Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lut 25, 2021 11:59 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 271 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 19  Następna strona
 Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona? 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Qwerty napisał(a):
Kris65 napisał(a):
Czyli od początku nienawidził Boga.A Bóg zdawał sobie sprawę,jakie kukułcze jajo podrzucił ludzkości

Nie zrozumiałeś :-(
Bóg stworzył anioły jako dobre. I taki był również szatan, dopóki nie zbuntował się przeciwko Bogu.
A był to bunt "doskonały" ale w sensie: nieodwracalny.


Kto skusił szatana? Inny szatan? :D
Przecież nikt sam z siebie nie grzeszy podobno, bo jest "dobry".
Przecieka cała ta wasza teoria przez sito logiki..
Szatan - doskonały dobry duch się "zbuntował"...
Kolejne ludzkie wymysły wplecione w sprawy "bogów" jak w greckim panteonie :-D
Ten się zbuntował, a tamten (Michał) sypnął mu z garści i wygonił...
A kto by wygonił Michała, gdyby się zbuntował?


Pn lut 03, 2014 12:20 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15675
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Kris65 napisał(a):
Cytuj:
W związku z tym jego decyzja była "doskonała" w tym sensie, że nieobarczona błędem wynikającym z ograniczonego poznania.


Czyli od początku nienawidził Boga.A Bóg zdawał sobie sprawę,jakie kukułcze jajo podrzucił ludzkości :-(
Dał Szatanowi to samo, co nam - wolność. I tyle.
Jak już, to kukułczym jajem jest ona - niezależnie czy dla Szatana czy dla nas (zauważ że Szatan też cierpi, odrzucając Boga)
Cytuj:
Kto skusił szatana? Inny szatan? :D
Przecież nikt sam z siebie nie grzeszy podobno, bo jest "dobry".
Nesto, nie odpowiadam Tobie (wiesz czemu - na marginesie, czuję Twój Ból pomieszany z buntem, współczuję Ci, to wręcz bolesne, czy myślałeś by jednak pójść za moją radą i postarać sie wyciszyć, dla swojego dobra, na pewien czas?), ale nie chciałbym byś wprowadził kogoś w błąd; otóż nieprawda że "nikt sam z siebie nie grzeszy". Nie wszystkie grzechy wynikają z, banalnie mówiąc, "kuszenia".
Możnośc uczynienia zła jest immanentnie związana z byciem wolnym. Gdyby istniało "bycie dobrym" uniemożliwiające grzeszenie, nie byłoby wolności.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lut 03, 2014 12:27 am
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Barney napisał(a):
Możnośc uczynienia zła jest immanentnie związana z byciem wolnym. Gdyby istniało "bycie dobrym" uniemożliwiające grzeszenie, nie byłoby wolności.

Skąd się wzięło zło? Czy uważasz, że powstało samo z siebie?
Wolność jest dobra czy zła?
Jeśli jest dobra - to dlaczego z wolności bierze się zło?
Z dobra bierze się zło?
A jeśli wolność jest zła, to znaczy, że Bóg dał zło człowiekowi, choć jest samym dobrem?
Nie widzisz, że ta teoria jest bez sensu?


Pn lut 03, 2014 12:34 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15675
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Jak powiedziałem, nie dyskutuję z Tobą, bo uważam że w Twoim obecnym stanie robi Ci to krzywdę. Zyczę wszystkiego dobrego, Nesto.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lut 03, 2014 12:45 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 939
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Skąd się wzięło zło? Czy uważasz, że powstało samo z siebie?
Wolność jest dobra czy zła?
Jeśli jest dobra - to dlaczego z wolności bierze się zło?
Z dobra bierze się zło?
A jeśli wolność jest zła, to znaczy, że Bóg dał zło człowiekowi, choć jest samym dobrem?
Nie widzisz, że ta teoria jest bez sensu?


Dobro, zło, wolność jest wartością, nie może orzekać, czy coś jest, czy nie jest np. złem. Można najwyżej opisywać zło i dociekać, kto co za zło uważa.
A tym bardziej, bzdurą jest mówienie skąd powyższe wartości się biorą. Twoja pisanina jest bez ładu i składu


Pn lut 03, 2014 1:07 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 974
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Nie zrozumiałeś :-(
Bóg stworzył anioły jako dobre. I taki był również szatan, dopóki nie zbuntował się przeciwko Bogu.
A był to bunt "doskonały" ale w sensie: nieodwracalny.


Czyli doskonały Bóg poniósł w pewnym sensie klęskę wychowawczą.Ponadto tolerowanie istnienia takiej podłej kreatury jak szatan podważa miłosierdzie Boże.

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


Pn lut 03, 2014 1:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15675
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Kris65 napisał(a):
Czyli doskonały Bóg poniósł w pewnym sensie klęskę wychowawczą.
Czy mężczyzna, którego porzuca głupia kobieta by związać się z jakimś rzezimieszkiem, ponosi "klęskę wychowawczą"?
Cytuj:
Ponadto tolerowanie istnienia takiej podłej kreatury jak szatan podważa miłosierdzie Boże.
Padły tu zarzuty, jakoby brakiem wolności było iż człowiek odrzucający szczęście bycia z Bogiem jest nieszczęśliwy(!), a zaraz potem taka sugestia...

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lut 03, 2014 1:23 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Barney napisał(a):
I Never Said... napisał(a):
Cytuj:
Generalnie pozostawia tę kwestię Bogu, choć wyraża przekonanie (czy też nadzieję) iż osoby dobrej woli zostaną zbawione (nie mówiąc już o nieochrzczonych dzieciach). Jednak jest to jedynie pewna opinia (zresztą była zmienna w historii) a nie Prawda Wiary.
Bo tak, prawdę mówiąc, nie wiemy.


Głównym celem każdego katolika jest zbawienie, czyż nie ?
Jaki jest więc cel tych wszystkich obrzędów, skoro nie wiadomo, czy mają one wpływ na osiągnięcie zbawienia?
A kto powiedział, że nie wiadomo czy mają wpływ? Oczywiście że mają.


Stwierdziłeś, że "nie wiecie" kto może doświadczyć zbawienia, a kto nie, jak więc możesz twierdzić, że wiesz co ma na to wpływ?
Skoro zarówno dziecko nieochrzczone jak i ochrzczone może osiągnąć zbawienie to jaki ma chrzest na to wpływ? Jeśli człowiek uznający zwierzchnictwo papieża jak i nie uznający może osiągnąć zbawienie to jakie to ma znaczenie? Zwiększa prawdopodobieństwo?

Cytuj:
Cytuj:
Po co chrzcić dzieci? Dlaczego narzucać im wiarę katolicką? Dlaczego nie dać im wolnego wyboru ? Dlaczego nie pozwolić im podjąć świadomej decyzji? Po co wierzyć w to, że podczas eucharystii spożywamy realne ciało Jezusa? Po co w ogóle przyjmować eucharystię? Po co spowiadać się księdzu ze swoich "grzechów"? Dlaczego uznawać zwierzchnictwo papieża? Po co "dawać na tacę", skoro można te pieniądze przeznaczyć na bardziej zbożny cel? Po co w ogóle chodzić do kościoła?
Bo to słuszne, zgodne z prawdą i wspaniałe.
I nie ma nic wspólnego z handlem na zasadzie "ja pójdę do Kościoła, to Ty dasz zbawienie".


Nie uznaję tego typu argumentów.
Czy twierdząc, że wiesz co jest "słuszne i zgodne z prawdą" nie przyrównujesz się do Boga? Jak w ogóle możesz tak twierdzić?

Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Zaraz, a jakież to "racjonalne myślenie" skłania CIę do myslenia, że nie ma Boga?
Poważnie pytam.


Zakładam, że masz na myśli Boga judo-chrześcijańskiego.
To zależy na jakim poziomie wiary jesteś, Czy nie wierzysz w istnienie w ogóle jakiegokolwiek Boga, czy w tego , jak Go nazwałeś "judeo-chrześcijańskiego".



Nie wykluczam istnienia jakiegokolwiek boga (jeśli mówimy o "stwórcy") bo zwyczajnie nie mogę tego wykluczyć. Tak samo jak nie mogę wykluczyć istnienia czegokolwiek co tylko przyjdzie mi na myśl.
Podobnie nie mogę udowodnić (a więc także wykluczyć), że którykolwiek z bogów nie istnieje, zakładam również, że Ty nie możesz udowodnić, że np. zeus nie istnieje, a może się mylę?

Cytuj:
Cytuj:
A dlaczego miałbym uważać, że jest inaczej ?
Sorry, ale nie o to pytałem. Nie twierdziłeś że brakuje Ci racjonalnych argumentów za Bogiem (choć o tym moglibyśmy długo rozmawiać) tylko że masz jakieś racjonalne argumenty przeciwko.


Nic takiego nie powiedziałem.

Cytuj:
Cytuj:
Widzę świat pełen cierpienia i niesprawiedliwości.
Więc jeśli Bóg stworzył świat to wg mnie albo los ludzki jest mu obojętny, albo jest niezwykle nieudolnym..... albo działa w "tajemniczy sposób".
Ani jedno ani drugie, ani trzecie. Ale - skoro chcesz poznać - dlaczego nie rozważysz odpowiedzi religii na ten temat, zamiast się domyslać?


Odpowiedź ta nie jest zgodna z moim światopoglądem i z tym jak postrzegam rzeczywistość.

Cytuj:
Cytuj:
Z tych wszystkich powodów uważam za nieracjonalne, zakładanie, że miłosierny Bóg istnieje.
Nie. Z tych powodów mógłbyś - ewentualnie, gdyby Twoje argumenty przyjąć w 100% za słuszne, a o tym należałoby dopiero podyskutować (w końcu na przestrzeni wieków bardzo wielu największych myślicieli doszło do wniosku "za" - uważać że nie masz racjonalnych argumentów za, a nie że stanowisko "przeciw" jest racjonalne.
To olbrzymia różnica.


Ja przedstawiłem nie tyle argumenty, co po prostu mój punkt widzenia.
Nie potrafię się ładnie wypowiadać, więc nie jest to zbyt atrakcyjnie napisane, aczkolwiek myślę, że dość czytelnie.
Wyjaśniłem tam, dlaczego uważam wiarę w Boga chrześcijańskiego za nieracjonalne podejście.
I nie chodzi tu o "racjonalne argumenty przeciw" (choć myślę, że niewiarygodność Biblii można do takowych zaliczyć) bo "racjonalne" to pojęcie względne i dla każdego może oznaczać coś innego.
Nie jestem w stanie za pomocą "racjonalnych argumentów" wykluczyć istnienia czegokolwiek, bo taki założenie jest niezgodne z tym jak postrzegam rzeczywistość. Nie oznacza to, że wierze we wszystko czego istnienia nie mogę wykluczyć i właśnie to uważam za nieracjonalne (tzn. wierzenie we wszystko czego nie można wykluczyć za pomocą "racjonalnych argumentów")


Pn lut 03, 2014 1:33 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 974
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
jakoby brakiem wolności było iż człowiek odrzucający szczęście bycia z Bogiem jest nieszczęśliwy(!)


Coś na rzeczy.Jeżeli uważam,że postępowanie Boga zaprzecza Jego doskonałemu miłosierdziu to bycie z Nim nie wprawiałoby mnie w dobry nastrój.A bez Niego nie ma zbawienia,automatycznie piekło i tortury,bez względu jak człowiek postępuje w życiu doczesnym wobec bliźnich...taka sytuacja to typowy brak wolności.

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


Pn lut 03, 2014 1:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15675
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Kris65 napisał(a):
Cytuj:
jakoby brakiem wolności było iż człowiek odrzucający szczęście bycia z Bogiem jest nieszczęśliwy(!)


Coś na rzeczy.Jeżeli uważam,że postępowanie Boga zaprzecza Jego doskonałemu miłosierdziu to bycie z Nim nie wprawiałoby mnie w dobry nastrój.
Zaplątałeś się - i tak źle i tak niedobrze. Chciałbyś tego samego, za co chciałbyś unicestwić szatana :)

Cytuj:
A bez Niego nie ma zbawienia
To tautologia. To tak jakbyś napisał "bez jedzenia nie ma jedzenia" albo "bez wody nie ma wody".
Cytuj:
automatycznie piekło i tortury
Mam wrażenie że ciągle mylisz Piekło i Niebo z ludowymi o nich wyobrażeniami. Niebo to nie ośrodek wczasowy, zarządzany przez Boga, w którym można być za to, że się chce przebywać z Bogiem. Niebo - to owo przebywanie z Bogiem.
Niebo to nie "nagroda za wybór Boga" a Piekło "kara za odrzucenie".
Samo wybranie Boga to Niebo a samo odrzucenie to Piekło.
Piekło to bycie bez Niego. Na tym polegają owe "tortury" - że jak nie chcesz być z Nim, to z Nim nie jesteś.
To wielkie cierpienie, ale to Twoja wola.

Cytuj:
bez względu jak człowiek postępuje w życiu doczesnym wobec bliźnich...
tDlaczego "bez względu"? Wybór zależy w znacznym stopniu właśnie od tego, bo postępując dobrze z bliźnimi, upodabniasz się do Boga.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lut 03, 2014 1:55 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 974
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Piekło to bycie bez Niego. Na tym polegają owe "tortury" - że jak nie chcesz być z Nim, to z Nim nie jesteś.


Takie Piekło to nie są tortury.Od razu lepsze samopoczucie :-D

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


Pn lut 03, 2014 2:01 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Kris65 napisał(a):
Cytuj:
Nie zrozumiałeś :-(
Bóg stworzył anioły jako dobre. I taki był również szatan, dopóki nie zbuntował się przeciwko Bogu.
A był to bunt "doskonały" ale w sensie: nieodwracalny.


Czyli doskonały Bóg poniósł w pewnym sensie klęskę wychowawczą.Ponadto tolerowanie istnienia takiej podłej kreatury jak szatan podważa miłosierdzie Boże.

Wydaje mi się, że wielu niewierzących wolałoby jednak Boga, który nie daje wolności i trzyma wszystkich "za twarz" dla ich dobra.
A z drugiej strony zarzucają Bogu, że krępuje ludzi. Dla mnie to schizofreniczne podejście.
W czym problem, jeśli jesteśmy wolni i ponosimy skutki swoich czynów?
Kris65 napisał(a):
Takie Piekło to nie są tortury.Od razu lepsze samopoczucie :-D

Nawet nie wiesz ile dobra wciąż, na codzień otrzymujesz od Boga.

Nawet jeśli jesteś Jego przeciwnikiem- wciąż cieszysz się tym, co Bóg stworzył, otaczają Cię dobrzy ludzie, słyszysz dobre słowo, czujesz miłość bliskich itd.
to jest Światło. I teraz wyobraź sobie, że ono gaśnie, że odwracasz się od Niego. I to wszystko znika.

Pozostaje tylko nienawiść, złość, pycha, ciemności, żal, gorycz, pustka, osamotnienie. Czy to nie tortury?


Pn lut 03, 2014 9:48 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 11, 2010 10:25 pm
Posty: 598
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Barney napisał(a):
Piekło to bycie bez Niego.


No to kolego siedzimy w piekle. Nie znam nikogo, kto by w tym zyciu oglądał Boga, wiec Twoja definicja piekła pasuje do tego zycia.

Ja nie wiem za co tu trafiłem. Czy Ty wiesz za co Ty?

_________________
Mój Bóg ma związane ręce.


Pn lut 03, 2014 12:16 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
bogdank67 napisał(a):
No to kolego siedzimy w piekle. Nie znam nikogo, kto by w tym zyciu oglądał Boga, wiec Twoja definicja piekła pasuje do tego zycia.

Czy Wy w ogóle czytacie wpisy?
Przeczytaj sobie wpis powyżej Twojego


Pn lut 03, 2014 12:40 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 11, 2010 10:25 pm
Posty: 598
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Qwerty napisał(a):
bogdank67 napisał(a):
No to kolego siedzimy w piekle. Nie znam nikogo, kto by w tym zyciu oglądał Boga, wiec Twoja definicja piekła pasuje do tego zycia.

Czy Wy w ogóle czytacie wpisy?
Przeczytaj sobie wpis powyżej Twojego


Niby to ?

Qwerty napisał(a):
Nawet jeśli jesteś Jego przeciwnikiem- wciąż cieszysz się tym, co Bóg stworzył, otaczają Cię dobrzy ludzie, słyszysz dobre słowo, czujesz miłość bliskich itd.
to jest Światło. I teraz wyobraź sobie, że ono gaśnie, że odwracasz się od Niego. I to wszystko znika.

Pozostaje tylko nienawiść, złość, pycha, ciemności, żal, gorycz, pustka, osamotnienie. Czy to nie tortury?


Ja też widzę swiatlo.
Swiatło to Bóg ?
Skoro tak, zakładając ze w niebie będziemy Boga oglądać, to jesteśmy w niebie bo widzimy Swiatło.

Luuuudzie, jak nieprecyzyjne i płynne są Wasze opisy i definicje, skoro ten sam swiat wedle jednej moze byc piekłem, wedle drugiej niebiem. Widac, ze to wszystko opiera sie na wierze, i lepszej lub gorszej probie dobrania argumentów, które by ją uzasadniały. Niemniej pierwsza jest wiara, z argumentami bywa różnie. Z tego, ze wiara jest pierwsza wynika, ze logika jest co najmniej druga i znajduje się "w słuzbie" wiary. Nieraz sie przekonalem na tym forum, ze "widze to w co wierze i nie widze tego w co nie wierze" jest reguła - dotyczy wszystkich, bez wyjątku, jednych mniej innch bardziej. Bynajmniej nie chodzi mi tylko o racjonalistów.

Ja sądzę, ze osoby niewierzące mogą zostać zbawione pomimo tego, ze wierzący usilnie "spychają ich w dół" na drodze do swojego zbawienia. Jakoś w końcu trzeba sie dowartościować w myśleniu, ze to mnie własnie się nalezy, w kontrascie do tamtych, którzy "są gorsi".

_________________
Mój Bóg ma związane ręce.


Pn lut 03, 2014 1:33 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 271 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL