Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So kwi 04, 2020 11:45 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Dziękujecie przed jedzeniem ??? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz gru 16, 2010 11:12 am
Posty: 228
Lokalizacja: Puławy
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Dziękujecie przed jedzeniem ???
Czy dziękujecie na głos, Panu Jezusowi przed posiłkami ?? Tylko około 1 % katolików dziękuje w domu a poza domem jeszcze mniej. Jesteście w gronie tych którzy wszędzie dziękują - czy to w pracy czy w gościach ??

Pytam bo na własnym przykładzie wiem, że ani w domu ani w gościach ani w pracy nie dziękowałem przed posiłkami Bogu. Tłumaczyłem sobie że nie chcę się obnosić, ale takie tłumaczenie to było oszukiwanie samego siebie.
To było bronienie swojego tchórzostwa, wstydzenia się. Bałem się reakcji ludzi, ich pytań, albo szyderstwa, drwin itp.

Dziękowanie za jedzenie na głos było normalną praktyką pierwszych chrześcijan, tutaj m.in wersety biblijne pokazujące dziękowanie we wszelkich miejscach i na głos : http://mieczducha888.blogspot.com/2014/ ... ikiem.html - temat dziękczynienia szerzej opisany m.in jest fragment z Frondy : "Nie ukrywajmy tego. Ogromna większość Polaków-katolików nie modli się przed i po jedzeniu. W gronie rodzinnym czyni to może 1 procent polskich katolików. Gdy znajdujemy się pośród innych, a więc w pracy, barze czy restauracji, ten wskaźnik maleje zapewne poniżej 0,1 procenta. ....... Modlitwa przy posiłku w miejscu pracy, barze, restauracji i innych miejscach publicznych, to jeden z najtrudniejszych do zrealizowania postulatów. Sam nieraz widziałem, jak ludzie, którzy modlili się przed jedzeniem, gdy byli w wąskim gronie swej rodziny lub znajomych, nagle rezygnowali z tego, gdy tylko znajdowali się poza bezpieczną przystanią własnego domu. Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy? Zapewne różne. Niektórym osobom modlitwa przy posiłku w miejscach publicznych kojarzy się z jakąś religijną ostentacją, jeszcze inni boją się wprawić w zakłopotanie swych znajomych i bliskich, sądząc, że w ten sposób ludzie, ci zostaną urażeni lub nie będą wiedzieć, w jaki sposób mają się zachować. Najczęstszą jednak przyczyną dla której pobożni katolicy wzdragają się przed modlitwą przy stole w miejscach publicznych jest ludzki strach. Jest to strach przed ukradkowymi spojrzeniami innych ludzi, jawną bądź zamaskowaną kpiną lub szyderstwem z naszej postawy, byciem naznaczonym jako "religijny dziwak". Jeszcze inną odmianą tego strachu jest obawa, iż tego rodzaju przyznanie się do wiary w Jezusa, utrudni nam dotychczasowe w miarę "swobodne" życie. Wiemy lub przeczuwamy, iż z momentem tego rodzaju chrześcijańskiego "wyjścia z podziemia" nasi znajomi będą baczniej i uważniej przyglądać się temu, jak żyjemy. Jeśli do tej pory śmiałeś się z dowcipów o rozpuście, używałeś wulgarnej mowy, okłamywałeś szefa, to po tym, jak zaczniesz modlić się w obecności innych przed posiłkiem (nie rezygnując ze swych niemoralnych zwyczajów) jeszcze bardziej zaczniesz czuć się jak zakłamany hipokryta, która "modli się pod figurą, a diabła ma za skórą .........Jeśli uważamy za rzecz dobrą, podziękować naszemu Panu za pokarm w domu, to dlaczego mielibyśmy nie czynić tego w obecności innych osób? Co byśmy powiedzieli o mężu, który co prawda rozmawiałby ze swą żoną w domu, ale poza domem nie odzywałby się do niej nawet jednym zdaniem? Czy nie pomyślelibyśmy, iż coś w ich małżeństwie poważnie nie szwankuje, skoro poza mąż poza domem zachowuje się tak, jakby nie znał swej żony? Słowa Zbawiciela i św. Pawła o tym, iż: "Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie" (Mt 10, 33); (nie należy) "wstydzić się … świadectwa Pana" (2 Tm 1, 8) są zbyt ważne, by je lekceważyć. Jeśli jednak, ze względu na przewidywane, przykre dla nas, reakcje innych ludzi, rezygnujemy ze zwyczaju, który w zaciszu swego domu praktykujemy, to jakie świadectwo dajemy swemu Zbawicielowi?"

_________________
Google : JAK ANTYCHRYST OSZUKA WIELU CHRZEŚCIJAN

, Youtube : jedyny lek na wszelką depresję

, YT : MŁODY WIEK ZIEMI


Ostatnio edytowano Pn wrz 15, 2014 7:53 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

Wielka litera w wyrazie rozpoczynającym tytuł wątku



Pn wrz 08, 2014 8:11 am
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9854
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: dziękujecie przed jedzeniem ???
Ale przecież modlitwa przed jedzeniem nie jest modlitwa dziękczynienia a prośbą o błogosławieństwo. Modlitwa po jedzeniu jest modlitwa dziękczynienia

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pn wrz 08, 2014 6:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14861
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: dziękujecie przed jedzeniem ???
Nie pojmuję czego ludzie się "boją" i na czym miałoby polegać "bohaterstwo" takiej modlitwy...

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn wrz 08, 2014 8:26 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N paź 14, 2012 10:40 pm
Posty: 15
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: dziękujecie przed jedzeniem ???
Boją się, że zostanie im przyczepiona łatka nawiedzonych, dewotek itp. Boją się, że mogą o nich plotkować. Można się też bać, że zostanie się odrzuconym przez grupę. W sumie to zależy w jakim środowisku się przebywa, ale istnieją też takie konieczności życiowe, że trzeba przebywać z różnymi ludźmi, o różnych postawach życiowych. A czy to bohaterstwo? Trzeba by znaleźć jakieś kryterium, które by rozsądzało co jest bohaterstwem, a co nie jest. Wydaje mi się, że to jednak za dużo słowo, szczególnie w Polsce. Może w krajach bardziej antychrześcijańskich to tak.

Ja się przyznam, że nie dziękowałem po posiłku czy przed. Zazwyczaj robię to na modlitwie wieczornej. Dziękuje Bogu za to, że mam co jeść.


Pn wrz 15, 2014 10:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14861
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: dziękujecie przed jedzeniem ???
Eee tam, po prostu nie ma takiego zwyczaju.
Ja zacząłem to robić gdzieś tam po jakichś rekolekcjach - i nigdy nie spotkałem się z jakimś wyrazem niechęci czy dezaprobatą.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn wrz 15, 2014 7:51 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz gru 16, 2010 11:12 am
Posty: 228
Lokalizacja: Puławy
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
potkałem się z opiniami, że za jedzenie nie trzeba dziękować - wiele można by było podać wersetów biblijnych, mówiących o czymś zupełnie odwrotnym, aby właśnie dziękować.

podam, inny przykład aby dziękować i nie wstydzić się przed ludźmi. Jeśli jakiś człowiek, prosi o coś innego człowieka i otrzyma to, to normalne jest, że dziękuje mu.

Skoro chrześcijanie proszę o chleb powszedni, to powinni również dziękować za niego.

"Wy więc tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech będzie uświęcone twoje imię.10 Niech przyjdzie twoje królestwo, niech się dzieje twoja wola na ziemi, tak jak w niebie. 11 Daj nam dzisiaj naszego powszedniego chleba" - Mateusza 6:11 Uwspółcześniona Biblia Gdańska

"chleba naszego powszedniego daj nam na każdy dzień" - Ewangelia Łukasza 11:3b BW


, dalej ktoś twierdzi, że nie trzeba dziękować za jedzenie ?? To ludzie nie dziękujący Bogu źle robią a nie ci, którzy dziękują, więc nie powinniśmy się wstydzić ani bać, jeśli ktoś ma problem ze wstydzeniem się, zapieraniem się Pana, to trzeba prosić o odwagę, o napełnienie duchem.


"A teraz, Panie, spójrz na ich groźby i daj twoim sługom z całą odwagą głosić twoje słowo;
30 Gdy ty wyciągniesz swoją rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię twego świętego Syna, Jezusa.
31 A gdy oni się modlili, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i z odwagą głosili słowo Boże" - Dzieje Apostolskie 4:29-31 Uwspółcześniona Biblia Gdańska - kontekst to głoszenie Słowa a nie jedzenie, ale ten wzór z Dziejów pokazuje, że potrzeba ducha Chrystusowego gdy ma się lęki przed czymś, gdy brakuje odwagi

_________________
Google : JAK ANTYCHRYST OSZUKA WIELU CHRZEŚCIJAN

, Youtube : jedyny lek na wszelką depresję

, YT : MŁODY WIEK ZIEMI


Śr lis 12, 2014 8:28 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
Po co? Hahaha :D W ogóle nie uważam tego za konieczne. Już na pewno nie przed każdym jednym posiłkiem.

Jeśli jednak, to czemu nie dziękować Bogu przed każdym pójściem do pracy, że się ją ma? Czemu mu nie dziękować za życie za każdym razem gdy się wstaje z łóżka? I za sen przy okazji. Za dom, za każdym razem, gdy się do niego wchodzi i z niego wychodzi. Za ręce i nogi, gdy się ich używa. Za oczy, gdy się ogląda, za uszy, gdy się słucha, za nos, gdy się wącha, za płuca, gdy się oddycha itd.

To by było za dużo, nie uważacie?

Myślę, że to sprawa indywidualna. Ja nie potrzebuję się modlić za każdym razem gdy coś jem, albo skończę jeść. Moim zdaniem mamy ważniejsze rzeczy do zajmowania naszej uwagi.
Pozdrawiam


Pn lis 17, 2014 8:49 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9854
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
hmhmm napisał(a):
Po co? Hahaha W ogóle nie uważam tego za konieczne. Już na pewno nie przed każdym jednym posiłkiem.
Masz jakiś klucz wybierania przed którymi posiłkami będziesz się modlić?

hmhmm napisał(a):
Jeśli jednak, to czemu nie dziękować Bogu przed każdym pójściem do pracy, że się ją ma? Czemu mu nie dziękować za życie za każdym razem gdy się wstaje z łóżka?
A nie modlisz się codziennie rano jak wstajesz z łóżka?
Znasz może taki hymn?
Cytuj:
1.Kiedy ranne wstają zorze
Tobie ziemia, Tobie morze,
Tobie śpiewa żywioł wszelki:
Bądź pochwalon, Boże wielki!

2.A człowiek, który bez miary
Obsypany Twymi dary,
Coś go stworzył i ocalił
A czemuż by Cię nie chwalił?

3.Ledwie oczy przetrzeć zdołam,
Wnet do mego Pana wołam,
Do mego Boga na Niebie
I szukam Go wkoło siebie.

4.Wielu snem śmierci upadli,
Co się wczoraj spać pokładli,
My się jeszcze obudzili,
Byśmy Cię, Boże, chwalili.

5.Boże w Trójcy niepojęty,
Ojcze,Synu,Duchu Święty,
Tobie chwałę oddajemy,
Niech dla Ciebie dziś żyjemy
hmhmm napisał(a):
Myślę, że to sprawa indywidualna. Ja nie potrzebuję się modlić za każdym razem gdy coś jem, albo skończę jeść. Moim zdaniem mamy ważniejsze rzeczy do zajmowania naszej uwagi.
na przykład jakie?

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Wt lis 18, 2014 12:48 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
Jockey
Jockey napisał(a):
Masz jakiś klucz wybierania przed którymi posiłkami będziesz się modlić?

Przed żadnym posiłkiem się nie modlę.

Jockey napisał(a):
A nie modlisz się codziennie rano jak wstajesz z łóżka?
Znasz może taki hymn?

Nie modlę się codziennie rano, choć modlę się codziennie. Znam różne hymny i piosenki, psalmy również. Modlę się zasadniczo własnymi słowami.

Jockey napisał(a):
na przykład jakie? [rzeczy do zajmowania naszej uwagi]

Na przykład chrześcijańscy uchodźcy z Syrii.

Chociaż nie wiem w jaki sposób niby miałbym pomagać innym, gdy sam potrzebuję pomocy i nawet nie wiem, co mam robić, ani do kogo się zwrócić. Modlę się, ale to nic nie daje. Przynajmniej jak na razie.


Moje życie to kompletna ruina. Pustkowie, emocjonalne, uczuciowe, psychiczne, społeczne, ekonomiczne i duchowe. A niedługo pewnie nawet zdrowotne. I tak to bardzo łagodnie opisałem.

Pustkowie, które powstało po latach służby i ogromnych poświęceń dla Boga w kościele katolickim. Przykro mi to mówić, ale taka jest prawda. Przychodzi w życiu taki moment, kiedy człowiek musi w końcu przestać się oszukiwać i powiedzieć co mu na sercu leży.

Kiedy ja pomagałem to było wokół mnie mnóstwo ludzi potrzebujących, stale czegoś potrzebujących i to akurat ode mnie. Gdy sam potrzebuję pomocy, to nie ma nikogo.

Dobrze jest chodzić z Bogiem, ale Bóg nikogo nie przytuli, ani nie porozmawia z człowiekiem twarzą w twarz. A przekonałem się, że ludzie ani nie mają ochoty tego słuchać, ani nawet nie wiedzą co w takiej sytuacji zrobić. Wielu to przerasta, nie dziwię się, że przerosło też i mnie.

Dobra, nie chodziło mi tak naprawdę o uchodźców. Chciałbym tak pomagać innym, ale mam wrażenie, że teraz ja potrzebuję pomocy. Po prostu chcę powiedzieć, że potrzebuję jakiegoś ludzkiego wsparcia. Nie kogoś, kto mnie będzie nosił na rękach, tylko kogoś, kto pomoże mi wstać, otrząsnąć się, "wyzdrowieć", a dalej pójdę już sam. Albo razem z tą osobą, osobami. Do tej pory nie umiałem tego nikomu powiedzieć, bo było to niejako zabronione. Tak mnie wychowano, miałem być zawsze silny i nie do zdarcia. Po prostu nie daję sobie rady i chcę się tym chorym zasadom ciągłej siły i tego oszukiwania samego siebie sprzeciwić.


Śr lis 19, 2014 11:10 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
Przez setki lat ludzie modlili się przed posiłkiem, bo z powodu
głodu i niedożywienia,było to rzeczą naturalną.Dla wielu swobodny
dostęp do jedzenia był darem od Boga, za który serdecznie i szczerze
dziękowali.
Dziś w Polsce głód najczęściej czują panie, które się odchudzają
i trudno sobie mi wyobrazić, aby dziękowały Bogu przed jedzeniem.


Cz lis 20, 2014 8:57 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13492
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
hmhmm napisał(a):

Pustkowie, które powstało po latach służby i ogromnych poświęceń dla Boga w kościele katolickim. Przykro mi to mówić, ale taka jest prawda. Przychodzi w życiu taki moment, kiedy człowiek musi w końcu przestać się oszukiwać i powiedzieć co mu na sercu leży.

A jeśli masz teraz odpowiedź; ta służba była bezinteresowna, tylko dla Boga? Ewangelia stawia nam pytania o prawdziwość naszych gestów, o stawianie Bogu granic, o wynagrodzenie rozumiane po ludzku.
Nie chciałam nic pisać przez najbliższy miesiąc, ale poruszyła mnie Twoja wypowiedź.
Cytuj:
Kiedy ja pomagałem to było wokół mnie mnóstwo ludzi potrzebujących, stale czegoś potrzebujących i to akurat ode mnie. Gdy sam potrzebuję pomocy, to nie ma nikogo.

Mam poniższy tekst zawsze blisko siebie...Miała wybór: wykształcenie, satysfakcjonujacą pracę i nieznane...I ma dziś dwa życiorysy.


Ludzie są nierozsądni, nielogiczni i zajęci sobą.
Kochaj ich mimo wszystko.

Jeśli uczynisz coś dobrego, zarzucą ci egoizm i ukryte intencje,
Czyń dobro mimo to.

Jeśli ci się uda, zyskasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.
Staraj się mimo wszystko.

Dobro, które czynisz, jutro zostanie zapomniane.
Czyń dobro mimo to.

Uczciwość i otwartość wystawią cię na ciosy.
Bądź mimo to uczciwy i otwarty.

To, co zbudowałeś wysiłkiem wielu lat, może przez jedną noc lec w gruzach.
Buduj mimo to.

Twoja pomoc jest naprawdę potrzebna.
Ale kiedy będziesz pomagał ludziom, oni mogą cię zaatakować.
Pomagaj mimo to.

Daj światu z siebie wszystko, a wybiją ci zęby.
Mimo to daj światu z siebie wszystko.

/Matka Teresa z Kalkuty/

Cytuj:
Dobrze jest chodzić z Bogiem, ale Bóg nikogo nie przytuli, ani nie porozmawia z człowiekiem twarzą w twarz.

Wyśle człowieka, ale go nie przegap.
Cytuj:
A przekonałem się, że ludzie ani nie mają ochoty tego słuchać, ani nawet nie wiedzą co w takiej sytuacji zrobić. Wielu to przerasta, nie dziwię się, że przerosło też i mnie.

Bo przerasta, wiele spraw nas przerasta, bo nie rozumemy, nie możemy odnaleźć przyczyn, dotykają nas czasem konsekwencje grzechu innych ludzi. Czasem można tylko usiąść blisko drugiego człowieka i milczeć razem z nim.


Cz lis 20, 2014 9:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
merss napisał(a):
A jeśli masz teraz odpowiedź; ta służba była bezinteresowna, tylko dla Boga? Ewangelia stawia nam pytania o prawdziwość naszych gestów, o stawianie Bogu granic, o wynagrodzenie rozumiane po ludzku.
Nie chciałam nic pisać przez najbliższy miesiąc, ale poruszyła mnie Twoja wypowiedź

Taka 100% bezinteresowna, to nie była. Nie mniej jednak poświęcałem się dla naszego Ojca bez reszty. Ja Go naprawdę kochałem z całego serca. Wystawił mnie na trudną dla mnie próbę, a ja się poczułem jakby mi złamał serce. Byłem na Niego wściekły i stwierdziłem, że nie chcę mieć z Nim nic wspólnego.

Ostatnio jednak czuję, jakby mnie wołał. Czuję Go bardzo blisko, a nie czułem już tego od bardzo, bardzo dawna.
merss napisał(a):
Wyśle człowieka, ale go nie przegap.

Czy to jest proroctwo? Hahahahaha :D


Cz lis 20, 2014 10:43 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt paź 21, 2008 2:46 pm
Posty: 137
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
Cytuj:

Ludzie są nierozsądni, nielogiczni i zajęci sobą.
Kochaj ich mimo wszystko.

Jeśli uczynisz coś dobrego, zarzucą ci egoizm i ukryte intencje,
Czyń dobro mimo to.

Jeśli ci się uda, zyskasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.
Staraj się mimo wszystko.

Dobro, które czynisz, jutro zostanie zapomniane.
Czyń dobro mimo to.

Uczciwość i otwartość wystawią cię na ciosy.
Bądź mimo to uczciwy i otwarty.

To, co zbudowałeś wysiłkiem wielu lat, może przez jedną noc lec w gruzach.
Buduj mimo to.

Twoja pomoc jest naprawdę potrzebna.
Ale kiedy będziesz pomagał ludziom, oni mogą cię zaatakować.
Pomagaj mimo to.

Daj światu z siebie wszystko, a wybiją ci zęby.
Mimo to daj światu z siebie wszystko.

Drażnią mnie takie teksty.
Mam przyjaciółkę ,której życie to kompletna ruina.
Mąż babiarz i alkoholik, starsze dzieci to narkomani , najmłodszy syn jest nadpobudliwy,agresywny i kompletny ignorant.Do tego ma raka kości i bardzo cierpi.Szukała pomocy u Boga ,bo od ludzi nie otrzymywała pomimo ,że dusza człowiek i wszystkim by serce oddała.Od Boga też nie otrzymuje tej pomocy pomimo że bardzo wierzy i dużo się modli.Kiedyś w konfesjonale wyżaliła się księdzu i usłyszała ,że powinna się cieszyć ,bo to oznacza ,że jest " dzieckiem Boga szczególnej troski"- żart ,czy kpina.?? Rozmawiałam z nią dzisiaj. Już sobie nie radzi. Jest w totalnej depresji i rozważa samobójstwo.
Mam jej podsunąć ten tekst.?? Tak merss.??


Cz lis 20, 2014 11:26 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13492
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
rozmaryn napisał(a):
Jest w totalnej depresji i rozważa samobójstwo.

To zaczyna leczyć psychiatra. Nie wyleczysz jednak depresji, jeśli nie uporasz się z jej przyczynami. Po to jednak, by się uporać potrzebujesz drugiego człowieka, czasem tylko po to, by słuchał.
Cytuj:
Mam jej podsunąć ten tekst.?? Tak merss.??

Smutek leczymy pocieszeniem, depresję zaczynamy leczyć lekami a ducha uporządkowaniem spraw co obejmuje także zgodę na życie jak nie można zmienić.
Ten tekst jest dla tych, którzy są zdrowi, ale borykają się z problemami życia codziennego, nawet bardzo poważnymi. Ten tekst bowiem pozwala spojrzeć inaczej na to, z jakich powodów pomagamy, to zasygnalizował autor- odsunęli się ci, którym pomagał...tacy są ludzie. I dlatego podsunęłam mu te słowa.
Podziękowaniem za dobro jest w PŚ śmierć, to inne myślenie. Jak skończył Pan Jezus? Pisałam niedawno, że polski Kościół wyrósł na przegranej i śmierci św. Wojciecha.

Nasz autor pisze o podaniu ręki, na chwilę, by mógł stanąć na własnych nogach. On widzi światło, chce uciekać. Teraz kogoś potrzebuje. To nie jest czarnowidztwo. Dziękowanie przed jedzeniem wobec takich problemów ma taką wagę jak leczenie słowami Matki Teresy osoby z syndromem presuicydalnym.


Cz lis 20, 2014 11:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziękujecie przed jedzeniem ???
rozmaryn napisał(a):
Drażnią mnie takie teksty.
Mam przyjaciółkę ,której życie to kompletna ruina.
Mąż babiarz i alkoholik, starsze dzieci to narkomani , najmłodszy syn jest nadpobudliwy,agresywny i kompletny ignorant.Do tego ma raka kości i bardzo cierpi.Szukała pomocy u Boga ,bo od ludzi nie otrzymywała pomimo ,że dusza człowiek i wszystkim by serce oddała.Od Boga też nie otrzymuje tej pomocy pomimo że bardzo wierzy i dużo się modli.Kiedyś w konfesjonale wyżaliła się księdzu i usłyszała ,że powinna się cieszyć ,bo to oznacza ,że jest " dzieckiem Boga szczególnej troski"- żart ,czy kpina.?? Rozmawiałam z nią dzisiaj. Już sobie nie radzi. Jest w totalnej depresji i rozważa samobójstwo.
Mam jej podsunąć ten tekst.?? Tak merss.??


Jak chcesz, to jej podsuń poniższy tekst.

Jeśli rzeczywiście chce się zabić, to faktycznie konieczne jest, żeby udała się do psychiatry. I na Twoim miejscu to bym jej doradził. A to dlatego, że sam chciałem się zabić i psychiatra mi pomógł i to bardzo. Przypuszczam, że gdyby nie leczenie, to nie tylko siebie bym zabił. Dziewczyno, było tak grubo, no słowa tego nie opiszą, co się działo w mojej głowie.

Co do narkomanii, to jest to przytłaczająca wręcz potrzeba i słodkie gadanie tu nie pomoże. Wybór jest prosty, albo leczenie, też psychiatryczne, albo degeneracja i śmierć. Sam też ćpałem, a przestałem tylko dlatego, że omal nie zakończyło się to moim zgonem. Do tego towar miałem za darmo, więc chodziłem naćpany codziennie przez jakiś rok.

Co do męża alkoholika. To z takimi ludźmi trzeba krótko, twardo i bezlitośnie. Po pierwsze żadnego alkoholu, nie tylko dla niego, ale nawet w jego pobliżu. To nie tylko on nie może pić, ale nawet nie można pić przy nim. Albo pójdzie na leczenie, albo wynocha. Jak matka mi narzekała, że ojciec pije, to poszedłem do rodziców i ojca wyeksmitowałem, także mieszkał w piwnicy. Ogarnął się w 2 tygodnie. Jeśli się dowiem, że ojciec przyjdzie nawalony, to zimę spędzi w piwnicy. Wydaje się to okrutne, ale co jest bardziej złe? Tolerować pijaka i pozwolić, żeby dobijał chorą na raka kobietę, bo moja matka ma raka, czy też dać chorej ulgę, a pijakowi pokazać konsekwencję jego czynów? I towarzystwo, z którym pił nie chciało go przyjąć. Ogarnął się, jak zrozumiał, że jest o krok od bezdomności.

Jak tamten tak lubi panienki, to niech panienka mu wypierze, ugotuje, posprząta po nim. Inaczej się nie da z takimi ludźmi.

Wydaje mi się, że Twoja przyjaciółka pomyliła miłość z litością. Niech nie robi ze swoich dzieci i męża ofiar losu. Tak im wszystko daje, że nic dziwnego, że czują się jak bezwartościowi ludzie i muszą się naćpać, żeby o tym nie myśleć. Niech pozwoli im coś osiągnąć samodzielnie. A z Ciebie niech też nie robi wzburzonej z powodu panującej niesprawiedliwości. Bo jest wielu ludzi gotowych pomóc. Tylko trzeba wiedzieć, gdzie szukać. A pomocy nie znajdzie się u pasożytów, którym dawało się przez lata. Wdzięczności u takich ludzi też się nie znajdzie.

Nie wrzaski, nie straszenie, nie groźby, nie narzekania, nie płacz i nie wyzwiska, bo to nic nie daje, poza tym, że doprowadza do szału domowników, a ona pewnie jeszcze się czuje gorzej, tylko konkretne realne działania. Męża "do piwnicy", jak nie chce iść, to założyć mu sprawę o eksmisję, na syna wezwać policję, to się zaraz uspokoi, tak jak ja się uspokoiłem, gdy byłem agresywny, a samej iść do psychiatry, a potem pewnie na terapię u psychologa (po skierowaniu od lekarza rok refunduje państwo).

A jak coś robi, to niech nie mówi o tym, nie ostrzega, tylko niech to po prostu zrobi.

Ten rak to moim zdaniem ostrzeżenie, albo zadba o siebie i to na poważnie. O siebie, swoją przyjemność, zdrowie i interesy, albo zwyczajnie umrze. To jest ostatni dzwonek.

To, co Ci napisałem, to nie wyssałem sobie tego z palca i to naprawdę działa. Tylko nie zrozum mnie źle, nie działają słowa, tylko czyny. O ile ona w ogóle będzie w stanie być stanowcza, jeśli nie, to niech się wyspowiada z całego życia i przygotuje się na swój własny koniec

Jeśli jakikolwiek ksiądz jej coś takiego napisał, jak twierdzisz, to zostawię to bez komentarza. Nie wiem kim trzeba być, albo co musi człowiekowi przyjść do głowy, żeby w ogóle puścić taki tekst.

Moja matka też lubiła dawać i pomagać. A potem narzekała na niewdzięczność. Tylko problemem nie było to, że daje, ale to że sama nic nie bierze, wręcz odmawiała, gdy ktoś chciał jej się odwdzięczyć. I to jakimi słowami, wyciskającymi łzy z oczu, okraszała te "prezenty".

Nic więcej zrobić nie mogę, reszta zależy od Ciebie, a potem już tylko od tej Twojej przyjaciółki.


Cz lis 20, 2014 1:02 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL