Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lut 27, 2021 9:17 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona
 Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2645
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Oj akurat nie wszyscy z wymienionych panów chodziło na terapię... Więc argument do niczego.
. Zawiniła tylko i wyłącznie przerwana abstynencja.

Im szybciej alkoholik uświadomi sobie prawdę, że nie może sięgać po kieliszek tym ma większe szanse na życie w trzeźwości. Jak zacznie usprawiedliwiać swoje picie, z ganiać na wszystko wokół, kombinować, że jedno piwo nie zaszkodzi skoro nie pije pół roku, to czeka go bolesna porażka. To jest tzw zapicie, nie pił, skusił się, wypił i od nowa Polska ludowa. Nic tego nie zmieni, żadne zakłamywanie rzeczywistości.
. Wskażcie kogoś kto chlal pół życia i przestał, poczym wrócił sobie do picia okazjonalnego. Nie ma takich alkoholików, niestety. To podstępna choroba i wyjście jest jedno, życie w trzeźwości abstynencja.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Wt gru 08, 2020 11:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14701
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Za powodzenie w terapii odpowiadają umiętności terapeuty, czas terapii, wiek pacjenta i motywacje pacjenta (może jeszcze coś?). Liczba terapii też może być różnie interpretowana. Może się zdarzyć, że dopiero piąta terapia natrafiła na podatny grunt. Wcześniejsze zarzymywały różne czynniki, np wewnętrzny opór. Może się zdarzyć, że pacjent komunikuje piątemu terapeucie, że jest on wspaniałym uzdrowicielem i na pewno wszystko się uda..niestety umiejętności tamtych czterech terapeutów pozostawiały wiele do życzenia. I teraz: może tak być, ale jeśli terapeuta ceni owych czterech to pacjenta powinien wyrzucić za drzwi, grzecznie oczywiście.
Kiedy ktoś pisał na forum, że chodzi na terapie i terapeutka opowiada chorej o jej problemach to czekałam kiedy powie, że nic nie skorzystała z takiej terapii. Na terapie się nie chodzi, ale ciężko na niej pracuje nad zmianą siebie a nie uczeniem się np roli terapeuty.


Wt gru 08, 2020 11:46 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
mniszek_pospolity napisał(a):
Oj akurat nie wszyscy z wymienionych panów chodziło na terapię... Więc argument do niczego.
. Zawiniła tylko i wyłącznie przerwana abstynencja.

Im szybciej alkoholik uświadomi sobie prawdę, że nie może sięgać po kieliszek tym ma większe szanse na życie w trzeźwości. Jak zacznie usprawiedliwiać swoje picie, z ganiać na wszystko wokół, kombinować, że jedno piwo nie zaszkodzi skoro nie pije pół roku, to czeka go bolesna porażka. To jest tzw zapicie, nie pił, skusił się, wypił i od nowa Polska ludowa. Nic tego nie zmieni, żadne zakłamywanie rzeczywistości.
. Wskażcie kogoś kto chlal pół życia i przestał, poczym wrócił sobie do picia okazjonalnego. Nie ma takich alkoholików, niestety. To podstępna choroba i wyjście jest jedno, życie w trzeźwości abstynencja.


Czyli zmieszales tu 2 rozne grupy alkocholikow, tych bez terapi, z tymi po terapiach.
kazdy z nich tlumaczy czyms swoje picie, bo zwykle zaczyna sie od jakichs malych problemow z ktorymi sobie nie radzi, a pozniej dochodza kolejne, wiec o tych pierwszych chyba wiekszosc nie pamieta.
A jak juz w terapii ujawnia sie jego zale, to trzeba je dokladnie przeanalizowac, a nie uznawac je za bzdurne i wymuszac na pacjencie tresure. Wiele z tych zali jest jak najbardziej uzasadniona, choc komus moze sie wydawac blache, a to juz jest kolejny bodziec by alkocholik nie mogl przestac, bo stanal w sytuacji w ktorej ktos neguje jego powody ktore wpedzily go w nalog.
Mozna by to porownac do problemow w malzenstwach, gdzie po dlugim czasie malzonkowie nawet nie pamietaja dobrze o co im poszlo, i w koncu nawet blache i drobne rzeczy urastaja do problemow z ktorymi sobie nie radza. Negacja takich blachych problemow jedynie poteguje ich problemy.
To tak jakby gasic ogien benzyna. Tak samo wygladaja problemy z kazdym nalogiem i jesli terapia tego nie uwzglednia to zamiast pomoc pogarsza chorobe alkocholika.


Wt gru 08, 2020 11:53 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15677
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Nie, nie można. Podstawą procesu leczenia (czy też zaleczania) alkoholizmu jest przyjęcie odpowiedzialności za swoje życie.
Ewentualne wytłumaczenia "piję bo oni..." (żona mnie nie rozumie, tata mnie bił, mój pies mnie nie lubi) nawet gdyby były prawdziwe (a zazwyczaj są nie są) nie mają ŻADNEGO znaczenia, bowiem nic nie usprawiedliwia nałogu

Danie alkoholikowi chociaż cienia poparcia dla mysli "piję, bo oni" to oddanie mu niedźwiedziej przysługi. Przykro mi @sam, ale kolejny raz wypowiadasz się w sprawie, o której nie masz pojęcia.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr gru 09, 2020 11:10 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 703
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Barney, może trochę spójności?
Jeśli uznajesz, że uzależnienie jest chorobą [przecyzyjnie to zespół zaburzeń, ale niech będzie ta potoczna choroba] to sorki, ale tekst o usprawiedliwianiu jest absurdalny, bo choroba po prostu jest. Należy ją rozpoznać oraz leczyć, potępianie/usprawiedliwianie choroby to idiotyzm. Jeśli zaś uzależnienia nie uznajesz za chorobę to witaj w klubie płaskoziemców.
I nie, uprzedzając, nie chodzi o to, że 'uzależnionemu wszystko wolno, bo on biedny i chory'. Potępienie konkretnych czynów konkretnych osób jak najbardziej.

Uzależnienie to choroba między innymi woli, upośledza /ogranicza zauważalnie w tym obszarze. Leczeniu psychoterapeutycznemu poddaje się czynnik 3 uzależnienia czyli czynnik psychologiczny i przy dobrze dobranej metodzie psychoterapii często z bardzo dobrym skutkiem.

Powołane "piję , bo oni" to bardziej fachowo nazywa się "czynnik środowiskowy uzależnienia" i jak najbardziej jest elementem istotnym przy powstaniu uzależnienia. Jednym z 4. W rzetelnym leczeniu uzależnień poświęca się czynnikowi środowiskowemu stosowna uwagę.

Żeby nie było że się li tylko czepiam to zgadzam się z Tobą w tym, że celem leczenia uzależnienia powinno być szeroko pojmowane wzięcie odpowiedzialności za swoje może nie życie ale na pewno działania i zaniechania. To trochę jakby koliduje z koncepcją programu Manhattan. W tym typie leczenia abstynencja i jej utrzymanie to cel podstawowy i jest to uznawane za jedną z zasadniczych wad tej koncepcji.


Śr gru 09, 2020 12:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15677
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Kwestia uznania czy nie za chorobę jest jedynie sprawą definicji i niczego nie zmienia.
Natomiast elementami leczenia nałogu jest przyznanie, iż się ją ma (czyli że jest sie alkoholikiem) i uświadomienie sobie, że się za to odpowiada (a więc przyjęcie odpowiedzialności za swoje życie i czyny).
Pierwsze umożliwia w ogóle podjęcie terapii.
Drugie umożliwia jej prowadzenie (bowiem wymaga ona podjęcia pewnych decyzji). Jesli nałogowiec sądzi, że to nie jego wina, tylko innych - nie ma podstaw do terapii (bo wówczas zmieniać trzeba by tych innych, a nie jego).

Cytuj:
Uzależnienie to choroba między innymi woli, upośledza /ogranicza zauważalnie w tym obszarze. Leczeniu psychoterapeutycznemu poddaje się czynnik 3 uzależnienia czyli czynnik psychologiczny i przy dobrze dobranej metodzie psychoterapii często z bardzo dobrym skutkiem.
Owszem, ale psychoterapia to nie procedura magiczna.
Przekonanie, jakoby wina leżała poza uzależnionym upośledza właśnie tę wolę.

Cytuj:
Powołane "piję , bo oni" to bardziej fachowo nazywa się "czynnik środowiskowy uzależnienia" i jak najbardziej jest elementem istotnym przy powstaniu uzależnienia. Jednym z 4. W rzetelnym leczeniu uzależnień poświęca się czynnikowi środowiskowemu stosowna uwagę.
Owszem, ale to jest nie na temat.
Rozmawiamy o terapii, a nie o tym dlaczego ludzie piją a piją z róznych powodów).
Terapia przy założeniu, że przyczyna leży poza poddawanym terapii, nie ma najmniejszego sensu. I to jest logiczne.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr gru 09, 2020 1:38 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Barney, jesli wiadomo ze cos prowokuje reakcje picia to trzeba to jasno okreslic i gdy jest faktem w srodowisku alkocholika to musi zostac zmienione-usuniete. Nie wazne czy dla innych jest to blache, czy nie. Inni tez w dosc duzym stopniu ponosza odpowiedzialnosc gdy kreuja swiadomie lub nieswiadomie problemy.
Leczenie alkocholizmu to dzialanie na kilka frontow bez mieszania ich ze soba w nieodpowiedni sposob. To co musi naprawic alkocholik to jego bledy, ale bledy czy czesto wrecz zlosliwosci otoczenia powinno naprawiac otoczenie, a nie alkocholik.
Jesli czest chorujesz, to musisz nie tylko ty uwazac i zmienic postepowanie, ale takze musisz znalesc i zlikwidowac zrodlo choroby, lub odizolowac sie od tego zrodla.


Śr gru 09, 2020 2:08 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15677
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Nie. Poczytajcie sobie o terapii alkoholizmu.
Mylicie założenia terapii z przyczynami alkoholizmu jako takimi.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr gru 09, 2020 3:18 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 2536
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Alkoholizm to tylko jedno z calego wahlarza uzaleznien. W mojej opinii to jakas sklonnosc zapisana w genach - niektorzy ludzie potrafia uzaleznic sie od wszystkiego, inni nie. I nie, nie ma zadnej mozliwosci wyjscia z nalogu oprocz abstynencji pod tym wzgledem ( co by to nie bylo ).
Terapia ma pomoc w utrzymaniu abstynencji, ale trafienie dobrego terapeuty to znalezienie igly w stogu siana.


Śr gru 09, 2020 4:19 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Barney napisał(a):
Kwestia uznania czy nie za chorobę jest jedynie sprawą definicji i niczego nie zmienia.
Natomiast elementami leczenia nałogu jest przyznanie, iż się ją ma (czyli że jest sie alkoholikiem) i uświadomienie sobie, że się za to odpowiada (a więc przyjęcie odpowiedzialności za swoje życie i czyny).
Pierwsze umożliwia w ogóle podjęcie terapii.
Drugie umożliwia jej prowadzenie (bowiem wymaga ona podjęcia pewnych decyzji). Jesli nałogowiec sądzi, że to nie jego wina, tylko innych - nie ma podstaw do terapii (bo wówczas zmieniać trzeba by tych innych, a nie jego).

Cytuj:
Uzależnienie to choroba między innymi woli, upośledza /ogranicza zauważalnie w tym obszarze. Leczeniu psychoterapeutycznemu poddaje się czynnik 3 uzależnienia czyli czynnik psychologiczny i przy dobrze dobranej metodzie psychoterapii często z bardzo dobrym skutkiem.
Owszem, ale psychoterapia to nie procedura magiczna.
Przekonanie, jakoby wina leżała poza uzależnionym upośledza właśnie tę wolę.

Cytuj:
Powołane "piję , bo oni" to bardziej fachowo nazywa się "czynnik środowiskowy uzależnienia" i jak najbardziej jest elementem istotnym przy powstaniu uzależnienia. Jednym z 4. W rzetelnym leczeniu uzależnień poświęca się czynnikowi środowiskowemu stosowna uwagę.
Owszem, ale to jest nie na temat.
Rozmawiamy o terapii, a nie o tym dlaczego ludzie piją a piją z róznych powodów).
Terapia przy założeniu, że przyczyna leży poza poddawanym terapii, nie ma najmniejszego sensu. I to jest logiczne.


Mylisz sie, bo juz pisalem to co teraz piszesz, a to tylko niewielka czesc tego co trzeba zmienic by alkocholik przestal byc alkocholikiem. Przy tym zapobiegnie sie wpadaniu innych z tego srodowiska w alkocholizm czy depresje.
Alkocholizm ma znamiona choroby spolecznej i zawodowej, bo jak otoczenie jest toksyczne to kazdego nawet najbardziej odpornego zniszczy.


Śr gru 09, 2020 4:59 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15677
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Samie, nie rozumiesz tematu rozmowy: nie mówimy o powodach, dla jakich ludzie wpadają w alkoholizm, tylko o tym, co muszą sobie uświadomić alkoholicy, by wyjść z nałogu. Alkoholik, który byłby przez "terapeutę" upewniany w swoich rojeniach, że za nałóg nie odpowiada on, tylko jacyś "inni" (szef, zona, niedobre dzieci, kumple itd) nigdy nie wyjdzie z nałogu.

Ponieważ jednak napisałem już to ze dwa razy, zakładam, że jesteś niereformowalny, zatem dalsza dyskusja nie ma sensu.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr gru 09, 2020 5:12 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
sam fakt ze alkocholik sobie uswiadomi fakty i zacznie cos u siebie zmieniac nic nie da, bo w momencie powrotu do swojego niezmienionego srodowiska, bedzie mial to samo, powtorke z rozrywki i nie dziwie sie ze wiekszasc wraca do nalogu, bo nie widzi drogi wyjscia.
Musza sie wtedy pilnowac ze zwielokrotniona uwaga, a idioci w jego srodowisku dalej beda robic swoje, nie zwazajac na to ze robia szkode innym.
To tak jakby leczac ofiare pedofilii, po kuracji wyslac go do klubu pedofili.
To jest dokladnie takie samo dzialanie w leczeniu alkocholizmu.


Śr gru 09, 2020 8:56 pm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Adam M. napisał(a):
Alkoholizm to tylko jedno z calego wahlarza uzaleznien. W mojej opinii to jakas sklonnosc zapisana w genach - niektorzy ludzie potrafia uzaleznic sie od wszystkiego, inni nie. I nie, nie ma zadnej mozliwosci wyjscia z nalogu oprocz abstynencji pod tym wzgledem ( co by to nie bylo ).
Terapia ma pomoc w utrzymaniu abstynencji, ale trafienie dobrego terapeuty to znalezienie igly w stogu siana.

Nie zgodze sie, bo wiekszosc uzaleznien jest wlasnie wynikiem wplywu srodowiska i tzw. ewolucyjnej walki o przetrwanie, jak to wiekszosc sobie tlumaczy.
A prawda jest taka ze czlowiek jest ponad jakakolwiek ewolucja, a powolywanie sie na nia to zwyczajne usprawiedliwianie swojego chamstwa wobec innych slabszych.
Gdyby tego nie bylo, nie bylo by tylu alkocholikow, narkomanow, psychicznie chorych, znerwicowanych, zestresowanych itp. itd.


Śr gru 09, 2020 9:19 pm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Barney napisał(a):
Samie, nie rozumiesz tematu rozmowy: nie mówimy o powodach, dla jakich ludzie wpadają w alkoholizm, tylko o tym, co muszą sobie uświadomić alkoholicy, by wyjść z nałogu. Alkoholik, który byłby przez "terapeutę" upewniany w swoich rojeniach, że za nałóg nie odpowiada on, tylko jacyś "inni" (szef, zona, niedobre dzieci, kumple itd) nigdy nie wyjdzie z nałogu.

Ponieważ jednak napisałem już to ze dwa razy, zakładam, że jesteś niereformowalny, zatem dalsza dyskusja nie ma sensu.

Barney, jesli ktos doprowadza kogos do tak skrajnego stanu jak alkocholizm, to ta osoba bardziej i predzej od tego alkocholika powinna sobie uswiadomic co robi, duzo wczesniej niz alkocholik, ktory nie potrafi sie nawet skoncentrowac, czy wyrazic tego co go boli.
Oczywiscie, wszyscy sa niewinni, tylko alkocholik, bo sam wpadl w nalog, nikt mu nie wlewal gorzalki w gardlo.
To tylko samolubne myslenie, tych maczo co to z wszystkim sobie radza i sa we wszystkim madrzejsi, a tych glupszych mozna dymac na wszelkie sposoby. Jak w padnie w jakis nalog, to co im do tego, to on sobie to zrobil, a ja jestem swiety nietykalny.
Nikt nie wpada w nalog bez czyjegos udzialu, a jesli tego nie rozumiesz, to zastanow sie nad tym w co wierzysz.


Ostatnio edytowano Śr gru 09, 2020 9:33 pm przez sam2, łącznie edytowano 1 raz



Śr gru 09, 2020 9:30 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15677
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy CAŁKOWITE wyjście z nałogu/uzależnienia jest możliwe
Samie, przeczytaj moją poprzednią wypowiedź i nie wysilaj się.
Doprawdy, nie mam ochoty na kolejny raz.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr gru 09, 2020 9:32 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL