Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lis 22, 2019 5:37 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12
 Paradoks współistnienia Nieba i Piekła 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
jedwab napisał(a):
1)Od 14 lat.
No, to raczej się nie ścigaj na staż. Masz poniżej połowy mojego.
Żeby było jasne - uważam że staż nie ma żadnego znaczenia. Ale nie chciałem tego mówić, póki nie byłem pewien że to ja mam go większy - by nie być posądzony o dyskredytację.
Jak widzisz, Twój paternalistyczny tekst był dość śmieszny.
jedwab napisał(a):
2)Doświadczeniem i życiem. Obserwowaniem świata i ludzi.
To kiepsko. Wszystko polega na Tobie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr sty 07, 2015 11:33 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 306
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Barney napisał(a):
Jak widzisz, Twój paternalistyczny tekst był dość śmieszny.

Nie widzę w tym nic smiesznego. :roll:
Barney napisał(a):
jedwab napisał(a):
1)Od 14 lat.
)Doświadczeniem i życiem. Obserwowaniem świata i ludzi.
To kiepsko. Wszystko polega na Tobie.[/quote]
Jak na mnie wszystko polega to ja i ty żyjemy na jakiś innych planetach. Zrozumienie sensu przekazu Bibli nie jest wspieranie się na przekazach ludzi żyjących kilka lub kilkanaście wieków temu. Bo oni nie wiedzieli co będzie po nich.
Każde pokolenie wierzyło w to że jest tym ostatnim i za ich życia wszystko się roztrzygnie. Tak zwani wybrańcy z wybranych.


Cz sty 08, 2015 9:44 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt sty 27, 2015 11:34 am
Posty: 16
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Dla mnie tu nie ma paradoksu. Może dlatego, że wybudowałem sobie na podstawie dostępnej mi wiedzy jak i chyba bardziej logicznej wg mnie jej interpretacji pewien wizerunek świata. Biorąc pod uwagę wiele zjawisk z zakresu fizyki kwantowej (teorii strun)i dalej wręcz z pogranicza fizyki np wg teorii ktòrym większy rozgłos dał Szypow, teorii pola zerowego jak też interpretując w ich świetle zjawiska określane panarnormalnymi z przekonaniem zbliżonym do pewności stwierdzam, iż nasz atomowy świat jest specyficznym przedłużeniem w jakimś wąskim jego zakresie bezkresu świata ezoterycznego. Takim czubkiem widzialnej dla nas gòry lodowej. Skłaniam się ku teoriom, że najmniejszą niepodzielną cząstką świata atomowego są nieodkryte jeszcze naukowo wiry pola punktu zerowego -czymkolwiek by ono nie było. (tak na marginesie astrofizykom cały czas brakuje we wszechświecie ogromu energii gdyż jak twierdzą ta zawarta w materialnym wymiarze jest tylko ułamkiem niezbędnej do tego by wszechświat wogòle istniał)Takie jak je przedstawiają osoby o uzdolnieniach paranormalnych gdy sięgają do początku materii, np T Modrzejewski. Takie jak od najdawniejszych czasòw przedstawiane są w formie mistycznej spirali prawdopodobnie będącej pierwowzorem swastyki. Wg mnie te wiry energii w zależności od swego spinu tworzą podstawę materii danego świata. To że powstanie takiego wiru może powodować energia mentalną tj energią naszych myśli zostało udowodnione powtarzalnymi doświadczeniami fizycznymi. Znane są cząstki elementarne ktòre powstają tylko wtedy gdy prowadzący doświadczenie spodziewa się ich i myśli o nich a nie powstają gdy te same czynności wykonuje zaprogramowany automat. Ja podejrzewam jeszcze, że wartość energii mentalnej nadaje tym wirom ròżne wartości spinu a tym samym właściwe tym wartościom właściwości wiròw co z kolei determinuje rodzaj materii jaką będą stanowić. Teraz bardzo skròtowo: uważam, że myśli o niespotykanym nam na ziemi nasyceniu złem nadadzą spin właściwy dla piekła. W jakiś sposób to się przekłada też na widmo elektromagnetyczne....od gorąca podczerwieni przez światło widzialne naszego wymiaru po niebieski swiatòw wyższych adekwatny dla energii mentalnej określonej przez nas miłością. Myślę, że choć te światy być może są w tym samym miejscu to jednak z uwagi na ròżnice tworzącej jej materii nie mają punktòw wspòlnych. Wszyscy inkarnujący się na ziemi raczej mamy dość podobny poziom etyczny a tym samym wartość naszej energii mentalnej. Jeżeli jednak ktoś bardzo się postara i siłą mentalną jego myśli a więc ciała mentalnejgo będzie czyste destrukcyjne zło jego ciało w końcu nie będzie potrafiło zaistnieć np w naszym wymiarze nie mòwiąc już o wyższych. Poprostu nasz wymiar przestanie istnieć dla niego i więcej tu się nie narodzi. Jak dla nas obecnie piekło czyli kraina wiecznego potępienia a nie potępienia na wieki jak i niebo czyli kraina wiecznego szczęścia a nie naszego szczęścia na wieki bo jednak Adam i Ewa wylecieli z hukiem z tamtąd a Jezus sam zszedł do nas by nam rękę podać... Tak na marginesie udowodniono, że stałe fizyczne naszego wymiaru nie są takie stałe i na b długim odcinku czasu skutkują zmianami powodującymi np szybsze obiegi elektronòw wokół jądra- niewiele ale mieżalnie nasz świat posuwa się więc chyba w stronę światłości. Idąc za teoriami krzewicieli ezoteryka alternatywnych dla KK np kabalistòw czy hermetystów ktòrzy większy nacisk kładą na cykliczność każdego istnienia to pewnie i nasz wymiar po fazach narodzin i rozkwitu w końcu wygaśnie i rozpłynie się w bezkresie punktu zerowego. Będzie to koniec czasòw bo czas powiązany jest z istnieniem atomowej drgającej materii a więc i dla inkarnujących w naszym wymiarze ktòrzy jeszcze nie wybrali czy niebo czy piekło dzień sądu ostatecznego bo nie będą mieli juž do czego tu wracać. Osobiście nie wierzę jednak by nie było jednak alternatywy dla naszego wymiaru. Ale wracając do tematu....jaki paradoks? Poprostu logiczne następstwo wolnej woli jaką otrzymaliśmy i trzeba to uszanować właśnie w ramach miłości. A wogóle kierunkiem jest chyba nie miłość jednostkowa ale taka ktòrą można by określić bezinteresowną bezwarunkową do wszystkich i wszystkiego...


Wt sty 27, 2015 11:47 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N paź 26, 2014 6:37 pm
Posty: 679
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Barney
Cytuj:
Uczymy tego, co wiemy - tego, czego nie wiemy, nie uczymy.

wiec moze jakies dowodziki? Najmmniejsze chociaz, na poczatek na istnienie Boga?

Cytuj:
Pisząc "bez dogmatów" postulujesz "bez prawdy" (odwołując się do Twojego porównania z poprzedniego maila - ciekawe co byś powiedział gdybym postulował "matematykę" która "nie byłaby skrępowana" twierdzeniami - jeden mógłby sobie radośnie uważać ze 2+2=5 , inny że 7...)

Wiec uwazasz ze prawdy religijne sa rownie rzeczywiste jak 2+2?
Watek jest o rzekomym przeksztalcaniu ateizmu w wiare. Ja tylko wskazuje na glowna roznice - religia przyjmuje za prawde stwierdzenia niepoparte dowodem.

_________________
- Ale za to przepiliśmy dziesiątaka. Choć za Karła, za brodatego, ale piliśmy.


Wt sty 27, 2015 2:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Cytuj:
religia przyjmuje za prawde stwierdzenia niepoparte dowodem
Po pierwsze to nieprawda.
Po drugie, gdyby tak było, wówczas byłoby to dokładnie tak, jak robi ateizm :P

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt sty 27, 2015 8:14 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N paź 26, 2014 6:37 pm
Posty: 679
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Ateizm nic nie przyjmuje na wiare. Nie ma dowodow - nie mozna mowic ze cos istnieje.
A dowodziki?

_________________
- Ale za to przepiliśmy dziesiątaka. Choć za Karła, za brodatego, ale piliśmy.


Wt sty 27, 2015 9:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14617
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
Nie. Nie ma dowodów - nie można wypowiedzieć twierdzenia. ŻADNEGO.
Jest przynajmniej 10 wątków w których odpowiadałem na podobne pytania gimbo-ateistów.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr sty 28, 2015 12:29 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N paź 26, 2014 6:37 pm
Posty: 679
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Paradoks współistnienia Nieba i Piekła
No, jak Anzelmaa dowod uwazasz... :D
Mozesz zalinkowac?

_________________
- Ale za to przepiliśmy dziesiątaka. Choć za Karła, za brodatego, ale piliśmy.


Śr sty 28, 2015 8:50 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL