Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So maja 15, 2021 8:12 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 779 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39 ... 52  Następna strona
 :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd: 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 948
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
Irbisol napisał(a):
I znowu cherry picking.


Tom Anderson, były przewodniczący The California Trial Lawyers Association (Kalifornijskie Stowarzyszenie Prawników) i współautor The Basic Advocacy Manual of the Association of Trial Lawyers of America (Podstawowy podręcznik adwokacki Stowarzyszenia Prawników Amerykańskich), powiedział: „Przyjmijmy, że Chrystus nie powstał z martwych. Przyjmijmy, że pisemne opisy Jego ukazań się setkom ludzi są fałszywe. Chcę postawić pytanie. Skoro wydarzenie to było tak rozgłoszone, czy nie jest rozsądne oczekiwanie, żeby choć jeden historyk, jeden naoczny świadek, jeden przeciwnik zapisał dla wszystkich czasów, że widział ciało Chrystusa? >Słuchajcie! Ja widziałem ten grób – on nie był pusty! Byłem tam. Chrystus nie zmartwychwstał! Widziałem Jego ciało!< Milczenie historii – gdy chodzi o świadectwo przeciw zmartwychwstaniu – jest ogłuszające[


Pn kwi 12, 2021 6:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sie 05, 2017 1:23 pm
Posty: 395
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
I znowu cherry picking.


Tom Anderson, były przewodniczący The California Trial Lawyers Association (Kalifornijskie Stowarzyszenie Prawników) i współautor The Basic Advocacy Manual of the Association of Trial Lawyers of America (Podstawowy podręcznik adwokacki Stowarzyszenia Prawników Amerykańskich), powiedział: „Przyjmijmy, że Chrystus nie powstał z martwych. Przyjmijmy, że pisemne opisy Jego ukazań się setkom ludzi są fałszywe. Chcę postawić pytanie. Skoro wydarzenie to było tak rozgłoszone, czy nie jest rozsądne oczekiwanie, żeby choć jeden historyk, jeden naoczny świadek, jeden przeciwnik zapisał dla wszystkich czasów, że widział ciało Chrystusa? >Słuchajcie! Ja widziałem ten grób – on nie był pusty! Byłem tam. Chrystus nie zmartwychwstał! Widziałem Jego ciało!< Milczenie historii – gdy chodzi o świadectwo przeciw zmartwychwstaniu – jest ogłuszające[
:brawo:


Pn kwi 12, 2021 7:02 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 948
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
Irbisol napisał(a):
Ci świadkowie coś napisali, czy jeden świadek stwierdził, że było 500 świadków?


Dr Erwin M. Yamauchi, profesor nadzwyczajny historii Uniwersytetu Miami w Oxford w stanie Ohio, podkreśla: „Specjalnego autorytetu – jako historycznemu materiałowi dowodowemu – nadaje tej liście (świadków) wzmianka, że większość z tych pięciuset braci jeszcze żyje. Brzmi to, jakby Paweł mówił: jeżeli mi nie wierzycie, możecie ich zapytać. Takie stwierdzenie w wyraźnie autentycznym liście, napisanym w trzydzieści lat od owych wydarzeń, jest tak silnym dowodem wydarzenia, które miało miejsce przed prawie dwoma tysiącami lat, jak tylko można by się spodziewać”.


Weźmy tych ponad pięciuset świadków, którzy widzieli Jezusa żywego po Jego śmierci i pogrzebie, i posadźmy ich na sali sądowej. Czy wiesz, że gdyby każdy z tych ludzi miał świadczyć jedynie sześć minut, włączając w to pytania strony przeciwnej, mielibyśmy zadziwiające pięćdziesiąt godzin naocznego świadectwa z pierwszej ręki? Dodaj do tego świadectwa wielu innych świadków i będziesz miał prawdopodobnie największy i najbardziej długotrwały proces w historii.


Wt kwi 13, 2021 5:52 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3680
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
No to jeszcze w temacie. Główny zarzut brak widzenia Boga, naukowcy też Boga nie ukazują. No jak to się ma do tego że Bóg jest widoczny dla wierzącego, a dla nie wierzącwgo nie jest widoczny. Więc w końcu kto ( co ) jest tym Bogiem? Jeśli nie jest tak łatwo obserwowalny. Wierzący widzi Boga w tym co już się zadziało wcześniej. A bardziej namacalnie, widzi w tym co sam zdziałał nie tylko ślad swej ręki. Lecz widzi obok drugi ślad ręki, czyj? No właśnie czyj? Czyli sam tego nie uczynił wierzący, lecz miał czyjąś w tym pomocną dłoń, to raz. A dwa to jeśli widzi tylko swój odcisk dłoni na danym dziele, to zwykle to dzieło jest jakieś mikre, niewielkie, czy nie pełne, nie skończone nawet, bądź słabo użyteczne. To raczej z autopsji zna każdy, bądź powinien.
Teraz wniosek taki, czy nie lepiej mieć kogoś do pomocy by widzieć jego ślad na tym swym najpierw dziele? Gdyż takie dzieła są większe, użyteczniejsze, cenniejsze, po prostu lepsze. Lecz najpierw człowiek nie wie, komu zaufać i kto zaufa nam w danym dziele.
Co ma to wspólnego z Bogiem zapytacie? Ma i to dużo. Jak nie widzimy Boga oczami, co najwyżej ślad bożej dłoni obok naszej, a bywa że tylko jeden ślad bożej dłoni na skończonym dobrym dziele. Gdzie nasz ślad działania się urywa, Boga natomiast nadal do końca jest widoczny.
To analogia kroczenia w życiu jak z opisu biblijnego po plaży dźwigając własny krzyż. Gdzie urywa się nie raz nasz własny ślad, lecz drugi ślad nie znika.
No właśnie. O ten tajemniczy ślad chodzi w wierze w Boga. Równie tajemniczy jak sam właściciel tego śladu, nazywany Bogiem przez wierzącego. O ironio to ta tajemniczość na podstawie tajemniczych śladów, jest kluczowym i najlepszym dla człowieka motorem jego wzrostu aktywności. W jego ( każdego człowieka ) działaniu. To wie wierzący. Nie wierzący nie zdaje sobie z tego sprawy. Przyjmuje to co jemu toważyszy na czuja, że tak jest i tak ma być.
Tylko że. Wierzący widząc ten pomocny ślad, ma lepiej umotywowany swój cel. Bo widzi że nie sam za niego odpowiada. Więc widzi w nim wsparcie, więc i lepszą motywację do dotrzymywania kroku, czy zaznaczenia swą dłonią swego działania. Ma szansę pokonywać trudy działań własnych, z większym entuzjazmem i tak też się dzieje. Gdzie nie wierzący już by dawno dał sobie siana, nie kończąc dzieła, tam wierzący o dziwo o słabszej kondycji doprowadza do całkowitego dokonania danego dzieła. To jest uzysk bezsprzecznie namacalny, z wiary w Boga wynikły. Uzysk ponad czasowy. Nie było by go bez wiary w Boga. Bo taki jest jej cel. Nie chodzi tu o samą wiarę w ogólności. Bo ta jest zwykle życzeniowa. Ja chcę i wierzę że mi się stanie ( taka ona jest ). Tymczasem nic się samo nie staje. Więc rozczarowanie, wierzyłem że to ma się stać, a tu nic. Coś tu nie tak, nieprawdaż?
No właśnie. Wtedy zaczyna się główkowanie. Oraz cała gama samousprawiedliwienia. Ja nie mogłem ( często nie chciałem ), a tu nic ta moja wiara mi nie pomogła. No ale ale, przecież wiara jest też poprzez wiarę w Boga. No i? No właśnie odkrycie! A gdzież to owy sławny Bóg był, gdy ja jakoś marnie ze swej wiary skorzystałem. Nie uczynił nic za mnie, jak ja tego za siebie nie uczyniłem. To wyjaśnienie ateistycznego podejścia do życia. Z ukazaniem teistycznych poszukiwań Boga, więc wzmacnianie się we własnych działaniach.
Tak tak, trzeba się, posiłkując wiarą w Boga, wzmacniać w swych działaniach, a wtedy mamy szansę osiągania tego co zamierzamy, chcemy.
No ale to tylko wyjaśnienie, a nie konkretna fizyczna pomoc ( jako bajka może być ). Powoli będzie i na tą pomoc wyjaśnienie.
Człowiek idący za słowami wiary w Boga, szuka kogoś kto tak samo wierzy. To akurat można na podstawie badań naukowych potwierdzić takie dążenia ludzi. A jeśli tak, to ma szansę czuć się ośmielony, omawiać swe sprawy z innym człowiekiem.
To ważne i kluczowe. Z innym ( fizycznym ) człowiekiem. A cała reszta to raczej łatwizna. Dogadał się w sprawie fizycznej pomocy sobie. Bo tak jest najłatwiej. Czyż nie tak? Jeśli nie z jednym to z drugim, lecz w końcu co za problem, jeśli osiągnął to co chciał. A nie osiągnął by tego w inny sposób. Nie wspominając już o tym, że samo nic się nie robi i nie zrobi.
To jest niepodważalny namacalny dowód na owocność i celowość wiary w Boga. Więc też na widzenie niewidocznego Boga. Jego nadal nie można dostrzec wprost, lecz poprzez to co nas spotkało, poprzez wiarę w Boga już widzimy jak na dłoni kim on jest.
To wystarcza bo działa swą użytecznością. No a ateista? Ni cuż, zdany jest tylko na to co sam wymyśli, albo dobrze jemu się to sprawdzi, albo wcale. Ateizm więc wprost jest niepewnością i to nie ma rady poza. Poza uwierzeniem w istnienie Boga.
Jest tu czarno na białym, prosto jak drut. Może nie aż tak krutko jak poprzez naukowe regułki, którym wielu chętniej daje wiarę. Lecz po nitce do kłębka i pewny, bo sprawdzony więc osiągnięty cel. Cel? Pomoc sobie, w niezobowiązujący ( nie uzależniający od tej pomocy ) sposób. Tak to działa. Chcesz, potrzebujesz tego? Skorzystasz z pewnością. Nie potrzeba Ci pomocy pozostań tym kim jesteś także ateistą.
Ja dzielę się tą bardzo skuteczną pigułką terapeutyczną za darmo. By nikt mnie nie posądził o to, że ugrywam coś sobie, bądź dla kogoś tam. Chcecie to skorzystacie, wasza wolna w tym wola. Wolna wola w ujęciu wiary w Boga, działa tylko w jej obrębie. Nie działa, ( bo nie musi ) wolna wola, poza wiarą w Boga. Tego nie mieszajcie dla swego lepszego rozumienia różnych spraw. Kończę już to długie rozważanie, ostatnią przestrogą.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt kwi 13, 2021 8:20 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2877
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Ci świadkowie coś napisali, czy jeden świadek stwierdził, że było 500 świadków?


Dr Erwin M. Yamauchi, profesor nadzwyczajny historii Uniwersytetu Miami w Oxford w stanie Ohio, podkreśla: „Specjalnego autorytetu – jako historycznemu materiałowi dowodowemu – nadaje tej liście (świadków) wzmianka, że większość z tych pięciuset braci jeszcze żyje. Brzmi to, jakby Paweł mówił: jeżeli mi nie wierzycie, możecie ich zapytać. Takie stwierdzenie w wyraźnie autentycznym liście, napisanym w trzydzieści lat od owych wydarzeń, jest tak silnym dowodem wydarzenia, które miało miejsce przed prawie dwoma tysiącami lat, jak tylko można by się spodziewać”.

I to w Biblii zostało opisane, że Paweł tak stwierdził?
Bo jeżeli tak, to znowu mamy udowadnianie własnych tez własnymi tezami.

Wracając do meritum: dlaczego w podręcznikach historii nie ma nic o zmartwychwstaniu, skoro to niby taki niezaprzeczalny fakt historyczny?
Od razu odpowiem: bo tylko paru oszołomów wśród historyków twierdzi, że to fakt historyczny. Reszta zdaje sobie doskonale sprawę, że jest to zbyt słabo udokumentowane - bo właściwie tylko samą Biblią, która dokumentuje samą siebie.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Wt kwi 13, 2021 10:14 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 6064
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
Wiesz jaki błąd popełniasz? Uważasz że Biblia to jest jedna, monolityczna księga. Owszem odczytuje się ją jako całość, niemniej jest napisana przez wielu autorów, którzy nie dość że niekoniecznie musieli się znać osobiście, ale także pisali w różnym czasie.

Następne - przed sądem 500 świadków to jednak jest spory materiał dowodowy. Strona dostarczająca 500 świadków udowadnia tezy własnymi tezami? Bezstronny sąd może odrzucić tych 500? bo?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt kwi 13, 2021 11:28 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2877
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
PeterW napisał(a):
Wiesz jaki błąd popełniasz? Uważasz że Biblia to jest jedna, monolityczna księga. Owszem odczytuje się ją jako całość, niemniej jest napisana przez wielu autorów, którzy nie dość że niekoniecznie musieli się znać osobiście, ale także pisali w różnym czasie.

Nie popełniam tego błędu.
Postaraj się nie merssować, bo nikomu to jeszcze dobrze nie wyszło - chyba że we własnym mniemaniu.

Cytuj:
Następne - przed sądem 500 świadków to jednak jest spory materiał dowodowy. Strona dostarczająca 500 świadków udowadnia tezy własnymi tezami? Bezstronny sąd może odrzucić tych 500? bo?

Przed jakim niby "sądem"?
Jeden czy dwóch gostków zeznało, że było 500 świadków.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Wt kwi 13, 2021 12:24 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 6064
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
Irbisol napisał(a):
PeterW napisał(a):
Wiesz jaki błąd popełniasz? Uważasz że Biblia to jest jedna, monolityczna księga. Owszem odczytuje się ją jako całość, niemniej jest napisana przez wielu autorów, którzy nie dość że niekoniecznie musieli się znać osobiście, ale także pisali w różnym czasie.

Nie popełniam tego błędu.
Postaraj się nie merssować, bo nikomu to jeszcze dobrze nie wyszło - chyba że we własnym mniemaniu.

Cytuj:
Następne - przed sądem 500 świadków to jednak jest spory materiał dowodowy. Strona dostarczająca 500 świadków udowadnia tezy własnymi tezami? Bezstronny sąd może odrzucić tych 500? bo?

Przed jakim niby "sądem"?
Jeden czy dwóch gostków zeznało, że było 500 świadków.


Czy Ty się czasem czytasz (przed wysłaniem)? Masz 500 świadków, a nie 2 gostków. Boli Cię, że zebrali te zeznania do kupy? Wysil się na wyobraźnię i wyobraź sobie że tych "2 gostków" było niczym sąd.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt kwi 13, 2021 12:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2877
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
PeterW napisał(a):
Czy Ty się czasem czytasz (przed wysłaniem)? Masz 500 świadków, a nie 2 gostków.

Skąd wiadomo że jest 500 świadków, jeżeli nie z zeznań 2 gostków?
Nazwiesz ich "sądem" i to coś zmienia?

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Wt kwi 13, 2021 1:22 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 6064
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
Irbisol napisał(a):
PeterW napisał(a):
Czy Ty się czasem czytasz (przed wysłaniem)? Masz 500 świadków, a nie 2 gostków.

Skąd wiadomo że jest 500 świadków, jeżeli nie z zeznań 2 gostków?
Nazwiesz ich "sądem" i to coś zmienia?


Czy sąd jak wydaje wyrok na podstawie zeznań wszystkich świadków, przytacza słowa ich wszystkich, z imienia i nazwiska, czy jest to ogólna sentencja, podsumowująca stan wiedzy sądu?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt kwi 13, 2021 1:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2877
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
PeterW napisał(a):
Czy sąd jak wydaje wyrok na podstawie zeznań wszystkich świadków, przytacza słowa ich wszystkich, z imienia i nazwiska, czy jest to ogólna sentencja, podsumowująca stan wiedzy sądu?

Jeżeli tak faktycznie było, to tak.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Wt kwi 13, 2021 2:41 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 948
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
Irbisol napisał(a):
Skąd wiadomo że jest 500 świadków


Stąd wiadomo że św. Paweł powoływał się na pięciuset świadków w czasach, gdy większość z nich jeszcze żyła i mogła zaprzeczyć relacjom o zmartwychwstaniu. Gdyby nie było tych pięciuset świadków, Paweł byłby wyśmiewany w synagogach i wydrwiwany w teatrach. Zamiast tego tysiące ludzi nawracało się w odpowiedzi na to, co głosił.


Wt kwi 13, 2021 7:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2877
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Skąd wiadomo że jest 500 świadków


Stąd wiadomo że św. Paweł powoływał się na pięciuset świadków w czasach, gdy większość z nich jeszcze żyła i mogła zaprzeczyć relacjom o zmartwychwstaniu. Gdyby nie było tych pięciuset świadków, Paweł byłby wyśmiewany w synagogach i wydrwiwany w teatrach. Zamiast tego tysiące ludzi nawracało się w odpowiedzi na to, co głosił.

I ktoś wtedy sprawdzał tych świadków?

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Śr kwi 14, 2021 9:20 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 15151
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
Dysonans poznawczy się wkrada i zawiesza logikę. To jest tak infantylne zapytanie, że głowa mała. Byle nie zakłócić swej spójności, bo zacznie się lot kostki domina. Samo ukrzyżowanie było takim majstersztykiem, że jego skutki trwają do dziś u wielu Żydów. Nie przeskoczą mentalnie tego, że Bóg mógłby zezwolić na to, by jego Syn umierał jako przeklęty przez Boga (ci co przeskoczyli odeszli z judaizmu). Jak dopilnowali tego, przepłacili żołnierzy i wzięli na siebie odpowiedzialaność za to, że nie dopilnowali grobu to im się czujność nagle nie mogła zawiesić. Taka jest logika grzechu, że prowadzi do coraz większego kłamstwa i konieczności fałszowania. Nic się w tej materii do dziś nie zmieniło. Jeśli kłamiesz to brniesz coraz głębiej a to zmienia człowieka w kłamcę. Tymczasem byli świadkowie obecności Jezusa i żadnych aresztowań i skazań tych co widzieli. A jak ukamienowali Szczepana to zamiast strachu pojawił się Paweł i ten dopiero namieszał im w judaizmie. Żydzi to wiedzieli i mamy to zaznaczone: jeśli to robota Boga to oni nie dadzą rady. Tego argumentu używali też, by komuś pomóc.

Jeśli ktoś się uparł, by Biblię czytać pod kątem swych założeń to osiągnie to co chce, bo dysonans poznawczy na to pozwala. Nie chce ktoś przyjmować innych wyjaśnień niż swych założeń i traktuje je jako prawdę objawioną. Nie ma wglądu w siebie.

Dlaczego pusty grób przekonał? Bo Żydzi grzebiąc swych zmiarłych nasączali płótna, zwłaszcza chustę olejkami wonnymi. Po wyschnięciu tworzyła się maska. Przerażona M-M tego nie zauważyła, ale Jan i potem Piotr odczytali, że nikt Jezusa nie odwinął z płócien, sam się też nie odwinął. bo musiałby naruszyć strukturę zwinięcia ich. Lajkonik nazwał to kokonem. To była osobowość Jezusa: podprowadzał człowieka, ale wymagał otwartości umysłu i prawego spojrzenia, by samemu myśleć. Idącym do Emaus też się nie przedstawił. Poznali go po geście łamania chleba. Po prostu to było w Nim charakterystyczne. Ludzi poznajemy po jakiś charakterystycznych gestach, powiedzonkach etc...
Kiedy ktoś powiedział na forum o objawieniu się Jezusa ( chyba współcześnie) i przywołał Jego słowa o tym, że nie może powiedzieć nic na temat zbawienia Judasza, bo ludzie nie hamowaliby się w grzeszeniu to ja dostrzegam fałszywkę. To nie jest cecha osobowości Jezusa, ale pokrętna logika. Jezus nie używał takich argumentów. On mówił prosto: nie powiem, milczał lub nie musisz tego wiedzieć. Kiedy ostrzegał przed piekłem to nie po to, by straszyć.


Śr kwi 14, 2021 10:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2877
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: :Naukowe Dowody na istnienie Boga - znajdź błąd:
Irbisol napisał(a):
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Skąd wiadomo że jest 500 świadków


Stąd wiadomo że św. Paweł powoływał się na pięciuset świadków w czasach, gdy większość z nich jeszcze żyła i mogła zaprzeczyć relacjom o zmartwychwstaniu. Gdyby nie było tych pięciuset świadków, Paweł byłby wyśmiewany w synagogach i wydrwiwany w teatrach. Zamiast tego tysiące ludzi nawracało się w odpowiedzi na to, co głosił.

I ktoś wtedy sprawdzał tych świadków?


Może trochę komentarza do pytania, bo ekspertka od osobowości nie zajarzyła i znowu się władowała w krzaki własnej analizy.

Kto stwierdził, że Paweł tak twierdził o tych 500 świadkach? Ilu świadków mogło to potwierdzić, tudzież jakie - oprócz Biblii - są zaświadczenia że tych świadków było tylu i że Paweł się na nich powoływał?

Dla opornych: ja też mogę sobie stwierdzić, że ktoś znał 10000 świadków i się na nich powoływał, bo większość z nich żyła.

_________________
Procentowy udział ateistów wśród wybitnych naukowców:
https://www.nature.com/articles/28478.pdf


Śr kwi 14, 2021 2:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 779 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39 ... 52  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL