Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N gru 15, 2019 5:39 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
 Czego człowiek szuka w religii? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 520
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Czego człowiek szuka w religii?
Wiek XXI będzie mistyczny albo nie będzie go wcale, mówił francuski pisarz i eseista André Malraux.
Współczesny człowiek otoczony technologicznymi zabawkami, rozrywką, konsumpcją. gdzieś się pogubił i szuka głębszych przeżyć. Czy religia instytucjonalna może mu je zapewnić, czy odpowie na jego potrzeby, czy dogmat, scholastyczna teologia, rytuał przemówi jeszcze do człowieka XXIw ?
Zapraszam do dyskusji.


Pn mar 09, 2015 11:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2479
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czego człowiek szuka w religii?
Głębszych przeżyć to raczej szuka w romantyzmie, sportach ekstremalnych, albo kompletacji piękna (takiego czy innego). W religii - Boga. Po to aby odnaleźć sens, cel, sposób na dobre życie, zrozumieć siebie i innych, uwierzyć, zaufać, odnieść się do Absolutu, oprzeć o to co transcendentalne, przekraczające świat. Wychodzi na to, żeby zaspokoić jakąś wdrukowaną pierwotnie potrzebę.


Wt mar 10, 2015 12:52 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czego człowiek szuka w religii?
przepraszam napisał(a):
Wiek XXI będzie mistyczny albo nie będzie go wcale, mówił francuski pisarz i eseista André Malraux.
Współczesny człowiek otoczony technologicznymi zabawkami, rozrywką, konsumpcją. gdzieś się pogubił i szuka głębszych przeżyć. Czy religia instytucjonalna może mu je zapewnić, czy odpowie na jego potrzeby, czy dogmat, scholastyczna teologia, rytuał przemówi jeszcze do człowieka XXIw ?
Zapraszam do dyskusji.

Oczywiście, że religia może przemówić do człowieka, wpłynąć na
jego życie i przyciągnąć go do siebie, ale musi zmienić swoje
oblicze. Przede wszystkim pokazać, że godnie, szczerze i z
oddaniem reprezentuje Boga na Ziemi.


Wt mar 10, 2015 8:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3157
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czego człowiek szuka w religii?
Religia jest narzędziem (oczywiście intelektualnym), którym posługują się ludzie.
Więc jak każde narzędzie służy człowiekowi, w tym przypadku do lepszego, bezpieczniejszego życia.
To jaka jest religia , w ogóle nie zależy od niej samej, a tylko od tego, jaką ją chcą mieć ludzie.
Druga sprawa, to jak z niej chcą korzystać ludzie, tak jak każde narzędzie, może służyć człowiekowi z pożytkiem, bądź jemu szkodzić.
Cały spór o wiarę religijną, to nic innego jak nadawanie jej kształtu, pod dyktando zwolenników, takich czy innych postaw ludzkich.
By nie można było w religii, zbyt dużo i dowolnie zmieniać, czuwa nad nią Kościół.
Bo co to by było za narzędzie, jeśli dziś by jego własności były takie, a jutro inne, do niczego takie narzędzie by nie mogło być użyte, z pożytkiem.
Ja szukam w religii wzoru postępowań, zachowań w stosunku do innych ludzi, w przeróżnych okolicznościach.
To pierwsza moja okoliczność, w drugiej, szukam wzoru postępowań do pozostałych zagadnień z którymi się stykam na tym świecie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt mar 10, 2015 10:23 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czego człowiek szuka w religii?
Cytuj:
Religia jest narzędziem (oczywiście intelektualnym), którym posługują się ludzie.
Więc jak każde narzędzie służy człowiekowi, w tym przypadku do lepszego, bezpieczniejszego życia.
To jaka jest religia , w ogóle nie zależy od niej samej, a tylko od tego, jaką ją chcą mieć ludzie.
Druga sprawa, to jak z niej chcą korzystać ludzie, tak jak każde narzędzie, może służyć człowiekowi z pożytkiem, bądź jemu szkodzić.
Cały spór o wiarę religijną, to nic innego jak nadawanie jej kształtu, pod dyktando zwolenników, takich czy innych postaw ludzkich.
By nie można było w religii, zbyt dużo i dowolnie zmieniać, czuwa nad nią Kościół.
Bo co to by było za narzędzie, jeśli dziś by jego własności były takie, a jutro inne, do niczego takie narzędzie by nie mogło być użyte, z pożytkiem.
Ja szukam w religii wzoru postępowań, zachowań w stosunku do innych ludzi, w przeróżnych okolicznościach.
To pierwsza moja okoliczność, w drugiej, szukam wzoru postępowań do pozostałych zagadnień z którymi się stykam na tym świecie


Jest to zabobon robiący z religii rodzaj techniki. Tak np. ludzie „religijni” stosują różne obrzędy, aby uniknąć pioruna lub też wykorzystują najprzeróżniejsze sposoby socjotechniczne dla uzyskania wcześniej zamierzonego przez siebie celu. Powyższy pogląd jest sfałszowaniem istoty religii, która, jeśli jest autentyczna, polega przede wszystkim na osobistym stosunku zaufania do Boga. Modlitwa autentycznie religijna kończy się zawsze słowami Chrystusa w Ogrójcu: “Ale niech się Twoja wola dzieje, nie moja".


Wt mar 10, 2015 6:40 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czego człowiek szuka w religii?
koneczny napisał(a):

Jest to zabobon robiący z religii rodzaj techniki. Tak np. ludzie „religijni” stosują różne obrzędy, aby uniknąć pioruna lub też wykorzystują najprzeróżniejsze sposoby socjotechniczne dla uzyskania wcześniej zamierzonego przez siebie celu. Powyższy pogląd jest sfałszowaniem istoty religii, która, jeśli jest autentyczna, polega przede wszystkim na osobistym stosunku zaufania do Boga. Modlitwa autentycznie religijna kończy się zawsze słowami Chrystusa w Ogrójcu: “Ale niech się Twoja wola dzieje, nie moja".

Można by się zastanowić czy modlitwa to rodzaj "techniki" do
ochrony przed piorunem i do osiągnięcia zamierzonego celu-Nieba.


Śr mar 11, 2015 8:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3157
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czego człowiek szuka w religii?
koneczny napisał(a):
Cytuj:
Religia jest narzędziem (oczywiście intelektualnym), którym posługują się ludzie.
Więc jak każde narzędzie służy człowiekowi, w tym przypadku do lepszego, bezpieczniejszego życia.
To jaka jest religia , w ogóle nie zależy od niej samej, a tylko od tego, jaką ją chcą mieć ludzie.
Druga sprawa, to jak z niej chcą korzystać ludzie, tak jak każde narzędzie, może służyć człowiekowi z pożytkiem, bądź jemu szkodzić.
Cały spór o wiarę religijną, to nic innego jak nadawanie jej kształtu, pod dyktando zwolenników, takich czy innych postaw ludzkich.
By nie można było w religii, zbyt dużo i dowolnie zmieniać, czuwa nad nią Kościół.
Bo co to by było za narzędzie, jeśli dziś by jego własności były takie, a jutro inne, do niczego takie narzędzie by nie mogło być użyte, z pożytkiem.
Ja szukam w religii wzoru postępowań, zachowań w stosunku do innych ludzi, w przeróżnych okolicznościach.
To pierwsza moja okoliczność, w drugiej, szukam wzoru postępowań do pozostałych zagadnień z którymi się stykam na tym świecie


Jest to zabobon robiący z religii rodzaj techniki. Tak np. ludzie „religijni” stosują różne obrzędy, aby uniknąć pioruna lub też wykorzystują najprzeróżniejsze sposoby socjotechniczne dla uzyskania wcześniej zamierzonego przez siebie celu. Powyższy pogląd jest sfałszowaniem istoty religii, która, jeśli jest autentyczna, polega przede wszystkim na osobistym stosunku zaufania do Boga. Modlitwa autentycznie religijna kończy się zawsze słowami Chrystusa w Ogrójcu: “Ale niech się Twoja wola dzieje, nie moja".

Jakbyś tego nie wiedział, że przypisywanie komuś, tego co jest niewłaściwe, świadczy o tym, że się samemu już taką drogę przeszło.
Ja natomiast np. co do twego wspomnianego pioruna, mam takie doświadczenie.
Otóż ja sam nigdy w żadne gusła nie wierzyłem, oraz w żadne cudowne działania.
Natomiast do zbadania sprawy, popchnęła mnie moja druga połowa kobieta.
Dla mnie nie po męsku jest lękać się, oraz imać się pomocy typu jakieś zaklęcia czy cokolwiek.
A po męsku jest sprawdzać co jest co, także w obszarze wiary w Boga.
Tu zgadzam się z opinią -konecznego, że prawdziwa religia jest osobistym zaufaniem do Boga (prawdy, prawdy o wymiarze ostatecznym).
A nie technikami poprzez jej wyznawców stosowanymi. Ja takiej wymowy w głosicielach religijnych nie spotkałem, tych zawodowych głosicielach.
Za to próba rozeznania poprzez tego typu techniki, tego co kto myśli i jak się ktoś zachowa, w różnych sytuacjach, była odbierana przez wielu ludzi, mylnie jako religia.
Nie da się kogoś pouczyć, nie znawszy tego co on już wie.
Taka jest kolejność doskonalenia innych, można jej nie chcieć i samemu się na swoich błędach doskonalić, to inna sprawa.
Można w ogóle się nie doskonalić i do śmierci być dzieciakiem, bez kręgosłupa moralnej odpowiedzialności, za siebie, wiec i za innych.
Znam takich i nie pochwalam, ubolewam nad tym, cierpię z ich powodu.
A teraz wracam do poruszonego pioruna.
Sam nie jestem za tym by uznawać że używanie gadżetów, w celu ochrony przed piorunami pomaga, sprawdza się, że nie robią krzywdy.
Uważam że sprawdza się tylko w takim wymiarze, że ktoś kto się lęka, (a mam lękliwą kobietę), przestaje się aż tak lękać.
Lęk ludzka rzecz, lecz bardzo upierdliwa w nadmiarze.
Stąd nie mam nic przeciwko temu, by moja kobieta wystawiała w okno, poświęconą gromnicę, gdy ma się na burzę.
Chociaż mam wewnętrzny sprzeciw.
Lepiej mieć w domu spokojniejszą osobę, aniżeli panikarę, jak to jej pomaga być spokojniejszą, jej sprawa.
Byłbym durniem, jeśli bym myśląc po swojemu (po męsku), wymagał tego samego myślenia od swej kobiety, ona sama wie co może a czego nie.
Chociaż widzę męskie myślenie u wielu kobiet, także na tym forum, to wiem że bogiem nie jestem, nie przerobię na zawołanie, swojej drugiej połowy życia (kobiety), na męskie kopyto, będzie mi miło jeśli sama tego dostąpi .
Tyle w sensie mojej nie sztucznej, nie gadżet-owej, a głębi i istoty mej wiary.
Nie chcę być wampirem przerabiającym każdego siłą, nawet do słusznych rzeczy.
Wystarczy że się tego naoglądam, u innych mężczyzn w spodniach, czy też w spódnicach.
Widzę tego marne skutki, a za to wielki bul i zamieszanie.
A co do treści religijnych wiary w Boga, zawartych w biblii, to ich sposób odczytywania leży pomiędzy zapisanymi wierszami.
Mówiąc w prost, trzeba czytać to co napisane, a interpretować to według zasady odnośników do prawdy.
Czyli tak powstaje treść zapisu, po przepuszczeniu jej przez całość zagadnień zawartych w opisie.
Jest ona prawdą (osławioną prawdą, poszukiwana przez cały czas, prawda Bożą, Prawda Boga).
Choć niewiele przypomina ona, poszczególne rozważania opisu biblii, to spaja całość, w spójną treść w niej zawartą.
Czego to tak przebiegle zakamuflowany opis?
A bo zaraz myśląc w prost o rzeczach, o których wielu ludzi nie ma pojęcia, wymieszało by prawdę, z jej własnym wyobrażeniem.
A że mieszamy, to wie każdy po sobie, jeśli chce wiedzieć, bądź wrodzono używa rozumu.
Religijna wiara w Boga jest jedynym narzędziem, do odkrywania prawdy, (tej uniwersalnej, przeznaczonej dla każdego).
Czy chcemy jej i według niej żyć, to sprawa każdego z nas.
Jednak jeśli nie chcemy jej szukać, to i nie możemy mieć pretensji do kogokolwiek, za to co jest nie tak w naszym życiu.
To jest tak oczywiste jak grawitacja, każdy się w jakimś stopniu, o tym już przekonał, jeśli sprawdzał, przemyślał to sobie.
Natomiast niechęć jaką rodzi, religijna wiara w prawdę, Boga.
Jest po prostu niechęcią do poznawania wszystkiego, jak najbardziej, jak najlepiej, by liczyć się z tego konsekwencją.
Bo konsekwencją poznania prawdy, jest liczenie się z nią.
A co oznacza że nie ma lekko, nie ma wygranych, nie ma nic za darmo, jest wielka najpierw harówa myśli, a potem w nagrodę jeszcze inna, harówa fizyczna praca.
Po poznaniu tego dopiero, wielu ludzi pozostaje przy prawdzie, bądź od niej ucieka.
Nie muszę dodawać, ze innej drogi nie ma, jak własną najpierw głową, później rękami dokonywać tego co nam użyteczne.
Lecz jeśli z różnych powodów się tego nie nauczymy, bądź ktoś nas tego nie nauczy.
To przyjdzie na nas moment, że nie znajdzie się nikt, kto za nas, dla nas wykona robotę, pozwalającą nam dalej żyć.
Taki jest podstawowy cel i sens wiary w prawdę, w Boga.
To jest obiecywanym życiem wiecznym, czyli przedłużaniem nieustannym życia naszego tu i teraz.
A nie jak by chciał człowiek niemądry, że umrze a potem jak by nigdy nic, wróci na nowo do życia i będzie to samo, czyli wszyscy będą na niego pracować, jakby nie był człowiekiem.
Srodze się zawiedzie na tym wyobrażeniu, jak na nowo będzie walka od zera, piekło niemożności, bo się wcześniej człowiek do luksusu nieróbstwa przyzwyczaił. oraz że najpierw rodzice, potem inni, za niego dla niego wykonają robotę.
Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, w sens istnienia religijnej wiary w Boga?
No to do roboty i nie pytać o Boga (prawdę).
Bóg, prawda, przyszły na ziemię, swoje zrobiły, a wy czego zadzieracie głowy do góry, patrząc za tym co odchodzi, bo go zabijacie w każdy czas sami?
Innego znaku nie zobaczycie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr mar 11, 2015 11:01 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL