Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt sie 11, 2020 6:44 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 177 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12  Następna strona
 Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Śmierć w aspekcie transplantologii
Rafał Kozłowski napisał(a):
Trudno uznać za poprawne wiązanie duszy nieśmiertelnej z człowieczeństwem

Zakładając, że mamy dwie drogi prowadzące do poznania prawdy, nie ma sprzeczności. Definicji człowieka jest poza tym więcej niż ta, którą wskazałeś linkiem.
Cytuj:
Znaczyło by to, że dusza znajduje się w każdym człowieku, także w tym, który wartości chrześcijańskich nie wyznaje lub, co gorzej, którego wiara w innego boga/bóstwa inaczej o bogu/bóstwach i duszy stanowi.

To właśnie oznacza z chrześcijańskiego punktu widzenia.
Cytuj:
Co ważne, determinowało by to „kształt” duszy na obraz wyobrażenia chrześcijańskiego,
co nie ma umocowania w wyobrażeniach duszy innych religii.

Patrząc na sprawy z różnych punktów widzenia musisz odpowiedzieć sobie wpierw na pytanie, gdzie się znajdujesz i skąd patrzysz. Inaczej pozostaniesz na poziomie zadziwionego różnorodnością świata dziecka i zagubionego w nim. Kręcisz się w kółko i widzisz sprzeczności.
Cytuj:
Z uwagi na niemożność wskazania właściwych kompetencji duszy dalece niewłaściwym wydaje się stwierdzenie, że o człowieczeństwie stanowi dusza nieśmiertelna.

Wskazałeś na błąd rozumu, który nigdy nie doprowadzi Cię do prawdy. Wszystko będzie niepoznawalne. Problem więc nie leży w duszy, ale Tobie, bo nie wiesz kim jesteś i jak uczepić się tego człowieka. Angażujesz też naukę do tego czym się ona nie zajmuje.
Cytuj:
Zgodzić by się należało z twierdzeniem, że mózg jest tylko nośnikiem informacji , choć to właśnie jego rozwój sprawił możliwość postrzegania samego siebie jako podmiotu.

Niektórzy postrzegają tylko przedmiot użycia i nie wiedzą kim są. Mózg nie generuje myślenia rozumowego. Mamy na to ciekawe argumenty.
Cytuj:
O człowieczeństwie, decyduje stopień rozwoju mózgu i wykształcenie w nim cech postrzegania intencjonalnego.

I tu podchodzimy do człowieka z różnych stron.
Cytuj:
Zauważyć należy, że cecha ta wykształciła się całkiem niedawno,ok. 500 tys. lat temu. Umiejętność spojrzenia na świat oczami innych, odczuwanie ich pragnień, to cecha człowieka współczesnego.

To nie jest jednak cecha przynależna tylko ludziom. Oznacza to cechę ilościową.
Cytuj:
Należało by zatem założyć, że dusza ludzka, związana jest z ciałem, a rozwój mózgu umożliwił jedynie fakt uświadomienia sobie jej istnienia.

Z punktu widzenia chrześcijańskiego to niewłaściwy wniosek. Chrześcijaństwo bowiem zakłada nieśmiertelność człowieka i zachowanie 'ja'.


N sie 24, 2014 11:18 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Śmierć w aspekcie transplantologii
merss napisał(a):
Zakładając, że mamy dwie drogi prowadzące do poznania prawdy, nie ma sprzeczności. Definicji człowieka jest poza tym więcej niż ta, którą wskazałeś linkiem.

Zgadzam się z Tobą, aczkolwiek drogi te często się przecinają, a czasami są tą samą drogą. Dla przykładu: prowadzenie badań nad zachowaniami ludzi, źródłem ich okrucieństwa, ale i zadziwiającego altruizmu, są drogami zbieżnymi. Prowadzą w konsekwencji do budowy społeczeństw bezpieczniejszych i szczęśliwszych.

Cytuj:
Patrząc na sprawy z różnych punktów widzenia musisz odpowiedzieć sobie wpierw na pytanie, gdzie się znajdujesz i skąd patrzysz. Inaczej pozostaniesz na poziomie zadziwionego różnorodnością świata dziecka i zagubionego w nim. Kręcisz się w kółko i widzisz sprzeczności.


Jeżeli ktoś nie jest zadziwiony światem, to oznacza, że go nie rozumie. (taka parafraza słów Nielsa Bohra dotycząca mechaniki kwantowej cyt. „Ci których natura mechaniki kwantowej nie zaszokowała, gdy pierwszy raz się z nią zetknęli, z całą pewnością jej nie zrozumieli”
Świat jest „różnokolorowy” i tajemniczy. Odkrywanie tych tajemnic, to całe piękno współczesnej nauki. Zachęcam wszystkich do brania w tym udziału. Mam jednak po Twoich wypowiedziach odczucie, że próbujesz zapanować nad otaczającym Cię światem, ale to daremny trud. Zmienia się nie tyko fizyczny świat, ale i jego wartości. Jeżeli chcesz go zrozumieć musisz uwolnić umysł na poznanie. Nauka nie jest wrogiem Twojej wiary. Nie popełniaj błędu jaki popełnia większość – spojrzenie na rzeczywistość z jednego punktu widzenia. Zrozumienie świata, to spojrzenie na niego „wieloma” oczami. Zachęcam Cię do tego.
Cytuj:
RK
Z uwagi na niemożność wskazania właściwych kompetencji duszy dalece niewłaściwym wydaje się stwierdzenie, że o człowieczeństwie stanowi dusza nieśmiertelna.
m
Wskazałeś na błąd rozumu, który nigdy nie doprowadzi Cię do prawdy. Wszystko będzie niepoznawalne. Problem więc nie leży w duszy, ale Tobie, bo nie wiesz kim jesteś i jak uczepić się tego człowieka. Angażujesz też naukę do tego czym się ona nie zajmuje.

Źle zrozumiałaś moją myśl (albo ja to źle napisałem) Wskazałem, że nie jest możliwe empiryczne wskazanie właściwych kompetencji duszy w celu rozstrzygnięcia punktów widzenia różnych religii. Zgadzam się opinią, że Bóg jest niepoznany, nie ma bowiem odpowiednich metod badawczych. Natomiast naukowo daje się wyjaśnić religię, jako zjawisko społeczne.
Cytuj:
RK
Zgodzić by się należało z twierdzeniem, że mózg jest tylko nośnikiem informacji , choć to właśnie jego rozwój sprawił możliwość postrzegania samego siebie jako podmiotu.
m
Niektórzy postrzegają tylko przedmiot użycia i nie wiedzą kim są. Mózg nie generuje myślenia rozumowego. Mamy na to ciekawe argumenty.

W części się zgadzam. Przypadki o jakich mówisz to np. autyzm, psychopatia, zatem zachowania traktowania ludzi przedmiotowo. Co do mózgu, to jest to jedyny organ odpowiedzialny za myślenie. Tam generowana jest świadomość. Jeżeli masz jakąś inną teorię, to z przyjemnością się z nią zapoznam.
Cytuj:
RK
O człowieczeństwie, decyduje stopień rozwoju mózgu i wykształcenie w nim cech postrzegania intencjonalnego.
m
I tu podchodzimy do człowieka z różnych stron.

Zastanawiam się czy jest w tej materii jakiś wspólny mianownik?
Cytuj:

RK
Zauważyć należy, że cecha ta wykształciła się całkiem niedawno,ok. 500 tys. lat temu. Umiejętność spojrzenia na świat oczami innych, odczuwanie ich pragnień, to cecha człowieka współczesnego.
m
To nie jest jednak cecha przynależna tylko ludziom. Oznacza to cechę ilościową.

Intencjonalność wyższego rzędu wykształcona została tylko przez ludzi. Póki co, nie wykazano eksperymentalnie innych zwierząt posiadających takie cechy. Oczywiście można komunikować się ze zwierzętami na bardzo prostej płaszczyźnie, nie można jednak mówić o działaniach intencjonalnych.
Cytuj:
RK
Należało by zatem założyć, że dusza ludzka, związana jest z ciałem, a rozwój mózgu umożliwił jedynie fakt uświadomienia sobie jej istnienia.
m
Z punktu widzenia chrześcijańskiego to niewłaściwy wniosek. Chrześcijaństwo bowiem zakłada nieśmiertelność człowieka i zachowanie 'ja'.

Rozumiem.

i pozdrawiam

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


Pn sie 25, 2014 9:26 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Śmierć w aspekcie transplantologii
Rafał Kozłowski napisał(a):
Dla przykładu: prowadzenie badań nad zachowaniami ludzi, źródłem ich okrucieństwa, ale i zadziwiającego altruizmu, są drogami zbieżnymi. Prowadzą w konsekwencji do budowy społeczeństw bezpieczniejszych i szczęśliwszych.

To odbiega nam od tematu, rozważałabym raczej w wątku o moralności. To raczej droga socjologii i oparcia moralności o dobro wspólne. W chrześcijaństwie mamy inny fundament. Islam wprowadza dobro z uwagi na przynależność do grupy wyznawców religii.
Cytuj:
Jeżeli ktoś nie jest zadziwiony światem, to oznacza, że go nie rozumie.

Nie o takie zadziwienie chodzi. Podziw dla piękna krajobrazu górskiego to doznanie czysto psychiczne, do tego zazwyczaj emocjonalne. Mózg racjonalny nadaje znaczenie otaczającej nas rzeczywistości. Jeśli nie potrafi odnaleźć rozwiązania, które byłoby w oczywisty sposób lepsze od innych, jedynym wyjściem jest dopuszczenie kilku interpretacji, z których każda wydaje się uzasadniona. Mówimy wówczas, że sytuacja jest wieloznaczna. Tak naprawdę nie jest ona wieloznaczna, ale istnieje możliwość rzutowania na nią wielu interpretacji.

Tak więc zadziwienie ma charakter emocjonalny, rozumienie leży w części logicznej mózgu, to interpretacja. Czasem wieloznaczna lub błędna, ponieważ mózg się myli i uwielbia drogi na skróty.
Cytuj:
Świat jest „różnokolorowy” i tajemniczy. Odkrywanie tych tajemnic, to całe piękno współczesnej nauki. Zachęcam wszystkich do brania w tym udziału.

Nie zrozumiałeś. Pisałam o dwóch porządkach poznania, łączy je głęboka więź. Prowadzą do jedności prawdy, do jej pełni. Rozum oświetla nam świat, w którym bytujemy. A wiara nadaje mu sens. Darwin sprawił, iż możemy być intelektualnie spełnionym ateistami- napisał Dawkins. Ewolucja potrafi powiedzieć nam wiele o tym jak rozwijało się życie, lecz nie odpowie na głębokie pytanie o sens, o to, dlaczego wszechświat istnieje. F.Collins, kierownik zespołu, który dokonał odczytu genomu ludzkiego powiedział: ale to Bóg użył mechanizmu ewolucji, aby stworzyć istoty ludzkie.

Nie mylę duchowości a więc odpowiedzi na pytania: kim jestem i co chcę osiągnąć w życiu z czymś co duchowością nie jest. A nie są nią wzruszenia emocjonalne, wrażliwość artystyczna, odczucia estetyczne, zachwyt nad przyrodą czy ćwiczenia nad koncentracją. Gdy człowiek myli duchowość ze sferą psychiczną nie może zająć dojrzałej postawy wobec siebie, Boga, bliźnich i otaczającej rzeczywistości. Funkcjonuje jak niemowlę w oparciu o popędowe i instynktowe reakcje na bodźce.
Cytuj:
Mam jednak po Twoich wypowiedziach odczucie, że próbujesz zapanować nad otaczającym Cię światem, ale to daremny trud.

Próbuję zrozumieć, nie zapanować nad nim.
Cytuj:
Zmienia się nie tyko fizyczny świat, ale i jego wartości. Jeżeli chcesz go zrozumieć musisz uwolnić umysł na poznanie.

Widzę to. Jako ludzie jesteśmy w stanie w 100 procentach zrozumieć daną opinię - i jednocześnie ujawnić zerowy poziom jej akceptacji. To cecha jakościowa. :)
Brzemienne w skutki nieporozumienie we wzajemnych relacjach polega na tym, że stawiamy znak równości między słuchaniem/czytaniem a przyznaniem racji, między rozumieniem a akceptacją. Słuchanie nie jest szkodliwe. :)
Cytuj:
Nauka nie jest wrogiem Twojej wiary. Nie popełniaj błędu jaki popełnia większość – spojrzenie na rzeczywistość z jednego punktu widzenia.

Kolejna osoba nie dostrzega, że tego nie łączę, ale dopełniam stawiając inne pytania.
Cytuj:
Zrozumienie świata, to spojrzenie na niego „wieloma” oczami. Zachęcam Cię do tego.

To zależy od predyspozycji wrodzonych: empatii i kreatywności. Ma się tę ciekawość poznawczą lub nie, no rozwijać trochę można. :wink:
Cytuj:
Źle zrozumiałaś moją myśl (albo ja to źle napisałem) Wskazałem, że nie jest możliwe empiryczne wskazanie właściwych kompetencji duszy w celu rozstrzygnięcia punktów widzenia różnych religii. Zgadzam się opinią, że Bóg jest niepoznany, nie ma bowiem odpowiednich metod badawczych.

Nie ma problemów z rozstrzygnięciem punktów widzenia różnych religii. Pozwala nam na to inteligencja emocjonalna. Wczujemy się w rolę buddysty, czy muzułmanina i pozostaniemy przy swoim zdaniu/zmienimy je. To ja zadaję sobie pytanie o to kim jestem i dokąd zmierzam, gdzie szukać prawdy o tym jaki sens ma to życie i jakich środków użyć, by dojść do celu. To pytania egzystencjalne i wypadałoby znaleźć odpowiedź a nie pozostać na etapie zadziwionego różnorodnością świata dziecka. Czy ten świat utraci swój koloryt jak odnajdę cel życia? Czy religia, system wartości do rozumienia tego świata pozwalają mi patrzeć na ludzi zgodnie z ich potrzebami somato- psycho- duchowymi?
Czy brak narzędzi do pomiaru obiektywnej prawdy prowadzi do wniosku, że wszystkie religie to wymysł człowieka i nie niosą prawdy, bo Bóg nie dopuściłby do takiej sytuacji? To prosta droga, by odejść od religii. Czy jednak taka interpretacja daje prawdziwy obraz? A skąd wiem skoro mózg dopuszcza wieloznaczności. Jak dopuszczę wieloznaczność jako rozwiązanie...czy nie pozostanę tym dzieckiem, które nie wie jak to zinterpretować?
Cytuj:
Natomiast naukowo daje się wyjaśnić religię, jako zjawisko społeczne.

To tylko jedna płaszczyzna poznania.
Cytuj:
W części się zgadzam. Przypadki o jakich mówisz to np. autyzm, psychopatia, zatem zachowania traktowania ludzi przedmiotowo.[

Myślałam raczej o ograniczonej samoświadomości i przyjętej moralności sytuacyjnej. Nie wchodziłam w sprawę patologii.

Tak mi się skojarzyło...
Bóg snu oblatywał świat z nadejściem nocy. Skąd wiedział o jej kresie? Kiedy kończy się noc, a zaczyna dzień?- zapytał licznie zgromadzonych chasydów cadyk. I odpowiedział sam. Wtedy, gdy w oczach drugiego człowieka zobaczysz brata.
Cytuj:
Co do mózgu, to jest to jedyny organ odpowiedzialny za myślenie. Tam generowana jest świadomość. Jeżeli masz jakąś inną teorię, to z przyjemnością się z nią zapoznam.

Jest tego trochę w forumowej wyszukiwarce, chyba dwie.... Czego nie ma...
Nauka nie formułuje sądów co do których nie ma wystarczających przesłanek. Psychologii do dziś nie udało się wypracować narzędzi pozwalających zrozumieć myślenie lub świadomość.
Jeśli przyjąć, iż doświadczenia świadomości w całości pochodzą z obecnych i minionych zdarzeń, dostarczanych drogami neuronów, to każda składowa świadomości- a więc każdy kształt, kolor, dźwięk, myśl, pamięć, zamiar..- powstaje wyłącznie na tej drodze i zatem, jeśli w mózgu nie zachodzi magiczne przekształcenie tych wszystkich informacji, to świadomość nie wnosi nic nowego do tego, co mózg już w sobie zawiera. Z tego paradoksu wybitny neurofizjolog oksfordzki, prof. Colin Blakemon konkluduje, iż świadomość nie mogła się rozwinąć na drodze ewolucji, przez dobór naturalny. Stanowi ona epifenomenon.


btw- czy Ty już tu kiedyś nie pisałeś?


Cz sie 28, 2014 7:45 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So sie 23, 2014 10:28 pm
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Śmierć w aspekcie transplantologii
Rafał Kozłowski napisał(a):
Intencjonalność wyższego rzędu wykształcona została tylko przez ludzi. Póki co, nie wykazano eksperymentalnie innych zwierząt posiadających takie cechy. Oczywiście można komunikować się ze zwierzętami na bardzo prostej płaszczyźnie, nie można jednak mówić o działaniach intencjonalnych.

Słyszałem ostatnio o szympansie z jakiegoś zoo, który jednego dnia zbierał kamienie i kawałki cementu, które odłupywał z fosy za pomocą innych kawałków i przykrywał je trawą, a na drugiego dnia rzucał nimi do ludzi odwiedzających zoo. Czy to podchodzi pod intencjonalność wyższego rzędu?

merss napisał(a):

Jeśli przyjąć, iż doświadczenia świadomości w całości pochodzą z obecnych i minionych zdarzeń, dostarczanych drogami neuronów, to każda składowa świadomości- a więc każdy kształt, kolor, dźwięk, myśl, pamięć, zamiar..- powstaje wyłącznie na tej drodze i zatem, jeśli w mózgu nie zachodzi magiczne przekształcenie tych wszystkich informacji, to świadomość nie wnosi nic nowego do tego, co mózg już w sobie zawiera. Z tego paradoksu wybitny neurofizjolog oksfordzki, prof. Colin Blakemon konkluduje, iż świadomość nie mogła się rozwinąć na drodze ewolucji, przez dobór naturalny. Stanowi ona epifenomenon.

Ja cały czas myślałem, że to magiczne przekształcenie to zwykłe logiczne myślenie. Ja nie wiem tylko, jak impulsy miedzy neuronami przekształcają się w myśl.


Cz sie 28, 2014 10:39 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
viewtopic.php?p=884886#p884886


Pt sie 29, 2014 6:12 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So sie 23, 2014 10:28 pm
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
merss napisał(a):
-samoświadomość osobowego 'ja' u każdego człowieka trwa niezmiennie przez całe życie a ten fakt, musielibyśmy uznać, z biologicznego punktu widzenia za cud (= niewytłumaczalne)- chodzi o nieustanną wymianę komórek w naszym organizmie nie mającą wpływu na świadomość własnego 'ja', które nie zmienia się.



Nie zmienia się to, że posiadamy samoświadomość, ok. Ale to "ja" zmienia się wraz z upływem czasu. Czasem nawet bardzo.

merss napisał(a):
-najbardziej skutecznym sposobem przeprowadzenia zmian w mózgu, aby go leczyć, jest oddziaływanie na niego poprzez aktywność umysłu. Wszystkie procesy umysłowe są automatycznie przetwarzane na procesy neuronalne w mózgu, na poziomie molekularnym, chemicznym, biofizycznym sieci neuronalnych, które z kolei są przetwarzane na działania organizmu na poziomie hormonalnym. A więc umysł człowieka jest czymś innym niż mózg.


Ale jest z nim bardzo mocno połączony. Wraz z uszkodzeniem mózgu, często uszkodzeniu ulegają poprawnie działające do tej pory funkcje umysłowe.


Pt sie 29, 2014 9:18 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Pit CK napisał(a):
Ale to "ja" zmienia się wraz z upływem czasu. Czasem nawet bardzo.

Masz wrażenie, że nagle stajesz się kimś innym? Tracisz stałość/ciągłość odczuwanie siebie? Ktoś odszedł, ktoś inny się pojawił?
Pisałam kiedyś o tym kim jestem naprawdę (prawdziwe 'ja') i wyobrażeniach o sobie (fałszywe' ja').
viewtopic.php?p=894370#p894370


Pt sie 29, 2014 9:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1879
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Monstrum możemy nazwać człowieka obłudnego Biblia pisze o takich ludziach z zewnatrz wyglądają pięknie a w srodku kosci pobielone.Tacy ludzie takze zaprzeczają się swoich ojców którzy ukzyzowali proroka.Można powiedziec ,że nie akceptują pewnych rzeczy w sobie,samego aktu zbawienie jaki dokonuje się przez smierc .Tacy ludzie są obłudnikami.

Drugie monstrum mozemy nazwać człowieka pełnego pychy kiedy z powodu swoich ran wywyższa się nad innymi.

Trzeci moze byc to człowieki zawistny który nie liczy sie z uczuciamy innych ludzi jak Herod który sciał głowe Jana chrziciela z powodu córki Herody ,ktora była zawistna zawisc sprawia ,że czesto łamiemy prawo kiedy nie realizujemy swoich planów.Zawisc bywa tragiczna w skutkach .

Wszystko z portalu deon.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Pt sie 29, 2014 10:31 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So sie 23, 2014 10:28 pm
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
merss napisał(a):
Masz wrażenie, że nagle stajesz się kimś innym? Tracisz stałość/ciągłość odczuwanie siebie? Ktoś odszedł, ktoś inny się pojawił?
Pisałam kiedyś o tym kim jestem naprawdę (prawdziwe 'ja') i wyobrażeniach o sobie (fałszywe' ja').
viewtopic.php?p=894370#p894370

Wrażenie nagłej zmiany nie jest potrzebne do tego, żeby zmianę zaobserwować. Wystarczy spojrzeć na rozwój emocjonalny dzieci podczas ich dorastania. Twierdziłaś, że 'własne ja nie zmienia się', a to po prostu nie prawda. Co do mnie, to tak, jestem teraz innym człowiekiem niż jako nastolatek. Nie nastąpił zwrot o 180 stopni, ale zmiana jest duża.
Twoje 'prawdziwe ja' zastąpiłbym 'dojrzałe ja', bo w rozmowie z samym sobą nie da się długo oszukiwać.


Pt sie 29, 2014 10:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1879
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Prawdziwe ja jest po prostu brakiem elastycznosci,sztywnym schematem.A moze schematem podtrzymujacycm coś wiekszego?...

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Pt sie 29, 2014 10:55 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
Pit CK napisał(a):
Twoje 'prawdziwe ja' zastąpiłbym 'dojrzałe ja', bo w rozmowie z samym sobą nie da się długo oszukiwać.

Sądziłam, że pisząc o zmianie pomyślałeś o dojrzewaniu. Tu chodziło o coś innego, o oderwanie się od siebie. Nigdy nie uwolniliśmy się od tego jacy jesteśmy, to 'ja' nam towarzyszy niezmiennie. wciąż to jestem' ja', a nie ktoś inny, opisuję wciąż siebie*.
________________
*jak byłam mała to...
*byłam spokojną nastolatką/zwariowaną


So sie 30, 2014 8:26 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So sie 23, 2014 10:28 pm
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cóż za monstrum jest tedy człowiek?- wydzielony
W tym byliśmy zatem zgodni od samego początku :)


So sie 30, 2014 9:36 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Śmierć w aspekcie transplantologii
Trzymam się koncepcji wątka Cóż za monstrum jest tedy człowiek?

merss napisał(a):
RK
Dla przykładu: prowadzenie badań nad zachowaniami ludzi, źródłem ich okrucieństwa, ale i zadziwiającego altruizmu, są drogami zbieżnymi. Prowadzą w konsekwencji do budowy społeczeństw bezpieczniejszych i szczęśliwszych.
m
To odbiega nam od tematu, rozważałabym raczej w wątku o moralności. To raczej droga socjologii i oparcia moralności o dobro wspólne. W chrześcijaństwie mamy inny fundament. Islam wprowadza dobro z uwagi na przynależność do grupy wyznawców religii.

Tym fundamentem w państwach świeckich jest prawo (ogólnie pojęte oczywiście: prawo wewnętrzne, prawo międzynarodowe, umowy międzynarodowe, pakty, organizacje międzynarodowe etc.) Wszystko to powoduje, że świat, per saldo, jest bezpieczniejszy. Nie wyeliminujemy jednak całego okrucieństwa na świecie. Chwalebny mechanizm jest taki, że jeżeli dochodzi do aktów terroru i ludobójstwa (patrz. Wojna w Bośni i Hercegowinie), to międzynarodowe siły zbrojne ( w tym przypadku NATO), na podstawie międzynarodowych umów właśnie, mogą zbrojnie zakończyć tak krwawy konflikt. To tylko jeden przykład, a jest ich więcej oczywiście.
Zauważ taką oto rzecz: zakładając, że większość ludzkości, to wyznawcy jakiejkolwiek religii, a religie odwołują się z zasady do wartości dobra i sprawiedliwości, to owa większość powinna sprawić, że na świecie nie było by wojen, panował by wszechobecny pokój. Idąc dalej tym tropem, to wskazując laicyzacje społeczeństw jako winnych rozprzestrzenianiu się zła na świecie, to im dalej patrzelibyśmy wstecz, to wiara społeczeństw by rosła. Tak więc cofając się do średniowiecza uzyskalibyśmy wynik z pewnością zbliżony do ok. 100% wierzących w jakąkolwiek formę Boga/bóstw. W tym kontekście powinien to być okres „miodem i mlekiem płynący”, okres szczęśliwości i pokoju – a nie był przecież.
Jeżeli uważasz, i słusznie, że Islam wprowadza dobro z uwagi na przynależność do grupy wyznawców religii, uznając Allaha swoim bogiem, i uznając także walkę z niewiernymi jako część swej wiary, to w ramach uznawanego przez islamistów dobra, dobrem była by śmierć niewiernych, zatem śmierć ludzi niewinnych.
Religia jest zatem bardzo niebezpieczna; oprócz swoich kojących właściwości, niesie ze sobą także okrucieństwo i cierpienie.
Cytuj:
RK
Jeżeli ktoś nie jest zadziwiony światem, to oznacza, że go nie rozumie.
m
Nie o takie zadziwienie chodzi. Podziw dla piękna krajobrazu górskiego to doznanie czysto psychiczne, do tego zazwyczaj emocjonalne. Mózg racjonalny nadaje znaczenie otaczającej nas rzeczywistości. Jeśli nie potrafi odnaleźć rozwiązania, które byłoby w oczywisty sposób lepsze od innych, jedynym wyjściem jest dopuszczenie kilku interpretacji, z których każda wydaje się uzasadniona. Mówimy wówczas, że sytuacja jest wieloznaczna. Tak naprawdę nie jest ona wieloznaczna, ale istnieje możliwość rzutowania na nią wielu interpretacji.

Tak więc zadziwienie ma charakter emocjonalny, rozumienie leży w części logicznej mózgu, to interpretacja. Czasem wieloznaczna lub błędna, ponieważ mózg się myli i uwielbia drogi na skróty.

Współczesne badania nad umysłem dokonują klasyfikacji przedmiotowej tych badań; czym innym jest bowiem działanie umysłu związane z zachowaniem, a czym innym badanie świadomości. Działanie umysłu i badanie świadomości nie „leży” w domenie tylko psychologii. Właściwie psychologia nie ma wiele do powiedzenia na temat umysłu i jego stanów. To obszar interdyscyplinarny. Psychologia natomiast dobrze opisuje zachowania ludzkie, ale to proces wtórny. Współczesne badania niewiele mają do powiedzenia na temat: czym jest świadomość? (to przykład na to, a jest ich wiele, że jeżeli świat nauki nie ma odpowiedzi na pytania to po prostu o tym mówi). Niewątpliwie można jednak określić ramy badań. Kognitywistyka, odnosząca duże sukcesy, zajmuje się związkiem zachowań z umysłem, ale nie koniecznie musi to być umysł świadomy. Wiele bowiem zachowań odbywa się w sposób nieuświadomiony. Czym zatem jest świadomość? I do czego jest potrzebna? To przedmiot intensywnych badań prowadzonych głównie w oparciu o nową dziedzinę nauki – neurobiologię, będącą nauką interdyscyplinarną. Wydaje się, że jako jedyne organizmy na tej planecie rozwinęliśmy, życie społeczne na tak wysokim poziomie. Świadomość zatem była by potrzebna do rozwoju stanów intencjonalnych wyższego rzędu, co sprawia, że umiemy planować, próbować przewidywać, tworzyć abstrakcje etc.

To o czym piszesz: odczuwanie piękna, zachwytu – jest stanem nie podlegającym kategoryzacji w sensie psychologicznym. Kategoryzowanie ma związek z procesem podejmowania decyzji, a nie przeżywaniem stanów emocjonalnych. Odczucia takie są zatem świadomością fenomenalną (odczuwaniem piękna, zachwytu etc.)

Nie chciałbym skupiać się na definiowaniu zdziwienia , choć dla mnie to po prostu reakcja na zdarzenie nieoczekiwane.
Cytuj:
RK
Świat jest „różnokolorowy” i tajemniczy. Odkrywanie tych tajemnic, to całe piękno współczesnej nauki. Zachęcam wszystkich do brania w tym udziału.
m
Nie zrozumiałeś. Pisałam o dwóch porządkach poznania, łączy je głęboka więź. Prowadzą do jedności prawdy, do jej pełni. Rozum oświetla nam świat, w którym bytujemy. A wiara nadaje mu sens. Darwin sprawił, iż możemy być intelektualnie spełnionym ateistami- napisał Dawkins. Ewolucja potrafi powiedzieć nam wiele o tym jak rozwijało się życie, lecz nie odpowie na głębokie pytanie o sens, o to, dlaczego wszechświat istnieje. F.Collins, kierownik zespołu, który dokonał odczytu genomu ludzkiego powiedział: ale to Bóg użył mechanizmu ewolucji, aby stworzyć istoty ludzkie.

Tutaj się nie zgodzimy. Rozum nie ma nic do oświetlania świata, to my mamy z nim problem, bo nie pozwala nam świata zrozumieć (raczej pojąć). Zrozumienie w skali makro i mikro (zatem takich jakie są poza ludzką percepcją) jest wyjątkowo trudne. Podam przykłady: czarna dziura obiekt powszechnie spotykany w kosmosie ma tak wielką masę, że aby Ziemia mogła się w nią przekształcić potrzeba by ją ścisnąć do średnicy 1 cm.!, a Słońce do średnicy 1 km!; zaledwie 5% Wszechświata to zwykła materia i energia, zatem to co widzimy i odczuwamy (ciepło Słońca, promieniowanie RTG, grawitacja, gwiazdy, planety etc), pozostała część to ciemna energia 70% i ciemna materia 25% i... nikt nie ma bladego pojęcia czym one są, choć wiemy, że oddziałują ze zwykłą materią i są wymagane do modeli budowy wszechświata; model holograficznego wszechświata zakłada, że żyjemy w hologramie i... żadne to żarty; podstawowymi składnikami zarówno materii jak i energii są prawdopodobnie jednowymiarowe struny (epoka atomów, już się zakończyła); zjawisko tunelowania kwantowego to prawo dzięki, któremu w chwili gdy czytasz ten tekst możesz zniknąć sprzed komputera i pojawić się np. w moim domu – to dalece nieprawdopodobne, ale możliwe. Takich przykładów jest całe mnóstwo.

Nadawanie sensów jest rzeczą ludzką. Psychika człowieka wymaga celowości i przyczynowości. Człowiek nie lubi „z zasady” nieznanego. Dlatego też w procesie komunikacji należy wykazać cel działania (zasady przekonywania; zasady poprawnej komunikacji), podam przykład: skuteczniejsze jest polecenie „zrób to, ponieważ...” niż „zrób to”. Cechą człowieka jest działanie przyczynowe i celowe. Często słyszymy o „braku sensu życia”, „zagubieniu w bezcelowości” itd. Utracenie przez człowieka celu życia jest dla niego bardzo niebezpieczne. Religia wskazuje cel i sens dlatego jest dobroczynna.
Cytowane przez Ciebie słowa Richarda Dawkinsa są bardzo mądre, zresztą to wyjątkowo mądry facet. Zauważ, ponownie piszesz o sensie, tu tkwi problem; a co, gdyby sensem był brak sensu? Choćby była to prawda, to „natura ludzka”, z przyczyn o jakich pisałem wyżej, tego nie „przyjmie”.
Trudno uznać słowa Francisa Collinsa za pozbawione prawdy. Wydaje mi się, że tak właśnie naukę powinien traktować chrześcijanin. On właśnie (Collins), będąc nawróconym chrześcijaninem, powiedział, że nauka nie stoi w sprzeczności z chrześcijaństwem.
Cytuj:
Nie mylę duchowości a więc odpowiedzi na pytania: kim jestem i co chcę osiągnąć w życiu z czymś co duchowością nie jest. A nie są nią wzruszenia emocjonalne, wrażliwość artystyczna, odczucia estetyczne, zachwyt nad przyrodą czy ćwiczenia nad koncentracją. Gdy człowiek myli duchowość ze sferą psychiczną nie może zająć dojrzałej postawy wobec siebie, Boga, bliźnich i otaczającej rzeczywistości. Funkcjonuje jak niemowlę w oparciu o popędowe i instynktowe reakcje na bodźce.

Mamy więc różnicę zdań. W świetle badań nad świadomością jest to przejaw świadomości fenomenalnej. Zdaję sobie jednak sprawę, że w tej materii nie może być między nami porozumienia.
Ja uznaję moja świadomość fenomenalną i nie mam problemów z zajęciem dojrzałej postawy wobec siebie, Boga, bliźnich i otaczającej rzeczywistości. Merss nie odbieraj ludziom ich dojrzałości oglądu świata tylko dlatego, że nie wierzą w to co Ty.
Cytuj:
[...]Jako ludzie jesteśmy w stanie w 100 procentach zrozumieć daną opinię - i jednocześnie ujawnić zerowy poziom jej akceptacji. To cecha jakościowa. :)
Brzemienne w skutki nieporozumienie we wzajemnych relacjach polega na tym, że stawiamy znak równości między słuchaniem/czytaniem a przyznaniem racji, między rozumieniem a akceptacją. Słuchanie nie jest szkodliwe. :)

Dlatego zawsze będę „walczył” o zrozumienie, że wymiana poglądów to nie bitwa o rację.
Cytuj:
Kolejna osoba nie dostrzega, że tego nie łączę, ale dopełniam stawiając inne pytania.

… ale i bardzo często oceniasz. To nie jest budujące w dyskusji. Ocena wskazuje ważność jakiejś opinii stawiając ją w opozycji do opinii własnej. Wystarczą silne kontrargumenty, bez ocen.
Cytuj:
m
Nie ma problemów z rozstrzygnięciem punktów widzenia różnych religii. Pozwala nam na to inteligencja emocjonalna. Wczujemy się w rolę buddysty, czy muzułmanina i pozostaniemy przy swoim zdaniu/zmienimy je. To ja zadaję sobie pytanie o to kim jestem i dokąd zmierzam, gdzie szukać prawdy o tym jaki sens ma to życie i jakich środków użyć, by dojść do celu. To pytania egzystencjalne i wypadałoby znaleźć odpowiedź a nie pozostać na etapie zadziwionego różnorodnością świata dziecka. Czy ten świat utraci swój koloryt jak odnajdę cel życia? Czy religia, system wartości do rozumienia tego świata pozwalają mi patrzeć na ludzi zgodnie z ich potrzebami somato- psycho- duchowymi?
Czy brak narzędzi do pomiaru obiektywnej prawdy prowadzi do wniosku, że wszystkie religie to wymysł człowieka i nie niosą prawdy, bo Bóg nie dopuściłby do takiej sytuacji? To prosta droga, by odejść od religii. Czy jednak taka interpretacja daje prawdziwy obraz? A skąd wiem skoro mózg dopuszcza wieloznaczności. Jak dopuszczę wieloznaczność jako rozwiązanie...czy nie pozostanę tym dzieckiem, które nie wie jak to zinterpretować?


Cóż, trudno by mi było wczuć się w role terrorysty, który „wysadza się w powietrze”, trudno by mi było też wczuć się w rolę psychopatycznego mordercy etc. Zmierzam do tego, że nie mogę podzielić Twojego optymizmu, iż inteligencja emocjonalna, o jakiej mówisz, pozwala zrozumieć motywy postępowania innych ludzi. Wprawdzie posiadamy taką zdolność o jakiej pisałem (intencjonalność wyższego rzędu), co nie znaczy, że nie można dokonać błędu w ocenie, bądź w ogólne nie móc zrozumieć innego człowieka Raczej uważam, że należy wysłuchać wszystkich i pozwolić na realizację pragnień, ale wszystko w ramach wypracowanych standardów moralnych. Jeżeli zatem, dla przykładu, jakaś religia namawia do morderstw innych ludzi, z uwagi na wyznawaną przez nich inną wiarę, to należy uczynić wszystko aby uniemożliwić takie praktyki.
Pytania egzystencjalne, o jakich mówisz, są oczywiście niezmiernie istotne, ale czy odpowiedzi na nie są potrzebne wszystkim? Raczej to wątpliwe. Obserwując współczesne społeczeństwa dominujący wydaje się brak refleksji. Jednym takie odpowiedzi są potrzebne, innym nie. Nadto, należałoby przeprowadzić badania poziomu szczęśliwości między wierzącymi w Boga/bóstwa, a niewierzącymi. Nie należy nadto zakładać, co często się czyni, że osoba niewierząca, w obliczu śmierci, jest przerażona i zlękniona, bo nie wie, co ją czeka po śmierci. Współczesna nauka stara się znaleźć odpowiedź, czy śmierć stanowi kres fizycznego i psychicznego istnienia? Czy też część świadomości pozostaje po śmierci? Trudno na te tematy odpowiedzieć teraz.
Cytuj:
Tak mi się skojarzyło...
Bóg snu oblatywał świat z nadejściem nocy. Skąd wiedział o jej kresie? Kiedy kończy się noc, a zaczyna dzień?- zapytał licznie zgromadzonych chasydów cadyk. I odpowiedział sam. Wtedy, gdy w oczach drugiego człowieka zobaczysz brata.

to mądry tekst.
Cytuj:

RK
Co do mózgu, to jest to jedyny organ odpowiedzialny za myślenie. Tam generowana jest świadomość. Jeżeli masz jakąś inną teorię, to z przyjemnością się z nią zapoznam.
m
Jest tego trochę w forumowej wyszukiwarce, chyba dwie.... Czego nie ma...
Nauka nie formułuje sądów co do których nie ma wystarczających przesłanek. Psychologii do dziś nie udało się wypracować narzędzi pozwalających zrozumieć myślenie lub świadomość.
Jeśli przyjąć, iż doświadczenia świadomości w całości pochodzą z obecnych i minionych zdarzeń, dostarczanych drogami neuronów, to każda składowa świadomości- a więc każdy kształt, kolor, dźwięk, myśl, pamięć, zamiar..- powstaje wyłącznie na tej drodze i zatem, jeśli w mózgu nie zachodzi magiczne przekształcenie tych wszystkich informacji, to świadomość nie wnosi nic nowego do tego, co mózg już w sobie zawiera. Z tego paradoksu wybitny neurofizjolog oksfordzki, prof. Colin Blakemon konkluduje, iż świadomość nie mogła się rozwinąć na drodze ewolucji, przez dobór naturalny. Stanowi ona epifenomenon.

Trudno mi się wypowiedzieć na temat epifenomenalizmu. Nie zastanawiałem się jeszcze głęboko nad jego naturą. Choć może teraz, dzięki Tobie, to uczynię. Co do zasady, wydaje się mało logiczny brak związku przyczynowo skutkowego między reakcją fizjologiczną i świadomością. Ale, jak to w nauce, logika często zawodzi. Przejrzałem sieć i nie wydaje się że, prof. Colin Blakemon jest jakąś wybitną postacią badającą umysł. W każdym razie nie znalazłem w sieci jego prac.

btw- pojawiłem się na forum, 20 lipca 2014r.

pozdrawiam

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


N sie 31, 2014 11:53 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 26, 2014 7:27 pm
Posty: 744
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Grzech lenistwa
Miriam2 napisał(a):
Dlaczego nie potrafi państwo znaleźć i zorganizować pracy dla ludzi a jest jak jest!

To ludzie powinni sobie organizować prace, a nie państwo. Jeśli państwo powinno mieć jakąś role to powinno dawać wędke, a nie rybe.

_________________
Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.


So paź 25, 2014 10:26 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 848
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Grzech lenistwa
Acro teraz się cieszysz, ale uwierz mi przyjdzie taki czas że będziesz pluł sobie w brodę że byłeś taki głupi i podobało ci się grzeszenie. Zobaczysz, wspomnisz moje słowa wtedy. I nie mam tu na myśli twojego potępienia, ale właśnie przebaczenie Jezusa. Wtedy dopiero zrozumiesz jaki byłeś ślepy i głupi bo gdy poznasz jak wiele Jezus Ci przebaczył a ty nie będziesz mógł już cofnąć czasu aby cokolwiek zmienić w swym życiu na lepsze I nie możesz nic dać dobrego. Wtedy będziesz się czuł gorzej niż bezdomny żebrak z dworca centralnego w Warszawie.


So paź 25, 2014 10:33 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 177 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: robertson i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL