Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 23, 2020 1:36 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 902 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 61  Następna strona
 Jezus Chlebem z Nieba 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15339
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
Cytuj:
Ja potrafię zrozumieć, że jest jedna ofiara i że najpierw składa się ofiarę ( zabija się baranka Paschalnego), po czym następnie zjada się to co się ofiarowało ( czyli tegoż baranka), bo taki sposób wynika z Pisma.
Właśnie dlatego powinieneś czytać Józka: dla nikogo, kto uważnie przeczyta Księgę Wyjścia (a także Księgę Kapłańską i Poprawionego Prawa) nie jest żadną rewelacją, że ofiara biesiadna to też ofiara.
Jakież ubogie jest rozumienie Ostatniej Wieczerzy bez "backgroundu" Starego Testamentu i znajomości kultury żydowskiej!

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt sie 22, 2017 5:36 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lut 06, 2005 11:34 pm
Posty: 2308
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
Barney napisał(a):
Cytuj:
Ja potrafię zrozumieć, że jest jedna ofiara i że najpierw składa się ofiarę ( zabija się baranka Paschalnego), po czym następnie zjada się to co się ofiarowało ( czyli tegoż baranka), bo taki sposób wynika z Pisma.
Właśnie dlatego powinieneś czytać Józka: dla nikogo, kto uważnie przeczyta Księgę Wyjścia (a także Księgę Kapłańską i Poprawionego Prawa) nie jest żadną rewelacją, że ofiara biesiadna to też ofiara.
Jakież ubogie jest rozumienie Ostatniej Wieczerzy bez "backgroundu" Starego Testamentu i znajomości kultury żydowskiej!
Czyli jednak dwie ofiary, skoro jest też ofiara biesiadna !!
Bo ja rozumiem, że składa się ofiarę ( w postaci baranka), a następnie się ją zjada ( w ramach tej samej już złożonej ofiary), a ty dalej z uporem swoje, tj. " ... ofiara biesiadna to też ofiara".
Twoje twierdzenia są zrozumiałe, bo jak nie utożsamisz Pamiątki z ofiarą ( czyli że określenie NT "... czynienie na pamiątkę", to jest czynienie jakiejś ofiary, to ci nie wyjdzie zakwestionowanie, że ww. określenie " czynienie na pamiątkę" oznacza po prostu wspominanie tego co się wydarzyło 2000 lat temu.
PeterW nie zaczaił :D
Co do Jozka, daj spokój, ja mam czytać Pismo, a nie Jozka, bo jego radosna twórczość mnie przeraża, np. viewtopic.php?p=1080432#p1080432
Cytuj:
Przeczytaj też przypowieść o "Miłosiernym Samarytaninie". Wg. Ojców Kościoła, Jezus ukazał w niej stan człowieka po upadku i grzechu pierworodnym, a: (34) podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem , jest zapowiedzią sakramentów.
To trzeba mieć na prawdę bujną wyobraźnię, żeby pisać takie rzeczy. Niech Bóg broni przed czytaniem Jozka.

_________________
1 Kor. 8:1 " Wiedza pychą nadyma ... "


Wt sie 22, 2017 6:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15339
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
Wujo, nie pytaj, tylko czytaj ST: były różne ofiary; krwawe, całopalne i biesiadne, nawet polegające na wylewaniu oliwy i wina.
Jednak w przypadku Paschy ofiara przybierała wszystkie te formy: najpierw zabijano baranka, następnie jego krwią skrapiano ołtarz; skórę i tłuszcz spalano zaś mięso pieczono na skrzyżowanych, drewnianych rusztach, po czym odbywała się biesiadna część ofiary.
To była jedna i ta sama ofiara: zarazem krwawa, spalana jak i biesiadna.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt sie 22, 2017 6:26 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3696
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
wybrana napisał(a):

Zapoznaj się, co to jest Nowe Przymierze, i czym one jest dla chrześcijan.


Niewiasto... :)


Ja dobrze wiem, że można na forum stracić nawet anielską cierpliwość. Nie chcę ci jednak zrobić krzywdy tym pytaniem.Zobacz... jeśli ty sama, piszesz NOWE Przymierze, to jak można zdefiniować to co NOWE, nie znając wpierw tego co stare ?

Tak własnie powinno czytać się Pismo ! :)


Jeśli chociaż co do tej prawdy będziemy zgodni, tj. że ST nie utracił swojej ważności i "poprzedzającej zamysł Boży głębi", to może ona stać się dla nas w przyszłości - kamieniem węgielnym, na którym można dalej budować porozumienie. Jednak nie o porozumienie, czy jak kto woli - jednomyślność tutaj wyłącznie chodzi... Ono jest jakby "efektem ubocznym" rzeczy nadrzędnej. Św. Tomasz z Akwinu określił ją tak: „każda prawda, przez kogokolwiek nie byłaby wypowiedziana, pochodzi od Ducha Świętego”. Nie czynimy więc nic innego, jak to do czego zostaliśmy wszyscy powołani. Szukamy Boga w Jego Słowie, które jest Prawdą. :)

Ustalmy więc wspólnie na tym forum, raz na zawszę tą prawdę, jak powinno się czytać Pismo? To jest ważne, bo dopiero z tej prawdy, można wyprowadzić wszelkie inne prawdy. OK?

Prawda Najwyższa napisał(a):

Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! (26) Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? (27) I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.Łk 24


OK?


:)

Pytanie retoryczne:
Czy zatem nie jest i tak, że ten kto czyta Pismo "na opak", nie czerpie z ducha Antychrysta ?

_________________
Panie, nie wywyższa się serce moje, oczy moje nie chcą patrzeć z góry. Ps 131


Wt sie 22, 2017 6:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3696
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
Gdzie się nie pojawię, tam dyskusja zaraz "siada". :(

_________________
Panie, nie wywyższa się serce moje, oczy moje nie chcą patrzeć z góry. Ps 131


Śr sie 23, 2017 8:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lut 06, 2005 11:34 pm
Posty: 2308
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
[ciach.. głupie odzywki.. (PW)]

_________________
1 Kor. 8:1 " Wiedza pychą nadyma ... "


Śr sie 23, 2017 8:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3696
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
Barney napisał(a):
Jednak w przypadku Paschy ofiara przybierała wszystkie te formy: najpierw zabijano baranka, następnie jego krwią skrapiano ołtarz; skórę i tłuszcz spalano zaś mięso pieczono na skrzyżowanych, drewnianych rusztach, po czym odbywała się biesiadna część ofiary.


Przyznam szczerze, że kiedy ja czytam to co pisze Barney, a zwłaszcza mając świadomość że to powyższe było zapowiedzią krzyża Chrystusa i tego co się stało na Golgocie, to za każdym razem, widząc taką perełkę, jestem pod wielkim wrażeniem mądrości i potęgi Boga. Bóg rozpiął czas i powywieszał na nim, wszystkie wskazówki.

_________________
Panie, nie wywyższa się serce moje, oczy moje nie chcą patrzeć z góry. Ps 131


Śr sie 23, 2017 9:39 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 808
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
Jozek napisał(a):
Gdzie się nie pojawię, tam dyskusja zaraz "siada". :(


Nie siada, tylko ktoś wyciął moją odpowiedz, którą umieściłam dla ciebie.
Komuś się nie spodobała, bo napisałam, że Jezus jest jedynym pośrednikiem do Boga, bo tak głosi słowo Boże zawarte w Biblii, a każdy, kto twierdzi inną prawdę - czyni to z mocy antychrysta.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Śr sie 23, 2017 10:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15339
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
Jedynym Pośrednikiem PRZYMIERZA, a nie czegokolwiek.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr sie 23, 2017 10:20 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10998
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
wybrana napisał(a):
Jozek napisał(a):
Gdzie się nie pojawię, tam dyskusja zaraz "siada". :(


Nie siada, tylko ktoś wyciął moją odpowiedz, którą umieściłam dla ciebie.
Nik by nie wycinał gdybyś pisała na temat, tzn czy to Jezus jest Chlebem z Nieba (jak sam powiedział - patrz Pismo), czy tym chlebem jest coś innego (jak ty twierdzisz)

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Śr sie 23, 2017 10:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lut 06, 2005 11:34 pm
Posty: 2308
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
wujo44 napisał(a):
[ciach.. głupie odzywki.. (PW)]

To nie są głupie odzywki, bo takie pisanie
Barney napisał(a):
Wujo, nie pytaj, tylko czytaj ST
świadczy o tym, że brak argumentów. To jest forum tu się dyskutuje.

_________________
1 Kor. 8:1 " Wiedza pychą nadyma ... "


Cz sie 24, 2017 10:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lut 06, 2005 11:34 pm
Posty: 2308
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
wybrana napisał(a):
Jozek napisał(a):
Gdzie się nie pojawię, tam dyskusja zaraz "siada". :(


Nie siada, tylko ktoś wyciął moją odpowiedz, którą umieściłam dla ciebie.
Komuś się nie spodobała, bo napisałam, że Jezus jest jedynym pośrednikiem do Boga, bo tak głosi słowo Boże zawarte w Biblii, a każdy, kto twierdzi inną prawdę - czyni to z mocy antychrysta.

Barney napisał(a):
Jedynym Pośrednikiem PRZYMIERZA, a nie czegokolwiek.

Ale ona nie napisała czegokolwiek, tylko że jedynym pośrednikiem do Boga, co jak najbardziej ma odzwierciedlenie w Piśmie:
1Tm 2:5 bw "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"

_________________
1 Kor. 8:1 " Wiedza pychą nadyma ... "


Cz sie 24, 2017 10:12 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 655
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: JEZUS CHLEBEM Z NEBA
wybrana napisał(a):
W Ewangelii Apostoła Jana B.W. czytamy:
(...)
Jezus kazał spożywać swoje ciało i pić swoją krew, ale czy w sensie rzeczywistym? realnym? czy w sensie duchowym?
Czytamy: 6:33Albowiem chleb Boży to ten, który z nieba zstępuje i daje światu żywot.
Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie.
Taki jest chleb, który z nieba zstąpił, nie taki, jaki jedli ojcowie i poumierali; kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki.

W tych wersetach czytamy, że Jezus mówił o sobie jako o chlebie duchowym, czyli o wierze, która jest pokarmem duchowym.
Nie o chlebie, od którego jedzenia poumierali ojcowie, ale o chlebie, który daje żywot wieczny, a tym chlebem jest nie chleb wypieczony, który jest dziełem rąk ludzkim, ale chleb, który daje nam sam Bóg.


Jana 6:53-55 w kontekście 1 Kor. 10:16-17

Jan 6:53-55, BW
(53) Na to rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie.
(54) Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
(55) Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem.


Słowa te należy odczytać w kontekście nauki apostoła Pawła:

1 Kor. 10:16-17
(16) Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością [gr. koinonia] krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością [gr. koinonia] ciała Chrystusowego?
(17) Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba.


Słowo "koinonia" oznacza udział w czymś, uczestnictwo, wspólnotę, związek, połączenie. Skoro wino Wieczerzy jest dla apostoła koinonią krwi Chrystusowej, to znaczy, że poprzez wino Wieczerzy łączymy się z przelaną krwią Pana. I skoro chleb Wieczerzy jest dla Pawła koinonią ciała Pańskiego, to znaczy, że poprzez ten chleb łączymy się z ciałem Chrystusa. Dlatego w rozdziale następnym, w wierszu 29 apostoł napisał:

1 Kor. 11:29
(29) Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije.


Skoro chleb Wieczerzy jest dla Pawła koinonią ciała Pańskiego, to nie dziwi fakt, że apostoł nakazuje tu odróżniać chleb Wieczerzy od zwykłego chleba i spożywać go w odpowiedni sposób.

A zatem nauczanie Pawła na temat Wieczerzy Pańskiej jest zgodne ze słowami Jezusa z J. 6:53-55.

Okoliczności powstania Ewangelii Jana

Trzeba zwrócić uwagę na tło, na okoliczności, w których Jan pisał swoją Ewangelię.

Działali wtedy tzw. dokeci. Rozsiewali oni fałszywe nauki o charakterze gnostyckim. Nauczali, że Chrystus nie objawił się w ciele prawdziwym, ale pozornym (niematerialnym) i że Jego męka i śmierć nie miały charakteru rzeczywistego. W konsekwencji nie było u doketów zrozumienia wagi Wieczerzy Pańskiej. Skoro bowiem nie wierzyli, że "Słowo stało się ciałem", to w efekcie powstrzymywali się od tego, co Paweł nazwał koinonią krwi i koinonią ciała Chrystusowego.

Istnieje świadectwo historyczne o niejakim Ceryncie, dokecie, z którym apostoł Jan nie chciał nawet przebywać pod jednym dachem (w obawie, że z powodu kary Bożej budynek się zawali). Właśnie na tle problemów z doketami, z gnostycyzmem Jan napisał:

1 Jana 4:2-3
(2) ...Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest.
(3) Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie.

2 Jana 1:7
(7) Bo wyszło na świat wielu zwodzicieli, którzy nie chcą uznać, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele. Taki jest zwodzicielem i antychrystem.


Dlatego też Jan zaświadcza:

Jana 1:14
(14) A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego...


I zaświadcza też:

Jana 19:34-35
(34) Lecz jeden z żołnierzy włócznią przebił bok jego i zaraz wyszła krew i woda.
(35) A ten, który to widział, dał o tym świadectwo, a jego świadectwo jest prawdziwe; i on wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli.


W co mieli czytelnicy wierzyć? W to, że Syn Boży stał się ciałem. Widać tu, jak mocno Jan stara się zaakcentować prawdziwość ciała Chrystusa i prawdziwość śmierci tego ciała. Skoro wypłynęły krew i woda, to musiało to być ciało rzeczywiste, a nie pozorne. W ten sposób Jan zabezpieczył Kościół przed fałszywą wiedzą tzw. gnostyków.

Oto szeroki kontekst 6 rozdziału Ewangelii Jana. Trudno odczytywać ten rozdział w oderwaniu od herezji gnostycyzmu. Trudno też nie wyciągnąć wniosku, że Jan przypomniał słowa Jezusa o ciele i krwi po to, by Kościół nie odpadł od wiary w prawdziwość tego ciała i krwi i żeby Kościół nie zaprzestał spożywania Wieczerzy Pańskiej.

Świadectwo Ignacego

Na ten temat przetrwało do naszych czasów bardzo ważne świadectwo. Ignacy, współczesny apostołom biskup Antiochii (w latach ok. 70-107), napisał:

"A cóż mi przyjdzie z kogoś, kto mnie chwali, jeśli obraża mojego Pana, nie wyznając, że przyjął On ciało? Kto tego nie wyznaje, wyrzeka się Go całkowicie, sam będąc własnym grabarzem. (...) Powstrzymują się od Eucharystii i modlitwy, gdyż nie wierzą, że Eucharystia jest ciałem Pana naszego, ciałem, które cierpiało za nasze grzechy" (List do Kościoła w Smyrnie).

Tu także widać zgodność z 1 Kor. 10:16-17.

W jakim sensie "ciało nic nie pomaga"?


Jana 6:53-55, BW
(53) Na to rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie.
(54) Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
(55) Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem.


Wiersze 53-55 są częścią dłuższej mowy Jezusa na temat "chleba żywego", którym jest Jego ciało (w. 51). Wywód mówi o konieczności spożywania tego ciała i krwi, aby mieć życie. Nasuwa się pytanie: skoro spożywanie ciała jest konieczne, dlaczego Jezus mówi nagle: "Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga" (Jan. 6:63)? Można odnieść wrażenie, że werset 63 rozbija nauczanie, które Jezus zawarł w całym obszernym kontekście. Ale Pan Jezus nie może sam sobie zaprzeczać. Dlatego nie można interpretować wersetu 63 przeciwko wierszom 51-58. Rozważania nie mogą iść w kierunku stawiania Pisma przeciw Pismu. Rozważania powinny szukać tego, co godzi sporne fragmenty. Znakiem prawdy jest zgodność. Jak pogodzić wiersz 63 z jego kontekstem?

Najpierw Jezus naucza, że ma niebiańskie pochodzenie (w. 38) i że Jego ciało ma w sobie życie i trzeba je spożywać i pić krew, by mieć życie wieczne. Zapewnia nawet, że jego ciało i krew są prawdziwym pokarmem i napojem (Textus Receptus: prawdziwie). Potem nagle w wierszu 63 mówi: "Ciało nic nie pomaga". I tu trzeba zadać pytanie: jakie ciało nic nie pomaga? Czy to, o którym mówił Jezus, czy raczej to, o którym myśleli szemrający? Jak Jezus był postrzegany przez ludzi?

Jana 6:42
(42) I mówili: Czy to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jakże więc teraz może mówić: Z nieba zstąpiłem?


Ludzie sądzili, że znają pochodzenie Jezusa. Dlatego, gdy Jezus mówił o swym świętym i zbawczym ciele, to szemrający myśleli, że chodzi o ciało zwykłego śmiertelnika, syna Józefa. Jak takie ciało mogłoby pomóc? Ciało nic nie pomaga. Tu Jezus przyznał im rację: takie ciało nic nie pomaga. Po czym podtrzymał swoje wcześniejsze twierdzenia o ciele, mówiąc: "Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem".

Szemrający uczniowie to byli ci, o których Jan napisał w wierszu 64: "Jezus bowiem od początku wiedział, którzy są niewierzący". A więc szemrali ci, którzy od początku byli niedowiarkami. Szli za cudami, a nie za nauką (por. Jana 2:23-25). Ich szczególny błąd polegał na tym, że nie uwierzyli Panu, gdy mówił o swym niebiańskim pochodzeniu (w. 38, por. 64). Jezus był synem Boga, a nie ludzkiego grzesznego ojca, dlatego anioł powiedział do Marii: "to, co się narodzi, będzie święte" (Łuk. 1:35). Stąd ciało Chrystusa, mimo że pochodziło od Marii, miało moc zbawczą, mogło być ceną odkupienia.

Ale szemrający nie uwierzyli Jezusowi, że ma niebiańskie pochodzenie. Dlatego nie mogli wierzyć też w świętość i życiodajność Jego ciała. Skoro nie uwierzyli w życiodajną rolę ciała, to treścią ich szemrania musiało być właśnie twierdzenie, że ciało nic nie pomaga. A ponieważ wiedzieli z Pisma, że to Duch ożywia, dlatego ich szemranie musiało brzmieć mniej więcej tak: Jak może ciało śmiertelnika ożywiać? Przecież to Duch ożywia, a nie człowiek. Duch ożywia, ciało nic nie pomaga.

Wszystko wskazuje na to, że do takiego właśnie szemrania odniósł się Pan Jezus, powtarzając ich argument* w wierszu 63:

"Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga." I odpowiedź na ten argument: "Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem". Czyli: Macie rację, to Duch ożywia. Tak, ciało syna Józefa, o jakim szemracie, rzeczywiście nic nie pomaga. A jednak wcześniejsze moje słowa o spożywaniu ciała są prawdą – są Duchem i życiem.

Ponieważ więc Jezus podtrzymał tu swe szokujące słowa o spożywaniu ciała, dlatego w następnym wierszu dodaje: "lecz są pośród was tacy, którzy nie wierzą" (w. 64).

Szemrający nie wzięli pod uwagę, że owszem, Duch ożywia, ale ożywia właśnie przez ciało i krew Odkupiciela. Przeciwstawiali Ducha ciału Jezusa. To tak jakby synowie Noego twierdzili, że przecież to Duch zbawia, a nie arka, więc oni do arki nie wejdą. Ich zbawi Duch. To tak, jakby Izraelici twierdzili, że to Duch zbawia, a nie krew baranka paschalnego, więc oni odrzwi nie pomażą. To tak, jakby Izraelici twierdzili, że to Duch zbawia, a nie przejście przez Morze Czerwone, więc oni zostają na brzegu. Jaki koniec by ich spotkał? Duch zbawia, ale wtedy przez potop i arkę. Duch zbawia, ale wtedy przez krew baranka. Duch zbawia, ale wtedy przez Morze Czerwone. O ileż większe od tamtych figur jest to, na co one wskazują – ciało i krew Jezusa Chrystusa. Dlatego Duch ożywia, ale dziś przez Chrzest i Wieczerzę Pańską, które łączą wierzących z krwią Pańską wylaną na ziemię realnie, a nie metaforycznie. W 1 Piotra 3:21 apostoł napisał, że Chrzest "teraz i was zbawia". To nie są czcze słowa. To jest Pismo Święte. Szemranie niewierzących na temat ciała było pseudo-duchowe, zaś Jezusa nauka o ciele – duchowa i życiodajna. Duch nie przeczy zbawieniu przez ciało. Duch tego naucza – przez Pana Jezusa. I należało wierzyć Jezusowi od początku, zwłaszcza w niebiańskie pochodzenie, wtedy mogliby przyjąć kolejne elementy nauki. Mogliby uwierzyć, że Jego ciało, choć z ziemskiej materii, jest wolne od skażenia grzechem, ma w sobie życie i że Duch ożywia właśnie przez to ciało i krew.

Przekaz apostoła Jana dla gnostyków: uwierzcie w zbawczą rolę ciała Chrystusa, to wówczas Duch was ożywi. Bez wiary w ciało Duch was nie ożywi. Człowiek musi wierzyć nauce Ducha, którą głosi Chrystus, i dopiero wtedy Jego uśmiercone ciało może być poczytane jako okup. Dopiero wtedy udział w Chrzcie i Wieczerzy Pańskiej będzie uczestnictwem w życiodajnym Nowym Przymierzu, będzie koinonią krwi i ciała Zbawiciela.

Skoro ceną odkupienia było uśmiercone ciało Pańskie, to narzędziem zbawienia i uświęcenia zostało ustanowione to właśnie ciało i krew. Dlatego gnostycy, jako ci, którzy nie chcą wierzyć w ciało Chrystusa i odrzucają Wieczerzę Pańską, nie otrzymują życia. Choć wydaje im się, że są duchowi, Duch ich nie ożywi, jeśli nie uwierzą w nauczanie Ducha, zwłaszcza w naukę o zbawczej roli ciała Chrystusa.

Czy chodzi o ciało metaforyczne?

Uczniowie odrzucili możliwość, że jest to metafora. Na podstawie poprzednich słów Jezusa rozumieli, że nie może to być metafora. Trzy wiersze wcześniej czytamy: "jeźliby kto jadł z tego chleba, żyć będzie na wieki; a chleb, który ja dam, jest ciało moje, które ja dam za żywot świata" (Jan. 6:51, BG). To chleb jest tu metaforą, a nie ciało. Ciało jest wyjaśnieniem metafory, którą jest chleb.

Jezus mówi: "jeźliby kto jadł z tego chleba, żyć będzie na wieki; a chleb, który ja dam, jest ciało moje, które ja dam za żywot świata" (w. 51, BG). Czy Jezus dał ciało rzeczywiste, czy metaforyczne? Skoro Pan ofiarował ciało rzeczywiste, to w 6:51 mówi o ciele rzeczywistym, a nie metaforycznym. Zatem trzy wiersze dalej także musi mieć na myśli ciało rzeczywiste:

"Kto je ciało moje, a pije krew moję, ma żywot wieczny (...) Albowiem ciało moje prawdziwie jest pokarm, a krew moja prawdziwie jest napój" (Jan. 6:54-55, BG)

Ponadto, co w tym kontekście znaczyłoby podkreślenie: "ciało moje prawdziwie jest pokarm, a krew moja prawdziwie jest napój"? Takie zapewnienie ma sens tylko wówczas, jeśli Jezus ma na myśli rzeczywiste ciało i krew, bowiem to właśnie ten fakt jest na tyle szokujący, że wymaga potwierdzenia przez użycie słowa "prawdziwie". Gdyby chodziło o metaforę, takie potwierdzenie nie miałoby sensu.

Dlatego nie sposób odczytywać tego fragmentu w oderwaniu od Wieczerzy Pańskiej i słów apostoła Pawła, że wino i chleb są koinonią krwi i ciała Chrystusowego.

* Przykład powtórzenia przez Jezusa argumentu oponentów: Jana 7:28.

Źródło: http://refleksje-ucznia-jezusa.bloog.pl/id,333875499,title,Cialo-nic-nie-pomaga,index.html


Cz sie 24, 2017 12:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 808
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
@jotef, Jezus Chrystus nie złożył metaforycznego ciała, ani metaforycznej krwi w ofierze. Jego złożone ciało i Jego złożona krew była prawdziwa.
My mamy tak jak ustanowił Jezus podczas ostatniej wieczerzy, spożywać chleb jako ciało i pić wino jako krew - czyniąc to na pamiątkę.
Mamy upamiętniać tą złożoną ofiarę, przelaną za nas krew.
Upamiętniać, tzn. jedząc chleb i pijąc wino, odczuwamy poprzez wiarę duchową obecność Jezusa Chrystusa i jesteśmy z Nim złączeni duchowo w wierze.
Czynić pamiątkę, to znaczy czynić coś pamiętając.
Nie jemy chleba Pańskiego i krwi Pańskiej, by czuć sytość trawienia i wypełniać nasz żołądek prawdziwym ciałem i krwią Jezusa. Wszystko, co robimy jest głównie duchowym spożywaniem, a chleb i wino są tylko symbolami.
Rzeczywista konsumcja ciała i krwi Jezusa jest wytworem chorej nauki.
Jezus nie zrobił z człowieka kanibala.
Jezus pragnie być dla nas żywym chlebem z nieba ale w sensie duchowym-wiary, czyli uwierzenia i zawierzenia.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Cz sie 24, 2017 12:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1272
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jezus Chlebem z Nieba
wybrana napisał(a):
Wszystko, co robimy jest głównie duchowym spożywaniem, a chleb i wino są tylko symbolami.
Rzeczywista konsumcja ciała i krwi Jezusa jest wytworem chorej nauki.
Jezus nie zrobił z człowieka kanibala.
Jezus pragnie być dla nas żywym chlebem z nieba ale w sensie duchowym-wiary, czyli uwierzenia i zawierzenia.


Sama to wydedukowałaś, czy ktoś ci powiedział?


Cz sie 24, 2017 1:10 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 902 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 61  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL