Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt paź 27, 2020 11:31 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 Czym wy się różnicie? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 288
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
merss napisał(a):
Ja mam wiedzę o większej liczbie księży, którzy odeszli. Znasz wielorakie przyczyny, czy tylko ta instruktarzowa książka jest dozwolona do czytania? No proszę, mamy i mistrza jednej książki. A ilu mamy świętych księży? Masz o tym choć jedną książkę, tak dla równowagi? Ja napisałam o zacnych śJ. Ty nie możesz nawet spojrzeć w stronę świętości Kościoła. Gdybyś poznał o Nim prawdę to zobaczyłbyś miałkość organizacji i pasożytnictwo na KK, pod warunkiem ze nie zabrano ci też rozumu. Macie rację bytu tak długo jak długo możecie wyciągać z KK śnięte ryby. Pasożytujesz na KK. Znów wlazleś do tego wątku, by mimochodem, tak między jednym a drugiem zdaniem ściany tekstu. skrytykować KK. Ta sama zdarta płyta. Myślisz, że jak wejdziesz komuś na garb to i lepszy jesteś? Jesteś mniejszy, bo sam od siebie nic nie potrafisz. Na cudzym garbie siedzą tylko słabi ludzie. Ten z garbem to VIP. Musisz znaleźć zło w świętym Kościele, by skoncentrować się na tym jak to wykorzystać dla pozyskania jakiegoś słabego duchowo czlowieka. Wyciągnąć go z Niego. Po tu jesteś, bo relacje inne niż dozwolone przez organizację sa zabronione. Zwykłe urodziny i dawanie prezentów są zakazane, święta chrześcijańskie zakazane (niektórzy sprytnie to obchodzą). ŚJ nie potrzebuje bowiem uroczystości, by dać dziecku prezent. Znów w opozycji do religii i wykazania swej wyższości. Już nie bardzo to kupują sami świadkowie. Jakie imona adają świadkowie swoim dzieciom? Preferuje się staro- czy nowoterstamentalne?
Nie wejdziesz w żadne rozmowy o organizacji, bo nie wolno ci krytykować. Nam wolno uruchamiać rozum, by widzieć prawdę. Papież Paweł VI powiedział, że swąd szatana wszedł do Kościoła. Tym się różnimy. Nie boimy się prawdy, bo tylko ona pozwala na widzenie świata i Kościoła jakimi są. To pozwala też mieć nadzieję widząc jasną stronę/ odejść bez neurozy religijnej czy depresji. Nie trzeba sobie zasługiwać na zbawienie głosząc manipulacje, jak marionetki.

Mam dostep do innej wiedzy niż ty, bo zostałam wychowana do poszukiwania prawdy a nie jej posiadania. Mam też to czego wam w wielu zborach zabraniają: wykształcenie. To gwałt na wolności człowieka. Niewykształconego łatwiej utrzymać w posłuszeństwie. Gdybyś posiadał dobre wykształcenie to poznałbyś bez trudu, że potrafię szukać i wiem dokąd udać się po wiedzę. Tam, gdzie tobie nie wolno. W moim domu bywali śJ a Salę Królestwa mam tuż obok siebie. Znam tych ludzi. Zniknęły u nas sławne stojaki w dni targowe? Dlaczego?

Osobiście szkoda mi tych biednych i zalęknionych ludzi, którym nie wolno wchodzić w głębsze relacje ze 'światem'. Każdy jest jednak kowalem swego losu. Chce żyć w zakłamaniu to poniesie przykre tego konsekwencje. Organizacja utrzymuje go bowiem w tym stanie.
Nie będąc trynitarzem, rozpoczynając rozmowę o nieprawdzie Boga Trójedynego jednocześnie bezczelnie nie tylko wchodziłeś do działów zakazanych regulaminem, ale się jeszcze awanturowałeś o niesprawiedliwości i stosowaniu nieuzasadnionych zakazów. Jak byk napisano, że są działy tylko dla trynitarzy. Forum katolickiemu wydawałeś instrukcje. Zawsze w opozycji i nienawiści do katolików.

Kolejna różnica, zasadnicza. Jeśli nie wiesz kim jest bliźni to przykazanie miłości jest postawione na fundamencie błędu. Nie wiesz czym jest rozum. On rozpoznaje bowiem prawdę i każe woli czynić dobro. On rozpoznaje bliźniego. Odchodzącym od śJ zabieracie godność i to co dla człowieka najcennijsze: więzi rodzinne. Zawieszacie zwykłe formy grzecznościowe i udajecie, że nie poznajecie tych co się przebudzili (tak to nazywaja). Rozum ma więc postać wytycznych organizacji a nie jest ulokowany w człowieku. To zbiorowy rozum przypisany sekcie. Człowiek jest niewolnikiem i żyje w pernamentnym lęku. Możni tego świata to dziś trenują na całej ludzkiej populacji. Nie zastraszysz tylko człowieka wolnego, bo on czyta manipulacje i się im nie poddaje. Tym się różnimy. Luter zakwestionował ludzką wolność lokując ją w Bogu, wy lokujecie w CK. Katolicy lokują w człowieku.

Nie pisz o "instruktażowej książce", gdy mam ich kilka tysięcy. Jestem stałym czytelnikiem książek jednego z waszych wydawnictw, i zakupuję wiele wydawanych przez nich książek m.in znam: "Polscy święci i błogosławieni". Przy czym na uznanie zasługuję zapewne ci, o których pisał ks.Arek Nocoń:"Święci bo nie udawali świętych". Nawet niech ci nie przychodzi do głowy dyskredytowanie mnie poprzez czytanie książek tylko i wyłącznie was krytykujących. Mam wasze apologetyczne, stojące w obronie waszych wierzeń, i dyskredytujące nasze. Twoje uwagi pod tym względem, to zwyczajnie nieprawda. Piszesz o unikaniu przez nas wykształcenia. Tak w istocie nie ma zachęt, nie ma też zabraniania, chociaż jest zniechęcanie. Nie ma tego jednak w mojej rodzinie, i wielu innych mi znanych. W tym miejscu masz sposobność wykazania mi nieprawdy, naszej nieprawdy wierzeń. Masz i wydaje się, ze z niej nie korzystasz. To ja uzasadniam bezpodstawność waszych wierzeń, i oczekuję ich zdyskredytowania. Z zasady spotykam się jednak z zamykaniem mi ust, poprzez zabranianie dodawania argumentów. Temat jednak dotyczy różnic pomiędzy nami. I tak istnieje ich kilka. Jedną z istotnych jest to, że jak mało kto oczekujemy obiecanego powrotu i objawienia naszego "założyciela chrześcijaństwa". jak go nazywał C.H.Dodd. Tak bardzo, jak czytamy w Heb.9:28drugi raz ukaże się bez grzechu tym, którzy go oczekują dla zbawienia"UBG. Lepsze tłumaczenie...,którzy pilnie go wyczekująBP "żarliwie go wyczekują" tłum. David H.Stern. To pewne, że tak czekamy na niego gorliwie. To jest na jego ofthesetai, i jesteśmy auton apekdechomenois eis soterian, tzn. go wyczekującymi ku zbawieniu. My tak, wy?


So wrz 19, 2020 1:11 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14252
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Wiesz, podróbka to zawsze podróbka. Musi szukać wyłomów w murze, by poprzez zniekształacanie prawdy (wykazano to w wielu miejscach w wątku dotyczącym pytań do śJ) przekonać analfabetów religijnych i wyciągnąć takich pogubionych, roztrzaskanych często przez życie ludzi do krainy miłości, którą są śJ. Nie macie żadnych szans do rozmów w prawdzie biblijnej, bo Biblia jest odczytywana nie wg rzeczywistego świata, ale nowego na ironię macie Biblię Nowego Świata). Opowiada więc o innym Bogu i podaje inną antropologię czlowieka. To są różnice z których nie da się uczynić wspólnej prawdy: mamy więc prawdę i fałsz.
Różni nas więc fundament, wszystko inne jest pochodną. Inaczej definiujemy bliźniego, więc i i naczej interpretujemy przykazania Miłości. Mamy też inną koncepcję Boga. Ty z różnic czynisz zarzuty. Czynisz je więc Bogu a przekierowujesz na KK. Fałszywka.
Tam jest prawda, gdzie mamy obraz prawdziwego Boga. Nam ten obraz pokazał sam Bóg. To byt prosty i doskonały Trójjedyny Bóg. Ponad Niego nic nie ma. Wy ten byt dzielicie i przyporządkowujecie też niżej, mimo że Bóg sam określił się w Biblii Bogiem. Jest tylko u śJ stworzeniem, zdeklasowany Bóg. Wątek o śJ zawiera rozmowy na ten temat, więc tu nie na to miejsce.
I tak dyktujecie Bogu kim On jest. Kiedyś stworzenia zakwestionowały boskość Boga i odtąd są upadłymi aniołami. Utraciły wszelkie błogosławieństwa. Chcą je teraz odebrać ludziom i wy im w tym pomagacie.
Różni nas więc prawda o Bogu. Tam ona jest, gdzie jest Piotr. Ustalone w Cezarei przez Boga, teokratyczny sposób reprezentowania Boga na ziemi. Ciągłość, bo i w ST Bóg wybierał sobie poszczególnych ludzi i czynił ich prorokami.

W wymiarze ludzkim różni nas rozumienie wolności. Chcemy być wolni od czegoś ze względu na coś. Takimi nas Bóg stworzył. Jesteśmy więc posłuszni nie systemowi ludzkiemu opartemu zawsze na lęku, ale nasza wolność posłuszeństwa Bogu opiera się na miłości . Wolność myśli jest zachowana ze względu na szacunek dla prawdy, którą jest Jezus Chrystus. Prawda was wyzwoli (J8, 32) Prawda przyszła do nas od Chrystusa a nie CK. Mapa do prawdy znajduje się w Kościele. Trzeba więc wchodzić na tereny katolików, by ich oszukiwać i okradać z prawdy.
Różni nas też kwstia decyzyjności. Biblia podaje, że biletem wstępu do nieba są uczynki miłości. Milość naturalna nie potrafi kochać nieprzyjaciół, do tego potrzeba rozumu oświeconego łaską. Zniszczono w was to co najcenniejsze, bo nie rozpoznajecie bliźniego. Trenuje się was w tym zniszczeniu na najbliższych. Musicie poświęcić najbliższych, zerwać z nimi kontakt, jeśli oni chcą odejść z Organizacji. To czysty marksizm, posłuszeństwo systemowi. Tresuje się was w postawach lękowych, boicie się prawdy, boicie się mówić o problemach natury duchowej. Boicie się donosów i problemów, więc milczycie i zabijacie się wpadając w depresje.
Kto wyciąga rękę do tych ludzi czyniąc to z czystej milości? To ci, którzy widzą wartość w każdym czlowieku, ludzie ukształowani przez cywilizację łacińską.
Z milości będzie ostatni egzamin. Nie zda go śJ, bo nie rozpozna bliźniego. Ateista może zdać, bo utracił tylko jedno łącze z Bogiem, szukał ale znaleźć nie potrafił, pozostało mu niezniszczone sumienie.
To nas różni. Znamy drogę do zbawienia i wiemy na czym polega miłosierdzie. Pracujemy dla ogółu społeczeństwa a nie się od niego izolujemy. Czyńcie sobie ziemię poddaną, to delegowanie uprawnień, by działać dla dobra wszystkich ludzi a nie członków organizacji.


So wrz 19, 2020 3:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 288
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
merss napisał(a):
Wiesz, podróbka to zawsze podróbka. Musi szukać wyłomów w murze, by poprzez zniekształacanie prawdy (wykazano to w wielu miejscach w wątku dotyczącym pytań do śJ) przekonać analfabetów religijnych i wyciągnąć takich pogubionych, roztrzaskanych często przez życie ludzi do krainy miłości, którą są śJ. Nie macie żadnych szans do rozmów w prawdzie biblijnej, bo Biblia jest odczytywana nie wg rzeczywistego świata, ale nowego na ironię macie Biblię Nowego Świata). Opowiada więc o innym Bogu i podaje inną antropologię czlowieka. To są różnice z których nie da się uczynić wspólnej prawdy: mamy więc prawdę i fałsz.
Różni nas więc fundament, wszystko inne jest pochodną. Inaczej definiujemy bliźniego, więc i i naczej interpretujemy przykazania Miłości. Mamy też inną koncepcję Boga. Ty z różnic czynisz zarzuty. Czynisz je więc Bogu a przekierowujesz na KK. Fałszywka.
Tam jest prawda, gdzie mamy obraz prawdziwego Boga. Nam ten obraz pokazał sam Bóg. To byt prosty i doskonały Trójjedyny Bóg. Ponad Niego nic nie ma. Wy ten byt dzielicie i przyporządkowujecie też niżej, mimo że Bóg sam określił się w Biblii Bogiem. Jest tylko u śJ stworzeniem, zdeklasowany Bóg. Wątek o śJ zawiera rozmowy na ten temat, więc tu nie na to miejsce.
I tak dyktujecie Bogu kim On jest. Kiedyś stworzenia zakwestionowały boskość Boga i odtąd są upadłymi aniołami. Utraciły wszelkie błogosławieństwa. Chcą je teraz odebrać ludziom i wy im w tym pomagacie.
Różni nas więc prawda o Bogu. Tam ona jest, gdzie jest Piotr. Ustalone w Cezarei przez Boga, teokratyczny sposób reprezentowania Boga na ziemi. Ciągłość, bo i w ST Bóg wybierał sobie poszczególnych ludzi i czynił ich prorokami.

W wymiarze ludzkim różni nas rozumienie wolności. Chcemy być wolni od czegoś ze względu na coś. Takimi nas Bóg stworzył. Jesteśmy więc posłuszni nie systemowi ludzkiemu opartemu zawsze na lęku, ale nasza wolność posłuszeństwa Bogu opiera się na miłości . Wolność myśli jest zachowana ze względu na szacunek dla prawdy, którą jest Jezus Chrystus. Prawda was wyzwoli (J8, 32) Prawda przyszła do nas od Chrystusa a nie CK. Mapa do prawdy znajduje się w Kościele. Trzeba więc wchodzić na tereny katolików, by ich oszukiwać i okradać z prawdy.
Różni nas też kwstia decyzyjności. Biblia podaje, że biletem wstępu do nieba są uczynki miłości. Milość naturalna nie potrafi kochać nieprzyjaciół, do tego potrzeba rozumu oświeconego łaską. Zniszczono w was to co najcenniejsze, bo nie rozpoznajecie bliźniego. Trenuje się was w tym zniszczeniu na najbliższych. Musicie poświęcić najbliższych, zerwać z nimi kontakt, jeśli oni chcą odejść z Organizacji. To czysty marksizm, posłuszeństwo systemowi. Tresuje się was w postawach lękowych, boicie się prawdy, boicie się mówić o problemach natury duchowej. Boicie się donosów i problemów, więc milczycie i zabijacie się wpadając w depresje.
Kto wyciąga rękę do tych ludzi czyniąc to z czystej milości? To ci, którzy widzą wartość w każdym czlowieku, ludzie ukształowani przez cywilizację łacińską.
Z milości będzie ostatni egzamin. Nie zda go śJ, bo nie rozpozna bliźniego. Ateista może zdać, bo utracił tylko jedno łącze z Bogiem, szukał ale znaleźć nie potrafił, pozostało mu niezniszczone sumienie.
To nas różni. Znamy drogę do zbawienia i wiemy na czym polega miłosierdzie. Pracujemy dla ogółu społeczeństwa a nie się od niego izolujemy. Czyńcie sobie ziemię poddaną, to delegowanie uprawnień, by działać dla dobra wszystkich ludzi a nie członków organizacji.

Problemem naszej dyskusji jest to, że w swoich komentarzach wysuwasz względem nas niemal tylko i wyłącznie zarzuty. Wy to, i to to nie jest w porządku, wy tamto, a to jeszcze jest gorsze od tamtego. My jesteśmy w tym lepsi itd. A to już nawet w obliczu Rzym.2:1 jest problemem.Przeto nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzeniaJako przykład wyraźnej pomiędzy nami różnicy, nie ukazałem waszej apatii religijnej, ospałości, niemoralności. Powołałem się na wer. z Heb.8:28. To ukazuje nas jako wierzących w obiecany powrót. Nawet jako tychktórzy p i l n i e go wypatrują NWR Jak czytamy w 2Tym.4:8 istnieje korona, dla wszystkich tych, którzypragną [dosł.pokochali] jego ujawnienia I my oczekujemywspaniałego ujawnienia się theos i naszego wybawiciela. Na pewno należymy jako społeczność do tychktórzy go skwapliwie i cierpliwie oczekująHeb.9:28 Słowo życia. Tak w istocie nawet ostentacyjnie, to jest w sposób mający zwrócić uwagę wszystkich na to wydarzenie. Mówimy o tym wszystkim i wszędzie. W istocie czynimy to w sposób demonstracyjny, po to, żeby zwrócić uwagę wszystkich na to wydarzenie. My tak, wy nie. Już od dawna nie. A pewne jest, że nasz [zbawiciel] drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, l e c z dla zbawienia t y c h, którzy go oczekują B.T wyd.V dosł auton apekdechmenois eis soterian, gdzie apekdechmai, to czekanie cierpliwe i wytrwałe. I jak mało kto wytrwale czekamy na obiecany powrót i ujawnienie się nie w sprawie grzechu, tylko w związku z wybawieniem tych, którzy:żarliwie go wyczekujątłum.David H.Stern. I jak napisał:ponieważ jednak "nie każdy, kto jest z Izraela, jest prawdziwie częścią Izraela" (Rz 9:6), to tylko ci, którzy żarliwie wyczekująpowrotu Jeszui, mogą mieć pewność swego wyzwolenia. I to to żarliwe oczekiwanie, nawet skwapliwe, tzn. ostentacyjne, a to znaczy, demonstracyjny, żeby zwrócić wszystkich n a to uwagę nas charakteryzuje. I jak czytamy w Heb.8:28 na takich jak my zwróci uwagę. Jako tych, którzy go pilnie wyczekują, i obdaruje nas jako takich i nam podobnych wybawieniem. To nas charakteryzuje, i z tego jesteśmy wszystkim znani.


N wrz 20, 2020 11:36 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14252
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Nie jest prawdą, że wyciągam przeciwko śj tylko zarzuty, ale temat wątku obliguje mnie do widzenia różnic. Nie można więc pominąć fundamentów chrześcijaństwa i skupić się na drobiazgach. Z innej wizji Boga, innej antropologii, innej definicji wolności wynika to co JPII ujął w innych religiach jako intuicję i ziarna prawdy. To usprawiedliwia jednak w przypadku religii funkcjonujących w innych cywilizacjach i innych kręgach kulturowych.
Boleję nad tym, że tak was wytresowano, że tłamsicie w sobie wszelkie ludzkie pragnienia, by dochodzić do prawdy. Nie macie więc na nią szans.
Wszedłeś do tematu dotyczącego różnic pragnąć pięknie się zaprezentować a kiedy wyciągam rzeczywiste różnice to płacz. Masz więc umysł zamknięty na prawdę, to wynik wieloletniej tresury, by wprowadzić cię w stan bezmyślności.

Nie możesz skupić się na fundamentach swej sekty, bo takiej wiedzy nie posiadasz. Ciekawy wyszedłby ten Jehowa do którego zwracacie się po imieniu. Malutki i groźny, jak władza komunistyczna. Trochę go oswajacie zwracając się po imieniu, ale lęk nie znika. Skrojony więc na ludzką miarę, by utrzymać ciemny lud w posłuszeństwie przełożonym. Dla przełożonych to już są inne książeczki instrukrażowe. To też różnica. Kapłani mają głosić Ewangelię pozwalając na wybór, pozwalając na wątpliwości. Nie możesz się odnieść do antropologii, bo takiej wiedzy też ci nie podano. Kiedy ja się odnoszę to podnosisz płacz. Zamieniasz więc rozum na uczucia i wpadasz w rolę pokrzywdzonego. Rozum na bezrpbociu. Nie wiesz bowiem czym są fakty.

Górna część forum to jedna wielka dyskusja i spory katolików. Zawsze tak było, bo w katolicyzmie rozum jest traktowany w duchu wolności i nastawienia na prawdę. To są spory o prawdę.

Katolicy są twórcami nowożytnej nauki i sztuki. Co czynią śJ? Kiedy tylko można zniechęcają do nauki. Dlaczego? Wykształcony człowiek dostrzega więcej perspektyw, otrzymuje inne spojrzenie na wiele aspektów życia, uczy się wolności. Tego nie daje się połączyć z posłuszeństwem starszym. Rozum można połączyć z katolicyzmem i wręcz trzeba. Jeśli tego nie ma, wskazuje się bezrozumność i zachęca do nauki.

Co do czytania książek katolickich. Nie czytasz ich rozumnie, czyli krytycznie i szukając prawdy. Nie potrafisz wybrać tego co wartościowe (nie wiesz nawet jak) i prowadzące wzwyż. Czytasz je tak, by móc wykorzystać w głoszeniu. Jesteś nadal niewolnikiem systemu.

O.P. Andyszczak, który zdemaskował wiele myśli śJ musiał w twoich oczach zostać zdegradowany do pana. Tak pali prawda. To element kultury, że osoby duchowne są grzecznościowo nazywane inaczej niż pan/pani. Jak ci pasował ksiądz do przywołania nauczania świadkowskiego to nazwałeś go księdzem. To tkwi bardzo głęboko w tobie; pogarda dla innego czlowieka, który odsłania niewygodne prawdy dla śJ. Możesz się zapierać, szuka się tam, gdzie działasz automatycznie.

Kolejna róznica. Katolicy widzą śJ jako biednych, zmanipulowanych ludzi. Wdrukowano im manichejskie podejście do prawdy i marksistowskie posłuszeństwo. Żal tych ludzi, ale wybrali siebie i własne szczęście (złapani na bombardowanie nieszczerą i warunkową miłością, gdy byli bardzo słabi i podatni na kłamstwo) i pozwolili odebrać sobie wolność. Pan Bóg poddaje nas próbie zawsze wtedy, gdy o tym nie wiemy. Byli poddani próbie aniołowie, byli pierwsi rodzice i jest każdy z nas. Zdamy lub nie ten egzamin. Niektórzy ewakuują się do niższego poziomu/ pozostają na tym samym zmieniając sposób zawierzenia i jest tam im dobrze (czlowiek funkcjonować może na trzech poziomach).

Kiedy widzisz, że ktoś idzie prosto w przepaść to go ostrzegasz. Ezamin u bram wieczności będzie z miłości a nie głoszenia. Stoi jak byk w Biblii. Jak go zdasz skoro mając do wyboru konieczność udzielenia pomocy skorzystasz ze świadkowskiego klucza? Ta różnica jest fundamentalna. Manipulowaleś innych całe życie i w końcu tak w to uwierzyłeś, że zostaniesz sam zmanipulowany i utracisz zbawienie. I o to złemu chodzi. Posłuszny niewolnik dostanie swoją zapłatę. Zniszczył siebie.

Edit
To jest jeden z cyklu filmow instrukażowych prowadzących do pozyskania nowego wyznawcy. Należy obejrzeć kilka kolejnych nagrań


N wrz 20, 2020 2:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 288
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Po raz kolejny czytam o waszej wielkości, naszej [mojej] znikomości, płytkości itp. Nic nie zmieni prawdy, że istotą chrześcijaństwa było głoszenie. To pozwalało wierzącym "żyć prawdą", dosłownie "drogą". I tym co nas charakteryzuje jest zapał, entuzjazm, witalność naszej społeczności. W swoim życiu zetknąłem się z dwoma wyznaniami, których członkowie głosili. To jest "świadków" i tak naprawdę mormonów. Z jednymi i drugimi rozmawiałem. Oczywiście można mieć zarzuty do głoszonej przez nas ewangelii, czy samych wywodów J.Smitha. Tak jak protestantyzm ma do katolicyzmu, czy uzasadnione pretensje prawosławia względem katolików. Istnieją rzeczy, które dzielą wierzących. I to co za herezję uznawane jest w jednym wyznaniu, w innym może mieć statut prawdy. W jednym wyznaniu prawda, w innym nieprawda. I dyskusje na poziomie dogmatów, doktryn, czy o nich, ustalają prawdziwość wierzeń, lub nie. W rozmowach na temat równości trzech osób tworzących theos, udanie wykazuję wyższość ojca nad innymi. I to samo w sobie nie stanowi dowodu na brak ich równości. Na pewno jednak stanowi powód, żeby jej nie uznać. Jak i brak dowodów z waszej strony, że pozostają ze sobą jako równi. Jedyny werset, który niby mówi o równości Filip.2:6, wcale na to nie wskazuje, co wykazałem. Wy, nie ukazaliście w moich wywodach braku racji, uzasadnienia. To tylko jeden z powodów pozostawania przy naszym przedstawianiu theos. I istnieniu istotnej różnicy w pojmowaniu theos. Nasze jest zgodne z 1 Kor.8:6, że istnieje jeden theos i jest nim ojciec, jak i jeden wyznaczony nam kyrios, jego syn. I to o ojcu, czytamy, że z n i e g o jest wszystko, a wszystko jest p r z e z syna. Ato istotna różnica, co ujawniłem. Nic nie zmieni jednak prawdy dotyczącej naszego ożywienia prawdami z natchnionego słowa i ogólnej apatii wierzących. To sprawia iż widzicie potrzebę "nowej ewangelizacji". W tej jednak to my bierzemy udzia,ł wy nie, o czym z ubolewaniem pisał Keith A Fournier w ks. "Ewangeliczni katolicy". Ubolewa tam, że niepotrzebnie wierzący różnych denominacji podbierają sobie wiernych, zamiast głosić "poganom". Przyznaje jednak o istnieniu potrzeby nawracania. W tym bierzemy udział, świadomi, że wielu wierzących potrzebuje "nawrócenia". O potrzebie takiej mówią również zwolennicy neokatechumenatu. To też uprawnia nas do głoszenia wierzącym na niby, czy tzw. paszportowym wierzącym. I to głoszenie jest tym, co nas wyróżnia.


N wrz 27, 2020 10:51 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14252
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Z czującym się pokrzywdzonym, z żalami, czyli z taką postawą nie wchodzę w poważną rozmowę. Zawsze bedzie pozbawiona argumentów dotyczących faktów.
To poczucia wyższości przypisywane katolikom nie ma nic wspólnego z takim kluczem odczytu. Osoba zakompleksiona wmawia innym kompleksy, bo tak widzi świat: są ludzie z poczuciem kompleksu wyższości i niższości. Innych nie ma, bo sami będąc pełni poczucia winy czy krzywdy nie mają wmontowanego filtra przez który można to czytać, że są także inaczej myślący ludzie. Pokora to nie przepraszanie za to, że się żyje, ale świadomość siebie, takim jakim się jest. Tylko wówczas można czynić postępy w byciu lepszym. Jeśli ktoś zakłada firmowe ubrania, które mają metki producenta to może je nosić, by pochwalić się swoim statusem majątkowym lub szanuje decyzję producenta, który nie wstydzi się podpisywać pod tym co produkuje. Może metkom nie przypisywać znaczenia, bo mu się podobają i mają dobrą jakość. Religia może być też prawdziwa lub fałszywa, mamy oryginał z którego się ściąga to co potrzebne dla zmontowania swego systemu wierzenia. Ideowo to idzie lub widzi się biznes.
Katolik przekonany o prawdzie swej religii nie będzie szukał na siłę klucza ekumenizmu w rozmowach doktrynalnych i wycofywał się z prawdy, bo myli wowczas rzeczywistości porównawcze. Ty to podajesz jako zarozumialstwo, więc kompletnie rozmijasz się z logiką, bo tego nie można łączyć. Rozumiesz to? Ekumenizm powinien być wlączony tam, gdzie czyni się wspólnie dobro społeczne. To, że jestem miła czy nie to nie może decydować o odbiorze prawdy i fałszu.

Różnice więc należy rozpatrywać przede wszystkim tam, gdzie można oprzeć się na prawdzie i fałszu. A ty o uczuciach. Uniki, manipulacje, zmiany tematu to wszystko nigdy nie prowadzi do uzgodnień różnic. Zakłada jedynie zmanipulowanie drugiej strony. Dokąd nie stanie się tego świadoma rozmowa nie jest zasadna. Mogę sobie przygotowywać jedynie kolejne różnice i widzieć półkę ważności, z której pochodzi. To czyni YZ i jesteś wobec faktów bezbronny. Doktryna katolicka jest bowiem nie tylko spójna wewnętrznie (gdy stosujemy zasadę dogmatyczną), ale cala religia wznosi się na innych też filarach i wszystko musi być spójne.

Nie masz żadnych szans z rozmowie z np. YZ czy Barneyem. O. Andyszczaka musiałeś zdewaluować, tylko to można gdy fakty o śJ są podane celnie. Nie można ich storpedować, trzeba ośmieszyć człowieka, typowa zagywka marksistowska lub bezsilnego człowieka widząc sprawę psychologicznie. Ty to odwracasz co jest realne i zastosowujesz manichejskie widzenie. Z poczucia winy i prawdy innych wyciągasz ich poczucie wyższości. Przypisujesz prawdzie poczucie wyższości, czyli mylisz porządki myślenia.

Byli śJ mówią otwarcie, że cytowanie autorów katolickich ma swój cel ukryty. Często wyciąga się zdanie z kontekstu i katolik, którego ktoś nagle naszedł w domu nie możliwośąci, by to sprawdzić. Jego myśli zajęte są sprawami codziennymi i nawet nie wie jak wciąga się go w fałsz, jak rozmiękcza to w co wierzy. Sami mówią, że dany autor mówił całkiem co innego, gdy przeczytać całą wypowiedź. Katolik nie wie, że dokryna jest dziś podawana w dwóch różnych kluczach, tego muszą się dziś uczyć sami katolicy i to forum temu służy. Osobiście dałabym jeszcze więcej swobody na spory, gdy prowadzone są w poczuciu szukaniu prawdy o Kościele i jego kondycji. Są więc zaciekłe spory, bo nie uzgodnili filtra.. Niewiedzę katolika wykorzystują śJ na nawracania, a w zasadzie do zawracanie z drogi do Rzymu i nakierowanie na przeciwny kierunek. Można bowiem iść tylko ku zbawieniu lub potepieniu. Kluczem jest rozumienie przykazań miłości i tylko te religie, gdzie rozumienie jest takie jak podał to Bóg i zostawił klucze odczytu w KK mają możliwość dojścia do Prawdy. Nie są to śJ, bo im wypaczono ich rozumienie. Myślą więc zupełnie inaczej. Porzuciwszy sektę zaczynają widzieć, że rozumienie katolickie nie wywołuje wyrzutów sumienia, nawet niepełne rozumienie, bo widzi się tarczę oraz to, że jeszcze nie potrafi się strzelić w środek tarczy. Wy macie inną tarczę. Można uzgodnić jedynie dzieła miłosierdzia, ale i tutaj was nie ma. Inni chrześcijanie i niewierzący widzą celowość pomocy potrzebującym. Kiedy zabraniacie trasfuzji krwi swoim dzieciom (zmieniliście i tutaj podejście, bo ludzie odchodzili z sekty czując, że coś jest nie tak) to prawo staje po stronie tych dzieci i niewierzący lekarz prosi o zgodę sąd. Kiedy prawo rzymskie zostanie zastąpione innymi rozwiązaniami prawnymi to już nikogo nie będziecie interesowali, wpiszecie się pięknie w politykę depopulacyjną.

Ja wskazuję na fundamenty różnic, inne są tylko pochodną inaczej postawionych fundamentów, również etycznych. Katolicyzm dba o wychowywanie człowieka w wolności i pozwalanie mu na wybór swojej drogi życiowej, popełniania błędów. ŚJ wychowują dzieci na posłusznych Jechowie, omijając empatię widzianą inaczej niż naturalna, czyli biologicznie ograniczona jest to swego stada a wersji cywilizacji łacińskiej chodzi o dobro wspólne wsystkich.


N wrz 27, 2020 3:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 288
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Niestety mijamy się w swoich wywodach, jak dwie łodzie we mgle, których członkowie nie są wzajemnie zauważeni. Jak czytam twoje, że M.
Piotrowski wykazywał mi pisanie nieprawdy, to zwyczajnie piszesz nieprawdę. O drugim uczestniku nawet nie wspomnę, ponieważ z zasady nic nie wnosi do dyskusji. I nie jest tym, który u d a j e, że nie ma pojęcia, tylko, go nie ma. Wielokrotnie zdradza brak wiedzy w poruszanym temacie. Zachowuje się jak. ktoś niezorientowany, bo nie jest zorientowany. Teraz rozmawiamy na temat sposobu głoszenia, i sensu wypowiedzi:"Nie przenoście się z domu do domu".Łuk.10:6. On to wbrew kontekstowi, widzi w tym, to co zaprzecza kontekstowi, i przeciwne jest wypowiedzi z Łuk.9:4 :"tam pozostańcie i stamtąd wychodźcie". Ja nie mam żalu do twojej obrony swoich wierzeń i wiary. Postępujesz zgodnie z 1 Pt.3:15-16. idzie tylko o to, że w dyskusjach nie wykazujecie mojej nieprawdy. Ja nawet w przypadku Filip.2:6 wasze opaczne zrozumienie, i naginanie wersetu, do waszej wykładni. Mi zawsze idzie tylko o prawdę, nie o nasze wierzenia, czy usilne stawanie w ich obronie, dla samej obrony, czy walki. Pewne jest jednak to, że "idziemy" do ludzi w tym i połamanych, do "knota tlącego", którym ożywiamy wiarę, czy w nich rodzimy.


N wrz 27, 2020 3:28 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14252
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Do żadnego faktu odnieść się nie potrafisz. Poruszasz się w schemacie kłamstwo, czyli zarzucasz mi złą wolę. Tak jak wyżej, jak nie można o faktach dotyczących rozumienia fundamentu to trzeba zejść na sprawy osobiste. Fakty dotyczyły, przypomnę: przykazania miłości, konceopcji Boga, wolności, antropologii. Zniewolny człowiek nie wie czym jest wolność. Nie odczyta więc i przykazań miłości, bo nie rozumie miłości inaczej niż w porządku naturalnym. Zakwestionowanie boskości DŚ skutkuje tym, że Bóg, jak w Gerazie, oddalił się na drugi brzeg, czyli najdalej jak to możliwe. Nie zapraszasz Boga? On odejdzie. Ten świat został powierzony DŚ. Jezus odchodząc pozostawił nam DŚ. Katolicy czyniąc znak krzyża świadomie oddają swe myślenie Bogu Ojcu, serce Jezusowi i ciało DŚ. Powierzają się całej Trójcy, bo i człowiek w ich antrolpologii ma trzy przestrzenie, w które może wchodzić Bóg.


N wrz 27, 2020 3:39 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 288
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
merss napisał(a):
Do żadnego faktu odnieść się nie potrafisz. Poruszasz się w schemacie kłamstwo, czyli zarzucasz mi złą wolę. Tak jak wyżej, jak nie można o faktach dotyczących rozumienia fundamentu to trzeba zejść na sprawy osobiste. Fakty dotyczyły, przypomnę: przykazania miłości, konceopcji Boga, wolności, antropologii. Zniewolny człowiek nie wie czym jest wolność. Nie odczyta więc i przykazań miłości, bo nie rozumie miłości inaczej niż w porządku naturalnym. Zakwestionowanie boskości DŚ skutkuje tym, że Bóg, jak w Gerazie, oddalił się na drugi brzeg, czyli najdalej jak to możliwe. Nie zapraszasz Boga? On odejdzie. Ten świat został powierzony DŚ. Jezus odchodząc pozostawił nam DŚ. Katolicy czyniąc znak krzyża świadomie oddają swe myślenie Bogu Ojcu, serce Jezusowi i ciało DŚ. Powierzają się całej Trójcy, bo i człowiek w ich antrolpologii ma trzy przestrzenie, w które może wchodzić Bóg.

Niestety w mojej ocenie, to nie nasz, tylko wasz obraz theos odbiega od opisanego w natchnionym słowie. To my w mojej ocenie pozostajemy wierni żydowskiej szemie ukazanej jako prawda w starotestamentowym obrazie elohim, i powtarzanej przez syna, w ewangeliach. Prawda jest taka, że nawet tak "oczywiste" wersety, jak "ja i ojciec jedno jesteśmy"., czy Filip.2:6 mówiące o "równości" wcale o tym nie mówią. Ja nie zaprzeczam istnieniu trzech przestrzeni człowieka. Tylko, że spekulatywne, ideologiczne dowody na rzecz triady, nie stanowią dla mnie dowodu na rzecz. Nawet świadczą przeciw. Temat dotyczy różnic. I nawet samo nasze podkreślanie istnienia i istoty posiadania przez elohim własnego imienia,które sam objawił, i które pojawia się tysiące razy. Jest tym, co nas charakteryzuje.


Cz paź 01, 2020 1:28 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14252
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Piszesz nie na temat. To są teksty, które możesz zastosować dla inteligentnych inaczej. Nie potrafisz odpowiedzieć i to napisałam wyżej; nawet nie rozumiesz o co pytam.


Cz paź 01, 2020 1:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18931
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
robertson napisał(a):
Tylko, że spekulatywne, ideologiczne dowody na rzecz triady, nie stanowią dla mnie dowodu na rzecz.

Hm... A kto naucza o triadzie i jak tego dowodzi?


Cz paź 01, 2020 1:54 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sty 11, 2020 7:29 pm
Posty: 288
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Yarpen Zirgin napisał(a):
robertson napisał(a):
Tylko, że spekulatywne, ideologiczne dowody na rzecz triady, nie stanowią dla mnie dowodu na rzecz.

Hm... A kto naucza o triadzie i jak tego dowodzi?

Uczycie wy, a dowodzicie nieudolnie i nieudanie.


Cz paź 08, 2020 10:18 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18931
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
robertson napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
robertson napisał(a):
Tylko, że spekulatywne, ideologiczne dowody na rzecz triady, nie stanowią dla mnie dowodu na rzecz.

Hm... A kto naucza o triadzie i jak tego dowodzi?

Uczycie wy (...)

Wobec tego poproszę o przedstawienie dowolnego dokumentu Kościoła katolickiego, w którym zapisano nauczanie o "triadzie".

Cytuj:
(...)a dowodzicie nieudolnie i nieudanie

Tu zaś poproszę o wskazanie dokumentów z nauczania Kościoła lub tekstów apologetycznych, w których dowodzimy prawidłowości nauczania o "triadzie".


Cz paź 08, 2020 10:23 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5720
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Jakoś mi się wydaje że tak działają ŚJ. Najpierw wprowadzają swoje terminy i swoje definicje i później walecznie albo je podnoszą, albo jeszcze waleczniej obalają. Krzyż to nie krzyż - tylko pal, grobowce pamięci, Syn Boży to tylko syn, który kiedyś był Archaniołem Michałem (teraz już chyba nie), teraz mamy jakąś triadę. A najsmakowitsze to to, że przyciśnięci do muru stwierdzą że to nieistotne

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz paź 08, 2020 10:57 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18931
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czym wy się różnicie?
Pożyjemy, zobaczymy... Np. jaką taktykę dyskusji zastosuje robertson w tej kwestii. :)


Cz paź 08, 2020 11:16 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL