Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lip 15, 2020 12:32 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 350 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 24  Następna strona
 Islam- zagrożenie czy fobia? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 18, 2006 9:03 pm
Posty: 7765
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli macie pytania o Islam
Tartaglia
Cytuj:
Cóż mnie Afryka obchodzi - to piszę jako Europejczyk.

Kiedys np Francuzow czy Brytyjczykow nie interesowal Gdansk i korytarz, jak sie to skonczylo kazdy wie

W tym zdaniu bardzo sie mylisz o czym najlepiej swiadczy interwencja w Mali
Co do reszty Twoje wypowiedzi to sie zgadzam ,politeizm byl religia salonowa a chrzescijasnstwo religia szarej masy i dlatego zwyczajnie demograficznie politeizm przegral
Co do kultu Mitry to znowu byla to religia mnichow i samotnikow czyli bardzo ekskuluzywna i hermetyczna i dlatego przegrala z masowym i uniwersalnym chrzescijanstwem

_________________
"Poznacie ich po ich owocach"


Cz lut 07, 2013 3:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 02, 2012 7:48 am
Posty: 888
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli macie pytania o Islam
@Tartaglia

Cytuj:
W tym zdaniu bardzo sie mylisz o czym najlepiej swiadczy interwencja w Mali


Dbanie o swoje interesy geopolityczne przez państwa europejskie to coś zupełnie odmiennego od sytuacji Europy pod względem cywilizacyjnym, a ja właśnie o tej płaszczyźnie problemowej piszę.

Cytuj:
politeizm byl religia salonowa a chrzescijasnstwo religia szarej masy i dlatego zwyczajnie demograficznie politeizm przegral


Zarówno pierwsze jak i drugie było tzw. religią szarej masy, jak i religią salonów - od pewnego momentu rzecz jasna. Dość wczesnego z resztą, chrześcijaństwo nie musiało długo czekać na członków pośród elit ówczesnego społeczeństwa. Nie o to jednak się rozchodzi.

Cytuj:
Co do kultu Mitry to znowu byla to religia mnichow i samotnikow czyli bardzo ekskuluzywna i hermetyczna i dlatego przegrala z masowym i uniwersalnym chrzescijanstwem


Mitraizm przegrał przede wszystkim dlatego, że lwia część obrzędów była zarezerwowana dla mężczyzn, jeśli nawet nie całość kultu, badacze nie są zgodni. Nie bez powodu większość mitreów znajduje się na byłych limesach, w miejscu stacjonowania legionów. Poza tym, kult Mitry - tak samo jak kult Izydy, choć w mniejszym stopniu, swojego czasu szalenie popularny - był de facto kolejną wariacją na temat wiar misteryjnych, które nigdy nie miały aspiracji ani celu w byciu religiami uniwersalnymi - w przeciwieństwie do chrześcijaństwa, oraz, w pewnym sensie, kultu państwowego, dlatego na tamtych liniach były starcia.


Cz lut 07, 2013 5:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 18, 2006 9:03 pm
Posty: 7765
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli macie pytania o Islam
Tartaglia
Cytuj:
Zarówno pierwsze jak i drugie było tzw. religią szarej masy, jak i religią salonów - od pewnego momentu rzecz jasna

Chrzescijanstwo dopiero stalo sie tak naprawde religia salonow po edykcie Konstantyna Wielkiego
Wczesniej religia salonow byl politeizm
Cytuj:
Mitraizm przegrał przede wszystkim dlatego, że lwia część obrzędów była zarezerwowana dla mężczyzn, jeśli nawet nie całość kultu, badacze nie są zgodni

Napisales wlasciwie to samo co ja o tej religii

_________________
"Poznacie ich po ich owocach"


Cz lut 07, 2013 6:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lip 18, 2010 9:22 am
Posty: 1187
Lokalizacja: Pomorze
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Analogia rzymska - wydzielony
Tartaglia napisał(a):
Jak zawsze bawi mnie setnie zarzut minimalnej wiedzy w temacie ze strony kogoś, kto myśli tak anachronicznie, że całego zła tego świata - a przede wszystkim upadku imperium - doszukuje się w chrześcijaństwie :D .

Może jeszcze wszechświata...

Cytuj:
Przykro mi, że się nie zgadzamy - mimo, że mam wrażenie, że nie zgadzasz się tylko li wyłącznie dla zasady...

Ależ nie.


Cytuj:
Rzecz oczywista, że całość imperium była wielokulturowa - innej opcji zwyczajnie nie było przy takiej rozpiętości granic. W najlepszym wypadku kultura mogłaby ulec polaryzacji, faworyzując element łaciński i grecki. Historia pokazuje, że tak się właśnie stało. Problem jedynie w tym, że ta wielokulturowość przez setki lat w ogóle (jakaś moda na boldowanie tekstu, chyba to z @Rutusem przylazło) nie miała wpływu na to, jak wyglądała sama struktura władzy w państwie. Tam nie można było sobie pozwolić na jakieś kultywowanie tradycji etc. etc. Mówisz po łacinie (i w grece, potem), czcisz rzymskich bogów, wpasowujesz się w tradycję ciągnącą się od republiki. Wielokulturowość nie miała przebicia na tzw. salony i o tym piszę przez cały czas.

No ogólna polaryzacja językowa to owszem istniała (zachód łaciński wschód grecki) ale i tak jest to hiperuproszczenie.

A co do twojej arcyciekawej teorii że ''Wielokulturowość nie miała przebicia na tzw. [i]salony'' to można o tym tak mówić do końca czasów republiki i ewentualnie początków pryncypatu.

Cesarzowa Poppea wspierała Żydów, oczywiście nie musiał to od razu świadczyc o zafascynowaniu judaizmem lecz dziwne by to było zwłaszcza iż kultura grecko-rzymska odnosiła się do judejskiej w b. silna wzajemną niechęcią.

Cesarzowa Plotyna, była ewidentnie zafascynowana judaizmem, Żydami i była pro-żydowska. (Zdaję sobie sprawę,że częśc judaizujących rzymian to mogli byc chrześcijanie ale to tak na marginesie,) tak czy owak świadczy to o wpływach obcej kultury na grecko-rzymską

(między nami mówiąc nie wiem co mogło pociągac Poppeę i Plotynę do żydostwa, przecież hellenizm miał zaspokajające kobiece potrzeby bóstwa żeńskie, no, chyba że pociągał je archetyp ''brutalnego i bezwzględnego Jahwe'')

Kommodus był wyznawcą Mitry.

Że nie wspomnę o Aleksandrze Sewerze który czcił Jezusa na równi z innymi Bogami.

Cytuj:
Ależ oczywiście jest to prawda. Jak sam pisałeś, istniał kult państwowy, ale też jednocześnie nikt nikomu nie zabraniał mieć własnych przekonań religijnych. To cecha politeizmu. Kolejną cechą politeizmu było to, że z czasem - nieuchronnie - dochodziło do utożsamienia bóstw lokalnych z rzymskimi. Bo jakżeby inaczej, skoro odpowiadają za te same sfery życia?

Owszem, istniało utożsamianie ale nie oznaczało to zaniku dawnych wierzeń, nie zaszło w prowincjach to, co w Rzymie Republikańskim ( zresztą i w powyższym wypadku nie zanikły całkiem obyczaje z czasów Rzymu Królewskiego)


Cytuj:
Kult państwowy to już inna broszka. Nie można było zajść nigdzie, jeśli się go nie odprawiało. Przyczyna prześladowań chrześcijan za Decjusza coś Ci mówi? Jedną z przyczyn była przecież właśnie niechęć wczesnych wyznawców Chrystusa do oddawania boskiej czci cesarzom, okadzania posągów etc. To był normalny element rutyny urzędniczej.

Kult deifikowanych cesarzy nie wpływał jakoś specjalnie na żadną z religii Imperium, tylko jedni jedyni chrześcijanie nie chcieli spełnic tej rutyny.

Cytuj:
Rzym wchłaniał tych, którzy chcieli do czegoś w nim dojść na każdym poziomie - kulturowym, narzucając język (łacina była jedynym oficjalnym językiem imperium jeszcze za wczesnego Bizancjum, aż do Herakliusza, potem z resztą model się zachował, tylko język zmienił na grekę), społecznym, skupiając i ściągając potencjalne elity do Rzymu (jedynego przecież miasta w opinii samych Rzymian), oraz religijnym, wchłaniając obce bóstwa w poczet panteonu i zmuszając do kultu publicznego. Tam nie było miejsca na wielokulturowość, jeśli się chciało do czegoś dojść.

Urzędnicy owszem-musieli władac łaciną lub na wschodzie greką (po za sądami) i tylko by zostac urzędnikiem trzeba było się zromanizowac. Ale reszta nie musiała. A właśnie ta stolica do której wszyscy garnęli była wieloetniczna, wielojęzykowa i wielokulturowa. Na prowincjach zaś często niemalże nie znano dwóch najważniejszych języków imperium. Owidiusz zesłany do Tomi narzeka na barbarzyńców (Scytów) tam mieszkających, widac nie przyswoili oni greki...

Lucjusz Apulejusz syn jednego z 2 burmistrzów Madaurus w Mauretanii zaświadcza o słabym zromanizowaniu swych rodzinnych numidyjskich okolic.


Cytuj:
Oczywiście, że nie. To były kulty misteryjne (poza Sol Invictus), które celowały w zupełnie inną klasę potrzeb ludzkich niż oficjalna religia państwowa.

Brawo Einsteinie, zgadłeś.

Cytuj:
Pomijając już fakt, że wschód chrystianizował się w zastraszająco szybkim tempie, doskonale wpasowując się w klimat epoki i nasiąkając hellenizmem szybciej niż zdążyły powstać święte księgi. Pogaństwo w swojej klasycznej formie się przeżyło pod każdym względem i jego kres musiał nadejść, powstawało tylko pytanie z której strony. O czym my w ogóle mówimy - już Talesowi z Miletu, jego uczniom ze szkoły jońskiej, a dalej pitagorejczykom, eleatom, Anaksagorasowi etc. politeizm przestał wystarczać, bo był zwyczajnie ułomny intelektualnie. Pomysły Juliana Apostaty też przecież miały bardzo niewiele wspólnego z klasycznym politeizmem imperialnym - były bardziej próbą stworzenia konkurencji dla chrześcijaństwa na tej samej stopie jednocześnie odwołując się do tradycji, niż naprawdę do niej powrotem.

A więc na zupełnym początku chrystianizm był słaby i umocnił się dzięki hellenizmowi, stoicyzmowi i cynizmowi sam Politeizm zaś nie przestał wystarczac, były owszem nurty monoteizujące a jakże, ale twierdzenie że pitagorejczycy czy neoplatończycy byli skłonni ku monoteizmowi to kłamstwo. Poczytaj Jamblicha albo zwłaszcza Sallustiusza.

Cytuj:
Jest tylko ta nieznaczna różnica, że muzułmanie są mimo wszystko mniejszością - chrześcijanie zaczęli zachowywać się niegodnie dopiero w momencie, gdy zdobyli większość i wsparcie państwa. Wcześniej zdarzało im się pluć i kąsać państwo rzymskie, ale tylko na papierze, poza tym niekonsekwentnie. Tertulian najlepszym przykładem.

No wiesz, istniał spora różnica możliwości technicznych, byli też zresztą tacy ''święci męczennicy'' skazani za demolowanie świątyń.



Cytuj:
Jeśli chrześcijaństwo dołożyło jakieś cegiełki do problemów w imperium, to właśnie jest jedna z nich. Ciężko zaprzeczyć, że faktycznie mężczyźni byli straceni dla państwa, gdy obierali drogę duchowną albo mniszą. Kościół w ogóle mocno przyczynił się do wydrenowania elit imperialnych z potencjalnych wielkich postaci, stanowiąc zwyczajnie dobrą, alternatywną co najważniejsze wobec urzędniczej, drogę robienia kariery. Nie bez powodu podkreśla się, że był taki czas, gdy Kościół wydał mnóstwo wybitnych postaci, a w państwie posucha...

Czyli nie liczyły się dla już prawie w ogóle powołanie hi hi. Tylko kariera. Co do tej posuchy owszem, jak po IV wieku zabrakło pogańskich intelektualistów.

A kobiety też były stracone, było chętnych na mniszki tak dużo, że aż w Bizancjum lansowano promocję życia mniszego dopiero po wdowieństwie bo by demograficznie wysiedli.


Cytuj:
Powoli, ale nieuchronnie. Nic po Galach nie zostało i dawno nic po nich nie było poza może jakimś folklorem lokalnym już w okresie, gdy zapukali barbarzyńcy. Po Iberach się ostały jakieś górskie resztki, ale to też można zawdzięczać temu właśnie, że to góry...

Najazdy Franków, Swebów i Wizygotów zrobiły swoje, a twoja teoria zgadza się tylko w przypadku Basków.
Cytuj:

Dacja zromanizowała się kompletnie, ale tutaj akurat Rzymianie zwyczajnie pozbyli się mężczyzn z ludności tubylczej. Deromanizacja nastąpiła w wyniku odgórnej ewakuacji prowincji.

Sam sobie odpowiedziałeś.


Cytuj:
Brytania też była nieźle zromanizowana, tylko że stamtąd też Rzymianie uciekli.

Tak..., Brytania najkrócej będąca stałą rzymską prowincją... Samo osiedlanie Rzymian w miastach to za mało. Została jeszcze wieś brytańska.

Cytuj:
Strzał w stopę. Pomponiusz to pierwsza połowa I wieku po Chrystusie, podbój Galii to nieledwie trochę poniżej wieku wcześniej - a Galowie zdołali już wyrzec się ważnych elementów konstytuujących ich tożsamość. Rzymianie byli dobrzy w akulturacji ludów podbitych. Co prawda na wschodzie gorzej im szło, bo zęby połamali na starożytnych cywilizacjach tamtego rejonu, ale też szybko przybrało to postać hellenizacji w ramach imperium.

Nie rozśmieszaj mnie. Język i obyczaje etruskie na przykład przetrwały do Iw.n.e czyli ponad 500 lat po podboju przez Rzym. Gallowie, żyjący w większej liczbie i większym terytorium, nie moli się by szybciej zasymilowac.

Cytuj:
Metamorfozy też pewnie powstały po punicku i jako dzieło wybitnego Punijczyka zrobiły karierę, tak samo jak De Deo Socratis i dzieła o Platonie. Te tłumaczenia na łacinę Apulejusza to też pewnie atrapa, były po punicku. Kariera zaś jego jako retora pewnie też wynikała z doskonałego opanowania języka Hannibala.

On się owszem wykształcił, zresztą bywał w Rzymie zatem musiał znac Łacinę. Ale jego rodzina niekoniecznie.

Cytuj:
Umówmy się. Bez absurdów. Nie neguję, że elity rekrutowały się nie tylko z rdzennych Rzymian. Trajan pochodził przecież z Hiszpanii, Septymiusz Sewer też był Punijczykiem. To jednak ogólnego rozrachunku nie zmienia - mówili i prawdopodobnie myśleli po łacinie, oddawali kult państwowy bogom rzymskim, pewnie przez myśl by im nie przeszło utożsamiać się z czymkolwiek innym poza imperium, które nie ma granic i z jednym tylko na świecie miastem, czyli z Rzymem.

Ci co mieli aspiracje do sięgnięcia po władze cesarską to i owszem- ale nie zwykli ludzie.

Cytuj:
To, ze tworzył po grecku to pewnie ściema jest i kłamstwo chrześcijan.

To że Jaś Kowalski napisze książkę po angielsku aby byc zrozumiałem w UE nie znaczy, że zapomniał że jest Polakiem i umie po polsku.

Cytuj:
Słabo im to wyszło - choć usilnie się starali, trzeba przyznać. Problem tylko w tym, że chrześcijaństwo z czasem po prostu zastąpiło kult oficjalny jako czynnik konstytuujący rzymskość.

Chyba wypaczający.

Cytuj:
Problem kolejny w tym, że było o kilka długości słabsze jako taki czynnik, z prostego powodu, że aspirowało do uniwersalności i stawiało na inne rzeczy, niezwiązane często z państwem ziemskim. Trzeba było teologii państwa Euzebiusza z Cezarei, żeby to jakoś pogodzić, a wtedy już było... nieco późno.

I pojawiła się antypaństwowa teologia Augustyna z Hippony i jego Państwo Boże.

Cytuj:
Lepiej dostawać baty niż grzeszyć - piszę to jako chrześcijanin.

W średniowieczu chociaż umieliście się bronic.

Cytuj:
Cóż mnie Afryka obchodzi - to piszę jako Europejczyk.

Ale to twoi bracia w wierze.


N lut 10, 2013 12:05 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 03, 2013 1:04 am
Posty: 66
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Islam- zagrożenie czy fobia?
Wydzielono z wątku Pytania o islam (merss)
_____________________

Przykra sprawa. Z całym szacunkiem do wszystkich którzy się tutaj wypowiadali i mają zamiar, oraz całkowicie abstrahując od ciekawych rozmów powyżej.
Może zacznę od pewnej historyjki jaką zasłyszałem od znajomej kiedyś:

Pewna moja znajoma zaczęła się zadawać z muzułmaninem,który przyjechał do Polski dzięki grantom szejka Arabii Saudyjskiej. Ich życie układało się pięknie, mieli pieniążki, on był potulny jak baranek, ba! Nawet do kościoła dał się zaprowadzić, gdzie stał obok swojej żony. Jego brak aktywnego uczestnictwa we mszy (brak żegnania się, modlenia) kobieta ta zwalała na jego nieobeznanie z kulturą Polską i językiem (ślub był jednak świecki). Po jakichś paru latach zaproponował jej wycieczkę do Libanu, bodaj Tunezji. Pojechała bez oporów. problem pojawił się dopiero na miejscu, gdzie muzułmanin z potulnego zamienił się w radykała, ot tak, jakby za pstryknięciem palców. Nie było żadnej mowy o modlitwa chrześcijańskich, została zmuszona do zachowywania się podług zasad dotyczących kobiet w krajach muzułmańskich: była własnością męża i według Szariatu nie miała żadnych uprawnień prawnych. Została więźniem we wspaniałym, bogato zdobionym domu muzułmanina (np. kurki w łazience były złocone!) Problem jednak się powiększył gdy usłyszała że zostają w Libanie/Tunezji. Jedynym jej wsparciem była jej matka,której muzułmanin zezwalał raz na jakiś czas odwiedzać ich w ich domu. Po pewnym czasie zdobyła zaufanie męża i pozwalał jej wychodzić na zakupy itp. Wtedy skorzystała dopiero z szansy i za pomocą głośnej w całej Polsce akcji detektywa uprowadzono ją i jej dzieci z Libanu/Tunezji po cichu z powrotem do Polski. Zapewne wielu z Was słyszało tę historię w telewizji, ja akurat znam tę Panią jak i owego detektywa, oraz Panią adwokat, która potem prowadziła jej sprawy rozwodowe i o odzyskanie dzieci i praw do nich.

Chciałbym tutaj zwrócić uwagę na owe dziwne zachowanie muzułmanina w obcym sobie środowisku, w Polsce. Mimo tego, że chadzał do kościoła (choć nie biorąc aktywnego udziału we mszy), nadal uważał się za wyznawcę Allaha. Po powrocie do 'swojego' środowiska od razu powrócił do codziennych modlitw itp. Czy ktokolwiek z Was zastanawiał się, albo doinformował się jak takie coś jest możliwe? Mnie to gryzło dość długo, dlatego min. zająłem się studiowaniem kultur bliskiego wschodu na specjalistycznym kierunku uniwersyteckim, wraz z językiem arabskim itp. W tym mniej więcej czasie poznałem kopta, który zbiegł z Egiptu (gdzie teraz są zamieszki między Bractwem Muzułmańskim a resztą społeczeństwa). Mam też sporo znajomych zagranicą, a nawet rodziny we Francji, Niemczech itd. Temat islamizacji zawsze wychodził z ich strony. Moi znajomi i krewniacy zawsze mówili coś w podobie: 'araby są straszne - a tutaj ich pełno.'
Chciałbym podzielić się z Wami czymś, co odkryłem już jakiś czas temu i co skonsultowałem z Koptem (najstarszy chrześcijański kościół egipski), znajomymi, a co potwierdzają nawet Koran i imamowie muzułmańscy. Mianowicie z pewną ogromną, diametralną różnicą między Chrześcijaństwem/Judaizmem, a Islamem...

Jest to tak zwana Al-Taqyyia, zwana tez potocznie Taqyyi'ą. Wywodzi się z Koranu, min. Sury 3:28, Sury 2:106 itp. itd. (sury to coś na podobieństwo rozdziałów w Biblii), której podstawy w Koranie i linki do oryginalnych tłumaczeń anglojęzycznych możecie znaleźć np. tutaj:
http://www.thereligionofpeace.com/quran/011-taqiyya.htm
lub tutaj:
https://sites.google.com/site/muslimdeception/taqiyya
http://www.provethebible.net/T2-Hist/Islam-8-al-Taqiyya.htm
http://www.answering-islam.org/Index/T/taqiyya.html
ale także na Wikipedii:
http://en.wikipedia.org/wiki/Taqiyya
Metoda ta, odróżnia diametralnie nas, wychowanych w tradycjach judeo-chrześcijańskich, od kultury muzułmańskiej. Hadithy, tj. komentarze wybitnych teologów islamu, tłumaczą ją jako techinkę PREWENCJI - 'Taqyyia' oznacza dosłownie 'czemuś zapobiegać'. W ramach tej Prewencji, każdy muzułmanin może uciekać się do kłamstwa. Tak kłamstwa - jako techniki która miałaby mu pomóc w:
- zapobieżeniu krytykowania Islamu,
-prowadzenia wojny z kimś/czymś,
-chronieniu samego siebie i swej rodziny,
-oraz, nawet w radykalnych sytuacjach, muzułmanin może udawać że nie jest wyznawcą Allaha, jeśli tylko pozostanie wierny Allahowi w sercu, a jego celem jest wsparcie idei Pokoju na Świecie (poprzez nawrócenie całego świata na Islam btw);
Wiem, że nam ciężko uwierzyć, że jakakolwiek religia mogłaby pozwalać na kłamstwo, ale zajrzyjcie pod linki, to są oryginalne tłumaczenia i komentarze teologów islamskich. Takich źródeł jest od cholery, starczy poszukać:
http://www.youtube.com/watch?v=XfXYkXFMiI0
oraz wiele innych, w większości anglojęzycznych niestety, bo wiedza na ten temat u nas jest nikła jak i niewielu jest muzułman. Choć warta uwagi jest też kompetentna wypowiedź jednej pani na tym forum nt. praw kobiety w Islamie:
http://arabia.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=1176&start=15

Długi czas żyłem w przekonaniu, że Islam to nasi bracia w wierze, a Allah to inne imię Boga. Bardzo, ale to bardzo się myliłem. I to nie tylko dlatego, że każdy muzułmanin ma prawo mnie oszukiwać, aby mnie 'nawracać', ale także z innych powodów.
Islam szerzony jest na początku jako religia pokoju, Dar al-Islam - dosł. 'dom Islamu' = Dar al-Salam - 'dom Pokoju.'

http://wikiislam.net/wiki/Dar_al-Islam

Problem w tym, że owszem, przepowiedziany w Koranie Pokój na ziemi jest realny, ale pod jednym warunkiem: że cały świat będzie rządzony Prawem Szariatu i zasadami Koranu. Czyli będzie islamski. Wszystkie kraje w których obowiązuje Islam, są nazywane właśnie Domem Pokoju/Islamu, natomiast kraje gdzie obowiązuje inne prawo, zwane są po arabsku Dar al-Harb, czyli Domem Wojny!

http://wikiislam.net/wiki/Dar_al-Harb

Warto dodać, że podług imamów islamskich wojnę (czyli jihad) można prowadzić na kilka sposobów w Islamie:

1) sercem (walka z samym sobą, swoimi słabościami i grzechem)
2) językiem (tzw. da’wah – głoszenie islamu)
3) ręką (pomoc wdowom, sierotom, powodzianom etc.)
4) mieczem (walka zbrojna)

http://en.wikipedia.org/wiki/Jihad
http://www.islamawareness.net/Jihad/types_jihad.html itd.

Więc jak widać muzułmanin MOŻE kłamiąc w mediach nt. Islamu, wspomagać jego promocję JEŚLI znajduje się na terytorium wojny (Dar al-Harb), oraz jeśli uzna to za formę walki (wojny=jihadu). Logicznym więc jest że każdy napotkany muzułmanin może Wam opowiadać niestworzone rzeczy nt. siebie, swej religii, czy Islamu. Może nie za górnolotnym, ale jednak dobrym przykładem jest zarzekanie się islamskiego imama, że psy w islamie są bardzo lubiane itp. Kiedy większość muzułman je nienawidzi i tępi i to w dosłownym znaczeniu. W krajach arabskich jest bardzo niewiele psów, właśnie z tego powodu, skąd taka niechęć do czworonogów u muzułman, nie wiem szczerze mówiąc, ale to niepokojące ile cierpień potrafią im zadać ze zwykłej niechęci.
Wracając: Pokój na świecie przepowiedziany w Koranie jest możliwy zatem, ale tylko gdy nawrócą cały świat na prawo Szariatu i Koran, także używając wojennej strategii Taqyyi wobec niewiernych, których status w Koranie jest niższy niż... bydła.

http://www.libertiesalliance.org/2009/05/05/they-are-like-cattle/

Teraz inna kwestia. Bardzo ważna. Nam wychowanym na spuściźnie judeo-chrześcijańskiej wydaje się, że wszystkie święte pisma danych kultur są podobne do Biblii. Czyli możemy je czytać i interpretować dowolnie. Błąd. Koran sam zawiera instrukcję jak go czytać i interpretować. Najczęstszą metodą wśród odłamów muzułmańskich jest odczyt dosłowny.

http://www.al-islam.org/falsafa/57.htm !!!
http://www.islam-watch.org/masghar/interpretation.htm
http://answers.yahoo.com/question/index?qid=20090406072655AAuOb2V

Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że wielu 'umiarkowanych' muzułman w mediach, oraz chrześcijan, którzy zostali wprowadzeni w błąd, cytuje piękne, pacyfistyczne ustępy koranu, które tam jak najbardziej są. Problemem jest jednak fakt, ze Koran jest inny niż Biblia, ma inne zasady interpretacji samego tekstu, które sam Koran podaje.

Trochę historii: anegdotą na kierunkach związanych z historią Koranu jest autentyczna historia Mahometa, a dokładnie jego wczesnej kariery prorockiej. Mianowicie, mało osób wie o tym, że Mahomet żył w wielkiej zgodzie na początku z żydowskimi diasporami. W tym samym czasie w Koranie zapisał że chrześcijanie i Żydzi także mogą być zbawieni (poza Islamem!). Jednak nastąpił zgrzyt między diasporami a Mahometem, ponieważ Żydzi nie chcieli uznać go za ich następnego w linii proroka. Dobre relacje zostały zerwane, a w Koranie pojawił się następny wpis, dotyczący Żydów i chrześcijan, w którym Mahomet twierdzi, że jednak PIEKŁO ICH POCHŁONIE. Ciekawe, nieprawdaż?

http://en.wikiquote.org/wiki/Qur%27an_on_infidels

Jak w takiej sytuacji ma sprawę interpretować zwykły muzułmanin? Według swojej własnej opinii? Przecież Koran sobie zaprzecza, co teraz? W odróżnieniu od Biblii, która pozwala na osobiste interpretacje, Koran podaje w Surze 2:106 jak odczytywać tego typu sprzeczności. Tradycja komentarzy teologicznych wywiodła z tej sury, oraz paru innych tzw. Law of Abrogation - (Prawo Uchylenia).
Tutaj możecie znaleźć zapytanie niewiernej (infidel), oraz odpowiedź muzułmanina:
http://qa.sunnipath.com/issue_view.asp?HD=7&ID=2656
a tutaj wątpiącego z tego powodu w swoją wiarę muzułmanina:
http://www.answering-islam.org/Authors/Farooq_Ibrahim/abrogation.htm
a tutaj Surę 2:106 na muzułmańskiej stronie z Koranem po ANG:
http://quran.com/2/106

Na podstawie tej samej zasady Mahomet zmienił wcześniejsze prawo Koranu, które sam zapisał dotyczące małżeństw w Islamie, gdy chciał poślubić swoją kuzynkę, 6-letnią Aishę. Tego już pełno wszędzie, nawet na demotach więc linków nie umieszczam.
O ile problematyczne traktowanie kobiet w Islamie jest niepokojące, o tyle konsekwencja tego ruchu Mahomenta jest coś groźniejszego. Jak mówiłem, muzułmanie 'letni' powołują się na cytaty pacyfistyczne, które niestety zostały zapisane we wczesnej karierze prorockiej Mahometa! Zostały zastąpione Prawem Uchylenia przez cytaty nawołujące do dżihadu! Jak ten, który media mainstreamowe wycięły z wypowiedzi mordercy z Woolwich, jak pokazuje Max Kolonko:

http://www.youtube.com/watch?v=AFZCT9KHvkA

Co by nie myśleć o Maxie, koleś trafił w sedno: nasi politycy dostają ogromne ilości kasy z Arabii Saudyjskiej, muzułmanie-studenci są opłacani na czym zyskują uniwersytety, dlatego tak chętnie ich się przyjmuje, chętniej niż erasmusowców, bo kasa jest większa! Ale media z powodu nagłaśnianych etykietek 'islamofobów' i grup interesu celowo nie wspominają KTO stał np. za zamieszkami w Szwecji, Francji, UK, Włoszech, Grecji, Egipcie, Libanie itp. itd... Jedną z nielicznych stron, które to udostępniają po PL jest ta:

http://ndie.pl/szwecja-imigranci-demoluja-ulice-w-sztokholmie/
http://ndie.pl/muzulmanie-otoczyli-ambasade-u-s-w-londynie-zadaja-zwolnienia-wszystkich-wiezniow-z-guantanamo-i-prawa-szariatu-w-calym-uk/
http://ndie.pl/tolerancja-muzulmanow-przesladowanie-chrzescijan-to-obowiazek/
http://ndie.pl/niemcy-widza-w-islamie-zagrozenie-a-muzulmanie-nie-chca-sie-integrowac-z-zachodnim-spoleczenstwem/
http://ndie.pl/muzulmanie-zadaja-3-miast-w-anglii-z-prawem-szariatu-niezaleznych-od-uk/
http://ndie.pl/w-wielkiej-brytanii-proponuja-wprowadzic-do-programow-szkolnych-lekcje-o-islamie/
http://ndie.pl/muzulmanskich-gangow-w-danii-z-dnia-na-dzien-jest-coraz-wiecej/
a propo wspomnianego wyżej tematu prowokującego sposobu ubioru przez europejki:
http://ndie.pl/shahid-mehdi-europejki-prowokuja-seksualnie-i-pragna-naszych-gwaltow/
http://ndie.pl/muzulmanie-wysadzili-w-powietrze-22-buddyjskie-swiatynie/
http://ndie.pl/tolerancja-w-praktyce-szejk-abdul-aziz-bin-abdullah-chce-zburzyc-wszystkie-koscioly/

Zerknijcie choć na tytuły, są wymowne. Tzw. 'religia Pokoju' gdzieś się podziała, nieprawdaż? Promowany image Islamu w mediach chyba nie odzwierciedla prawdy... Nie ma co mówić, że to sprawka radykałów, gdy WSZYSCY muzułmanie są zobowiązani do szerzenia Islamu, za co obiecane jest im niebo. WSZYSCY. Są zapewne tacy, którzy mają bardziej pacyfistyczne poglądy itp. ale to działa na zasadzie podobieństwa do tzw. 'letnich katolików', którzy często nawet nie wiedzą w co wierzą, więc ciężko ich uznać za stricte katolików, a jak to ujął Benedykt XVI- 'letni katolicy szkodzą KK.' W przypadku Islamu jest na odwrót, oni pomagają muzułmanom się osiedlać, 'oswajać' społeczeństwa z Islamem, by potem gdy procentowy ułamek ludności muzułmańskiej jak we Francji urośnie do 9-10% rozpocząć blokowanie ulic.

W Paryżu, jak mi opowiadała moja rodzina, wygląda to tak: z całych okolic zjeżdżają się muzułmanie do centrum, na jeden okrzyk wszyscy padają na twarz i blokują w biały dzień całe skrzyżowania. Jeśli spróbujesz im przeszkodzić to albo francuska policja, albo prywatni ochroniarze, albo sami muzułmanie mogą cię poturbować. We Francji ludzie żyją w strachu jeśli w danym mieście żyje trochę muzułman, bowiem jak podają linki powyżej: muzułmanie nie adaptują się do społeczeństw w których się znajdują: w przeważającej większości nie uczą się języków, nie idą do pracy, lecz żyją z socjalu, tworzą getta, do których nawet policja się boi zapuszczać. tego typu paraliżowanie miast jest skuteczną formą nacisku na władze, by uzyskać coraz więcej praw, aż do momentu gdy Szariat zostanie tam wprowadzony. Wtedy zaczynaja się czystki enticzno-religijne jak w niedawnej historii Egiptu, który był niemal całkowicie koptyjski, a gdzie element muzułmański poprzez czystki doprowadził do ucieczki i spadku natywnej populacji do mniejszości (o ile dobrze kojarzę 10% obecnie - ale tu mogę się mylić).

I ostatnia kwestia. Szariat. Obowiązkiem każdego muzułmanina który chce być zbawiony jest implementacja Szariatu w każdym miejscu gdzie jest owy muzułmanin - wypowiedzi na ten temat dość klarownych jest sporo na necie, np.
http://www.theblaze.com/stories/2011/03/24/shariah-law-on-americas-shores-townhall-magazine-examines-terrors-secret-weapon/
http://ndie.pl/klamstwa-muzulmanow-na-temat-dzihadu/
http://en.wikipedia.org/wiki/Sharia#Sources_of_sharia_law

Sharia'h - czyli Szariat (dosł. 'droga/ścieżka') - to holistyczny system zasad, praw, reguł, uprzywilejowań dotyczący niemal KAŻDEJ sfery życia muzułmanina, od wymiany handlowej, po religię, od konwenansów, po politykę zew. i wew. rządu, system rządzenia itp. itd. To jest IDEOLOGIA oparta na zasadach religijnych, dlatego tym bardziej uwodzicielska, tym mniej zostawiająca pole do popisu czy osobistej interpretacji Koranu, czy Szariatu.

A jakby ktoś miał wątpliwości, to przeczytajcie co się dzieje z tymi, co chcą odejść od wiary, jak wspomniała koleżanka ex-muzułmanka w pierwszym poście: 'poważne konsekwencje' - mówiąc wprost: za odstępstwo wg Prawa Szariatu grozi nawet ŚMIERĆ przez dekapitację!

http://ndie.pl/w-maroko-najwyzsza-rada-teologow-islamu-muzulmanin-zmieniajacy-religie-zasluguje-na-kare-smierci/

Większość nie rozumie tego, że Islam to nie religia nawet, to ideologia religijna, właśnie przez to, że ma całościową wizję, nawet na porządek polityczny świata, podług niezmiennych praw Szariatu wyklaryfikowanych i niezmienionych od czasów... wieków średnich! Żyjemy w iluzji, że z muzułmaninem możemy pokojów współżyć, nie bacząc na to co pokazują tego typu sytuacje na zachodzie, w UK, USA, FR, GER, gdzie to mniejszość muzułmańska dąży w zgodzie z własnymi religijnymi wytycznymi do osiągnięcia Szariatu, politycznego ładu, dzięki któremu dany kraj stanie się następnym Dar al-Islam/Salam - Pokoju. I wtedy nastanie Pokój, a nagroda nie ominie za ten dżihad żadnego walczącego na różne sposoby (także kłamstwem) muzułmanina. To jest prawdziwy obraz Islamu, jaki po długich research'ach udało mi się odkryć. Pomocnym w tym była znajomość pewnych osób, oraz języka angielskiego i arabskiego.

Gdyby to było mało, polecam słowa jednego z kardynałów uważanych za dobrego na papieża, który jest autorem filmiku na youtube: Demografia Islamu, katolickiego kardynała Petera Turksona:
http://ndie.pl/pater-turkson-ostrzega-przed-islamizacja-europy/


I żeby podsumować: proszę teraz się zastanowić: gdzie tu ekumenizm z taką formą ideologii religijnej? Nie ma wspólnego języka, mogą kłamać i to robią, prowadzą cały czas jak nie taki to inny rodzaj dżihadu....itp. itd.? Jak wypada Judaizm czy Chrześcijaństwo na tle ideologii religijnej która dozwala na kłamstwa i zabijanie - bo i owszem wg Koranu jest nagroda za zabijanie infideli! Zatem skąd taka naiwność w nas że dajemy się oszukać ludziom z zupełnie innym światopoglądem, niezrozumiałym dla nas?

Nie mówię, że wszyscy muzułmanie są źli, mówię że Islam i Judaizm/Chrześcijaństwo są nie do pogodzenia!! I że to żadni bracia w wierze, oni przychodzą dokończyć to co zaczęli swym Pochodem Islamu we wczesnych wiekach, a co Polacy i Sobieski powstrzymali pod Wiedniem.

Nie wierzysz? Sprawdź sam, źródła podałem jak i merytoryczne argumenty. Odnieś się do nich, przemyśl je, zbadaj - nie ufaj mi na słowo, ale licz się z tym że al-Taqyyia istnieje i od muzułmanina prawdy się nie dowiesz...

Popytaj znajomych zagranicą, rodzinę, doinformuj się nim będzie za późno.
'Kto ma oczy ten niech patrzy, kto ma uszy niech słucha...'

PS: a tu kilka obrazków z autentycznych żądań, pikiet, protestów na zachodzie, dla tych którym nie chce się czytać (choć powinni):
http://postimg.org/image/azdeok8ur/
http://postimg.org/image/pp6tw6nlj/
http://postimg.org/image/erewngkzf/
http://postimg.org/image/hbxtt757n/
http://postimg.org/image/kzw8l4bhx/
http://postimg.org/image/qnonvvmqz/
http://postimg.org/image/ke79p0gfp/
http://postimg.org/image/xbszcjz7b/
http://postimg.org/image/wrb3kx3qb/


PS2: Mój post nie ma na celu szerzenia nienawiści do muzułman, ale przybliżenie merytoryczne, udokumentowane ich światopoglądu, który jest sprzeczny i nieuchronnie kolizyjny z każdą inną religią! Ich rozumienie Pokoju na świecie doprowadza do tego, że cokolwiek nie powiesz jesteś na straconej pozycji, jako gorszy, bo oni zawsze mają rację i uznają Islam za ostateczne rozwiązanie, lek na wszystko, jako pochodną Judaizmu, a potem Chrześcijaństwa. Stąd te przekonanie o słuszności graniczące z fundamentalizmem religijno-ideologicznym. Z muzułmanami nie da się szczerze porozmawiać, zawsze mają ukryte intencje dżihadu takiego czy innego. I dobrze by było żeby Polacy to zrozumieli w końcu. Nie taka formę 'wyjścia do ludzi' promuje Franciszek, on głosi niesienie Ewangelii, a nie uleganie ideologii religijnej, która uznaje kłamstwo i zabijanie za rzecz etyczną. Przemyśl to. Sam to zbadaj jak nie wierzysz.

_________________
Jeśli Ci pomogłem, nie zapomnij westchnąć za mną do Boga.
________________________________

Elen síla lúmenn' omentielvo


N sie 04, 2013 2:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 10, 2008 7:25 pm
Posty: 4337
Odpowiedz z cytatem
Post Islam- zagrożenie czy fobia?
Dodam inny głos, tych głosów jest sporo, ale otoczone aurą milczenia.

Kiedy David Cameron zostawał w 2010 premierem Wielkiej Brytanii z ramienia Partii Konserwatywnej, wydawało się, że coś może się zmienić w tragicznej polityce multikulturalizmu i uległości wobec agresywnych islamistów. Nadzieje te nie były bezzasadne wszak już w kilka miesięcy po zamieszkaniu na Downing Street, Cameron w niespotykany dotąd sposób skrytykował prowadzoną od dziesięcioleci na Zachodzie politykę wielokulturowości, jako zachęcającą do "segregacji społecznej", stającej się pożywką dla islamskiego ekstremizmu.

Cameron podczas konferencji w Monachium w lutym 2011, potępił to, co nazwał "pasywną tolerancją" zarówno w Wielkiej Brytanii jak i innych państwach Europy, czyniąc ją odpowiedzialną za to, że imigranckie grupy "żyją odrębnym życiem wobec reszty społeczeństwa". Jego słowa były zaskoczeniem dla większości polityków zachodnioeuropejskich, w tym zwłaszcza dla Angeli Merkel. Dziś po zaledwie dwóch latach od tego wydarzenia, można je skomentować krótkim "miłe złego początki". Brytyjski premier nie tylko nie okazał się "El Cidem" zachodniej polityki, ale wręcz przeciwnie, pod jego rządami, Brytania przejęła od Francji niezbyt zaszczytną funkcję lidera w umizgach do muzułmańskiej mniejszości, umizgach wręcz upokarzających.

Sytuacji nie zmieniło nawet brutalne morderstwo żołnierza w Woolwitch. Muzułmanie wykrzykujący w centrum angielskich miast "Śmierć Wielkiej Brytanii" i jawnie nawołujący do dżihadu pytani, dlaczego używają tak nieprzyjaznych haseł, bez wahania odpowiadają: "jest wolność słowa, mamy do tego prawo". Trudno było oczekiwać innego rezultatu takiej polityki, gdy zachodnia Europa z praw człowieka uczyniła świętość, a z ich obrony religię. Ale nie wszyscy mogą w jednakowym stopniu korzystać z przywilejów wolności słowa. Oto dwoje amerykańskich blogerów i założycieli antymuzułmańskich stowarzyszeń, Pamela Geller i Robert Spencer otrzymało zakaz wjazdu do Wielkiej Brytanii, gdzie mieli przemawiać podczas marszu prawicowej Angielskiej Ligi Obrony. EDL owszem jest organizacją radykalną, ale nie w mniejszym stopniu niż imamowie przybywający nad Tamizę z Arabii Saudyjskiej i za salafickie pieniądze propagujący tu ideologię wahabizmu. Ich nikt nie prześwietla przed przyjazdem i nie zakłada z góry, że ich działalność będzie szkodliwa, bo uznane by to zostało za przejaw dyskryminacji i konfliktowania społeczności. Obrońcy naszej cywilizacji na taki przywilej liczyć nie mogą.

Wspomniana dwójka Amerykanów otrzymała listy od brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych z wyjaśnieniem, że ich wypowiedzi mogą prowadzić do nienawiści i przemocy między różnymi społecznościami. Brytyjskie MSW podaje przykłady takich wypowiedzi. Geller i Spencer zamieścili te listy na swoich blogach. Bardzo ciekawe są reakcje na tą decyzję. Ze strony muzułmanów pełne pogardy milczenie, natomiast politycy róznych opcji prześcigają się w składaniu minister Teresie May gratulacji. Z takimi pospieszył już laburzystowski szef parlamentarnej Komisji Spraw Wewnętrznych, Keith Vaz oraz co oczywiste "antyfaszystowska" grupa pod nazwą "Hope Not Hate", czyli "Nadzieja, Nie Nienawiść". Może wkrótce się dowiemy, że to właśnie blogerzy opisujący problem, lub nawołujący do działania, są moralnie odpowiedzialni za zbrodnie popełniane w biały dzień na ulicach europejskich miast.

Nieświadomi zagrożenia, jakie niesie islamska ekspansja, Brytyjczycy od lat zgadzali się na kolejne ustępstwa, czego efektem są baseny tylko dla kobiet w arabskich "strojach kąpielowych" i szkoły, gdzie na trzydzieścioro dzieci w klasie tylko jedno jest rodowitym Brytyjczykiem. Muzułmanie poczuli się już na tyle pewnie, że zaczęli tworzyć na terenie Wielkiej Brytanii obozy szkoleniowe dla terrorystów, skąd “eksportowano” ich do Iraku czy Afganistanu. Władze kompletnie zignorowały problem radykałów islamskich i choć policja, rząd i służby specjalne o wszystkim wiedziały nie było żadnej reakcji. A przecież wystarczyło okazać taką samą stanowczość, jaką okazuje się amerykańskim blogerom, zakazywać wjazdu do kraju radykalnym imamom, deportować każdego, kto narusza brytyjskie prawo, reagować stanowczo na tworzenie równoległego systemu prawnego, który wprowadza szariat "tylnymi drzwiami". Gdyby tak postępowano w ciągu ostatniej dekady, nie byłoby dziś na wyspach problemu "islamskich patroli", które zastępują policję i nocami "pilnują porządku", terroryzując rodowitych mieszkańców.

Cameron zaczął dobrze, padły obiecujące słowa i deklaracje i nagle jak pod dotknięciem "czarodziejskiej różdżki", brytyjski premier zmienił front o 180 stopni. Już nie tylko nie widzi problemu islamizacji, ale zaczyna walkę z tymi, którzy ten problem dostrzegają. Gorzej, ten niby konserwatywny polityk zaangażował się z całą siłą w coś, co jest największą dla konserwatysty herezją, w rewolucję obyczajową. Dzięki legalizacji związków homoseksualnych, brytyjscy islamiści dostaną do ręki kolejne argumenty i kolejny oręż do walki z pełnym zepsucia rządem i "porządkiem publicznym sprzeciwiającym się Bogu".
Ta polityka jest tak absurdalna, tak szaleńcza i otoczona zmową milczenia i zakłamywania, że aż się wierzyć nie chce, że może być wynikiem czyjejś ignorancji czy braku wyobraźni. W tym, co się dziej dziś w Europie, zwłaszcza w jej zachodniej części, coraz wyraźniej widać plan. Niestety jedyną logiczną konsekwencją realizacji takiego planu może być zniszczenie podstaw naszej cywilizacji i rozpętanie niewyobrażalnej wojny religijnej, przy której zbledną zarówno krucjaty jak i wojna 30-letnia.

konserwa

http://konservat.pl/index.php?sp=art&ar ... rty2012#nc

_________________
Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze
Ty co nienawidzisz karności
a słowa moje odrzuciłeś


N sie 04, 2013 11:48 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 03, 2013 1:04 am
Posty: 66
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Islam- zagrożenie czy fobia?
Dzięki Ewa Agnieszka! :)
Tego nie słyszałem, a sporo czytam na temat. Tego typu wypowiedzi są coraz częstsze jednak dzięki Bogu i to nie tylko anonimowo, polecam gorąco artykuł, którego (jeśli mogę) tylko mniejszą część zacytuję:

'wywiad z księdzem Guyem Pages (pt. Islam przegrywa z rozumem), kapłanem diecezji paryskiej, autorem książek o relacjach chrześcijaństwa i islamu oraz katechez internetowych. Chciałem go tutaj przytoczyć w całości, bo nie mogę słuchać powtarzanych bardzo często sloganów typu: "chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga". Brrrr...Dosyć tego! ;)



-Zajmuje się Ksiądz demaskowaniem błędów islamu i zbrodni popełnianych w jego imię. Co skłoniło Księdza ku takim zainteresowaniom?


- Kilka lat temu mieszkałem w islamskiej republice Dżibuti, gdzie poświęciłem się dość skutecznej ewangelizacji autochtonów. Po pięciu miesiącach zebrałem grupę dwunastu byłych muzułmanów, którzy prosili o chrzest. Musiałem jednak opuścić Dżibuti, ponieważ to, co zamierzałem uczynić, było sprzeczne z cichym porozumieniem zawartym między Kościołem a państwem muzułmańskim, zgodnie z którym państwo toleruje obecność Kościoła pod warunkiem powstrzymywania się przezeń od ewangelizacji.
Po powrocie do Francji - stwierdziwszy, że nie prowadzi się żadnej zorganizowanej ewangelizacji skierowanej do społeczności muzułmańskich, mimo że są one coraz liczniejsze i bardzo otwarte na prozelityzm - podjąłem zadanie ewangelizowania ich za pośrednictwem wspaniałego medium, jakim jest internet.



- Jaki jest zasięg zagrożenia muzułmańskiego we Francji, w Europie i na świecie w ogóle?



- Właśnie- muzułmańskiego a nie islamistycznego! Słusznie Pan robi, nie posługując się słownictwem sfabrykowanym w celu faworyzowania islamu zwanego tolerancyjnym. Nie istnieje żaden inny islam niż ten jeden jedyny - posłuszny przykazaniom Allaha, pragnący zniszczenia wszystkiego tego, co nie jest muzułmańskie (Koran, 60:4, 61:4). Islam zwany tolerancyjnym jest takim jedynie przez czas niezbędny dla nabrania istotnej liczebności i wprowadzenia szariatu. Zasięg zagrożenia muzułmańskiego we Francji, Europie i na świecie jest widoczny i to w sposób dramatyczny. W Brukseli, stolicy Unii Europejskiej, z dwojga rodzących się dzieci więcej niż jedno jest muzułmańskie. To samo dzieje się na całym Zachodzie w skutek powszechnej apostazji. Islam jest po prostu karą za tę apostazję, bowiem gdy się nie pragnie światła (J 8, 12), można mieć tylko ciemność (Mt, 12, 30).



- Czy chrześcijanie, a szczególnie katolicy są świadomi tego zagrożenia? Czy reakcja na nie jest stosowna do wyzwań stawianych nam przez islam?



- Na oba pytania odpowiadam krótko: nie.



- Na internetowej stronie Księdza jest szereg filmów o stosunkach przedmałżeńskich, antykoncepcji, aborcji, rozwodach, homoseksualizmie. Do jakich widzów są one skierowane: do muzułmanów, ludzi niereligijnych czy do katolików?



- Moje filmy kieruję do katolików, aby przekazać im wiedzę, której im nader często brakuje, a która powinna ich umacniać w katolicyzmie, bo nasza doktryna jest doskonałym i niedoścignionym wyrazem prawdy objawionej, ale również do niechrześcijan, aby pomóc im uzmysłowić sobie różnice między chrześcijaństwem a islamem, w tym szczególnie do muzułmanów, aby im przekazać wiedzę o katolickiej nauce, wierze i zwyczajach, która może służyć jedynie ich zbudowaniu i pokazać im, że, wbrew temu co powszechnie sądzą, chrześcijanie nie są pozbawieni moralności. Moje filmy traktujące o islamie są oglądane nawet w krajach Półwyspu Arabskiego. A ilość filmów nagrywanych przez muzułmanów. w których próbują mnie oni zdyskredytować, zaprzeczać mi czy mnie ośmieszać, jest naprawdę imponująca. To bez wątpienia dobry miernik zainteresowania moją pracą. Otrzymuję tyle pytań o wiarę chrześcijańską, że musiałem zamknąć fora komentarzy pod najstarszymi filmami, ponieważ nie mogłem już ich śledzić. Oprócz tego zdarzają się oczywiście reakcje negatywne, groźby użycia przemocy a nawet śmierci, a ze strony niektórych chrześcijan zdarzają się oskarżenia o tworzenie podziałów i sianie nienawiści.



-Ale czy któraś z ponad dwustu homilii umieszczonych przez Księdza w internecie przyczyniła się do czyjegoś nawrócenia?



Dzięki Bogu i pomocy przyjaciół apostolat ten umożliwił nawrócenie wielu osób, również muzułmanów - z pewnością więcej nawróciło się dzięki apostolatowi klasycznemu. Opowiem historię nawrócenia pewnego muzułmańskiego imigranta z Afryki. Kolega z pracy powiedział mu, żeby zaczął traktować islam poważnie, więc zaczął on w tym celu szukać informacji o islamie w internecie. Znalazł tam jakieś filmy zatytułowane Odpowiedzi księdzu Pages. Obejrzawszy je, zapragnął dowiedzieć się czegoś więcej o księdzu Pages, poszukał więc moich filmów. Zawarta w nich argumentacja przekonała go na tyle, że zapytał o nią imama ze swego miasta, a ten mu odpowiedział: nie buszuj po tym internecie, tam są głupoty! Poza tym za dużo myślisz. Stwierdziwszy, że imam nie ma poważnych argumentów przeciw moim, człowiek ten nawrócił się, podobnie jego żona. Ale to nie koniec. Nagrał na swój telefon komórkowy kilka moich filmów i pokazał je kolegom z pracy, powodując nawrócenie pięciu z nich!
Gdy pojechałem go odwiedzić, pokazał mi katolicki modlitewnik, który znalazł w śmietniku, a z którego od tego momentu wspólnie z żoną modlili się na kolanach. A w końcu powiedział mi, że znalazł też - również w śmietniku, kasetę video z filmem Zefirellego Jezus z Nazaretu, który nabożnie ogląda co niedzielę wieczorem...
Morał z tej historii jest oczywisty: ubodzy z Trzeciego Świata szukają w naszych śmietnikach wiary, modlitwy i kultury chrześcijańskiej, których my, Europejczycy, już nie chcemy!


-To godne ubolewania. Ale może zdarzają się przypadki Europejczyków i katolików, którzy powracają do praktyk religijnych?
....'

Po ponownym uważnym przeczytaniu artykułu stwierdziłem, że ks. Pages potwierdza jako kolejny wiele z rzeczy (a nic nie zaprzecza, a szkoda), które sam musiałem odszukać i sprawdzić. Dalsza część artykułu jest nawet mocniejsza! :)

Reszta na:
http://www.fronda.pl/blogi/de-profundis-clamavi-ad-te-domine/islam-przegrywa-z-rozumem,30257.html

PS: jeśli można zakładać nowe wątki samemu, to jak najbardziej bym chciał, pytanie: czy można? ;)

_________________
Jeśli Ci pomogłem, nie zapomnij westchnąć za mną do Boga.
________________________________

Elen síla lúmenn' omentielvo


Pn sie 05, 2013 6:05 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N sty 22, 2012 5:58 pm
Posty: 377
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Islam- zagrożenie czy fobia?
Allatar dziękuję.Nareszcie ktoś kończy z poprawnym bełkotem i zaczyna pisac do rzeczy . Zaczyna pisac PRAWDĘ.


Pn sie 05, 2013 7:42 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 03, 2013 1:04 am
Posty: 66
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Islam- zagrożenie czy fobia?
Dzięki za pomoc, nie wiem komu ale dzięki :P
Jeszcze tylko wkleję swoją odp, żeby nie było żem cham i prostak;)

Dzięki Ewa Agnieszka! :)
Tego nie słyszałem, a sporo czytam na temat. Tego typu wypowiedzi są coraz częstsze jednak dzięki Bogu i to nie tylko anonimowo, polecam gorąco artykuł, którego (jeśli mogę) tylko mniejszą część zacytuję:

'wywiad z księdzem Guyem Pages (pt. Islam przegrywa z rozumem), kapłanem diecezji paryskiej, autorem książek o relacjach chrześcijaństwa i islamu oraz katechez internetowych. Chciałem go tutaj przytoczyć w całości, bo nie mogę słuchać powtarzanych bardzo często sloganów typu: "chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga". Brrrr...Dosyć tego! ;)



-Zajmuje się Ksiądz demaskowaniem błędów islamu i zbrodni popełnianych w jego imię. Co skłoniło Księdza ku takim zainteresowaniom?


- Kilka lat temu mieszkałem w islamskiej republice Dżibuti, gdzie poświęciłem się dość skutecznej ewangelizacji autochtonów. Po pięciu miesiącach zebrałem grupę dwunastu byłych muzułmanów, którzy prosili o chrzest. Musiałem jednak opuścić Dżibuti, ponieważ to, co zamierzałem uczynić, było sprzeczne z cichym porozumieniem zawartym między Kościołem a państwem muzułmańskim, zgodnie z którym państwo toleruje obecność Kościoła pod warunkiem powstrzymywania się przezeń od ewangelizacji.
Po powrocie do Francji - stwierdziwszy, że nie prowadzi się żadnej zorganizowanej ewangelizacji skierowanej do społeczności muzułmańskich, mimo że są one coraz liczniejsze i bardzo otwarte na prozelityzm - podjąłem zadanie ewangelizowania ich za pośrednictwem wspaniałego medium, jakim jest internet.



- Jaki jest zasięg zagrożenia muzułmańskiego we Francji, w Europie i na świecie w ogóle?



- Właśnie- muzułmańskiego a nie islamistycznego! Słusznie Pan robi, nie posługując się słownictwem sfabrykowanym w celu faworyzowania islamu zwanego tolerancyjnym. Nie istnieje żaden inny islam niż ten jeden jedyny - posłuszny przykazaniom Allaha, pragnący zniszczenia wszystkiego tego, co nie jest muzułmańskie (Koran, 60:4, 61:4). Islam zwany tolerancyjnym jest takim jedynie przez czas niezbędny dla nabrania istotnej liczebności i wprowadzenia szariatu. Zasięg zagrożenia muzułmańskiego we Francji, Europie i na świecie jest widoczny i to w sposób dramatyczny. W Brukseli, stolicy Unii Europejskiej, z dwojga rodzących się dzieci więcej niż jedno jest muzułmańskie. To samo dzieje się na całym Zachodzie w skutek powszechnej apostazji. Islam jest po prostu karą za tę apostazję, bowiem gdy się nie pragnie światła (J 8, 12), można mieć tylko ciemność (Mt, 12, 30).



- Czy chrześcijanie, a szczególnie katolicy są świadomi tego zagrożenia? Czy reakcja na nie jest stosowna do wyzwań stawianych nam przez islam?



- Na oba pytania odpowiadam krótko: nie.



- Na internetowej stronie Księdza jest szereg filmów o stosunkach przedmałżeńskich, antykoncepcji, aborcji, rozwodach, homoseksualizmie. Do jakich widzów są one skierowane: do muzułmanów, ludzi niereligijnych czy do katolików?



- Moje filmy kieruję do katolików, aby przekazać im wiedzę, której im nader często brakuje, a która powinna ich umacniać w katolicyzmie, bo nasza doktryna jest doskonałym i niedoścignionym wyrazem prawdy objawionej, ale również do niechrześcijan, aby pomóc im uzmysłowić sobie różnice między chrześcijaństwem a islamem, w tym szczególnie do muzułmanów, aby im przekazać wiedzę o katolickiej nauce, wierze i zwyczajach, która może służyć jedynie ich zbudowaniu i pokazać im, że, wbrew temu co powszechnie sądzą, chrześcijanie nie są pozbawieni moralności. Moje filmy traktujące o islamie są oglądane nawet w krajach Półwyspu Arabskiego. A ilość filmów nagrywanych przez muzułmanów. w których próbują mnie oni zdyskredytować, zaprzeczać mi czy mnie ośmieszać, jest naprawdę imponująca. To bez wątpienia dobry miernik zainteresowania moją pracą. Otrzymuję tyle pytań o wiarę chrześcijańską, że musiałem zamknąć fora komentarzy pod najstarszymi filmami, ponieważ nie mogłem już ich śledzić. Oprócz tego zdarzają się oczywiście reakcje negatywne, groźby użycia przemocy a nawet śmierci, a ze strony niektórych chrześcijan zdarzają się oskarżenia o tworzenie podziałów i sianie nienawiści.



-Ale czy któraś z ponad dwustu homilii umieszczonych przez Księdza w internecie przyczyniła się do czyjegoś nawrócenia?



Dzięki Bogu i pomocy przyjaciół apostolat ten umożliwił nawrócenie wielu osób, również muzułmanów - z pewnością więcej nawróciło się dzięki apostolatowi klasycznemu. Opowiem historię nawrócenia pewnego muzułmańskiego imigranta z Afryki. Kolega z pracy powiedział mu, żeby zaczął traktować islam poważnie, więc zaczął on w tym celu szukać informacji o islamie w internecie. Znalazł tam jakieś filmy zatytułowane Odpowiedzi księdzu Pages. Obejrzawszy je, zapragnął dowiedzieć się czegoś więcej o księdzu Pages, poszukał więc moich filmów. Zawarta w nich argumentacja przekonała go na tyle, że zapytał o nią imama ze swego miasta, a ten mu odpowiedział: nie buszuj po tym internecie, tam są głupoty! Poza tym za dużo myślisz. Stwierdziwszy, że imam nie ma poważnych argumentów przeciw moim, człowiek ten nawrócił się, podobnie jego żona. Ale to nie koniec. Nagrał na swój telefon komórkowy kilka moich filmów i pokazał je kolegom z pracy, powodując nawrócenie pięciu z nich!
Gdy pojechałem go odwiedzić, pokazał mi katolicki modlitewnik, który znalazł w śmietniku, a z którego od tego momentu wspólnie z żoną modlili się na kolanach. A w końcu powiedział mi, że znalazł też - również w śmietniku, kasetę video z filmem Zefirellego Jezus z Nazaretu, który nabożnie ogląda co niedzielę wieczorem...
Morał z tej historii jest oczywisty: ubodzy z Trzeciego Świata szukają w naszych śmietnikach wiary, modlitwy i kultury chrześcijańskiej, których my, Europejczycy, już nie chcemy!


-To godne ubolewania. Ale może zdarzają się przypadki Europejczyków i katolików, którzy powracają do praktyk religijnych?
....'

Po ponownym uważnym przeczytaniu artykułu stwierdziłem, że ks. Pages potwierdza jako kolejny wiele z rzeczy (a nic nie zaprzecza, a szkoda), które sam musiałem odszukać i sprawdzić. Dalsza część artykułu jest nawet mocniejsza! :)

Reszta na:
http://www.fronda.pl/blogi/de-profundis-clamavi-ad-te-domine/islam-przegrywa-z-rozumem,30257.html

_________________
Jeśli Ci pomogłem, nie zapomnij westchnąć za mną do Boga.
________________________________

Elen síla lúmenn' omentielvo


Pn sie 05, 2013 8:52 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 03, 2013 1:04 am
Posty: 66
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Islam- zagrożenie czy fobia?
@Sonia700

cieszy mnie że podzielasz mój ogląd na sprawę. Zapraszam do drugiego tematu o tym samym tytule - moderacja Nas przeniosła - dzięki! :)

___________________
Wydzieliłam i tytuł zmieniłam. (merss)

_________________
Jeśli Ci pomogłem, nie zapomnij westchnąć za mną do Boga.
________________________________

Elen síla lúmenn' omentielvo


Pn sie 05, 2013 8:55 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 835
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Islam- zagrożenie czy fobia?
Allatar napisał(a):
proszę teraz się zastanowić: gdzie tu ekumenizm z taką formą ideologii religijnej?

Pojęcie ekumenizmu dotyczy tylko chrześcijaństwa.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


Pn sie 05, 2013 12:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 10, 2008 7:25 pm
Posty: 4337
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Islam- zagrożenie czy fobia?
A w świecie:

Masowy exodus chrześcijan trwa. Miliony chrześcijan ucieka z krajów arabskich przed prześladowaniami – informuje Fox News

Komisja Stanów Zjednoczonych ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej stwierdziła niedawno: „ucieczka chrześcijan z tych regionów jest precedensowa i nasila się z roku na rok. Chrześcijanie mogą zniknąć całkowicie z Iraku, Afganistanu i Egiptu”.

W 2003 roku populacja chrześcijan w Iraku wynosiła, co najmniej jeden milion. Dzisiaj pozostało mniej niż 400 tys. – jest to wynik antychrześcijańskiej kampanii, która rozpoczęła się od amerykańskiej okupacji Iraku, kiedy niezliczone kościoły chrześcijańskie zostały zbombardowane i niezliczeni chrześcijanie zabici, w tym przez ukrzyżowanie i ścięcie głowy.

-Atak na kościół w stolicy Iraku Bagdadzie w 2010, gdzie odnotowano 60 wyznawców Chrystusa zabitych, to tylko wierzchołek góry lodowej trwający już dekadę!

-Teraz, gdy USA wspiera dżihad przeciwko prezydentowi Syrii, Assad’owi, to samo powtarza się w Syrii: całe regiony i miasta, w którym chrześcijanie żyli od wieków przed pojawieniem się islamu, zostały już wyludnione, gdyż chrześcijanie stają się celem porwań, grabieży oraz ścinania głów przez przez przeciwników Assada. W meczetach mówi się że wytępienie chrześcijan to „święty obowiązek„

W październiku 2012 roku w mieście Homes, niegdyś liczącym 80 tys. chrześcijan, dżihadyści zamordowali ostatniego chrześcijanina. Pewna nastoletnia Syryjka opowiadała: „Uciekliśmy z kraju, ponieważ oni próbowali nas zabić tylko dlatego, że byliśmy chrześcijanami… A Ci, którzy byli naszymi sąsiadami zwrócili się przeciwko nam.

-Z Egiptu uciekło 100 tys. chrześcijańskich Koptów ze względu na rozpoczęcia „Arabskiej Wiosny” Koptyjski Kościół Ortodoksyjny skarżył się również na „powtarzające się przypadki wysiedlania Koptów z ich domów, przy zastosowaniu przemocy i zastraszania.
Wysiedlenia miały miejsce w Ameriya eksmitowano stamtąd 62 rodziny chrześcijańskie, następnie w Dahszur, skąd wysiedlono 120 chrześcijańskich rodzin.

-W Mali, po islamskim przewrocie w 2012, aż 200 tysięcy chrześcijan uciekło z kraju. Kościół, zwłaszcza na północy kraju, gdzie rebelianci chcą utworzyć niezależne państwo islamskie i wypędzają chrześcijan. Również trwają masowe poszukiwania chrześcijan, którzy mogliby ukrywać się, przeszukiwano tam dom po domu. Kościoły i inne chrześcijańskie budynki zostały okradzione, lub zorane z ziemią, a ludzie byli torturowani w celu ujawnienia informacji o chrześcijańskich krewnych.

-Nawet w europejskiej Bośni, chrześcijanie masowo wyjeżdżają z kraju, islamizacja już osiągnęła faze ostatnią, czyli trzecią. Licząca około 440 tys. społeczność katolicka nie ma tam łatwego życia. Podczas gdy w stoicy Bośni, Sarajewie powstało setki meczetów i nadal powstają, a z drugiej strony barykady Kościoły chrześcijańskie od dawna nie mogą uzyskać od władz miejskich pozwolenia na budowę.
„Czas się kończy, gdy obserwujemy niepokojący wzrost radykalizmu” – powiedział jeden z przedstawicieli władz, który dodał dalej, „że mieszkańcy Bośni i Hercegowiny byli prześladowani przez wieki po tym jak europejskie mocarstwa zawiodły, nie wsparając ich w ich walce z Imperium Osmańskim.” Historia zatoczyła koło…

Można wyliczać dalej i dalej, to jest zastraszające jak islamizacja na całym świecie postępuje:

-W Etiopii po tym jak pewien chrześcijanin został oskarżony o profanację Koranu, tysiące chrześcijan zostało zmuszonych do ucieczki ze swoich domów, gdy „muzułmańscy ekstremiści podpalili około 50 kościołów i kilkadziesiąt chrześcijańskich domów.”

-Na Wybrzeżu Kości Słoniowej, – gdzie chrześcijanie dosłownie byli krzyżowani – islamscy rebelianci zmasakrowali setki i przesiedlili ocalałych chrześcijan.

-W Libii, islamscy rebelianci zmusili do ucieczki kilka chrześcijańskich zakonów, w których zakonnice pomagały chorym i potrzebującym w tym kraju od 1921 roku.

-W północnej Nigerii, zamieszkanej w większości przez muzułmanów, gdzie nie ma niedzieli bez bombardowań jakiegoś kościoła, chrześcijanie uciekają tysiącami: Jeden region nawet został wyludniony z 95% jego ludności chrześcijańskiej!

-W Pakistanie, po tym jak pewne dziecko chrześcijańskie zostało fałszywie oskarżone o profanację Koranu, i muzułmanów opanował antychrześcijański szał, cała chrześcijańska wieś – mężczyźni, kobiety i dzieci – została zmuszona do ucieczki do pobliskiego lasu, gdzie wybudowali oni kościół, na stale osiedlając się tam.

- W Somalii, gdzie chrześcijaństwo jest całkowicie zakazane, muzułmanie nawracający się na chrześcijaństwo uciekają do sąsiednich krajów, w tym Kenii i Etiopii, będąc śledzonymi i zabijanymi przez wyznawców „religii pokoju” islamu.

Dla każdego, kto śledzi sytuację chrześcijan na bliskim wschodzie i zachodniej Europie, nic z tego, co zostało powiedziane, nie jest zaskakujące. W całym islamskim świecie – w krajach, których nie łączy ta sama rasa, język, kultura czy ekonomia, w krajach których łączy tylko islam – chrześcijanie są prześladowani z celem wytępienia do ostatniego. Muzułmanie w krajach europejskich nie asymilują się, tylko tworzą getta , dzielnice, strefy szariatu – to jest widoczne dopiero gdy muzułmanów jest wystarczająca liczba aby poczuli się silni w danym kraju. To wszystko są fakty. Przekazywanie faktów i ostrzeganie przed zagrożeniem jakie wynika z procesu islamizacji to nie islamofobia, to naturalna reakcja obronna która powinna być w każdym z nas.

http://ndie.pl/tolerancja-muzulmanow-pr ... obowiazek/

_________________
Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze
Ty co nienawidzisz karności
a słowa moje odrzuciłeś


Pn sie 05, 2013 5:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lip 18, 2010 9:22 am
Posty: 1187
Lokalizacja: Pomorze
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Islam- zagrożenie czy fobia?
http://natemat.pl/70541,franciszek-pisz ... ej-krytyki

Ten wasz Franciszek powinien się wstydzić, jeśli faktycznie katolicy są przez muzułmanów mordowani i przepędzani to łaskawe dopraszanie się szacunku u zbrodniarzy to jest dno dna.


N sie 11, 2013 10:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N sty 22, 2012 5:58 pm
Posty: 377
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Islam- zagrożenie czy fobia?
Ja sie wstydze. ale jie jestem w Kościele dla papieża. Jestem w kościele dla Jezusa. Papiezy mielismy różnych. Np. Borgiów. to co papiez wyczynia to hańba. dlaczego nie wstawia sie za uwięzionymi za wiarę? Daczego nie walczy o prawa chrzescijan w krajach islamu? Dlaczego nic nie robi , kiedy trwa wyniszczanie chrzescijanstwa ,tylko odwiedza muzułmanów na Lampeduzie?


Pn sie 12, 2013 8:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10849
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Islam- zagrożenie czy fobia?
Sonia700 napisał(a):
Ja sie wstydze. ale jie jestem w Kościele dla papieża. Jestem w kościele dla Jezusa. Papiezy mielismy różnych. Np. Borgiów. to co papiez wyczynia to hańba. dlaczego nie wstawia sie za uwięzionymi za wiarę? Daczego nie walczy o prawa chrzescijan w krajach islamu? Dlaczego nic nie robi , kiedy trwa wyniszczanie chrzescijanstwa ,tylko odwiedza muzułmanów na Lampeduzie?
to ciekawe, że osoba mieniąca się katolikiem w pełnej łączności z papieżem pyta dlaczego papież nie odpłaca złem za zło... :roll:

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn sie 12, 2013 8:06 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 350 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 24  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL