Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 12, 2019 10:10 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Pytanie o aborcję 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So mar 29, 2014 1:06 am
Posty: 17
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Pytanie o aborcję
Aborcja generalnie polega na morderstwie nienarodzonej osoby, która przez to nie ma możliwości przyjścia na ten świat.

Więc taka osoba nie pojawia się na tym świecie. Nie doznaje zła, nie grzeszy, a właściwie "nie wie co się dzieje" (a dzieje się też sporo zła). Nie ryzykuje potępienia.

Czyli, skoro Pan Bóg jest sprawiedliwy, taka osoba "idzie do nieba".
Ewentualnie nie otrzymuje świadomości, a więc nadal trwa w niebycie.

Tak naprawdę to nie jest taki zły deal. Kilka(naście) minut cierpienia związanego z tym, że "mordują" i "niszczą życie". A później? Albo niebyt, albo zbawienie.
Np. weźmy mordercę, który urodził się zdrowy, silny, otrzymał życie, a później przez wszystkie lata życia mordował. Dla kogoś takiego lepsza byłaby aborcja niż ryzyko potępienia.

Np. momentami mam dosyć życia i chyba nie protestowałbym gdybym "został w niebycie", nie miał świadomości, nie urodził się, nie wiedziałbym nic, nie miał problemów.

No więc ta aborcja to nie taki zły "deal" ?


Ostatnio edytowano So mar 29, 2014 1:22 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

Wielka litera w wyrazie rozpoczynającym tytuł wątku



So mar 29, 2014 1:14 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 27, 2014 2:41 pm
Posty: 733
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Śmierć to zły deal, bo nie masz szans na dobre życie.
Powiedz zawodnikowi startującemu w wyścigach po tym jak przyjechał ostatni na metę: "stary, lepiej by było dla ciebie gdyby ci się silnik zepsuł przed startem i wcale byś nie ruszył do tego wyścigu, a tak to dojechałeś ostatni". Myślisz, że zawodnik podzieli twoją opinię? Zapewniam że nie. On chce startować i mieć szansę na dobrą lokatę. Gdyby nie chciał startować to by został w domu przed TV, ale on się wybrał na zawody.

Zatem nie mam wątpliwości, że prowokacyjnie napisana "wątpliwość" jest dość ułomna i nie można przyznać jej żadnej racji.


So mar 29, 2014 1:33 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So mar 29, 2014 1:06 am
Posty: 17
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
zawi napisał(a):
(...)
Powiedz zawodnikowi startującemu w wyścigach po tym jak przyjechał ostatni na metę: "stary, lepiej by było dla ciebie gdyby ci się silnik zepsuł przed startem i wcale byś nie ruszył do tego wyścigu, a tak to dojechałeś ostatni".. (...)


Po 1 - taka osoba ma wybór. Może startować lub nie. Wybiera. Osoba która się rodzi nie ma żadnego wyboru, musi się urodzić. Różnica zasadnicza: wybór i brak wyboru.

Po 2 - nie mówię o śmierci, ale o trwaniu w niebycie. Brak świadomości, brak wszystkiego. Czy przed narodzinami Pan był "martwy" czy trwał w niebycie?


So mar 29, 2014 1:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 9:56 pm
Posty: 3829
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Krakus czytać potrafisz?

Zawi napisał...

Cytuj:
stary, lepiej by było dla ciebie gdyby ci się silnik zepsuł przed startem i wcale byś nie ruszył do tego wyścigu, a tak to dojechałeś ostatni".


Więc przedstawił alternatywę bez wyboru, przypadek, analogię...zepsuł się silnik- dokonano aborcji, więc ta odp.1 jest :dokitu:

Cytuj:
Po 2 - nie mówię o śmierci, ale o trwaniu w niebycie. Brak świadomości, brak wszystkiego. Czy przed narodzinami Pan był "martwy" czy trwał w niebycie?


Lol..a co to ten niebyt i jak można w nim trwac?
Nie istaniał, tyle. Zaistniał przy poczęciu.


So mar 29, 2014 9:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
zawi napisał(a):
Śmierć to zły deal, bo nie masz szans na dobre życie.
Powiedz zawodnikowi startującemu w wyścigach po tym jak przyjechał ostatni na metę: "stary, lepiej by było dla ciebie gdyby ci się silnik zepsuł przed startem i wcale byś nie ruszył do tego wyścigu, a tak to dojechałeś ostatni". Myślisz, że zawodnik podzieli twoją opinię? Zapewniam że nie. On chce startować i mieć szansę na dobrą lokatę. Gdyby nie chciał startować to by został w domu przed TV, ale on się wybrał na zawody.

Zatem nie mam wątpliwości, że prowokacyjnie napisana "wątpliwość" jest dość ułomna i nie można przyznać jej żadnej racji.

Jak dla mnie wątpliwość nie jest prowokacyjnie napisana. Autor napisał gdzieś, że czasem ma dość tego wszystkiego. Druga sprawa, że wątek porusza problem jaki całkiem niedawno dotyczył j-bw. Lepiej byłoby się nie urodzić niż pchać się w wieczne męki piekielne. No i trzecia rzecz- ta analogia z wyścigiem jakoś do mnie nie przemawia. Po nieudanym wyścigu będzie drugi, trzeci... piąty, lub jakieś inne zawody.


So mar 29, 2014 10:04 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 752
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Krakus,
zapewne jest Ci znana idea antynatalizmu. Jej zwolennicy głoszą, że niemoralne jest rodzić kolejnych ludzi, ponieważ nie jesteśmy w stanie zapytać o ich zgodę, a możemy narazić ich na cierpienie (doczesne lub wieczne). Jest w tym jakaś logika.

Jednak z jakiegoś powodu Bóg postanowił: "bądźcie płodni i rozmnażajcie się". Trzeba więc uznać, że lepiej jest dla człowieka, żeby się istniał, niż żeby nie istniał.

Natomiast jeśli nie odwoływać się do Boga, który jest Twórcą reguł, to nie wiem, jak uzasadnić dobro rozmnażania się.


So mar 29, 2014 1:29 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So mar 29, 2014 1:06 am
Posty: 17
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
kiedyś czytałem sporo Heideggera , z czego główne dzieło Sein und Zeit mam pokreślone. Nasze bycie w tym świecie (materialnym) ma oddziaływania moralne. Wolny wybór jaki posiadamy może na nas sprowadzić karę lub nagrodę. Realizujemy swój potencjał.

Aborcja jest morderstwem, ale w tym zabójstwie następuje likwidacja kogoś kto nie zaczął realizować swojego potencjału. Występowała możliwość tego, że taka osoba się urodzi, a następnie wejdzie w grę oddziaływań moralności/niemoralności. Możliwość taka nie została zrealizowana. Nie weszła w stan faktyczny.
Nie sądzę, aby ktoś taki posiadł pełną świadomość, np. dobra i zła.

Jest też koncepcja grzechu pierworodnego, ale Bóg jest sprawiedliwy. Nienarodzona osoba nie realizuje swojego potencjału. Nie ma ryzyka niemoralności, ani też nieszczęśliwego życia. Albo zostanie w nicości (tak jak przed narodzinami), albo sprawiedliwy Bóg weźmie kogoś takiego do siebie. Nicość nie oznacza potępienia. Czy ktoś przed swoimi narodzinami czuł, że był w piekle, potępiony? Potępienie a nicość - to są inne stany egzystencjalne.

Ileś tam proc% Polaków - powiedzmy że 70% - uważa się za szczęśliwych. Reszta (powiedzmy 30%) uważa się za nieszczęśliwych. Wiele osób wolałoby "zostać" w tej nicości niż się urodzić, bo mają nieudane życie Dla wielu lepszym stanem egzystencjalnym byłaby nicość niż aktualne bycie (niejednokrotnie nieszczęśliwe). Niebycie byłoby lepsze od aktualnego bycia.
Nie nazywałbym tego "cywilizacją śmierci", ale raczej cywilizacją nicości.


Śr kwi 02, 2014 12:50 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 27, 2014 2:41 pm
Posty: 733
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Krakus_87 napisał(a):
zostanie w nicości ...
Potępienie a nicość - to są inne stany egzystencjalne.

Nie wydaje ci się, że opierasz dość rozbudowane tezy na niezdefiniowanym i zupełnie niefizycznym pojęciu "nicości"? Używasz go wielokrotnie, ale co to jest nicość? Nie wiadomo.
Przed poczęciem dziecka nie ma "dziecka w nicości", ale po prostu nie ma dziecka. Przed ugotowaniem obiadu nie ma "obiadu w nicości", ale po prostu nie ma obiadu.
Wiem, że papier wszystko przyjmie więc można napisać co się chce, ale w przypadku pisania o nicości nic z tego nie wynika, gdyż doprawdy trudno dopatrzyć się w nicości czegoś co nazywasz stanem egzystencjalnym.

Jeśli to wszytko ma mieć sens, który może podlegać jakiejś ocenie bądź dyskusji to weź no podaj definicje kluczowych terminów, którymi się posługujesz:
- stan egzystencjalny (co to jest?);
- nicość (co to jest?).
Wtedy może da się podjąć dyskusję z twoim podejściem do aborcji.


Śr kwi 02, 2014 2:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Krakus_87 napisał(a):
Aborcja generalnie polega na morderstwie nienarodzonej osoby, która przez to nie ma możliwości przyjścia na ten świat.

Więc taka osoba nie pojawia się na tym świecie. Nie doznaje zła, nie grzeszy, a właściwie "nie wie co się dzieje" (a dzieje się też sporo zła). Nie ryzykuje potępienia.

Czyli, skoro Pan Bóg jest sprawiedliwy, taka osoba "idzie do nieba".
Ewentualnie nie otrzymuje świadomości, a więc nadal trwa w niebycie.

Tak naprawdę to nie jest taki zły deal. Kilka(naście) minut cierpienia związanego z tym, że "mordują" i "niszczą życie". A później? Albo niebyt, albo zbawienie.
Np. weźmy mordercę, który urodził się zdrowy, silny, otrzymał życie, a później przez wszystkie lata życia mordował. Dla kogoś takiego lepsza byłaby aborcja niż ryzyko potępienia.

Np. momentami mam dosyć życia i chyba nie protestowałbym gdybym "został w niebycie", nie miał świadomości, nie urodził się, nie wiedziałbym nic, nie miał problemów.

No więc ta aborcja to nie taki zły "deal" ?



A jak wytłumaczysz tych, co mordują?

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Cz kwi 03, 2014 12:55 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz wrz 04, 2008 6:01 pm
Posty: 32
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Zabijając nienarodzone dziecko odbierasz szansę człowiekowi, który może żyć wiecznie w raju. A to jest lepszy "deal" od nieistnienia. Oczywiście może też poprzez swoje uczynki znaleźć się w wiecznych mękach. Jednak szansa jest szansą, którą odbierasz nienarodzonemu człowiekowi. Nawet ateiści mówią, że żyjący na tym swiecie ludzie są wyjątkowi ponieważ niezliczona ilość zbiegów okoliczności doprowadziła do naszego zaistnienia. Miliardy miliardów istnień nie miało tej szansy wyłonić się z nicości ( cokolwiek miałoby to oznaczać ).


Cz kwi 03, 2014 8:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Royber napisał(a):
Zabijając nienarodzone dziecko odbierasz szansę człowiekowi, który może żyć wiecznie w raju. A to jest lepszy "deal" od nieistnienia.

Skąd wiesz? Jak się nie istnieje to się nic nie czuje. Czasem takie nic jest lepsze od głupiej radości.


Cz kwi 03, 2014 11:22 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz wrz 04, 2008 6:01 pm
Posty: 32
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Radość jest zawsze fajna nawet jakby była głupia. Zresztą skąd takie "głupie" określenie radości :lol:


Pt kwi 04, 2014 12:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
A słyszałeś takie określenie, że ktoś się głupio cieszy?


Pt kwi 04, 2014 12:09 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz wrz 04, 2008 6:01 pm
Posty: 32
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Nie wiem czy w raju można się głupio cieszyć . Pewnie tak jak sprawia to komuś radość :lol:


Pt kwi 04, 2014 6:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn paź 04, 2010 5:53 pm
Posty: 1374
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytanie o aborcję
Krakus_87 napisał(a):
Aborcja generalnie polega na morderstwie nienarodzonej osoby, która przez to nie ma możliwości przyjścia na ten świat.

1. Nie "polega" a "jest". Użycie słowa "polega" sugeruje, że jest to coś innego niż zabójstwo (oczywiście nie w sensie kodeksowym a moralnym). Tymczasem prawa jest prosta: zabójstwo jest odebraniem życia osobie (człowiekowi). Dziecko w łonie matki jest człowiekiem na najwcześniejszym etapie swojego życia (no, chyba, że się mylę, ale wówczas i ja sam nie byłbym człowiekiem, skoro jestem "dojrzały" a siedmiolatek nie byłby człowiekiem, skoro jest dzieckiem), więc odebranie mu życia jest zabójstwem.
2. Nie wiem co to za pomysł by twierdzić, że dziecko w łonie matki nie jest na tym świecie. Jest jak najbardziej "na tym świecie". Mamy tylko 2 światy: ten obecny z jego wszystkimi rzeczami, które nas uwierają i ten przyszły, który otrzymamy po dniu Sądu. Dziecko w łonie matki nie jest już w Raju lub w piekle, więc jest na tyś świecie, którego wszyscy doświadczamy.

Na temat zbawienia dziecka w łonie matki wypowiadać się nie będę. To, co się z nim stanie nie ode mnie zależy a ja sam nie jestem w stanie objąć rozumkiem natury Boga. Tym samym nie mogę przewidywać Jego wyroków. Mogę tylko mieć nadzieję, że będzie On nas sądził nie wedle win naszych a wedle Swego miłosierdzia. To wszystko.

Obecny problem z mordowaniem dzieci w łonach matek wypływa stąd, że:
1. mamy taką techniczną możliwość, by zabić dziecko nie mordując jednocześnie matki;
2. mamy trudną do przezwyciężenia skłonność uwalniania siebie od odpowiedzialności za nasze i cudze życie.
3. w sensie prawnym wynika stąd, że człowiekiem jest tylko "obywatel" a dziecko w łonie matki nie jest jeszcze własnością państwa, więc w ramach religii oświecenia nie przysługują mu prawa przysługujące ludziom, którzy zdążyli przed śmiercią opuścić tą rampę w Bierkenau. Pozostaje tylko kwestia tego, czy "obywatel" prawa posiada dlatego, że jest obywatelem (czyt. własnością państwa) tego a nie innego państwa, które formalnie uznaje te prawa, czy też "prawa człowieka" nie są nadawane przez państwo a zatem każde państwo powinno je uznawać wobec każdej istoty ludzkiej (więc także dziecka w łonie matki). W granicach nowoczesnego państwa ateistycznego (choć to określenie jest błędem, ponieważ bogiem w państwach nowoczesnych zawsze jest jakiś mniej lub bardziej akcentowany podmiot zbiorowy, o którego obecności możemy przeczytać sobie w preambule do konstytucji - dlatego np. bolszewia europejska nie życzy sobie odwołania do Boga osobowego, skoro wyznają swoją "ludzkość" będącą bogiem panteistycznym).
4. w sensie prawnym "aborcja" jest zabójstwem, którego popełnienie nie pociąga za sobą konsekwencji karnych. Konsekwencji karnych nie ponosimy wtedy, gdy odebranie życia nie jest naszą winą (np. jesteśmy chorzy na tyle, że nie kontrolujemy swoich akcji), albo wtedy, gdy istota, której życie odbierzemy nie jest człowiekiem lub nie jest za człowieka uznawane przez prawo jak krowa, świnia czy owca. Dzieci w łonie matki nie są uznawane za ludzi tak jak za ludzi niemieckie ustawy norymberskie nie uznawały Słowian, Żydów czy Cyganów a nasze prawa nie uznają krów, owiec czy świń. Tym samym zabicie dziecka w łonie matki państwo traktuje prawie jak ubój gospodarczy (tzn. ogranicza to w pewnym zakresie ale nie wyklucza)


Ostatnio edytowano N kwi 06, 2014 12:09 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

wstawienie znacznika [quote]



N kwi 06, 2014 12:06 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 71 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL