Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 26, 2020 2:20 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1272
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Advaita, ponieważ w innym wątku zaproponowałeś taoizm jako lepszy od chrześcijaństwa system i przez większość swoich wypowiedzi na forum proponujesz oderwanie się od ego, kajdan myśli, etykiet, itp., mam do ciebie pytanie poprzedzone cytatem:

"Hui-tse powiedział do Chuang-tse:

— Mam duże drzewo, którego żaden cieśla nie potrafi pociąć na deski. Jego gałęzie i pień są powyginane i twarde, pokryte zgrubieniami i dziurami. Żaden budowniczy nie spojrzałby na nie. Twoje nauki są takie same — bezużyteczne, pozbawione wartości. A zatem nikt nie zwraca na nie uwagi.

— Jak wiesz — odparł Chuang-tsy — kot jest bardzo zwinny w łapaniu swojej ofiary. Skradając się przy ziemi może skoczyć w dowolnym kierunku za tym, co chce złapać. Ale kiedy jego uwaga skupiona jest na tym, bardzo łatwo złapać go w siatkę. Z drugiej strony, nie jest łatwo złapać czy pokonać wielkiego bawoła. Stoi on twardo niczym kamień albo chmura na niebie. Ale mimo całej swej siły nie potrafi złapać myszy.

— Narzekasz — ciągnął dalej — że twoje drzewo nie przedstawia wartości jako budulec. Ale możesz wykorzystać cień, który ono daje, odpocząć pod jego gałęziami, przespacerować się wokół niego, podziwiając jego charakter i wygląd. Ponieważ nie musi obawiać się siekiery, cóż mogłoby zagrozić jego istnieniu? Jest ono dla ciebie bezużyteczne tylko dlatego, że chciałbyś zamienić je w coś innego, a nie wykorzystać je we właściwy jego naturze sposób.
"

Pytanie:
Dlaczego nie pozwolisz katolikowi być takim jaka jest jego natura, lecz masz misję przekonywania go, że jest w błędzie?
Jako katolik, jestem jaki jestem. To moja sprawa, czy to, w co wierzę jest zgodne z moją naturą, czy nie. Nie chcę by mi ciągle udowadniano, że jestem wielbłądem. Nie chcę też, byś nieustannie obrażał moją naturę i to co jest z nią związane - mojego Boga, moją wiarę, moje rzeczy.
Czy jesteś w stanie zaprzestać?


Wt cze 07, 2016 6:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Zgadzam sie z przedmówcą.

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Wt cze 07, 2016 6:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14113
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Jest rekordzistą w zakresie utraty praw pisanie w wątkach. Nikt nawet nie zbliżył się do niego. Nie przeszkadza mu to, bo on każdy wątek wykorzysta w celach misyjnych. To typ zewnątrzsterowny, potrzebuje do dobrego samopoczucia krwi żywiciela. Bez tego traci sens życia.
Jest w sytuacji patowej, bo sam potrzebując pomocy przejął rolę terapeuty-guru. Kręci się wokół swej osi nie mając świadomości swej trudnej sytuacji. Uważa, że to inni wymagają naprawy.

Krytykowanie wierzących pozwala mu na chwilę lepszego samopoczucia, poprawę (chwilową) samooceny. Musi jednak to powtarzać, bo nie potrafi czerpać siły z siebie samego.

Rokowania są złe, tak to widzę.


Wt cze 07, 2016 7:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
lekarstwo napisał(a):
Dlaczego nie pozwolisz katolikowi być takim jaka jest jego natura, lecz masz misję przekonywania go, że jest w błędzie?
Jako katolik, jestem jaki jestem. To moja sprawa, czy to, w co wierzę jest zgodne z moją naturą, czy nie. Nie chcę by mi ciągle udowadniano, że jestem wielbłądem. Nie chcę też, byś nieustannie obrażał moją naturę i to co jest z nią związane - mojego Boga, moją wiarę, moje rzeczy.
Czy jesteś w stanie zaprzestać?

Masz sporo racji, jednak zauważ, że ewangelizowanie pogan, zapewne postrzegacie jako misję Kościoła i dobry uczynek. Analogiczne zachowanie osób o innym światopoglądzie nazywacie chamstwem, mieszaniem się w nie swoje sprawy i jeszcze na kilka innych sposobów.

Liczba użytkowników forum dyskusyjnego zaskoczonych tym, że ktoś z nimi dyskutuje, rośnie w niesamowitym tempie.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Wt cze 07, 2016 8:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
lekarstwo napisał(a):

Pytanie:
Dlaczego nie pozwolisz katolikowi być takim jaka jest jego natura, lecz masz misję przekonywania go, że jest w błędzie?
Jako katolik, jestem jaki jestem. To moja sprawa, czy to, w co wierzę jest zgodne z moją naturą, czy nie. Nie chcę by mi ciągle udowadniano, że jestem wielbłądem. Nie chcę też, byś nieustannie obrażał moją naturę i to co jest z nią związane - mojego Boga, moją wiarę, moje rzeczy.
Czy jesteś w stanie zaprzestać?


Lekarstwo,

ja nikogo nie przekonuje , tylko prowadza dyskusje, tam gdzie widzę patologie, to o niej pisze, to samo dotyczy braku logiki.
jestes katolikiem i co mi do tego ? Pisze, że musisz ise zmienic ,bo spłoniesz w piekle ? :D
pytanie do Ciebie: dlaczego w czasie wypraw krzyżowych nie pozwolili poganom być takimi jaka ich natura ? i mieli misje przekonywania ich o błędzie poprzez zabijanie ?
czepiasz sie kogoś kto tylko polemizuje, ale ludzie, którzy zabijali innych sa oki ?

religia katolicka jest wszędzie, mieszkam niedaleko kościoła i regularnie słyszę bicie dzwonów, w czasie Bożego Ciała nie można było przejechać przez ulice, bo oczywiście procesje szły na środkiem.
czy sa oni w stanie zaprzestać ? jesteśmy warunkowani religia nawet na billboardach, a Ty masz pretensje do marnego pyłku, który coś tam sobie pisze na forum ?


Wt cze 07, 2016 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
merss napisał(a):
Jest rekordzistą w zakresie utraty praw pisanie w wątkach. Nikt nawet nie zbliżył się do niego. Nie przeszkadza mu to, bo on każdy wątek wykorzysta w celach misyjnych. To typ zewnątrzsterowny, potrzebuje do dobrego samopoczucia krwi żywiciela. Bez tego traci sens życia.
Jest w sytuacji patowej, bo sam potrzebując pomocy przejął rolę terapeuty-guru. Kręci się wokół swej osi nie mając świadomości swej trudnej sytuacji. Uważa, że to inni wymagają naprawy.

Krytykowanie wierzących pozwala mu na chwilę lepszego samopoczucia, poprawę (chwilową) samooceny. Musi jednak to powtarzać, bo nie potrafi czerpać siły z siebie samego.

Rokowania są złe, tak to widzę.


niezła analiza :) t o moment w którym kończą się merytoryczne argumenty i zaczynają się fantazje.
Merss także potrzebuje do dobrego samopoczucia zablokowania czy skasowania moich postów. bez tego traci sens życia
Sama potrzebuje pomocy, ale projektuje to na innych..

pasuje do Ciebie jak ulał :)


Wt cze 07, 2016 9:09 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14113
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Nie dodałam, że ta reakcja wpisuje się w mechanizm obronny. Jest typowym zachowaniem, które musiałam przewidzieć. Nie kontrolujesz nawet tego. To błędne koło racjonalizacji. To inni są winni. Dlatego rokowania wskazałam jako złe. Nie masz wglądu w siebie, mimo, że nadajesz jak guru. Widzisz na zewnątrz. Między tym o czym piszesz a reakcjami nie ma spójności. Wiedza i umiejętności oraz nawyki są rozbieżne, brak spójności wewnętrznej. Skupiasz się więc na misjonarzowaniu i naprawianiu innych.

Wytrąciłbyś mi broń z ręki tylko wówczas, gdybyś nie odbił tej piłeczki atakując mnie. To wątek o problemach z Advaitą. Taki problem zaistniał już dość dawno. To nie wina forumowiczów. Oni czują dyskomfort, że ja to toleruję. Wyjaśniłam więc jak to widzę i uprzedziłam co zamierzam. :)


Wt cze 07, 2016 9:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
merss napisał(a):
Nie dodałam, że ta reakcja wpisuje się w mechanizm obronny. Jest typowym zachowaniem, które musiałam przewidzieć. Nie kontrolujesz nawet tego. To błędne koło racjonalizacji. To inni są winni. Dlatego rokowania wskazałam jako złe. Nie masz wglądu w siebie, mimo, że nadajesz jak guru. Widzisz na zewnątrz. Między tym o czym piszesz a reakcjami nie ma spójności. Wiedza i umiejętności oraz nawyki są rozbieżne, brak spójności wewnętrznej. Skupiasz się więc na misjonarzowaniu i naprawianiu innych.

Wytrąciłbyś mi broń z ręki tylko wówczas, gdybyś nie odbił tej piłeczki atakując mnie. To wątek o problemach z Advaitą. Taki problem zaistniał już dość dawno. To nie wina forumowiczów. Oni czują dyskomfort, że ja to toleruję. Wyjaśniłam więc jak to widzę i uprzedziłam co zamierzam. :)


masz racje, krytykowanie mnie to Twój mechanizm obronny, którego nie kontrolujesz :D
Nie widzisz u siebie błędów, mispercepcji , braku merytorycznych argumentów, tylko prezentujesz tania psychologię i analizy kogoś na zasadzie własnych fantazji i tego co naprawdę siedzi w Tobie .
oczywiście za ten bałagan w twoim wnętrzu winny jestem ja :)

znasz zasadę lustra ? analizując kogoś , nic o tej osobie nie mówisz, natomiast wiele mówisz o sobie.
ja nawet analizując MJ zadawałem mu pytania pomocnicze.. ty natomiast bawisz się w domorosłego psychologa, a nie masz ku temu żadnych predyspozycji.

nie ma czegoś takiego jak wgląd w siebie- nie jesteśmy dwoma..
nie masz pojęcia o czym pisze,. nei zrozumiałaś tego, skąd takie analizy.

brak spójności ? Bóg kochający i zabijający niemowlaki.. spójrz we własną ideologię ,ale nie projektuj ją na innych ;)

nie muszę nic Ci wytracać z reki, bo nic tam nie masz.. trzymasz tylko iluzje.
Bronia sa merytoryczne argumenty , a nie dziecinne analizy :)


Wt cze 07, 2016 10:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1272
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Advaita, nagminnie próbujesz sprowadzać tematy do zabijania niemowlaków w ST, wypraw krzyżowych, itp.
Ba! Nawet jedna czy dwie na rok procesje przez kilka ulic ci przeszkadza. Za to parady gejów i marsze kodów ci nie przeszkadzają? Wyprawy krzyżowe ci przeszkadzają, ale stalinizm i faszyzm cię nie rusza?

Cały czas będziesz się zasłaniał tymi zdarzeniami pomijając całkowicie sedno spraw?

@Boro
Czy ja ewangelizuję kogoś nazywając go idiotą, a jego światopogląd mieszam z błotem? Czy raczej próbuję kogoś ewangelizować modlitwą, dobrym słowem, dobrym czynem, wszelkimi cechami dobrego człowieka. W jaki sposób mieszam się w twoje życie? Do czego cię zmuszam?

Nieraz na forum pojawiają się ludzie z problemami, tragediami osobistymi, nie wiedzą co czynić. Kto im w większości pomaga dobrym słowem, radą i modlitwą? Advaita? Nie, bo on jest skupiony na udowadnianiu mi, że wierzymy w bajkę.

Skoro uważa on, że Pismo św. to bajka to czemu tak bardzo przejmuje się tymi zamordowanymi w bajce niestniejącymi niemowlakami? Czy równie mocno przejmuje się prawdziwymi dziećmi zamordowanymi w łonie matek?

Żal.


Wt cze 07, 2016 10:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Advaita uważa, że wierzycie w bajki a wy uważacie, że np. poganie wierzą w bajki. Advaina chce wytykać błędy wam a wy poganom. Poganie pewnie ateistom i tak koło się zamyka. Zachowanie to samo, tylko kontekst inny.

Nie powiedziałem, że Ty osobiście chcesz kogoś nawracać. Twierdzę, że katolicy, w tym wydaje mi się, że Ty również, mają tendencję do aprobaty wytykania błędów ateistom i innowiercom oraz równocześnie do krytyki analogicznego zachowania wobec nich samych.
Moim zdaniem są to podwójne standardy.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Wt cze 07, 2016 10:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
lekarstwo napisał(a):
Advaita, nagminnie próbujesz sprowadzać tematy do zabijania niemowlaków w ST, wypraw krzyżowych, itp.
Ba! Nawet jedna czy dwie na rok procesje przez kilka ulic ci przeszkadza. Za to parady gejów i marsze kodów ci nie przeszkadzają? Wyprawy krzyżowe ci przeszkadzają, ale stalinizm i faszyzm cię nie rusza?

Cały czas będziesz się zasłaniał tymi zdarzeniami pomijając całkowicie sedno spraw?



Lekarstwo,

Ukazuję w ten sposób Twoja hipokryzje,. Osoba argumentująca sobie na jakimś podrzędnym forum jest wrogiem publicznym ale już zabijanie niemowlaków przez Boga jest oki ? Agresywna reklama kościoła też ?
zajmij się prawdziwymi problemami.

parady gejów i kod tez mi przeszkadzają
stalinizm i faszyzm to zbrodnicze ideologie. Skąd taki absurd, ze mnie nie ruszają ??

jestem przeciwko aborcji.


Śr cze 08, 2016 6:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1272
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Advaita, Nie jesteś wrogiem publicznym. Jesteś tylko człowiekiem, który przychodzi na forum tematyczne i obraża ludzi zainteresowanych danym tematem. To tak jakbyś wszedł na forum motocyklowe i udowadaniał ludziom, że motocykle są be, a tylko przemieszczanie się samochodem jest ok, a motocykliści to idioci.
Zrozum, to jest forum katolików. Zaakceptuj naszą wiarę i w tym kontekście podejmuj dialog. Chodzi o szacunek. My postaramy się o to samo.

Inna sprawa. Jesteś przeciwko aborcji? Ale w wątku o ustawie przeciw aborcji nie zabrałeś głosu ani razu, chociaż potrafisz pisać dużo i często. Dlaczego?


Śr cze 08, 2016 7:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3572
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Religia wiara w Boga, są po to by ograniczyć człowieka w przekazie słownym.
Ograniczenie człowieka jest koniecznością, tylko dlatego że kwitło by fantazjowanie.
A to traktowane jednakowo powodowało by zamęt.
Dlatego w wierze w Boga istnieje kontrola całej społeczności nad jednostką.
Najlepiej całej by nie było ograniczeń w dostępie do sprawdzania danych.
Wyłamanie się części ludzi spośród, nie pozwala na pełny efekt tej kontroli.

Advaita nie akceptuje jednoczenia się w Kościele, więc jest wyłamującym się z pośród.
Powiększa grono osób z poza, tym samym ogranicza tą kontrolę, dając zły przykład innym i niepewność końcowego efektu, funkcjonowania całej społeczności tylko w prawdzie.

Teraz dla jednostki typu Advaita, to że dociera do niego fałsz ma osobisty wymiar, pewno wkurzy się, zrelaksuje wyciszy i żyje dalej.
Efekt szkodliwy jest ograniczony do minimum bo działa to tylko na niego jedną osobę.

Teraz gorzej z tym jest wtedy gdy istnieje społeczność.
Bo w każdej z nich są przekazy słowne regulujące współżycie.
Bez pełnej ich kontroli co do zgodności z prawdą, ustalonymi regułami i brzmieniem treści.
W przypadku wypaczeń treści czy źle zrozumianych, czy celowo fałszowanych, skutki tego mogą być nawet katastrofalne.
Nie może sobie cała społeczność na to pozwolić.
Lepiej jej w ogóle nie tworzyć, niech każdy sam rzepkę skrobie.

Jak wiemy społeczność istnieje.
Regulacje i kontrola też.
Zbiór zasad jako podstawa funkcjonowania społeczności, z uwagi na wagę uznany jako zbiór niepodważalny, nadany przez istotę z którą nie da się o nich dyskutować, przez Boga.
Uznany przez ogół społeczności Bóg jako nadrzędny bezdyskusyjny.
Przyjęty jako podstawa całej ziemskiej społeczności.

Teraz taki tam Advaita, nie uznaje tego co zostało ustalone, nie chce podlegać tym ustaleniom, bądź tylko ma na celu sianie fermentu w tym temacie, w sobie wiadomym celu.
Bo można mieć swoje zdanie zdanie o wszystkim, lecz głoszenie czegoś sprzecznego z wolą ogółu jest sianiem zamętu.

W imię Boga tą kontrolę pełni cała społeczność, by mogła to robić skutecznie jest zorganizowana w Kościele.

Zaprzeczając choć jednemu słowu tej organizacji samej w sobie, mieszamy na całą skalę tej organizacji czyli ziemską.
Waga tego słownego mieszania, lecz bardzo istotnego dla spójności całej społeczności ziemskiej jest bardzo wielka.
Można bez wahania uznać taką osobę za zbrodniarza.

Dlatego że nie jedna osoba nieświadoma zagrożenia słuchając tego co pisze Advaita, a nie pisze że kłamie lecz ze prawdę pisze w domyśle, może ta osoba zginąć w pewnych okolicznościach i tak się dzieje.
Tylko że nawet gdy do tego dochodzi, to świadomość tego życia nie przywróci.
A wyjaśnianie tego jest żmudne, więc nie wszystkie przypadki są wyświetlane publicznie.
Część zostaje w ukryciu nie ma świadomości że tak źle się dzieje na wskutek fałszu.

Na to odpowiedzialni bo do tego powołani ludzie pozwolić nie mogą i nie pozwalają, bo sami ponoszą też część odpowiedzialności za to co inni czynią.
Takie są reguły gry na tym świecie.

Advaita możesz swoje zdolności twórcze, swoją błyskotliwość, wykorzystywać w dowolnym temacie poza tym.
Ja tylko ostrzegam nie straszę, choć to MJ-otowe straszenie ma w takim przypadku rację bytu.
Ja ciebie nie osadzam wskazuję słaby punkt i nic więcej.
Posłuchasz czy nie twoja sprawa, twoje życie.
To samo dotyczy pozostałych wyzwolicieli z wiary w Boga.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr cze 08, 2016 8:56 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 511
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
Jedyna słuszna i niepodważalna doktryna ukrzyżowała Jezusa
Jedyna słuszna doktryna chciała zabić Mojżesza
Jedyna słuszna doktryna zabiła wszystkich proroków
Jedyna słuszna doktryna wyśmiała Lota
Teraz, dlaczego by to nie miał być Advaita?

Nie ma to jak znaleźć winną naszych słabości ofiarę, co Witold?


Śr cze 08, 2016 9:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3572
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Pytanie do Advaity, pośrednio do ateistów
A może Eli poszuka w swoich myślach i znajdzie to, że wszyscy jesteśmy ofiarami tego tu losu, Eli też.
Jedziemy na jednym bardzo niewygodnym wózku, gdzie nie ma miejsca na pieszczoty.

Na coś należy postawić.
Wolisz ciągłe zmiany bo wiatr wieje z innej.
Wiara w Boga pozwala być sobą, niezależnie z której strony wiatr wieje.
Do trudów lepiej się przyzwyczaić a znikną same z siebie.
Wolisz usuwać trudy, zamiast nauczyć się ich znosić?

Ja też tak wolałem i chciał czy nie, uczyłem się znoszenia trudów później.
Bo bezskutecznie próbowałem usuwać trudy, nieszczęścia one się ciągle mnożyły jak muchy, gdy zabijesz jedną przyleci inna.

No ale geniuszów także pseudo geniuszów w pisaniu, co powinien czynić inny człowiek było na tym świecie wiele.
Może pisze Eli jako geniusz?

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr cze 08, 2016 10:04 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL