Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 05, 2019 5:58 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
DISCLAIMER. Witam uprzejmie wszystkich. Jestem tu całkiem nowy, więc nie mam świadomości tego, co na forum przystoi a co nie. Pozwalam sobie założyć niniejszy wątek, ponieważ nie udało mi się znaleźć innego, który by w pełni odzwierciedlał zakres tematyczny, który chcę poruszyć. Poniższe treści odnotowuję z intencją pełnej zgody z Sekcją II Regulaminu, pkt „7. Na forum obowiązuje poszanowanie uczuć osób wierzących i niewierzących. 7.1. Poszanowanie uczuć religijnych oznacza zakaz wyrażania obelżywych i prowokacyjnych uwag na ich temat, doktryny oraz praktykowanego kultu religijnego. Zezwala się na krytykę poglądów religijnych w formie argumentów w dyskusji.”. Moim zdaniem, nie przekraczam granicy zdefiniowanej w powyżej przytoczonym fragmencie Regulaminu. Poniżej prezentowaną perspektywę przedstawiam w założeniu, że może być ona kulturowo obca większości katolików, ale a nuż może spełnić rolę wstępu do dyskusji o jednym z aspektów katolicyzmu.

Jezus jest uosobieniem słabości. Sportretowany w momencie agonii, okaleczony, ubezwłasnowolniony, daje się zabić z wyroku władzy. Zamiast wziąć sprawy w swoje ręce – w końcu jest trzydziestoletnim, dojrzałym mężczyzną – nie podejmuje walki, tylko bezustannie opowiada o swoim ojcu. Jest bezradny wobec świata ziemskiego, więc zostaje zapamiętany w momencie porażki. Sporo wysiłku apologetycznego musiało kosztować przekucie śmierci w domniemane zwycięstwo.

Mógłbym starać się dostrzegać w katolicyzmie coś więcej niż słabość, gdyby Jezus był symbolem sukcesu na dowolnym z kryteriów ze świata naturalnego. Ale nie jest. Mężczyzna w wieku produkcyjnym, który wędruje po okolicy i moralizuje. Nie włada orężem, nie broni własnej społeczności - nie poprawia stanu bezpieczeństwa. Nie tworzy udanego związku z kobietą, nie płodzi potomstwa - nie poprawia perspektyw społeczności na przyszłość. Nie uprawia ziemi w znoju, nie wytwarza dóbr, nie zniża się do aktywności ekonomicznej (ba! zniechęca do niej innych!) - nie doprowadza do akumulacji dóbr na ciężkie czasy. Nie pielęgnuje starych członków swojej rodziny. Krótko mówiąc, wybiera bezpieczne życie bon vivanta i za nic nie bierze osobistej odpowiedzialności.

Ten mit założycielski czyni z katolicyzmu piewcę relacji niewolniczych. Katolik zyskuje Pana (!), wobec którego powinien pielęgnować postawę uległą i poddańczą – schylona głowa, padanie na kolana. W stosunku do zbyt porządnych i niezależnych w myśleniu można wykorzystać podstępną koncepcję grzechu pierworodnego, aby każdy miał powód do poczucia winy. Realizacja sprawiedliwości zostaje oderwana do konsensusu społecznego i delegowana w nieweryfikowalne sfery poza horyzontem życia. Po co działać na rzecz stworzenia lepszego świata, skoro można złożyć ręce do modlitwy, zawierzyć Bogu i liczyć na rekompensatę w rzekomym wiecznym życiu? Niech rządzą nami inni, my się będziemy modlić o lepszy świat. Niewolnictwo czystej wody.

Wprowadzenie do polskiego prawa „obrazy uczuć religijnych” potwierdza słabość. To zdumiewająca niepełnosprawność intelektualna i emocjonalna, gdy dorosły człowiek nie jest w stanie wytrzymać werbalnej krytyki i obronić własnych wartości, tylko musi udać się do sądu po ochronę udzielaną z siłą majestatu państwa.

Uważam, że katolicyzm Was zniewolił, odarł z godności ludzkiej wynikającej z siły i zdolności do samostanowienia, a na koniec poddał władzy kleru.


N lut 22, 2015 2:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 18, 2006 9:03 pm
Posty: 7765
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
CiepleKluchy
Cytuj:
Mógłbym starać się dostrzegać w katolicyzmie coś więcej niż słabość, gdyby Jezus był symbolem sukcesu na dowolnym z kryteriów ze świata naturalnego. Ale nie jest

Jezus dal ludziom wzorzec czlowieczenstwa , bo gdyby nie on to dlaczego np ktos Tobie mialby pomagac bezinteresowie ?
Dlaczego mialby Cie leczyc kiedy przyszlaby na Ciebie ciezka choroba albo kalectwo i zamiast wydawac niepoteznie ciezkie pieniedze na jakiegos zdechlaka albo paralityka a nie rozwiazac jego problem 9 gramami olowiu szybko i tanio

Napisz mi dlaczego to rozwiazanie byloby zle gdyby nie nauki Jezusa ?

_________________
"Poznacie ich po ich owocach"


N lut 22, 2015 4:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3579
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
CiepleKluchy napisał(a):

Jezus jest uosobieniem słabości.

Takie jest nasze człowieczeństwo.

Cytuj:
Sportretowany w momencie agonii, okaleczony, ubezwłasnowolniony, daje się zabić z wyroku władzy. Zamiast wziąć sprawy w swoje ręce – w końcu jest trzydziestoletnim, dojrzałym mężczyzną – nie podejmuje walki, tylko bezustannie opowiada o swoim ojcu.

Niegdyś pewien znany rzymski pogański poeta pisząc panegiryk na czyść swojego ubóstwianego władcy ,tak daleko się w nim w pochlebstwach posunął , że aż przekraczając wszelką jego [monarszą] wielkość ,stwierdzając iż dalej ,ponad tym wszystkim jest już tylko małość i uniżenie.Chętnie bym go zacytował ,ale nie mam przy sobie książek.Tak mniej więcej można ,najprościej scharakteryzować cechę Króla ,którego staramy się naśladować.W naszych oczach ,to własnie uniżenie jest wielkością.Wielu ludzi jest wyniosłych ,dających odczuć innym swoją wielkość.Prawdziwą sztuką życia ,jest być małym



Cytuj:
Jest bezradny wobec świata ziemskiego, więc zostaje zapamiętany w momencie porażki.


Do momentu przyjścia Jezusa ,prawo było nie doskonałe.Prawo ,w które zdaje się i ty wierzysz ,nakazuje aby przed złem ,bronić się złem.Aby na zło ,naszą odpowiedzią było zło ,którego przecież wewnętrznie nikt z nas nie chce czynić.Wzbudza ono w nas smutek i czyni nas nieszczęśliwymi.Wierzymy ,że nasze cierpienia mają sens w oczach Boga ,a w konsekwencji dają nam życie wieczne.Nadstawienie drugiego policzka ,gasi zło i je przekreśla.Taka postawa ,ktora jak widać do tej pory jest szokująca i nie zrozumiała ,generowała i nadal generuje kolejnych naśladowców.To jest jednak kwestia wiary ,lub jej braku.


Cytuj:
Sporo wysiłku apologetycznego musiało kosztować przekucie śmierci w domniemane zwycięstwo.


Dokładnie to teraz czynisz ,jednak w sposób odwrotny.

Cytuj:
Mógłbym starać się dostrzegać w katolicyzmie coś więcej niż słabość, gdyby Jezus był symbolem sukcesu na dowolnym z kryteriów ze świata naturalnego. Ale nie jest.

Widocznie świat zbyt mało Cię jeszcze doświadczył.Zło ,ohyda ,barbarzyństwo ,niesprawiedliwość ,która nas dosięga i którego i my się dopuszczamy w pogoni za tym wszystkim,co poniżej opisałeś ,to najczęstsze owoce niewłaściwej hierarchii wartości.


Cytuj:
Mężczyzna w wieku produkcyjnym,

A jak dzisiaj funkcjonują mężczyźni w tzw wieku produkcyjnym?Czy nie pohamowana seksualność nie potrafi wyrządzać też i krzywdy ?
Są jednak rzeczy większe i piękniejsze niż - jak to nakreśliłeś - reprodukcja.


Cytuj:
który wędruje po okolicy i moralizuje.

Uczy i uzdrawia ze zła ,które w nas jest.To jest kwestia wiary.Jego słowa potrafią poruszyć najbardziej ukryte zakamarki naszej duszy i skruszyć wszystkie łańcuchy.Czy możemy jednak znaleźć wspólną płaszczyznę do porozumienia ,jeśli pisząc o materii jaką jest dusza ,człowiek niewierzący temu zaprzeczy ?Dlatego taki dialog jest trudny ,a ewentualne porozumienie przeważnie jest niemożliwe.


Cytuj:
Nie włada orężem, nie broni własnej społeczności

Tak.Niejaki Barabasz został skazany za morderstwo.Członek ruchu oporu ,walczący z najeźdźcą.Dzisiaj pewnie IPN wystawił by mu pomnik.Tak jest to jakaś recepta na zło ,ale czy jest ona idealna ?Jezus obronił swoją społeczność na innej płaszczyźnie ,ale przecież tej duchowej nie ma,bo jej nie widać.Tu nasz dialog powinien się w tej sprawie zakończyć.


Cytuj:
- nie poprawia stanu bezpieczeństwa.

Barabasz je poprawił ? Albo Ci wszyscy którzy wcześniej i później zgineli w powstaniu ,oni je poprawili ? A teraz inaczej ,z drugiej strony.Czy Ci wszyscy chrześcijanie ,którzy zginęli na arenach Rzymskich ,byli dla bezpieczeństwa zagrożeniem ,czy też swoją postawą przyczynili się do zmiany mentalności ludzi ,do zmiany ich postawy ,czy znaleźli swoich naśladowców i w końcu ,czy takie życie ,życie w łagodności i uległości zmienia świat na lepsze?

Cytuj:
Nie tworzy udanego związku z kobietą,

Seksualnego związku.Znam wiele kobiet ,które są w Nim śmiertelnie zakochane. ;)

Cytuj:
nie płodzi potomstwa - nie poprawia perspektyw społeczności na przyszłość.

Nie poprawia? Historia świętych ludzi ,to trochę inaczej ilustrowała.

Co zaś się tyczy samego sposobu w jaki zadajesz pytanie ,to wygląda on mniej więcej tak.Tamten człowiek został żołnierzem.Dlaczego nie został rolnikiem? Nie wytwarza dóbr ,nie przyczynia się rozwojowi ekonomi ,itd,itp.
Jezus był nauczycielem ,który porządkuje to wszystko w nas ,z czym mamy wewnętrzny problem.


Cytuj:
Nie uprawia ziemi w znoju, nie wytwarza dóbr, nie zniża się do aktywności ekonomicznej


Jezus nie był leniem.Do 33 roku ciężko pracował jako cieśla.

Cytuj:
(ba! zniechęca do niej innych!)

Ba ,nauczyciele w szkołach uczący nasze dzieci ,takowych także nie wytwarzają.Kto nie pracuje niech też i nie je.Coś Ci się tam pomyliło.

Cytuj:
- nie doprowadza do akumulacji dóbr na ciężkie czasy.

Akumulacja dóbr ,zazwyczaj prowadzi do ucisku.Popatrz na swoje relacje pracownik - pracodawca.Ze świecą szukać takich ,którzy mają zrównoważony system wartości.

Cytuj:
Nie pielęgnuje starych członków swojej rodziny.

W swojej bezradności ,zacząłem się już śmiać.Trudno uwierzyć ,aby w swoim tzw, ukrytym życiu ,o którym zdaje się masz jakieś pojęcie - Jezus zaniedbywał swoją babcie i dziadka.



Cytuj:
Krótko mówiąc, wybiera bezpieczne życie bon vivanta i za nic nie bierze osobistej odpowiedzialności.


Po co nam nic nie znaczące słowa?Spróbuj być bon vivanta ,spróbuj ponieść swój krzyż w taki sposób ,w jaki zrobił to Jezus.Sam z siebie uczyń tak w swoim życiu ,jak Jezus nauczał.Kochaj swoich bliźnich itd.

Cytuj:
Ten mit założycielski czyni z katolicyzmu piewcę relacji niewolniczych. Katolik zyskuje Pana (!), wobec którego powinien pielęgnować postawę uległą i poddańczą – schylona głowa, padanie na kolana.


Ta wypowiedź zdradza też i to ,jakim człowiekiem Ty sam jesteś.
Pomijam fakt ,że jest ona zbudowana na niewiedzy.


Cytuj:
W stosunku do zbyt porządnych i niezależnych w myśleniu można wykorzystać podstępną koncepcję grzechu pierworodnego, aby każdy miał powód do poczucia winy.

grzech pierworodny ,to odpowiedź na pewne zależności duchowe ,które w nas zachodzą.Nie jest on podstępną zagrywką ,ale naszą prawdą ,którą masz przecież prawo odrzucić.Jeśli masz prawo tej swobody ,którą przecież wykorzystujesz ,to gdzie tu podstęp ?


Cytuj:
Realizacja sprawiedliwości zostaje oderwana do konsensusu społecznego i delegowana w nieweryfikowalne sfery poza horyzontem życia. Po co działać na rzecz stworzenia lepszego świata, skoro można złożyć ręce do modlitwy, zawierzyć Bogu i liczyć na rekompensatę w rzekomym wiecznym życiu? Niech rządzą nami inni, my się będziemy modlić o lepszy świat. Niewolnictwo czystej wody.


Tym drobnym druczkiem ,pisałeś coś o manierach i dobrym wychowaniu ,a tym już grubszym druczkiem ,tu i teraz pokazujesz ,że sam nie wytrzymałeś zbyt długo.Przybyłeś jako kolejny już "bojownik o słuszną sprawę" wykazać się ignorancją.Niestety.Pragniecie praw dla gejów ,prawa do odwetu ,prawa do obrony ,prawa dla kobiet ,prawa do aborcji i prawa do wszelkich praw ,ale sami odbieracie nam prawo do życia z zasadami w które wierzymy.Czy nie tak jest o "Jedyny Sprawiedliwy" ?

Cytuj:
Wprowadzenie do polskiego prawa „obrazy uczuć religijnych” potwierdza słabość. To zdumiewająca niepełnosprawność intelektualna i emocjonalna, gdy dorosły człowiek nie jest w stanie wytrzymać werbalnej krytyki i obronić własnych wartości, tylko musi udać się do sądu po ochronę udzielaną z siłą majestatu państwa.


Czyli jest tak: Jezus jest słaby ,bo się nie bronił ,bo nie nosił miecza ,bo nie odpowiadał złem na zło ,bo - jak to dosłownie napisałeś - "nie bronił swojej społeczności" ,ale gdy tylko chcemy wprowadzić ustawę o "obrazie uczyć religijnych" ,która ma nas bronić przed wylewaniem na nas pomyj ,to to jest wg. Ciebie słabością.Wyjaśnij mi prosze tą rozbieżność w swoim myśleniu ,bo dla mnie Twój apologetyczny kunszt jest tylko przykrywką ,dla skrywanej - niczym nie uzasadnionej - wrogości.Drugie słowo ,którego pisać nie chciałem ,ale napiszę to - obłuda.Pisze je tylko po to,abyś zrozumiał co w człowieku leczy Jezus i na własnym przykładzie zastanowił się czy Go potrzebujesz.

Cytuj:
Uważam, że katolicyzm Was zniewolił, odarł z godności ludzkiej wynikającej z siły i zdolności do samostanowienia, a na koniec poddał władzy kleru.

Władza ta dotyczy płaszczyzny duchowej ,która przecież wg. wielu - nie istnieje. W imieniu wspólnoty ,dziękuje za - jak by nie było - niepotrzebną troskę.

ps. internet mam do g16 z góry więc tłumaczę swoje ewentualne wielo[tygo]dniowe milczenie .


N lut 22, 2015 4:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
CiepleKluchy napisał(a):
Uważam, że katolicyzm Was zniewolił, odarł z godności ludzkiej wynikającej z siły i zdolności do samostanowienia, a na koniec poddał władzy kleru.


Nie dziwi mnie to, że tak uważasz, po przeczytaniu Twojego wpisu.
Nie dziwi mnie, bo kompletnie nie zrozumiałeś Ewangelii...


Nie Ty jeden tak to widzisz, dlatego Pan Jezus mówi:

J 12,25 Ten, kto kocha swoje życie9, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

16 Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela5 da wam, aby z wami był na zawsze - 17 Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna.

J 15,18 Jeżeli was świat2 nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. 19 Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. 20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana"3. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. 21 Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.

J 16,2 Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu.

Rz 12, 2 Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.

Generalnie, kto żyje tylko dla doczesności, nie rozumie tego, który żyje dla wieczności...

Panu Jezusowi tez zarzucano, że jest szalony, spodziewali się Króla, wyzwoliciela politycznego...

Gdybyś tylko poznał Ewangelię...

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


N lut 22, 2015 4:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 835
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
CiepleKluchy napisał(a):
Jezus jest uosobieniem słabości. Sportretowany w momencie agonii, okaleczony, ubezwłasnowolniony, daje się zabić z wyroku władzy. Zamiast wziąć sprawy w swoje ręce – w końcu jest trzydziestoletnim, dojrzałym mężczyzną – nie podejmuje walki, tylko bezustannie opowiada o swoim ojcu. Jest bezradny wobec świata ziemskiego, więc zostaje zapamiętany w momencie porażki. Sporo wysiłku apologetycznego musiało kosztować przekucie śmierci w domniemane zwycięstwo.

Możesz sądzić wg własnego rozeznania, że P. Jezus uosabia słabość.
Bo, czyż nie jest siłą władza i pieniądze?
Ale spróbuj popatrzeć na cudze życie w kontekście całości życia - od początku, do określonego końca danego człowieka.
Atuty władzy- siła i pieniądze pojawią się w życiu człowieka w wyniku określonych działań. Są to zazwyczaj walka (typowa - wojna), lub podstępna, np ucisk ekonomiczny. Można także nad kimś przejąć władzę w wyniku umiejętnego sterowania jego umysłem - sposobem myślenia.

I zauważ, czy taka władza nad drugim człowiekiem w ostatecznym rozrachunku opłaca się ?
Odpowiedz na to pytanie.
Czy mi się np opłaci nie dać swoim dzieciom uczciwych narzędzi do życia i do końca swoich dni mieć w posiadaniu wielkie aktywa (których nie mam - to przykład) ?
Mogę myśleć tak - jak nie będą miały np wykształcenia, to zostaną przy mnie i będę miała do końca życia opiekę.
Ale czy to ma szansę się sprawdzić? Przecież dziecko może pomyśleć, że wyjedzie na Wyspy i tam sobie życie ułoży. I moja kalkulacja na nic.
A jak pomogę z całym sercem zdobyć dziecku dobry zawód, to ono spokojnie żyjąc i będąc wdzięczne matce, zaopiekuje się mną na starość.
Dlatego mądra matka pomaga swoim dzieciom w zdobyciu uczciwego życia, a sama rezygnuje z wielu atrakcji, które i jej życie oferuje i oczywiście nie rozpacza z tego powodu.
A więc dobra matka wybiera swoją "słabość", bo woli siłę swego dziecka.
Przy okazji człowiek szukający uczciwej drogi życia dla swoich bliskich, sam się nie pogrąża w niczym, bo wie, że dokonanie jakiegokolwiek przewinienia i tak wyjdzie na jaw.
No, ale to trzeba wiedzieć, że dokonywanie nawet najmniejszych przestępstw zabiera człowiekowi wolność, bo inni mogą mieć na niego "haka".
I tak, jak człowiek chce żyć uczciwie i być wolnym, to musi nie dać się w niczym złapać, by inni nie wciągnęli go w swoje układziki, czyli zależności od innych.
A jak człowiek nie chce wchodzić w układy, to podejmuje ciężką drogę - musi ciężko pracować, zawsze być serdecznym do drugiego, nawet dla swego ciemiężyciela, a to nie jest proste zadanie.
A inni widząc takiego "dziwnego" odsuwają się od niego, wyśmiewają, generalnie nie chcą mieć takich koło siebie i tak człowieka odtrącają.
A jak całkiem odtrącą, to nawet mogą pokusić się na jego zniszczenie i to dosłowne.

Nie wiem, czy zauważyłeś, że życie ludzi innych niż większości jest wyjątkowe. Człowiek taki jest bardziej świadomy praw rządzących między ludźmi, są bardziej wrażliwi na biedę nie tylko ciała, ale głównie duszy.
Jak człowiek sam podejmuje jakieś starania w stosunku do drugiego człowieka, to zaczyna dostrzegać inne życie wokół siebie, nie tylko swoją miskę.
A i Bóg wtedy włącza się w takie życie człowieka, daje człowiekowi odczuć swoją Obecność koło niego, pokazuje mu inny świat i człowiek zaczyna pojmować rzeczy, których nigdy wcześniej nie znał.

Tak, ale Ty piszesz o Chrystusie.
Skoro Pan przyjął na Siebie takie życie - z własnego wyboru, to takie Życie jak Jego jest najlepsze.
Oznacza to, że najlepsze i w naszym życiu jest także nie szukanie władzy nad drugim człowiekiem, tylko pomoc drugiemu człowiekowi z wyjścia z jego marazmu. Czasem człowiek nie chce opuścić swego myślenia, ale to nie oznacza, ze coś wolno na siłę - nie wolno nic robić na siłę.
Dlatego nawet jak coś nie rozumiemy w swoim życiu, to należy popatrzeć, jak w podobnej sytuacji nauczał Chrystus.
A że Życie Chrystusa zakończyło się śmiercią, to każdy powinien wiedzieć, że Jego Męka jest Ofiarą za nasze grzechy. Przyjął to dobrowolnie z miłości do nas. Oczywiście wiadomym jest, że po Wielkim Piątku jest Wielka Niedziela. A to oznacza, że jest inne życie, nie tylko to, które my znamy.


N lut 22, 2015 6:21 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5060
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
CiepleKluchy napisał(a):
Jezus jest uosobieniem słabości. Sportretowany w momencie agonii, okaleczony, ubezwłasnowolniony, daje się zabić z wyroku władzy. Zamiast wziąć sprawy w swoje ręce – w końcu jest trzydziestoletnim, dojrzałym mężczyzną – nie podejmuje walki, tylko bezustannie opowiada o swoim ojcu. Jest bezradny wobec świata ziemskiego, więc zostaje zapamiętany w momencie porażki. Sporo wysiłku apologetycznego musiało kosztować przekucie śmierci w domniemane zwycięstwo.

Mógłbym starać się dostrzegać w katolicyzmie coś więcej niż słabość, gdyby Jezus był symbolem sukcesu na dowolnym z kryteriów ze świata naturalnego.


Hm.. Kolega pewnie zabrał się za czytanie Nietzchego? I postanowił się podzielić wrażeniami?

Chrystus uosobieniem słabości? W chwili agonii? No.. Może.. Ale 3 dni później jakie zwycięstwo! Tak na ucho Ci powiem - nie można historii Jezusa rozpatrywać fragmentarycznie. Owszem, pokornie dał się ukrzyżować, ale też zmartwychwstał i to jest istotne, że przez jego "słabość" też zmartwychwstaniemy. Myślisz że Tobie się to uda samodzielnie?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


N lut 22, 2015 7:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 821
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
Krótko mówiąc sam jesteś niewolnikiem grzechu pierworodnego. Możesz tu zgrywać mocarza, pracowitego człowieka dbającego o żonę, dzieci z reprodukcji i starszych członków rodziny, walczącego o sprawiedliwość itp. Ale brutalna prawda jest niestety taka , że wszystko dobrze jak to my jesteśmy na szczycie, jak mamy powodzenie, wiedzę inteligencję, czynimy nawet dobro nie zło i jesteśmy za to podziwiani. Dalej - walczymy i zwyciężamy, wtedy wszystko w naszej mocy. Czyli lubimy być silni, niezależni, podziwiani, bo podlegamy prawom natury gdzie prym wiodą takie osobniki właśnie w naturze. Masz to na przykładzie zwięrząt. Ale żeby nie być postrzeganymi jako prymitywni ludzie to lubimy być także " dobrzy". Bo jednak człowiek ze swoją inteligencją szybko się zorientował, że dobrzy , kulturalni , mili ludzie mają więcej przyjaciół i większe poważanie. Wtedy nie potrzebny nam Bóg bo "psuje" wszystko swoimi przykazaniami i swoim pokazywaniem słabości kiedy w świecie praw natury słaby przegrywa. Ale gdy nam się noga powinie i wypadamy z kręgu osobników silnych bo dopadnie nas choroba, starość, niedołężność, bankructwo, a na koniec perspektywa bliskiej śmierci, to nie potrafimy z pokorą przyjąć praw natury, że musimy ustąpić miejsca silniejszym, ładniejszym, młodszym, sprawniejszym itp. Tylko nagle zaczynają się pretensje i frustracje tudzież depresje, bo jaki to ten świat okrutny. Jacy ludzie bezwzględni. Nagle zaczynamy się rozglądać za miłosierdziem i litością dla chorych. Jacy ci lekarze bez szacunku dla starego człowieka, traktują go jak przedmiot, a przecież powini w każdym chorym widzieć biedaka nad którym należy się litować. Niektórzy jednak nawet litości nie chcą przyjąć tylko wolą się oszukiwać, że dalej są lepsi od młodszych i ładniejszych bo mają ineligencję, doświadczenie i tak próbują oszukać prawa natury które są jednak nieubłagalne, a przypieczętowuje je śmierć. Niezależnie od tego czy człowiek wykluczony ze świata silnych, w którym do tej pory się znajdował nagle rezygnuje z pochwał i zachwytów nad tym prawem natury i zaczyna głosić coś przeciwnego - jaki ten świat okrutny. To czy taki ucieknie w litość i miłosierdzie i przed śmiercią się nawróci gorsząc przy tym swoich kolegów twardych ateistów jak to zrobił Jaruzelski czy Oleksy. Czy też do końca nie zrezygnuje ze swych poglądów ja prof. Religa. To i tak człowiek dopóty będzie żył w iluzji dopóki nie przyzna, że człowiek do życia w prawie natury się nie nadaje, przynaniej bez pomocy Boga, którego powinien wybrać, a nie chce. Powinien dostrzec że potrzebuje Miłosierdzia, ale woli się oszukiwać i żyć w iluzji oraz zakłamaniu takim że dopóki wedle praw ewolucji jest osobnikiem silnym to prawo natury jest super i każdy powinien mu się podporządkować, a gdy nadchodzi choroba i śmierć to świat jest okrutny, a ludzie jak zwierzęta bez litości. Czy widzisz tu paradoks i zakłamanie, a więc grzech który uderza w człowieka który w tym zakłamaniu żyje?


N lut 22, 2015 7:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14644
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
Co się dziwicie. CiepleKluchy chce byś po stronie siły. Siły, która nieuchronnie przegra, ale będzie miał jakiś czas poczucie bycia zwycięzcą.
Nie pierwszy nie ostatni jaki dał się zwieść szatanowi na tę starą sztuczkę.
Nie bardzo jest o czym gadac.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N lut 22, 2015 7:39 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 4:39 pm
Posty: 239
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
Trzymając się żartobliwej konwencji narzuconej przez autora, pozwolę sobie odpowiedzieć dwuwierszem:


Najmędrsi mędrcy problemem dotknięci
nasrali do czapki... na dowód, że śmierdzi



Piękny nie jest, ale jaka muza taki wiersz. A ten, dedykuję inicjatorowi tematu. Jutro założę konto na jakimś forum literackim, tylko po to, żeby im powiedzieć, że źle piszą - sam zostałem poetą, to wiem najlepiej!

--------------------------------------------------------------------------------
A już zupełnie poważnie, to gdyby tylko ci rozkrzyczani, a jakże mądrzy i z wysoka spoglądający na swój szeroki horyzont myślenia ateiści, wiedzieli, że każdym takim wystąpieniem popartym rzeczową argumentacją wykazującą znajomość tematu tylko utwierdzają nas w wierze, może wtedy by milczeli. Choć w to pewnie też im będzie zbyt trudno uwierzyć.

_________________
Jesteśmy nadziani frazesami o braterstwie. Czymże jednak jest braterstwo, gdy ojcostwa zabraknie?
Tadeusz Żychiewicz.


Pn lut 23, 2015 6:06 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i za poświęcony czas. Staram się ogarnąć, co do mnie pisaliście i jakoś zebrać główne wątki.

Widać zasadniczą i nieprzekraczalną różnicę optyki. Uprzytomniliście mi, że spojrzenie na Jezusa w horyzoncie zdarzeń, które Waszym zdaniem zaszły po jego śmierci, dokłada niebywale odległy punkt odniesienia, uzasadniający powstały kult. Ja ze swojej perspektywy uważam wszelkie zdarzenia ponadnaturalne za wymysł i mitologię, więc nie jestem oczywiście skłonny wciągać tych doniesień do obrazu sytuacji. Tu nie ma najmniejszych szans na uzyskanie porozumienia.

Nietschego czytałem bardzo dawno. Nie poruszył mnie zanadto i nie stanowi bezpośredniej inspiracji. Choć, gdy teraz się wysilę, to - pragnąc dokonać ukłonu w stronę spostrzegawczego rozmówcy - mogę znaleźć odniesienie. Teutońska, płowa bestia Nietschego ma swoje odbicie w prechrześcijańskim pogaństwie, którego jestem orędownikiem.

Postaram się jakoś odpowiedzieć (pozostając w temacie) każdemu, kto odpisał na moje lekko prowokacyjne zagajenie, tylko poproszę o chwilę na poskładanie myśli. Wasz język i metafory są dla mnie miejscami trudne do interpretowania.


Wt lut 24, 2015 7:59 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz paź 15, 2009 12:29 pm
Posty: 926
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
CiepleKluchy napisał(a):
Po co działać na rzecz stworzenia lepszego świata


A po co w ogóle działać na rzecz stworzenia lepszego świata, skoro ostatecznie i tak wszyscy umrzemy i tyle?

Cytuj:
odarł z godności ludzkiej wynikającej z siły i zdolności do samostanowienia


Rozumiem, że wg ciebie słabym i niezdolnym do samostanowienia nie przysługuje godność ludzka?


Śr lut 25, 2015 11:05 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
Johny

Bo np. ja (za innych nie będę się wypowiadał) chcę żyć w lepszym świecie i to samo chciałbym zapewnić dzieciom. Podejmuję decyzje, rozstrzygam i działam. Nie ma nic po śmierci, nie będzie żadnej nagrody ani rekompensaty. Jeśli dopuścisz do istnienia niesprawiedliwości albo krzywdy, nie otrzymasz wyrównania po remanencie. Trzeba robić wszystko bezzwłocznie. Trudno mi nazwać inaczej niż naiwnością bierną zgodę na marnowanie sobie jedynego życia w zamian za niesprawdzone obietnice wynagrodzenia po śmierci. Zwłaszcza, że może to posłużyć (i służy, religie świetnie się tu sprawdzają) do konserwacji układów społecznych, nastawionych na krzywdę określonych grup. Tego się nie akceptuje, zostawiając interwencję mitycznemu Bogu, z tym się walczy, tu i teraz.

Odnośnie drugiego – nie. Wyprowadziłeś niepoprawny wniosek, przypuszczalnie mimowolnie skuszony drogami na skróty, do których moją narrację łatwo zredukować. Ale połączenie siły i samostanowienia nie jest jedynym źródłem godności. Co więcej, nie jest również warunkiem wystarczającym do zaistnienia godności. Nie upieram się jednak akurat przy tym fragmencie, podkreślam raczej w tym momencie, że padanie na kolana jest zaprzeczeniem godności, oddaniem się we władanie komuś innemu. Mimo upływu lat, nie przestaje mnie dziwić, że chcecie to czynić.


Śr lut 25, 2015 12:23 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
Johnny99 napisał(a):
A po co w ogóle działać na rzecz stworzenia lepszego świata, skoro ostatecznie i tak wszyscy umrzemy i tyle?


Nieustannie mnie zadziwia, że są ludzie, którzy uważają, tak jak Ty.
Czy NAPRAWDĘ uważasz, że ludzie są tak zepsuci, że jeżeli nie ma nad nimi straszaka w postaci kary po śmierci, to będą zabijać, kraść, robić wszystko, żeby tylko im było dobrze?

A co ze zwykłą, ludzką empatią? Z poszanowaniem drugiego człowieka? Ze współczuciem? Serio uważasz, że to są cechy wyłącznie wierzących? Bo z moich osobistych doświadczeń wynika wręcz odwrotnie (aczkolwiek znam też paru bardzo porządnych, dobrych i empatycznych katolików).


Śr lut 25, 2015 12:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1516
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
CiepleKluchy napisał(a):

Jezus jest uosobieniem słabości.
:) Wymień, jeśli znasz, powody za którymi stała decyzja o zabiciu Jezusa.


Śr lut 25, 2015 12:47 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicyzm potrząsa kajdanami niewolnika
Nie znam. Nie fascynuje mnie ta historia i posiadanie wiedzy w tym zakresie uważam za zbędne. Gdyby pojawiły się jakieś interesujące sceny batalistyczne, przypuszczalnie chętniej bym się zapoznał.


Śr lut 25, 2015 2:23 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL