Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 12, 2019 6:20 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 920 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 57, 58, 59, 60, 61, 62  Następna strona
 Nie-dualizm- pytania 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
domgo napisał(a):
No to wisi Ci i powiewa (może niebieskie tabletki pomogą skoro oczyszczenie nie działa) czy też przejmujesz się innymi?

Dzięki! Cytowałem sam siebie tym razem :) ... Z próby mojej odpowiedzi o co Tobie może chodzić. No ale to jest w pierwszym rzędzie potwierdzenie że z tym mistycyzmem, wyjątkowością i elitarnością tych wskazówek to gruuuuuba przesada :D


Ja nie przejmuję się, ja działam. Już wiele maiłem takich sytuacji, gdzie inni się przejmowali, zrzędzili , narzekali, a ja po prostu działałem.

oki, sam siebie cytowałeś, ale wdrożyłeś już to wszystko w życie ?

akurat to co napisałeś nie miało niczego wspólnego z mistycyzmem, , określiłem to tylko jako fajne :) Nie świruj więc haha

a wyjątkowość i elitarność ? czy ja kiedykolwiek coś takiego twierdziłem ?
nie, po prostu dałem Ci do zrozumienia, że mało ludzi zna techniki oczyszczania spamu mentalnego- to wszystko


Wt paź 27, 2015 4:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2479
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Skromność i zdrowy rozsądek podpowiada mi, że wszystko na pewno nie. Tym niemniej jestem człowiekiem i "nic" co ludzkie nie jest.mi obce :) Zarówno w kontekście postaw i zachowań konstruktywnych jak i destrukcyjnych. Ogólnie naprawdę nie mam co narzekać. I nie interesuje mnie co Ty sądzisz o sobie samym a tym bardziej o mnie ponieważ wygląda na to, że tak jak miałeś, tak dalej masz pecha co do ludzi z którymi się "spotykasz" :)


Wt paź 27, 2015 4:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
faktycznie, z racji swojego zawodu spotkałem się w ostatnich 10 latach z tysiącami ludzi.. wielki pech , bo Domgo widzi samych oświeconych :D


Wt paź 27, 2015 4:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2479
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Gdybym był małostkowy to bym wskazał, że chodziło również o to, że Advaita uważa, że w przestrzeni społecznej nie są obecne, wskazówki nie-identyfikowania się, obserwacji "nieuczestniczącej", zalecenia poznawania, doświadczania, wyciągania wniosków, prowadzących do zrozumienia i wglądu.

Oraz na to, że Advaita być może ich nie dostrzega (a one jednak są) ponieważ wskazówki utożsamił ze słowami typu nie-identyfikacja, wgląd i obserwacja.

A także na to, że istnieją zawody w których spotykamy się z niereprezentatywną części społeczeństwa.

Mógłbym również zadać kilka pytań. Na przykład.

A poza wykonywaniem pracy to nie utrzymujesz kontaktów społecznych?

Albo zacząć od pytania, chyba nie sądzisz, że mnie interesuje Twój zawód? 8O tym bardziej, że napisałeś tak jakby stanowił on dla Ciebie punkt odniesienia do oceny szerszej rzeczywistości a to mądre nie jest.


No ale staram się małostkowym nie być więc napiszę, tj. powtórzę, z owymi wskazówkami "oczyszczania spamu mentalnego" ludzie się spotykają powszechnie w różnych formach. Przykładają do nich zbyt małą wagę? Bardzo prawdopodobne. Warto zwrócić na nie uwagę? Z pewnością. Szukać nowych form? Świetnym pomysł. Warto skupiać całą uwagę na neutralizacji destrukcyjnych stanów umysłu? Moim zdaniem nie! Dlaczego? Ponieważ najlepszym sposobem jest zwrócenie całej uwagi na to co konstruktywne :)... Co nie znaczy, że jutro nie mogę zmienić zdania :D


Wt paź 27, 2015 6:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Ale z Ciebie filozof Domgo, filozof- teoretyk

Twoje ulubione słowo to " małostkowy- to już możemy na pewno ustalić.
W przestrzeni społecznej na pewno takie wskazówki istnieją, ale praktycznie nikt na nie nie zwraca uwagi .

Mam zawód,w którym spotykam społeczeństwo w każdej części i w każdym wymiarze.
kontakty społeczne poza pracą ?- jestem przekonany, ze mam ich więcej niż Ty :D
a co mnie interesuje, czy jesteś zainteresowany moim zawodem, Chyba nie oczekiwałeś, że mam ochotę na zwierzenia- podałem tylko przykład, bo wydaje mi się, że To Ty jesteś zamknięty w piwnicy inie wiesz co się dookoła dzieje. Przynajmniej to wynika z tego co piszesz.
wszystko- moje spotkania ludźmi, artykuły, wywiady z tzw mainstreamu jednoznacznie wskazują, że ludzkość nada tkwi w hipnozie mentalnej tożsamości

gdy natomiast na jakiś dłuższy czas naoglądam się mistyków, to wtedy mam wypaczony punkt widzenia,. Wydaje mi się wówczas, ze ludzkość idzie w kierunku obudzenia się ze snu myśli
dopiero rzeczywistość sprowadza mnie na ziemię

a jaki Ty masz punkt odniesienia mądralo ?


Wt paź 27, 2015 7:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2479
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Cytuj:
a jaki Ty masz punkt odniesienia mądralo ?
:roll:






małe, białe pigułki :D :D :D ... oprócz czterech ścian piwnicy rzecz jasna :D


Wt paź 27, 2015 8:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
domgo napisał(a):
:roll:


małe, białe pigułki :D :D :D ... oprócz czterech ścian piwnicy rzecz jasna :D


chyba białe myszki :lol:


Wt paź 27, 2015 10:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3590
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Advaita com obiecał to uczynię ,ale miałem jeszcze jedno napisać.Może będzie to dla Ciebie pomocne ,gdy już się wewnętrznie przełamiesz tj. odnajdziesz w sobie dobrą wolę ,albo postanowisz kiedyś zrewidować swoje poglądy na Biblię ,raz jeszcze szukając pełnej prawdy.

Przyjmijmy ,że na tym przykładowym witrażu zawarta jest cała historia zbawienia człowieka ,wszystkie jej etapy ,a także to co nam Bóg o sobie w Biblii zechciał powiedzieć.Oczywiście tego wszystkiego tutaj namalowanego nie ma ,bo trudno takowy znaleźć ,ale w ten sposób chcę Ci pokazać na czym polega Twoje odczytywanie Pisma.

http://www.tarnobrzegcity.pl/files/pict ... MyMz_o.jpg

Zrób teraz maksymalny zooom i powiększ obraz tak ,aby widoczny był tylko jeden mały kawałeczek całości.To co wówczas ukaże się Twoim oczom ,nie będzie miało zupełnie najmniejszego sensu.W tym co widzisz i piszesz o Biblii także nie ma.Widzisz coś i opisujesz swoje wyobrażenie ,tego co to przypuszczalnie jest i znaczy.A przecież jest liczna rzesza ludzi ,którzy patrzą na Pismo traktując je jako całość i w ten sposob odkrywając Jego mądrość.Gdyby było inaczej ,Biblia jako irracjonalny twór ,nie przetrwał by nawet kilku minut.Jeśli się więc tylko na tym zatrzymasz ,na jednym zdaniu wyrwanym z kontekstu i potraktujesz je dosłownie ,to niczego nie zrozumiesz ,tak jak niczego nie zrozumiał autor książki w swoich wnioskach ,która ciebie tak urzekła.Stąd też moje zasadne stwierdzenie o ...o ... o Twoim słabym wzroku.

Piszę teraz o tym pięknie ,które zawarte jest w prawdach które przeczytałeś ,a po za którymi świata nie widzisz.Z tym urzeczeniem ,jest właśnie podobnie jak z uwiedzeniem.To piękno przesłania nam resztę świata.Nie chcemy z niego zrezygnować ,a wszystko inne traktujemy jak zagrożenie dla tejże "miłości".Dlatego też każdy mój argument ,analizowałeś nie pod kątem mojej prawdomówności ,ale pod takim kątem ,aby pasował on do Twojego wykreowanego przekonania.Stąd też dochodziło między nami do nieporozumień,a mnie ostatecznie doprowadziło do rezygnacji z dalszego dialogu.

Można jednak też powiedzieć ,że i Bóg przecież w podobny sposób uwodzi człowieka ,ukazując mu swoje piękno.(To Bóg ukazuje się człowiekowi ,a nie my swoimi umiejętnościami analitycznymi ,wiedzą ,doświadczeniem ,czy czymkolwiek innnym ,odkrywamy Jego.Najprostszym tego przykładem ,a zarazem dowodem na moją prawdomówność ,jest właśnie nasz dialog.Takich dialogów pewnie jest więcej na ziemi.Patrzymy niby na to samo ,a widzimy dwa skrajnie różne obrazy z czego jeden jest ukryty.)
Tutaj także zasada jest podobna.


Jeśli Twoje uczucie jest prawdziwe i zbudowane na czymś naprawdę trwałym ,to powinno przetrwać ,jak to się mówi - próbę czasu.Jeśli nie ,to z czasem samo ustąpi ,lub co gorsze przyniesie spustoszenie okazując się kłamstwem.Dzisiaj tego w żaden sposób nie zweryfikujemy.Musi upłynąć trochę wody w rzece ,bo tak z nami właśnie jest ,że to nasze życiowe doświadczenia kształtują w nas prawdziwą mądrość.Gdyby więc za jakiś czas ,okazało się że ten fundament o który dzisiaj ze mną kruszysz kopie ,jest jednak nie trwały ,to o ile wyrazisz taką chęć ,pomogę Ci w szukaniu prawdy w zawartej w Biblii i na tym fundamencie sprobować budować swoje życie.

Na koniec wypadało by ,abym grzecznie za ewentualne ad personam wyraził ubolewanie i żal.Niestety tego nie uczynię.Nie dlatego abym w sercu żywił jakąkolwiek urazę do Ciebie ,ale dlatego bo wszystko co pisałem było prawdą ,a za nią nie będę przepraszał.One miały wyjść Ci na dobre ,podobnie jak na dobre wyszła mi wiedza z historii ,wbijana przez nauczyciela nie przez głowę ,ale przez tyłek.Żyłem jeszcze w tamtych wspaniałych czasach.Dla mnie wówczas on ,jego linijka i ślady na moim tyłku ,też były ucieleśnieniem wszelkiego zła.Dzisiaj wiem ,że tak postępował dla mojego dobra.Za wiedzę ,która do dziś ostała się w mojej głowie ,mogę mu szczerze podziękować.Tak więc i ja postępując wobec Ciebie podobnie ,nie miałem złych zamiarów.

ps. nie wymagam odpowiedzi na ten post.

Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia. :P


Wt paź 27, 2015 11:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Jozek,

Moje poglądy na Biblie nie są w żadnym wypadku uprzedzone. Jest tam kilka naprawdę pięknych rzeczy- przede wszystkim wskazówki Jezusa, pieśni nad pieśniami.. ale niestety ginie to wszystko w mroku patologii, morderstw i braku kompetencji Jahwe.

Mam się przełamać i odkryć piękno w sugestii aby rozbijać dzieci o skalę ?
mam odnaleźć dobrą wolę i kupić Twoje wybielanie Jahwe, który każe gwałcić i mordować ?

o czym Ty mówisz ? Chcesz ze mnie stworzyć jakiegoś psychopatę, który nie odróżnia dobra od zła ? Wy ludzie kościoła tak bardzo krytykujecie subiektywizm moralny, a sami usprawiedliwiacie mordy waszego Boga. Dal mnie to chore i niezrozumiałe.

Jozku, ten zoom, to Ty właśnie robisz. Obraz całości to obraz Boga mordercy, który bawi się ludźmi niczym marionetkami, nie potrafi ich wychować i wybaczyć grzechów w inny sposób niż przelewanie krwi . To to jest cały obraz, jego sendo przewijające się przez cała Biblię. Ty natomiast jesteś zafiksowany na fragmentach, jak Jezus powiedział coś miłego czy też komuś wybaczył

Pójdźmy jednak Twoim tropem i na jego podstawie ukaże Ci jeszcze raz całkowity brak logiki w Twoim wywodzie.
Mamy Jasia, który praktycznie całe życie jest mega cnotliwy, uczciwy, dobry, rozmodlony itp. Jaś miał jednak 4 przygody- zabił człowieka, okradł jubilera, zgwałcił kobietę, rozjechał po pijanemu dziecku.
i teraz Ty mi sugerujesz, żebym nie patrzył na te 4 malutkie kawałeczki całości, tylko całe życie Jasia !! Bo te 4 kawałeczki nie mają - według Ciebie- najmniejszego sensu.
skoro tak uważasz, to zatrudniłbyś Jasia jako swojego ogrodnika, szofera ? jako osobę, która ma się opiekować Twoimi dziećmi ?? itp
odpowiedz szczerze..

a potem powiedz- powierzysz swoje życie komuś , kto morduje niemowlaki ?

to samo jest z Biblią. Teraz rozumiesz ?

Wiec mamy raczej do czynienia z Twoim słabym wzrokiem, zapatrzeniem się w Biblie i całkowitą ignorancja tego, że w tej książce to Bóg jest tym złym ,a diabeł co najwyższej cynicznym kusicielem.

ale jasne, ja też znajduje głęboka mądrość w wywodach Jezusa- o czym już pisałem i generalnie Biblia jest świetna książka pozwalająca nam poznać tamte czasy. Jest niezwykle ważna dla literatury światowej.
Tak samo jak mity greckie i rzymskie- one tez są przecież irracjonalnym tworem, a przetrwały do dzisiaj. Wiec dałeś kiepski argument.

Dlaczego imputujesz mi, ze poza pięknem tekstów mistycznych nie widzę świata ? Po prostu lubię się otaczać mądra, bogata we wskazówki i piękna literaturą- nie ma we mnie jednak jakieś identyfikacji z nią czy fanatyzmu bronienia mimo zdrowego rozsądku i oczywistych faktów ( patrz apologeci biblijni)
Weźmy np kazania Bodhidharmy - cała masa piękna i głebi, a jednak Bodhidharma w kilku miejscach nawalił , nie popisał się. Mimo wszystko mamy nadal 90 % piękna, mądrości a 10 % głupoty. W Biblii to wygląda odwrotnie- 90 % głupoty i patologii, a 10 % mądrości.
która książkę wybiorę ?....... oczywiście Jeffa Fostera haha, gdzie mam 100 % piękna i mądrości ;)
mimo wszystko czasem zajrzę do Bodhidharmy i " przewinę" te 10 % :)
a w Biblii, to jak szukanie kawałków złota w gnojówce. Zanim je znajdę, to się upaćkam i zacznę cuchnąć.
Bo tak- wybielanie zbrodni Jahwe to dla mnie takie cuchniecie mentalne

Jozek, jesteś fajnym , inteligentnym facetem.... jeszcze raz zobacz co mi sugerujesz:

czy Twoim zdaniem moja krytyka i obrzydzenie w kontekście mordowania min niemowlaków przez Jahwe jest jedynie moim wykreowanym przekonaniem ??

to jakie mam mieć przekonanie ? Jakie Ty masz przekonanie ? czym jest dla Ciebie mordowanie niewinnych ??

oki, Bóg pokazuje swoje piękno.. ale jaki Bóg ? na pewno nie ten biblijny. bo jakie piękno widzisz w przemocy i tym co napisałem powyżej ?

dzięki Jozek, ale dla mnie byłby to regres :) Odkryłem i żyje czymś znacznie cenniejszym i głębszym niż Biblia i daje to rewelacyjne owoce w moim życiu.

uczucia przemijają, ideologie przemijają, wiary, religie, wszystko jest nietrwałe
tylko ten kto je widzi/ obserwuje, jest ich świadkiem jest trwały i niezmienny.

nauczyciel o którym wspominałeś był po prostu niekompetentny i słaby ( w wymiarze metodyczno- wychowawczym) Znam wielu belfrów, którzy wspaniale motywują, powodują, że człowiek zakochuje się w ich przedmiocie- ale robią to samą osobowością, skuteczna metodyką pracy, różnorodnością materiału, ciekawymi lekcjami itp.
Twojemu belfrowi tego brakowało, więc nadrabiał te braki rozładowaniem własnej frustracji.. czysta patologia. Dzisiaj od razu by go wyrzucono z pracy i miałby sprawę sądową.
Słaby więc podałeś przykład, mega słąby..
ja podam przykład swojej germanistki, która tak mnie zaraziła pasją i miłością do swojego przedmiotu, że sam z własnej woli wciągnąłem się w intensywna naukę niemca i skończyłem studia germanistyki.
takich nauczycieli trzeba cenić i chwalić ,a nie bijących dzieci nieudaczników !!

pozdrawiam i tez życzę powrotu do zdrowia, i znalezienia prawdziwej perły, a nie jakiegoś kawałka kamienia zanurzonego w krwi niewinnych.


Śr paź 28, 2015 12:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3590
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Advaita napisał(a):

Jozku, ten zoom, to Ty właśnie robisz. Obraz całości to obraz Boga mordercy, który bawi się ludźmi niczym marionetkami, nie potrafi ich wychować i wybaczyć grzechów w inny sposób niż przelewanie krwi . To to jest cały obraz, jego sendo przewijające się przez cała Biblię. Ty natomiast jesteś zafiksowany na fragmentach, jak Jezus powiedział coś miłego czy też komuś wybaczył


Niech będzie ,że to ja się dopasuje do Ciebie i Twojego toku rozumowania.Niech będzie też że to ja ,a nie Ty robisz ten zoom.

Pisząc o całości Biblii ,mówimy o ST NT i Dziejach apostolskich.
Więc z tego co powyżej napisałeś wynika ,że główne przesłanie Biblii to nienawiść Boga do człowieka ,który uczy nas tejże nienawiści.Tyle tylko że już w ST pojawia się zupełnie inna ,wyraźna koncepcja miłości do bliźniego ,którą Jezus dopełnia swoją nauką.Cały NT i Dzieje o tym świadczą ,a to jest właśnie serce Biblii.

Skoro już rozmawiamy ,to nie chcę aby to przypominało rozmowę dwojga dzieci ,wzajemnie się przekonujących - moja racja ,a właśnie że nie ,bo moja.Ja piszę o faktach ,o tym co prawdziwie jest napisane w Pismie i bardzo proszę ,aby merytoryki nie zasłoniła nam sprzed oczu wyobraźnia.

To szkiełko które wytłuściłem ,a przez które patrzysz na Biblię przydało by się odłożyć.


Cytuj:
Pójdźmy jednak Twoim tropem i na jego podstawie ukaże Ci jeszcze raz całkowity brak logiki w Twoim wywodzie.
Mamy Jasia, który praktycznie całe życie jest mega cnotliwy, uczciwy, dobry, rozmodlony itp. Jaś miał jednak 4 przygody- zabił człowieka, okradł jubilera, zgwałcił kobietę, rozjechał po pijanemu dziecku.
i teraz Ty mi sugerujesz, żebym nie patrzył na te 4 malutkie kawałeczki całości, tylko całe życie Jasia !! Bo te 4 kawałeczki nie mają - według Ciebie- najmniejszego sensu.
skoro tak uważasz, to zatrudniłbyś Jasia jako swojego ogrodnika, szofera ? jako osobę, która ma się opiekować Twoimi dziećmi ?? itp
odpowiedz szczerze..


Raz jeszcze chcesz na sposób czysto ludzki ,zrozumieć Boga przyrównując go do człowieka.Człowiek jest słaby i popełnia błędy.Takiego człowieka ,Słowo tego Samego Boga o którego poznanie tutaj kopię kruszymy ,mówi tak: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący!A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Ap 3:15
Kropka

Ja już Ci o tym pisałem wcześniej na różne sposoby.Bóg jest dobry i kocha człowieka.Nawet wówczas nas kocha ,kiedy błądzimy.Nie gorszy się nami ,pomimo iż zgorszenia nie akceptuje.Opisałeś gdzieś okropieństwa ,jakie czynili ludzie ST.
Powiedz mi ,czy był byś w stanie dotknąć brudu ?Takiego najgorszego kalibru.Fekalia ,trąd ,padlina itd? Ja :no: . To jest wbrew naturze każdego z nas.Podobnie jak zgodnie z naturą ,każdy z nas ma ogromną wolę życia.To jest nasza natura i nasz umysł nie potrafi ,zdobyć się na więcej.Nie uradzi pewnych kwestii ,a o takowe własnie mnie pytasz.
Święty Bóg ,dotyka tego co jest nie czyste bo ... kocha.To miłość sprawiła ,że tak postępuje z nami.Nie odwraca się od nikogo nawet największego grzesznika.Tak jest dzisiaj i tak było i wówczas.Jeśli się mylę ,a każdy z nas ma winy ,to cały świat powinien przestać istnieć.W oczach Boga nie ma bowiem różnicy ,czy tylko pomyślimy z nienawiścią o drugim ,czy też szalę goryczy dopełni zbrodnia.Bóg patrzy na serce ,a nasze serca niestety nie wiele różnią się od tych ST ,bedąc pełnym ździerstwa i ohydy.


Cytuj:
to samo jest z Biblią. Teraz rozumiesz ?


Każesz mi zrozumieć ,że traktujesz Biblię nie jako całość i ja to rozumiem.
Cytuj:
ale jasne, ja też znajduje głęboka mądrość w wywodach Jezusa- o czym już pisałem i generalnie Biblia jest świetna książka pozwalająca nam poznać tamte czasy. Jest niezwykle ważna dla literatury światowej.
Tak samo jak mity greckie i rzymskie- one tez są przecież irracjonalnym tworem, a przetrwały do dzisiaj. Wiec dałeś kiepski argument.

A mity mają jakiś wyznawców i naśladowców ?
Szczerze wątpię.Staraj się też nie traktować Biblii jako zapisu historycznego.Ona prawi wyłącznie o sprawach ducha.Aspekt historyczny jest częstym powodem do nieporozumień.

Cytuj:
Dlaczego imputujesz mi, ze poza pięknem tekstów mistycznych nie widzę świata ? Po prostu lubię się otaczać mądra, bogata we wskazówki i piękna literaturą- nie ma we mnie jednak jakieś identyfikacji z nią czy fanatyzmu bronienia mimo zdrowego rozsądku i oczywistych faktów ( patrz apologeci biblijni)
Weźmy np kazania Bodhidharmy - cała masa piękna i głebi, a jednak Bodhidharma w kilku miejscach nawalił , nie popisał się. Mimo wszystko mamy nadal 90 % piękna, mądrości a 10 % głupoty. W Biblii to wygląda odwrotnie- 90 % głupoty i patologii, a 10 % mądrości.
która książkę wybiorę ?....... oczywiście Jeffa Fostera haha, gdzie mam 100 % piękna i mądrości ;)
mimo wszystko czasem zajrzę do Bodhidharmy i " przewinę" te 10 % :)
a w Biblii, to jak szukanie kawałków złota w gnojówce. Zanim je znajdę, to się upaćkam i zacznę cuchnąć.
Bo tak- wybielanie zbrodni Jahwe to dla mnie takie cuchniecie mentalne


Jeśli te dwie książki wyczerpują pojęcie mistycyzmu ,a także odpowiadają na wszystkie pytania dot. Boga i duchowej rzeczywistości która nas przenika ,to znaczy że coś z nimi jest nie ok.Nierozważnie jest odrzucać mądrość zawartą w Biblii ,tylko dlatego bo jest trudna i ukryta przed naszym wzrokiem.Tymczasem okazuje się ,że trudność poznania została stworzona przez Boga.Gdy Chrystus się rodził ,to nie uczonym ,ani faryzeuszom ,ani nie królom i wielkim tego świata została zaniesiona radość ,ale prostaczkom.Z jednej więc strony stoi nasze twardogłowie powodowane naszą wewnętrzną zarozumiałością i skłonnością do wynoszenia się ,a z drugiej prostota dziecka ,pasterzy.To takich ludzi Bóg sobie upodobał. Nenolina 7 letnia mistyczka.Jest taka książka o dziewczynce ,która mogła zostać doktorem Kościoła.Potężna teologiczna mądrość ,wypowiedziana z wielką prostotą.

Trudno więc Boga pojąć ,wpierw zanim się do Niego nie upodobnimy.To co Ty nazywasz umysłem ,my nazywamy sercem.Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będąMt 5.Kluczem do sukcesu tj. do poznania Boga ,jest jego oczyszczenie.Zdaje się jednak ,że to inaczej rozumiemy.My walczymy bowiem z tym wszystkim co nazywamy grzechem ,ty uważasz że grzech to sztuczny wymysł.
Tutaj też jest zawarty problem ,który jest owocem ... czytania pięknych książek.

Cytuj:
czy Twoim zdaniem moja krytyka i obrzydzenie w kontekście mordowania min niemowlaków przez Jahwe jest jedynie moim wykreowanym przekonaniem ??

to jakie mam mieć przekonanie ? Jakie Ty masz przekonanie ? czym jest dla Ciebie mordowanie niewinnych ??


Tym samym czym dla Ciebie.W końcu obaj jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.Złóż to wszystko do kupy.


Cytuj:
dzięki Jozek, ale dla mnie byłby to regres :) Odkryłem i żyje czymś znacznie cenniejszym i głębszym niż Biblia i daje to rewelacyjne owoce w moim życiu.


Nie wiem co to daje ,ale uważaj z tym otwieraniem się na siły ,niewiadomego pochodzenia.Wiele osób ma duże duchowe problemy ,np. po praktykowaniu jogi.Nie chce wnikać w szczegóły ,po prostu uważaj i postępuj roztropnie.

Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. 2 list do Koryntian 11:14

Cytuj:
nauczyciel o którym wspominałeś był po prostu niekompetentny i słaby ( w wymiarze metodyczno- wychowawczym) Znam wielu belfrów, którzy wspaniale motywują, powodują, że człowiek zakochuje się w ich przedmiocie- ale robią to samą osobowością, skuteczna metodyką pracy, różnorodnością materiału, ciekawymi lekcjami itp.
Twojemu belfrowi tego brakowało, więc nadrabiał te braki rozładowaniem własnej frustracji.. czysta patologia. Dzisiaj od razu by go wyrzucono z pracy i miałby sprawę sądową.
Słaby więc podałeś przykład, mega słąby..
ja podam przykład swojej germanistki, która tak mnie zaraziła pasją i miłością do swojego przedmiotu, że sam z własnej woli wciągnąłem się w intensywna naukę niemca i skończyłem studia germanistyki.
takich nauczycieli trzeba cenić i chwalić ,a nie bijących dzieci nieudaczników !!


Wielką linijką po tyłku ,to nie bicie.A ile radochy było.I cisza jak makiem zasiał na lekcji.A tak w ogóle ,to cierpienie któremu podlegamy ,również ma wymiar oczyszczający ,ale to temat na kiedy indziej.
Ja znałem najlepszego nauczyciela ,co to który kiedy przemawiał pałały serca Łk 24:32 ,a mimo wszystko wielu z pośród Jego uczniów było bojaźliwych i słabych.Dopiero w mocy Ducha Świętego wszystko się w nich zmieniło. To też jest temat do kiedy indziej.


Śr paź 28, 2015 7:10 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt gru 19, 2014 10:04 am
Posty: 148
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Cytuj:
Bóg patrzy na serce ,a nasze serca niestety nie wiele różnią się od tych ST ,bedąc pełnym ździerstwa i ohydy.


Mów za siebie, moje serce jest wspaniałe. Poza tym jak możesz porównywać świadomość ludzi żyjących w dzisiejszych czasach do tych, którzy żyli 2000 lat temu? Wtedy za odmienne poglądy można było zostać ukrzyżowanym. Naprawdę nie widzisz żadnej różnicy?

Cytuj:
Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. 2 list do Koryntian 11:14


Równie dobrze anioł może podawać się za szatana. To najbardziej paranoiczny cytat w całej Biblii. Jak odróżnisz jednego od drugiego?


Śr paź 28, 2015 7:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3590
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Osioł kopytny napisał(a):

Mów za siebie, moje serce jest wspaniałe. Poza tym jak możesz porównywać świadomość ludzi żyjących w dzisiejszych czasach do tych, którzy żyli 2000 lat temu? Wtedy za odmienne poglądy można było zostać ukrzyżowanym. Naprawdę nie widzisz żadnej różnicy?


Ja ciebie nie osądzam.Pisze ogólnie o naszym rodzaju.
Ty patrzysz oczami człowieka.Mamy dobrobyt ,pokój i cywilizację.Czego jeszcze nam do szczęścia potrzeba? W końcu nie mordujemy jak niegdyś przodkowie, nie gwałcimy i co by tam jeszcze okropieństw wymienić tego ,po za tymi wyjątkami zamkniętymi w więzieniach,my nie czynimy.O co to ,to nie.
Tym czasem nasze serca ,narażone są na te same zagrożenia.Gniew ,z którego pochodzą złe słowa ,zazdrość - która prowadziła do morderstw , żądza pieniądza ,pożądliwość,zawiść ,nieumiejętność przebaczania, itd.itd.Wszystko to prowadziło naszych przodków do ogólnie rozumianego zła i dzisiaj nie wiele się zmieniło.To się rodzi w naszych wspaniałych sercach ,czy tego chcemy ,czy też nie.Mamy te same serca ,tak jak i mamy te same ciała co nasi przodkowie.Bóg patrzy właśnie na Jego poruszenia.Reszta ,złe uczynki ,złe słowa ,brak miłosierdzia itd. są tylko konsekwencją tego ,co się rodzi wewnątrz.Jest więc i tak z nami ,jak z tym faryzeuszami ,co to tylko pozornie ,byli sprawiedliwi.Oni o sobie myśleli ,jako o czystych i nieskalanych ,bo przecież ich uczynki nie były podobne tym ,którzy się dopuszczają zbrodni.Stawiali też przez to siebie ponad innych.

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać.Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości.Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa.
Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych,
Mt15

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: "Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! 15Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. 21Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, 22cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. 23Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym".
Mk7

Cytuj:
Cytuj:
Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. 2 list do Koryntian 11:14


Równie dobrze anioł może podawać się za szatana. To najbardziej paranoiczny cytat w całej Biblii. Jak odróżnisz jednego od drugiego?

Albo za mnicha.Obraz "Kuszenie Jezusa".
http://1.bp.blogspot.com/-uRuEb6IIx4U/U ... A12048.jpg

Sorry ,ale Biblia to nie jest powieść ,albo kryminał który można oceniać w tych samych logicznych kategoriach.Ja nie będę niczego udowadniał ,ani tłumaczył.Chodzi o to ,że aby dojść do tej karty ,trzeba by przeczytać 500 wcześniejszych. Jak bardzo bufonicznie by to nie zabrzmiało, niczemu by to nie służyło w mojej ocenie ,jak tylko do ubogacania się nowymi wątpliwościami.Bo przecież nie jesteś tym szukającym i powątpiewajacym ,tylko tym już wszystko wiedzącym.Prawda?


Śr paź 28, 2015 8:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Jozek napisał(a):

Niech będzie ,że to ja się dopasuje do Ciebie i Twojego toku rozumowania.Niech będzie też że to ja ,a nie Ty robisz ten zoom.

Pisząc o całości Biblii ,mówimy o ST NT i Dziejach apostolskich.
Więc z tego co powyżej napisałeś wynika ,że główne przesłanie Biblii to nienawiść Boga do człowieka ,który uczy nas tejże nienawiści.Tyle tylko że już w ST pojawia się zupełnie inna ,wyraźna koncepcja miłości do bliźniego ,którą Jezus dopełnia swoją nauką.Cały NT i Dzieje o tym świadczą ,a to jest właśnie serce Biblii.

Skoro już rozmawiamy ,to nie chcę aby to przypominało rozmowę dwojga dzieci ,wzajemnie się przekonujących - moja racja ,a właśnie że nie ,bo moja.Ja piszę o faktach ,o tym co prawdziwie jest napisane w Pismie i bardzo proszę ,aby merytoryki nie zasłoniła nam sprzed oczu wyobraźnia.

To szkiełko które wytłuściłem ,a przez które patrzysz na Biblię przydało by się odłożyć.


Raz jeszcze chcesz na sposób czysto ludzki ,zrozumieć Boga przyrównując go do człowieka.Człowiek jest słaby i popełnia błędy.Takiego człowieka ,Słowo tego Samego Boga o którego poznanie tutaj kopię kruszymy ,mówi tak: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący!A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Ap 3:15
Kropka

Ja już Ci o tym pisałem wcześniej na różne sposoby.Bóg jest dobry i kocha człowieka.Nawet wówczas nas kocha ,kiedy błądzimy.Nie gorszy się nami ,pomimo iż zgorszenia nie akceptuje.Opisałeś gdzieś okropieństwa ,jakie czynili ludzie ST.
Powiedz mi ,czy był byś w stanie dotknąć brudu ?Takiego najgorszego kalibru.Fekalia ,trąd ,padlina itd? Ja :no: . To jest wbrew naturze każdego z nas.Podobnie jak zgodnie z naturą ,każdy z nas ma ogromną wolę życia.To jest nasza natura i nasz umysł nie potrafi ,zdobyć się na więcej.Nie uradzi pewnych kwestii ,a o takowe własnie mnie pytasz.
Święty Bóg ,dotyka tego co jest nie czyste bo ... kocha.To miłość sprawiła ,że tak postępuje z nami.Nie odwraca się od nikogo nawet największego grzesznika.Tak jest dzisiaj i tak było i wówczas.Jeśli się mylę ,a każdy z nas ma winy ,to cały świat powinien przestać istnieć.W oczach Boga nie ma bowiem różnicy ,czy tylko pomyślimy z nienawiścią o drugim ,czy też szalę goryczy dopełni zbrodnia.Bóg patrzy na serce ,a nasze serca niestety nie wiele różnią się od tych ST ,bedąc pełnym ździerstwa i ohydy.




Zaufałbyś Kubie Rozpruwaczowi, który by nagle zaczął głosić hasła o miłości ? Odpowiedz szczerze.
Bóg najpierw zabija, morduje, pokazuje się jako żądny krwi, zazdrosny i kapryśny demiurg, a potem nagle prawi morały o miłości przebaczeniu? jaka to ma wiarygodność ?
a może Bogu za chwile się odwidzi i znowu zacznie mordować ? Nigdy nie masz tej pewności.
Kolejne pytanie-- powierzyłbyś nawróconemu pedofilowi opiekę nad własnymi dziećmi ?
oczywiście, że nie.
to dlaczego ufasz Bogu i powierzasz mu swoje życie ?

NT faktycznie idzie w kierunku mistyki i o tym przecież Ci napisałem analizując wskazówki Jezusa. Wciąż jednak ta mistyka jest upaprana w błocie ze ST, a Jezus robiąc ten swoisty szpagat zawiera kompromisy. Z jednej strony chce przekazać mistyczne serce, a z drugiej musi porozumiewać się używając alegorii i przepowiedni ze ST.
Niełatwe zadanie, ale nie winię tutaj Jezusa, tylko głownie jego uczniów, którzy delikatnie mówiąc nie byli zbyt lotni.

Wiec- nieuwarunkowana miłość, przebaczenie, brak reaktywności, empatia- to wszystko wskazówki mistyczne, które istniały dłuugo przed Jezusem.
Wiec po co mam sięgać po lektury mieszające mistykę z prymitywnymi zwyczajami ludów i paskudnym obrazem Boga, jak mogę coś wybrać czysto mistycznego ?

Bóg ze ST też jest słaby i popełnia błędy, człowiek mocny nie zabija. a już totalnym błędem jest mordowanie niewinnych niemowlaków.

Nie zgadzam się z tym cytatem, my mamy właśnie zachować równowagę- nie być ani letnimi , ani gorącymi i tutaj natura i doświadczenie stoi po mojej stronie.

jak zjesz za mało będziesz anorektykiem
zjesz za dużo- będziesz otyły

równowaga jest wszędzie wskazana..jak za dużo będziesz pracował, to grozi Ci przemęczenie i wypalenie

a jak za mało to rozleniwisz się na maxa.

i tak jest ze wszystkim w życiu,

Piszesz- Bóg nas kocha... ale to tylko puste słowa. Kochający Bóg nie morduje, Kochający Bóg po prostu wybacza człowiekowi, a nie bawi się w mroczny teatrzyk z ludzkim kozłem ofiarnym w tle.

Nigdy nie zmieniałeś dziecku pieluchy ?? To my ludzie dotykamy bezpośrednio tego co brudne.. a Bóg za pomocą swoich super mocy może działać jednocześnie nie kalając się tym co nieczyste.
sprowadza sobie potop, ukazuje się w formie krzaka.. działa zawsze z pewnego dystansu..
przytulił kiedyś do swojego serca np. Abrahama ? Nie, wręcz przeciwnie, bawił się nim jak marionetką ( patrz Izaak)

cdn


Cz paź 29, 2015 12:25 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt gru 19, 2014 10:04 am
Posty: 148
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Cytuj:
Ja ciebie nie osądzam.Pisze ogólnie o naszym rodzaju.
Ty patrzysz oczami człowieka.Mamy dobrobyt ,pokój i cywilizację.Czego jeszcze nam do szczęścia potrzeba? W końcu nie mordujemy jak niegdyś przodkowie, nie gwałcimy i co by tam jeszcze okropieństw wymienić tego ,po za tymi wyjątkami zamkniętymi w więzieniach,my nie czynimy.O co to ,to nie.
Tym czasem nasze serca ,narażone są na te same zagrożenia.Gniew ,z którego pochodzą złe słowa ,zazdrość - która prowadziła do morderstw , żądza pieniądza ,pożądliwość,zawiść ,nieumiejętność przebaczania, itd.itd.Wszystko to prowadziło naszych przodków do ogólnie rozumianego zła i dzisiaj nie wiele się zmieniło.To się rodzi w naszych wspaniałych sercach ,czy tego chcemy ,czy też nie.Mamy te same serca ,tak jak i mamy te same ciała co nasi przodkowie.Bóg patrzy właśnie na Jego poruszenia.Reszta ,złe uczynki ,złe słowa ,brak miłosierdzia itd. są tylko konsekwencją tego ,co się rodzi wewnątrz.Jest więc i tak z nami ,jak z tym faryzeuszami ,co to tylko pozornie ,byli sprawiedliwi.Oni o sobie myśleli ,jako o czystych i nieskalanych ,bo przecież ich uczynki nie były podobne tym ,którzy się dopuszczają zbrodni.Stawiali też przez to siebie ponad innych.


Skąd się biorą te złe uczynki, złe myśli i złe słowa? Czy przypadkiem nie z braku akceptacji rzeczywistości? Z niewłaściwego jej postrzegania? Człowiek, który szuka szczęścia na zewnątrz siebie nigdy go nie znajdzie, bo opiera swoje szczęście na rzeczach nietrwałych, które przemijają.
Wystarczy sobie w pełni zdać sprawę z tego, że wszystko w tym świecie podlega nieustannym zmianom i to zaakceptować, wtedy takie negatywne przejawy same z siebie ustępują. Nie ma tutaj nic trwałego. Masz rację, że zło pochodzi z wnętrza człowieka. Bierze się z przywiązania, oczekiwań i wiary w to, że można coś zyskać. Kiedy nie chcesz niczego dla siebie, ale też niczego nie odrzucasz - jesteś zadowolony z chwili obecnej, niezależnie od tego, co przynosi.

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać.Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości.Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta.

Faryzeusze to kupcy, a uczeni w piśmie to kapłani (nie wszyscy). Dbają o pozór, zewnętrzny wizerunek i odbiór społeczny. To jest tzw. fałszywa pobożność. Na zewnątrz podlizuje się wszystkim, ale wewnątrz chce tylko zyskać. O tym mówił Jezus. O podwójnej tożsamości. Maski, udawanie kogoś, kim się w rzeczywistości nie jest. Fałsz i obłuda.
"Oczyść wpierw wnętrze kubka", czy źle mówię? ;)

Cytuj:
Sorry ,ale Biblia to nie jest powieść ,albo kryminał który można oceniać w tych samych logicznych kategoriach.Ja nie będę niczego udowadniał ,ani tłumaczył.Chodzi o to ,że aby dojść do tej karty ,trzeba by przeczytać 500 wcześniejszych. Jak bardzo bufonicznie by to nie zabrzmiało, niczemu by to nie służyło w mojej ocenie ,jak tylko do ubogacania się nowymi wątpliwościami.Bo przecież nie jesteś tym szukającym i powątpiewajacym ,tylko tym już wszystko wiedzącym.Prawda?


Nie Józku, nie wiem wszystkiego. Dlatego nie stawiam autorytatywnych tez w stylu: "Prawda jest tylko w Biblii". Paradoks polegał na tym, że gdy ją przeczytałem straciłem wiarę w Boga osobowego. Może dlatego, że patrzyłem na to wszystko krytycznym okiem. W głowie mi się nie mieściło, że Stwórca wybrał sobie jeden naród, a inne tępił jak karaluchy. Więcej było takich kwiatków, których po prostu nie mogłem zaakceptować. Morderstwo w moich oczach nigdy nie może być usprawiedliwione wyższym celem, niezależnie od tego, kto tego czynu dokonuje. Nawet, jeśli jest to Bóg. Jeśli mamy coś oceniać to stosujmy te same kryteria. W innym przypadku będzie to podwójna moralność, o której pisałem wyżej.


Cz paź 29, 2015 11:03 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Cytuj:
Paradoks polegał na tym, że gdy ją przeczytałem straciłem wiarę w Boga osobowego.


1. Jakiego innego "boga" potrafisz sobie wyobrazić, "boga" nieosobowego? Czyli co, panteista? :)

2. Tak, lektura Biblii jest najlepszym sposobem na stanie się ateistą

Cytuj:
Może dlatego, że patrzyłem na to wszystko krytycznym okiem.


Co religia uznaje za mniej wartościowe, niż branie rzeczy na wiarę. Ot tragizm religii - ona wręcz wywyższa wierzenia nieodróżnialne od fałszu, nad wierzenia od fałszu odróżnialne - "Uwierzyli, choć nie zobaczyli". Sposób myślenia w ten sposób, prawie zawsze prowadzi do tragedii.

Cytuj:
W głowie mi się nie mieściło, że Stwórca wybrał sobie jeden naród, a inne tępił jak karaluchy.


No ba, ale wiesz

"Jeśli cokolwiek z Biblii Ci się nie podoba, to znaczy, że źle ją interpretujesz!"

" Biblia była pisana przez wędrownych pasterzy, Bóg dał im takie prawa akich potrzebowali (Czyli jest populistą, który daje takie nakazy jakie ludzie chcą, a nie takie które są dobre z obiektywnego punktu widzenia, patrz nakaz kamieniowania homosiów, zakaz jedzenia krewetek)"

"Nie znasz się na tym, Biblia mówi że Bóg jest miłością!"

Itd.

Cytuj:
Więcej było takich kwiatków, których po prostu nie mogłem zaakceptować. Morderstwo w moich oczach nigdy nie może być usprawiedliwione wyższym celem, niezależnie od tego, kto tego czynu dokonuje.


Ostrożnie. Ja widzę dość dużą różnicę między "zabić" a "zamordować". Ukrócenie cierpienia umierającego zbyt długo człowieka, któremu np. wybuch oderwał obie kończyny dolne i obecnie leży jak kadłub, z którego wylewają się wnętrzności, nie będzie chyba morderstwem, prawda? I chyba będzie moralne, czyż nie? Przykład jest drastyczny, by było jasne, że dla tego człowieka nie ma już szans ratunku...

Cytuj:
Nawet, jeśli jest to Bóg. Jeśli mamy coś oceniać to stosujmy te same kryteria. W innym przypadku będzie to podwójna moralność, o której pisałem wyżej.


Bardzo mądre słowa. Zachęcam cię do zerknięcia do wątku "Bóg nie istnieje - wyklucza go logika". Zakończyłem tam już nieco jałową z punktu widzenia merytoryki 'dyskusyjkę' z Barney'em, i niebawem odpowiadam na post Solnego, który w dużej mierze będzie się właśnie odnosił do moralności.

Swoją drogą, jestem bardzo ciekawy twojej odpowiedzi na poniższe pytanie:

_Czy twoim zdaniem bycie twórcą czegoś daje prawo do dowolnego dysponowania tym czymś?_ Zetknąłem się tutaj z teistą, który uznawał, że Bóg może cię torturować, męczyć i zabić i ma do tego pełne moralne prawo, gdyż jest twoim stworzycielem. Nazwałem go w odpowiedzi degeneratem moralnym i podałem mu analogiczny przykład, gdzie to on sam został stwórcą nowego życia, które zdolne jest czuć, cierpieć i tak dalej i zapytałem, czy miałby w takiej sytuacji prawo robić co mu się żywnie podoba z takim nowo powstałym życiem.

Otrzymałem odpowiedź, że... tak. Wtedy wyłączyłem przeglądarkę bo żal mi było roztrzaskać monitor o ścianę.

Co o tym sądzisz?

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


Cz paź 29, 2015 11:16 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 920 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 57, 58, 59, 60, 61, 62  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL