Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 18, 2019 5:42 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Moc naszych myśli 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12931
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
Kobiety nie rozumiały, że przyczyną ich płaczu jest litość, która jest jedynie wstrząsem uczuciowym. Po powrocie do domu zapomną o niosącym krzyż cierpiącym człowieku, wrócą do 'swego' życia.
Brakowało im zrozumienia przyczyn płaczu. Gdyby pojawiło się zrozumienie- przyczyna płaczu i uczucie litości zmieniłoby swój kierunek - litość powstałaby jako reakcja na przyczyny cierpienia, a nie jak w przypadku drogi krzyżowej, na widok cierpienia. Mamy tu litość oderwaną od rozumu. To im wypomniał Jezus.

Jak chcesz wyrokować o tym, czy Bóg został wymyślony czy nie, skoro nie znasz Biblii? Nie znasz nawet najprostszych mechanizmow myślenia. One zawsze podpowiadają gotowe rozwiązania na wszelkie pytania korzystając ze zgromadzonej wiedzy (dostępnej i niedostępnej świadomości). Rozum jest z natury leniwy.


Wt mar 04, 2014 11:18 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn wrz 16, 2013 4:55 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
...błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli...
można starać się rozeznać słowa Pana Jezusa...i to jest bardzo dobra droga...jednak każde dobre uczucia wypływające z nas,nawet bez naszych umiejętności ich rozeznania,są po prostu miłe Bogu...Jezus ich nie wypomni...trzeba po prostu zaufać...powiedzieć ...niech się dzieje wola Twoja nie moja...nie zawierzać swojemu rozumowi a zawierzyć Panu Bogu...żadne rozeznanie moim zdaniem nie dorówna MIŁOŚCI


Śr mar 05, 2014 10:46 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
merss napisał(a):
Kobiety nie rozumiały, że przyczyną ich płaczu jest litość, która jest jedynie wstrząsem uczuciowym. Po powrocie do domu zapomną o niosącym krzyż cierpiącym człowieku, wrócą do 'swego' życia.
Brakowało im zrozumienia przyczyn płaczu. Gdyby pojawiło się zrozumienie- przyczyna płaczu i uczucie litości zmieniłoby swój kierunek - litość powstałaby jako reakcja na przyczyny cierpienia, a nie jak w przypadku drogi krzyżowej, na widok cierpienia. Mamy tu litość oderwaną od rozumu. To im wypomniał Jezus.

Jak chcesz wyrokować o tym, czy Bóg został wymyślony czy nie, skoro nie znasz Biblii? Nie znasz nawet najprostszych mechanizmow myślenia. One zawsze podpowiadają gotowe rozwiązania na wszelkie pytania korzystając ze zgromadzonej wiedzy (dostępnej i niedostępnej świadomości). Rozum jest z natury leniwy.
A można wiedzieć na jakiej podstawie twierdzisz, co miał Jezus na myśli i skąd wiesz, że
kobiety nie rozumiały przyczyny płaczu.


Śr mar 05, 2014 12:46 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12931
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
Jan powiedział o Chrystusie: Wiedział, co tkwi w człowieku i nie potrzebował, by mu mówiono.

Gdyby przyczyną płaczu było poznanie przyczyn, Jezus, by nie zareagował. Mógłby dodać jakieś ciepłe słowa, bo płacz byłby uzasadniony. On jednak odesłał je, by zastanowiły się nad tym jak wychowały własne dzieci. Pozostał im płacz? Dlaczego?


Śr mar 05, 2014 2:17 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
merss napisał(a):
Jan powiedział o Chrystusie: Wiedział, co tkwi w człowieku i nie potrzebował, by mu mówiono.

Gdyby przyczyną płaczu było poznanie przyczyn, Jezus, by nie zareagował. Mógłby dodać jakieś ciepłe słowa, bo płacz byłby uzasadniony. On jednak odesłał je, by zastanowiły się nad tym jak wychowały własne dzieci. Pozostał im płacz? Dlaczego?

Może dlatego, że nie przyjęły nauki Jezusa dla siebie i swoich dzieci,
odrzuciły co im Bóg przygotował.


Śr mar 05, 2014 3:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12931
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
Ktoś mnie zapytal na forum o to jak przeżyłam pielgrzymkę w Lourdes. Osoba dopytywała o emocje i kiedy ich nie wyłuskała w mojej odpowiedzi (podobały mi się Pireneje), skwitowała to - jesteś na innym etapie wiary niż ja...w domyśle o wiele bliżej startu (ja nie porównuję, to tylko przykład). Ona zupełnie nie rozumiala, że siła emocji nie implikuje wiary.
Tak też ludzie wierzą - wzruszają się, płaczą...i wracają do nieudanego swego życia, 'z winy współmałżonka'. Niby wierzą, ale to kończy się na paciorkach (zmarły niedawno ksiądz- nasz forumowicz nazywał niektórych z nich łasuchami modlitewnymi), rekolekcjach, literalnym odczytaniu Dekalogu, czasem nawracaniu innych i braku wglądu w siebie. Rozum jest wyłączony.


Śr mar 05, 2014 10:34 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn wrz 16, 2013 4:55 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
Z Ewangelii według św. Łukasza (23, 27-28)

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!

ROZWAŻANIE

Wobec niewiast we łzach Jezus zapomina o sobie. Nie zajmuje się swoim cierpieniem, ale tragiczną przyszłością, która oczekuje je i ich dzieci.

...myślę że nie chodzi tutaj jednak o zastanawianie się niewiast nad wychowaniem swoich pociech...Jezus wybiega tutaj w swojej przestrodze trochę dalej w przyszłość i daje do zrozumienia,że co niektórzy, już teraz w tej chwili ...są straceni...chociaż jeszcze w naszym ziemskim życiu,nie zdają sobie z tego sprawy...


Śr mar 05, 2014 11:45 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn wrz 16, 2013 4:55 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
...niektórzy poznają Boga sercem bardziej niż rozumem,a inni bardziej rozumem niż sercem...ale jedni czy drudzy nie są gorsi ani lepsi...nie wiem czy jest to prawidłowy kierunek myślenia,gdy napisałaś...raczej wierzą ale kończy się to na paciorkach...bo jaki wgląd ma człowiek w duszę drugiego człowieka...ta jedna dziesiątka różańca może czasem bardziej "poruszyć niebo" niż długie modlitwy oparte na zrozumieniu...


Cz mar 06, 2014 9:16 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
kulka25 napisał(a):
Z Ewangelii według św. Łukasza (23, 27-28)

A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!

...myślę że nie chodzi tutaj jednak o zastanawianie się niewiast nad wychowaniem swoich pociech...Jezus wybiega tutaj w swojej przestrodze trochę dalej w przyszłość i daje do zrozumienia,że co niektórzy, już teraz w tej chwili ...są straceni...chociaż jeszcze w naszym ziemskim życiu,nie zdają sobie z tego sprawy...


Gdyby Kulko tak było, jak piszesz, oznaczałoby to, że co niektórym została odebrana nawet nadzieja. To nie jest Boże myślenie. Każdy ma szansę na nawrócenie, póki żyje.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Cz mar 06, 2014 9:38 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
Metanoja napisał(a):

Gdyby Kulko tak było, jak piszesz, oznaczałoby to, że co niektórym została odebrana nawet nadzieja. To nie jest Boże myślenie. Każdy ma szansę na nawrócenie, póki żyje.

Każdy ma szansę póki nie został osądzony.


Cz mar 06, 2014 9:43 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12931
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
kulka25 napisał(a):
...niektórzy poznają Boga sercem bardziej niż rozumem,a inni bardziej rozumem niż sercem...ale jedni czy drudzy nie są gorsi ani lepsi...nie wiem czy jest to prawidłowy kierunek myślenia,gdy napisałaś...raczej wierzą ale kończy się to na paciorkach...bo jaki wgląd ma człowiek w duszę drugiego człowieka...ta jedna dziesiątka różańca może czasem bardziej "poruszyć niebo" niż długie modlitwy oparte na zrozumieniu...

Nie odczytałas tego o czym napisałam. Ludzkie emocje są nietrwałe, wymagają wzmocnień. Człowiek może więc szukać w wierze owych doznań, bo czuje się dobrze na rekolekcjach z charyzmatycznym księdzem, bo czuje się dobrze w procesji ze świecami w Lourdes, dobrze sie czuje modląc (modlitwa to jednak jedno z najtrudniejszych ludzkich zadań, tak często się po prostu nie chce). Szuka więc w wierze emocji. Chodzi jednak w tym wszystkim o kształtowanie dojrzałego człowieka. Bez rozumu się nie da.

Serce nie wyłącza rozumu, silne emocje tak. Emocje mogą być początkiem religijnego poruszenia, potem jednak należy iść już inną drogą. Wiara jest wyborem woli i przekonaniem intelektualnym o odnalezieniu Prawdy a nie poruszeniem serca. I należy mieć pewność, że to nie wymysł naszego umysłu. Do tego ustosunkował się kiedyś św. Jan od Krzyża.

Należy też odróżniać wiarę pozorną od rzeczywistej. Kierdegard mówi 'tresura wiary'. To nie tylko zewnętrzne zachowania, również myślenie. Wznoszą i opadają. Opadając, chwilę chwieja się. Nie należy ich oglądać w powietrzu (widać to i na forum), trzeba patrzeć jak dotykają ziemi, wtedy się ich poznaje. Za chwilę znów widać wzniosłość w kroczeniu po ziemi.
Okłamują innych i siebie. Taki rycerz wiary walczy ze złem, z własną słabością. Ma wrogów, czuje się znakiem sprzeciwu. Ale czy o tym mówi Ewangelia? Z miłości do wroga gotów jest uśmiercić go-orężem, słowem. Jest bezkompromisowy.
Czynnikiem odróżniającym wiarę rzetelną od pozornej jest skrucha.

Nie można wierzyć w Boga, nie wierząc w człowieka, nie można wierzyć w człowieka nie wierząc w siebie. Wiara nie jest zachwytem, ani jego brakiem. Żyje na innym poziomie; jest odpowiedzią na Objawienie.
Nie jest więc wytworem własnego umysłu.
Jest to zgoda rozumu pod wpływem oświecającej łaski na prawdę Objawioną.
Osoba, która deklaruje wiarę pisząc jednocześnie o Bogu jako wytworze ludzkiego umysłu wierzyć nie potrafi. Wierzy, bo prawdopodobnie dobrze się tym psychicznie czuje.


Cz mar 06, 2014 10:41 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn wrz 16, 2013 4:55 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
...janikt...metanoja......tak,tylko czas nie jest chyba dla Boga ograniczeniem,prawda?oczywiście że każdy ma szansę dopóki nie zostanie osądzony...tylko ze swojej perspektywy,On już teraz wie,czy dana osoba została zbawiona czy też nie..
dlatego każe nam płakać nad losem naszych dzieci np.


Cz mar 06, 2014 10:57 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 10, 2008 7:25 pm
Posty: 4338
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
Nie można wierzyć w Boga, nie wierząc w człowieka

W jaki sposób wyraża się (czego konkretnie dotyczy) wiara w człowieka, jeśli:

Osoba, która deklaruje wiarę pisząc jednocześnie o Bogu jako wytworze ludzkiego umysłu wierzyć nie potrafi.

_________________
Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze
Ty co nienawidzisz karności
a słowa moje odrzuciłeś


Cz mar 06, 2014 11:27 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
kulka25 napisał(a):
...janikt...metanoja......tak,tylko czas nie jest chyba dla Boga ograniczeniem,prawda?oczywiście że każdy ma szansę dopóki nie zostanie osądzony...tylko ze swojej perspektywy,On już teraz wie,czy dana osoba została zbawiona czy też nie..
dlatego każe nam płakać nad losem naszych dzieci np.

A dlaczego niby nasze dzieci miały by być skazane na potępienie.


Cz mar 06, 2014 12:47 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn wrz 16, 2013 4:55 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moc naszych myśli
To wie najlepiej sam Bóg...mnie wydaje się,że możemy zostać potępieni,gdy świadomie i ciągle grzeszymy...czytałam kiedyś...może to był dzienniczek siostry Faustyny,ale nie wiem już...że do czyśćca trafił mały chłopiec,który zdmuchiwał znicze na cmentarzu ...więc jeśli to prawda(a myślę że tak),nasz Bóg jest bardzo wymagający...więc czy ktoś umrze młodo czy też w podeszłym wieku,to można powiedzieć nie ma znaczenia przy jego osądzie,Bóg osądzi go na tyle,na ile on miał w swoim życiu rozeznanie,tego co dobre i tego co złe,jak na tym tle wyglądało jego życie...jednak otoczenie,rodzina -predysponują do pewnych zachowań,a więc Pan Bóg na pewno obdarza każdego z nas ogromną dawką wyrozumiałości...


Cz mar 06, 2014 1:29 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL