Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So maja 30, 2020 3:49 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Stwórca musi coś udowodnić? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr gru 10, 2014 1:37 pm
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Stwórca musi coś udowodnić?
Na początek chciałbym podzielić się pewnym spostrzeżeniem, mianowicie rejestrując się na forum zobaczyłem listę wyboru dotyczącą wyznania.
Szybko stwierdziłem że nie należę do żadnej z grup.
Nie wiem w sumie co odpowiedzieć na takie pytanie:
kim jesteś? katolik, wierzący, niewierzący... etc.. z logicznego punktu widzenia sama odpowiedź na takie pytanie od razu wrzuca mnie do worka pod tytułem 'Bóg'. Ciekawe czy jest więcej takich w rozterce ha!

Jednak sprowadziło mnie na to forum coś co przeraziło mnie słuchając ludzi nazywających się katolikami, wierzącymi, praktykującymi, tyle że z zakresu działalności Radio Maryja. Nie wiem jak tych ludzi kwalifikuje to forum... katolik RM? czy jednak bez różnicy?.

Jadąc samochodem w długie trasy staram się słuchać audycji w których słyszę rozmowy a nie powtarzalne piosnki, z tego powodu słucham czasem także Radio Maryja.

Usłyszałem w nim ostatnio takie oto "świadectwo" jak to zwykle nazywają ludzie z tego otoczenia.

Nieżyjąca już kobieta, pisze list do swego proboszcza, w którym z miłością, zachwytem opisuje swą drogę życiową. Doświadcza 7 lat "suchych", czyli bezdzietności, później we śnie męża doświadczają osobistej ingerencji Jana Pawła II już świętego, który na prośbę o dzieci macha ręką stwierdzając "to już załatwione".... list opisuje dalszą drogę usianą różami a równocześnie szyderstwem sąsiadów.
Generalnie jednak kobieta kąpie się w szczęśliwości i dociera już do 6 dziecka w drodze.
W trakcie ostatniej ciąży zapada jednak na raka i wkrótce umiera.
Padają tam oto takie słowa i wywód.
Że oto człowiek poddany cierpieniu zaczyna wątpić w Boga,
kobieta, autorka listu wywodzi że to jest trochę tak że szatan staje przed Bogiem i mówi do niego "widzisz, kochają cię bo dałeś im wszystko, teraz odbierz im to a zobaczysz jak szybko cię znienawidzą"

i teraz coś co mnie zszokowało, oto wedle tego rozumowania Bóg odbiera życie matce 6 dzieci i się zabawia w udowadnianie szatanowi czegokolwiek...

Czy to już świat oszalał doszczętnie czy nie mam się raczej czego obawiać?
bo jeśli to jest wasz Bóg ... no to.... macie problem...

A ja dziękuję Bogu że nie jestem ... nikim z tego świata wiary.


Śr gru 10, 2014 1:56 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 312
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
Trochę tego ludzie nie rozumieją bo szatana w niebie nie ma gdyż zosyał strącony i na dobrą sprawę Bóg nie musi jemu niczego udowadniać ani też z szatanem o coś się zakładać.


Cz gru 11, 2014 8:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
nie-katolik napisał(a):
A ja dziękuję Bogu że nie jestem ... nikim z tego świata wiary.


A któremu / jakiemu Bogu /bogu dziękujesz?

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Cz gru 11, 2014 8:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:52 pm
Posty: 2431
Lokalizacja: Mojego motta nauczyłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
nie-katolik napisał(a):
i teraz coś co mnie zszokowało, oto wedle tego rozumowania Bóg odbiera życie matce 6 dzieci i się zabawia w udowadnianie szatanowi czegokolwiek...

Czy to już świat oszalał doszczętnie czy nie mam się raczej czego obawiać?
bo jeśli to jest wasz Bóg ... no to.... macie problem...

A ja dziękuję Bogu że nie jestem ... nikim z tego świata wiary.


Żeby to chociaż w części zrozumieć,
to najpierw musisz przeczytać Księgę Hioba.
Szatan oskarża ludzi przed Panem Bogiem o różne rzeczy.
Przede wszystkim oskarża nas, że nie wierzymy temu co Pan powie,
tylko materiał ma nad nami przewagę i wierzymy w to co widzimy,
a Panu Bogu nie wierzymy.
Szatan oskarża nas przed Bogiem, że chwalimy Pana, tylko
wtedy gdy nam sprzyja i coś nam daje,
a gdy nic nam nie daje i spada na nas cierpienie,
to odwracamy się od Pana Boga i Mu ubliżamy, albo uważamy że jest niesprawiedliwy.
Tak więc ten zły stwór przychodzi do Pana Boga z żądaniem aby pozwolono mu
przesiać, a jednocześnie mówi, że jak mu się nie pozwoli,
to on ma rację i ludzie nie maja prawa do istnienia.
To jest trudne do zrozumienia, tak jak trudne jest do zrozumienia,
że ten duch poszedł do Ewy, żeby ją i Adama zabić
i wziąć to co po nich by pozostało,
a przy tym nie spodziewał się żadnej kary,
myślał, że Adam i Ewa umrą i na tym się zakończy.

_________________
Wygląda na to, że jestem prymitywnym katolikiem.
Od Rz 10,09 do Rz 10,11. Od Dz 15,07 do Dz 15,31


Cz gru 11, 2014 10:05 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr gru 10, 2014 1:37 pm
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
_as_ napisał(a):
nie-katolik napisał(a):
A ja dziękuję Bogu że nie jestem ... nikim z tego świata wiary.


A któremu / jakiemu Bogu /bogu dziękujesz?


Byłem pewien że ktoś zwróci uwagę na to wtrącenie prowokacyjne nieco.
To rodzaj paradoksu, który zewsząd nas otacza, przyzwyczajenia w mowie i piśmie etc.
Przykład poniższy może nakreśli sprawę:
Kiedyś ksiądz na lekcji religii w szkole odpowiedział mi na pytanie (nie pamiętam jakie): "oj człowieku! cudów nie ma",
klasa parsknęła śmiechem..
Nie do końca chodzi o Boga w tym moim zdaniu :-)


Cz gru 11, 2014 10:27 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr gru 10, 2014 1:37 pm
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
"Kiedy już raz przyjmiemy określoną formę widzenia rzeczywistości, bardzo ciężko zmienić taką postawę. Kiedyś powiedziano:....
......I o czym tu dyskutować? Będzie to jedynie monolog stron."

To bardzo ciekawy wywód.
Tyle że takie niby banalne twierdzenie jest bronią obosieczną,
bo dokładnie takie samo zdanie mogę napisać ja, adresując je do Ciebie.
Tyle że z tego zdania nic nie wynika.

A brak chęci dyskusji na tematy fundamentalne to cecha bardzo typowa dla ludzi "wiary".
Najczęściej spotykałem się z:
Stopień Pierwszy: cytaty z pisma i inne przypowieści - ale nie własne zdanie,
Stopień drugi: brak chęci kontynuowania dyskusji,
Stopień trzeci: agresja.

:-)
Ja rzeczywistość staram się postrzegać przez rozum.. nie przez "formę",

"oko kłamie, ucho kłamie.... rozum... rozum nie kłamie,
jak mos jakom sprawe weź ją na rozum"

kto to napisał?
:-)


N gru 14, 2014 12:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
nie-katolik napisał(a):
Najczęściej spotykałem się z:
Stopień Pierwszy: cytaty z pisma i inne przypowieści - ale nie własne zdanie,
Stopień drugi: brak chęci kontynuowania dyskusji,
Stopień trzeci: agresja.


Stopien pierwszy: cytaty z Pisma i inne przypowieści, ale nie nasze (wierzących zdanie) - ateistów nie przekonuje, bo nie wierzą w wiarygodność Pisma.

Stopień drugi: brak chęci kontynuowania dyskusji - z kolei kiedy rozmówca kontynuuje jest ciągle wyśmiewany on i jego argumenty.

Stopień trzeci: agresja - może wynikac z braku argumentów, z powodu próby obronienia się przed drwiną, lub z innych (bardziej złożonych).

U ateistów występują też te stopnie z tą różnicą ze nie podpierają sie Pismem tylko swoja literaturą.

A co do własnego zdania...

Ateista nie przyjmuje własnego zdania za argument, on potrzebuje naukowego dowodu. "własne zdanie" może co najwyżej wyśmiać.

Nawet gdyby jakiś wierzący opowiedział o jakimś nadprzyrodzonym doświadczeniu z własnego życia, które jest udokumentowane np. przez lekarzy i naukowców jako cudowne, to ateista zawsze znajdzie wytłumaczenie, np. teraz tego nie da sie wyjaśnic naukowo, ale za jakiś czas na pewno się to uda.

Tak więc wychodzę z założenia, że ateistę, który jest zamknięty, należy zostawić w tym stanie w jakim się znajduje. Na pewnym etapie rozmowa o wierze/niewierze - nie przynosi kompletnie nic



Cytuj:
Ja rzeczywistość staram się postrzegać przez rozum


Wierzący też maja rozum (może to dziwne ale posługują się nim ;) )

Cytuj:
rozum nie kłamie


ale może się mylić

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


N gru 14, 2014 10:55 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15150
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
Nie bardzo rozumiem przedmiotu dyskusji - cóż, jakaś osoba składała swoje swiadectwo, w którym zawarła dość proste (jak ktoś dobrze zwrócił uwagę, a la Księga Hioba) rozumienie Boga.
Tak, racja.
A skąd zaraz tak daleko idące wnioski na temat "ludzi wiary" itp?
Nie gniewaj się (nie chodzi mi o to by Cię dotknąć, ale w końcu sam "pojechałeś" ostro), ale takie wyciąganie wniosków nie wynikających z przesłanek, nie wydaje mi się bardziej "rozumne" niż to,co powiedziała owa kobieta...

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N gru 14, 2014 12:31 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 973
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
Cytuj:
Trochę tego ludzie nie rozumieją bo szatana w niebie nie ma gdyż zosyał strącony i na dobrą sprawę Bóg nie musi jemu niczego udowadniać ani też z szatanem o coś się zakładać.


Dla Boga jest on trudnym orzechem do zgryzienia...niestety.

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


Śr gru 17, 2014 2:18 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
Kris65 napisał(a):
Dla Boga jest on trudnym orzechem do zgryzienia...niestety.


Taaaaaaaa na pewno :)

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Śr gru 17, 2014 1:38 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 973
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
Cytuj:
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Nie obarczaj Boga swoimi problemami...On ma ich za dużo :)

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


So gru 20, 2014 1:40 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 04, 2013 6:06 pm
Posty: 1243
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
jedwab napisał(a):
Trochę tego ludzie nie rozumieją bo szatana w niebie nie ma gdyż zosyał strącony i na dobrą sprawę Bóg nie musi jemu niczego udowadniać ani też z szatanem o coś się zakładać.



A co było z Hiobem?


So gru 20, 2014 5:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 312
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
Z Hiobem to było tak że gdy żył na ziemi to diabeł mógł jeszcze przebywać w niebie.
Tylko Hiob o tym nie wiedział że został tak ciężko poddany próbie.
Gdyby wiedział zniósł by wszystko w cierpieniu i milczeniu aż do swojej śmierci.
Myślał że to całe zło zesłał na niego Bóg za swoje dobre postępowanie a nie szatan.
Dlatego Bóg na końcu objawił mu się i ten wszystko zrozumiał.
Za to że wytrwał - Bóg wynagrodzil go w dwójnasob.


N gru 21, 2014 2:02 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr gru 10, 2014 1:37 pm
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
_as_ napisał(a):
Stopień trzeci: agresja - może wynikac z braku argumentów, z powodu próby obronienia się przed drwiną, lub z innych (bardziej złożonych).

U ateistów występują też te stopnie z tą różnicą ze nie podpierają sie Pismem tylko swoja literaturą.

Ateista nie przyjmuje własnego zdania za argument, on potrzebuje naukowego dowodu. "własne zdanie" może co najwyżej wyśmiać.

Nawet gdyby jakiś wierzący opowiedział o jakimś nadprzyrodzonym doświadczeniu z własnego życia, które jest udokumentowane np. przez lekarzy i naukowców jako cudowne, to ateista zawsze znajdzie wytłumaczenie, np. teraz tego nie da sie wyjaśnic naukowo, ale za jakiś czas na pewno się to uda.

Tak więc wychodzę z założenia, że ateistę, który jest zamknięty, należy zostawić w tym stanie w jakim się znajduje. Na pewnym etapie rozmowa o wierze/niewierze - nie przynosi kompletnie nic

Cytuj:
rozum nie kłamie


ale może się mylić


Nie jestem ateistą, lecz negacją katolika, czyli nie-katolik,
trudno mi się więc odnieść do ateistów.

Rozumiem że dopuszczasz agresję w toku dyskusji, nawet takiej w której występuje dowcip, drwina?

Ja przyjmuję 'własne zdanie' za argument, właśnie na to m.in. wskazuję w tym temacie.

Generalnie zgadzam się z twierdzeniem: 'jeśli dziś nie rozumiemy podłoża choroby Parkinsona, nie oznacza że w przyszłości nie poznamy jej przyczyny' - czy to złe rozumowanie?
wszystko co niewytłumaczalne dziś jest Boskie?

a teraz najciekawsze moje dotychczasowe spostrzeżenie w rozmowie z Wami - wystarczy zastosować zmianę podmiotu zdania, czy dokonać swoistej zamiany miejsc (nazwijmy ją negacją), otrzymamy zdanie prawdziwe jedynie działające w drugą stronę, ale nie zmieniające niczego.
np:
"Tak więc wychodzę z założenia, że KATOLIKA, który jest zamknięty (w wierze), należy zostawić w tym stanie w jakim się znajduje. Na pewnym etapie rozmowa o wierze/niewierze - nie przynosi kompletnie nic"

albo:
"ale może się mylić" --> zamieniam na: "ale nie musi"

to jak gra w kółko i krzyżyk, albo krzyżówka - gra która o niczym nie mówi.

:-)

ps. fajna ta dyskusja.


N gru 28, 2014 10:23 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 19, 2014 9:38 pm
Posty: 941
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Stwórca musi coś udowodnić?
Do n-k: fajny nowy nick, tylko stara śpiewka...


Pn gru 29, 2014 10:24 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL