Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N paź 25, 2020 10:34 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 920 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 62  Następna strona
 Nie-dualizm- pytania 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Widzę, ze nadal nie załapałeś :) Monizm może być co najwyżej jednym z aspektów advaity ( nie- dualizmu). Na drugi raz staraj się jednak podawać całe definicje, a nie ich fragmenty , oki ? Zwłaszcza, że monizm nie ma niczego wspólnego z mistyką transcendentalną. Więc mały nieuku- wracaj do książek. Polecam np. tą:

Obrazek


So lis 01, 2014 11:23 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 02, 2012 7:48 am
Posty: 888
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Bardzo łatwo cię sprowokować, pyszałku. Wystarczyło jedno słowo.

Cytuj:
Monizm może być co najwyżej jednym z aspektów advaity ( nie- dualizmu).

Och, filozofia indyjska. Wybornie. Szkoda tylko, że adwajta jest szkołą właśnie monistyczną. Nie ścierpisz sprowadzania prawdy, która jest ci tak droga, boś ją odkopał w internecie/wyczytał o niej w książkach, do monizmu? Wszyscy neofici są gorliwi w swej wierze, nie jesteś wiele inny. Wystarczy cię lekko szturchnąć, żebyś za uśmiechniętymi emotkami zaczął plątać się w zeznaniach.

Cytuj:
Zwłaszcza, że monizm nie ma niczego wspólnego z mistyką transcendentalną.

Nie bredź więcej, poczytaj podręczniki do matematyki (średnioszkolne mogą być), potem zaś do logiki, nauczysz się trzymać tematu i formułować poprawne zdania. Adwajta uczy (a starasz się ją jak widzę nieudolnie upraszczać, wymieniając terminologię na bardziej kulturowo dla siebie przyswajalną), że istnieje tylko Brahman. To czysty monizm ontologiczny. Nazywanie adwajty nie-dualizmem to nowomowa mająca legitymizować szkołę - nieudolnie, bo nie potrafisz tej legitymizacji przeprowadzać.

Cytuj:
Polecam np. tą:

Wygląda jak popularnonaukowa propagandówka. Teraz konkret. Mówisz w hindi? Czytasz sanskryt? Czy tylko angielską wikipedię...?

Nadal czekam na udowodnienie tezy o
Cytuj:
"nie- dualizm" jest dużo starsze i obszerniejsze od terminu " monizm"


So lis 01, 2014 11:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Swoją drogą- gdybym przykładowo zatytułował ten temat " Monizm- pytania" i zaczął potem mówić o wyjściu poza kompulsywne myślenie, czystej świadomości i kreowanie wewnętrznej przestrzeni, to kolejny mądrala by mi napisał " ale co to ma wspólnego z monizmem ?? :)

ustalmy więc jedno :

monizm to filozofia

nie-dualizm to mistyka


So lis 01, 2014 11:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Tartaglia,

Doceniam te wszystkie testy psychologicznej z Twojej strony, ale z tego co widzę, to dysponujesz tylko wiki- podobną wiedza na temat Advaity.

i już przegapiłeś znaczenie nie-dualizmu, redukując ja do jakieś "drogiej prawdy" i targując się o martwe definicje.
po pierwsze - nie- dualizm to tylko narzędzie, które w ostatecznym rachunku musi zostać wyrzucone na śmietnik spirytualny.

słowa takie jak Brahman to tylko utylitarne koncepty, takie tabloidowe określenie nie mające nic wspólnego z esencją advaity.

Adavaita też niczego nie uczy :) nie ma też niczego wspólnego z umiejętnościami lingwistycznymi- np. sanskryt.

Zonk goni zonk w Twoich wypowiedziach. Skonstruuj coś, co mnie przekona, ze masz jakąkolwiek wiedze na ten temat i wówczas możemy dyskutować- bo jak na razie prezentujesz tylko swoja ignorancję. Sad but true.

i nie cytuj wiki. tylko wrzuć coś konkretnego - Ashtavakry czy Nisargadatty Maharaja.


So lis 01, 2014 11:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Advaita napisałeś
Cytuj:
Przypuśćmy- mamy osobe uzależniona on netu.. cały czas gra w gry, jest w sieci praktycznie 24h na dobę.. Teraz wychodzę do tej osoby z pewnymi sugestiami- żeby stworzyła sobie przestrzeń poza netem- spotkania z kumplami, praca, rozrywka, obowiazki domowe,
zeby wyszła ze świata wirtualnego do rzeczywistego na dwór
żeby obserwowała swoje destruktywne tendencje i stanie sie świadoma tego uzależnienia, które wynika min z tego , że utożsamiła się dajmy na to z pewnym fantomem z facebokka, którego bierze za siebie i koloryzuje jak tylko może
taki totalny freak netowy przyjmie to podobnie jak Ty - będzie miał nieodparte wrażenie, że to nic dobrego.
Tutaj piszesz więc o zmianie myślenia i zachowania poprzez ujęcie jakiejś/czyjejś rzeczywistości z różnych punktów widzenia (przeznaczenie czasu na gry komputerowe vs na życie towarzyskie, zawodowe, rodzinne). Dalej piszesz o dostrzeżeniu konsekwencji różnych wyborów (uświadomienie destrukcyjnych tendencji i uzależnienia). To nic innego jak kreatywne i korzystne wykorzystanie myślenia o myśleniu, poznania, uczenia się. Dalej może być jeszcze więcej myślenia i jeszcze więcej kreatywności i korzyści. Np. Odraczanie przyjemności w czasie i zmiana jakości przyjemności (pełnokrwista satysfakcja wynikająca z aktywności rodzinnej, towarzyskiej, zawodowej vs popierdółka którą zapewniają gry komputerowe), czy nauka umiejętności wykorzystania niepowodzeń i związanych z nimi emocji do motywacji i działania. Dalej możesz dołożyć następną porcję myślenia i dość do wniosku, że nie musisz zawsze być zwycięzcą :wink:, a nawet nie możesz być, wystarczy "gonić króliczka"

Później napisałeś
Advaita napisał(a):
koneczny napisał(a):
A to dobre, poprawia komfort swojej rodzinie i otoczeniu. A skąd wiesz, czy faktycznie ich komfort poprawiasz, pytałeś. A nawet jeśli pytałeś, to skąd wiesz, że mówią prawdę. Pisząc w ten sposób przede wszystkim poprawiasz swój kmofort.
Mądrości ludowe mają trudną do przecenienia wartość. Jedna z nich dobrze się tu nadaje: „Dobre jest wrogiem lepszego”


To co teraz opisałeś to doskonały przykład umysłu kompulsywnego, który w każdej sytuacji będzie szukał problemu czy zagrożenia . To jest taka napędzająca się spirala, który mówi w głowie ' czuję się dobrze, ale czy jestem szczery wobec siebie ? może tylko samego siebie oszukuję ! przecież zawsze mogę poczuć się lepiej.. "
" dbam o swoja rodzinę.. ale przecież mogę to robić lepiej.. a jak osiągnę to " lepiej" to jest tysiąc kolejnych poziomów :)
i nakręcasz się tak bez końca..
ja to nazywam masochistyczną ścieżką nieświadomości :)
oraz
Cytuj:
I nawet jak powiem: Jednego jestem pewien.. poprawa komfortu to na pewno brak tego typu upierdliwych i pseudofilozofocznych pytań, które wlaśnie zadałeś - to nigdy nie będziesz pewien, czy mówię prawdę
W tej wypowiedzi znikła logika obecna w poprzedniej. Przerzuciłeś się na "nie dualizm"? Pytania konecznego mogą nawiązywać do dość powszechnych konstatacji bardzo wielu filozofów, że człowiek to istota myśląca, społeczna i ukierunkowana na dobro. Mógłbyś w tym świetle odczytać te pytania. Czy w swoich zachowaniach bierzesz pod uwagę (myślisz o) innych i czy dane zachowania są dobre.Wybrałeś odpowiedź jaką wybrałeś, pytanie czy nie nosi ona znamion kompulsywnej (ma w sobie więcej z ataku na pytającego niż odniesienia się do istoty pytania) i czy tym samym nie dyskredytujesz własnych spekulacji na temat "nie dualizmu".


N lis 02, 2014 1:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Szary,

W praktycznym wymiarze życia zmiana sposobu myślenie jest niezwykle istotna. Myślenie działa wtedy jak narzędzie, którym się posługujesz. I w ramach zerwania nałogu internetowego- potrzebny jest głęboki wgląd, pozawerbalna uświadomienie sobie tej dysfunkcji, ale potem również werbalne skrystalizowanie pewnych punktów zaczepienia, celów, które pomogą Ci rozbić w pył to uzależnienie.

i tu mam na myśli myślenie praktyczne, nie KOMPULSYWNE !

Potem jednak odnosząc się do wypowiedzi Konecznego sięgnąłem głębiej.. Wskazałem mu rezultaty jego sposobów myślenia.. gdzie umysł gorączkowo zaczyna wszystko wątpić i myśleć kompulsywnie o lepszym i jeszcze lepszym. Bo na takiej samej zasadzie nie mogę oświadczyć " widze teraz drzewo", bo kto wie ? może zmysły mnie oszukują ? może mózg przeinacza dane ? itd :) To jest więc taka pusta masochistyczna filozofia prowadząca do niczego ;)

I ja powiem tak- działam intuicyjnie.. mniej analizuję, bardziej polegam na swojej wewnętrznej inteligencji. i jak każdy człowiek robię błędy- ale nikt nie jest idealny :)

Nie- dualizm zawiera w sobie element autodestrukcji. I jeśli go dyskredytuję to celowo :)


N lis 02, 2014 1:20 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Cytuj:
Potem jednak odnosząc się do wypowiedzi Konecznego sięgnąłem głębiej.. Wskazałem mu rezultaty jego sposobów myślenia.. gdzie umysł gorączkowo zaczyna wszystko wątpić i myśleć o lepszym i jeszcze lepszym. Bo na takiej samej zasadzie nie mogę oświadczyć " teraz drzewo", bo kto wie ? może zmysły mnie oszukują ? może mózg przeinacza dane ? itd To jest więc taka pusta masochistyczna filozofia prowadząca do niczego
Tu widać pewien istotny problem "nie dualizmu" - żeby dogadać się z innymi musi być spełniony koniecznie jeden warunek, musi być Ci to na rękę, musi być to dla Ciebie "wygodne" Ty interpretujesz, decydujesz, jesteś falą oceanu, do niczego i nikogo z zewnątrz nie musisz się odnosić (się liczyć), jesteś samowystarczalny, wystarczy? Jak nie to wyobraź sobie 7 miliardów Atavitów i ich interakcje. Zresztą w jakimś procencie taka jest "ciemna strona" rzeczywistość i należy dążyć do jej zmiany a nie do dopasowania się.


N lis 02, 2014 1:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Za bardzo to komplikujesz :) Uprośćmy sprawę. Interesuję się rockiem progresywnym, piłka nożną.. itd , a jak ktoś wyskoczy z tematem jakie są rodzaj tamponów, to raczej nie pociągnę tej kwestii :) nie interesuje mnie ona i jest nudna :)
To samo z ludźmi, których napotykamy na drodze- jedni nam pasują z charakteru bardziej, a drudzy mniej. I Ty przecież też nie musisz się odnosić do tematów, które nie leżą w kręgu Twoich zainteresowań.

a sam nie- dualizm ?? Wyobraź sobie mnie teraz z workiem na śmieci, na którym jest napis " nie-dualizm" On nie ma znaczenia. To tylko kolejny koncept. Moja zabawka :)

Wiesz, w praktycznym wymiarze nikt nie jest samowystarczalny, bo nadal potrzebujemy lekarza czy piekarza.

w psychologicznym- czym więcej samowystarczalności tym lepiej dla nas. Bo wówczas nie będziemy eksploatowali innych ludzi, żadać od nich by dali nam szczęście. Nasze relacje z nimi staną się zdrowsze, bardziej inteligentne.
ja nie mam psychologicznych wrogów. Chrześcijanie, Muzułmanie, Buddyści, sataniści- wszyscy jesteśmy jednym i szanuję tych ludzi.


N lis 02, 2014 1:56 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Cytuj:
Wiesz, w praktycznym wymiarze nikt nie jest samowystarczalny, bo nadal potrzebujemy lekarza czy piekarza.

w psychologicznym- czym więcej samowystarczalności tym lepiej dla nas. Bo wówczas nie będziemy eksploatowali innych ludzi, żadać od nich by dali nam szczęście. Nasze relacje z nimi staną się zdrowsze, bardziej inteligentne.
ja nie mam psychologicznych wrogów. Chrześcijanie, Muzułmanie, Buddyści, sataniści- wszyscy jesteśmy jednym i szanuję tych ludzi.
To jest - moim zdaniem bardzo ważna i interesująca - kwestia wolności wewnętrznej. Rozpatrywana w szerszym kontekście może się odnosić do perspektywy przekraczającej człowieka lub ograniczać do samego człowieka. W pierwszym przypadku może być to wolność realizowana w odniesieniu do spuścizny kulturowej, cywilazcyjnej np. poprzez spostrzeganie człowieka - wypracowane na gruncie filozofii "zachodu" - jako istoty myślącej, społecznej i dążącej do dobra, lub w odniesieniu do Boga (pisanego przez duże B) i wzajemne "przyswojenie" Boga człowiekowi i człowieka Bogu. Oczywiście logicznym jest możliwość połączenia obu odniesień. Drugą perspektywą jest samowystarczalność w sensie ontologicznym i psychologicznym, obecna np. w moniźmie lub nowych ruchach religijnych typu new age. Z pewnością to nie wszystkie możliwe perspektywy, za to poruszone w tym wątku. Również z pewnością któraś z nich jest błędna a przez to szkodliwa. Jeżeli o mnie chodzi to rozumiem, że kogoś problem wolności wewnętrznej może nie interesować lub interesować powierzchownie. Ktoś może spostrzegać siebie jako wystarczające źródło wolności (ograniczać siebie a może skazywać siebie na samego siebie). Jego sprawa. Jednak z praktycznego punktu widzenia nie jest obojętne jaka "filozofia" (szkodliwa czy korzystna) jest obecna "w przestrzeni publicznej" lub (to szczególnie ważne) próbuje oddziaływać na moich bliskich czy na mnie samego.


N lis 02, 2014 5:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 10, 2014 5:57 pm
Posty: 1036
Płeć: kobieta
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Nie-dualizm- pytania
ciach- do jutra...(merss)

_________________
...Jezus nie stworzył ani nie założył Kościoła, nie ustanowił urzędu kapłaństwa czy papiestwa..H.Mynarek


N lis 02, 2014 6:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Szary,

Masz racje- dla mnie to też ważna kwestia. Dlatego też pytanie o zapewnienie komfortu mojej rodzinie ująłem właśnie w kontekście wolnościowym :) Bo gdy ciągle dążysz do lepszego i lepszego, nie masz zaufania do własne intuicji i dasz się prowadzić umysłowi kompulsywnemu, który stale nie jest zadowolony i chce ulepszać/poprawiać/modyfikować, to jesteś wtedy niewolnikiem tego umysłu.
Sam chyba znasz takich ludzi, którzy praktycznie zawsze marudzą i nigdy nie sa zadowoleni. O tej pułapce mówi miedzy innymi nie-dualizm


N lis 02, 2014 9:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Advaita
Cytuj:
Sam chyba znasz takich ludzi, którzy praktycznie zawsze marudzą i nigdy nie sa zadowoleni. O tej pułapce mówi miedzy innymi nie-dualizm
Oczywiście, znam. Tym samym wróciliśmy do początku. Masz rację umysł bardzo często działa kompulsywne i jest to albo działanie jałowe, albo wręcz destrukcyjne, szkodliwe. Możemy, chyba, się zgodzić, że bywa tak, że aby odnaleźć siebie należy należy stracić siebie. Oczywiście w przenośni, chodzi o to aby odnaleźć sens, wolność, kreatywność, godność, niezależność, etc., "przykryte" myśleniem i zachowaniem, kompulsywnym, jałowym, lub destrukcyjnym. Tyle "części wspólnej"?

Owo odnalezienie siebie może zostać zrealizowane w oparciu o:

a) odniesienie samego siebie do szerszej perspektywy, wiedzy, koncepcji, umiejętności, wypracowanych w przestrzeni tysiącleci na poziomie filozofii, teologii, lub w przestrzeni jakichś 200 lat nowych nauk: psychologii, socjologii. Dotyczy filozofii, teologii o której coś możemy powiedzieć, łatwo poznać i zrozumieć a więc z naszego kręgu kulturowego, ściślej może to dotyczyć jakichś reprezentantów jakiegoś nurtu filozofii. Dla przykładu osobiście mnie fascynuje spojrzenie Eckhart- a z Turyngii (mistrz Eckhart, filozof, mistyk, duchowny), oraz - coś bardziej aktualnego i z innej beczki - obserwacje i badania (zebranie badań psychologów i psychiatrów) Daniela Goleman-a na temat inteligencji emocjonalnej.

b) odniesienie samego siebie do osobowego Boga. Tutaj jest miejsce na transcendencję. Odwracając się od świata zewnętrznego, świata rzeczy, odwracając się również od własnej natury, za to skupiając na Bogu (którego "pierwiastek" znajduje się w każdej stworzonej przez Niego duszy), możliwa jest kontemplacja mistyczna (Boga w rdzeniu własnej duszy), prowadząca do poznania doskonałego i upodobnienia się do Boga (ale opisaną drogą wyrzeczenia, mająca cel oraz ściśle określone założenia ontologiczne, podkreślające, ze oprócz podobieństw (boski rdzeń duszy człowieka), pomiędzy Bogiem a człowiekiem jest również ogromna różnica ontologiczna - człowiek nie jest Bogiem i sam z siebie nie ma możliwości Nim się stać (choć może się do niego upodobnić na opisanej drodze).

c) odniesienie samego siebie do siebie samego ale na głębszym poziomie :roll:. Dotarcie do własnej boskości (emanacji bóstwa) za pomocą technik transcendentalnych.

Rozumiem, ze w tym wątku chciałbyś rozmawiać o "C". Jednak "C" stoi niejako w opozycji do "A" i "B" i ogólnie rzecz biorąc ta opozycja jest istotna ponieważ dotyczy ważnego zagadnienia. Natomiast sam wątek wątku "odnaleźć siebie poprzez wyrzeczenie/przekroczenie siebie" jest bardzo ciekawy.


Pn lis 03, 2014 12:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Szary,

Można zrobić sobie nawet eksperyment i przez jakieś 5 minut spisywać swoje myśli, a potem stwierdzić, które z nich są naprawdę potrzebne , a które tylko zwykłym spamem dla zabicia czasu. jednak u mnie jest taki problem, że gdy chce zrobić to ćwiczenia, to nagle staje się świadomy i myśli już całkowicie znikają . Inna osoba też mogłaby np " oszukać" i na ten czas produkować tylko pożyteczne myśli. Ale myślę, ze jakieś 90 % to spam, tak zresztą przeczytałem w kilku artykułach i książce Eckharta Tolle " potęga teraźniejszości" I jest to zgodne z moją intuicją i doświadczeniem w tej materii.

Powiem tak- musisz stracić siebie jako ego- mechanizm ciało- umysł, a odzyskać siebie jako Obecność- czystą świadomość. I o tym mówią wszyscy mistycy.. o przejściu z uwarunkowanego umysłu psychologicznego do nieuwarunkowanej świadomości

a) tak, wiedza, koncepcja, umiejętności, inteligencja emocjonalna- to ważne sprawy.. jednak jest w nas " element" dużo głębszy, tzn świadek tych wszystkich procesów..

ten świadek widzi jak jestem bez umiejętności A
widzi jak ją nabywam
i jest świadkiem tego, że ja nabyłem i ją się posługuję.

I ten " świadek" jest moim niezmiennym rdzeniem

bowiem - myśli, emocje, wyobrażenia przychodzą i odchodzą
umiejętności sa nabywane
wiedza jest obserwowana

zresztą sam Nisargadatta Maharay powiedział, że musimy zapamiętać właściwy jedna rzecz " nigdy nie będziemy obserwowanym przez siebie fenomenami !" Co jest zresztą logiczne, ja jako świadek emocji, myśli, czy wyobrażeń nigdy nie będę tymi fenomenami.
Teraz zapytasz- gdzie w tym nie-dualność ?
ten wgląd o Jedność wszystkiego następuje dopiero później.. najpierw musimy się zdystansować od przemijających fenomenów.. zdystansować w kontekście szukania tam własnej tożsamości- ma się rozumieć :)
Niektórzy nieszczęśnicy źle to bowiem zrozumieli i pozamykali isę w klasztorach/zakonach , tak jakby przyjemności tego świata były stworzone/zarezerwowane tylko dla grzeszników :) i tu płynnie przechodze do punktu B

bo od niczego nie musisz się odwracać.. tylko wystarczy zrozumieć- " nie jestem tym.. nie jestem tamtym.." Korzystaj z rzeczy, celebruj życie, ale nie szukaj sie w tym życiu, nie inwestuj w to co widzisz/posiadasz/ pragniesz własnego poczucie Ja. Bo jest to iluzja i studnia bez dna.
Osoba jest wytworem umysłu.. kiedy wychodzisz poza gadkę w głowę, to jest tylko poczucie obecności, czysta świadomość. osoba oznacza maskę . maskę, która zakładamy aby funkcjonować w społeczeństwie. Osoba jest ograniczeniem, osoba=ego=iluzja.
Tak więc Bóg nie może być osoba, jest natomiast Podmiotowością, Egzystencją, obecnością- czymś dużo większym i potężniejszym od osoby.

Możemy pojechać jeszcze bardziej mistyką;

prawda jest, że Ty nie istniejesz.. istnieje tylko Bóg.

Nie istniejesz jako ego, jako osoba.. Nie ma wiec nikogo , kto mógłby się upodobnić do Boga, czy też wyrzekać czegokolwiek.

człowiek jest falą
Bóg - oceanem

jest ogromna różnica
i jednocześnie nie ma żadnej różnicy

zresztą świetnie to ujmują 3 punkty Ramanay Maharishi

1) Ten świat jest iluzją
2) Tylko Bóg jest prawdziwy
3- ten świat jest Bogiem.

teraz punkt c:

wyrzuć tutaj odniesienie do samego siebie, wyrzuć transcendencję, wyrzuć docieranie do boskości- bo to znowu będą zadania ego spirytualnego. po prostu bądź obecny i świadomy- tylko tyle :)


Pn lis 03, 2014 2:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Cytuj:
Można zrobić sobie nawet eksperyment i przez jakieś 5 minut spisywać swoje myśli, a potem stwierdzić, które z nich są naprawdę potrzebne , a które tylko zwykłym spamem dla zabicia czasu. jednak u mnie jest taki problem, że gdy chce zrobić to ćwiczenia, to nagle staje się świadomy i myśli już całkowicie znikają . Inna osoba też mogłaby np " oszukać" i na ten czas produkować tylko pożyteczne myśli. Ale myślę, ze jakieś 90 % to spam
Piszesz do mnie czy ogólnie? Jak do mnie to spox, tutaj się już zgadzaliśmy. Umysł może "żyć własnym życiem". Może pracować na biegu jałowym w sensie jakiegoś zapętleniu bez celu i sensu. Może być to dla nas bardzo nie korzystne.

Cytuj:
a) tak, wiedza, koncepcja, umiejętności, inteligencja emocjonalna- to ważne sprawy.. jednak jest w nas " element" dużo głębszy, tzn świadek tych wszystkich procesów..

ten świadek widzi jak jestem bez umiejętności A
widzi jak ją nabywam
i jest świadkiem tego, że ja nabyłem i ją się posługuję.

I ten " świadek" jest moim niezmiennym rdzeniem

bowiem - myśli, emocje, wyobrażenia przychodzą i odchodzą
umiejętności sa nabywane
wiedza jest obserwowana

zresztą sam Nisargadatta Maharay powiedział, że musimy zapamiętać właściwy jedna rzecz " nigdy nie będziemy obserwowanym przez siebie fenomenami !" Co jest zresztą logiczne, ja jako świadek emocji, myśli, czy wyobrażeń nigdy nie będę tymi fenomenami.
Ok jesteśmy czymś więcej niż ciałem i umysłem.

Cytuj:
Teraz zapytasz- gdzie w tym nie-dualność ?
ten wgląd o Jedność wszystkiego następuje dopiero później.. najpierw musimy się zdystansować od przemijających fenomenów.. zdystansować w kontekście szukania tam własnej tożsamości- ma się rozumieć :)
Właśnie, obserwujemy "fenomeny" związane z naszym istnieniem i przyjmujemy wobec nich jakieś postawy. Nie jesteśmy nimi, tym niemniej mogą one na nas wpływać, determinować całość! (sam o tym piszesz, pisząc o nieszczęśnikach w klasztorach) Z kolei nasze postawy mogą wpływać zarówno na owe fenomeny jak i na nasz stosunek do nich. Nooo jakby nie patrzeć nie-dualizm :wink:

Cytuj:
przechodze do punktu B

bo od niczego nie musisz się odwracać.. tylko wystarczy zrozumieć- " nie jestem tym.. nie jestem tamtym.." Korzystaj z rzeczy, celebruj życie, ale nie szukaj sie w tym życiu, nie inwestuj w to co widzisz/posiadasz/ pragniesz własnego poczucie Ja. Bo jest to iluzja i studnia bez dna.
Osoba jest wytworem umysłu.. kiedy wychodzisz poza gadkę w głowę, to jest tylko poczucie obecności, czysta świadomość. osoba oznacza maskę . maskę, która zakładamy aby funkcjonować w społeczeństwie. Osoba jest ograniczeniem, osoba=ego=iluzja.
Nie jestem takimi czy innymi fenomenami związanymi z moim istnieniem. W pewnym sensie (z wyżej przedstawionymi zastrzeżeniami) zgoda. Świadomość, uważność/obecność, wiem o czym piszesz (strumień myśli a Ty na brzegu zdystansowany, wolny i niezależny, podmiot, obserwator, ktoś dużo większy niż te marne myśli). Tyle, że spostrzegam je jako pewne stany umysłu (przy pewnej wprawie w użyciu określonych technik proste do osiągnięcia). Użyteczne jesli użyte w słusznej sprawie, szkodliwe w nie słusznej, jak to narzędzia. Nieważne, ważne, że tak jak nie jesteśmy psychologicznymi fenomenami, tak - najprawdopodobniej - nie jesteśmy stanami świadomości polegającymi na uważności, obecności, świadomości. A ściślej nie jesteśmy tylko organizmami fizycznymi, fenomenami psychologicznymi i stanami swiadomości, lecz jeszcze czymś więcej. Choć sam już nie wiem :D

Cytuj:
Tak więc Bóg nie może być osoba, jest natomiast Podmiotowością, Egzystencją, obecnością- czymś dużo większym i potężniejszym od osoby.

Możemy pojechać jeszcze bardziej mistyką;

prawda jest, że Ty nie istniejesz.. istnieje tylko Bóg.

Nie istniejesz jako ego, jako osoba.. Nie ma wiec nikogo , kto mógłby się upodobnić do Boga, czy też wyrzekać czegokolwiek.

człowiek jest falą
Bóg - oceanem

jest ogromna różnica
i jednocześnie nie ma żadnej różnicy
No cóż, szczerze mówiąc, nie wiem kim lub czym nie może być Bóg, nie poznałem również Prawdy. Chociaż dostrzegam różnice w obrazach Boga i ich konsekwencje praktyczne.


Pn lis 03, 2014 6:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Szary,

1) tak ogólnie
2) tak, ciało i umysł ( i jego produkt osobowość) są tylko rodzajem przemijającego przebrania.
3) na kogo , na co konkretnie wpływają te fenomeny ? :) Piszesz, że na nas.. , ale czy na pewno ? Czu jesteś w stanie zaobserwować ten wpływ ?
Zwróć uwagę , ze ona tylko wpływają na ciało/umysł/osobowość, które same w sobie RÓWNIEŻ są " tylko" obserwowanymi fenomenami. Nieszczęśnicy w klasztorach- tez obserwowane fenomeny.

ktoś był świadkiem:

spontanicznego dziecka

zainfekowanego religią nastolatka

totalnie zahipnotyzowanego mnicha

i ten niezmienny świadek nie jest ani dzieckiem, ani nastolatkiem ani mnichem..
W rzeczywistości NIC nie może dotknąć tego kim jesteś naprawdę. Tak samo jak chmura nie może zniszczyć przestrzeni nieba.

4) jesteś gotowy pójść jeszcze głębiej ?? To zdystansuj się na chwilę od tego świadka, który siedzi zdystansowany na brzegu, spójrz też pasywnie na obserwatora :)
i powiedz , kto widzi tego świadka/obserwatora ? i czy ten absolutny świadek może być też obserwowany ? :)

ten który obserwuje stany umysłu, jest poza tymi stanami.

5) w porządku, o to chodzi, nie definiuj nigdy Prawdy i Boga w kontekstach psychologicznych/identyfikacji.

obraz Boga nie jest i nigdy nie będzie Bogiem, To tylko nasza gra mentalna.


Pn lis 03, 2014 11:03 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 920 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 62  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL