Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lis 24, 2020 3:10 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
 Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę... 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Aż 36% polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
pies napisał(a):
witoldm -- uczciwie powiem, że nie zrozumiałem nic z Twojego posta. Żadna ironia czy złośliwość -- po prostu nie załapałem do czego się odnosisz.

O jakim kierunku wiary piszesz?

Z czego wynika wniosek o "budzeniu się do aktywności" i o jaką katywność Ci chodzi?

O jakiej edukacji mówisz kiedy piszesz o "tego typu edukacji". Chodzi o edukację o życiu po śmierci?

No to kawa na ławę jak bajeczki dla dziecka.
Tylko potem to nie kapryś, że bajki ci opowiadam, lecz jeśli sam nie rozumiesz wprost, to inaczej się nie da.

Było sobie plemię na wyspie (możesz sobie wyobrazić bądź skorzystać z programów, Cejrowskiego).
To plemię żyło sobie ospale, od potrzeby do potrzeby, nic tam się zbyt nie rozwijało. Znali swój trud i niebezpieczeństwa, cierpliwie jednak z tym żyli, no bo co mogą zrobić?
Lecz przypłynął do nich ktoś z zewnątrz, nie mógł tego ich trybu życia znieść, bo znał sposoby na budowę trwalszych domów, oraz wiele innych usprawniających życie.
Uczył ich jak to robić, pojęli że można inaczej, oraz że lepiej jest być aktywny, bo lepiej można żyć poprzez jej dokonania.

Widzisz dopóki im nikt tego nie wyjaśnił, nie umieli nawet sobie pomyśleć że można używać rozumu.
Że z tego wychodzi dobro, którego przed tym nikt nie umiał uczynić.
Taki ma sens to co pisałem, oraz taki ma sens, motywacyjny do działań Katolicka nauka Wiary w Boga.
Ona ma pobudzić w ludziach myślenie, no bo jak twierdzisz że Boga nie ma, to musiałeś wcześniej nad tym pomyśleć.
Katolicyzm uczy tego by ludzie sami wymyślali, rzeczy nowe takie które im odpowiadają.
Mógłby uczyć tylko tak, jak uczą szkoły to co jest już wymyślone.
Lecz to za mało, dla tak ogromnej społeczności ludzkiej, trzeba by ludzie sami wymyślali coś ponadto.
Szkoły uczą swoje, a Kościół uczy duchowego rozwoju, rozwoju myślenia.
Uczy tak jak uczy, czyli metoda pod prąd, bo Boga nie wskazuje wprost, a tylko w odniesieniach, choćby prawdy.
Tak już każdy zaczyna włączać coraz to większy bieg swoich myśli, by to pojąć.
No bo jak pojąć coś czego nie widać?
Łatwo nie jest, jest to nauka abstrakcyjnego myślenia.
O taką właśnie lepszą przyszłość chodzi ( wieczność), że ludzie coraz to lepiej sobie radzą, z wymyślaniem nowych rzeczy.
Jest gatunek zwany filozofią, filozofią życia.
On czyni nowe które jest stanem niewidocznym, więc bez wcześniejszej wiary w taką możność, nie do ruszenia przez umysł człowieka.
Nam się wydaje że wynalazki ot tak z nieba spadają, nie- one są możliwe, po wcześniejszym pobudzeniu (stymulacji naszych myśli), by uwierzyć, w coś co nie realne jest jeszcze do tej pory.
Bez pracy Kościoła w tym kierunku, do takiej techniki jak teraz by nie doszło.

No bo taki -pies, nie uwierzył by że coś jest możliwe do zrealizowania, bo tego nigdzie nie widać.
Powiedział by ja ci nie wierzę, tego nie ma, nie przyłączył by się do takiego dzieła (swej cegiełki by nie przyłożył).
Dzieło więc wymagające pracy wielu ludzi, w ogóle by nie powstało.
A -pies by czekał aż ono spadnie z nieba, to dopiero uwierzy, że ono jest.
Więc do czego -pies by się przydał innym?
Do skonsumowania gotowego produktu, tać to, to i zwierzęta potrafią.
Człowiek ten który myśli o przyszłości (wieczności) sam wychodzi z inicjatywą, tworzy, współtworzy, dla siebie i innych nowe dotąd nieznane rzeczy.
Taki kierunek wyznacza Kościół, taką motywującą rolę na siebie przyjął, takimi a nie innymi naukami.
Można to olać, żyć tym co jest, tylko to bierność, więc degradacja społeczna takich ludzi.
Dochody czerpią ludzie największe, z rzeczy nowo wymyślonych.
Mało też jest miejsc na świecie, a te które są ubywają, gdzie można pasywnie żyć.
Państwowe władze tak nakładają na swych podopiecznych podatki, by ludzie tylko ci aktywni mogli żyć dostatnio.
Nie da się być biernym wśród takich społeczeństw.
To jeden z motywów, współtworzenia tego świata przez Kościół.
Długo, lecz temat złożony, jak złożone jest życie człowieka.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn mar 16, 2015 7:15 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
witoldm -- odwołanie do Cejrowskiego jest bardzo na miejscu. Niewielu znam ludzi którzy by wygadywali większe bzdury o tym jak żyją inni. Twoja historyjka jest dokładnie taka -- ma tyle wspólnego z rzeczywistością co komunistyczna cepelia z kulturą ludową.

KK dzisiaj idzie pod prąd... ale przez większość historii naszego kraju to pastwo szło mniej lub bardziej z jego prądem. Czy to oznacza, że wtedy nie wykonywał swojej roli?

A dzisiaj... pod prąd czego idzie Kościół? Mógłbym wymienić parę rzeczy, ale by Ci się nie spodobały.

witoldm napisał(a):
Łatwo nie jest, jest to nauka abstrakcyjnego myślenia.


Słyszałeś o czymś takim jak efekt Flynna? Jakiś czas temu był o nim TED. Efekt Flynna opisała chyba najlepsza osoba do tego -- Flynn. Byłem zaskoczony, nie sądziłem, że facet jeszcze żyje.

W każdym razie ta pogadanka jest kluczem do zrozumienia co jest nie tak z tym co zacytowałem powyżej.

Co do reszty -- masz swoje wyobrażenie o świecie. Gratulacje! Podoba mi się jak przypisujesz KK odpowiedzialność za postęp. To takie słodkie. KK miałby być odpowiedzialny za to wszystko co się dzieje i co krok po kroku zamyka wieko trumny nad chrześcijaństwem w Europie.

36% witoldm. 36%.

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Wt mar 17, 2015 1:05 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Post Re: Aż 36% polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
merss napisał(a):
Policzono też, że do utraty wiary trzeba trzech pokoleń. Mamy już całe społeczności wysoce zlaicyzowane. religijność supermarketowa to prosta droga w tym kierunku.


Kto i jak to policzył? Pytam z odcieniem sceptycyzmu w głosie, ponieważ mam wrażenie, że raczej mowa o jakimś modelu, albo zastąpieniu jednej wiary drugą. Nie mamy za dużo przypadków zbiorowej utraty wiary na rzecz niewiary, to świeży proces. Możemy pooglądać Czechów albo Szwedów, ale też krócej.

Moje obserwacje potwierdzają wspomnianą supermarketowość wiary, którą osobiście nazywam postawą postkatolicką. W Boga się wierzy, albo przynajmniej na serio to rozważa, ale akceptowane elementy wiary dobiera się indywidualnie. Oznacza to również, w dalszej konsekwencji, osłabienie pozycji Kościoła - wierzyć w katolickiego Boga będzie więcej osób, niż słuchać Kościoła. To już się dzieje, a jeszcze zacznie przyspieszać. Gdy patrzę na młodzież, to dostrzegam akcelerację tego procesu.

Dodam szybko: 36% Psa brzmi mi wiarygodnie. Oglądajcie się mili, czy ze słowiańskich borów nie wychodzą już czasem uśmiechnięci poganie.


Wt mar 17, 2015 1:16 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14355
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
Literatura kościółkowa podaje trzy pokolenia, różni autorzy. Są też trafne prognozowania na dziesiątki lat przed rozpoczęciem ateizacji. Ostatnio czytałam to odnośnie Irlandii. Kościoł ma bardzo dobre rozeznanie w tym zakresie, no cóż, nazywamy to rozeznaniem znaków czasu. Benedykt XVI widział małe wyspy radykalnego chrześcijaństwa. Kościół ma też wizję człowieka w zlaicyzowanych społeczeństwach. W psychiatrii widzi się też perspektywicznie wzrost zachorowań, naczynia połączone...lub nie, jak ktoś tego widzieć nie chce. Psychika człowieka nie radzi sobie z tą laicką wolnością. Współczesny człowiek boi się coraz powszechniej...straszenie piekłem zastąpiono piekłem na ziemi.


Wt mar 17, 2015 1:30 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
Czyli Kościół wie po jakim czasie od utraty przez niego kontroli i wpływu na każdy aspekt życia społeczności ta zaczyna się wyswobadzać od religii.

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Wt mar 17, 2015 1:58 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
A na ile ten wzrost zachorowań, o którym piszesz, jest spowodowany nie rzeczywistym wzrostem tylko szerszą możliwością diagnozy, większą chęcią potencjalnych chorych do zdiagnozowania i zdecydowanie mniejszym ostracyzmem społecznym? I to nie są jedyne powody.
I cóż, jeśli rozumiemy piekło tak, jak to aktualnie - przynajmniej z tego co wiem - definiuje kościół katolicki, czyli jako niemożność obcowania z bogiem (jak dla mnie dowolnym, niekoniecznie chrześcijańskim), to jakoś lżej się na sercu robi, bo tylko bogów nam tu jeszcze brakuje.


Wt mar 17, 2015 2:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
CiepleKluchy napisał(a):
Dodam szybko: 36% Psa brzmi mi wiarygodnie.


Dodam szybko, że nie jest to moje 36% tylko CBOSu. I brzmi wiarygodnie bo ta liczba (około jednej trzeciej) się powtarza w kontekście katolicyzmu i tego jak Polacy się go trzymają. W zależności od tego jaki aspekt badamy idzie w górę lub w dół, ale oscyluje w tych okolicach.

Torri napisał(a):
A na ile ten wzrost zachorowań, o którym piszesz, jest spowodowany nie rzeczywistym wzrostem tylko szerszą możliwością diagnozy, większą chęcią potencjalnych chorych do zdiagnozowania i zdecydowanie mniejszym ostracyzmem społecznym?


No -- kiedyś nie było w ogóle chorób psychicznych. Były tylko opętania. Twój argument jest oczywiście celny i nie sądzę, aby merss faktycznie tego nie rozumiała. Sądzę że ona celowo mąci w dyskusji.

Torri napisał(a):
I cóż, jeśli rozumiemy piekło tak, jak to aktualnie - przynajmniej z tego co wiem - definiuje kościół katolicki


Też celne. Biorąc pod uwagę co katolicy nazywają "Piekłem na Ziemi" to może tamto Piekło też nie jest takie złe.

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Wt mar 17, 2015 9:06 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14355
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
pies napisał(a):
Czyli Kościół wie po jakim czasie od utraty przez niego kontroli i wpływu na każdy aspekt życia społeczności ta zaczyna się wyswobadzać od religii.

Nie. Człowiek wyswobadza się z wolności i degraduje w zwierzęce zniewolenie. Silne połaczenia neuronowe dające natarczywe pragnienia opisuje jako wolność, podczas, gdy najwyższe wartości realizują się w pełnej wolności. To dowód na to, że kontrolę nad człowikiem przejąl ktoś inny i wmawia mu, że nikt go nie kontroluje, bo nie stawia wymagań dotyczących panowania nad naturą. Jest to rozmieszczone w czasie, podane na tacce naukowości, więc nie ma świadomości tego, że tracąc Boga, traci też człowieczeństwo* a naukę zaangażowano do celów ideologicznych. Mamy wątek o wolności i godności człowieka. Nie został ten temat udźwignięty a wycięcie bezwartościowych postów spotkało się ze sprzeciwem. Tak to działa. Naucz człowieka być zwierzęciem, nie pomyśli, że można być człowiekiem.

Czegóż płaczesz? – staremu mówi czyżyk młody –
masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody.
Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce i dlatego płaczę.


Płacz starego czyżyka to wyraz tęsknoty za najważniejszą dla niego wartością - wolnością. Słowa młodego towarzysza, sławiące wygody więzienia, brzmią dla niego prawie jak obelga. Rozumieją się?
Dla młodego eutanazja, niewolnicza praca po 16h/bezrobocie socjalne i aborcja należą do sfery wolności. Masz wybór...
Zamiast Boga da się namastki, by zająć mu czas tak, by nie musiał myśleć kim jest. No może się jeszcze zająć walką z Kościołem. To silnie angażuje i też zniewala.

_________________
*w pierwszym pokoleniu zachowuje moralność opartą na Deklalogu, więc nie widzi różnicy między wiarą i niewiarą


Wt mar 17, 2015 9:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
Tak -- jak ktoś nie podziela Twoich "najwyższych wartości" to od razu jest niewolnik. I to swojej zwierzęcej natury. A każdy kto nie wierzy to popada w instynkty i tylko spędza dni na zaspokajaniu swoich zwierzęcych żądz. Nie to co Ty -- Ty jesteś lepsza, uduchowiona, mądrzejsza i wiesz co to Prawdziwa Wolność.

Oczywiście jest wykluczone, aby osoba miała inne wartości i aby odnajdywała się w życiu bez religijnego uniesienia które tak tutaj chwalisz.

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Wt mar 17, 2015 9:46 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14355
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
Owe religijne wartości to uznanie godności czlowieka i wyłuskanie jego potencjalnych możliwości. Religie wskazują czlowiekowi drogę do niego samego. Na własną rękę dojść do dojrzałości w człowieczeństwie jest niezmiernie trudno, człowiek gubi się w swej złożoności. Dochodzi do tego, że rozum wykorzysta najgłupiej jak się da, bo celem jest walka zaślepionego z Kościołem. Mamy tego obraz w innym wątku, gdzie naukę wykorzystałeś w subiektywny sposób, by udowodnić, że między bakterią a człowiekiem nie ma różnicy i do tego swoją ideologogię przypisaleś perfidnie Kościołowi. Nienawiść ogłupia totalnie, tylko zainteresowany sądzi, że wolny, bo jeszcze może szczekać.


Wt mar 17, 2015 10:12 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
To doprawdy fascynujące, gdy wierzący upatrują w swojej religii jedynej ostoi, bez której świat czyni upadek. Ciśnie się na usta pytanie, jakim sposobem inne kultury niechrześcijańskie dają w ogóle radę funkcjonować bez dobrodziejstwa katolicyzmu? Jakim cudem żyliśmy jako ludzie w dawnych wiekach? Jakim prawem dorobek cywilizacyjny Chin, Japonii, Grecji, Rzymu, przedchrześcijańskiej Polski i mnogości innych kultur jest zbywany?

Ja widzę to zupełnie inaczej. Uwarunkuj człowieka, że powinien schylać pokornie głowę, fundując wygodne życie przedstawicielom Kościoła, a nie pomyśli, że może wziąć za siebie odpowiedzialność. Nie dać człowiekowi wyboru, tylko narzucić mu rozwiązania – oto tęsknota systemu religijnego, który chce panować w tym kraju. Władza. Ktoś Cię zmusza merss do eutanazji? Do pracy po 16h? Do aborcji? Nie chcesz to nie korzystasz. Ale nie! Kościół nie zamierza dopuścić do tego, by człowiek mógł wybierać swój los. Też bym się cieszył, mogąc sprawować władzę nad innymi i nie musieć się martwić o własny byt ekonomiczny w zamian za ładnie brzmiące opowiadania. Wyższe wartości, Bóg którego nigdy nie widziano, dobro, zbawienie którego nikt nie zaraportował… A tak tymczasowo, na ziemi, wierni wyznawcy, ofiarujący własne podporządkowanie. I do tego handel nieruchomościami, wypracowywanymi przez lud i oddawanymi całe wieki przez elity w zamian za poparcie Kościoła. Ile nieruchomości kupił Kościół w Polsce przez 1000 lat obecności na tych ziemiach? A ile dostał, wyłudził, zawłaszczył? Ile terenów służy Kościołowi, zamiast powiększać nasz wspólny, narodowy dobytek? Żyć nie umierać!

Walka z Kościołem faktycznie angażuje, ale Polacy już tak mają. Od stuleci walczą z okupantem. Kościół przyspawał się do państwa, więc w podzięce otrzymuje opór polityczny tych, którzy ustrój polityczny wyobrażają się sobie inaczej. Jak, nie chwalący się, np. ja. Skoro Kościół zajmuje się polityką i naszymi podatkami, nie powinien się dziwić, że jest zwalczany.

Odbyła się jakiś czas temu debata w australijskiej TV. Z jednej strony Dawkins (jak zawsze nieprzekonujący w debatach), z drugiej strony kardynał George Pell (bardzo ładnie mówił). Australia to ciekawy przypadek – wielokulturowe społeczeństwo, zlepek narodowościowy, muszą znajdować wspólny język. Oczywiście, nie wiemy kto głosował, ale na pytanie w sondzie telewizyjnej „jakim miejscem byłby świat bez wierzeń religijnych?” 75% odpowiedziało, że lepszym. Aż współczułem Pellowi, że po udanym wystąpieniu nie udało mu się przekonać widzów.

Systemy religijne nie lubią takiego obiegu informacji, jaki mamy obecnie. To pójdzie szybciej niż przez 3 pokolenia. I bardzo dobrze. Zorganizujemy się inaczej.


Wt mar 17, 2015 10:19 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N paź 26, 2014 6:37 pm
Posty: 679
Płeć: kobieta
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
Cytuj:
wycięcie bezwartościowych postów spotkało się ze sprzeciwem
.
O! Dokladnie - gdy w postach byly argumenty.
Z diagnozowaniem sie zgodze - znajomej wnuk chodzi do normalnej szkoly, babcia co kilka dni dostaje telefon, musi brac taksowke i odbierac szalejace dziecko w trybie pilnym. Babcia, bo matka pracuje i nie moze byc na kazde wezwanie. Dziecko nie ma zdiagnozowanych zadnych zaburzen. W Danii po jednym ataku, zreszta wystarczy niepokojace nauczyciela zachowanie dziecko dostaje sie pod opieke specjalistow.

Wolnosc oznacza przede wszystkim wolnosc umyslu - o ktorej u katolika nie moze byc mowy. Nie moze mec swojego zdania np, o antykoncepcji. W tej chwili umieraja kobiety ktore zaczely ja stosowac w latach szescdziesiatych - zyly statystycznie dluzej nie te nie stosujace. Oczywiscie byly to kobiety bardziej swiadome, zamozniejsze. Tez pomogly czestsze wizyty u lekarza - ale one wlasnie byly skutkiem antykoncepcji.
Nie moze miec wlasnych pogladow na aborcje, in vitro, eutanazje. Nawet politycznych - lewicowosc przynajmniej u nas wykluczona. Nie moze opowiadac sie za rownouprawnieniem kobiet. Wiec niewola umysowa w pelnej krasie - sa argumenty za zakazanymi pogladami, a tu trzeba wierzyc (lub udawac wiare) w cos calkiem przeciwnego.
Ciekawe jak taka osoba jak ja mogla by zyc w katolicyzmie - zalozywszy ze uwierzyla?
Nie nadaje sie ani na katolicka zone przynoszaca mezowi kapcie w zebach, ani na zakonnice. Nie mogla bym sie wyrzec pracy na rzecz zwierzat - teraz wlasciwie glownie wysylam pieniadze, ani traktowac zwierzeta jak przedmioty. A tu i przeznaczanie pieniedzy (co dowiodlam w innym watku) i obdarzanie ich uczuciem zabronione.
Jako nastolatka mialam zakaz czytania - ksiadz powiedzial ze filozofii kobieta i tak nie zrozumie.
Dla mnie porzucenie katolicyzmu to wolnosc, przede wszystkim umyslu. Wolnosc postepowania i osadzania wedlug wlasnego rozumu. Jezeli ktos mi narzuca skale ocen i sposoby wartosciowania to co to za wolnosc?
Spokoj - nie musze codziennie zdawac egzaminu z zycia, i to przed nieobliczalnym, nieobiektywnym stworem. Radosc w podejmowaniu ryzyka - bez asekuracji, tatusia ktory obserwuje kazdy moj krok.

Merss wlasnie masz przyklad tej wolnosci -jakbym miala prowadzic zycie przkladnej katolickiej zony, matki i gospodyni domowej to bym wolala zostac narkomanka i trafic pod most.

_________________
- Ale za to przepiliśmy dziesiątaka. Choć za Karła, za brodatego, ale piliśmy.


Wt mar 17, 2015 10:35 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14355
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
@CK
Kościół zajmuje się wierzącymi, więc ma prawo wypowiadać się w sprawach społecznych. Człowiek może wybrać. Wybierze jednak drogę na skróty, bo z pomiarów wynika, że nie myśli. Psychologia też podpowiada jak myśli i odreagowuje błędy dzieciństwa i nieuctwo niektórych odpowiedzialnych za katechezę. I od strony Kościoła dowiadujemy się o tym jak dobrowolne są decyzje dotyczące min eutanazji. To, że opakuemy zniewolnenie w papierki wolności nie oznacza, że uzyskujemy wolność.
Moralność, którą tworzy człowiek jest podporządkowana grupie. Człowiek jest trybikiem w maszynie. I uwierzy, że nim jest jak mu to wmówisz. I dlatego trzeba tych trzech pokoleń, by człowiek uwierzył, że działa w oparciu o zbiorową świadomość. Dysonanse kierują go do psychologów i psychiatrów. Tu też mamy prognozy zachorowań (zwyżkowe), gdzieś pewnie jest na forum.
Dla dobra zbiorowości aborcja, eutanazja są postrzegane w kategoriach dobra. Najpierw jednak należało zdegradować człowieka do zwierzęcia, potem mu wmówić, że moralne są nawet bakterie i redefiniowac po kolei co się da, łącznie z rozumem i wolną wolą. A potem jest już bezwolnym zwierzęciem, które uzna w wolności, że czas odejść. Bo człowiek może dać się zdegradować, wystarczy umiejętnie nim kierować.
Inaczej spoglądamy na człowieka, zwykła antropologia. Reszta to tylko kolejne następstwa.


Wt mar 17, 2015 10:43 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
Pies
O tym efekcie wcześniej nie słyszałem, dzięki za podpowiedź.
Nic mnie w tym nie dziwi, bo sam wiem jak przebiega mój rozwój własny.
Dobrze że ktoś to bada, lecz to tylko jedna z (miliardowej części) tego z czym styka się człowiek.

Mam zupełnie inne wyobrażenie o człowieku aniżeli ty.
Po pierwsze nie znam nikogo na tej ziemi, na kim bym się w czymś u niego nie zawiódł, w swoim czasie.
Wiara w Boga jest dla mnie wyzwaniem, elementem celowo utrudniającym mi rozwój, po to bym mógł być jeszcze bardziej przygotowany na rzeczy, których normalnie nikt nie dostrzega.

Podobnie jak ty nie znoszę manipulacji, więc badam biblię z takim samym zniesmaczeniem jak wielu innych ludzi.
To mi jednak nie przeszkadza w jej badaniu, bo im więcej wiem, tym lepsze spojrzenie mam na to, co się dzieje na tym świecie.

Nie wiem dlaczego wyciągasz na mój temat, bardzo prymitywny wniosek, że ponieważ jestem wierzący, to przedmiot mojej wiary mnie zdominował.
A sam uważasz że treści tam zawarte, nie mają wartości, więc mają one zgubny wpływ na moja osobę. Inaczej byś nie kontrował mego wpisu. Sprawdź u siebie, może ty byś został przez takie nauki zdominowany, więc odruchowo przypisujesz to także mnie.

Dzięki za troskę, a o tym jak i z czego ja korzystam, to wybacz ale mogę tylko ja decydować.
Tu żadne badania nie dają na to odpowiedzi, mogą na zasadach ogólnych tylko zbliżyć kogoś do niej i nic więcej.

Wiara w Boga, jest forum wymiany myśli, z punktem odniesienia w postaci Boga.
To forum też jest wymianą myśli.
Czyżbyś odbierał, taki rodzaj naszej ludzkiej aktywności, jako rozkaz do działań zgodnych z taką wymianą myśli?
Że tak bardzo starasz się przekonać innych do swoich.

Ja ci wyjaśnię że jeszcze nikt na dłuższą metę mnie nie przekonał do swego.
Bo nie kieruję się przekonaniami, a użytecznością tychże w określonych okolicznościach.
To mi nie przeszkadza wierzyć w Boga jako punkt odniesienia.
Gdyby przeszkadzały, pozostawił bym zagadnienia z tym związane samym sobie.
Po co miał bym wtedy, się nimi zajmować?

Moja osobowość jest w stanie unieść i prawdę i fałsz, to co znam i to czego nie znam, jestem otwarty na to co się wydarzy.
Korzystam zarówno z badań naukowych jak i z mojej wyobraźni, wiary w Boga.
Biorę to co jest, bez wybrzydzania, a jeśli tobie odpowiadają, tylko badania naukowe, to co mi do tego, twoja sprawa.

Jeśli zapragniesz żyć szerzej, to co mi do tego, twoja sprawa.
Lecz nie uzurpuj sobie prawa, do nakładania na mnie swojego wyobrażenia o życiu, nie ty za moje życie będziesz odpowiadał, podobnie jak ja za twoje.
Jeśli chcesz mnie zrozumieć, to wyłącz wszelkie filtry w swojej głowie, naukowe, także wiary, także swoje własne doświadczenia.

Po to jestem, by być, a jak jestem, to co może być ważniejsze dla mnie, aniżeli to że jestem.

Wszystko to czym ludzie się emocjonują, nie wyłączając siebie, jest emocją motywatorem, a nie Bogiem ( rozkazem) że ja muszę za tym iść.
To ja wybieram kiedy i za czym pójdę.
A że lubię mieć z czego wybierać, to co komu do tego.
Ja nikomu nie nakazuję niczego, róbcie to co dla was jest istotne w danym momencie.

Ja postaram się być zawsze sobą bez względu na to co się wydarzy.
A jeśli mi to się nie uda, no to ja najpierw najbardziej na tum ucierpię.
Wy tylko możecie mieć, albo wesołe, albo smutne skojarzenia, nic mi do nich.
Mam swoje życie.

Jeśli komuś odpowiada, naśladowanie tej czy innej osoby, jego sprawa.
Jeśli komuś odpowiada, naśladowanie wiele osób jego sprawa.
Pamiętajcie tylko, że jeśli chcecie mieć, jak najwięcej osiągnięć, to sami musicie siebie zmusić, do przyjęcia jednakowego punktu widzenia (odniesienia).
By na jego podstawie mając wspólny cel osiągnąć coś więcej.

Wiara w Boga, jest takim jednym punktem odniesienia, nie pasuje, to sobie wymyślajcie coś innego.
Lecz nie wymagajcie, by za wami ktoś musiał iść, bo wy tak chcecie , po swojemu., według nowych pomysłów.
Ja tam wole stare wymysły, których znajomość jednoczy, aniżeli budowanie od podstaw wszystkiego.
Za krótkim życiem na ziemi dysponuję.
Jeśli chcecie bym szedł za nowymi wymysłami, przydłużcie mi moje tutaj życie.
Wtedy przyjrzę się temu za czym wy idziecie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt mar 17, 2015 11:04 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Post Re: Aż 36% Polaków nadal wierzy w katolicką naukę...
@pies
Mogę dodać, że CBOS z racji specyfiki przyjętego przez siebie sposobu zbierania danych przeszacowuje odsetek odpowiedzi „bezpiecznych”, mówiąc w uproszczeniu: zgodnych z normą społeczną. W CBOSie respondent bardziej niż w innych agencjach mówi to, co jego zdaniem należy powiedzieć. Gdyby wziąć na warsztat ten temat w innych firmach, wyniki przypuszczalnie byłyby odmienne (czyt.: mogłyby być bliżej stanu faktycznego).

@merss i w sumie trochę też @witoldm
Piszecie o wartościach i kondycji człowieka, a z powrotem otrzymujecie przyziemne uwagi typu nieruchomości, podatki, naciski polityczne. Jest to jedno z epicentrów sporu. Z tego co zauważyłem, katolicy nie rozdzielają siebie i Kościoła, bo Kościół to wspólnota wszystkich wiernych. Być może zatem macie trudność w dostrzeżeniu, że tacy jak ja walczą z Kościołem jako instytucją. Ja bez problemu – w mojej optyce, co podkreślam - oddzielam wiernych od instytucji, którą uważam za pazerną korporację międzynarodową, która walcząc o przetrwanie przez stulecia w różnych organizmach państwowych wypracowała drapieżne metody gromadzenia dóbr, unikania obciążeń podatkowych, budowania kapitału społecznego, eliminowania konkurencji politycznej oraz ideowej i zawłaszczania grupy docelowej przez niemoralne praktyki marketingowe (jak przyjmowanie w swoje szeregi osób niepełnoletnich, niezdolnych do decydowania za siebie). Wszystkie gładkie słówka i handel zbawieniem to zasłona dymna, za którą stoi walka o wpływy i zyski.

Takiej instytucji się nie akceptuje, tylko się z nią walczy. Trzeba ją strącić do roli jednego z wielu równo traktowanych podmiotów życia społecznego. Ale jak merss sama piszesz Kościół nie jest gotów zrozumieć tej sytuacji i samodzielnie wykonać kroku do przodu, redukując własne aspiracje. Ponieważ tego nie zrobi, opór będzie narastał, aż dojrzeje. Upadek z wysokiego konia bardziej boli. Pierwszy projekt ustawy jest już u prawników. Nie ma jeszcze woli ani reprezentacji parlamentarnej, ale temat zaczyna iść naprzód.


Wt mar 17, 2015 11:26 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 102 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL