Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 31, 2020 9:25 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Zapomnienie o Bogu. 
Autor Wiadomość
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6427
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
http://homilieirozwazania.blogspot.com/2017/07/oto-ja-was-posyam-jak-owce-miedzy-wilki.html
Cytuj:
Jak chrześcijanin ma się zachować w czasach prześladowań?
„Bądźcie roztropni jak węże, i nieskazitelni jak gołębie”. „Bądźcie roztropni”, tzn. nie narażajcie się lekkomyślnie, nierozsądnie; bądźcie inteligentni i pomysłowi, zwłaszcza w pełnieniu posługi ewangelicznej; nie przejmujcie się tymi atakami ze wszystkich stron, tymi nienawistnymi spojrzeniami wilków, ale pełnijcie dobro, i tylko dobro. „Oto posyłam was, jak owce między wilki” – a więc istnieją również wilki, które najczęściej ukrywają się w owczej skórze, i denerwują się na samą tę nazwę.


Śr paź 03, 2018 9:09 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5448
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Ostra-Kaszanka napisał(a):
Kopanie się z Bogiem jest bezproduktywne. Nie lubisz Pana Boga? Kontaktuj się przez adwokata -- Matkę Boską, Współodkupicielkę, Pośredniczkę i Orędowniczkę.


Przyznam się, że bardzo mi się podoba powyższa wypowiedź. Mam tylko jedno "ale". Matka Boża nie jest Współodkupicielką, bo tylko jeden jest Odkupiciel.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz paź 04, 2018 8:54 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr paź 03, 2018 12:47 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Użyte przeze mnie słowo nie musi się podobać, ale koncepcja jest poprawna i w pełni zgodna z Magisterium Kościoła. Temat poruszony przez Piusa XII w Mystici corporis, Benedykta XV w liście Inter Sodalicia. Jeszcze wcześniej przez Św. Bernardyna w Kazaniu o chwalebnym imieniu Maryi. Jeszcze parę źródeł mógłbym przytoczyć.

Matka Boska domaga się od lat pięćdziesiątych potwierdzenia tej prostej prawdy w postaci dogmatu.

Joseph Razinger i Jorge Bergoglio nie zajęli się sprawą, chociaż odpowiednie komisje w Rzymie zostały powołane w 2010. Ubolewam, bo i jeden i drugi, stosownie do swojej winy będzie musiał przed Bogiem odpowiedzieć za zmarnowane łaski i dusze, które poszły na potępienie z powodu ich osobistego brakoróbstwa. Niech Współodkupicielka ma ich w swojej opiece, bo i jeden i drugi naprodukował herezji, które do dziś nieodwołane krążą i sieją spustoszenie w Świętym Kościele.

"Kiedy Ojciec rozgniewany siecze, szczęśliwy, kto się do Matki uciecze"


Cz paź 04, 2018 11:50 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
PeterW napisał(a):
Mam tylko jedno "ale". Matka Boża nie jest Współodkupicielką, bo tylko jeden jest Odkupiciel.

Każdy, kto cierpi z Chrystusem i dla Chrystusa staje się współodkupicilem. Dzięki takiej postawie, wyprasza u Pana Boga łaski dla kogoś. Pomaga w ten sposób Panu Jezusowi w dziele Zbawienia. Nawet może być do tego przymuszony. Jak Szymon z Cyreny.
Czymże jest post, jak nie współcierpieniem ze Zbawicielem. Katolicki post to nie jest fitness.


Cz paź 04, 2018 9:44 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Kilka dni wcześniej miałem napisaną odpowiedź. Bardzo długą, z cytatami, odpowiedziałem dla większości z was, ale wiadomość się nie wysłała. Pewnie przekroczyłem limit znaków.

Streszczę się tym razem.
Co do grzechu pierworodnego.
Uważam, że Bóg nie jest do końca w 100% dobry. Mam ku temu dowody.
Samo drzewo dobra i zła. Skąd się tam wzięło zło, oprócz dobra? Samo się stworzyło? :) Kolejna sprawa, jak to wszystko sobie świetnie zaplanował. Zobaczcie, człowiek nie upadł jak owoc zjadła tylko Ewa. Stało się to momentalnie, gdy tylko Adam je zjadł. No i bez powody Bóg nie zasadził tego drzewa. Chodź człowiek jak i wszystkie istoty miały wolną wolę, przed zjedzeniem. Więc teoria o nietykalnej świętej wolnej woli, w tym przypadku się nie sprawdza. Wiecie czemu upadły wybrał akurat to drzewo dobra i zła? A nie te drugie, co czyniło by człowieka nieśmiertelnym? Bo chciał zabić człowieka poprzez ręce Boga. I skąd się w aniele, który był niosącym światło, wzięła się ta nieprawość? Nasz Bóg mimo obecnej wolnej woli, posadził drzewo celowo zaplanował to, wiedział, że człowiek będzie cierpiał. Wiedział, że niektórzy ludzi będą umierać, żyć w potwornych mękach. Np. Rzeź na Wołyniu. Chyba wiecie co UPA robiło tam Polakom. Albo wojny światowe. Powiedziecie, że to przez człowieka i ludzie ludziom zgotowali ten los. Zgadza się, ale Bóg to zapoczątkował. Nie chce być upierdliwy, ale nigdy nie zmienię zdania, że to przez kobietę. No przepraszam, dała się skusić jakiemuś gadowi, a nie przez człowieka. Wiem, że są dobre kobiety, ale nie zmienia to faktu.

W dzisiejszych czasach Bóg potrafi tylko dobierać. W moim przypadku zabrał mi miłość we mnie samym, moją pasją a raczej ją zabił. Nie będę się powtarzać, ale dobrze wiecie o co chodzi, bo pisałem o tym. A teraz przymierza się, aby zabić we mnie talent do mechaniki pojazdowej jak i chęci do pracy. Gdzieś przeczytałem, że Bóg nie daje krzyża byle komu. A ja się o to prosiłem? Nie! Kolejna sprawa, to jest przy zsyłaniu cierpień, czy tam ten jego cudowny plan. Szkoda, że go nie było, jak był zrywany owoc. Przypadek? Nie sądzę. Generalnie to mam już go dosyć, tych ciągle popijawach się pytań bez odpowiedzi. Bawieniem się mną i patrzeniem co zrobię, co pomyślę. A pewnie gdzieś to notuje i mi to będzie wypominał. Jeżeli już się urodziłem, co sam uważam za pomyłkę i nie potrzebnie pojawiłem się na świecie. Za co też mam do niego żal. Chciałem mieć normalne życie jak każdy inny z rodziną i miłością. Jednak dla Stwórcy to była rzecz nie do przełknięcia. Bo jak to tak on czyli ja miał mieć normalne życie, z kochającą się rodziną. A to dowalę mu tak i będę patrzeć jak cierpi. Potem jak podrośnie dam mu chorobę, a nawet kilka. A co mi szkodzi. Dziewczyna? A po co mu? Żeby miał się jeszcze do kogoś przytulić. (teraz to aż mi łzy w oczach się pojawiły i jest mi tak przykro,.. serce mnie boli, ale tak duchowo...) Dam ją innemu, on jest lepszy. O dam mu trochę pomarzyć o motocyklu, pasję mu dam na chwilkę. A potem zabiorę mu motocykl, bo po co ma się w tym talencie spełniać? I bym mógł tak pisać dalej. Ale nie chce was męczyć.

Jakimś dziwnym trafem nie mogę uzbierać na samochód i od jakichś kilku miesięcy, do pracy dziennie w dwie strony pokonuję po 8 kilometrów. W lato jak były te upały, na nogach porobiły mi się takie rany, że nie mogłem chodzić. Jak się dowlokłem do domu po całym dniu w warsztacie to ledwo buty ściągałem. Nieraz z bólem pracowałem i ledwo chodzić mogłem. To działo się przez długi czas. Miałem samochód na rok czasu, ale to od szefa. Na okres stażu. I jak tylko oddałem samochód, nasz kochany stwórca dowalił mi jeszcze bardziej. A praca dla człowieka jest ważna. Chyba każdy chce mieć co włożyć do lodówki.
Przepraszam, że tak dokładnie piszę. Ale chcę abyście mnie zrozumieli, dlatego staram się tak dokładnie pisać, z szczegółami.

Także jestem już tym życiem naprawdę zmęczony, Bóg mnie już wykończył. Nie prosiłem się na ten świat. Odchodzę od niego. Ale nie martwcie się! :) Ja złym człowiekiem nie mam zamiaru być. Nie chcę się chwalić, ale pomogłem bezinteresownie kilku osobom. Np. dałem picie starszej pani w pociągu jak wracałem. Bo zobaczyłem, jak wypija reszki tymbarka. Albo pomogłem zamknąć furtkę takiemu chłopakowi, co na skuterze wjechał na posesję.
Ale.... nie dam wykorzystywać swojego serca dla innych ludzi. Bo potem się przez to cierpi. Trzeba być jednak przebiegły jak wąż, sprytny jak lis. Bo nic nie zastąpi roztropności i rozumu.

Dziękuje wam kochani za to, że dotrwaliście do tego momentu, no i chcieliście mi pomóc. Przepraszam osoby, które mogłem urazić. Ale proszę zrozumcie mnie też.


So paź 13, 2018 6:48 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
No i bez powody Bóg nie zasadził tego drzewa.

Tylko pamiętajmy może, że to drzewo to może być tylko metafora.
ZX6R napisał(a):
Chodź człowiek jak i wszystkie istoty miały wolną wolę, przed zjedzeniem.

No miał. I wybrał.
ZX6R napisał(a):
Np. Rzeź na Wołyniu. Chyba wiecie co UPA robiło tam Polakom. Albo wojny światowe. Powiedziecie, że to przez człowieka i ludzie ludziom zgotowali ten los. Zgadza się, ale Bóg to zapoczątkował.

Tylko, że Bóg nie chciał takiego świata. Czemu w ogóle stworzył świat? Chyba nikt nie wie na pewno.
ZX6R napisał(a):
Nie chce być upierdliwy, ale nigdy nie zmienię zdania, że to przez kobietę. No przepraszam, dała się skusić jakiemuś gadowi, a nie przez człowieka.

Jakby Adam był mniej winny.
ZX6R napisał(a):
W moim przypadku zabrał mi miłość we mnie samym, moją pasją a raczej ją zabił.

Ja bym raczej powiedziała, że Szatan cię niszczy.
ZX6R napisał(a):
A teraz przymierza się, aby zabić we mnie talent do mechaniki pojazdowej jak i chęci do pracy.

Można wiedzieć, w jaki sposób?
ZX6R napisał(a):
Szkoda, że go nie było, jak był zrywany owoc.

Był, ale nadal wraca kwestia wolnej woli.
ZX6R napisał(a):
Jeżeli już się urodziłem, co sam uważam za pomyłkę i nie potrzebnie pojawiłem się na świecie.

Jeżeli się urodziłeś, to najwyraźniej tak miało być. Jesteś potrzebny.
ZX6R napisał(a):
Jednak dla Stwórcy to była rzecz nie do przełknięcia.

Regularne konwersacje ze Stwórcą prowadzisz, że wiesz jaki ma plan na twoje życie? Masz Jego numer? Maila? :)
ZX6R napisał(a):
A to dowalę mu tak i będę patrzeć jak cierpi. Potem jak podrośnie dam mu chorobę, a nawet kilka. A co mi szkodzi.

Będę to powtarzać do znudzenia: cierpnienie wynika z grzechu i Szatana.
ZX6R napisał(a):
I jak tylko oddałem samochód, nasz kochany stwórca dowalił mi jeszcze bardziej.

Jak będziesz zrzucał każde niepowodzenie na Stwórcę, narzekał, że masz źle i nic nie będziesz z tym robić, to daleko nie zajdziesz.
ZX6R napisał(a):
Przepraszam, że tak dokładnie piszę. Ale chcę abyście mnie zrozumieli, dlatego staram się tak dokładnie pisać, z szczegółami.

Jak najbardziej, pisz, ile trzeba.
ZX6R napisał(a):
Ale.... nie dam wykorzystywać swojego serca dla innych ludzi. Bo potem się przez to cierpi. Trzeba być jednak przebiegły jak wąż, sprytny jak lis. Bo nic nie zastąpi roztropności i rozumu.

Ano nie dać wykorzystywać się to jak najbardziej. Tylko nie przesadź w drugą stronę i nie zamknij się na wszystkich.


So paź 13, 2018 10:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 311
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX64, modliłem się za Ciebie jakiś czas temu. I jak będzie trzeba pomodlę się i jeszcze. Pomyśl w ten sposób: co Jezus z miłości wycierpiał dla Ciebie. Skoro piszesz, że pomogłeś komuś nawet w tak błahych sprawach, to jeśli zrobiłeś to z miłości, to te uczynki mają wielką wartość dla Boga. Uwierz mi, Bóg nie chce zła dla ludzi. On widzi Twoje dobre uczynki i wysiłki.

_________________
Miłując bliźniego, miłujesz Boga.


So paź 13, 2018 11:28 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Dziękuję za modlitwę.
Ja wiem, że On wszystko widzi. I co z tego? :) Ej nie chce od niego pieniędzy, motocykla, samochodu, dziewczyny. Nie chce nic od niego, co jest dobrem materialnym czy innego człowieka. Już dawno przestałem go o to prosić. Zrozumiałem dawno temu, że Bóg to nie jest czarodziejski dżin, który spełnia każde nasze zachcianki, bo my tak chcemy. Ja jestem taką osobą, która na wszystko musi zapracować sobie sam. Chrzestny proponował mi, że pożyczy mi na samochód, odmówiłem, bo nie chce mieć długów jak i chce coś osiągnąć sam. Dlaczego mi jest to utrudniane. Prośby nigdy nie działy, próby zdobycia czegoś samemu też nie. Jedyne co mi dał w ostatnich trzech latach. To w sumie odebrał mi częściowo zdrowie, co prawda już wszystko jest ok. Rany się pogoiły, tylko zostały blizny te psychiczne jak i ta na głowie. Nie ukrywam, ale słyszałem od ludzi, że jestem, a raczej byłem przystojny. :) Przed zabiegiem. Poznałem swoje talenty, mam bardzo dużą zdolność do reperowania, czy to coś w domu itp. Uwielbiam motoryzację, wszystko co ma silnik i koła jest dla mnie czymś fajnym. Jestem mechanikiem samochodowym. W dodatku mam, a raczej miałem pasję. Są nimi motocykle. Stąd nick ZX6R, jest to model Kawasaki ZX6R. Otóż za dwa dni kończy mi się umowa w warsztacie, nie jestem tam szanowany tak jak inni. Przez swoje złe decyzje co do szkoły, tak tutaj jest moja wina i się do tego przyznaję. Nie poszedłem na ten zawód co trzeba. W dodatku przyszedł ten guz mózgu co utrudnił mi zdobycie uprawnień. Moje doświadczenie to jest 2 lata. Więc bardzo małe. Wiecie dlaczego mam do tego talent? Bo rzuciłem się na głęboką wodę i obecny szef dał mi szansę i pokazałem co wiem i się udało. :) Tylko, że za bardzo się starałem, w odróżnieniu od współpracowników zawsze przyjeżdżałem przed czasem. I przygotowałem warsztat przed pracą. Po pracy sprawdzałem czy są zamknięte samochody. Po każdym. Czy jak coś do zrobienia było i jest to zawsze ja jestem na pierwszym miejscu. Nawet jak przyszedł nowy to i tak zawsze jestem ja. Szef szanuje bardziej swoich pracowników, którzy zarabiają dla niego więcej pieniędzy. Więc już na pewno nie dam się więcej wykorzystywać. I już od jakiegoś czasu tego nie robię, bo umiem powiedzieć nie.
Co do motocykli. Otóż od dzieciaka podobały mi się motocykle. Zawsze chciałem mieć prawo jazdy, jakoś się udało zdałem A2. Teraz już mogę zdać pełne A. (jak jesteście ciekawi jak to jest z tym prawkiem z tymi kategoriami to z chęcią napiszę) Ale cóż z tego, jak motocykl od ponad roku leży rozebrany bo skrzynia biegów padła, cóż że mogę go zreperować, ale brakuję mi ściągacza do karterów i pewnie elementy skrzyni biegów, bo widziałem, przez pewien otwór, że są zęby ukruszone. Kupić tego nie mogę, bo zbieram na samochód. Samochodu nie kupię, bo odkładanie idzie mi jak krew z nosa. Jak już zbliżam się do pewnej kwoty. To zaraz wylatuje jakiś wydatek.
I tak od bardzo długiego czasu.
Piszę wam o tym, dlatego, że zgłupiałem.... Po co dał mi te talenty, chodź mam jeszcze jedne, a mianowicie do technologii i komputerów. Więc po co dał mi te talenty, jak nie mogę ich rozwijać. Człowiek bez pasji jest człowiekiem smutnym. Chciałbym gdzieś pojechać, pozwiedzać kraj zobaczyć co ten nasz stwórca stworzył, te krajobrazy, zwierzaki. Niestety od długiego czasu prowadzę życie trupa. Nigdzie prawie nie wychodzę, bo nie mam czym. Najbliższą okolicę znam na pamięć. Myślałem, że Bóg daje talenty po to aby zobaczyć jak człowiek się rozwija i cieszyć się z zadowolenia tego człowieka. Jak ja byłem w błędzie. Otóż on się cieszy, ale nie wszystkimi. W niektórych przypadka robi to celowo. Jemu chyba przynosi radość z mojego smutku. Zapomniałem dopisać z mechaniką pojazdową. Od zawsze lubiłem kręcić śrubkami i reperować. Jednak od długiego czasu stoję w miejscu. Nie wiem czuję się zablokowany jakbym się nie rozwijał. Ludzie w okół odnoszą porażki i sukcesy. Ja tylko porażki. Sukces to raz na ruski rok. Kiedyś czego się bym nie dotknął, zostało naprawione. Dziś mam z tym problemy. Nie wiem czy już tak zatruł mi umysł przez użycie szatna, czy sam to zrobił. Nie wiem nie wnikam. Wiem tyle, że człowiek, który się nie realizuje umiera. Stoi w miejscu, a ten kto stoi ten się cofa, a ten kto się cofa ten umiera.

Już sami widzicie jak to wszystko wygląda. To istna zabawa mną i moimi uczuciami. Traktuje mnie jak robota pozbawionego uczuć. A ja mam przecież serce, które boli i nie raz robi mi się przykro.

Wczoraj byłem bardzo zmęczony i poszedłem spać i nie pożegnałem się, z stwórcą. A może on chce sam tego? Bo na to wszystko wychodzi. Ale teraz to zrobię, niestety tego już dla mnie jest za dużo.


N paź 14, 2018 9:45 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 677
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
ZX6R napisał(a):
Jestem mechanikiem samochodowym

Naprawdę? Twoje posty wskazują raczej, że nauczycielem j. niemieckiego.


N paź 14, 2018 11:21 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3404
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Wygląda to tak jak piszesz, no że walczysz z samym sobą. Takiej walki się nie wygrywa. Trzeba zaakceptować siebie takim jakim się jest. A dopiero systematycznie, punkt po punkcie zmieniać w sobie to co sprawia problemy. Innego kierunku nie ma. Jak sobie to uświadomisz, będzie już łatwiej. Pomimo że takie uświadomienia same w sobie nie są łatwe. No ale niezbędne do odzyskania spokoju. A bez spokoju nie uzyskasz postępu. Sam wiesz że problemy same nie znikają. Nawet z pomocą wiary w Boga.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N paź 14, 2018 11:39 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
George Bernard Shaw powiedział kiedyś:
Cytuj:
Gdy byłem młodzieńcem, dziewięć z dziesięciu rzeczy, które robiłem, kończyło się fiaskiem. Żeby nie stać się człowiekiem porażki, zacząłem pracować dziesięć razy więcej.


N paź 14, 2018 6:28 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 801
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
@ZX6R, piszesz tu jak rozkapryszone dziecię. Tylko - ja, ja, ja, mi, mi, mi.
Jesteś bardzo zagniewany i zawiedziony. Życie na ziemi dla człowieka, to nie raj na ziemi. A dlaczego nie raj, bo księciem tego świata jest szatan. A dlaczego jest? bo zniewolił dusze ludzi, i pod jego wpływem czynią zlo.
Nikt mu tej władzy nie nadał, wkradł się jak złodziej i ukradł dusze ludzkie pod swoje władanie. Dlatego spotkało cię dużo zła od ludzi. Ale pomyśl, jesteś sprawny fizycznie - dużo ludzi jest przykutych do łóżka - sparaliżowanych. Ty miałeś operację guza mózgu i żyjesz - jesteś sprawny. Ja po operacji guza wewnątrz rdzeniowego miałam porażenie nerwów całkowitym bezwładem rąk i nóg, gdzie lekarze twierdzili, że taka pozostanę. Jednak się mylili, bo po operacji 35 lat żyje i nawet urodziłam jeszcze dwoje dzieci.
Pomyśl o tych ludziach, co przeżyli w czasie II wojny. Matki zabijano na oczach dzieci, a dzieci na oczach ojców i matek.
Nie szukaj szczęścia na tym świecie, ale szukaj Boga, by cię poznał, a wtedy uzyskać błogosławieństwo Boże - Jego ochronę, Jego osłonę przed złem i wspomożenie w dobru. Bóg ci nie błogosławi, jeżeli o to nie prosisz. Pomóż Bogu się poznać i schyl swoje ego przed Bogiem, bo Bóg jest potężny i wielki, a człowiek jest tylko pyłem na ziemi. Na pewno zawsze był przy tobie i ci pomagał, ale ty tego w swoim gniewnie nie byłeś wstanie zobaczyć. Otwórz swoje serce na Boga i poproś o wspomożenie, a zobaczysz dopiero cuda jakie będą się działy w twoim życiu.
Nie lekceważ Boga, bo życie na ziemi jest tylko sekundą w stosunku do wieczności. Jest progiem do tej wieczności, która jest wieczna i z Bogiem jest przepiękna, a bez Boga wieczna i tragiczna.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


N paź 14, 2018 7:34 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
wybrana napisał(a):
@ZX6R, piszesz tu jak rozkapryszone dziecię. Tylko - ja, ja, ja, mi, mi, mi.
Jesteś bardzo zagniewany i zawiedziony. Życie na ziemi dla człowieka, to nie raj na ziemi. A dlaczego nie raj, bo księciem tego świata jest szatan. A dlaczego jest? bo zniewolił dusze ludzi, i pod jego wpływem czynią zlo.
Nikt mu tej władzy nie nadał, wkradł się jak złodziej i ukradł dusze ludzkie pod swoje władanie. Dlatego spotkało cię dużo zła od ludzi. Ale pomyśl, jesteś sprawny fizycznie - dużo ludzi jest przykutych do łóżka - sparaliżowanych. Ty miałeś operację guza mózgu i żyjesz - jesteś sprawny. Ja po operacji guza wewnątrz rdzeniowego miałam porażenie nerwów całkowitym bezwładem rąk i nóg, gdzie lekarze twierdzili, że taka pozostanę. Jednak się mylili, bo po operacji 35 lat żyje i nawet urodziłam jeszcze dwoje dzieci.
Pomyśl o tych ludziach, co przeżyli w czasie II wojny. Matki zabijano na oczach dzieci, a dzieci na oczach ojców i matek.
Nie szukaj szczęścia na tym świecie, ale szukaj Boga, by cię poznał, a wtedy uzyskać błogosławieństwo Boże - Jego ochronę, Jego osłonę przed złem i wspomożenie w dobru. Bóg ci nie błogosławi, jeżeli o to nie prosisz. Pomóż Bogu się poznać i schyl swoje ego przed Bogiem, bo Bóg jest potężny i wielki, a człowiek jest tylko pyłem na ziemi. Na pewno zawsze był przy tobie i ci pomagał, ale ty tego w swoim gniewnie nie byłeś wstanie zobaczyć. Otwórz swoje serce na Boga i poproś o wspomożenie, a zobaczysz dopiero cuda jakie będą się działy w twoim życiu.
Nie lekceważ Boga, bo życie na ziemi jest tylko sekundą w stosunku do wieczności. Jest progiem do tej wieczności, która jest wieczna i z Bogiem jest przepiękna, a bez Boga wieczna i tragiczna.


Nie piszę jak rozkapryszone dziecię. Nie pisze wyłącznie o sobie. Jakbyś umiała czytać, ze zrozumieniem to byś to, że widzę cierpienie nie tylko u siebie, ale u innych ludzi. Na które Bóg zezwala.
A Ty po tylu latach nie byłabyś zawiedziona i zagniewana? Masz dwójkę dzieci, masz męża (chyba) nie napisałaś o tym. Ale nie wnikam, więc żyjesz w miłości. Ja tej miłości nie miałem od dzieciaka. Więc jeśli to do ciebie nie dotarło i uważasz, ze takie poważne sprawy to jest użalanie czyli ja, ja, mi, mi. Nie wiem czy mi chcecie pomóc czy nie, w sumie jest mi to już obojętne. I tak będę musiał zmierzyć się ze wszystkim w samotności. To jak miałem opisać swoje życie? Ludzie czy wy jesteście normalni? W domu też bliskim mówicie, takie rzeczy jak mają problemy ze sobą? Czy mówicie tak znajomym? Przyjaciołom? Jak macie takie podejście do drugiego człowieka. To proszę nie piszcie nic, bo bardziej zaszkodzicie, niż pomożecie. Nie przyszedłem tutaj po pomoc, nie przyszedłem tutaj po to abyście mnie klepali po plecach, bo tego nie potrzebuję od dziecka radziłem sobie sam więc i sam sobie poradzę. Przyszedłem tutaj po odpowiedzi, musiałem opisać siebie, moje życie. Bo jak byście wiedzieli coś o mnie? Telepatycznie? Już się nawet powtarzam..... No ręce opadają....
Kontynuując.
To dlaczego ten złodziej ma pełne przyzwolenie na ukradzenie jak najwięcej ilości dusz? Dlaczego Bóg widząc, że ludzie są słabi daje trudne wymagania? Czy ja nie pisałem ile jest cierpienia na świecie? A ty mi każesz na to patrzeć? Mam łechtać swoje ego cudzym nieszczęściem i cierpieniem? I zawsze myśleć, że mogłoby być gorzej? To po to jedni cierpią bardziej, a drudzy mniej? Weźcie wszyscy i Ty szczególności nie gadaj takich głupot. Dla mnie porównywanie się z osobą cierpiącą jest grzechem!!!!! Więc według ciebie mam skakać z radości, bo ten człowiek ma gorzej?!!! Ja mu tylko jeszcze bardziej współczuje i czuję w sercu, że ma gorzej. A nie robię tego, po to aby się dowartościowywać, bo ja mam lepiej od niego!? Na tym to według ciebie ma polegać?
Nie szukaj szczęścia na tym swiecie. Więc weź kabel od żelazka i zacznij się nim smagać po plecach, bo tak ma być. Założę się, że sam Pan Jezus nie raz był szczęśliwy.
A czy przypadkiem Bóg, mnie nie zna na wylot? To po co ma On mnie poznawać? To chyba powinno być na odwrót, ale co ja się tam znam...
Osłonę przed złem? A dlaczego Bóg nie osłonił pierwszych ludzi przed grzechem? Czyli złem? Bo chciał aby oni to uczynili. O wiele prosiłem Boga, o ważne rzeczy dla człowieka. Jakoś nie spełni tego. Bo nie jest dżinem, który spełnia nasze zachcianki, czy nawet jak prosisz o coś takiego jak wiara, zaufanie czy miłość, nie w moim przypadku.
Jakbym ja nie wiedział, że on jest potężny i wielki i tego się boję najbardziej u niego. ogólnie kojarzy mi się z Bogiem okrutnym, pismo św. świeci przykładami. Po co dał 5 przykazanie, a sam kazał zabijać? Więc dalej uważasz, ze jest w 100% dobry?
Wybacz, ale cuda to się dzieją od momentu jak na nic nie miałem wpływu, na nic.... Tylko nie cuda, a zło....
Tylko dlaczego on lekceważy moje zdanie, milczy jak pytam. Skazał mnie często na cierpienie niezawinione itp. Zresztą dzisiaj rano powiedziałem w modlitwie, żeby zostawił mnie w spokoju, bo od niego odchodzę i powiedziałem dlaczego. I tak go nie było ze mną od początku....

ps. Tak szatan jest księciem tego świata. Pytanie dlaczgo Bóg czeka cały czas, zanim zacznie się to co napisał w apokalipsie. Przecież ludzie się nie zmienią, wynika to z Pisma świętego, że taka apokalipsa będzie. Ciekawe dlaczego? Żeby było jeszcze więcej bólu i cierpienia. Niekiedy jak patrzę na świat, to odnoszę wrażenie, że on się tym karmi.

Niech ten temat powisi jeszcze trochę, żeby inni użytkownicy mogli się wypowiedzieć, co są tutaj w tym temacie aktywni. I proszę moderatora o usunięcie tematu. Za dużo napisałem tutaj o sobie. Nie chcę się uzewnętrzniać, bo życie nauczyło mnie, aby ludziom nie ufać. Co do Boga, naprawdę uważam, że nie potrzebnie się urodziłem i już tego żałuję.


N paź 14, 2018 8:35 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 801
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
Tak, masz rację. Ty nie szukasz pomocy. Ty piszesz tu, by oskarżać pałając nienawiścią do Boga i twoim celem jest przesłać tą nienawiść do czytających tu. Myślę, że żadne argumenty nie są wstanie ci pomóc, bo ty tej pomocy nie chcesz.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


N paź 14, 2018 9:15 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 25, 2018 8:33 am
Posty: 44
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Zapomnienie o Bogu.
I jej nie potrzebuję, szukam odpowiedzi. A i proszę kolejny raz, naucz się czytać, ze zrozumieniem. I nie chowaj głowy w pisaek, kiedy zadaje się ważne pytania.
Bóg sam do tego doprowadził Fakt nie osobiście, ale poczytałem trochę o tym, dowiedziałem się, że Bóg nigdy niczego sam osobiście nie zrobi złego człowiekowi. Tak jak w przypadku Hioba użył szatana. Sam mu powiedział:
Jest w twoich rękach, tylko go nie zabijaj. Więc, prawda to szatan jest ciągłą przyczyną cierpienia i grzechu. Działa na zgodę samego Boga. Nawet tutaj jest pokazane, że Bóg bardziej szanuje szatana niż człowieka i jakim prawem szatan może wydostawać sie z piekła? Bóg dał nam pismo? To dlaczego z niego nie skorzystać?
Cytuj:
darzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży3 udawali się, by stanąć przed Panem, że i szatan3 też poszedł z nimi. 7 4 I rzekł Bóg do szatana: «Skąd przychodzisz?» Szatan odrzekł Panu: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej».

Więc szatan jest w pełni wolnym bytem, nie jest ograniczony przez piekło. Świadczy tutaj odpowiedź jego do Boga. Że przemierzał ziemię. Więc ma pełne prawo kusić ludzi. Przypadek?
Cytuj:
Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego majątku! Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył». 12 Rzekł Pan do szatana: «Oto cały majątek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki». I odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego.

Widać tutaj, że szatan kusi Boga!!! Samego Boga! Rozkazuje mu żeby On wyciągną rękę. Lecz Bóg, jak to Bóg sam nie skrzywdzi człowieka, bo ludzie powiedzieliby, że jest okrutny. Więc sam tego nie zrobi.
Ale osobiście dla mnie najbardziej bolącym jest ten fakt i to zdanie.
W drugiej rozmowie szatana z Bogiem:
Cytuj:
«Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj!»

Widzicie fakty? Czarno na białym pokazuje.
Kolejna sprawa moc twórcza szatana. Do zniszczenia Hioba używał pogody, ludzi i chorób. Więc może sobie rządzić i tworzyć. Ma na to pełną zgodę Boga. To samo działo się w raju.
Cytuj:
Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu.

Ogrom jego bólu, nawet nie chce wiedzieć co ten człowiek wtedy musiał przeżywać. W imię czego? Jakich dziwnych prób? Fajnie jest patrzeć na cierpienie nie?


N paź 14, 2018 10:05 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL