Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 31, 2020 10:25 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
 Zapomnienie o Bogu. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1269
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
@ZX6R
Gdy podnosiłeś pijaczków z ziemi - podnosiłeś Chrystusa.
Jest tylko jeden sposób, żebyś się wyrwał ze stanu, w którym jesteś.

Musisz wybaczyć.

Ale wybaczyć naprawdę, z głębi serca, najszczerszą wolą jaką z siebie możesz wydobyć, tak mocno, żebyś zapłakał nad tymi, którzy cię skrzywdzili i nad sobą, że tak długo nosiłeś na swoich ramoniach wór z ich grzechami.

Gdy szczerze i prawdziwie im wybaczysz, gdy odpuścisz im wszystko, tym ludziom i Bogu i zostawisz ten ciężar nienawiści, gniewu i żalu, wtedy otworzy się przed tobą przestrzeń wolności, ulgi i spokoju. Wtedy zaczniesz żyć i zobaczysz, że można być szczęśliwym. Swoje ręce uwolnisz, swoje serce uwolnisz, odzyskasz całe swoje życie.

Tylko zdecyduj się, że zaczniesz przebaczać całym sobą, że wszystko odpuścisz swoim oprawcom, przede wszystkim Bogu, a na koniec sobie.

Po prostu wybacz i bądź wolnym człowiekiem.


Pn sie 27, 2018 8:47 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
jotajota napisał(a):
Jesteś twardy a ponadto masz dobre serce. :) Jeśli kto cierpi, cierpi za wolą Boga. Człowiek nie jest w stanie tego odwrócić. Może uśmierzyć jedynie ból, poprzez zastosowanie leków, dobre słowo, które przeminie. Skuteczniej zadziałałoby dać takiej osobie milion dolarów, albo "eurosów" a zaraz "wyzdrowiałby". Człowiek w depresji, jest w pułapce, jak "Syn marnotrawny", który cierpi niedostatek z tego powodu, że nikt nie daje mu strąków, którymi żywią się świnie a przy tym nie chce wrócić do ojca. Znaczy się, że jeszcze ma za dobrze.


Właśnie... Ktoś cierpi bo Bóg tak chce. :) Ja sobie zdaje i zdawałem sobie sprawę, że życie będzie ciężkie. Ale z chwilami szczęścia. Szkoda, że ich nie ma w ogóle. Jeżeli chodzi o moją osobę to zaczynam się powoli domyślać. O co w tym wszystkim chodzi.
Fakt jest tak, że szkoda, że poza cierpieniem ten nasz kochany Bóg, nic mi nie dał. Czy wymaganie i proszenie o miłość, to dla niego takie trudne? On sobie doskonale zdaje sprawę i nic z tym nie robi. Ja to wiem i On to wie. Co czujesz jotajota teraz w sercu? Miłość? Złość?
Bo ja pustkę. Nic. Kompletnie zero jeżeli chodzi o miłość. To, że ja potrafię komuś coś dać, np. powiedzieć miłe słowo, dzień dobry. To robię to z siebie, nie z Boga. Szkoda, że nic nie otrzymuję w zamian. Nie chce za to żadnych pieniędzy. Tylko poczuć miłość. Cóż to tak jak z czymś co nigdy nie jadałeś, słyszałes o tym. Ludzie się chwalą smak. Jak czegoś od dziecka nie doświadczysz i nie chodzi o te złe rzeczy i zły los. Ale od rodziców np. miłości. A wszędzie gdzie się pojawiasz jesteś na drugim torze. To nie zaznasz tego, ani nie wiesz jakie to jest. To potem nie masz pojęcia jak to wygląda. Dodatkowo dochodzi np. depresja. Wiesz czym się różnimy? Jedziemy dwoma samochodami, takimi samymi z górki. Z tą różnicą, że jeden ma motor, drugi nie, który go pcha przez życie. Ten motor to sens życia. A jaki masz sens, jak nie czujesz tego co najważniejsze na świecie, które pochodzi od człowieka, tak jak od Stwórcy.
Nie lubię poza tym jak ktoś mnie nazywa twardym, bo uwierz są ludzie, którzy wiele więcej znieśli ode mnie. Nie lubię po prostu jak ktoś mnie tak nazywa.
lekarstwo napisał(a):
@ZX6R
Gdy podnosiłeś pijaczków z ziemi - podnosiłeś Chrystusa.
Jest tylko jeden sposób, żebyś się wyrwał ze stanu, w którym jesteś.
Musisz wybaczyć.
Ale wybaczyć naprawdę, z głębi serca, najszczerszą wolą jaką z siebie możesz wydobyć, tak mocno, żebyś zapłakał nad tymi, którzy cię skrzywdzili i nad sobą, że tak długo nosiłeś na swoich ramoniach wór z ich grzechami.Gdy szczerze i prawdziwie im wybaczysz, gdy odpuścisz im wszystko, tym ludziom i Bogu i zostawisz ten ciężar nienawiści, gniewu i żalu, wtedy otworzy się przed tobą przestrzeń wolności, ulgi i spokoju. Wtedy zaczniesz żyć i zobaczysz, że można być szczęśliwym. Swoje ręce uwolnisz, swoje serce uwolnisz, odzyskasz całe swoje życie.
Tylko zdecyduj się, że zaczniesz przebaczać całym sobą, że wszystko odpuścisz swoim oprawcom, przede wszystkim Bogu, a na koniec sobie.
Po prostu wybacz i bądź wolnym człowiekiem.

Jeden jedyny sposób, aby wyrwać się z tego stanu to pójście do psychologa, nie żadne wybaczanie. Co to ma do tego?
Poza tym wybaczenie, przychodzi samo z siebie, po jakimś czasie. Zapamiętaj sobie jedno, że nie jesteśmy Bogiem i nie mamy nieskończonego miłosierdzia jak On. Według mnie tylko on potrafi skutecznie wybaczyć.
Co do wybaczenia Bogu.... Hmmm niech no pomyślę. Ja mu wybaczę, a on dalej będzie bawił się moimi uczuciami.
Powiem wprost mam olbrzymiego focha na Niego i nie wiem czy mi przejdzie. On sam się o to stara powiem wprost i kórtko.
Niech nie myśli, że każde cierpienie jest och i ach. Ludzi to boli. A Jego? Odnoszę wrażenie, że cieszy, albo dodaje siły. Odpowiem na Twoje ostatnie zdanie. Wybaczyć to nie łatwe słowo, wiecie o czym mówię. Będę się starał. Ale wolność to uzyskam od specjalisty, który zastosuje odpowiednie leczenie. A i robię to tylko wyłącznie dla siebie, nie dla kogoś czy dla Boga.


Pn sie 27, 2018 8:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1269
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Jeden jedyny sposób, aby wyrwać się z tego stanu to pójście do psychologa, nie żadne wybaczanie.

No jasne.
A co zrobisz, gdy usłyszysz od owego psychologa, że abyś wyzdrowiał potrzeba byś wszystkim wybaczył? Gdzie wtedy pójdziesz karmić swój gniew?


Wt sie 28, 2018 10:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6427
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Co do wybaczenia Bogu.... Hmmm niech no pomyślę. Ja mu wybaczę, a on dalej będzie bawił się moimi uczuciami.

Bóg się nie bawi ani nie eksperymentuje. Zaprasza do pracy do swojej winnicy.


Śr sie 29, 2018 10:39 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10340
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
A ja zadam takie dziwne pytanie.
Czy ty którego na forum znamy pod nickiem ZX6R WIERZYSZ BOGU?
Bo Bóg mówi że współdziała we wszystkim dla naszego dobra.
I drugie pytanie czy modlisz się modlitwą Ojcze nasz. Tam znowu jest o poddaniu woli Boga

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Śr sie 29, 2018 11:00 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Piszę to jeszcze raz, bo chyba zamknąłem przeglądarkę jak się wysyłało. Albo moderator nie zaakceptował poprzedniego.
lekarstwo napisał(a):
No jasne.
A co zrobisz, gdy usłyszysz od owego psychologa, że abyś wyzdrowiał potrzeba byś wszystkim wybaczył? Gdzie wtedy pójdziesz karmić swój gniew?

Nic nie zrobię, samo mi przejdzie. Mi gniew po jakimś czasie przechodzi. Do psychologa idę po to, aby czerpać radość z życia, cieszyć się małymi rzeczami, aby świat nie był taki ciągle pochmurny no i żeby żyć pełnią sił.

Andy72 napisał(a):
Bóg się nie bawi ani nie eksperymentuje. Zaprasza do pracy do swojej winnicy.

Patrząc na swoje życie, jestem odmiennego zdania. I nie tylko na moje życie patrzę.
Jockey napisał(a):
Czy ty którego na forum znamy pod nickiem ZX6R WIERZYSZ BOGU?

W Boga wierzę. Ale jemu? Nie. Zresztą zależy w jakim sensie mu wierzyć. Bo to może tyczyć się wszystkiego, zmartwychwstania. W to wierzę, ale Chrystusowi.
Jockey napisał(a):
Bo Bóg mówi że współdziała we wszystkim dla naszego dobra.

Dla naszego dobra? Odbierając miłość? I nie dając jej? Jeżeli chodzi o mój przypadek.
Przecież on wszystko robi, aby człowiek cierpiał. Wszystko dosłownie. Począwszy na życiu, skończywszy na czyśćcu. Bo oczywiście nie ma innego sposobu.

Jockey napisał(a):
I drugie pytanie czy modlisz się modlitwą Ojcze nasz. Tam znowu jest o poddaniu woli Boga

A to sobie zostawiłem na koniec.
Tak odmawiałem. Podkreślam odmawiał tą modlitwę. Teraz się w ogolę nie modlę od jakiegoś czasu.
Ojcze Nasz bardzo długo odmawiałem. I do czego mnie nasz Bóg doprowadził? Że z sobą nie radzę, nie potrafię odczuwać miłości, nie potrafię kochać, ufać i wierzyć. Dobra załóżmy, że wolna wola moich rodziców zniszczała mi życie. Ale te późniejsze sprawy, na które nie miałem wpływu, w sumie na nic nie miałem wpływu, się wydarzyły.
Oprócz modlitw które znam, zawsze na końcu mu wszystko opowiadałem, co czuję, jak się czuję i prosiłem go o zdrowie, czasem o pomoc. I co? :)
Nawet nie czułem, że chociaż mnie wysłuchał.
Więc chyba dziś się z nim ostatecznie pożegnam. Nie chce mieć wspólnego z kimś, kto miał mnie od małego gdzieś. W dodatku z osobą, która eksperymentuje na ludziach oddziaływanie szatana.


Cz sie 30, 2018 7:56 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5448
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Piszę to jeszcze raz, bo chyba zamknąłem przeglądarkę jak się wysyłało. Albo moderator nie zaakceptował poprzedniego.

No symptomatyczne - "może to ja, a może jednak (w domyśle - z pewnością) kto inny". Moderacja nic do tej przypadłości nie miała. Nie dotarł do nas Twój post. Więc to jak zwykle szukanie na zewnątrz, zamiast wewnątrz..

Cytuj:
Jockey napisał(a):
Bo Bóg mówi że współdziała we wszystkim dla naszego dobra.

Dla naszego dobra? Odbierając miłość? I nie dając jej? Jeżeli chodzi o mój przypadek.


Jeśli bandyta zamorduje kogoś, to także powiesz że to wina Boga?

Cytuj:
Więc chyba dziś się z nim ostatecznie pożegnam. Nie chce mieć wspólnego z kimś, kto miał mnie od małego gdzieś. W dodatku z osobą, która eksperymentuje na ludziach oddziaływanie szatana.


Hm.. Innymi słowy strzelasz focha? No bardzo to dojrzałe..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz sie 30, 2018 10:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6427
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
PeterW napisał(a):
Cytuj:
Dla naszego dobra? Odbierając miłość? I nie dając jej? Jeżeli chodzi o mój przypadek.

Jeśli bandyta zamorduje kogoś, to także powiesz że to wina Boga?

Tu akurat zgodzę się z oryginalnym przedmówcą - może być tak, że Bóg nie daje miłości, przecież nie żyjemy w raju. Naszym domem jest Niebo.

PeterW napisał(a):
Cytuj:
Więc chyba dziś się z nim ostatecznie pożegnam. Nie chce mieć wspólnego z kimś, kto miał mnie od małego gdzieś. W dodatku z osobą, która eksperymentuje na ludziach oddziaływanie szatana.

Widzę że jesteś rozżalony, proponuję jednak być Boga szukał.

Co prawda ZX6R pisze że chce zapomnieć o Bogu, ale widzę jego dobrą wolę, w odróżnieniu od wściekłości Macieja Musiala.

Cytuj:
Zresztą zależy w jakim sensie mu wierzyć. Bo to może tyczyć się wszystkiego, zmartwychwstania. W to wierzę, ale Chrystusowi.

I tak trzymaj! Nikt nie kocha Cię tak jak Chrystus.


Cz sie 30, 2018 10:34 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10340
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
W Boga wierzę. Ale jemu? Nie. Zresztą zależy w jakim sensie mu wierzyć. Bo to może tyczyć się wszystkiego, zmartwychwstania. W to wierzę, ale Chrystusowi.

Nie o to pytałem. Złe duchy tez wierzą w Boga ale nie wierzą Bogu. Mówisz ze wierzysz Chrystusowi. Jakoś tego nie widać. Bo kim jest Chrystus jeśli nie Bogiem. Wlasnie za to prześladowali go faryzeusze ze będąc człowiekiem w ich mniemaniu obwieszczał się Bogiem. Słynne zanim Abraham stał się Jam Jest.

Może poczytaj coś Małej Tereski od Dzieciątka Jezus. Jej postawa ufności do Boga jest wzorcowa. Tak samo jak jej mała droga.

Poddajesz w wątpliwość Jego wole a codziennie w Ojcze nasz mówimy bądź wola Twoja. Znaczy się nie moja. Jeszcze się nie zdarzyło żeby Bóg zabierając coś nie dawał nieskończenie więcej. Piszesz o zabieraniu miłości. Ale miłości czy zakochania lub zauroczenia? A może jeszcze nie jesteś gotów aby dawać siebie w miłości?

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Cz sie 30, 2018 11:10 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5448
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Andy72 napisał(a):
PeterW napisał(a):
Cytuj:
Więc chyba dziś się z nim ostatecznie pożegnam. Nie chce mieć wspólnego z kimś, kto miał mnie od małego gdzieś. W dodatku z osobą, która eksperymentuje na ludziach oddziaływanie szatana.

Widzę że jesteś rozżalony, proponuję jednak być Boga szukał.

Cytuj uważniej.. Przecież nie ja to napisałem..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt sie 31, 2018 7:14 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6427
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
PeterW napisał(a):
Cytuj uważniej.. Przecież nie ja to napisałem..


Przecież zrobiłem cytat w cytacie


Pt sie 31, 2018 10:46 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10340
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
I wyglada to tak jakby PeterW to napisał.
Może jakieś małe sprostowanie?

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pt sie 31, 2018 11:13 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6427
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Więc chyba dziś się z nim ostatecznie pożegnam. Nie chce mieć wspólnego z kimś, kto miał mnie od małego gdzieś. W dodatku z osobą, która eksperymentuje na ludziach oddziaływanie szatana.


Widzę że jesteś rozżalony, proponuję jednak być Boga szukał.


Pt sie 31, 2018 11:53 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10340
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Więc chyba dziś się z nim ostatecznie pożegnam. Nie chce mieć wspólnego z kimś, kto miał mnie od małego gdzieś. W dodatku z osobą, która eksperymentuje na ludziach oddziaływanie szatana.

Mam wrażenie, że jesteś małym obrażonym chłopcem który robi scenę bo ktoś zabrał mu ulubioną zabawkę. Szczerze spróbuj nie zajmować się tak sobą, nie uzalaj się nad sobą a zacznij żyć. Ta droga do niczego cię nie doprowadzi. A już na pewno nie osiągniesz szczęścia.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pt sie 31, 2018 12:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1269
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Do psychologa idę po to, aby czerpać radość z życia, cieszyć się małymi rzeczami, aby świat nie był taki ciągle pochmurny no i żeby żyć pełnią sił.


No to jak to jest w końcu u ciebie? Żyjesz radośnie pełnią życia, czy nie? Bo jakieś niespójne te twoje wypowiedzi.


Pt sie 31, 2018 2:39 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL