Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 26, 2020 3:22 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona
 Zapomnienie o Bogu. 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
PeterW napisał(a):
No symptomatyczne - "może to ja, a może jednak (w domyśle - z pewnością) kto inny". Moderacja nic do tej przypadłości nie miała. Nie dotarł do nas Twój post. Więc to jak zwykle szukanie na zewnątrz, zamiast wewnątrz..

Nie no do moderacji nic nie mam. :) Nie miałem nawet tego na myśli, żeby szukać na zewnątrz

PeterW napisał(a):
Jeśli bandyta zamorduje kogoś, to także powiesz że to wina Boga?
.
Człowiek zamordował, Bóg dopuścił. Wina człowieka, a Bóg nic nie zrobił.

PeterW napisał(a):
Hm.. Innymi słowy strzelasz focha? No bardzo to dojrzałe

Focha? :) Nie. Po prostu chce mu pokazać, że mam uczucia, serce i odczuwam. Potem myśleć tak, jakby go nie było. Jak on nawet zezwalał i będzie dalej zezwalał, na to żeby np. nie miał świąt Wielkanocnych czy Bożego narodzenia, takich rodzinnych, tylko czuł zapach alkoholu. Jak on sam chce abym odczuwał przykrości, to dlaczego ja mam robić coś dla niego? Na przykład modlić się?
Po co mam się modlić, jak mnie nie wysłuchuje? Identyczna relacja jak z moim ojcem. Nigdy mi niczym nie pomógł, a jak byłem mały to wspominam strach i jego krzyki. Raz dostałem nawet w twarz od niego w wieku 7 lat. Bóg robi to samo, tylko innymi metodami. Więc co mi na to odpowiesz? Albo co na to odpowiecie? Jednym z tych słynnych wasz zdań, że on jest przy mnie? Albo, że to dla naszego dobra?
Andy72 napisał(a):
może Bóg nie daje miłości, przecież nie żyjemy w raju. Naszym domem jest Niebo.

Więc życie jest kompletnie beznadziejne bez miłości. A żyjesz by cierpieć. Więc po co są związki, miłość między ludźmi i okazywanie miłosierdzia?

Jockey napisał(a):
Poddajesz w wątpliwość Jego wole a codziennie w Ojcze nasz mówimy bądź wola Twoja. Znaczy się nie moja. Jeszcze się nie zdarzyło żeby Bóg zabierając coś nie dawał nieskończenie więcej. Piszesz o zabieraniu miłości. Ale miłości czy zakochania lub zauroczenia? A może jeszcze nie jesteś gotów aby dawać siebie w miłości?

Ale czy wy w końcu mnie zrozumiecie? Że wolą Boga jest cierpienie? Dla niektórych osób? Ja wiem, że tam jest bądź wola twoja. Doskonale zdawałem sobie z tego sprawę i widać do czego mnie doprowadziła ta jego wola. Nie czuję od niego, cudów materialnych. Ale poczucie miłości. A tego nie mam od małego dziecka. Rozumiesz!!!! Czy nie. Póki co to on mi tylko zabiera. Miłości wszelakiej, tej od rodziców. Od matki w sumie, której prawie nie znam. Od ojca. Od Niego samego. Zresztą Bóg nie musiał mi by dużo dawać, wystarczy, że miałbym w nim poczucie bezpieczeństwa i komunikacja. Tak byłem zakochany. Nawet nie chcę tego wspominać, wiem tyle, że współczesne młode dziewczyny to materialistki i blach*ry, a o gorszych sprawach i rzeczach, nie będę tutaj pisał, z oczywistych względów.
Przy ostatniej, ze 3 lata temu, jak się o nią starałem. I dowiedziałem się, że się z jednym całowała to poczułem się jakby mnie ktoś w twarz uderzył.
Nie chce mieć z kobietami nic wspólnego. One nie mają nic w sobie z starszych kobiet. Tylko pieniądze, samochody i seks.
Wiem co mówię, bo mam kolegów, którzy podrywają w ten sposób dziewczyny. I z roku na rok robią się coraz gorsze. Jakby Bóg stworzył tylko mężczyznę i zwierzęta, to ja byłbym szczęśliwy. Bo zwierzęta kocham. To jest jedyna rzecz na tym świecie. Potrafię kochać tylko zwierzaki. I nienawidzę, jak dzieje się im krzywda. Wolałbym wybudować schronisko, niż dać pieniądze na jakąś kobietę. Zresztą uważam, też że jakby nie było by kobiety, to nie było tego co jest teraz i taka jest prawda. Też mi pomoc dla mężczyzny od Boga, zdradziła wtedy Adama i zdradzają teraz nas.
Jockey napisał(a):
Mam wrażenie, że jesteś małym obrażonym chłopcem który robi scenę bo ktoś zabrał mu ulubioną zabawkę. Szczerze spróbuj nie zajmować się tak sobą, nie uzalaj się nad sobą a zacznij żyć. Ta droga do niczego cię nie doprowadzi. A już na pewno nie osiągniesz szczęścia.

Posłuchaj człowieku. Nie użalam się nad sobą. Jakbyśmy prowadzili tą dyskusję, jakby nic o sobie nie napisał, co czuł i o czym myślę. Dla Ciebie to zabawka, a dla mnie brak matki czy alkoholizm ojca lub przebyte choroby nie są zabawką, a jak dla ciebie to nic nie znaczyło. To proszę opuść dyskusję.
Tak zacznę żyć, muszę naprawić to co Bóg zepsuł. Jak zwykle sam.


Pt sie 31, 2018 7:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6469
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Więc życie jest kompletnie beznadziejne bez miłości. A żyjesz by cierpieć. Więc po co są związki, miłość między ludźmi i okazywanie miłosierdzia?

Masz rację, ciężar braku miłości jest wielki. Piszesz sensowniej niż jakiś X.Y który się zgrywa że nie potrzebuje miłości ani drugiego człowieka.

ZX6R napisał(a):
Ale czy wy w końcu mnie zrozumiecie? Że wolą Boga jest cierpienie? Dla niektórych osób? Ja wiem, że tam jest bądź wola twoja. Doskonale zdawałem sobie z tego sprawę i widać do czego mnie doprowadziła ta jego wola. Nie czuję od niego, cudów materialnych. Ale poczucie miłości. A tego nie mam od małego dziecka. Rozumiesz!!!! Czy nie. Póki co to on mi tylko zabiera. Miłości wszelakiej, tej od rodziców.

Zabiera czy właśnie daje? Przypatrz się księdzu Dolindo, może to cierpienie jest wielką Łaską?, którą zrozumiemy dopiero po drugiej stronie?

Ja wszedłem w "strefę cienia" głębiej niż Ty, co zaskutkowało aż schizofrenią a i teraz mam wielki problem z moją grzesznością. Nienawidziłem nawet Jezusa, w chwili wybuchu nienawiści nazwałem się "antychrystem", ale to, co mnie uratowało, to że mimo wielkiej nienawiści do Boga nie zwróciłem się do szatana. Miałem porachunki z Szefem, ale to nie znaczyło że mam być teraz sługą szatana - przydupasa. To byłoby najgorsze, weźmy przykład Marksa, który miał złość na Boga i szatan wykorzystując to umożliwił mu zbudowanie ideologii mającej na sumieniu śmierć milionów.


Pt sie 31, 2018 8:11 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5774
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
PeterW napisał(a):
Jeśli bandyta zamorduje kogoś, to także powiesz że to wina Boga?
.
Człowiek zamordował, Bóg dopuścił. Wina człowieka, a Bóg nic nie zrobił.

Skutki wolnej woli dotyczącej KAŻDEGO. Wolność to wybór także i zła. Bóg "nie może" reagować, bo w ten sposób kasowałby wolną wolę (nawet złoczyńcy).
Bóg stworzył nas na Swój obraz i podobieństwo. M. in. w tym że mamy wolną wolę i możemy wybierać. Jakby zaczął bezpośrednio recenzować każdy czyn człowieka, to ten człowiek stałby się bezwolnym.

Cytuj:
Jak on sam chce abym odczuwał przykrości, to dlaczego ja mam robić coś dla niego? Na przykład modlić się?

Modlitwa tak na dobrą sprawę nie jest dla Niego, tylko dla nas. Ona nas przeobraża wewnętrznie.

Cytuj:

Po co mam się modlić, jak mnie nie wysłuchuje? Identyczna relacja jak z moim ojcem. Nigdy mi niczym nie pomógł, a jak byłem mały to wspominam strach i jego krzyki. Raz dostałem nawet w twarz od niego w wieku 7 lat. Bóg robi to samo, tylko innymi metodami. Więc co mi na to odpowiesz? Albo co na to odpowiecie? Jednym z tych słynnych wasz zdań, że on jest przy mnie? Albo, że to dla naszego dobra?

Nie odpowiem Ci na pytanie dlaczego jest cierpienie, bo nie wiem. Nikt nie wie. Ale ważne jest to co będzie z nami jak umrzemy tu i wstaniemy TAM.
Wczytaj się mimo wszystko (jeszcze raz) w Księgę Hioba - traktat o człowieku, który nie zaparł się, nie wyrzekł Boga, mimo gigantycznych nieszczęść i co go czekało na końcu tej historii. A koniec tej historii dla nas to to co po śmierci.


Cytuj:
Ale poczucie miłości. A tego nie mam od małego dziecka. Rozumiesz!!!! Czy nie. Póki co to on mi tylko zabiera. Miłości wszelakiej, tej od rodziców. Od matki w sumie, której prawie nie znam. Od ojca. Od Niego samego. Zresztą Bóg nie musiał mi by dużo dawać, wystarczy, że miałbym w nim poczucie bezpieczeństwa i komunikacja.

Nie miałeś dotąd, albo nie miałeś poczucia jej. Ale wszystko się może zdarzyć - jeszcze..

Cytuj:
Tak byłem zakochany. Nawet nie chcę tego wspominać, wiem tyle, że współczesne młode dziewczyny to materialistki i blach*ry, a o gorszych sprawach i rzeczach, nie będę tutaj pisał, z oczywistych względów.
Przy ostatniej, ze 3 lata temu, jak się o nią starałem. I dowiedziałem się, że się z jednym całowała to poczułem się jakby mnie ktoś w twarz uderzył.
Nie chce mieć z kobietami nic wspólnego. One nie mają nic w sobie z starszych kobiet. Tylko pieniądze, samochody i seks.

Bardzo możliwe że szukałeś nie tam gdzie trzeba. Twoja uogólniona ocena kobiet jest po prostu krzywdząca.

Cytuj:
Posłuchaj człowieku. Nie użalam się nad sobą. Jakbyśmy prowadzili tą dyskusję, jakby nic o sobie nie napisał, co czuł i o czym myślę. Dla Ciebie to zabawka, a dla mnie brak matki czy alkoholizm ojca lub przebyte choroby nie są zabawką, a jak dla ciebie to nic nie znaczyło. To proszę opuść dyskusję.
Tak zacznę żyć, muszę naprawić to co Bóg zepsuł. Jak zwykle sam.


Niepotrzebnie się unosisz. Jockey ma rację - Ty bardzo dużo czasu poświęcasz sobie i użalaniu się nad sobą. Żeby żyć nie można cały czas tylko "ja, mi, mnie"..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt sie 31, 2018 9:28 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 314
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
PeterW napisał(a):
Nie odpowiem Ci na pytanie dlaczego jest cierpienie, bo nie wiem. Nikt nie wie. Ale ważne jest to co będzie z nami jak umrzemy tu i wstaniemy TAM.
Wczytaj się mimo wszystko (jeszcze raz) w Księgę Hioba - traktat o człowieku, który nie zaparł się, nie wyrzekł Boga, mimo gigantycznych nieszczęść i co go czekało na końcu tej historii. A koniec tej historii dla nas to to co po śmierci.

Jak to poco jest cierpienie. Co by było, gdyby nie było cierpienia? Poprzez cierpienie ukazuje się prawdziwa miłość. Jeśli kogoś naprawdę kochasz, to możesz dla tej osoby nawet cierpieć. Jezus mówi, że to jest szczyt miłości: cierpieć z miłości do drugiego człowieka. I teraz sobie wyobraź, że nie ma cierpienia.

_________________
Miłuj Boga i bliźniego


Pt sie 31, 2018 11:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6469
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
No właśnie (to co piszesz to ironia czy serio?) Gorzej gdy nie ma osoby dla której się cierpi i cierpienie wydaje się bez sensu. Ale
Biblia Tysiąclecia:
Lepiej bowiem - jeżeli taka wola Boża - cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle.
i jeszcze dosadniej: Biblia Warszawska:
Lepiej bowiem jest, jeżeli taka jest wola Boża, cierpieć za dobre niż za złe uczynki
(nie wiem, które lepiej oddaje niuanse)


Pt sie 31, 2018 11:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6469
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Przepraszam zb1024, myślałem że odpowiadam ZX6R i że on to ironicznie napisał ;-)


Pt sie 31, 2018 11:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Z łaski swojej przestańcie (ciach słowo powszechnie uznane za wulgarne i ostrzeżenie - J), że Bóg mu błogosławi pomimo jego cierpienia.
Jeśli pisze prawdę to został skrzywdzony przez życie niesamowicie i nie ze swojej woli.


So wrz 01, 2018 12:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 1178
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Cierpienie samo w sobie jest ewidentnie złe.
Można najwyżej spróbować nadać mu sens.
Nie żyjemy, by cierpieć.
Cierpienie przychodzi, jest dopuszczane, ale nie jest celem samo w sobie ani sensem, ani samo w sobie nie jest wartością.
Cierpienie nie jest wyrazem pragnień Boga.
Bóg nie pragnie naszych cierpien.
Nie, wolą Boga nie jest cierpienie ludzi. Błądzisz w goryczy, tak uważając, ZX6R.
Bóg nie jest złośliwym starcem, czerpiącym niezdrową satysfakcję z tego, że komuś dowali.
I Bóg nie chciał też, by ktoś miał złych rodziców, padł ofiarą alkoholizmu itp.
No ale są tacy, pewnie od zawsze, którzy obwiniają Boga za czyjeś grzechy. Mylą adres.


So wrz 01, 2018 2:08 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 314
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX, czytam książkę Alicji Lenczewskiej. Pan Jezus mówi do niej, że każdemu człowiekowi daje tyle cierpienia ile jest w stanie udźwignąć. Że nic nie jest w życiu człowieka przypadkowe. Wszystko ma sens. Jeśli, jak widać z Twojej wypowiedzi masz dość Boga, bo za dużo Ci dał, powiedz Mu o tym, proś o pomoc. Nie zaprzestawaj w prośbach. Ja przy najbliższym różańcu, pomodlę się w Twojej intencji i proszę też innych forumowiczów o modlitwę. A modlitwa wstawiennicza dużo może.

_________________
Miłuj Boga i bliźniego


So wrz 01, 2018 2:10 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Na początek przepraszam, że tak odpisuje dopiero teraz. Ale musiałem sobie odpocząć od tego wszystkiego. Zanim zacznę odpisywać, chciałbym podzielić się z wami swoimi przemyśleniami.
Bóg Ojciec to chyba lubi ludzkie cierpienie. Wskazuje na to sama Biblia. Często jest o nim mowa. On musi je lubić. Według was, Biblii i samego Boga Ojca. Nie mam pojęcia czy on szanuje moje zdanie, nie chce mu wytykać błędów, bo nie mam takiego prawa. Mam nadzieję, że to co piszę nie kopę sobie dołka do piekła. Cofnijmy się do początku. Według mojego zdania, to Bóg niepotrzebnie stworzył kobietę. Co prawda przewidział co się stanie, ale nie zobaczył tego na własne oczy. Cóż by do dla niego było, jakby to dla niego się już wydarzyło. Wtedy nie było by sensu stworzenia świata. Tak czuję i uważam. No ok, stworzył sobie świat. Stworzył sobie zwierzaczki i Adama. I na tym mógł poprzestać. :) Od kiedy się pojawiał "pomoc" i "ta z mojego boku" Pojawiło się cierpienie na wszystkich płaszczyznach. Potem sam Zbawiciel musiał cierpieć, On wie jak to jest też być człowiekiem. Więc nie wciskajcie mi kitu z jakichś dzienniczków czy innych książeczek. Od tego jest Biblia i słowa Jezusa z Biblii.. Co Pan Jezus robił z cierpieniem jak zobaczył? Leczył, wysłuchał, uzdrawiał, wybudzał umarłych. A Bóg Ojciec co robił? Przeczytajcie sobie Stary Testament.
Aż w końcu i sam Zbawiciel cierpiał. Pamiętajmy, że są trzy osoby boskie. Bóg Ojciec, Duch Święty i Syn Boży. To właśnie Syn Boży za nas umarł i Cierpiał, a nie Bóg Ojciec.
Nie chce budować relacji z Bogiem Ojcem, ale z samym Panem Jezusem, którego lubię. Wolę być z kimś, kto wie co to jest cierpieć i odczuwać to co człowiek odczuwa, niż z kimś kto zsyła cierpienia czy tam dopuszcza. W sumie wychodzi na to samo.
Więc idąc tą logiką, to życie ludzkie nazwane powinno być jednym wielkim Ciepieniem.
Bardzo dużo ludzi zadaje sobie pytanie:
Wiecie czemu Bóg nie zamknie, nie zniszczy na wieki szatana? Bo straciłby byt odpowiedzialny za kuszenie i testowanie ludzi. :)

Zadam wam 2 pytania:
1. Co jest przeciwieństwem cierpienia?
2. Co według was czuje Bóg, gdy cierpisz niezawinionym cierpieniem. Kilkadziesiąt razy z rzędu.
3. Czy Bóg Ojciec jest odpowiedzialny, albo inaczej czy wy (jak jesteście) jako ojcowie, jesteś odpowiedziani za swoje dzieci?

Wiadomo, jest różnica gdy cierpienie wynika z grzechu. Tego nie będę podważał. Ale diametralnie to się różni od cierpienia niezawinionego. I to mnie boli najbardziej. Nie potrafię pojąć tego, że są ludzie, którzy naprawdę Cierpią niezawinienie i to przez lata. A Bóg sobie stoi i patrzy co z tego wyniknie. Jeżeli tak to ja nie che mieć nic z nim wspólnego. Bo Bóg kojarzył mi się z miłość. Obecnie jest to Jezus Chrystus. A nie Bóg Ojciec.
Dla mnie zawsze były trzy osoby. Nie rozumiem czemu ludzie pisząc o śmierci Zbawiciela, mają na myśli Boga Ojca. Przecież to z woli Ojca, Syn umarł za nas.

Cytuj:
„Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie” (Hbr 2,10).

Więc jednak zsyła cierpienia. Ciekawe dlaczego jednych chce "udoskonalić" innych nie.

Wespecjan napisał(a):
Z łaski swojej przestańcie (ciach słowo powszechnie uznane za wulgarne i ostrzeżenie - J), że Bóg mu błogosławi pomimo jego cierpienia.
Jeśli pisze prawdę to został skrzywdzony przez życie niesamowicie i nie ze swojej woli.

Piszę prawdę, nie przyszedłem tutaj kłamać. Właśnie trafiłeś w punkt, ja już jestem tym po prostu zmęczony. Jestem zmęczony już życiem i bawieniem się moimi uczuciami.
Terremoto napisał(a):
Cierpienie samo w sobie jest ewidentnie złe.
Można najwyżej spróbować nadać mu sens.
Nie żyjemy, by cierpieć.
Cierpienie przychodzi, jest dopuszczane, ale nie jest celem samo w sobie ani sensem, ani samo w sobie nie jest wartością.
Cierpienie nie jest wyrazem pragnień Boga.
Bóg nie pragnie naszych cierpien.
Nie, wolą Boga nie jest cierpienie ludzi. Błądzisz w goryczy, tak uważając, ZX6R.
Bóg nie jest złośliwym starcem, czerpiącym niezdrową satysfakcję z tego, że komuś dowali.
I Bóg nie chciał też, by ktoś miał złych rodziców, padł ofiarą alkoholizmu itp.
No ale są tacy, pewnie od zawsze, którzy obwiniają Boga za czyjeś grzechy. Mylą adres.

Nie żyjemy by cierpieć? Patrząc na losy milionów ludzi i to co pisze w piśmie ŚW. mam zgoła odmienne zdanie. Jeżeli według ciebie nie żyjemy by cierpieć, to dlaczego niżej w cytacie piszesz, że cierpienie jest dopuszczane?
Nie wolą Boga? Przytoczę to jeszcze raz:
Cytuj:
„Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonaliłprzez cierpienie” (Hbr 2,10).

Co dalszej twojej wypowiedzi:
Cytuj:
I Bóg nie chciał też, by ktoś miał złych rodziców, padł ofiarą alkoholizmu itp.
No ale są tacy, pewnie od zawsze, którzy obwiniają Boga za czyjeś grzechy. Mylą adres.

Mylą adres? A co z cierpieniem niezawinionym.
A dlaczego ja mam odpowiadać za czyjeś grzechy? Dlaczego czyjeś grzechy naruszają moją wolną wolę, której Bóg tak "zaparcie" według was broni, aby jej nie naruszyć, przez niego samego?
A i teraz coś jeszcze muszę dopisać. Bóg nie złamie wolnej woli człowieka, z tym się zgodzę, tylko że jest byt, który z chęcią to zrobi. Szatan.... Bóg nie tknie wolnej woli, ale użyje szatana. Więc? Księga Hioba.
I stąd idzie kolejny przykry wniosek. Za czasów Hioba od dawna było już życie na ziemi, świat dawno był już stworzony. Dlaczego szatan, ma prawo rozmawiać z Bogiem, po prostu konwersować. A człowiek tylko w jedną stronę? Któż z was nie chciałby sobie porozmawiać ot tak z Bogiem. Jakie wnioski z tego wysuwacie?

I tak na koniec tego wpisu coś o piśmie świętym, o jego przekazie i o współczesności.
Biblia jest napisana starym językiem, bardzo starym, przechodząca przez las rąk. A jeżeli Bóg nie rusza wolnej woli człowieka. To co stało na przeszkodzie osobom PRZEPISUJĄCYM biblie, która była pilnie strzeżona w dodatku mieli dostęp jedynie do niej dawni duchowni i była przyczepiana łańcuchami do ściany, aby nikt jej nie ukradł. Jestem ciekaw co zostało przed nami schowane, co zostało zmienione. Albo na co zostało pozwolone, aby zostało zmienione.


Pn wrz 24, 2018 8:23 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):

Bóg Ojciec to chyba lubi ludzkie cierpienie. Wskazuje na to sama Biblia. Często jest o nim mowa.

Wskażesz fragmenty z Biblii które mówiłyby, że Bóg lubi cierpienie?
ZX6R napisał(a):

Według mojego zdania, to Bóg niepotrzebnie stworzył kobietę.

Ale wiesz, że Adam również zjadł owoc poznania dobra i zła, a nie tylko Ewa?
ZX6R napisał(a):

Stworzył sobie zwierzaczki i Adama. I na tym mógł poprzestać. :)

Ale nie poprzestał, być może dlatego, aby człowiek dowiedział się co to znaczy miłość. Adam na widok Ewy wpadł w zachwyt.
ZX6R napisał(a):
Od kiedy się pojawiał "pomoc" i "ta z mojego boku" Pojawiło się cierpienie na wszystkich płaszczyznach.

Cierpienie się pojawiło, gdy popełnili grzech pierworodny. Nie gdy powstała kobieta.
ZX6R napisał(a):
Co Pan Jezus robił z cierpieniem jak zobaczył? Leczył, wysłuchał, uzdrawiał, wybudzał umarłych. A Bóg Ojciec co robił? Przeczytajcie sobie Stary Testament.

Bóg Ojciec i Syn Boży przenikają się. Jezus jest Bogiem tak jak jego Ojciec.

ZX6R napisał(a):
Nie chce budować relacji z Bogiem Ojcem, ale z samym Panem Jezusem, którego lubię.

To niemożliwe.
ZX6R napisał(a):
Wolę być z kimś, kto wie co to jest cierpieć i odczuwać to co człowiek odczuwa, niż z kimś kto zsyła cierpienia czy tam dopuszcza. W sumie wychodzi na to samo.

A kto zesłał Jezusa na ziemię?
Zsyłanie i dopuszczanie nie jest tym samym. Jedno oznacza czynne działanie a drugie pozorną lub względną bierność.
ZX6R napisał(a):
Więc idąc tą logiką, to życie ludzkie nazwane powinno być jednym wielkim Ciepieniem.

Ale życie nie jest tylko i wyłącznie cierpieniem.
ZX6R napisał(a):
Wiecie czemu Bóg nie zamknie, nie zniszczy na wieki szatana? Bo straciłby byt odpowiedzialny za kuszenie i testowanie ludzi. :)

W dniu Sądu Ostatecznego Szatan będzie pokonany.
ZX6R napisał(a):
Zadam wam 2 pytania:
1. Co jest przeciwieństwem cierpienia?
2. Co według was czuje Bóg, gdy cierpisz niezawinionym cierpieniem. Kilkadziesiąt razy z rzędu.
3. Czy Bóg Ojciec jest odpowiedzialny, albo inaczej czy wy (jak jesteście) jako ojcowie, jesteś odpowiedziani za swoje dzieci?

1. Szczęście (?)
2. Martwi się i cierpi, bo wie jak nikt inny jak cierpisz. Widzi to na własne oczy, a zna twoją duszę.
3. Nie mam dzieci, ale podejrzewam, że rodzice nawet najbardziej kochający nie uchronią przed wszystkim, co spotka w życiu ich dziecko.
ZX6R napisał(a):
A Bóg sobie stoi i patrzy co z tego wyniknie.

On by bardzo chętnie chciał dać tym ludziom siłę psychiczną, ale nie wszyscy idą za Jego głosem.
ZX6R napisał(a):
Więc jednak zsyła cierpienia. Ciekawe dlaczego jednych chce "udoskonalić" innych nie.

Być może nie dla wszystkich cierpienie przyniosłoby udoskonalenie.
ZX6R napisał(a):
Jeżeli według ciebie nie żyjemy by cierpieć, to dlaczego niżej w cytacie piszesz, że cierpienie jest dopuszczane?

Bo czasami usunięcie cierpienia wymagałoby pozbawienia niektórych ludzi wolnej woli, a Bóg zbyt kocha człowieka, aby mu to robić.
ZX6R napisał(a):
A dlaczego ja mam odpowiadać za czyjeś grzechy?

W jaki sposób odpowiadasz za czyjeś grzechy w perspektywie Sądu Ostatecznego, na którym odpowiadasz tylko za swoje?
ZX6R napisał(a):
Szatan.... Bóg nie tknie wolnej woli, ale użyje szatana.

Szatan kusi człowieka, a nie narusza wolną wolę.
ZX6R napisał(a):
Więc? Księga Hioba.

Księga Hioba jest nie najłatwiejszym materiałem do interpretacji, a trzeba pamiętać, że Biblia nie jest do interpretacji samodzielnej, jeśli chodzi o poważne kwestie.
ZX6R napisał(a):
Jestem ciekaw co zostało przed nami schowane, co zostało zmienione. Albo na co zostało pozwolone, aby zostało zmienione.

Zachowane odpisy Biblii mają zgodność ze sobą w ok. 99%, a kanon był ustalany w taki sposób, że ciężko coś tu przeoczyć. Ufajmy Duchowi Świętemu.


Cz wrz 27, 2018 4:04 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Viridiana napisał(a):
Wskażesz fragmenty z Biblii które mówiłyby, że Bóg lubi cierpienie?

Nie jest nigdzie napisane, że lubi cierpienie. Ja sam tak uważam, po moim życiu i życiu innych ludzi, którym się mniej szczęśliwie układa. W dodatku słowa: "ja tych których kocham, karcę i ćwiczę". Jest wiele fragmentów, gdzie Bóg specjalnie testuje ludzi wtedy i teraz.
Viridiana napisał(a):
Ale wiesz, że Adam również zjadł owoc poznania dobra i zła, a nie tylko Ewa?
Wiem, niestety zjadł. Przez kogo? Jak myślisz, czemu wąż podszedł do kobiety? To super pomoc Adama, Ewa skusiła go. Komu byście zaufali? Wężowi czy "tej z mojego boku"? Znasz powiedzenie, gdzie diabeł nie może tam babę pośle. Same słowa Adama, że: kobieta którą mi dałeś, mnie skusiła. Więc?
Viridiana napisał(a):
Ale nie poprzestał, być może dlatego, aby człowiek dowiedział się co to znaczy miłość. Adam na widok Ewy wpadł w zachwyt.
No i dowiedział się Adam.... Miłość? Uwierz mi przez całe życie, jak pojawiała się jakaś dziewczyna w moim życiu, zawsze cierpiałem. Obecnie nie dopuszczam do siebie żadnej. Poza tym w moim wieku (23 lata) moje rówieśniczki, trochę starsze, i te trochę młodsze patrzą na stan majątkowy mężczyzny, na jak się ubiera, bo przecież wiadomo, że markowe buty są dla kobiet lepsze niż te z targu. Oglądacie się za szybkimi samochodami, bardzo lecicie na motocykle. I generalnie obecnie mężczyzna to dla was dodatek, bankomat i często poduszka emocjonalna. Na całe szczęście coraz więcej mężczyzn budzi się i widzi, że kobieca wagina nie jest ze złota. Poza tym wy potraficie się mścić za odrzucenie. Facet jak to facet jest do tego przyzwyczajony. Także, ja dziękuję za taką "pomoc"
Niestety przez zachwyt nad kobietą, często są problemy.
Viridiana napisał(a):
Bóg Ojciec i Syn Boży przenikają się. Jezus jest Bogiem tak jak jego Ojciec.

Ale to Syn Boży umarł na krzyżu, wiem że to też jest Bóg.
Viridiana napisał(a):
Nie chce budować relacji z Bogiem Ojcem, ale z samym Panem Jezusem, którego lubię.

Dlaczego? Obecnie modlę się wyłącznie do Jezusa. Nie mogę?
Viridiana napisał(a):
A kto zesłał Jezusa na ziemię?
Zsyłanie i dopuszczanie nie jest tym samym. Jedno oznacza czynne działanie a drugie pozorną lub względną bierność.

No z tym się zgodzę. A co się stało potem Panu Jezusowi? A wracjąc, bo przypomniały mi sie słowa stwórcy:
Cytuj:
Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem». 13 Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam»
Pierwsza była Ewa i od Ewy to się zaczęło.
Cytuj:
Ale życie nie jest tylko i wyłącznie cierpieniem.
Powiedz to:
Poparzonemu, osobie, która cierpi od małego dziecka, np. przez gwałt. Lub innej chorej osobie, która cierpi od urodzenia.
Cytuj:
On by bardzo chętnie chciał dać tym ludziom siłę psychiczną, ale nie wszyscy idą za Jego głosem.

Jak się chowa przed nami, nie widać go, nie czuć, nie słychać, nie wysłuchuje, nie daje poczucia wysłuchania, nie czujesz wsparcia to jak masz iść za kimś, kto z mocą tak wielką, która stworzyła wszechświat, nie robi nic? Czemu się nie np. przyśni i nie powie: Będzie dobrze?
A jak to co napisałaś idzie w parze np. z malutkim dzieckiem? Jak mało rozumne dziecko, np. bite w domu, czy chodzące głodne lub chore, ma iść za Jego głosem? Wiesz co? Nie masz pojęcia o czym piszesz.
Viridiana napisał(a):
Bo czasami usunięcie cierpienia wymagałoby pozbawienia niektórych ludzi wolnej woli, a Bóg zbyt kocha człowieka, aby mu to robić.

No to lepiej niech cierpi olbrzymie bóle fizyczne, psychiczne bo Bóg kocha. Fajne mi kochanie człowieka, pozwalanie, żeby się męczył. Jak przeczytałaś wszystko od początku to pisałem, że miałem nowotwór mózgu. Co szkodziło Bogu, że dopuścił do tej sytuacji? I niby jak by mi zmienił wolną wolę? Kolejny raz nie wiesz co piszesz.
Viridiana napisał(a):
W dniu Sądu Ostatecznego Szatan będzie pokonany.
Szkoda, że dawno temu tego nie zrobił. Owszem Jezus pokonał szatana. Bo możemy dostać się do raju. Ale on dalej istnieje i kusi ludzi.
Viridiana napisał(a):
W jaki sposób odpowiadasz za czyjeś grzechy w perspektywie Sądu Ostatecznego, na którym odpowiadasz tylko za swoje?

Źle mnie zrozumiałaś, chodziło mi o grzechy innych ludzi, przez których cierpimy niezawinienie. np. (muszę to łopatoligcznie napisać, bo inaczej nie rozumiesz) Nigdy nie odczuwałaś przykrości od innych ludzi? Nigdy nie słyszałaś o zgwałconych dzieciach? A odnośnie mnie, dlaczego przez nieodpowiedzialność moich rodziców muszę cierpieć? Dlaczgo nigdy nie miałem normalnego domu? A no tak Bóg nie chce naruszać mojej wolnej woli, lepiej że przeżyłem gehennę...
Cytuj:
Szatan kusi człowieka, a nie narusza wolną wolę.

Ale Bóg mu pozwala kusić człowieka.
Cytuj:
Zachowane odpisy Biblii mają zgodność ze sobą w ok. 99%, a kanon był ustalany w taki sposób, że ciężko coś tu przeoczyć. Ufajmy Duchowi Świętemu.

Dam kolejny prosty przykład 10 przykazań Bożych. Dlaczego inaczej jest w Piśmie Św, a inaczej naucza KK?


Cz wrz 27, 2018 8:02 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5774
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Dam kolejny prosty przykład 10 przykazań Bożych. Dlaczego inaczej jest w Piśmie Św, a inaczej naucza KK?


A ja dam prostą odpowiedź - jesteś niedouczony, a krytykujesz.. (domyślam się o jakie to "straszne" rozbieżności Ci chodzi - nie jesteś oryginalny)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz wrz 27, 2018 8:51 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 05, 2015 6:09 pm
Posty: 23
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R tak czytam i czytam te twoje żale i już wiem co ci dolega.Zioniesz nienawiścią nie tylko do Boga, do kobiet (o których wypisujesz bzdury i obrażasz je) ale najbardziej do nas katolików i naszego KRK.Ta nienawiść przesłania ci całkowicie całe dobro ,którym obdarza cię Bóg.Ps i trochę szacunku dla innych bo miałem wrażenie że zaraz pękniesz z wściekłości kiedy pisałeś o jakichś tam dzienniczkach i pamiętnikach.Poprostu zacznij się kulturalnie zachowywać i miej szacunek dla innych bo nie wszyscy muszą myśleć tak jak ty.


Pt wrz 28, 2018 7:08 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Nie jest nigdzie napisane, że lubi cierpienie. Ja sam tak uważam, po moim życiu i życiu innych ludzi, którym się mniej szczęśliwie układa.

Czyli patrzysz na Boga przez pryzmat swojego cierpienia, co daje ci Jego błędny obraz.
Generalnie nieraz słyszy się takie pytanie: Dlaczego ludziom źle żyjącym nieraz jest w życiu lepiej od tych moralnych i wierzących? Wiesz dlaczego? Bo Szatan chce odciągnąć wierzących od Boga. Tych, co się już od Niego odwrócili, nie musi odciągać.
ZX6R napisał(a):
Wiem, niestety zjadł. Przez kogo? Jak myślisz, czemu wąż podszedł do kobiety? To super pomoc Adama, Ewa skusiła go. Komu byście zaufali? Wężowi czy "tej z mojego boku"? Znasz powiedzenie, gdzie diabeł nie może tam babę pośle. Same słowa Adama, że: kobieta którą mi dałeś, mnie skusiła. Więc?

Adam próbował pewnie się tym w jakiś sposób wytłumaczyć.
Czy jeżeli ktoś dopuści się zbrodni, którą popełnił, bo ktoś go namówił, to to go usprawiedliwia? Czyn Adama był aktem jego wolnej woli. Miał taką samą świadomość jak Ewa, że to, co robi, jest złe. Zresztą, idąc drogą zrzucania winy na innych, Ewa też była skuszona.
ZX6R napisał(a):
bo przecież wiadomo, że markowe buty są dla kobiet lepsze niż te z targu. Oglądacie się za szybkimi samochodami, bardzo lecicie na motocykle. I generalnie obecnie mężczyzna to dla was dodatek, bankomat i często poduszka emocjonalna.

Jestem praktykującą chrześcijanką. Uważam się za całkiem inteligentną. Wiele osób uważa, że jestem miła, serdeczna i raz zostałam uznana przez kolegę za kogoś, kto naprawdę szanuje ludzi. Czuję się obrażona przez twoje słowa.
ZX6R napisał(a):
Niestety przez zachwyt nad kobietą, często są problemy.

I z tego powodu mamy uznać kobiety za największe zło tego świata?
ZX6R napisał(a):
Ale to Syn Boży umarł na krzyżu, wiem że to też jest Bóg.

A Bóg zna najlepiej cierpienie Syna. Sam je poczuł, bo Bóg Ojciec i Syn Boży się przenikają, jak zresztą wiesz.
ZX6R napisał(a):
Dlaczego? Obecnie modlę się wyłącznie do Jezusa. Nie mogę?

Według tego słynnego wersetu z Biblii, którym protestanci chcą udowodnić niesłuszność modlitw do Maryi i świętych, Jezus jest jedynie pośrednikiem pomiędzy tobą a Bogiem.
ZX6R napisał(a):
A co się stało potem Panu Jezusowi?

Umarł za nasze grzechy, wybawiając nas i otwierając dla nas Niebo, a to dlatego, że został posłany przez Boga. Jezus wiedział, że będzie cierpiał i wiedział, że to będzie słuszne.
ZX6R napisał(a):
Pierwsza była Ewa i od Ewy to się zaczęło.

A Adam był zaraz po niej. Załapał się na "podium".
ZX6R napisał(a):
Powiedz to:
Poparzonemu, osobie, która cierpi od małego dziecka, np. przez gwałt. Lub innej chorej osobie, która cierpi od urodzenia.

Ci, którzy w tym nieszczęściu zaufali Bogu, nieraz doświadczają wręcz własnego cudu i jeszcze bardziej doceniają Jego oraz życie.
Nie twierdzę przy tym, że to dobrze, że cierpieli. Współczuję im z całego swojego serca i mam jak najszczerszą nadzieję, że takie incydenty będą najrzadsze, jak to tylko możliwe.
ZX6R napisał(a):
Jak się chowa przed nami, nie widać go, nie czuć, nie słychać, nie wysłuchuje, nie daje poczucia wysłuchania, nie czujesz wsparcia to jak masz iść za kimś, kto z mocą tak wielką, która stworzyła wszechświat, nie robi nic? Czemu się nie np. przyśni i nie powie: Będzie dobrze?

Gdybyś zobaczył Boga na własne oczy, to byś umarł na widok Jego piękna i miłosierdzia.
Nie czujesz Boga, bo mu nie zaufałeś, nie poszłeś za Nim. Podrzucę ci coś ciekawego na ten temat:
https://www.youtube.com/watch?v=ZXgpl-5bH6A
ZX6R napisał(a):
A jak to co napisałaś idzie w parze np. z malutkim dzieckiem? Jak mało rozumne dziecko, np. bite w domu, czy chodzące głodne lub chore, ma iść za Jego głosem?

Zdarzają się przypadki ludzi, którzy w cierpieniu zaufali Bogu. Może nie jako małe dzieci, ale już w dorosłym wieku.
ZX6R napisał(a):
Wiesz co? Nie masz pojęcia o czym piszesz.

Dzięki za osądzanie ludzi z internetu, których w ogóle nie znasz.
ZX6R napisał(a):
No to lepiej niech cierpi olbrzymie bóle fizyczne, psychiczne bo Bóg kocha. Fajne mi kochanie człowieka, pozwalanie, żeby się męczył. Jak przeczytałaś wszystko od początku to pisałem, że miałem nowotwór mózgu. Co szkodziło Bogu, że dopuścił do tej sytuacji?

Twoja choroba nie wynika z woli Boga. Ona wynika z tego, że żyjemy w świecie po grzechu pierworodnym.
ZX6R napisał(a):
Ale on dalej istnieje i kusi ludzi.

Tak, i nic nie możemy z tym zrobić. Możemy tylko ufać Bogu.
ZX6R napisał(a):
Nigdy nie odczuwałaś przykrości od innych ludzi?

Oj, odczuwałam. Nie jestem człowiekiem z krainy cukierków, gdzie wszystko jest różowe.
ZX6R napisał(a):
A no tak Bóg nie chce naruszać mojej wolnej woli, lepiej że przeżyłem gehennę...

Miałam na myśli niekoniecznie twoją wolną wolę, chociaż to też, bo nie ufasz Bogu, ale też wolną wolę ludzi, którzy są powodem twojego cierpienia.
ZX6R napisał(a):
Ale Bóg mu pozwala kusić człowieka.

Pozwala, bo ludzie sami wybrali grzech.
ZX6R napisał(a):
Dam kolejny prosty przykład 10 przykazań Bożych. Dlaczego inaczej jest w Piśmie Św, a inaczej naucza KK?

Musisz trochę pogłębić swoją wiedzę na ten temat, aby to zrozumieć.


Pt wrz 28, 2018 1:41 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL