Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz paź 22, 2020 5:39 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 271 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 19  Następna strona
 Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 9:56 pm
Posty: 3829
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
I Never Said

Masz taki ładny nick, że serio nie sądzilęm, iż jesteś taki naiwny przedstawiając na tym forum te banalne pytania. Nie pomyślałeś choć raz, że co najmniej przez kilka wieków całe sztaby teologów katolickich i apolegetów te wątpliwości wyjaśniało i rozpatrywało?
Dlaczego każdy wojujący podwórkowy młody z duźego miasta zdający się ateista, musi koniecznie tu czy na inne katolickie forum przyjśc i zadać te głupawe nic nie wnoszące pytania...
Barney dobrze Ci odpowiedział, użyj google... a ja kolejny raz dopowiem, przeczytaj co najmniej "regulamin" naszego Kościoła z którego wiarą tak chcesz walczyć, bo to jest coś najmniejszego z czym powinieneś się zapoznać przed zadawaniem tych ciągle zadawanych przez kopiuj/wklej pytań. Masz takiego fajnego oryginalnego nicka, a okazałeś się przeciętnym wojownikiem... ;)


So lut 08, 2014 11:30 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Mam na mysli wszystkie nauki które Kościół głosił jako nieomylne kiedykolwiek.


Mógłbyś wyjaśnić mi co rozumiesz poprzez "nauki Kościoła"? Jeżeli na religii nauczyli mnie poprawnej definicji, to "Kościół to wspólnota wierzących w Chrystusa". Dlatego też nie wiem co jest (dla Ciebie) nauką głoszoną przez Kościół ? Nauka głoszona przez papieży?

Cytuj:
Cytuj:
Biblia jest natchniona przez Boga.
Ta "nauka" jest tak samo prawdziwa, jak to, że mitologia grecka jest natchniona przez Zeusa, bo nie jest w żaden sposób weryfikowalna.

No cóż, a wiesz to z...


No właśnie nie wiem tego. Bo nie jestem wstanie tego zweryfikować.

Nie czułem się komfortowo podając te wszystkie przykłady, ponieważ, masz rację, moja wiedza na ten temat jest niewielka, ale nigdy się w to nie wgłębiałem, dlatego że interpretacje te opierają się (jak sądzę) na nieomylności Biblii, a jak dotąd nie usłyszałem niczego, co mogłoby mnie przekonać, że tak jest.

W każdym bądź razie, jak dotąd, spotykałem się z opiniami, że podczas eucharystii spożywane jest prawdziwe ciało i krew Chrystusa.

Wydawało mi się także, że Kościół (to zależy od pojęcia Kościoła, bo nie wiem, czy definicja podana wyżej przeze mnie jest prawidłowa) twierdził, że słońce krąży wokół ziemi.

Nie potrafię zaakceptować poglądu, że człowiek może być nieomylny w jakiejkolwiek kwestii.

Nie potrafię zaakceptować narzucania interpretacji Biblii, szczególnie, że część jej treści jest traktowana przez Kościół metaforycznie (wyprowadź mnie z błędu, jeśli się mylę)

Cytuj:
“Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.” Ex.20:3-5

“abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety,” Pwt.4:16


Nie uważam, abym potrzebował opinii teologów do zinterpretowania tego tekstu.
To może zapytam, bo nie wiem, czy Kościół głosi, że jest tylko jeden poprawny sposób interpretacji Biblii, i czyni to właśnie Kościół, czy dopuszcza wolność w tej kwestii?

Cytuj:
Spotkałeś kiedyś katolika uważającego Maryję za Boga?
Bo ja nie.


Spotkałem katolików modlących się do Maryi o wstawiennictwo u Boga.

"Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus" Ale całkiem możliwe, że ten fragment Biblii też źle zinterpretowałem.

Cytuj:
Na podstawie wyraźniej i wyrażonej wprost delegacji jaką dał na to Jezus.

Zakładam, że wiedzą to z Biblii ?

Cytuj:
Nawet uwzględniając iż pisałem o tym na forum dałbym Ci linki w których zamieściłem opracowania jakie sporządziłem na powyższe tematy - a nawet poświęciłbym Ci czas i porozmawiał na każdy z tych tematów (byle nie na wszystkie na raz).
Wielu uczestników forum może zaświadczyć że chętnie to robię (i robiłem to wielokrotnie także w tematach które podałeś wyżej - a mylisz się W KAŻDYM z nich).
Ale... najpierw musiałbym wiedzieć po co i że to ma jakikolwiek sens.

Wyjaśniać niuansy nauczania i Biblii osobie która nie wierzy w jej przesłanie nie ma najmniejszego sensu.


Jak już wcześniej pisałem, nie ma to dla mnie, aż tak wielkiego znaczenia, ponieważ wszystko to opiera się na poglądzie, który mówi, że Biblia jest natchniona, poglądzie, którego ja nie akceptuje i to właśnie jest temat który mnie nurtuje, dlaczego powinienem uważać, że Biblia jest natchniona? Jeżeli masz na tyle chęci, aby ten temat podjąć to bardzo chętnie dowiedziałbym się co sprawia, że powinniśmy uważać Biblię za natchnioną.

Cytuj:
Teraz jasne skąd masz taką "wiedzę" na temat Biblii i transsubstancji.
Taki poziom jest charakterystyczny dla ludzi którzy czerpią wiedzę z filmików na You Tube.Nie wie skąd to wynika, ale tak jest. Może dlatego że w filmiku nie ma adwersarzy albo z tego że nie da się - tak jak w tekście pisanym - zacytować fragmentu i się do niego odnieść...


Ależ tutaj właśnie fragmenty Biblii były cytowane http://www.youtube.com/watch?v=ftmmNekZ04M

Jeżeli uważasz, że to co zostało tu przedstawione ma nie wiele wspólnego z prawdą, to bardzo proszę odnieś się do tego i powiedz z czym się nie zgadzasz.


Większość informacji zawartych w linku podanym przez Ciebie odnosi się do tego, że Biblia jest lepiej zachowana od innych pism starożytnych.

Nie uważam, aby ten argument mógł w jakikolwiek sposób dowieść jej bezbłędności, bo nie sądzę, aby ktokolwiek za bezbłędne uważał inne pisma starożytne.

Cytuj:
NIestety, to że odnosiłeś się wiele razy, nie czyni tych odniesień bardziej przekonywującymi.


W takim razie powiedz co Cię w nich nie przekonuje, zamiast ciągle powtarzać to samo.

Cytuj:
Ani Ty nie odnosisz się "sceptycznie" (jest to twierdząca negacja) ani ja nie stosuję "bezwarunkowej akceptacji" (której zresztą Kościół nie wymaga). Zapewniam Cię że nie poświęciłeś swojemu ateizmowi procenta tego czasu dociekań, jaki ja poświęciłem na to, by moja akceptacja nie była aprioryczna.

Nie wątpię w Twoją szczerość, nie uważam jednak, ażeby oznaczało to, że nie możesz się mylić.

Cytuj:
Tak to możemy dyskutowac w nieskończoność.

Do tego samego wniosku doszedłem kilka postów wcześniej.

Cytuj:
"Czy Ty uważasz za racjonalne że Wszechświat powstał samorzutnie z niczego, ze wszystkimi swoimi nieprawdopodobnymi dopasowaniami i wielkościami których niewielka odchyłka uniemożliwiłaby jego egzystencję"


Moja wiedza jest zdecydowanie zbyt ograniczona, abym mógł to rozstrzygać. Nie uważam jednak, abym pochodzeniu wszystkiego czego nie rozumiem miał przypisywać Boga. Widząc sztuczki jakie robi iluzjonista nie przypisuję jego umiejętności Bogu tylko staram się zrozumieć w jaki sposób to robi.


Cytuj:
Masz taki ładny nick, że serio nie sądzilęm, iż jesteś taki naiwny przedstawiając na tym forum te banalne pytania. Nie pomyślałeś choć raz, że co najmniej przez kilka wieków całe sztaby teologów katolickich i apolegetów te wątpliwości wyjaśniało i rozpatrywało?
Dlaczego każdy wojujący podwórkowy młody z duźego miasta zdający się ateista, musi koniecznie tu czy na inne katolickie forum przyjśc i zadać te głupawe nic nie wnoszące pytania...
Barney dobrze Ci odpowiedział, użyj google... a ja kolejny raz dopowiem, przeczytaj co najmniej "regulamin" naszego Kościoła z którego wiarą tak chcesz walczyć, bo to jest coś najmniejszego z czym powinieneś się zapoznać przed zadawaniem tych ciągle zadawanych przez kopiuj/wklej pytań. Masz takiego fajnego oryginalnego nicka, a okazałeś się przeciętnym wojownikiem... ;)


Nie czułem się komfortowo robiąc to i nie to było moim celem. Wstawiłem je ponieważ zostałem o to poproszony, jednak o tym mogą dyskutować raczej katolicy z protestantami (np.), a mi chodzi o coś innego.
Nie rozumiem też dlaczego miałbym uważać kogoś opinię za zgodną z prawdą bez poddania jej ocenie. Ja wolę poznać różne opinie i sam stworzyć własną i właśnie to jest moim celem, ja po prostu chcę zrozumieć, chcę zrozumieć z czego wynika wiara katolików i dokładnie na czym się opiera i jak ją interpretują i potem chcę sam ocenić czy podzielam ich poglądy czy nie. Ja nie chcę z nikim wojować, i z niczym walczyć, ja chcę po prostu poznać opinię i chcę podyskutować na temat moich wątpliwości z nią związanych.

Ps. jestem ze wsi.


So lut 08, 2014 3:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 9:56 pm
Posty: 3829
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
By pytac, wypadałoby choć wiedzieć czy jest po co pytać. Zachęcam do zapoznania się choc z tym;

http://www.katechizm.opoka.org.pl/

Tam wiele odpowiedzi sie znajduje, nawet a moje wątpliwości.


So lut 08, 2014 4:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15348
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
@I Never Said...
Widzisz, spłodziłem przed chwilą do Ciebie długą, pełną "erudycji" odpowiedź. Po czym uświadomiłem sobie że taka rozmowa, pełna w sumie uszczypliwości nikogo do niczego dobrego nie doprowadzi. I skasowałem ją.

Jeśli faktycznie szukasz Boga, nieracjonalnym (tak!) jest zaczynać od "dowodów" (nawet tych dość twardych, jakie przedstawili starożytni). Bóg jest ponad naszą Rzeczywistością i nawet tu mamy jedynie Jego ślady.
Dlatego Biblia, a nawet Kościół są pomocne raczej wierzącym.
Jedynie "miejsce" gdzie można spotkac Boga osobiście to człowiek. Zarówno ten, który Go zna i da Ci świadectwo, jak i Ty sam.
Jesli Go szukasz, nie szukaj Go pośrednio - po prostu z Nim porozmawiaj. Nawet , jeśli tak rozmowa byłaby na zasadzie "Boże, jeżeli jesteś...".
Bądź szczery (nie bezczelny - to jednak Bóg) - On lubi ostre rozmowy. A w każdym razie szczere. Jeśli masz do Niego żal, i tak nie ukryjesz go przed Nim.
Uruchom swój zmysł wiary, a zobaczysz ten obraz.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lut 08, 2014 7:05 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N cze 23, 2013 9:11 pm
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
sahcim napisał(a):
Tomcio Paluszek napisał(a):
Który krąg piekielny zostanie mi przeznaczony???
ten bezbożny krąg, który osobiście sobie wybierzesz...no chyba że zapragniesz jednak towarzystwa Boga


Obrazek


N lut 09, 2014 6:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15348
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
A to a propos czego?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N lut 09, 2014 10:30 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N cze 23, 2013 9:11 pm
Posty: 79
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Barney, A apropo tego postu i odpowiedzi:

Tomcio Paluszek napisał(a):
No własnie - na przykład moja niewiara? Całkowicie zawiniona bo w liceum księża widzieli we mnie swego przyszłego kolegę. Oazy i te sprawy... A potem dogłębna lektura Biblii i w wyniku odejście. Teraz ateizm niemal dawkinsowski...
Do tego całkowita asceza. Nigdy w swoim prawie piećdziesięcioletnim życiu nie powąchałem alkoholu, tytoniu, kawy ani żadnych innych narkotyków, nigdy w życiu nie byłem na dyskotece, w kinie dosłownie kilkanaście razy, nie oglądam telewizji, nie uprawiam seksu pozamałżeńskiego, małżeńskiego zresztą też nie bo jestem kawalerem, nigdy nie przekląłem, nie używam pirackiego oprogramowania itepe itede. Na działce mam w altanie bezdomnego, który sam chce tam być mimo, że wielokrotnie próbowałem załatwić mu coś lepszego, sporą część swoich dochodów poświęcam na działalność charytatywną. De facto moje życie składa się z pracy zawodowej, lektury książek (w zasadzie tylko bardzo poważnych i bardzo naukowych), sportu, nadzwyczaj skromnego, niemal pustelniczego pożywienia i snu.

Który krąg piekielny zostanie mi przeznaczony???




sahcim napisał(a):
Tomcio Paluszek napisał(a):
Który krąg piekielny zostanie mi przeznaczony???
ten bezbożny krąg, który osobiście sobie wybierzesz...no chyba że zapragniesz jednak towarzystwa Boga


Jeśli oczywiście dobrze zrozumiałem kontekst tej wypowiedzi tzn. że jeśli ktoś w Boga nie wierzy, to już wystarczy aby trafił do piekła. Jeśli o to chodziło, to chyba wiadomo dlaczego wrzuciłem to foto.


N lut 09, 2014 10:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
@Qwerty

Cytuj:
Tak ufam Kościołowi, bo ufam Chrystusowi, który Go założył, bo ufam świętym, którzy ten kościół współtworzyli, bo ufam w ciągłe działanie Ducha Świętego, który czuwa nad tym, żeby w Kościele nie utrwalały się błędy.


Aby zaufać Chrystusowi, musisz wpierw zaufać Kościołowi, który taką koncepcję Chrystusa przedstawia, aby ufać świętym musisz wpierw zaufać Kościołowi, bo to Kościół ich określa świętymi, aby ufać w działanie Ducha Świętego musisz wpierw zaufać Kościołowi, który taką koncepcję Ducha Świętego przedstawia (przynajmniej ja tak to rozumiem).

Cytuj:
Chrystus nikogo nie pozostawia bez odpowiedzi. Do rozmowy z Bogiem trzeba się dostroić, nabrać pokory, żeby usłyszeć, co do nas mówi. Wyrzucając oskarżenia pod Jego adresem, niczego nie usłyszysz.

Ciekawe, że ja zawsze uzyskuję odpowiedzi na pytania, które zadaje Bogu. Te odpowiedzi, pojawiają się w moim życiu, z czasem, w określonych sytuacjach.

Jeśli Jezusowi pozwolić, to tak kieruje naszym życiem, działaniem, myślą, że wszystko staje się jasne.

Ale do tego trzeba próbować nawiązać relację z Bogiem, taką codzienną, szczerą, potrzeba modlitwy, zaufania, miłości, wiary.

I odpowiedzi niespodziewanie rodzą się w nas "same".


Niestety nie doznaję i nigdy nie doznałem tego co tu opisujesz.


@Barney
Cytuj:
Jeśli faktycznie szukasz Boga, nieracjonalnym (tak!) jest zaczynać od "dowodów" (nawet tych dość twardych, jakie przedstawili starożytni). Bóg jest ponad naszą Rzeczywistością i nawet tu mamy jedynie Jego ślady.
Dlatego Biblia, a nawet Kościół są pomocne raczej wierzącym.
Jedynie "miejsce" gdzie można spotkac Boga osobiście to człowiek. Zarówno ten, który Go zna i da Ci świadectwo, jak i Ty sam.
Jesli Go szukasz, nie szukaj Go pośrednio - po prostu z Nim porozmawiaj. Nawet , jeśli tak rozmowa byłaby na zasadzie "Boże, jeżeli jesteś...".
Bądź szczery (nie bezczelny - to jednak Bóg) - On lubi ostre rozmowy. A w każdym razie szczere. Jeśli masz do Niego żal, i tak nie ukryjesz go przed Nim.
Uruchom swój zmysł wiary, a zobaczysz ten obraz.


Podejmowałem takie próby, kiedy byłem na etapie wątpienia. Niestety nie pomogło.

Cytuj:
Widzisz, spłodziłem przed chwilą do Ciebie długą, pełną "erudycji" odpowiedź. Po czym uświadomiłem sobie że taka rozmowa, pełna w sumie uszczypliwości nikogo do niczego dobrego nie doprowadzi. I skasowałem ją.


A ja mimo wszystko chciałbym pociągnąć ten temat.
Zależy mi np. na tym, aby zrozumieć powody dla których chrześcijanie (i nie tylko) uważają Święte Księgi za natchnione, bo jak sądzę właśnie to stanowi fundament wiary. Znalazłem wiele odpowiedzi w internecie, jednak żadne jak na razie nie były dla mnie przekonywujące. Więc jeśli masz na tyle chęci i wolnego czasu to chciałbym poznać Twoją opinię, bo wydajesz się mieć dużą świadomość tego w co wierzysz połączoną z powszechną wiedzą.


Pn lut 10, 2014 1:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15348
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Nobody napisał(a):
Jeśli oczywiście dobrze zrozumiałem kontekst tej wypowiedzi tzn. że jeśli ktoś w Boga nie wierzy, to już wystarczy aby trafił do piekła.
Raczej źle zrozumiałeś...
I Never Said... napisał(a):
Cytuj:
Jeśli faktycznie szukasz Boga, nieracjonalnym (tak!) jest zaczynać od "dowodów" (nawet tych dość twardych, jakie przedstawili starożytni). Bóg jest ponad naszą Rzeczywistością i nawet tu mamy jedynie Jego ślady.
Dlatego Biblia, a nawet Kościół są pomocne raczej wierzącym.
Jedynie "miejsce" gdzie można spotkac Boga osobiście to człowiek. Zarówno ten, który Go zna i da Ci świadectwo, jak i Ty sam.
Jesli Go szukasz, nie szukaj Go pośrednio - po prostu z Nim porozmawiaj. Nawet , jeśli tak rozmowa byłaby na zasadzie "Boże, jeżeli jesteś...".
Bądź szczery (nie bezczelny - to jednak Bóg) - On lubi ostre rozmowy. A w każdym razie szczere. Jeśli masz do Niego żal, i tak nie ukryjesz go przed Nim.
Uruchom swój zmysł wiary, a zobaczysz ten obraz.


Podejmowałem takie próby, kiedy byłem na etapie wątpienia. Niestety nie pomogło.
Być może nie szukałeś. by znaleźć, ale by nie znaleźć... to dość częste zjawisko... Albo może oczekiwałeś odpowiedzi w złej formie (np. poszukiwałeś jej w swych uczuciach).

Cytuj:
Widzisz, spłodziłem przed chwilą do Ciebie długą, pełną "erudycji" odpowiedź. Po czym uświadomiłem sobie że taka rozmowa, pełna w sumie uszczypliwości nikogo do niczego dobrego nie doprowadzi. I skasowałem ją.


A ja mimo wszystko chciałbym pociągnąć ten temat.
Zależy mi np. na tym, aby zrozumieć powody dla których chrześcijanie (i nie tylko) uważają Święte Księgi za natchnione, bo jak sądzę właśnie to stanowi fundament wiary. Znalazłem wiele odpowiedzi w internecie, jednak żadne jak na razie nie były dla mnie przekonywujące. Więc jeśli masz na tyle chęci i wolnego czasu to chciałbym poznać Twoją opinię, bo wydajesz się mieć dużą świadomość tego w co wierzysz połączoną z powszechną wiedzą.[/quote]

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lut 10, 2014 1:57 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 9:56 pm
Posty: 3829
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Zależy mi np. na tym, aby zrozumieć powody dla których chrześcijanie (i nie tylko) uważają Święte Księgi za natchnione, bo jak sądzę właśnie to stanowi fundament wiary. Znalazłem wiele odpowiedzi w internecie...


To nie szukałes dobrze, tam gdzie powinieneś.
...wystarczy przeczytać i będziesz miał odpowiedź;

http://www.da-przystan.mkw.pl/biblia/kkk-pismo%20sw.htm

A na podstawie tej wiedzy można dyskutować.


Pn lut 10, 2014 9:48 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
kosiarz napisał(a):
Cytuj:
Zależy mi np. na tym, aby zrozumieć powody dla których chrześcijanie (i nie tylko) uważają Święte Księgi za natchnione, bo jak sądzę właśnie to stanowi fundament wiary. Znalazłem wiele odpowiedzi w internecie...


To nie szukałes dobrze, tam gdzie powinieneś.
...wystarczy przeczytać i będziesz miał odpowiedź;

http://www.da-przystan.mkw.pl/biblia/kkk-pismo%20sw.htm

A na podstawie tej wiedzy można dyskutować.

KKK napisali ludzie, tak samo jak ludzie uznali jedne
Pisma natchnione, a drugie nie.


Pn lut 10, 2014 11:11 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
kosiarz napisał(a):
Cytuj:
Zależy mi np. na tym, aby zrozumieć powody dla których chrześcijanie (i nie tylko) uważają Święte Księgi za natchnione, bo jak sądzę właśnie to stanowi fundament wiary. Znalazłem wiele odpowiedzi w internecie...


To nie szukałes dobrze, tam gdzie powinieneś.
...wystarczy przeczytać i będziesz miał odpowiedź;

http://www.da-przystan.mkw.pl/biblia/kkk-pismo%20sw.htm

A na podstawie tej wiedzy można dyskutować.


Nie rozumiesz.
Nie pytałem o to, co to znaczy, że Pismo jest natchnione, ale o powody dla których tak się uważa (stwierdzenie, że pisali je ludzi pod natchnieniem Boga, jest wyjaśnieniem znaczenia, a nie podaniem powodu).

Cytuj:
KKK 105 Bóg jest Autorem Pisma świętego. "Prawdy przez Boga objawione, które są zawarte i wyrażone w Piśmie świętym, spisane zostały pod natchnieniem Ducha Świętego. Święta Matka Kościół uważa, na podstawie wiary apostolskiej, księgi tak Starego, jak Nowego Testamentu w całości, ze wszystkimi ich częściami za święte i kanoniczne, dlatego że, spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za Autora i jako takie zostały Kościołowi przekazane
wyjaśnienie znaczenia.


Cytuj:
KKK 106 Bóg natchnął ludzkich autorów ksiąg świętych. "Do sporządzenia ksiąg świętych Bóg wybrał ludzi, którymi posłużył się jako używającymi swoich zdolności i sił, by dzięki Jego działaniu w nich i przez nich oni sami jako prawdziwi autorzy przekazali na piśmie to wszystko, i tylko to, czego On chciał"

to też jest wyjaśnienie znaczenia, a w żaden sposób nie rozjaśnia mi skąd wziął się ten pogląd, ze ludzi pisali pod natchnieniem.

Poza tym jest to tu ujęte jako "oczywista prawda" i o ile wszystkie inne "oczywiste prawy" można uzasadniać tym, że "tak mówi Biblia" o tyle tutaj takie wyjaśnienie wydawałoby się być nielogiczne.

Cytuj:
KKK 136 Bóg jest Autorem Pisma świętego, ponieważ natchnął jego ludzkich autorów; On działa w nich i przez nich. W ten sposób zapewnia nas, że ich pisma bezbłędnie nauczają prawdy zbawczej
- j.w.


Pn lut 10, 2014 12:34 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
I Never Said... napisał(a):
Aby zaufać Chrystusowi, musisz wpierw zaufać Kościołowi, który taką koncepcję Chrystusa przedstawia, aby ufać świętym musisz wpierw zaufać Kościołowi, bo to Kościół ich określa świętymi, aby ufać w działanie Ducha Świętego musisz wpierw zaufać Kościołowi, który taką koncepcję Ducha Świętego przedstawia (przynajmniej ja tak to rozumiem).

Nie oddzielam wiary w Chrystusa od wiary w Kościół.
Co nie znaczy, że nigdy w swoim życiu nie wątpiłem.
Różnie ze mną bywało i nie zawsze byłem dobrym chrześcijaninem. Tylko, że te doświadczenia umocniły mnie tylko w przekonaniu, że życie bez Boga nie ma sensu a wyznawanie Boga poza Kościołem jest hipokryzją.
Kościół daje mi najpełniejszy obraz Chrystusa, jego objawienia i misji. Kościół najlepiej, najpełniej opisuje sens zbawienia. Dlaczego mam od tego uciekać, udawać, że sam wymyślę coś lepszego?
Samo trwanie Kościoła juz od 2000 lat daje do myślenia.
I Never Said... napisał(a):
Niestety nie doznaję i nigdy nie doznałem tego co tu opisujesz.

Trudno bez szczerej modlitwy utrzymywać więź z Chrystusem. Relacje sie buduje, miesiącami, latami. I nie zawsze jest tylko równo w górę, czasami bywa i regres.
Pewnie każdy przypadek jest inny. Nie wydaje mi sie jednak, żeby Bóg odmówił komuś wsparcia, czy wiary, jeśli ten szczerze o to prosi.

Tutaj trzeba zapytać: czy jest takie coś, co nie pozwala mi rozmawiać szczerze z Bogiem? Może jakiś natrętny grzech, może jakieś lęki, może zly obraz Boga, jakiś życiowy dramat, może pycha? Kto to wie?
Czy może nie jest tak, jak w tym starym powiedzieniu, że kto chce szuka sposobu a kto nie chce szuka powodu?

Modlitwa szczególnie na początku jest trudna. Jest bardzo silny opór, przełamanie się wydaje sie niemożliwe. Kiedy wszystko w człowieku zaprzecza istnieniu osobowego Boga a tutaj trzeba się do Boga zwrócić, powiedzieć Mu coś.

Trudno...
Wiem coś o tym

Ale warto. Wyciszyć się, pójść gdzieś, gdzie nie ma ludzi, uspokoić się, zamknąć oczy i powiedzieć: Jezu...pomóż mi uwierzyć.


Pn lut 10, 2014 12:48 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
@kosiarzu, zachęcałeś mnie do dyskusji, a więc czy byłbyś tak wspaniałomyślny i rozwiał moje wątpliwości dotyczące natchnienia Biblii?

@Qwerty
Cytuj:
Nie oddzielam wiary w Chrystusa od wiary w Kościół.

No właśnie... A wg mnie Kościół nie jest godną zaufania instytucją.

Cytuj:
[...] wyznawanie Boga poza Kościołem jest hipokryzją.

Jeżeli masz na myśli Boga chrześcijańskiego, to po części się z Tobą zgadzam, aby wierzyć w Boga, trzeba zaakceptować przynajmniej część poglądów Kościoła (który tą wiarę stworzył).

Cytuj:
Dlaczego mam od tego uciekać, udawać, że sam wymyślę coś lepszego?


Po co w ogóle coś wymyślać ?

Cytuj:
Samo trwanie Kościoła juz od 2000 lat daje do myślenia.

Tzn. ?


Cytuj:
Tutaj trzeba zapytać: czy jest takie coś, co nie pozwala mi rozmawiać szczerze z Bogiem? Może jakiś natrętny grzech, może jakieś lęki, może zly obraz Boga, jakiś życiowy dramat, może pycha? Kto to wie?


Dlatego staram się dokładnie poznać jaki obraz Boga przedstawia KK, w jaki sposób został ten obraz wykreowany. Wtedy będę mógł stwierdzić, czy mi ten "obraz" odpowiada, czy też nie.
Jeżeli już miałbym wierzyć, to chciałbym dokładnie wiedzieć w co tak na prawdę wierzę (w przeciwieństwie do większości "katolików" w Polsce).


Śr lut 12, 2014 9:53 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14234
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Jak mi się wpisze wykreowany przez KK obraz Boga w moje wyobrażenie, pomyślę czy nie uwierzyć...


Śr lut 12, 2014 9:55 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 271 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL