Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 16, 2019 12:53 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Absolutyzm moralny nie istnieje? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn paź 07, 2013 4:08 pm
Posty: 190
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
undo napisał(a):
kriz napisał(a):
undo napisał(a):
Przykład: dopiero papież Franciszek zmienił wiek przyzwolenia na czynności seksualne w Watykanie z 12 na 18 lat.
I dobrze zrobił, ponieważ poprzednie zapisy dotyczące nielegalności i kar w tym względzie, przyjętych wprost z ustawodawstwa włoskiego na początku poprzedniego wieku, były przestarzałe i mogły słusznie razić.


Tak, razi i raziło.
Zostało zmienione, więc już nie razi.
A poza prawem karnym państwowym, większość zamieszkałych w Watykanie obowiązuje KPK.
undo napisał(a):
Kosciol bardzo chętnie się wypowiada na tematy seksu. Masturbacja, seks homoseksualny itp. spędza sen z powiek wielu hierarchom koscielnym. Kosciol ma jednoznaczne stanowisko w tych kwestiach, a papież wypowiadając sie na te tematy wiąże je jednoznacznie z tzw. 'nauką boską'.
Mówi o tym w kategoriach tego, co prowadzi do zbawienia i grzechu. Nie postuluje, by wszystkie powyższe kwestie regulować prawem. Nie da się.
undo napisał(a):
Nawet zakładając bowiem, ze w/w temat nie jest powiązany z wiarą katolicką, to jednak papież zabrał w nim wyraźny głos. Skoro katolicy uważają papieża za najwyższego ziemskiego przedstawiciela samego Jahwe, to róznice w zdaniach Jana Pawla II-giego i Franciszka jest bardzo zastanawiająca. Moim zdaniem potwierdza tezę, że nie ma uniwersalnej moralności.
Jakie różnice w zdaniach? Prawo karne państwowe nie stanowi nauczaniem Kościoła.
undo napisał(a):
kriz napisał(a):
Gdzie słyszałeś, że to sam Jahwe przekazuje papieżowi konkrety dotyczące interpretacji Biblii, praw boskich itp.? Sam to wymyśliłeś na potrzeby tego wątku, czy wierzysz w takie brednie?


A nie jest tak?

"Nieomylność papieża należy rozumieć jako bezbłędność w sprawach wiary i obyczajów."
Z tego zdania ma wynikać, że sam Jahwe przekazuje papieżowi konkrety dotyczące interpretacji Biblii, praw boskich itp.?
undo napisał(a):
"Za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności"
undo, widzę, że wciąż nie rozgryzłeś co oznacza, że papież wypowiada się ex cathedra. Podpowiadam: prawo karne Watukanu nie stanowi takiej wypowiedzi.
undo napisał(a):
Skoro ta 'absolutna moralność' się zmienia i, nie bójmy się tego słowa, EWOLUUJE, to nie jest absolutna.
Tak, nawet nauczanie Kościoła ewoluuje. Dlatego tym trudniej by ktoś o zdrowych zmysłach wymagał od Kościoła, by ten w państwie Watykan wprowadził kodeks karny, który nigdy nie ulegnie zmianie.

undo, powtórzą apel, jeśli chcesz na poważnie porozmawiać, odnoś się do nauczania Kościoła, zamiast do prób manipulacji, że niby kodeks karny przyjęty na początku ubiegłego wieku wprost z ustawodawstwa Włoch, stanowi nauczanie papieża ex cathedra.


Pt paź 31, 2014 3:03 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 26, 2014 7:27 pm
Posty: 711
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
undo napisał(a):
Franciszka raził i go zmienił na 18 lat.

A zatem moralność w tym względzie posiadał znacznie inną, niż Jan Paweł czy Benedykt.

Czemu? Bo moralność absolutna nie istnieje.

Czy uwierzysz jeśli Ci powiem, że jedno nie wynika z drugiego?

undo napisał(a):
Ja chciałbym się skupić na tezie, że gatunek ludzki nie dysponuje żadną uniwersalną moralnością. Twierdzenia katolików w tym względzie są moim zdaniem fałszywe.

Czy jedynym Twoim argumentem za tym jest to, że jeden Papież czegoś nie zmienił, (bo rzekomo miał inną moralność), a inny zmienił?

Cytuj:
Do tego dążę: mówienie ludziom, że masturbacja jest złem i prowadzi do piekła jest bzdurą.

Jest aktem wewnętrznie nieuporządkowanym. Uważasz inaczej?

Cytuj:
Mówienie, że nie należy zabijać pokrywa sie z powszechnie uznaną normą, ale nawet w tak podstawowych kwestiach jest wiele 'ale', które niszczą absolutyzm tej normy. Nie zabijaj? Ale nigdy? A co w samoobronie? A z rozkazu na wojnie? A nienarodzone dziecko? Kiedy aborcja to zabójstwo, a kiedy nie? Czy kat w więzieniu zabijając łamie tę normę? Itd.

Ściśle chrześcijaństwo mówi --> nie morduj.

Cytuj:
Czy katolicka, czy nie - moim zdaniem moralność absolutna nie istnieje.

Ponieważ?

_________________
Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.


Pt paź 31, 2014 3:08 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Napisałem na temat wskazując idiotyzm zawarty w kierowaniu pytania o czyjeś poglądy wszystkich, tylko nie do tej osoby, którą powinieneś o nie zapytać.


czytaj ze zrozumieniem zatem

gdzie Twoim zdaniem skierowalem pytanie do Benedykta, albo do Jana Pawla?

zadalem pytanie co dany forumowicz sądzi o różnicy w zdaniu rzekomo nieomylnych papieży

powtarzam: zdanie Benedykta mnie nie interesuje - ten czlowiek będąc wtedy papieżem uważał siebie za nieomylnego w kwestiach wiary i moralności - a wg mnie nie ma ludzi nieomylnych - dyskusja z kims takim bylaby bezcelowa

uzywając Twojej retoryki ujmę to tak: tylko idiota chcialby dyskutowac z czlowiekiem uparcie twierdzącym, że jest nieomylny


Pt paź 31, 2014 3:08 pm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
kriz napisał(a):
Zostało zmienione, więc już nie razi.
A poza prawem karnym państwowym, większość zamieszkałych w Watykanie obowiązuje KPK.


Manipulujesz moją wypowiedzią. Ja zawarłem dodatkowo pytanie, czemu innych papieży to nie raziło. Czy byli złymi papieżami?

kriz napisał(a):

undo napisał(a):

A nie jest tak?

"Nieomylność papieża należy rozumieć jako bezbłędność w sprawach wiary i obyczajów."
Z tego zdania ma wynikać, że sam Jahwe przekazuje papieżowi konkrety dotyczące interpretacji Biblii, praw boskich itp.?
undo napisał(a):
"Za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności"
undo, widzę, że wciąż nie rozgryzłeś co oznacza, że papież wypowiada się ex cathedra. Podpowiadam: prawo karne Watukanu nie stanowi takiej wypowiedzi.


Ja mówię o moralności. Czytaj ze zrozumieniem. Papież wg tego jakże bzdurnego dogmatu ma niby być nieomylny w kwestiach wiary I MORALNOŚCI. Jak widać któryś z papieży nie był nieomylny, skoro występuje u nich tak duża różnica zdań.


Pt paź 31, 2014 3:13 pm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
KarzełReakcji napisał(a):
undo napisał(a):
Franciszka raził i go zmienił na 18 lat.

A zatem moralność w tym względzie posiadał znacznie inną, niż Jan Paweł czy Benedykt.

Czemu? Bo moralność absolutna nie istnieje.

Czy uwierzysz jeśli Ci powiem, że jedno nie wynika z drugiego?


Nie.

KarzełReakcji napisał(a):
undo napisał(a):
Ja chciałbym się skupić na tezie, że gatunek ludzki nie dysponuje żadną uniwersalną moralnością. Twierdzenia katolików w tym względzie są moim zdaniem fałszywe.

Czy jedynym Twoim argumentem za tym jest to, że jeden Papież czegoś nie zmienił, (bo rzekomo miał inną moralność), a inny zmienił?


Nie, nie jedynym. Ale ten jest znakomity.

KarzełReakcji napisał(a):
Cytuj:
Do tego dążę: mówienie ludziom, że masturbacja jest złem i prowadzi do piekła jest bzdurą.

Jest aktem wewnętrznie nieuporządkowanym. Uważasz inaczej?


Że co? :D Wewnętrznie nieuporządkowanym?!

Mozesz to rozwinąć?

KarzełReakcji napisał(a):

Cytuj:
Mówienie, że nie należy zabijać pokrywa sie z powszechnie uznaną normą, ale nawet w tak podstawowych kwestiach jest wiele 'ale', które niszczą absolutyzm tej normy. Nie zabijaj? Ale nigdy? A co w samoobronie? A z rozkazu na wojnie? A nienarodzone dziecko? Kiedy aborcja to zabójstwo, a kiedy nie? Czy kat w więzieniu zabijając łamie tę normę? Itd.

Ściśle chrześcijaństwo mówi --> nie morduj.


Ja odniosłem sie do mojego przedmówcy w tym względzie. Nie rozmawialismy o tym, co mowi chrzescijanstwo na temat zabijania. Mowilismy o ludzkości. Generalnie.

Co do Twoich slow: mozesz mi zatem wytlumaczyc, dlaczego w kazdym czytanym przeze mnie przekładzie Biblii jest napisane "Nie zabijaj", a nie "Nie morduj"?


Pt paź 31, 2014 3:17 pm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
PeterW napisał(a):
undo napisał(a):
Do tego dążę: mówienie ludziom, że masturbacja jest złem i prowadzi do piekła jest bzdurą.


Hm.. Tu Cię boli? ;-)


Mnie nie, to katolicy mają na tym punkcie jakąs fiksację :)
Widać to na przykładzie Twojego postu... uderz w stół :D

PeterW napisał(a):

Nie przyszło Ci Robaczku do głowy, że celem życia człowieka nie jest tylko robienie sobie dobrze? Że co za dużo to niezdrowo? Że robiąc sobie nadmiernie dobrze, tak działasz na swoją psychikę, że nie dostrzegasz potem czegoś istotniejszego?


Myślę, że gdyby każdy fundamentalista religijny zajmował się częściej swoim robaczkiem, byłoby o wiele wiecej spokoju i pokoju na świecie :)

PeterW napisał(a):

Podejrzewam że Twój sens istnienia zawiera się w następującym cyklu(?):
1) spanie
2) jedzenie
3) wydalanie
4) pie.. :x znaczy się (ograniczone) rozmnażanie
5) lufa na dobranoc i goto 1
;-)


Och Piotrze! Zawsze mogę liczyć na Twoją piękną katolicką retorykę! :) Wspaniałe świadectwo Twojej moralności i miłości bliźniego! :)


Pt paź 31, 2014 3:23 pm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Absolutyzm moralny nie istnieje?
merss napisał(a):
undo napisał(a):
Masz coś do powiedzenia na temat zawarty w wątku, to napisz coś na ten temat. Nie masz i chcesz sie skupić na offtopicu - Twój wybór, ale nie mój. Będę to ignorował
Na razie to undo nie pisze na temat.

Za wiki: Absolutyzm moralny to pogląd z dziedziny etyki, według którego istnieją normy moralne obowiązujące niezależnie od konsekwencji czynów. Absolutyzm moralny jest przeciwieństwem konsekwencjonalizmu, poglądu, mówiącego o wyłącznej zależności wartości moralnej uczynków od ich konsekwencji. W związku z tym absolutyzm moralny wydaje się implikować moralny uniwersalizm: normy moralne nie są wytworem własnym społeczności ludzkich ani jednostek, ale wynikają bezpośrednio z przyjętych prawd religijnych, filozoficznych lub naukowych i obowiązują zawsze i wszędzie.

Jak undo nadal będzie traktowal wątek do wylewania swych antyklerykalnych pretensji, zamknę go.

O normach moralnych nie wspomniano, undo zdążył jednak wylać wiadro pomyj na Kościół. Pisałam na ten temat, o pochodzeniu norm moralnych, można zerknąć w forumową wyszukiwarkę a nie snuć swe konfabulacje.



Weź pod uwagę fakt, że nigdy nie obrażam żadnej osoby personalnie. Odnoszę się (i tak: krytykuję) religię jako taką. Rozpoczynam dyskusję i przedstawiam swoje argumenty.

Na tym forum wiele osób uważających się za katolików obraża mnie personalnie. Nie moje poglądy - ale moją osobę.

Twoje powyższe słowa to czysta hipokryzja.


Pt paź 31, 2014 3:32 pm
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 26, 2014 7:27 pm
Posty: 711
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
undo napisał(a):
Nie.

Z tego, że poprzedni papieże nie zmienili tego zapisu nie wynika, że ich to nie raziło.
Z tego, że Franciszek zmienił nie wynika, że ma inną moralność niż poprzednicy.
A nawet jeśli mieliby różną moralność to nie wyklucza to ani absolutnych wartości, ani dogmatu o nieomylności papieża, który odnosi sie do wypowiedzi ex catedra.

undo napisał(a):
Nie, nie jedynym. Ale ten jest znakomity.

Co świadczy o znakomitości tego argumentu?
Jakie jeszcze przytoczysz argumenty za swoją tezą?

Cytuj:
Że co? :D Wewnętrznie nieuporządkowanym?!

Mozesz to rozwinąć?

To fragment Katechizmu Kościoła Katolickiego. Nie wiem czy kiedykolwiek sięgnąłeś po masturbacje ale po dokonaniu tego aktu w człowieku pomimo chwilowego ukojenia rodzi sie chaos.
Ponadto wyłącza on seks z miłości, która najgłębiej realizuje sie w zespoleniu z ukochaną osobą.
Może doprowadzać do uprzedmiotowienia kobiety, a nawet uzależnienia, w którym to w celu wzmocnienia aktu poszukuje sie coraz bardziej drastycznych środków filmowych.
Kościół przed tym ostrzega. Zresztą warto dodać, że masturbacja nie musi być od razu grzechem ciężkim, gdyż zależy to od spełnienia kryteriów grzechu ciężkiego : dobrowolność i świadomość. Dlatego też nieraz może wystąpić zredukowanie winy moralnej nawet do minimum, np. w przypadku uzależnienia.
Jeśli nie wierzysz w szkodliwość nagminnej masturbacji, o której mówi Kościół to polecam, żebyś sie zapoznał,( o ile nie miałeś okazji)z grupami wsparcia, forami, świadectwami osób, które mają przez nią problemy. Nie mają one wyłącznie charakteru religijnego, a także świecki.
Cytuj:
Ja odniosłem sie do mojego przedmówcy w tym względzie. Nie rozmawialismy o tym, co mowi chrzescijanstwo na temat zabijania. Mowilismy o ludzkości. Generalnie.

Przepraszam jeśli sie nachalnie wtrąciłem naruszając kontekst. Po prostu uznałem, że w kontekście Twoich wątpliwości warto to uwypuklić.

Cytuj:
Co do Twoich slow: mozesz mi zatem wytlumaczyc, dlaczego w kazdym czytanym przeze mnie przekładzie Biblii jest napisane "Nie zabijaj", a nie "Nie morduj"?

Nie potrafie odpowiedzieć szczegółowo. Wiem tylko, że błąd wkradł sie podczas tłumaczenia na łacine. Natomiast jestem pewiem, że pierwotne hebrajskie lo tircach oznacza nie morduj. Być może Kościól pozostawił wersje nie zabijaj aby nie dochodziło do samozwańczych interpretacji.

_________________
Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.


Pt paź 31, 2014 3:54 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn paź 07, 2013 4:08 pm
Posty: 190
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
undo napisał(a):
Manipulujesz moją wypowiedzią. Ja zawarłem dodatkowo pytanie, czemu innych papieży to nie raziło. Czy byli złymi papieżami?
undo, odpowiedziełem Tobie, więc sam nie próbuj manipulować, tym razem moją wypowiedzią.

Na dodatkowe pytanie nie mogę Tobie odpowiedzieć, ponieważ nie mam wiedzy, czy takie zapisy kodeksu karnego raziły innych papieży czy też nie.

Z tego, że prawo karne w państwie Watykan mogło część osób razić swoją niedostateczną surowością, nie wynika czy jakiś biskup Rzymu był dobrym lub złym papieżem.

undo napisał(a):
kriz napisał(a):
undo napisał(a):
A nie jest tak?

"Nieomylność papieża należy rozumieć jako bezbłędność w sprawach wiary i obyczajów."
Z tego zdania ma wynikać, że sam Jahwe przekazuje papieżowi konkrety dotyczące interpretacji Biblii, praw boskich itp.?
undo napisał(a):
"Za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności"
undo, widzę, że wciąż nie rozgryzłeś co oznacza, że papież wypowiada się ex cathedra. Podpowiadam: prawo karne Watukanu nie stanowi takiej wypowiedzi.


Ja mówię o moralności. Czytaj ze zrozumieniem. Papież wg tego jakże bzdurnego dogmatu ma niby być nieomylny w kwestiach wiary I MORALNOŚCI. Jak widać któryś z papieży nie był nieomylny, skoro występuje u nich tak duża różnica zdań.
undo , w których naukach tych papieży dostrzegasz tak dużą różnicę zdań?

Bo żywię nadzieję, że różnicę między zapisami kodeksu karnego Watykanu a wypowiedziami papieża ex cathedra już rozumiesz i nie do tego pijesz.


Pt paź 31, 2014 4:42 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12657
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Absolutyzm moralny nie istnieje?
undo napisał(a):
Chciałbym, żebyście ustosunkowali się do tezy, że absolutna, uniwersalna moralność nie istnieje.

i
Cytuj:
Ja chciałbym się skupić na tezie, że gatunek ludzki nie dysponuje żadną uniwersalną moralnością.

Kilka razy przywoływałam badania, teraz po raz kolejny:
na podstawie analizy porównawczej badań dotyczących uniwersalnych atrybutów człowieka, różnic kulturowych pod względem moralności oraz prekursorów moralności u szympansów opracowano uniwersalne moduły moralne.
Lista ta obejmuje pięć modułów.
1. Wrażliwości na cierpienie - dobrze jest pomagać i nie krzywdzić innych,
2. Wzajemności - to z niej wywodzi się poczucie sprawiedliwości.
3. Hierarchii- szacunek dla starszych i osób sprawujących władzę.
4. Więzi koalicyjnych - lojalność wobec grupy własnej.
5. Czystości - uznanie dla czystości oraz unikanie skażenia i pewnych zachowań cielesnych (np kazirodztwo).


Wg Haidta i Josepha dwa pierwsze moduły stanowią fundament, na którym opiera się zachodnia kultura oraz ideologia liberalna, podczas, gdy pozostałe trzy-skoncentrowane na przetrwaniu grupy-są także elementem moralności konserwatystów oraz innych kultur świata.

Moduły są uniwersalne, natomiast cnoty, które stanowią wytwór kombinacji tych modułów - nie. Cnoty to zachowania, które są cenione przez dane społeczeństwo jako moralnie dobre i które można sobie przyswoić.

Prawdomówność jest cnotą we wszystkich kulturach, ale jest czasem inaczej definiowana. Była o tym mowa w rozważaniach o Islamie.

Cytuj:
Obchodzi mnie, co myślą ludzie, którzy ślepo podążają za ludźmi, którzy sami siebie nazwali nieomylnymi.

Ślepcy to wg undo ci, którzy mają inny punkt odniesienia w życiu niż undo...to tylko więc prywatna definicja ślepoty undo, który odnosi się sam do siebie. Ktoś kto nie rozumie znaczenia prostego hipokryta i uważa, że nie jest to ad personam, nawet jak nie popiera tego żadnymi argumentami nie jest w stanie zrozumieć i poniższego tekstu. Zamieszczam go po raz kolejny, dla tych co zrozumieją. Masz tu wykładnię tego co myślą chrześcijanie. Wyraźnie podkreślam- jest to punkt widzenia chrześcijan a nie arbitralne wypowiadanie się w imieniu bliżej nieokreślonej ludzkości.

'Św Paweł stwierdził tutaj (Rz2, 14-15) istnienie innego obok Objawienia (Zakonu) źródła zasad moralnych. Źródłem tym jest po prostu sama rozumna natura ludzka (z natury czynią), która zobowiązuje każdego normalnego człowieka do spełnienia tych czynów, które stanowią w Objawieniu treść Zakonu Bożego. Św Paweł nie wypowiada się wyraźnie co do tego, czy i w jakim stopniu wszystkie te zasady moralnego postępowania, czyli normy, które zawierają się w Objawieniu, wypływają z samej natury ludzkiej. W świetle powyższych zdań nie ulega jednak wątpliwości, że co najmniej najważniejsze z nich są każdemu normalnemu człowiekowi znane z samej natury, bez objawienia ich ze strony Boga. Z natury też obowiązuje w sumieniu każdego człowieka, który jest ich świadom (poświadcza im to sumienie). Tekst z Listu do Rzymian jest rozstrzygający w sprawie poglądu na sposób pochodzenia norm moralnych.

Etyka chrześcijańska utrzymuje, że normy moralne, podobnie jak prawa natury stworzonej pochodzą od Stwórcy, jednakże sposób pochodzenia olbrzymiej większości tych norm jest naturalny: człowiek uświadamia je sobie po prostu rozumem. W ten sposób uświadamia je sobie człowiek nie znający Objawienia, ale ta naturalna rozumowa droga nie przestaje bynajmniej istnieć dla człowieka znającego Objawienie. Owszem, w Objawieniu znajduje on jakby dodatkowe i nadprzyrodzone światło oraz dodatkową podstawę do uznania owych norm, znajduje ideały moralne, które może uznać za trudne dla swojej natury, ale nie może nie uznać za zgodne ze swym rozumem, zwłaszcza gdy zostały podane w takim świetle i w takim kontekście jakim jest Objawienie. (...)

Źródłem poznania zasad moralnych zawsze jest w jakiś sposób natura i rozum.Rozum bowiem jest zdolny do poznawania prawdy. Na tej jego naturalnej zdolności opiera się też działalność normotwórcza, u podstaw jej bowiem stoi poznanie prawdy o dobru. Rozum poznaje prawdę o dobru moralnym w odniesieniu do tego, co stanowi przedmiot ludzkich czynów oraz w odniesieniu do czynów samych. Prawda o dobru opiera się na zrozumieniu natury człowieka oraz jego celów, dobrem bowiem jest to, co odpowiada naturze z uwagi na cel samego bytu. Dlatego również i te wszystkie zasady moralne, które znajdują się w PŚ, zwłaszcza zaś w Ewangeliach, o tyle stają się faktycznymi zasadami ludzkiego postępowania, o ile zostaną poznane przez rozum jako zgodne z naturą, a jej dążnościami, aspiracjami oraz w jakiś sposób z jej możliwościami. (Tam, gdzie rozum stwierdza, iż możliwości natury nie wystarczają, tam zaczyna się działanie łaski, na które rozum oświecony wiarą liczy). Niemniej żadna z objawionych norm moralnych nie może być wbrew rozumowi oraz wbrew naturze'.
/Elementarz Etyczny- K. Wojtyła/


Pt paź 31, 2014 5:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
PeterW napisał(a):
Nie przyszło Ci Robaczku do głowy, że celem życia człowieka nie jest tylko robienie sobie dobrze? Że co za dużo to niezdrowo? )


Cel życia.. to mentalna gra,w w której umysł ( jako produkt tego życia), próbuje zamknąć w pewnych ramach PODMIOT, czyli samo życie :)
Życie, które warunkujesz celem staje się czymś totalnie ograniczonym.. życiem zaprogramowanego robota, marionetki, która jest tylko utylitarnym produktem.
Samo życie jest bowiem poza naszą definicją celu i braku celu.. te formy powstają i odchodzą w przestrzeni zwanej życiem- jednak w żadnym wypadku jej nie determinują. Tak jak chmura nie zdefiniuje sensu i celu istnienia nieba.


Pt paź 31, 2014 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16416
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
undo napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Napisałem na temat wskazując idiotyzm zawarty w kierowaniu pytania o czyjeś poglądy wszystkich, tylko nie do tej osoby, którą powinieneś o nie zapytać.


czytaj ze zrozumieniem zatem

gdzie Twoim zdaniem skierowalem pytanie do Benedykta, albo do Jana Pawla?

Nie odwracaj tu kota ogonem do dołu i lepiej sam zacznij czytać ze zrozumieniem. Ja bowiem ja wskazałem, że swoje pytanie zadajesz niewłaściwym osobom, a nie że skierowałeś je do tych papieży (co zresztą powinieneś zrobić). :)

Cytuj:
zadalem pytanie co dany forumowicz sądzi o różnicy w zdaniu rzekomo nieomylnych papieży

I pokazałeś w tym momencie, że piszesz o rzeczach, o których nie masz pojęcia większego niż ja np. o obliczaniu osiągów samolotu zanim jeszcze się zbuduje prototyp. Czyli wiesz, że taka rzecz istnieje, ale jak, dlaczego i kiedy to działa już nie. Dlatego sugeruję, abyś przestał się ośmieszać i najpierw sprawdził w jakich sprawach i okolicznościach papież jest nieomylny, a dopiero potem tworzył tematy odnoszące się do tego dogmatu.

Cytuj:
powtarzam: zdanie Benedykta mnie nie interesuje

Więc dziwne, że właśnie o nie pytałeś (zresztą niewłaściwe osoby, bo powinieneś zapytać jego):
undo napisał(a):
Pytanie: czemu nie raziło?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pt paź 31, 2014 9:15 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4825
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nie ma uniwersalnej, absolutnej moralności.
Advaita napisał(a):
PeterW napisał(a):
Nie przyszło Ci Robaczku do głowy, że celem życia człowieka nie jest tylko robienie sobie dobrze? Że co za dużo to niezdrowo? )


Cel życia.. to mentalna gra,w w której umysł ( jako produkt tego życia), próbuje zamknąć w pewnych ramach PODMIOT, czyli samo życie :)
Życie, które warunkujesz celem staje się czymś totalnie ograniczonym.. życiem zaprogramowanego robota, marionetki, która jest tylko utylitarnym produktem.
Samo życie jest bowiem poza naszą definicją celu i braku celu.. te formy powstają i odchodzą w przestrzeni zwanej życiem- jednak w żadnym wypadku jej nie determinują. Tak jak chmura nie zdefiniuje sensu i celu istnienia nieba.


Sam się sobie dziwię, ;-) ale hm.. Uważam że w jakimś z grubsza zarysie masz rację.
Moja uwaga dotycząca celu była w kontekście wypowiedzi undo.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt paź 31, 2014 10:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Absolutyzm moralny nie istnieje?
Zachowania moralne są różnie rozumiane/definiowane w różnych kulturach czy społeczeństwach, a nawet w obrębie jednego społeczeństwa, które wszak rzadko jest homogeniczne. Zdecydowana większość zachowań będzie zbliżona na całym świecie, jednak można wskazać wiele przykładów zachowań moralnych w jednej kulturze, uznanych za amoralne w drugiej.
Nie istnieje więc jeden wzorzec zachowań moralnych, co do którego zgodzą się wszyscy. Owszem, istnieje pewien zbiór zachowań, z którym zgodzi się większość. Ale należy pamiętać, że zbiór ten nie jest niezmienny w czasie.
Ponadto, to samo elementarne zachowanie (np. mówienie (nie)prawdy) może zostać ocenione jako moralnie dobre, jak i moralnie złe, w zależności od sytuacji. Wówczas niektórzy powiedzą, że to zupełnie inne zachowanie, bo wpłynęła na nie właśnie owa sytuacja. Można i tak to interpretować, niemniej jeśli zejdziemy na poziom zachowań elementarnych, to powiedzenie nieprawdy, zwykle uznawane za moralnie naganne, może zostać czasami uznane za moralnie pozytywne.

Nie istnieje więc absolutnie jeden jedyny, powszechnie uznany wzorzec zachowań moralnych. Ocena zachowań zależy od czasu, miejsca i konkretnej sytuacji.

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt mar 03, 2015 1:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Absolutyzm moralny nie istnieje?
Zapomniałem jeszcze dodać, że absolutyzowanie elementarnych zachowań moralnych w procesie wychowania dzieci może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Należy dziecku wyjaśnić, że np. mówienie prawdy zawsze i wszędzie, tudzież bezwzględne słuchanie dorosłych może mieć bardzo poważne (negatywne, oczywiście) konsekwencje. Największą trudnością jest nauczenie dziecka kiedy można i należy kłamać, ale tak aby tego nie nadużywało, ale robiło to tylko wtedy kiedy jest to konieczne.

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt mar 03, 2015 2:19 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL