Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn kwi 19, 2021 4:56 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Rozwój duchowy 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sie 05, 2017 1:23 pm
Posty: 395
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
Gregor
Cytuj:
Duch Św. to realna osoba. On Ci pokaże wzorce, do których będziesz mógł przyrównać swój rozwój duchowy. Owoce Ducha masz jasno określone, więc sprawdzenie jak się objawiają w Twoim życiu, nie będzie takie trudne.
Wraz z rozwojem będziesz nabierał mądrości duchowej do rozeznawania. Spokojnie - zaufaj Duchowi Jezusa Chrystusa.
A słyszałeś o samooszukiwaniu się, błędach poznawczych? Każda denominacja twierdzi, że słucha głosu Ducha Świętego, czyli Prawdy, ale biorąć choćby pod uwagę różnicę, a często sprzeczności w ich nauczaniu - nie może to być prawdą.


Pn gru 07, 2020 8:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 4244
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
https://youtu.be/3cAHqSz3ojQ

Cos o rozwoju duchowym. Przesadne analizowanie siebie nie jest dobre


Wt gru 08, 2020 9:56 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14992
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
Analizowanie siebie a raczej wgląd w siebie może być celem lub środkiem. Zawsze należy więc widzieć cel. Jeśli celem jest poznanie siebie to żaden rozwój duchowy nie nastąpi. Człowiek pozostanie obserwatorem i kontemplującym siebie. Może sobie nawet stworzyć obrazek siebie i grać nie swoją rolę. Najpierw cel, czyli powinno widzieć się tarczę do której się strzela. To stopniowe upodabnianie się do Jezusa, ale nie ślepe naśladownictwo, bo należy odczytywać wolę Bożą w swoim życiu. Po co ja jestem na tym świecie, co mam do zrobienia? Jakie talenty dostałem/am, by je pomnażać? Ile ich mam, bo tu rodzi się odpowiedzialność. To pogodzenie się z tym, że są stałe w scenariuszu życiowym. Temeramentu się nie zmieni, bo to wyposażenie genetyczne. Nie zmieni się przeszłości, czyli całego bagażu historii życiowej. Zupełnie więc inaczej przebiega rozwój, który miał sprzyjające środowisko, inaczej historia życia pod górkę i nieznajomością miłości, czyli głodami emocjonalnymi. Mamy jednak ludzi, którzy mogą pomóc słabszym, być dla nich wzorem, autorytetem.


Wt gru 08, 2020 10:58 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3070
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
merss napisał(a):
Lejesz wodę waść, tymczasem rozwój duchowy to program i to konkretny. Trzeba najpierw poznać siebie, by wiedzieć w jaki sposób upodabniać się do Jezusa.

Poznać którego siebie: starego czy nowego człowieka?
Można całe życie stracić na poznanie samego siebie i nie ruszyć z miejsca. To wg mnie błędna postawa. Biblia wskazuje zupełnie odwrotną drogę, choć nadmieniona jest też kwestia poznania siebie jednak nie jest to podstawowa kwestia, od której należy wyjść.
Aby poznać siebie należy spoglądać w lustro Słowa Bożego. Tam widać różnicę pomiędzy mną - nowym stworzeniem, a starym człowiekiem, co opisuje Jakub [Jak. 1.23-24]: 23. Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu;24. Bo przypatrzył się sobie i odszedł, i zaraz zapomniał, jakim jest.

Program zaś duchowego rozwoju każdy ma inny stosownie do łaski wiary jaką otrzymał, a która powinna wzrastać z czasem. Ten program ma też pewne punkty stałe określone w Biblii i jest realizowany z pomocą Ducha Św., który wprowadza w prawdę Słowa, pociesza, przypomina nauczanie, prowadzi, ostrzega itd., gdyż jest z chrześcijaninem cały czas i na wieki.
Nauczanie apostolskie przedstawia Ducha Św. jako nasze namaszczenie, które poucza nas o wszystkim i spoczywa na każdym dziecku Bożym. Mamy tylko trwać w tym namaszczeniu, a wtedy nie tylko wiedza/prawda, ale też mądrość Boża będzie naszym udziałem.

Nauczanie apostolskie zwraca zdecydowanie uwagę na to, aby wzrost duchowy chrześcijan wynikał z osobistego poznawania Jezusa.
Odsyłam do: [Filip.3.8-10, II Piotra 1.5-8, 3.18]
Tak uporządkowany proces gwarantuje właściwy rozwój duchowy, aż do osiągnięcia jego celu [Ef.4.13]: Aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej,
merss napisał(a):
Ja rozumiem istotę pytania w watku jako pytanie o celową formację a nie rozwój dokonujący się mimochodem, bez wnikania w zawiłości metodologiczne. To zapytanie o siebie: jak iść w tym chaosie różnych i sprzecznych przekazów? Co jest prawdą a co jej imitacją?

Ilu ludzi tyle znajdziesz odpowiedzi. Ludzka odpowiedź nie powinna być tą ostateczną, gdyż nie posiadamy pełni wiedzy duchowej. Tym bardziej należy poszukiwać odpowiedzi u Tego, który jedynie jest Prawdą. On też dał obietnicę, że kto szuka, ten znajdzie i kto puka, temu otworzą. Tu jest więc miejsce na wiarę w Boże obietnice, a nie ma miejsca na lęk i niewiarę.
Orfeusz napisał(a):
A słyszałeś o samooszukiwaniu się, błędach poznawczych? Każda denominacja twierdzi, że słucha głosu Ducha Świętego, czyli Prawdy, ale biorąć choćby pod uwagę różnicę, a często sprzeczności w ich nauczaniu - nie może to być prawdą.

Zwróć uwagę, że odbiorcami nauczania nowotestamentowego byli w zdecydowanej większości prości ludzie, a nie to teologowie i inni uczeni w pismach. Jest to celowy zabieg Pana Boga, aby człowiek nie przypisywał sobie zasług z tytułu poznania, wiedzy, mądrości czy też rozwoju duchowego [I Kor.1.26-29].

Myślę też, że istotne jest nie to co mówią różne kościoły, gdyż każdy człowiek odpowiada indywidualnie za siebie. Ważne jest to gdzie Ty szukasz. Jezus dał konkretne obietnice i stoi za nimi, aby jest realizować w moim/Twoim życiu odnośnie poznania prawdy, poznania Jego, wzrostu duchowego itd.
Kwestią jest to, czy jestem/jesteś w stanie zaufać/uwierzyć w Jego słowo?
To On ostatecznie wykonuje pracę w nas, gdyż jesteśmy Jego dziełem. I Jezus o to dzieło będzie się troszczył i będzie je chronił, gdyż zapłacił swoim życiem niewyobrażalną cenę za każdego z nas. To właśnie sam Bóg chce, abyśmy wzrastali duchowo i upodabniali się do Jego Syna Jezusa Chrystusa.
Pytanie tylko czy poddamy Mu się, aby nas tak ukształtował?

Orfeusz.
Nie próbuję Cię do niczego przekonać. Przedstawiam tylko alternatywny punkt widzenia i praktykowania chrześcijaństwa.


Wt gru 08, 2020 7:41 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14992
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
Mowa trawa Gregorze, z katolickiego punktu widzenia. To są takie religijne slogany, Grogorze. Weszłam dawno już w sprawdzam. Sprawdziłam oczywiście pod kątem duchowości katolickiej. W protestanckiej bowiem jesteś kim chcesz być. Tak więc to nie moja działka, by o tym pisać. Wcześniej podałam, że różni nas koncepcja Boga i antropologia, tak więc i rozumienie starego i nowego człowieka. Pojęcia mają taką samą nazwę, ale rozumiemy pod nimi zupełnie coś innego. Ja widzę bowiem inaczej niż ty. Dlatego zapytałam Orfeusza o sens zamieszczenia tego wątku tutaj. Ogólnie też można i sprzeczności nie będzie. Odpowiedział, że wie co robi i czego szuka, Ok.
Nie odpowiesz jednak konkretnie na żadne szczegółowe zapytanie a na tym polega rozwój w katolicyzmie. To się da sprawdzić. Mistrzowie duchowości czasem pasjonatów przekonanych, że doszli po drabinie już do nieba ściągają za nogi w dół. Tylko tak ich ustawią do pionu. To sa najlepsi nauczyciele duchowości. Jest taki też na forum.
Ty jesteś uczniem i nauczycielem w jednej osobie. W twojej wersji brzmi to jednak inaczej: uczy się sam DŚ. Ja to rozumiem, ale postrzegam jako infantylne.


Wt gru 08, 2020 8:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3070
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
merss napisał(a):
Mowa trawa Gregorze, z katolickiego punktu widzenia. To są takie religijne slogany, Grogorze. Weszłam dawno już w sprawdzam. Sprawdziłam oczywiście pod kątem duchowości katolickiej.

Z mojej strony to praktyka wypływająca z wiary, a nie slogany czy teoria.
merss napisał(a):
Weszłam dawno już w sprawdzam. Sprawdziłam oczywiście pod kątem duchowości katolickiej. W protestanckiej bowiem jesteś kim chcesz być.

Jestem tym kim Bóg mnie stworzył w Jezusie Chrystusie.
To o czym tu napisałem nie jest zaczerpnięte z protestanckiej teologii tylko z mojego rozumienia Pisma co przekłada się na praktykę takiej duchowości.
merss napisał(a):
Wcześniej podałam, że różni nas koncepcja Boga i antropologia, tak więc i rozumienie starego i nowego człowieka. Pojęcia mają taką samą nazwę, ale rozumiemy pod nimi zupełnie coś innego.

W rzeczy samej.
merss napisał(a):
Ty jesteś uczniem i nauczycielem w jednej osobie.

Nie uważam się za nauczyciela, porostu posiadam takie, a nie inne rozumienie i poznanie oraz praktykę różnych aspektów chrześcijaństwa.
Różnica w postrzeganiu tych rzeczy, o których tu rozmawialiśmy wynika również z faktu, że ja kiedyś katolikiem byłem, a Ty "protestantką" ( choć wolę termin "ewangeliczną chrześcijanką") jeszcze nie. ;)

z chrześcijańskim pozdrowieniem...


Wt gru 08, 2020 9:36 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14992
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
Gdybyś był katolikiem to nigdy byś nie wyszedł z niego. To zamiana elitarnej szkoły na publiczną w kiepskiej dzielnicy. Wychodzą z katolicyzmu więc analfabeci religijni lub ludzie, którzy w religii realizują osobiste ambicje/potrzeby religijne. Nie rozumieją kryterium prawdy, ale ufają swojemu sumieniu (mamy sporo rodzajów sumień, więc to żadna miara). Bóg jest tu tylko środkiem. Nie rozumiesz, że to slogany. bo nie da się tego widzieć jako konkretów i mieć miary. Miarę ustalasz też sam, jest więc subiektywna. W elitarnej szkołe uczysz się od mistrzów, oni przetarli szlak.
Nie trzeba być chorym, by umieć diagnozować chorobę. Zadałam sobie trud zrozumienia podstawowych różnic między katolicyzmem a tym co Lutra z katolicyzmu wyautowało. Marzył o tym co dziś się dzieje, czyli katolicyzm otwarty czasem niczym nie różni się od protestantyzmu i jego duchowości. Kościół protestancki jest rozumiany zupełnie inaczej niż katolicki, bo i koncepcja Boga jest inna. Sama Trójca jest postrzegana inaczej.


Wt gru 08, 2020 10:32 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
merss napisał(a):
Gdybyś był katolikiem to nigdy byś nie wyszedł z niego. To zamiana elitarnej szkoły na publiczną w kiepskiej dzielnicy. Wychodzą z katolicyzmu więc analfabeci religijni lub ludzie, którzy w religii realizują osobiste ambicje/potrzeby religijne. Nie rozumieją kryterium prawdy, ale ufają swojemu sumieniu (mamy sporo rodzajów sumień, więc to żadna miara). Bóg jest tu tylko środkiem. Nie rozumiesz, że to slogany. bo nie da się tego widzieć jako konkretów i mieć miary. Miarę ustalasz też sam, jest więc subiektywna. W elitarnej szkołe uczysz się od mistrzów, oni przetarli szlak.
Nie trzeba być chorym, by umieć diagnozować chorobę. Zadałam sobie trud zrozumienia podstawowych różnic między katolicyzmem a tym co Lutra z katolicyzmu wyautowało. Marzył o tym co dziś się dzieje, czyli katolicyzm otwarty czasem niczym nie różni się od protestantyzmu i jego duchowości. Kościół protestancki jest rozumiany zupełnie inaczej niż katolicki, bo i koncepcja Boga jest inna. Sama Trójca jest postrzegana inaczej.


Chyba pomylilas watki, albo powinnas skopiowac do sasiedniego, bo to co piszesz jest dokladnie powodem odchodzenia ludzi z KRK.
Nigdy dobrze nie znali i nie rozumieli wiary i tak naprawde nie byli wierzacy, dlatego odchodza.
To co najczesciej im nie pasuje, to to jacy sami sa, choc przypisuja to Kosciolowi.


Wt gru 08, 2020 10:59 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14992
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozwój duchowy
A co ja napisałam? Ten wątek dotyczy duchowości a nie przyczyn odchodzenia z KK. To, że ktoś odszedł z KK nie znaczy, że zna katolicyzm. To, że ktoś zna protestantyzm i pisze o nim książki nie wymaga bycia protestantem, wymaga jedynie umiejętności pracy na materiałach źródłowych. Z tego się wyprowadza dopiero duchowość, przede wszystkim antropologii człowieka.
Skorzystam z tego offtopu, by przejść do rozwoju duchowego w powiązaniu z psychiką. Jeden z konkretów...Osoby nawet niewykształcone, ale uduchowione mają pewną zauważalną cechę. Korzystają z dygresji, czasem kwiecistych mów (świadczą o wyobraźni), ale konsekwentnie powracają do zasadniczego tematu rozmowy. Mówią w sposób zrozumiały, osobowość jest wewnętrznie spójna. Poglądy nie są oderwane od innych. Świadczy to o dużej równowadze duchowej. Taką osobą była Łucja. Pozostawiła po sobie 2000 listów, więc było można badać nawet to czego nie mogła powiedzieć a co było dla niej priorytetowe.
Kiedy ktoś nie czyta myśli przewodniej, gubi się w dygresjach i ma to charakter stały to powinien zacząć nad tym pracować.


Wt gru 08, 2020 11:32 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL