykładowo moja żona nie lubi żeglować po morzach. Musi widzieć ląd i nie może bujać. Wspólnie odpoczywamy więc na Mazurach. Puszcza mnie jednak na może bo wie że to kocham. Niemniej pozostaje nam wiele innych aktywności, które najprzyjemniej robi się wspólnie właśnie z małżonkiem.

ESI napisał(a):
„Dojrzała miłość powiada: „ Potrzebuję cię, ponieważ cię kocham".” + „Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wówczas, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się nam na nic przydać.” Cytaty pochodzą z dzieła „O sztuce miłości” mam wrażenie, że jeśli chodzi o miłość to trzeba doszukiwać się dobra w drugiej osobie –pisał o tym Karol Wojtyła w dziele „Miłość i odpowiedzialność” tym samym moje przeciwieństwo odpada, jako że nie postrzegam tych osób, jako dobro dla siebie tyle.


Sporo racji, ale jednak baaardzo zaszufladkowane. Osoba która może mi coś przydać już nie może być moja żoną? Moja żona mimowolnie mi przydaje mnóstwo rzeczy. De Mello pisał, że nie można podchodzić do miłość na zasadzie "kocham i tylko to da mi szczęście, bez ciebie nigdy nie będę szczęśliwy". Antony de Mello wskazał, że każda taka relacja jest relacją narkomana do narkotyku i to nie może być zdrowe. Najpierw powinno się uwolnić i dopiero wtedy można zdefiniować relację jako czysta miłość. Moim zdaniem jego pkt widzenia jest trafniejszy.

ESI napisał(a):
tylko, że ty widzisz tylko jedną składową związku, która sprawdziła się w Twoim osobistym przypadku – ja natomiast korzystając z doświadczenia innych osób przedstawiłem związki, w których Twoje zasada poznawania się przyjeła


To Twoje założenie że tylko jedną składową zauważam. Zwyczajnie taka droga odpowiedzi wydawała mi się odpowiednia w kontekście Twojego wyjściowego posta.


N lis 19, 2017 3:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
Prawie każda praca staje się z czasem nudna, bo jest jakaś repetetywność, jakieś szablony, musisz się dostosowywać do innych. Muzykować możesz se po robocie. Na czym grasz i jakie miasto?


Cz lis 30, 2017 12:18 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 98
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
Nie wiem, po co udzielałem się w tym wątku. Stwierdzam, że moją drogą nie jest małżeństwo. :x

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.


So lut 03, 2018 9:32 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12659
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
Pogadamy jak znajdziesz odpowiednią kobietę. Wówczas ją pożegnasz (kochając ze wzajemnością) oznajmiając, że Twoją drogą nie jest małzeństwo. Czasem dziwnie się ukladają ludzkie losy. Mój znajmoy zakonnik myślał o pójściu do zakonu. Odesłano, by najpierw znalazl sobie dziewczynę i jeśli nadal bedzie chciał zostać zakonnikiem, wróci. Ożenił się, ale podczas porodu zmiarło dziecko i żona. Nie mial wątpliwości, że jednak pisana mu była droga zakonna. Na stoliku miał fotografie zmarłej żony. Daleko mu było do natury samotnika.

Powiadają, że dobry ksiądz to taki, który byłby również dobrym mężem i ojcem. To nie jest szukanie poczucia bezpieczeństwa i ucieczka przed życiem. Samotność jest stanem ducha a nie stanem cywilnym.


So lut 03, 2018 9:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3246
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Samotność to największe przekleństwo
Sam11 napisał(a):
Silnie wierzę w Boga. Kiedyś modliłem się o czas wolny i odejście z pracy. Wówczas zdarzył się istny cud i udało mi się zabezpieczyć finansowo na pewien okres czasu, przez co właśnie mogłem zrezygnować z pracy. Takich pomniejszych cudów było w moim życiu pełno, nie zmienia do jednak faktu, że czuję się, jakbym był przeznaczony do pustki.

Boję się myśleć, że zostałem przeznaczony do pustki i już nigdy nie będę szczęśliwy. Chciałem o tym tylko napisać, bo nawet nie mam komu o tym powiedzieć.

:-D

Posłuchaj:
https://www.youtube.com/watch?v=CgCujNLQa-M

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


So lut 03, 2018 10:22 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL