Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn gru 09, 2019 5:41 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Umarł za nasze grzechy!? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
koneczny napisał(a):
Cytuj:
"Czepiasz" się raz tego, raz owego, żyjesz, doświadczasz, wyciągasz wnioski, po jakimś czasie wybierasz ów "punkt odniesienia" (bardziej stabilnie, zdecydowanie), m.in. na podstawie własnych doświadczeń. Pasi?


Wybieranie punktu odniesienia na podstawie tego czego się doświadcza, przypmina sytuacje tego kurczaka, którego człowiek karmił co dzień, przez całe życie, w końcu zamiast tego skręcił mu kark. Dowodząc jednocześnie, że kurczakowi przydałby się bardziej dojrzały pogląd niż przekonanie, że nie ma wyjątków od tego co się doświadczyło, lub doświadczy .

Ów kurczak miał pecha, ale może na Ziemi mieszkają jakieś istoty
bystrzejsze od kurczaka.


Śr lut 12, 2014 4:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Cytuj:
Ów kurczak miał pecha, ale może na Ziemi mieszkają jakieś istoty
bystrzejsze od kurczaka.


Nie obrażaj kurczaka.


Śr lut 12, 2014 4:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2479
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
To zależy jakim się jest i jakie się ma chęci. Dla niektórych doświadczenie to bez bezrefleksyjna percepcja przypadkowych zdarzeń i powiedzmy szczerze dość ograniczona, jednowymiarowa, jednokierunkowa, chaotyczna, bezsensowna. Na miarę możliwości i chęci z naciskiem na "chęci" bo w jakiejś perspektywie od nich zależą możliwości.


Śr lut 12, 2014 5:56 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 9:14 pm
Posty: 212
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
ciach- to zupełnie nie na temat (merss)

_________________
Mój (zupełnie świeżuchny) blog - http://grotaragnara.blogspot.com/


Cz lut 13, 2014 11:22 am
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 05, 2010 7:31 pm
Posty: 16
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Jest to forum otwarte, odświeżam temat i dokładam?
Historia losów, Świętego Grala nie zmienia jego wartości.

Wiadomo że nie ma kawałka ziemi nie posiadającego właściciela, chyba na Marsie. Narazie nie znamy sposobu funkcjonowania światów równoległych,
chociaż wiadomo że takie są. Jaka obowiązuje waluta w rozliczeniach między galaktykami, albo światami równoległymi?
Może Chrystusa, można nazwać kosmitą, dawniej nie znano takiego określenia, byli Bogowie.
Zbuntowani ludzie zostali pozostawieni sami sobie, albo mieli prawo wyboru
i właścicielem Ziemi został jakiś gad, o wysokiej inteligencji.
A ponieważ po ewolucji poznali dobro i zło, zatęsknili za Bogiem, spodobali się Bogu postanowił ich odkupić.
Ludzie mogą być potrzebni diabłu tak jak człowiekowi, są potrzebne narządy innych ludzi i modyfikacje genetyczne, do przedłużenia życia i doskonalenia organizmu.
Po co diabłu ludzka dusza?
Może w czasie cierpienia wydziela unikalną Boską energię, która jest potrzebna tym istotom, do przetrwania, bo nie są wieczne i nie są jej w stanie wytworzyć, dlatego trzeba ludzi trochę opiekać w piekle.
Jaka jest wartość innych religii?
Myśląc o wieczności człowiek wychodzi z ograniczeń i gady przestają być bóstwami i stają się skończonymi istotami, to pozwala człowiekowi na wybór jednej ze stron.
Ale do tego stanu w innych religiach dochodzą tylko elity.
Niektórzy wcześniej, nieświadomi skutków opowiadają się po złej stronie.
Myślę, że niewierzący w efekcie zrozumienia świata i tak dochodzą do miejsca wyboru, a o efektywnym dojściu do tego miejsca, decydują ich czyny, opisane w Biblii dobre i złe, jeżeli są bardzo złe, to nie stanowią dla Boga wartości, o którą mógłby zabiegać,pozostawia je diabłu.
Narazie nie każdemu zrozumienie zależności jest potrzebne, ale nie wiemy, ile mamy czasu na decyzję, reinkarnację i dalszy rozwój do celu, i.t.d.
Czy brak decyzji "ateizm" jest pozytywny?
Myślę, że będąc samotnym we wszechświecie, będziemy szukali istot pomocnych o większej inteligencji i wiedzy z wyglądu podobnych do nas.

Życie to prawo wyboru.


N mar 29, 2015 2:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3142
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Można sobie popuścić wodze wyobraźni, bądź w ogóle nie kontrolować jej.
Tylko wcześniej trzeba rozstrzygnąć to, że niezależnie co wymyślimy jest prawdziwe, bo samo wymyślenie jest zaczątkiem tego co wymyślamy.
Potem to już z górki, bo następuje realizacja tego, także poprzez innych tego nieświadomych, a próbujących pojąć o czym mowa, tak powstają wtedy z niczego rzeczy wymyślone.
Czy ma to sens?
Niby tak, bo coś powstaje z niczego, a tylko z naszych myśli.
To potem istnieje, żyje własnym życiem, jest rozbudowywane przez innych to śledzących.
Tylko trzeba ustawić się w tym czym człowiek jest, że jest twórcą, typu pomysłodawca, zaczątkiem nowych rzeczy, bezrefleksyjnym generatorem nowych rzeczy.
Bo fantazja taka jest.
Istotnie tak powstaje mnóstwo rzeczy które wyszły od ludzi, tylko czy to ma sens?
Do czego potrzebna jest wyobraźnia każdego z nas, jeśli by było potrzebne kierowanie się czyjąś wyobraźnią?
Nie ma w tym logicznego sensu, bycia człowiekiem bez wyjątku, z wyobraźnią, bądź bycie jednych z wyobraźnią innych nie.
Wszyscy jednak ją mają, jeden ma ja okiełznaną, do realnego poziomu swoich możliwości, inny by tylko śnił swoje wyobrażenia, niech inni je realizują.
Jeszcze inny przemyca wyobrażenia innych, jak swoje je promując.
Tu żeby nie dzielić ludzi na takich i innych, trzeba jednak sprowadzać każdy swoją wyobraźnię, do rzeczy możliwych nam do poznania czy wytworzenia.
Wtedy to wyobraźnia każdego z nas, będzie uwiarygodniona, spożytkowana użytecznie.
Jak dotąd to wielu ludziom zdarza się fantazjować i nic więcej, jakby sądzili (raczej po sobie) że innym brak wyobraźni, wiec trzeba im coś swojego podrzucić.
Tak rozwija się nauczanie rzeczy zmyślonych, na zasadach podobnych do już istniejących.
Trudno tu do końca rozstrzygać, bo może być i tak że są ludzie z ubytkiem wrodzonym, typu brak wyobraźni.
Takim czyjaś wyobraźnia może być pomocną.
Tylko nie można generalizować, że z zasady wszystkim brak wyobraźni, a mają ja nieliczni, więc trzeba tych nielicznych promować, by ci służyli swą pomocną wyobraźnią.
Do ocen, co trzeba, czym, kim są ludzie co do istoty, konieczny jest ktoś o specjalistycznym podejściu do tematu człowiek.
Jemu należy to powierzyć, by badał, oraz określał, co jest odstępstwem, od właściwej sobie normy, bycia człowiekiem.
By nie było nie tylko, wielu wyjaśnień tych samych zagadnień.
Lecz by same wyjaśnienia spójnie się z sobą zazębiały, nie myliły nikogo.
To jak dotąd było powierzone Kościołowi.
Po to on powstał, by nie było wielu nauk, o tym samym znaczeniu (znaczeniu, miejscu, oraz kim jest sam człowiek).
Bo nic tak nie utrudnia rozwoju człowieka, jak wielość znaczeń i opinii na ten sam temat.
Dodawanie z tego tematu innych wykładni, od tych przedyskutowanych z Kościołem nie ma sensu, bo miesza w jednym, tworząc furtki i wersje.
W wielu wersjach normalnie trudno się połapać, tak powstają odstępstwa, zamieszania, chaos.
W temacie człowiek nie może tego być.
To jest sprawa wielkiej wagi, sprawa życia ludzkiego, jego istnienia w ogóle.
Autor tego tematu przemycał swoje zapożyczone wizje, o tym kim jest człowiek, bez zgodności z Kościołem.
Nie można za tym iść i powielać coraz to nowe przemyślenia, bez zaburzenia spójności ludzkiej egzystencji.
A to nie powinno być celem nikogo z ludzi.
Nie traktujcie więc tego tematu, jako wrzuta swojego.
A jeśli chcecie coś dla siebie i innych uczynić słusznego, to najpierw uzgodnijcie w realu, u ludzi Kościoła, zwłaszcza odpowiedzialnych za jego stan.
Co może być pomocne dla sprawniejszego współbytowania ludzi.
Wtedy to to co wygłosicie, a będzie nie znane dla innych, będzie nie tylko użyteczne, lecz łatwe w zrozumieniu i rozpowszechnianiu tego.
Już za dużo bowiem jest zamieszania wychowawczego, wśród wychowujących i odpowiedzialnych za to ludzi.
Konieczny jest jeden spójny wizerunek, tego wzoru człowieczeństwa.
który będzie tylko i wyłącznie promowany.
By nastał ład wśród ludzi, by z niego był maksymalny pożytek, wśród wszystkich bez wyjątku ludzi.
Po co dalej ten bajzer pomysłów niezliczonych, a żadnej w tym spójności i logiki, ani pożytku, dla wszystkich.
Kościół jest, potrzeba jednomyślności jest, trzeba za tym iść, uzgadniać jedno i za tym iść.
Albo jak do tej pory, partyzantka kto kogo przechytrzy, kto na kim więcej ugra.
I tego konsekwencje spory wojny śmierć i zniszczenia, zamiast spodziewanego ładu i z tego pożytku dla wszystkich, bez końca.
Wóz albo przewóz, tu jest decydujący moment wyboru, w tym mamy wolną wolę, by wybrać to co nam ma służyć.
Jeśli źle wybierzemy, nie wybierzemy ładu, a wybierzemy samowolę, będziemy mieć tego konsekwencje.
Bo do wspólnego ładu potrzebujemy, wszystkich nas bez wyjątku.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N mar 29, 2015 1:01 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 10, 2014 5:57 pm
Posty: 1036
Płeć: kobieta
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: UMARŁ ZA NASZE GRZECHY!?
Barney napisał(a):
Zwolennik którejś z koncepcji New Age czy UFOlog?



Raczej osoba, która nie potrafi się wczuć w psychologię tego mitu.
A temat aktualny.

Jeśli uczestniczysz w męce Chrystusa zostaniesz zbawiony.
Tylko wtedy.

_________________
...Jezus nie stworzył ani nie założył Kościoła, nie ustanowił urzędu kapłaństwa czy papiestwa..H.Mynarek


N mar 29, 2015 1:17 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 05, 2010 7:31 pm
Posty: 16
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Piękne słowa "witoldm": "Bo do wspólnego ładu potrzebujemy, wszystkich nas bez wyjątku. "
Gdzie Ty byłeś jak były wybory do sejmu, nie zauważasz tej hipokryzji, jak wiele osób głosuje na przekór tylko po to, żeby innym nie było lepiej (tłumacząc "panie bo my to już starzy, chorzy jesteśmy")?
Innych serwisów informacyjnych z internetu możesz nie czytać, ale ja czytam i nie mogę się przyzwyczaić do propagandy i dziwię się, czy tylko ja mam tyle doświadczeń życiowych?

Do "Barney"-a: Ja nie wiem czy chcę być zbawiony, bo za bardzo nie wiem na czym to polega, ale długie życie to co innego i w tym przypadku masz rację i tak jak pisałem wcześniej, samotność jest problemem bez Boga nawet dla wierzącego.
Ufo mnie nie interesuje tak jak amerykanów, tylko szczegóły techniczne tego UFO.
New Age to raczej jakaś organizacja, a ja nie mam żadnej legitymacji.
A z tematami o jakich napisałem, to można się spotkać przy okazji analiz wyników "zderzacza hadronów", i nauki chemii na jakimś konkretnym poziomie, innych nie zmuszam bo to barbarzyństwo.


Pn mar 30, 2015 12:39 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3142
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
kurier
Cytuj:
Gdzie Ty byłeś jak były wybory do sejmu, nie zauważasz tej hipokryzji, jak wiele osób głosuje na przekór tylko po to, żeby innym nie było lepiej (tłumacząc "panie bo my to już starzy, chorzy jesteśmy")?
Innych serwisów informacyjnych z internetu możesz nie czytać, ale ja czytam i nie mogę się przyzwyczaić do propagandy i dziwię się, czy tylko ja mam tyle doświadczeń życiowych?

Jeśli tobie do czegoś potrzebna jest wiedza, gdzie byłem w wybory, to odpowiem że przy urnach byłem z rodziną.
A głosowałem tak, że zwykle w przełomowych okresach, czyli gdy zwyciężała inna partia aniżeli ta, uważana za bardziej wiarygodną głosowałem za tą wiarygodniejszą.
Tak że na wszystkie nowo zwyciężające partie, nie głosowałem wtedy gdy zwyciężały.
Głosowałem na nie, dopiero gdy przekonywały mnie że wiele chcą zdziałać dobrego, zwykle w następnych wyborach.
Mógł bym powiedzieć, że miałem pecha do własnych wyborów, bo nie byłem po stronie wygrywających.
No cóż, nie łatwo mnie jednak przekonać do pomysłów, wolę realnie istniejące dokonania aniżeli prognozy.
Co do ostatniej przewodniej partii, to nigdy na nią nie głosowałem, bo widziałem ich perfidną grę od początku.
A wszelakim grom, nie wróżę sukcesu trwałego, krótkotrwałe podskoki mnie nie zadowalają.
Czytam w internecie bardzo szeroki wachlarz zagadnień, nie tylko religijnych, nie tylko przeciwnych religii, nie tylko ściśle technicznych, nie tylko ściśle naukowych, nie tylko ściśle filozoficznych, nie tylko ściśle astronomicznych. Czytam też wszystko, co dotyka zachowań ludzkich, skąd się bierze słabość ludzka, jakie są jej źródła jak je eliminować bezkolizyjnie w człowieku.
Nie czytam tego by ludźmi manipulować, lecz by po prostu wiedzieć.
Ufam każdemu kto chce coś uczynić, choć jest to wielką próbą dla mnie, bo się na tym zaufaniu, wcześniej bądź później zwykle zawodzę.
Lecz nie mogę być egoistą, nie dać szansy tym, którzy chcą czegoś dokonać.
Trudno jeśli im nie wychodzi, gorzej by było.
Jeśli bym im szansy nie dał, a ci ciągle by starali się o to by się sprawdzić i na tym by się kończyło, tylko na tych usiłowaniach.
Lepiej niech się przekonają wcześniej co mogą i zabiorą się do czynów zgodnych z ich możliwościami.
Przynajmniej coś użytecznego będą czynić, w miejsce ciągłych tylko prób sprawdzenia się w swoich pomysłach.
Taka jest to moja w Polsce rzeczywistość, sam niczego nie dokonam, nawet w tym w czym jestem niedościgniony.
A wieżę w to że każdy człowiek ma coś, w czym jest niedościgniony, ważne by miał szansę to odkryć, by żadna krowa się nie rozłożyła na całej Polsce i nie zabraniała innym, sprawdzić tego w czym są mocni.
Życzę wszystkim możliwości odkrycia swych mocy.
Być może że nadejdzie dzień, gdy każdy będzie mógł się w swoim sprawdzić, tym służyć nie tylko sobie, lecz z nadmiaru także innym, zanikną wszelkie spory, bo każdy będzie robił to, co jemu odpowiada najlepiej.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn mar 30, 2015 10:39 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3142
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
kurier
No a jeśli pytasz o hipokryzję, to akurat ja ci tego nie wyjaśnię, bo tego nie zauważyłem, w takim wydaniu jak piszesz.
Cytuj:
.....nie zauważasz tej hipokryzji, jak wiele osób głosuje na przekór tylko po to, żeby innym nie było lepiej (tłumacząc "panie bo my to już starzy, chorzy jesteśmy")?

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn mar 30, 2015 10:50 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 10, 2014 5:57 pm
Posty: 1036
Płeć: kobieta
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Ciągle grzeszymy!

Macie na to jakaś radę? :( :oops: :?

Może słuchanie muzyki? Oraz spanie?

https://www.youtube.com/watch?v=gmrt7sjNGPs

_________________
...Jezus nie stworzył ani nie założył Kościoła, nie ustanowił urzędu kapłaństwa czy papiestwa..H.Mynarek


Cz kwi 02, 2015 12:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Moje przemyślenia traktuję "luźno" i nie jestem ich pewien, to tylko
teorie

Octavianus7 napisał(a):
Czyli czy można wziąć na siebie grzechy innych ludzi?

Owszem można. Niewinny umarł, aby winni mogli żyć. Krowa nic nie ma do tego, że jesteśmy głodni. Ona ginie, a my ją zjadamy. Nie jest niczemu winna.

Tak wygląda
"Wieczerza Pańska" "pożeramy Boga". Toteż w przyszłości Bóg "pożre nas." Stąd ta tęsknota każdego człowieka za Bogiem, każdy niemal szuka jakiejś formy duchowości. Pytanie brzmi: czy zostaliśmy stworzeni przez Boga, czy z Boga? Bo jeśli z Boga, to musimy do Niego wrócić.

Być może dlatego Bóg dopuścił do grzechu, bo to jest wrażenie, którego On, jako Święty doświadczyć nie może. A człowiek jako grzeszny nie może się ze Świętym Bogiem zjednoczyć. Druga sprawa to okazanie Jego miłosierdzia. My poznajemy Boga, Bóg poznaje nas. Tego pierwszego w życiu doczesnym w pełni nie ogarnąłem, choć ksiega Przysłów twierdzi, że można to zrobić. Przynajmniej tak to odczytałem. Jest tylko jedna możliwość, Bóg musiałby człowiekowi "pożyczyć Jego oczu".

Zbawienie nie polega na udaniu się do jakiegoś pięknego miejsca. Tylko
na staniu się Bogiem. Chrystus wchłonie wszystkich zbawionych, zachowując swoje Bóstwo, a zbawieni, każdy z osobna wchłonie
Chrystusa. Nie ma mowy o utracie indywidualności, to jest właśnie ta:
uczta, której żadny z zaproszonych nie skosztuje.

Tak to mniej więcej widzę, przykładowo oczywiście, to taka figura:

http://kwejk.pl/obrazek/2254861/ladna.html

Toteż ważna jest przemiana serca. Co człowiek skażony grzechem, lubujący się w nim zrobiłby z boską mocą? Strach nawet to sobie wyobrażać.

Toteż dla potępionych zostaje odłączenie od Miłości, a połączenie z gniewem. Jeśli nasze dusze są stworzone z Boga, to sam Bóg nie może ich zniszczyć, stąd wieczne piekło, ewentualnie popełnienie niewybaczalnego grzechu. Ponieważ niewybaczalny, to i nie ma końca kary. O czym dobrze wie, każdy kto kiedykolwiek trzymał do kogoś jakąś urazę. Nieważne ile się człowiek mści. Ciągle jest mało.
Octavianus7 napisał(a):
Kwestia trzecia - dla mnie najistotniejsza, kierując się tą zasadą, można grzeszyć do woli, w końcu przecież przyjdzie jakiś "frajer", który weźmie na siebie nasze grzechy i będzie "gites-majonez"

To tak nie działa. Każdy grzeszy, świadomie lub nie, a Biblia nawet mówi, że ciało nie jest zdolne do zachowania Prawa. To Bóg uświęca, człowiek sam siebie nie uświęci. Dlatego jest mowa o łasce. Jest grzech, który nie będzie nigdy odpuszczony. To wzgardzenie boską Miłością. Duch Święty może się wycofać, jak u faryzeuszy i nie będzie już możliwa żadna pokuta. Na szczęście dla nas, Pan potrafi bić niesamowicie cierpliwy.

To nie jest tak, że sobie grzeszymy, bo Chrystus umarł za nasze grzechy.
Nie po to umarł, żebyśmy dalej grzeszyli i pluli na Jego ofiarę.

Bóg jest oczywiście cierpliwy. Niektóre grzechy, to też choroby, uzależnienia, Pan to wszystko wie.
Octavianus7 napisał(a):
Ludzie nie rodzą się źli, nie przychodzimy na świat obciążeni jakąkolwiek winą za "dawne grzechy pierwszych ludzi". Rodzimy się "czyści", pełni miłości i chęci zrozumienia tego co przed nami, pragniemy dzielić się tym stanem, który jeszcze posiadamy w pamięci (amnezja "aktywuje" się dopiero z chwilą narodzin, choć i wówczas nie jest ona jeszcze szczelna i przez jakiś czas dusza będąca w ciele noworodka, nadal pamięta o "Tamtym Świecie").

Jeśli widziałeś kiedykolwiek noworodka, czy miałeś z nim styczność, to powinieneś wiedzieć, że taki człowiek ma już pewne instynkty, zgodnie
z którymi działa. I jakby tak dziecko żyło tylko tym, to jedyne o czym by myślało, to zaspokojenie własnych potrzeb. Nic ponadto, tacy ludzie, gdy
dorosną są różnie nazywani: egoiści, psychopaci itd.

Dzieci wcale nie są takie krystalicznie czyste, jakby się mogło wydawać.
Są małe i bezbronne, ale jak mówię liczy się tylko zaspokojenie potrzeb i ciekawość świata.

Nie tylko oczywiście tych "złych" bo bliźniaki w łonach matek potrafią nie tylko "walczyć" o miejsce, ale i przytulać się.
Octavianus7 napisał(a):
Jednak otoczenie, społeczeństwo w którym dorastamy i żyjemy, przyzwolenie na czynienie zła (w różnej formie), które jest czymś normalnym w ludzkich społeczeństwach (jak choćby pięcie się po szczeblach kariery, nie zważając na zło i cierpienie, które w jakiś sposób generujemy w stosunku do innych osób), wymusza i kształtuje na nowo nasze zachowania.

Nie mogę się znowu z tym zgodzić. To o czym napisałeś, to znów nie przyczyna, tylko objaw. Obawiam się, że na siłę wybielasz rodzaj ludzki.
Czy siebie. Dobry człowiek, kontra złe społeczeństwo. Tylko czy czasem nie dobrzy ludzie tworzą złe społeczności?
Octavianus7 napisał(a):
Dusza, która nie jest w stanie zapanować nad emocjami ciała i fizycznego mózgu

Otóż z tego co mi wiadomo dusza nad niczym nie panuje. To
nie jest nawet nasza osobowość, czy choćby temperament. Tylko coś jak... Boska isra "wcielona" w człowieka. Dziwny czterowymiarowy twór... Nie do końca rozumiem tą kwestię.
Octavianus7 napisał(a):
Przebywanie w takim ciele, jest dla duszy tym, czym dla nas byłaby nieustanna 24-godzinna praca w pomieszczeniu przypominającym ciasną i pozbawioną okien - palarnię, do której co chwila wchodzą nowi palacze.

Coś w tym rodzaju...
Octavianus7 napisał(a):
Zła i piekła nie musimy obawiać się "na zewnątrz", ono jest w nas, w każdej żywej, fizycznej istocie, lecz zadaniem duszy, jest opanowanie tych negatywnych emocji, poskramianie w sobie złych pragnień, namiętności i chęci sprawiania cierpienia innym (np. w celu zemsty).

Zgadzam się co do zła, diabeł prawdopodobnie ukrył się w świecie pod
postacią formy ludzkiego ego. Tam go nikt szukał nie będzie.
Stąd słowa Chrystusa:
"Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, codziennie bierze swój krzyż i naśladuje Mnie."
Z racji, że Chrystus uzdrawiał chorych, to krzyż odczytuję jako poniżenie,
nie jako ból. Wyzbycie się nie egoizmu jest poniżające. Co tu kryć.

"Kto nie ma w nienawiści... siebie samego nie może być moim uczniem" Chodzi zapewne o egoizm, ego, dumę, chęć bycia lepszym itd.
Bo na pewno nie o to, żeby się nad sobą znęcać. Czy nie dbać o siebie.

A także inne, choć to z apokryfu:
"Niemożliwe, aby ktoś wszedł do domu (ciała) siłacza (diabła/egp), pochwycił go przemocą, jeśli wpierw nie zwiąże jego rąk (duma i egoizm przejawiające się w wewnętrznym dialogu). Wtedy wywróci jego dom"
Octavianus7 napisał(a):
Ale już jako dusze...nie marzymy o niczym innym, tylko o ponownym powrocie do Domu.

Bez wiary w Chrystusa nikt do żadnego Domu nie wejdzie. Mówiąc wiara
mam na myśli 2 rzeczy. Silne przekonanie, że Chrystus JEST (tj że Jezus to Jahwe, Bóg, Syn, Słowo nie mylić z Ojcem) i że zmartwychwstał.

W innym wypadku szatan zrobi z człowiekiem, co tylko będzie chciał.
Raz, że jest o wiele bardziej inteligentny niż człowiek, a dwa, taka osoba nawet nie weźmie na poważnie rad z Biblii, a już na pewno jej nie zrozumie. Słowo Boże zabrzmi jak zwykły bełkot. "Głos Jego jak głos wielu wód". Wiele znaczeń, albo widzi się je, albo słyszy się szum i nic ponadto.

Życie to może być zbieraniem wrażeń dla Boga i nauką jak stawać się Bogiem, świętym, czystym, wybaczającym, miłosiernym, pokornym itd.
Oraz próbą, czy się nadajemy do zostania Bogiem.

Kiedy liczba zbawionych osiągnie pełnię "sieć" zostanie wyciągnięta i
nastąpi koniec.


Octavianus7 napisał(a):
Tropiciel, który odprowadzi ich do "Świata Duchowego", z którego powrócą one na swe planety w formie fizycznej podczas kolejnych narodzin.


Każdy człowiek myśli, że ma rację. Ja, Ty, my wszyscy...


Pt kwi 10, 2015 1:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 10, 2014 5:57 pm
Posty: 1036
Płeć: kobieta
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Widzę, że jakaś nowa myśl teologiczna się wykluwa. Interesujące.
Przeczytam w wolnej chwili.
Co do pewności posiadania racji. :?
Jestem chyba wyjątkiem;-) :-D

_________________
...Jezus nie stworzył ani nie założył Kościoła, nie ustanowił urzędu kapłaństwa czy papiestwa..H.Mynarek


Wt kwi 14, 2015 5:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5866
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Jak można mówić że "umarł za nasze grzechy" skoro zmartwychwstał? Czyli śmierć była taka na niby?

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Wt kwi 14, 2015 7:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 10, 2014 5:57 pm
Posty: 1036
Płeć: kobieta
wyznanie: religia niechrześcijańska
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umarł za nasze grzechy!?
Andy72 napisał(a):
Jak można mówić że "umarł za nasze grzechy" skoro zmartwychwstał? Czyli śmierć była taka na niby?


Zmartwychwstał i wrócił do boskości.
Cierpiał jako człowiek.
Ale chrześcijanie raczej oburzają się, gdy porównuje się ten mit z mitem Prometeusza.
Film Ostatnie kuszenie Chrystusa z kolei, zbyt uczłowiecza Jezusa.

_________________
...Jezus nie stworzył ani nie założył Kościoła, nie ustanowił urzędu kapłaństwa czy papiestwa..H.Mynarek


Wt kwi 14, 2015 2:21 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL