Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz maja 06, 2021 12:09 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 163 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11  Następna strona
 Liczą się tylko uczynki 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11157
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Ok Grzegorze...czy zatem wg twojego rozumienia tychże słów Pana Jezusa nowe narodzenie jest niezbędnym/koniecznym warunkiem aby ujrzeć Królestwo Boże czy jednak można dostąpić oglądania tegoż Królestwa bez narodzenia się na nowo ?
A co powiedział Pan Jezus?
Dla mnie wypowiedź jest czytelna.
Piszesz, że dla ciebie wypowiedź Pana Jezusa w tej kwestii jest czytelna, a jednak poproszony o odpowiedź czy wg ciebie nowe narodzenie jest niezbędnym/koniecznym warunkiem aby ujrzeć Królestwo Boże czy jednak można dostąpić oglądania tegoż Królestwa bez narodzenia się na nowo?, nie odpowiadasz na zadane pytanie...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


N kwi 11, 2021 11:49 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15849
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Nowe Narodzenie według Biblii (a więc i Koscioła) to CHrzest Święty.
Tyle.
A tytuł wątku - niefortunny, choć rozumiem, że to miała być prowokacja.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 11, 2021 12:01 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 885
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Skoro to wg Ciebie to prowokacja niech Ci będzie. Sama nie znam odpowiedzi na większość pytań i próbuję się czegoś dowiedzieć czy to interpretując Biblię (jak każdy zresztą dzisiaj bo nawet księża zachęcają do czytania no to siłą rzeczy nasuwają się jakieś wnioski), czy to na forum wstawiając temat i czytając opinie innych. Wcale nie zakładam nigdzie że jest tak czy inaczej. Po prostu nie wiadomo.


N kwi 11, 2021 12:19 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15102
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Gdyby wystarczyło wyznanie wiary i stąd wyprowadzałoby się zawsze miłość to mamy też człowieka pozbawionego wolności oraz uwolnionego od następstw grzechu pierworodnego. To przeczy antropologii katolickiej i samej Biblii. Tak więc deklaracje takie wskazują na niedojrzałość duchową człowieka. Przyklad? Klasyczną jest przypowieść o Samarytanienie. Pan Jezus opowiedział tę przypowieść na zapytanie faryzeusza a następnie jego genialną odpowiedź o to co jest najważniejsze w Prawie i u Proroków: przykazanie miłości!. To wspaniała odpowiedź skompentował Jezus. Tak żyj - dodał. i wtedy on pyta: a kto jest moim bliźnim? Z tej genialnej odpowiedzi, że on wie co jest najważniejsze nie wynika, że to się przekłada na jego życie. Nieprzypadkowo też wybrał na przechodzących zawodowo zajmujących się religią: kapłana i lewitę a pobity był ich pobratymcem (porządek miłości zobowiązuje do pomocy ). Kończąc opowiadanie Jezus zapytał - a kto się okazał bliźnim tego człowieka?
Deklamujecie wierszyki (nowonarodzeni protestanci), ale kiedy zacznę zadawać pytania wciągające to uciekniecie, jak ten bogaty młodzieniec. To leży właśnie w naturze ludzkiej. Nie chcę się zmieniać, bo ja cel osiągnąłem. Tymczasem Jezus wyraźnie mówi o czym innym i zmienia logikę faryzeusza o granice, wskazuje na złe schematy myślenia.
Kapłan i lewita mieli oczywiście swoje powody, by nie pomóc. Z ich wiary jednak nie wyprowadza się wyborów. To nie afrirmacje nas zmieniają, bo one działają na poziomie chciejstwa i samozoadowolenia. To poziom świadomości, by poczuć się lepiej. Zmieniają myślenie wybory i to jest proces. To powiedział Pan Jezus: kto okazał się bliźnim? Najpierw sprawdzenie w trudnej sytuacji (ci zbójcy mogli być ukryci za górą i Samarytaninowi też mogli zrobić krzywdę). Przez wolny wybór działania stajemy się tym co wybieramy*. Wybieramy miłosierdzie stajemy się bliźnimi. Wybieramy obojętność stajemy się obojętni i obcy. Nie jesteśmy z definicji kimś, nawet gdybyśmy coś osiągnęli. zawsze możemy spaść. Im wyżej człowiek jest tym większy i bardziej finezyjnie utkane napotyka niebezpieczeństwa.

Wola zawsze wybiera dobro. Jeśli więc chce wybrać zło to musi dać polecenie rozumowi, by przedstawił to jako dobro. Każdy człowiek więc uważa, że czyni dobrze...bo tak mu podpowiada sumienie. Tyle, że on słucha swego ego a nie sumienia. Nie ma pojęcia jak to różnicować.

Nawet modlitwę Ojcze nas można odmawiać do księcia tego świata, jeśli wiara swoje a uczynki swoje. I myśli czlowiek, że modli się do Boga a on ma innego pana.

To myślenie jest zamknięte dla schematów myślowych wywodzących się od Lutra. On przyjmował bowiem, że człowiek należy do wewnętrznego świata Boga i jeśli się wypowiada to jak Bóg. Bóg w katolicyzmie jest poza światem i oddzielony od człowieka. Człowiek więc będąc skonstruowany na obraz Boga może stawać się podobny do Boga poprzez uczynki miłosierdzia. Proces rozpoczyna chrzest, czyli otwiera człowieka na współpracę z łaską. Protestant łaski z zewnątrz nie potrzebuje, bo on jest podłączony do Boga i czerpie prosto z Niego. Ja tego nie kupię, bo widzę w tym ogrom pychy i sprzeczności z tym co mówi Ewangelia a także Paweł: chciałbym czynić dobrze i wiem co jest dobre, ale czynię inaczej.


*Mamy wiarę i wybor działania


N kwi 11, 2021 12:27 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz sty 03, 2013 5:25 pm
Posty: 567
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Andy72 napisał(a):
Czy jest coś takiego jak nowonarodzenie czy też nowonarodzenie to po prostu chrzest?

Ewangelia jest jak woda dla ziarna. Bez wyznania wiary, że Jezus jest Chrystusem, nie ma nowonarodzenia. Chrzest jest następstwem tego.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=cSjk6phf3iY&list=PLQXffabrY0rFpt8HJiBoyL1zv4hpeqD9Q&index=10

no to pa


N kwi 11, 2021 2:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15849
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
1antyk napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Czy jest coś takiego jak nowonarodzenie czy też nowonarodzenie to po prostu chrzest?

Ewangelia jest jak woda dla ziarna. Bez wyznania wiary, że Jezus jest Chrystusem, nie ma nowonarodzenia. Chrzest jest następstwem tego.
Takiego twierdzenia w Biblii nie ma. Co więcej, to pomysł bardzo późny, bo XVI -wieczny (nawet reformatorzy na to nie wpadli).

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 11, 2021 3:38 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3080
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
sahcim napisał(a):
Piszesz, że dla ciebie wypowiedź Pana Jezusa w tej kwestii jest czytelna, a jednak poproszony o odpowiedź czy wg ciebie nowe narodzenie jest niezbędnym/koniecznym warunkiem aby ujrzeć Królestwo Boże czy jednak można dostąpić oglądania tegoż Królestwa bez narodzenia się na nowo?, nie odpowiadasz na zadane pytanie...

Bo co mam Ci odpowiedzieć?
Pan Jezus przedstawił prawdę - fakt, więc można się z tym faktem zgodzić lub nie, a ja się z nim zgadzam.
A Ty?


Pn kwi 12, 2021 12:48 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3080
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
merss napisał(a):
To wspaniała odpowiedź skompentował Jezus. Tak żyj - dodał. i wtedy on pyta: a kto jest moim bliźnim? Z tej genialnej odpowiedzi, że on wie co jest najważniejsze nie wynika, że to się przekłada na jego życie. Nieprzypadkowo też wybrał na przechodzących zawodowo zajmujących się religią: kapłana i lewitę a pobity był ich pobratymcem (porządek miłości zobowiązuje do pomocy ). Kończąc opowiadanie Jezus zapytał - a kto się okazał bliźnim tego człowieka?

Ta przypowieść jednak nie wyczerpuje całego tematu. Pokazuje to, na co wskazywał Jezus czcicielom prawa: "Miłosierdzia chcę, a nie ofiary".
Jednak tu trzeba szerszego spojrzenia. Bycie samarytaninem nie załatwia najważniejszej rzeczy przed Bogiem, bo Jezus nie przeszedł zakładać stowarzyszenia charytatywnego tylko przyszedł zaoferować zbawienie.
merss napisał(a):
Gdyby wystarczyło wyznanie wiary i stąd wyprowadzałoby się zawsze miłość to mamy też człowieka pozbawionego wolności oraz uwolnionego od następstw grzechu pierworodnego. To przeczy antropologii katolickiej i samej Biblii.

Co najwyżej przeczy antropologii katolickiej. Wyznanie wiary, które wypływa z serca wystarczy, aby człowiek został usprawiedliwiony, oczyszczony i obdarzony zbawieniem. To jedyny właściwy fundament, na którym można budować przemianę swojego cielesnego człowieka. Ta przemiana nie odbywa się o własnych siłach, ale jest wspomagana mocą Ducha Św., który mieszka w nas od chwili nowego narodzenia i obiera sobie nas za swoją świątynię.
Tak uczy Biblia.
merss napisał(a):
Bóg w katolicyzmie jest poza światem i oddzielony od człowieka. Człowiek więc będąc skonstruowany na obraz Boga może stawać się podobny do Boga poprzez uczynki miłosierdzia.

To smutny obraz Boga posiadasz i do tego nieprawdziwy, bo wg Biblii w Nim żyjemy, poruszmy się i jesteśmy [Dz.17.28]. Człowiek wierzący mieszka w Bogu, a Bóg w Nim. Od pełni dzieli nas tylko nasze ciało.
Aby pełnić uczynki miłosierdzia, w których Bóg ma upodobanie trzeba być do nich uzdolnionym. To uzdolnienie wiąże się właśnie z biblijnym nowym narodzeniem [Ef.2.10]:Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
W przeciwnym razie tzw. dobre uczynki mają wartość taką jaką przedstawił Izajasz [Iz.64.6]: I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr.
merss napisał(a):
Proces rozpoczyna chrzest, czyli otwiera człowieka na współpracę z łaską.

W jaki więc sposób otwiera się nieświadome niemowlę na tą współpracę?
Ta teoria ma się nijak do rzeczywistości.
merss napisał(a):
Protestant łaski z zewnątrz nie potrzebuje, bo on jest podłączony do Boga i czerpie prosto z Niego.

Oczywiście - tak naucza Biblia. Czerpiemy prosto od Jezusa [Jana 1.16]:A z jego pełni myśmy wszyscy wzięli, i to łaskę za łaską.
Nie zamierzam tu bronić bliżej nieokreślonego protestantyzmu, ale widzę że posługujesz się błędnym uproszczeniem łaski.
Chrześcijanin wie, że wszystko otrzymuje z łaski, a ona pochodzi z zewnątrz od Boga. Łaska nie jest warunkowana uczynkami, lecz jest suwerenną decyzją Boga o niezasłużonej przychylności względem nas. I z takiej łaski chrześcijanin otrzymuje m.in.:
1. usprawiedliwienie z grzechów [Rzym.3.24]: I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie,,
2. zbawienie [Ef.2.8]:Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
3. pocieszenie,nadzieję [II Tes.2.16]:A sam Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i dał pocieszenie wieczne, i dobrą nadzieję z łaski,,
4. wszelakie inne dary [I Kor.12.4]:A różne są dary łaski, lecz Duch ten sam
merss napisał(a):
Ja tego nie kupię, bo widzę w tym ogrom pychy i sprzeczności z tym co mówi Ewangelia a także Paweł: chciałbym czynić dobrze i wiem co jest dobre, ale czynię inaczej.

Nie kupuj.
To na co się powołujesz u Ap. Pawła, on sam wyjaśnił w słowach [Rzym.8.10]:Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie.
Tu nie ma ani pychy, ani sprzeczności.


Pn kwi 12, 2021 2:42 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15102
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
No cóż. Jeśli czegoś bronię, to przybliżam katolicką naukę, którą pozostawiono w Kościele katolickim jako depozyt wiary, kompletny i historycznie wzbogacony Tradycją. Ewangelia wyczerpuje wszystko. Listy są jedynie jej uszczegółowieniem. Pokazuje instrukcję obsługi człowieka, pokazuje wielkość do jakiej człowiek może dojść dając się pociągać Jezusowi. To zdanie jest jednak puste, dopóki nie poda się instrukcji rozumienia. A Jezus pomaga człowiekowi wskazując mu przede wszystkim to co należy naprawić (wciąż uczynki). Instrukcję można jednak źle rozumieć. Nie widzieć, że chodzi o relacje i to nie powierzchowne (przykazania miłości). Sztandarową opowieścią dotyczącą rozumienia miłosierdzia jest przypowieść o miłosiernym ojcu. To rozumna miłość, która wiąże się z odpowiedzialnością za siebie i drugiego człowieka. Oznacza to tyle, że ktoś obdarowany miłosierdziem musi zrozumieć i zadośćuczynić, gdy popełni grzech. Ojciec pozwolił młodszemu synowi popełniać nie tylko błędy, ale nie uganiał się za nim mimo, że cierpiał. Oczekiwał aż syn zrozumie. Z dala obserwował i nie reagował. W takiej sytuacji, a więc poprzedzonej uczynkiem syna wynikającym ze zrozumienia, chociażby częściowego (wrócił na prawach najemnika a nie syna, bo liczył na zaspokojenie głodu) wyszedł mu naprzeciw, czyli tu Bóg wychodzi z łaską uprzedzającą. Do zaistnienia miłosierdzia konieczna jest obecność dwóch rozumnych stron: tego kto prosi o miłosierdzie bo zrozumiał swe położenie i chce to zmienić oraz udzieląjącego Miłosierdzie. Jeśli tego nie ma, mamy do czynienia z litością (przynależy naturze) a to Jezus zganił (płaczące na drodze krzyżowej kobiety).

W przypadku natomiast Samarytanina nie mieliśmy do czynienia z dziełem charytatywnym. Głębokie wzruszenie i zrozumienie sytuacji leżącego cierpiącego uruchomiło powinność. Tamtą drogą nie chodzili Samarytanie, bo to było miejsce niebezpieczne dla nich. Żydzi też unikali terenu Samarii. Był więc to najprawdopodobniej kupiec, bo oni przemieszczali się wszędzie. Nie miał żadnego interesu, by pomagać wrogowi i jeszcze samemu narażać się na niebezpieczeństwo napaści na obcym i wrogim terytorium. Był wolny i kochał, bo miłość pociąga za sobą odpowiedzialność. To jej druga strona. Sprowadziłeś to do płytkiej filantropii. To sposób myślenia, który pozwala zachować status quo. Wzruszenie i pochylenie się nad człowiekiem potrzebującym pomocy spłyciłeś. Dlaczego? To pozwala na zachowanie swej spójności, więc Biblia jest tylko środkiem dla zachowania schematów myślenia.

Można wierzyć oczywiście w co się chce. Problem w tym, że to zawsze jest naciąganie, jak teraz, gdy nie rozumie się miłosierdzia. Jest to oczywiście zrozumiałe w przypadku poczynienia sobie założenia o tym, że zostanę zbawiony, bo tak chcę. Problem w tym, że to uczynki kształtują sumienie a nie deklaracje o wierze (można mieć innego rzeczywistego ojca niż się sądzi, że się ma). Zły zawsze występuje jako małpa Boga. Jeśli jednak poczynimy sobie założenie, że moje odczucia to DŚ (wyjasniałam to wyżej) to człowiek idzie w kierunki iluzji, nieznajomości rzeczywistości duchowej. Tę rzeczywistość rozpracowali już ojcowie pustyni. Uczynili to zgodnie z dzisiejszymi zasadami obserwacji, która ma możliwie najlepiej odzwierciedlać stan faktyczny. Im więc należy wierzyć a nie sobie i to bez wiedzy o zagrożeniach. Na końcu może się okazać, że taki czlowiek nie rozpozna Boga i pójdzie za tym co sobie wymyślił jako dobre. I tak będzie sobie myślał całą wieczność.
Wciąż wracamy więc do wyborów i naczelnej wartości, którą jest miłość z towarzyszącą jej odpowiedzialnością; najpierw za siebie, potem za innych, za tych którzy zostaną nam postawieni na drodze, jak owym trzem wędrowcom.

Łaska buduje na naturze. Ona zmienia czlowieka, jeśli człowiek się jej podda. Inaczej łaska jest marnowana a człowiek żyje w iluzji o sobie. Judasz zmarnował. Nie wiedzą co czynią wołał Jezus z krzyża do Ojca...Byli tacy co na mundurach mieli wygrawerowaną wiarę, ale jednocześnie zabijali i mordowali niewinnych. W imię Boga i licząc na Boże wsparcie. Każdą religię można zamienić w ideologię. Uczynki decydują.

Temat doprecyzowałabym na: liczą się też uczynki miłosierne. To już ktoś chyba podał. Bazę pojęciową pozostawiłabym w ujęciu klasycznym. Dziś bowiem wielu widzi miłosierdzie z zabijaniu zbędnych ludzi i nieprzydatnych, nieużytecznych społecznie. Miłosierdziem nie jest ani litość, ani współuzależnienie, ani uczynki wynikające z lęku o swe bezpieczeństwo (zachowania neurotyczne).

Etyki od zbawienia nie można rozdzielać, ponieważ etykę chrześcijańską wyprowadzono z Biblii, ale nie jest to religia etyczna jak judaizm. Bóg stworzył jednak wolnego człowieka a ten może powiedzieć Bogu NIE, sądząc że mówi TAK. Inaczej rozumie, bo tak chce.
Na Zachodzie jednak spłycono duchowość do etyki. Człowiek duchowy zna siebie głębiej i na innych patrzy głębiej. To bogactwo duchowości monastycznej. Widzi się całego człowieka, patrzy egzystencjalnie. Nazywamy to myśleniem sercem, w odróżnieniu od myślenia racjonalnego. Prawdę się czyni a nie definiuje czym ona jest.

Wychodząc z katolicyzmu bardzo łatwo wpada się w iluzję. Inaczej wykorzystuje się projekt Boga na człowieka. O to też toczył też spory Jezus z faryzeuszami - prawo jest dobre, tylko interpretacja wadliwa. Paweł to powtórzył.

Edit
Pokolenie selfie i dobre rozumienie miłosierdzia. Fenomen przetrwania wiary u Japończyków i umiejętność testowania prawdziwego kapłana.


Pn kwi 12, 2021 9:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11157
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Piszesz, że dla ciebie wypowiedź Pana Jezusa w tej kwestii jest czytelna, a jednak poproszony o odpowiedź czy wg ciebie nowe narodzenie jest niezbędnym/koniecznym warunkiem aby ujrzeć Królestwo Boże czy jednak można dostąpić oglądania tegoż Królestwa bez narodzenia się na nowo?, nie odpowiadasz na zadane pytanie...
Bo co mam Ci odpowiedzieć?
Pan Jezus przedstawił prawdę - fakt, więc można się z tym faktem zgodzić lub nie, a ja się z nim zgadzam.
Jeśli się z nim zgadzasz, to dlaczego uważasz nieświadomość niemowląt stanu w jakim się znajdują(martwota duchowa) za przeszkodę aby mogły być dopuszczone do tego niezasłużonego daru jaki udziela Bóg poprzez Chrzest skoro uważasz, że ten sam stan duchowej martwoty/nieświadomość nie jest dla Boga przeszkodą po ich śmierci aby ze względu na sprawiedliwość, miłosierdzie i łaskę oczyścić takie niemowlęta i je zbawić...??

______________________
Gregor napisał(a):
merss napisał(a):
Proces rozpoczyna chrzest, czyli otwiera człowieka na współpracę z łaską.
W jaki więc sposób otwiera się nieświadome niemowlę na tą współpracę?
W taki sam sposób jak "otwiera się" niemowlę będące w tym samym duchowym stanie po śmierci swojego ziemskiego ciała gdy Bóg ze względu na: sprawiedliwość, miłosierdzie i łaskę oczyszcza te dzieci i zbawia je, gdyż ich nieświadomość grzechu (ślepota moralna) nie wynika z ich woli czy decyzji... :D

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Ostatnio edytowano Pn kwi 12, 2021 2:35 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



Pn kwi 12, 2021 11:23 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 543
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
1antyk napisał(a):
Najemnik, to ktoś kto pracuje dla zapłaty. W tym przypadku dla przyszłej chwały. Czy taki człowiek jest nowonarodzonym?

A czy jesteś w stanie zrobić cokolwiek bez zapłaty?
Człowiek nie może nie chcieć być szczęśliwym, jakkolwiek subiektywnie to szczęści postrzega. Jeśli ktoś upatruje swojego szczęścia w życiu z Bogiem, to będzie tego pragnął i ze względu na to czynił inne dobro. Godzien jest robotnik swojej zapłaty. ;)

Łaska nie ruguje natury człowieka, a już w szczególności w tak podstawowej kwestii, jaką jest to, że każdy człowiek działa przede wszystkim dla własnego dobra (bo jak inaczej?).


Pn kwi 12, 2021 4:16 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 6045
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Tak po prawdzie nie masz racji. Czyniąc dobro powinieneś być bezinteresowny, bez oczekiwania na cokolwiek. Najlepsza modlitwa (aczkolwiek bardzo trudna) to modlitwa wielbienia ("dziękuję Panie że jesteś, tak po prostu", bez dodatkowych oczekiwań i próśb). Wspieranie bliźniego tak po prostu, bo jest taka potrzeba, bo oczekuje ode mnie pomocy (bez tego "nagrodę będę miał w Niebie") - czysta, nieskalana bezinteresowność - o którą nam ludziom jest bardzo trudno.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn kwi 12, 2021 5:30 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz sty 03, 2013 5:25 pm
Posty: 567
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Anawim napisał(a):
A czy jesteś w stanie zrobić cokolwiek bez zapłaty?
Człowiek nie może nie chcieć być szczęśliwym, jakkolwiek subiektywnie to szczęści postrzega. Jeśli ktoś upatruje swojego szczęścia w życiu z Bogiem, to będzie tego pragnął i ze względu na to czynił inne dobro. Godzien jest robotnik swojej zapłaty. ;)
Patrząc w ten sposób oczywiście że nie.

Anawim napisał(a):
Łaska nie ruguje natury człowieka, a już w szczególności w tak podstawowej kwestii, jaką jest to, że każdy człowiek działa przede wszystkim dla własnego dobra (bo jak inaczej?).
To jak taki człowiek ma zamiar iść na Krzyż, aby zmartwychwstać w Chrystusie jako nowe stworzenie?

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=cSjk6phf3iY&list=PLQXffabrY0rFpt8HJiBoyL1zv4hpeqD9Q&index=10

no to pa


Pn kwi 12, 2021 5:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz sty 03, 2013 5:25 pm
Posty: 567
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
Barney napisał(a):
1antyk napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Czy jest coś takiego jak nowonarodzenie czy też nowonarodzenie to po prostu chrzest?

Ewangelia jest jak woda dla ziarna. Bez wyznania wiary, że Jezus jest Chrystusem, nie ma nowonarodzenia. Chrzest jest następstwem tego.
Takiego twierdzenia w Biblii nie ma. Co więcej, to pomysł bardzo późny, bo XVI -wieczny (nawet reformatorzy na to nie wpadli).


Takiego jakiego szukasz to nie ma, ale jest pewien schemat: ewangelia, wyznanie wiary, chrzest (obojętna kolejność?). Ponad to, jest taki jeden pod zastanowienie:
13 Uwierzył również sam Szymon, a kiedy przyjął chrzest, towarzyszył wszędzie Filipowi i zdumiewał się bardzo na widok dokonywanych cudów i znaków.
Jak myślisz jaki to był chrzest?

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=cSjk6phf3iY&list=PLQXffabrY0rFpt8HJiBoyL1zv4hpeqD9Q&index=10

no to pa


Pn kwi 12, 2021 7:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15849
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Liczą się tylko uczynki
1antyk napisał(a):
Bez wyznania wiary, że Jezus jest Chrystusem, nie ma nowonarodzenia. Chrzest jest następstwem tego.
Cytuj:
Takiego twierdzenia w Biblii nie ma. Co więcej, to pomysł bardzo późny, bo XVI -wieczny (nawet reformatorzy na to nie wpadli).


Cytuj:
Takiego jakiego szukasz to nie ma, ale jest pewien schemat: ewangelia, wyznanie wiary, chrzest (obojętna kolejność?).
Jak byś trochę pomyślał, to sam byś do tego doszedł: taki jest schemat, bo Pismo nie mówi o przepisach chrzcielnych, tylko opowiada o tym jak Jezus - a potem apostołowie - chodzili i nawracali. A jak mówili, to przecież do dorosłych.
Nie zmienia to faktu, że od czasów apostolskich nie ma wątpliwości, czy należy chrzcić dzieci - tak jak nie było wątpliwości, że należy dzieci obrzezywać (nie na darmo Pismo nazywa chrzest "chrystusowym obrzezaniem").
Wiesz o co spierali się chrześcijanie pierwszych wieków?
O to, czy należy chrzcić dzieci w 8 dniu, czy... wczesniej!
Więcej na ten temat - wraz z tekstami źródłowymi - przytoczyłem tu http://analizy.biz/marek1962/chrzest.pdf


Cytuj:
Ponad to, jest taki jeden pod zastanowienie:
13 Uwierzył również sam Szymon, a kiedy przyjął chrzest, towarzyszył wszędzie Filipowi i zdumiewał się bardzo na widok dokonywanych cudów i znaków.
Tak został ochrzczony Szymon. I czego to niby dowodzi?
Cytuj:
Jak myślisz jaki to był chrzest?
Nie wiem co miałoby znaczyć to pytanie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn kwi 12, 2021 8:17 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 163 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL