Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 14, 2019 1:50 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
 Paradoks współistnienia Nieba i Piekła 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14578
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Widzisz, tylko wymyślone religie mają zrozumiałe odpowiedzi na wszystkie pytania (po to zostały wymyślone - a jak ma nie znać odpowiedzi ten co wymyśla?).

Weźmy taką Trójcę. Cóż za absurdalna Prawda Wiary! Właściwie nie wiemy o co w niej chodzi (mamy jakies intuicje, ale...). I to dużo mówi o naszej wierze. Nikt nie wymyśla czegoś, czego nie może wytłumaczyć. Owszem, w niektórych wiarach tylko guru, czy naczelny kapłan wie o co chodzi. Ale u nas papież też nie wie... I to jest, paradoksalnie, jeden z dowodów na prawdziwość właśnie chrześcijaństwa.

Wracając do Nieba. My wiemy z pewnością tylko to, że będzie OK. Domyślamy się - w różny sposób - jak to może być zrealizowane, ale to tylko domysły (ja twierdzę że do Nieba idzie każdy kto chce - i to, wbrew temu co by się wydawało, przy jednoczesnym doskonałym rozeznaniu po śmierci, wg mnie usuwa problem, o jakim pisałeś. Ale mogę nie mieć racji).

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr gru 17, 2014 12:15 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N maja 23, 2010 8:57 pm
Posty: 183
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Cytuj:
Widzisz, tylko wymyślone religie mają zrozumiałe odpowiedzi na wszystkie pytania (po to zostały wymyślone - a jak ma nie znać odpowiedzi ten co wymyśla?).


Niezrozumiałe odpowiedzi dowodem na prawdziwość chrześcijaństwa. Aha. To ma sens. Sugerujesz, że lepiej pozostać w ciemności, aniżeli odkrywać jak jest naprawdę?

Cytuj:
ja twierdzę że do Nieba idzie każdy kto chce


A jakie zdanie ma na ten temat KK? Kto konkretnie idzie do Nieba, a kto nie? Czy potrzebna jest do tego wiara, religia, pośrednictwo w postaci Kościoła, księży?


Śr gru 17, 2014 12:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14578
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
creepingdeath napisał(a):
Cytuj:
Widzisz, tylko wymyślone religie mają zrozumiałe odpowiedzi na wszystkie pytania (po to zostały wymyślone - a jak ma nie znać odpowiedzi ten co wymyśla?).


Niezrozumiałe odpowiedzi dowodem na prawdziwość chrześcijaństwa. Aha. To ma sens. Sugerujesz, że lepiej pozostać w ciemności, aniżeli odkrywać jak jest naprawdę?
Nie. Że człowiek nie jest w stanie do końca pojąć Boga.

Cytuj:
Cytuj:
ja twierdzę że do Nieba idzie każdy kto chce


A jakie zdanie ma na ten temat KK? Kto konkretnie idzie do Nieba, a kto nie? Czy potrzebna jest do tego wiara, religia, pośrednictwo w postaci Kościoła, księży?
To zależy jak zdefiniujesz słowo "potrzebna".

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr gru 17, 2014 12:36 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N maja 23, 2010 8:57 pm
Posty: 183
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Barney napisał(a):
creepingdeath napisał(a):
Cytuj:
Widzisz, tylko wymyślone religie mają zrozumiałe odpowiedzi na wszystkie pytania (po to zostały wymyślone - a jak ma nie znać odpowiedzi ten co wymyśla?).


Niezrozumiałe odpowiedzi dowodem na prawdziwość chrześcijaństwa. Aha. To ma sens. Sugerujesz, że lepiej pozostać w ciemności, aniżeli odkrywać jak jest naprawdę?
Nie. Że człowiek nie jest w stanie do końca pojąć Boga.

Skoro człowiek nie jest w stanie do końca pojąć Boga to jakim prawem możecie wpisywać go w jakiekolwiek ramy (mam na myśli różne religie)? Niepojętość Boga jest równoznaczna z tym, że każda religia która stanowi próbę jego zdefiniowania po prostu się myli.

Cytuj:
Cytuj:
ja twierdzę że do Nieba idzie każdy kto chce


A jakie zdanie ma na ten temat KK? Kto konkretnie idzie do Nieba, a kto nie? Czy potrzebna jest do tego wiara, religia, pośrednictwo w postaci Kościoła, księży?
To zależy jak zdefiniujesz słowo "potrzebna".[/quote]

Zupełnie nie rozumiem. Słowo "potrzebna" oznacza "potrzebna". Po prostu. Nie piszę poezją, pytam wprost.


Pt sty 02, 2015 2:52 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14578
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
creepingdeath napisał(a):
Barney napisał(a):
(...) człowiek nie jest w stanie do końca pojąć Boga.
Skoro człowiek nie jest w stanie do końca pojąć Boga to jakim prawem możecie wpisywać go w jakiekolwiek ramy (mam na myśli różne religie)? Niepojętość Boga jest równoznaczna z tym, że każda religia która stanowi próbę jego zdefiniowania po prostu się myli.
A znasz znaczenie sformułowania "do końca"?
To że nie jesteśmy w stanie Go do końca pojąć, nie oznacza że nic o Nim nie wiemy. Popełniasz typowy błąd przez hiperbolizację.

Cytuj:
Cytuj:
ja twierdzę że do Nieba idzie każdy kto chce
A jakie zdanie ma na ten temat KK?
Takie samo. Tyle żeby "chcieć" w momencie pełnego poznania, nie wystarczy cwaniactwo.
Cytuj:
Kto konkretnie idzie do Nieba, a kto nie?
Konkretnie ten co chce. Więcej napisałem tu http://analizy.biz/marek1962/pieklo.pdf
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Czy potrzebna jest do tego wiara, religia, pośrednictwo w postaci Kościoła, księży?
To zależy jak zdefiniujesz słowo "potrzebna".

Zupełnie nie rozumiem. Słowo "potrzebna" oznacza "potrzebna". Po prostu. Nie piszę poezją, pytam wprost.
Proszę o sprecyzowanie pojęcia, bo z niejasności wyciągasz wnioski jak w pytaniu powyżej.
"Potrzebna" może oznaczać "niezbędna" albo "przydatna" albo "konieczna pod pewnymi warunkami" - a znając nieprecyzyjność sformułowań z poprzedniego pytania nie zdziwiłbym się, gdybys rozumiał to słowo nawet jako"wystarczająca". Więc pytam, o co Ci konkretnie chodzi.
Poza tym jest pytanie "dla kogo?". Bo skrajnie inna jest sytuacja kogoś, kto Boga poznał, a skrajnie inna kto o Nim i Jego Kościele nie słyszał.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt sty 02, 2015 12:15 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N maja 23, 2010 8:57 pm
Posty: 183
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Cytuj:
A znasz znaczenie sformułowania "do końca"?
To że nie jesteśmy w stanie Go do końca pojąć, nie oznacza że nic o Nim nie wiemy. Popełniasz typowy błąd przez hiperbolizację.


A więc naucza się ludzi czegoś, czego do końca się nie rozumie i nie jest w stanie pojąć do końca? Przypomniała mi się pani od matematyki z podstawówki, która usiłowała wytłumaczyć na kole matematycznym twierdzenie Pitagorasa, nie znając nawet wzoru (musiała sięgać do książki, miało się wrażenie, iż sama do końca tego nie pojmuje).

Cytuj:
Proszę o sprecyzowanie pojęcia, bo z niejasności wyciągasz wnioski jak w pytaniu powyżej.
"Potrzebna" może oznaczać "niezbędna" albo "przydatna" albo "konieczna pod pewnymi warunkami" - a znając nieprecyzyjność sformułowań z poprzedniego pytania nie zdziwiłbym się, gdybys rozumiał to słowo nawet jako"wystarczająca". Więc pytam, o co Ci konkretnie chodzi.
Poza tym jest pytanie "dla kogo?". Bo skrajnie inna jest sytuacja kogoś, kto Boga poznał, a skrajnie inna kto o Nim i Jego Kościele nie słyszał.


Ok, teraz rozumiem o co Ci konkretnie chodzi. A więc czy wiara jest niezbędna temu, kto Boga poznał (choć do końca nie wiem co to oznacza... Poznać Boga? (zresztą... poznanie którego Boga będzie lepszą drogą do tzw., tfu, "Nieba"?) Może załóżmy, że poznanie Boga to świadoma wiara w niego) i czy świadome jego odrzucenie, ba - posuńmy się dalej - świadome "bluźnienie" wobec niego, znieważanie go to droga prosto do tzw., tfu, "Piekła"?


N sty 04, 2015 1:50 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14578
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
creepingdeath napisał(a):
Cytuj:
A znasz znaczenie sformułowania "do końca"?
To że nie jesteśmy w stanie Go do końca pojąć, nie oznacza że nic o Nim nie wiemy. Popełniasz typowy błąd przez hiperbolizację.


A więc naucza się ludzi czegoś, czego do końca się nie rozumie i nie jest w stanie pojąć do końca? Przypomniała mi się pani od matematyki z podstawówki, która usiłowała wytłumaczyć na kole matematycznym twierdzenie Pitagorasa, nie znając nawet wzoru (musiała sięgać do książki, miało się wrażenie, iż sama do końca tego nie pojmuje).
Nieadekwatne.
Trzymając się porównania: znamy materiał szkoły podstawowej i tego własnie uczymy - w czym nie przeszkadza nam to, że nie znamy metod rozwiązywania układów równań różniczkowych. Uczymy tego, co wiemy - tego, czego nie wiemy, nie uczymy.

Cytuj:
Ok, teraz rozumiem o co Ci konkretnie chodzi. A więc czy wiara jest niezbędna temu, kto Boga poznał (choć do końca nie wiem co to oznacza... Poznać Boga? (zresztą... poznanie którego Boga będzie lepszą drogą do tzw., tfu, "Nieba"?) Może załóżmy, że poznanie Boga to świadoma wiara w niego) i czy świadome jego odrzucenie, ba - posuńmy się dalej - świadome "bluźnienie" wobec niego, znieważanie go to droga prosto do tzw., tfu, "Piekła"?

Zacznijmy może od tego, czym jest Niebo.
Niebo to – najprościej mówiąc - pełna wspólnota z Bogiem, wieczne z Nim przebywanie.
Niebo nie jest miejscem przyznawania nam „nagród od Boga”. Niebo to wspólnota z Bogiem, gdzie sam Bóg jest naszą nagrodą.
Pozwól że zacytuję mojego przyjaciela Jacka Święckiego i Jego znakomitą pracę 8 błogosławieństw (http://www.mateusz.pl/mt/js/js-ob.htm)
„I chociaż raz dane przykazania (których istotą jest Dekalog) nie podlegają zmianie, to w Nowym Przymierzu akcent przesuwa się
najwyraźniej w stronę osobistej zgody, aby uznać swoje prawdziwe szczęście w upodobnieniu do osoby Jezusa.
Przylgnięcie do litery Prawa musi być odtąd zastąpione przylgnięciem do żywej osoby Jezusa z Nazaretu, co niezwykle trafnie wyrażają jego własne słowa:
Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. (J 13,34)
Zauważmy: nie tak, jak nakazuje dosłownie przepis Prawa, ale tak jak to widzimy w Jezusie. Prawa powinniśmy zatem przestrzegać na tyle, na ile opisuje ono i wyraża samą osobę Mesjasza.
(…)
Tak więc zbawienie, w rozumieniu jezusowych Błogosławieństw, nie polega w swej istocie na otrzymaniu jakichś dóbr, które sprawiałyby nam przyjemność i chroniły od cierpienia, ale na radykalnej przemianie tego, czym jesteśmy dzisiaj, do takiej postaci, abyśmy stali się podobni do Boga na tyle, na ile jest to dla człowieka możliwe z pomocą Jego łaski.
(...)
Jego zbawienie, którego istotą jest wewnętrzna przemiana serca, nie może budzić zainteresowania kogoś, dla kogo sprowadza się ono do osadzenia w jakimś „raju”, gdzie sączy się przez słomkę smaczne drinki, a usłużny anioł wachluje i odgania insekty.”


Myślę, że w tym jest odpowiedź na Twoje pytanie. Czy ktoś, kto poznał Boga i - już po tym poznaniu - Mu bluźnił, zdecyduje się na Sądzie (bo na tym polega sąd - na naszej decyzji) na taką wspólnotę z Bogiem?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N sty 04, 2015 1:59 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N maja 23, 2010 8:57 pm
Posty: 183
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Tak więc czy próba upodobnienia się do Jezusa musi odbywać się za pośrednictwem Kościoła, księdza, świątyń? Czyż na przykład ateista nie może być podobny do Jezusa przez swoje czyny, postawę wobec innych przy jednoczesnym odrzuceniu wszystkich religii i ich dogmatów?

Skoro tak... to pojawia się następne pytanie: do czego potrzebne są religie? Czyż nie byłoby lepiej bez nich? Byłoby wspaniale, gdyby każdy wierzył (albo i nie) na swój własny sposób. Bez religii. Bez dogmatów. Bez wspólnot, które odbierają ludziom wolność w wierze. Waszemu Jezusowi raczej nie chodziło o to, aby podzielić ludzi, co właśnie robią religie (zresztą... wielokrotnie dzieliło się samo chrześcijaństwo, co świadczy o tym, iż nie jest to religia doskonała).


N sty 04, 2015 2:12 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14578
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
creepingdeath napisał(a):
Tak więc czy próba upodobnienia się do Jezusa musi odbywać się za pośrednictwem Kościoła, księdza, świątyń? Czyż na przykład ateista nie może być podobny do Jezusa przez swoje czyny, postawę wobec innych przy jednoczesnym odrzuceniu wszystkich religii i ich dogmatów?
Może.
Prawdopodobnie -tego na pewno nie wiemy (w sensie - nie mamy na ten temat nic w Objawieniu), ale jest to przypuszczenie graniczące z pewnością (na podstawie tego co wiemy o Bogu) każdy, kto jest ateistą (albo np. hinduistą, buddystą itd) w sposób niezawiniony, ma szansę na zbawienie (wybrać Boga w chwili śmierci).
Jednak jeśli jest taki ze swojej winy, raczej również Nieba nie wybierze.


Cytuj:
Skoro tak... to pojawia się następne pytanie: do czego potrzebne są religie?
Wybacz, ale religia to sposób, w jaki człowiek przeżywa swoją wiarę. Więc pytanie trochę bez sensu.
Być może miałeś na myśli to, czy potrzebny jest Kościół. Otóż jest, bo Kościół to po prostu Ci, którzy wierzą w Boga. W wieczności wybierzesz Niebo, w a teraźniejszości wspólnotę z Bogiem już tu na Ziemi = Kościół.

Cytuj:
Czyż nie byłoby lepiej bez nich? Byłoby wspaniale, gdyby każdy wierzył (albo i nie) na swój własny sposób. Bez religii. Bez dogmatów. Bez wspólnot, które odbierają ludziom wolność w wierze.
Wybacz, ale mówisz jak typowy człowiek, dla którego wiara nie jest rzeczywistością, a jedynie czymś w rodzaju "filozofii życiowej".
Pisząc "bez religii" postulujesz życie, na które nie wpływa moja wiara.
Pisząc "bez dogmatów" postulujesz "bez prawdy" (odwołując się do Twojego porównania z poprzedniego maila - ciekawe co byś powiedział gdybym postulował "matematykę" która "nie byłaby skrępowana" twierdzeniami - jeden mógłby sobie radośnie uważać ze 2+2=5 , inny że 7...)
Cytuj:
Waszemu Jezusowi raczej nie chodziło o to, aby podzielić ludzi, co właśnie robią religie
Sorry, ale każda prawda dzieli ludzi.
I Jezus to doskonale wiedział:
Mat 10:34-36 bt "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. "

Cytuj:
(zresztą... wielokrotnie dzieliło się samo chrześcijaństwo, co świadczy o tym, iż nie jest to religia doskonała).
Nie. Świadczy to jedynie o tym, że ludzie nie są doskonali.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N sty 04, 2015 2:27 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Dlaczego Jezus mówi że przynosi na ziemię miecz i poroznienie? Dlaczego przyszedł sprawić że ludzie mają być dla siebie wrogami, przecież tak już było zanim zaczął glosic. Dlaczego nie mówi że przynosi pokój a znowu gdzie indziej głosi - kochaj bliźniego swego jak siebie samego -
Wydaje mi się że nic tu ludzie nie mają do gadania i nawet nie warto się nad tym zastanawiać bo jesteśmy tylko jakimiś szachami na wielkiej planszy Boga.
I jak będę uciekał przed morderstwem to wpadnę w cudzolostwo. Jak będę unikał kradzieży to przestanę szanować rodziców. Jak będę oddawał cześć Bogu to zacznę obrażać innych. To tylko przykłady.
Chyba jest niemozliwym żeby być wiernym we wszystkim gdy w jednym lub drugim widzi się sprzeczność w Biblii.
Biblia_Pismo Święte zawiera bardzo wiele sprzeczności jest zagmatwana do tego stopnia że dowiedziałem się z niej tylko tyle że jest Bóg i że żył Jezus i że trzeba być dobrym człowiekiem by zasłużyć na zbawienie nawet wbrew sobie gdy pewnego dnia wchodzimy na forum katolik i dowiadujemy się że wszystko w co do tej pory wierzylismy w ciągu jednego dnia leglo w gruzy po przeczytaniu postów w tłumaczeniu niektórych. 8O :x :lol: :co:


Wt sty 06, 2015 7:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14578
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
jedwab napisał(a):
Dlaczego Jezus mówi że przynosi na ziemię miecz i poroznienie? Dlaczego przyszedł sprawić że ludzie mają być dla siebie wrogami, przecież tak już było zanim zaczął glosic. Dlaczego nie mówi że przynosi pokój a znowu gdzie indziej głosi - kochaj bliźniego swego jak siebie samego -
TO przeczytaj dokładnie kontekst obu wypowiedzi.
Poróżnienie jest wynikiem odrzucenia przez część ludzi prawdy. Pokój - owocem jej przyjęcia.
Cytuj:
Wydaje mi się że nic tu ludzie nie mają do gadania i nawet nie warto się nad tym zastanawiać bo jesteśmy tylko jakimiś szachami na wielkiej planszy Boga.
Jest akurat przeciwnie - nie ma sprawy wazniejszej dla Boga niż ja i Ty.
Cytuj:
I jak będę uciekał przed morderstwem to wpadnę w cudzolostwo. Jak będę unikał kradzieży to przestanę szanować rodziców. Jak będę oddawał cześć Bogu to zacznę obrażać innych. To tylko przykłady.
Niby skąd taki wniosek?
Cytuj:
Chyba jest niemozliwym żeby być wiernym we wszystkim gdy w jednym lub drugim widzi się sprzeczność w Biblii.
Trzeba dokładniej czytać ;)
Cytuj:
Biblia_Pismo Święte zawiera bardzo wiele sprzeczności jest zagmatwana do tego stopnia że dowiedziałem się z niej tylko tyle że jest Bóg i że żył Jezus i że trzeba być dobrym człowiekiem by zasłużyć na zbawienie
Dziwne rzeczy piszesz
Cytuj:
nawet wbrew sobie gdy pewnego dnia wchodzimy na forum katolik i dowiadujemy się że wszystko w co do tej pory wierzylismy w ciągu jednego dnia leglo w gruzy po przeczytaniu postów w tłumaczeniu niektórych. 8O :x :lol: :co:
To znaczy co konkretnie?
Co prawda tak jest przy wgłebianiu się w każdą naukę. Mój profesor od fizyki na polibudzie zaczął wykłady z fizyki kwantowej stwierdzeniem: "a teraz zapomnijcie o tym wszystkim, czego uczyli was w szkole średniej..."

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt sty 06, 2015 11:49 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Dziękuję Barney że potraktowales mnie w tak delikatny sposób. Szacunek.
Biblia jest pułapką, im bardziej się ją czyta tym bardziej jest nieodgadniona.
Życzę Ci wszystkiego najlepszego. Wolałbym żebyś pozostał na tym etapie w którym jesteś teraz, ze swoją nie zachwiana wiarą. Jeżeli jednak będziesz dalej zagłębiać się w Pismo to za dwa lata dojdziesz do takich samych wniosków jak moje, lub szybciej.


Śr sty 07, 2015 2:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14578
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Cytuj:
Jeżeli jednak będziesz dalej zagłębiać się w Pismo to za dwa lata dojdziesz do takich samych wniosków jak moje, lub szybciej.

Naprawdę? ;)
1).A od ilu lat rozważasz Biblię?
2) I najważniejsze - jak to robisz? Czym się wspierasz?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr sty 07, 2015 2:58 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
1)Od 14 lat.
2)Doświadczeniem i życiem. Obserwowaniem świata i ludzi.


Śr sty 07, 2015 11:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:52 pm
Posty: 2433
Lokalizacja: Mojego motta nauczyłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
jedwab napisał(a):
Dlaczego Jezus mówi że przynosi na ziemię miecz i poroznienie?


Poróżnienie i miecz

Cytat Dz 7,58
Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u
stóp młodzieńca, zwanego Szawłem.
koniec cytatu.

_________________
Wygląda na to, że jestem prymitywnym katolikiem.
Od Rz 10,09 do Rz 10,11. Od Dz 15,07 do Dz 15,31


Śr sty 07, 2015 2:30 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL