Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 10, 2020 10:52 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 177 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
 Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 527
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
merss napisał(a):
@przepraszam
Uwalniasz się od środowiska kulturowego, czy 'ja' przedmiotowego, które powstaje w oparciu o opinie innych ludzi o mnie, co sądzą o mnie (lustro społeczne)? Czasem ludzie przypisują temu 'ja' odzwierciedlonemu prawdę o sobie a składa się ono nie tylko z wiedzy, ale i z domysłów zawierających liczne zafałszowania.
Kultura niesie zafalszowania czy nasz odczyt tego co inni sądzą, glównie na nasz temat?


W kulturze jest wiele wartościowych rzeczy, niestety pop-kultura to sieczka choć czasem znaleć tam można coś ciekawego, np: lubię Tarantino jak zabawia się z pop-kulturą. Niestety ludzie nie zawsze mają dostęp do wyższej kultury a może po prostu nie chcą jej albo jest za trudna albo zwyczajnie nie mają pieniędzy. Trzeba zdawać sobie sprawę że kultura to twór sztuczny, wszystko jest wystylizowane "teatralne pozy" "wyszukany język" itp. itd. a w życiu jest inaczej. Człowiek karmi się, jeden "telenowelami" drugi "Szekspirem" ale to wciąż jest ucieczka od rzeczywistości, aby nie być samemu ze sobą.

Cytuj:
Czasem ludzie przypisują temu 'ja' odzwierciedlonemu prawdę o sobie a składa się ono nie tylko z wiedzy, ale i z domysłów zawierających liczne zafałszowania.

Tego "kim jestem" nie powie człowiekowi nikt, nawet ekspert. 'Ja' człowieka tworzy się z takich opinii innych, ale gdybyśmy je brali serio to składalibyśmy się z samych opinii innych o nas samych. Powstałby obraz fałszywy i sprzeczny. Ktoś np: chce nam dokuczyć i coś o nas opowiada a potem przejmujemy się tym nie wiadomo po co, zadręczamy się, głowimy, chcemy się zrewanżować, odgryźć itd. To takie głupie, że aż śmieszne.
Trzeba to przekroczyć. Przestać dbać o opinię innych i zacząć być "autentycznym sobą". Zadawać sobie szczere pytania bez żadnych "kagańców" nałożonych na swój umysł. Tylko tak możemy zacząć być ludźmi.


Pn mar 09, 2015 10:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1532
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
przepraszam napisał(a):
Tego "kim jestem" nie powie człowiekowi nikt, nawet ekspert. 'Ja' człowieka tworzy się z takich opinii innych, ale gdybyśmy je brali serio to składalibyśmy się z samych opinii innych o nas samych. Powstałby obraz fałszywy i sprzeczny. Ktoś np: chce nam dokuczyć i coś o nas opowiada a potem przejmujemy się tym nie wiadomo po co, zadręczamy się, głowimy, chcemy się zrewanżować, odgryźć itd. To takie głupie, że aż śmieszne.
Trzeba to przekroczyć. Przestać dbać o opinię innych i zacząć być "autentycznym sobą". Zadawać sobie szczere pytania bez żadnych "kagańców" nałożonych na swój umysł. Tylko tak możemy zacząć być ludźmi.
:) Nie ma takiej możliwości, by pozostawać sobą, czyli tym, czym się urodziliśmy. Rodzic jest czymś więcej, aniżeli był przed spłodzeniem potomstwa. Człowiek syty jest czymś więcej, aniżeli był zanim zaspokoił głód. To są tylko fizyczne przykłady, a co, jeśli dodać wiedzę, wiarę, doświadczenie życiowe, które nigdy nie zostawiają nas w jednym punkcie. Toteż nigdy nie jesteśmy sobą, jako osobowością niezachwianą, bo nawet wtedy, gdy samemu sobie zadajemy pytania bez "kagańców", robimy to w poszukiwaniu siebie w "więcej".
Musimy się przejmować zdaniem innych ludzi na nasz temat, by wyciągnąć z tego naukę, pracować nad sobą w poszukiwaniu siebie w "więcej". Bez pewnego wysiłku woli, a więc "samoprzymuszania" się, nie zobaczymy tego "więcej". Rozumiem, że takie przymuszanie siebie ma znamiona aktorstwa, jednak to akatorstwo nie jest celem, a środkiem do poznania siebie w "więcej".
Raz chcemy dać komuś "prztyczka w nos" idąc za głosem serca, gdy ten ktoś oczernił nas, innym razem spróbujemy to rozwiązać, a innym razem zignorować. To wszystko jest poszukiwaniem samego siebie.


Pn mar 09, 2015 11:24 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 527
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
jotajota napisał(a):
:) Nie ma takiej możliwości, by pozostawać sobą, czyli tym, czym się urodziliśmy. Rodzic jest czymś więcej, aniżeli był przed spłodzeniem potomstwa. Człowiek syty jest czymś więcej, aniżeli był zanim zaspokoił głód. To są tylko fizyczne przykłady, a co, jeśli dodać wiedzę, wiarę, doświadczenie życiowe, które nigdy nie zostawiają nas w jednym punkcie. Toteż nigdy nie jesteśmy sobą, jako osobowością niezachwianą, bo nawet wtedy, gdy samemu sobie zadajemy pytania bez "kagańców", robimy to w poszukiwaniu siebie w "więcej".
Musimy się przejmować zdaniem innych ludzi na nasz temat, by wyciągnąć z tego naukę, pracować nad sobą w poszukiwaniu siebie w "więcej". Bez pewnego wysiłku woli, a więc "samoprzymuszania" się, nie zobaczymy tego "więcej". Rozumiem, że takie przymuszanie siebie ma znamiona aktorstwa, jednak to akatorstwo nie jest celem, a środkiem do poznania siebie w "więcej".
Raz chcemy dać komuś "prztyczka w nos" idąc za głosem serca, gdy ten ktoś oczernił nas, innym razem spróbujemy to rozwiązać, a innym razem zignorować. To wszystko jest poszukiwaniem samego siebie.


Nie zgadzam się z Tobą. Szukasz poznania na zewnątrz, poszerzając wiedzę, ciągle chcąc czegoś nowego, przymuszając się, wertując tomy książek, poznając nowych ludzi, tymczasem nie przybliża Cię to do celu nawet o krok. W ten sposób staniesz się co najwyżej erudytą jak profesor Kien z "Auto da fe" Canettiego. W zetknięciu z rzeczywistością to wszystko runie, bo jest sztuczne. Problem tkwi w tym ciągłym więcej i więcej, w tym nienasyceniu które do niczego nie prowadzi, a pcha człowieka na oślep przed siebie. Osiągasz jeden cel- chwilowa radość i duma a potem szukasz następnego i tak w nieskończoność. Zyskujesz szacunek innych a tracisz kontakt ze sobą. Kiedyś trzeba będzie położyć temu kres i wrócić do tego od czego się zaczęło. Osobowości niezachwianej nie ma, człowiek się zmienia, ale na czym opiera się ta osobowość.

Jak pisał Lao-tsy w "Tao te king":

"Nie musisz wychodzić z domu
by wiedzieć, co się dzieje na świecie
Nie musisz wyglądać oknem
by ujrzeć drogę nieba
Im dalej idziesz
tym mniej wiesz
Mądra dusza nie idzie, a wie
nie spogląda, a widzi
nie robi, a ma zrobione"


Pn mar 09, 2015 12:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1532
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
przepraszam napisał(a):

Nie zgadzam się z Tobą. Szukasz poznania na zewnątrz, poszerzając wiedzę, ciągle chcąc czegoś nowego, przymuszając się, wertując tomy książek, poznając nowych ludzi, tymczasem nie przybliża Cię to do celu nawet o krok. W ten sposób staniesz się co najwyżej erudytą jak profesor Kien z "Auto da fe" Canettiego. W zetknięciu z rzeczywistością to wszystko runie, bo jest sztuczne. Problem tkwi w tym ciągłym więcej i więcej, w tym nienasyceniu które do niczego nie prowadzi, a pcha człowieka na oślep przed siebie. Osiągasz jeden cel- chwilowa radość i duma a potem szukasz następnego i tak w nieskończoność. Zyskujesz szacunek innych a tracisz kontakt ze sobą. Kiedyś trzeba będzie położyć temu kres i wrócić do tego od czego się zaczęło. Osobowości niezachwianej nie ma, człowiek się zmienia, ale na czym opiera się ta osobowość.
Nie zgadasz się ze mną, bo mnie nie zrozumiałeś. Poznawać siebie, by nabierać właściwego stosunku do rzeczy zewnętrznych. Można je przyjmować, odrzucać, lub gonić z nimi. Która z opcji jest najwłaściwsza?

Jak pisał Lao-tsy w "Tao te king":

"Nie musisz wychodzić z domu---> A po co tam "wchodziłeś"?
by wiedzieć, co się dzieje na świecie---> Ale jeśli "chcesz" chleba, "musisz" z niego wyjść.
Nie musisz wyglądać oknem---> Po co "Ci" to okno?
by ujrzeć drogę nieba
Tu są rzeczy, które wyglądają na zbyteczne. Właściwie, to człowiek mógłby umierać zaraz po porodzie, gdyż urodził się będąc u celu. Dalsze życie jednak wskazuje, że od tego celu się oddalamy.


przepraszam napisał(a):
Im dalej idziesz
tym mniej wiesz
Mądra dusza nie idzie, a wie
nie spogląda, a widzi
nie robi, a ma zrobione"

Tak mądra dusza jest duszą niemowlęcia, które dostaje przez wzgląd na to, iż jest dzieckiem swoich rodziców.


Pn mar 09, 2015 1:17 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 527
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
jotajota napisał(a):
Nie zgadasz się ze mną, bo mnie nie zrozumiałeś. Poznawać siebie, by nabierać właściwego stosunku do rzeczy zewnętrznych. Można je przyjmować, odrzucać, lub gonić z nimi. Która z opcji jest najwłaściwsza?

Niczego nie odrzucasz i do niczego się nie przywiązujesz. To jest najwłaściwsza postawa.

Cytuj:
"Nie musisz wychodzić z domu---> A po co tam "wchodziłeś"?
by wiedzieć, co się dzieje na świecie---> Ale jeśli "chcesz" chleba, "musisz" z niego wyjść.
Nie musisz wyglądać oknem---> Po co "Ci" to okno?
by ujrzeć drogę nieba


Rozumiesz wszystko zbyt dosłownie. Chcąc znaleźć siebie trzeba się odsunąć jak najdalej od świata i ograniczyć wszystko do minimum. Taką rzecz w Indiach się praktykuje gdy mężczyzna ma już okres rozrodczy za sobą. Spłodził dzieci, wykształcił i cel jego życia pozostał tylko jeden, zrozumieć świat i objąć go jednym spojrzeniem. Temu sprzyja medytacja w odosobnieniu. To samo zresztą uczynił Leonard Cohen który na starość zaszył się w buddyjskim klasztorze. Nie wiem co się z nim teraz dzieje. Nie sprawdzam.

Cytuj:
Właściwie, to człowiek mógłby umierać zaraz po porodzie, gdyż urodził się będąc u celu. Dalsze życie jednak wskazuje, że od tego celu się oddalamy.

Oddalamy się by potem znów się zreintegrować na wyższym poziomie. Poczytaj trochę Carla Gustawa Junga.

Cytuj:
Tak mądra dusza jest duszą niemowlęcia, które dostaje przez wzgląd na to, iż jest dzieckiem swoich rodziców.


Nie jest duszą niemowlęcia , ale jest jak dusza niemowlęcia a to różnica. Jest duszą która ma część życia za sobą ale odnalazła głębszy sens na wyższym poziomie. Co wcale nie oznacza że ma tańczyć i skakać jak chrześcijańscy młodziakowie.


Pn mar 09, 2015 1:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1532
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
przepraszam napisał(a):
Oddalamy się by potem znów się zreintegrować na wyższym poziomie.
A więc ten okres oddalenia wydaje się potrzebny, prawda?


przepraszam napisał(a):
Nie jest duszą niemowlęcia , ale jest jak dusza niemowlęcia a to różnica. Jest duszą która ma część życia za sobą ale odnalazła głębszy sens na wyższym poziomie. Co wcale nie oznacza że ma tańczyć i skakać jak chrześcijańscy młodziakowie.
Rozumiem poziom niemowlęctwa, bezradności i wielkiego uzależnienia od opiekunów. Rozumiem poziom rodzica, gdzie ten troszczy się o swoje dzieci, karmi, wychowuje i jest to w moich oczach najwyższa, bo służebna postawa wobec drugiego człowieka.
Nie rozumiem jednak procesu zadawania sobie śmierci za życia, bo tak wygląda postawa odcięcia się od świata, gdy ciało jeszcze żyje. Rozumiem taką postawę, gdy świat odrzucił takiego człowieka, ale z własnej woli? Jaki jest tego cel?


Pn mar 09, 2015 2:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10849
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
przepraszam napisał(a):
sahcim napisał(a):
Nie...mam ciało jak każdy inny człowiek...
ps...czy ty masz ciało jak zwierzę, a jeśli tak, to które(wymień gatunek zwierzęcia)...?
Chcesz mnie odpytywać z biologii?
A to dla Ciebie człowiek, to tylko biologia(materialne ciało)...?
Cytuj:
Człowiek rozumny (Homo sapiens) – gatunek ssaka z rodziny człowiekowatych (Hominidae), jedyny występujący współcześnie przedstawiciel rodzaju Homo. Występuje na wszystkich kontynentach.
No i gdzie tutaj(w tej definicji) masz napisane to, co Ty napisałeś, tzn że człowiek to zwierzę, które myśli i potrafi współczuć...? (pomijając już to, że sam napisałeś później, iż człowiek jest też czymś trochę większym niż zwierzę.)

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn mar 09, 2015 5:16 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 527
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
jotajota napisał(a):
przepraszam napisał(a):
Oddalamy się by potem znów się zreintegrować na wyższym poziomie.
A więc ten okres oddalenia wydaje się potrzebny, prawda?


Tak, inaczej nie wyszlibyśmy z poziomu małego dziecka.

Cytuj:
Rozumiem poziom niemowlęctwa, bezradności i wielkiego uzależnienia od opiekunów. Rozumiem poziom rodzica, gdzie ten troszczy się o swoje dzieci, karmi, wychowuje i jest to w moich oczach najwyższa, bo służebna postawa wobec drugiego człowieka.
Nie rozumiem jednak procesu zadawania sobie śmierci za życia, bo tak wygląda postawa odcięcia się od świata, gdy ciało jeszcze żyje. Rozumiem taką postawę, gdy świat odrzucił takiego człowieka, ale z własnej woli? Jaki jest tego cel?


Celem jest zamknięcie życia klamrą, odejście z tego świata w poczuciu pogodzenia się z losem, z nieuchronnością śmierci, która czeka każdego z nas. Taoiści wierzą, że medytacja wydłuża życie, buddyści że można sobie zaskarbić lepsze odrodzenie lub nie powracać więcej do samsary. Stephen Batchelor napisał bardzo uczciwą książkę o buddyźmie. Dowiedzieć się z niej można że Budda i buddyzm to coś całkiem innego. W pierwotnym nauczaniu Buddy nie było mowy o reinkarnacji, karmie itd. Buddyzm powstał w indyjskim otoczeniu kulturowym i stąd wziął wszystkie te pojęcia. Batchelor wycofał się ze wspólnoty buddyjskiej - był doradcą samego Dalajlamy- widząc te wszystkie okultystyczne czary-mary lamaizmu ale dalej medytuje i prowadzi warsztaty z medytacji. To ma sens, wartość ale bez bagażu religijnego narosłego wokół postaci Buddy.
Podaje link do książki:
[ciach


Ostatnio edytowano Pn mar 09, 2015 8:03 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

reklama ksiegarni



Pn mar 09, 2015 7:53 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 527
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
sahcim napisał(a):
przepraszam napisał(a):
sahcim napisał(a):
Nie...mam ciało jak każdy inny człowiek...
ps...czy ty masz ciało jak zwierzę, a jeśli tak, to które(wymień gatunek zwierzęcia)...?
Chcesz mnie odpytywać z biologii?
A to dla Ciebie człowiek, to tylko biologia(materialne ciało)...?
Cytuj:
Człowiek rozumny (Homo sapiens) – gatunek ssaka z rodziny człowiekowatych (Hominidae), jedyny występujący współcześnie przedstawiciel rodzaju Homo. Występuje na wszystkich kontynentach.
No i gdzie tutaj(w tej definicji) masz napisane to, co Ty napisałeś, tzn że człowiek to zwierzę, które myśli i potrafi współczuć...? (pomijając już to, że sam napisałeś później, iż człowiek jest też czymś trochę większym niż zwierzę.)


Oj sahcim, na siłę chcesz szukać dziury w całym. Tak, człowiek to zwierzę i coś więcej, jest niedoskonały, może być lepszy, ale nigdy nie będzie perfekcyjny. Nawet 'ojcowie pustyni' mieli problemy z doskonałością.


Pn mar 09, 2015 8:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10849
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
przepraszam napisał(a):
Oj sahcim, na siłę chcesz szukać dziury w całym. Tak, człowiek to zwierzę i coś więcej, jest niedoskonały, może być lepszy, ale nigdy nie będzie perfekcyjny.
Ja rozumiem, że jako niechrześcijanin, Biblia nie jest dla Ciebie wiarygodnym źródłem prawdy dlatego "postawienie" przed Tobą postaci Chrystusa jako obrazu doskonałości człowieczeństwa zapewne nie wiele pomoże. Niemniej widzę, że uciekasz od odpowiedzi na pytanie czy dla Ciebie człowiek, to tylko biologia(fizyczne ciało), czy coś więcej, tak wię dopóki nie odpowiesz, nie bardzo widzę sens(podstawy) do dalszej dyskusji...
Cytuj:
Nawet 'ojcowie pustyni' mieli problemy z doskonałością
Przywoływanie Ojców Pustyni jako argumentu za Twoją tezą jest chyba jakimś żartem z Twojej strony... :roll:

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn mar 09, 2015 11:10 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13879
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
przepraszam napisał(a):
Nawet 'ojcowie pustyni' mieli problemy z doskonałością.

Tyle, że w chrześcijaństwie nie chodzi o doskonałość, to było budowane w ST. W poznaniu siebie to chyba też nie chodzi o doskonałość?


Pn mar 09, 2015 11:31 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 527
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
sahcim napisał(a):
Niemniej widzę, że uciekasz od odpowiedzi na pytanie czy dla Ciebie człowiek, to tylko biologia(fizyczne ciało), czy coś więcej


To pytanie jest źle postawione. Dzielisz świat i człowieka na dwie części, na świat duchowy i materialny. Ja to inaczej pojmuję. Pojęcie duszy to termin bardzo stary i wieloznaczny. Nauka mówi o świadomości. Tak, człowiek posiada świadomość, posiada świadomość samego siebie, ale i szympansy taką świadomość samych siebie posiadają. Dlatego gdyby mi przyszło zabić szympansa lub przeprowadzać na nim eksperymenty miałbym poważne wątpliwości.


Wt mar 10, 2015 12:13 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13879
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
Szympans nie posiada samoświadomosci, ale świadomość, którą sprawdza test lustra. Nie tylko szympans ją posiada.

Na samym początku powiedziałam, że różne definicje wynikają z przyjęcia różnych punktów odniesienia. Tych definicji jest więcej.
Posiadamy, zgodnie z definicją teologiczną człowieka duszę nieśmiertelną i wynikającą stąd świadomość odrębności i wolną wolę. Oznacza to umiejętność tworzenia myśli i podejmowania niezależnych decyzji.


Wt mar 10, 2015 12:21 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 527
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
merss napisał(a):
Posiadamy, zgodnie z definicją teologiczną człowieka duszę nieśmiertelną i wynikającą stąd świadomość odrębności i wolną wolę. Oznacza to umiejętność tworzenia myśli i podejmowania niezależnych decyzji.


No dobrze ale czy doświadczasz duszy w sobie? Bo jeśli nie, to jest to pusta definicja, jakieś założenie abstrakcyjne. Każdy ma za to dostęp do własnych myśli, do przepływu myśli i może z tym coś zrobić. Z duszą nie da się nic zrobić.


Wt mar 10, 2015 12:30 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13879
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kto to jest człowiek, kiedy się zaczyna, a kiedy kończy?
przepraszam napisał(a):
Z duszą nie da się nic zrobić.

Da się żyć wiecznie. Sprawdzenie odroczone w czasie, może nawet do jutra*. Z brakiem uzdolnień matematycznych i edukacją na poziomie trzech klas podstawówki też się nie da byc naukowcem. Z wykształceniem fiolozoficznym też sie nie da ustalić nawet tego czym jest rozum, co filozof to opinia i brak potwierdzenia w naukach empirycznych.
Na wiarę przyjąłeś to ześ materialny, taka samą ja przyjęłam, że tym co wyróżnia człowieka ze świata organizmów żywych jest niematerialność. W tym miejscu rozmowy o człowieku kończą się, bo ich kontynuacja wymaga dodatkowych założeń, przynajmniej jednej ze stron.
Jakie masz dowody na to, że jesteś na pewno cały materialny? Żadnych.
_______________
*Pisałam wcześniej, że człowiek postawiony w sytacji trudnej, kiedy dowiaduje się, że niewiele mu życia pozostało włącza inny tryb myślenia. Prowadzi on do poszukiwania owego rdzenia (o ile nauczył się myśleć a nie uznawać cudze myślenie za swoje, tego pewności też nie mamy). Odrzuca cały balast i traci do niego przywiązanie, z pakietowego człowieka odsłania się 'Ja', właśnie to kim jest. Po co mu to przeprogramowanie? Sprawniej/wydajniej wejdzie w obieg pierwiastów po śmierci? Dlaczego tylko człowiek ma świadomość swej śmierci?


Wt mar 10, 2015 8:43 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 177 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL