Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lip 13, 2020 4:51 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację' 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N paź 26, 2014 6:37 pm
Posty: 679
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
ciach Za wklejanie wyciętych postów, trolling i spamowanie OSTRZEŻENIE (merss)

_________________
- Ale za to przepiliśmy dziesiątaka. Choć za Karła, za brodatego, ale piliśmy.


Pt mar 27, 2015 11:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Oj tam oj tam. Jak typowe to powinnaś się przyzwaczaić i nie dać się porywać przez emocje :) Merss wyciągnęłaś kilka błędnych wniosków.
Cytuj:
Regułą jest to, że duży pies może chodzić na spacer na balkon... to teoria naszej weterynarz, bo przecież oskarżyłaś mnie o kłamstwo i do tego moderatorskie (jak to połączyłaś bez pół litra nie rozbierzesz). Moi sąsiedzi mają na 36 m kwadratowych, dwoje małych dzieci i owczarka alzackiego, drudzy mają amstafa na podobnym metrażu, też chodzi na spacer tylko na trawnik osiedlowy. Kolejni mają labradora, też na dwóch pokoikach, jego spacer to najczęściej balkon. Na osiedlu wszystkie trawniki zagospodarowały na toaletę psy. Dzieci pilnuje się, by nie wchodziły na trawniki.
Może dla Ciebie to normalne, dla mnie nie.
To co piszesz, świadczy o braku odpowiedzialności, wyobraźni, czy zdolności lub chęci organizacyjnych Twoich sąsiadów, konkretnych ludzi a nie o regule, że psów ras dużych lub średnich nie można trzymać w mieszkaniu. Dla przykładu mieszkamy w centrum dużego miast i nasza suka (rasa duża) codziennie biega 1,5 - 2 h (łącznie) po terenach zielonych bez smyczy, w tym codziennie min 45 minut z zaprzyjaźnionymi psami (po tych w7eczornych spotkaniach wszystkie psy są dosłownie ledwo żywa a pies domowy zmęczony to pies szczęśliwy). Zresztą sama spróbuj dwa razy dzienni pobiegać po 45 minut w schemacie sprint, zwrot, sprint, obrót, sprint zapasy, sprint itd. Dla domowników żadne to wyrzeczenie, kaźdy poświęca dla psa po kikadziesiąt minut czasu. Przy smyczy zawsze wisi pojemnik z woreczkami - kupaczkami więc pies nie stwarza problemów ze składaniem min.


Pt mar 27, 2015 11:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
W zasadzie to merss może żałować, że nie ma domgo za sąsiada :D


Pt mar 27, 2015 11:49 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Czytałeś, że pisałam o trawniku i balkonie a nie spacerach poza miasto? A jak domownicy są w pracy zwierzę siedzi samo i szczeka przeszkadzając sąsiadom? To są warunki dla psa i ludzi? Na to, by pies mógł się wybiegać wlaściel musi mieć czas. Po 10h w pracy i obowiązkach rodzinnych tego czasu nie ma. Statystycznie przeznacza się na dziecko siedem minut, na psa ile? Z psem powinien wyjść poza osiedle, bo na jego terenie pies musi mieć kaganiec i być na smyczy.
Chodzę na spacery poza osiedle, mam blisko dwa jeziora i nie spotykam spacerujących psiarzy, ci pilnują ławeczek na osiedlu. Pisałam o swoich obserwacjach, nie uogólnialam, więc proszę nie prostować tego i posądzać, że widzę inaczej. Ze względu na psy ogrodzono prawie wszystkie place zabaw dla dzieci, na tabliczkach widnieją informacje, by nie wprowadzać tam psów. Piaskownice bowiem tam, gdzie nie ma ogrodzeń są toaletami dla psów.


Pt mar 27, 2015 11:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Wygląda na to, źe merss może żałować, że nie ma domgo za sąsiada za to domgo powinien się cieszyć :D Proszę nie szukać w tym stwierdzeniu drugiego dna. Po prostu na moim osiedlu wygląda to inaczej. Mamy z dziećmi nieraz mnie zaczepiają, znaczy ze względu na psa, czy dzieciak może się popatrzeć albo pogłaskać lub pobawić. Ogólnie ludzie się uśmiechają na widok psa, pomimo, że lata z reguły "luzem". A i psiarze z reguły sprzątają po swoich psach. Fakt, że akurat na osiedlu jest sporo terenów zielonych więc to pewnie ułatwia koegzystencję. Oczywiście nie zawsze jest tak różowo ale to raczej wyjątkowe sytuacje. Spacery bywają inspirujące np. każdego wieczora spotykamy się m.in. z psiarzami emerytowanymi wykładowcami wyższej uczelni (małżeństwo), z pochodzenia lwowiakami którzy raczą nas naprawde interesującymi opowieściami dotyczącymi perypeti i losów ich rodzin i znajomych podczas wojny, historie na niejedną książkę. Ciekawe jest też to że na wieczorne spotkania z psiarzami w wieku 40 - 80+ lat bardzo chętnie chodzi nasz 12 letni syn (sam, to znaczy z psem). Wracając do sedna jak ktoś nie ma czasu i siły po pracy to nie powinien posiadać psa, podobnie jak mu się nie chce podjechać kawałek nad jezioro to chyba oczywiste i bardzo wielu ludzi bierze to pod uwagę (to z moich obserwacji). Co do kagańca i smyczy to powiem szczerze, że nie wiem. Jak pies nie jest agresywny i reaguje na komendy to też trzeba? Pytam z ciekawości bo i tak nie będę się stosował :-D


So mar 28, 2015 12:46 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N paź 26, 2014 6:37 pm
Posty: 679
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
ciach- pozostawiłabym ten post, mimo, że nie wolno wklejać wyciętych postów (tam był offtopem, wątek dotyczył Skandynawii), ale go wycięłam i nadal będę ciąć, do czasu aż nauczysz się pisać w cywilizowany sposób. Pomyliłaś forum z kozetką psychoanalityka, do tego to nieskuteczne, więc ciacham. Slogany- prawda boli, czy kłamczuszek zostaw na gabinet pomocy psychicznej, tam wyjaśnij dlaczego tak myślisz. To rada za darmochę. (merss)

_________________
- Ale za to przepiliśmy dziesiątaka. Choć za Karła, za brodatego, ale piliśmy.


So mar 28, 2015 7:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 30, 2010 10:26 am
Posty: 2778
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Wracając do kwestii "pies versus świnia" to o ile mi wiadomo oba zwierzaki posiadają zbliżoną inteligencję i różnica w ich traktowaniu jest czysto kulturowa. We Francji tresuje się świnie do szukania trufli równie skutecznie jak psy a widziałem oswojonego dzika który łaził krok w krok za swoim panem. Jedne i drugie to zwierzęta stadne więc mogą się przywiązać do człowieka traktując go jak przywódcę stada.
Nie mamy więc podstaw do potępiania Chińczyków za ich "zupę Hau". U nich się zresztą nie zjada pupilków tylko hoduje specjalne rasy psów mięsnych.
A tak z ciekawości: co byście powiedzieli na norweski lokalny przysmak- mięsko z wieloryba? Ja spróbowałem.


So mar 28, 2015 9:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Tak mi się skojarzyło z tym co napisałeś. Czasem spotyka się polany leśne, szczególnie na podmokłych obniżeniach terenowych, gdzie drzewa nie rosną. Teoretycznie powinny, duża wilgotność gleby nie jest dla nich przeszkodą. Dlaczego pozostają polanami?


So mar 28, 2015 9:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 30, 2010 10:26 am
Posty: 2778
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Hm.. to by jakiś leśnik musiał powiedzieć... Mozę gleba zakwaszona albo składników odżywczych jakiś brak? A może bobry tam buszują? Widziałem spore kawałki lasu wygolone do czysta przez te pracowite gryzonie, zwykle wokół żeremia wszystko jest wycięte choć drzewa iglaste czasem zostają, pewnie im nie smakują.


So mar 28, 2015 9:57 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Pisałam w kontekście zwierzaczków, o których wspomnialeś i owego korzystania z dobrodziejstw sąsiedztwa z człowiekiem. Chodzi o dziki. One tam stosują kąpiele błotne, buchtując tak skutecznie, że drzewa nie mają szans na rozwój. Same dziki podpatrzyły też, że kukurydza na przyleśnych polach nie tylko jest pożywna, ale na tej diecie szybciej dochodzą do dojrzałości biologicznej i wyższej plenności, koogzyzstencja dzików i ludzi.


So mar 28, 2015 10:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Wolne skojarzenia domgo lubieć :-D Dyscyplina, nauka, karanie, psy, zwierzęta, koegzystencja. Hmm... :idea: W nauce (w sensie tresury) psów traktuje się karanie ( narzędzie nauki dyscypliny) jako nieefektywne a nawet indukujące dodatkowe często poważne problemy. Swiftlark pisała coś o swojej suce, którą nauczyła dyscypliny - o ile się nie mylę - poprzez jakieś odwołanie się do potrzeby współpracy (potrzeb stadnych), w jakiś sposób suka Swiftlark narzuciła sobie sama dyscyplinę wenętrzna (oczywiście na miarę możliwości psa). Czy na podobnej zasadzie nie działają wszelkiego rodzaju wzmocnienia pozytywne - zwierze zachęcane przez człowieka samo w jakimś stopniu siebie kontroluje. No koegzystencja ma swoje zalety. Można zaobserwować, że dyscyplina wymuszona strachem/karaniem to taka dyscyplinka, chucherko ledwo co dychające. W zasadzie nie wiadomo czy bardziej tworzy czy niszczy? Dyscyplina odwołująca się do potrzeb stadnych, opierająca na współdziałaniu (ja tobie a ty mnie) to dyscyplina pęłną gębą o konstruktywnym charakterze :)


So mar 28, 2015 10:50 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Dziki buchtujace na plantacjach kukurydzy, czy ziemniaków korzystają z dobrodziejstw człowieka. Korzyść obustronna jest jednak wysoce wątpliwa. Człowiek rozumie dzikie świnie i ich potrzeby, ale je odstrzela poza okresami ochronnymi lub ubezpiecza swe plantacje na wypadek nieproszonych gości.

Tak czasem też bywa z korzyścią wśród ludzi. Fałszywy przyjaciel zostaje zidentyfikowany i niewiele dostanie, bo druga strona widzi wykorzystywanie jego dobroci a nie wzajemne korzyści. Widzi szantaż emocjonalny i manipulacje oraz serwowanie fałszywek o sobie, zachowa więc chłodny dystans.
Mądrość Syracha podaje wskazówki; Bywa przyjaciel, który przechodzi do nieprzyjaźnii wyjawia wasz spór na twoją hańbę (6, 9)
Przyjaciela nie poznaje się w pomyślności (Syr 12, 8 )
Istnieją więc fałszywe relacje, w których próbuje się wykorzystać drugiego człowieka, by jego kosztem zaspokoić własne pragnienia. Jesteś katolikiem i powinieneś kochać, jakim ty jesteś katolikiem skoro brakuje ci empatii i zrozumienia potrzeby miłości drugiej osoby - klasyka szantażu emocjonalnego. Ty masz obowiązki względem innych, a więc i mnie biednego...

Bywa przyjaciel, ale tylko jako towarzysz stołu, nie wytrwa w dniu twego ucisku (Syr 6, 10). Kolejna forma relacji opartych na fałszu. To płytka znajomość, rozwija się na powierzchni człowieka. Ktoś chce brać, drugi ma dawać na zasadach ustalonych przez jedną stronę. Pod pięknym przybraniem skrywa się obojętność i wyrachowanie. I szybko przechodzi do krytyki drugiego człowieka, jeśli nie zaspokaja potrzeb tak jak powinien...jest przecież katolikiem i powinien.

Mamy więc biologiczny poziom wzajemnych korzyści i więź opartą na głębszych relacjach niż zewnętrzna socjalizacja. W drugim przypadku sprawdza się osobę i znów przychodzi na pomoc Księga Syracha: Jeśli chcesz mieć przyjaciela, posiądź go próbie, a niezbyt szybko mu zaufaj. Wierny bowiem przyjaciel potężną obroną. Kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty, ani równej wagi za wielką jego wartość (6,7, 14-15)
Są zwierzęta i w ludzkiej skórze oporne na socjalizaję na ludzkim poziomie. Myślą jak świnia w chlewni, że gospodarz żyje po to, by spełniać jej potrzeby.


So mar 28, 2015 11:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
No dziewczęta możecie sobie podać ręce! Czyż Swiftlark nie lubi psów za to, że za "miłość" odpowiedzą "miłością" (za złe traktowanie nienawiścią do całego świata) zakładając (w domyśle), że z ludźmi sprawa nie jest taka oczywista. O tym ostatnim pisze merss. A może nie jest aż tak źle z człowiekiem, jest po prostu trudniej :)


So mar 28, 2015 11:47 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Źle z człowiekiem jak zamienia człowieka na zwierzę. To sygnal alarmowy, że nie radzi sobie z człowiekiem. Człowieka nie da się wytresować w posłuszeństwie...duszy zabić nie mogą, pozostanie więc wolny. Ja nie napisałam też nigdzie o tym, że nie lubię zwierząt. Zareagowałam, że ludzie powinni mądrzej dobierać sobie milusińskich, nie tylko co do ich masy ciała w stosunku do powierzchni mieszkania, ale i temperamentu (teraz dodaję). Niepewności i słabości psychicznej człowieka nie zastąpi silny psychicznie pies. Zostaną bowiem odwrócone ich role w stadzie.
Pisałam nieraz o koniach, które przygotowywał do jazdy konnej kolega. One świetnie wyczuwały jego silną psychikę i stanowczość. Wystarczyło, by był w pobliżu i zachowywały się należycie. Jeśli na grzebiecie miał niedoświadczoną osobę i kolega znikał z pola widzenia, koń stawał i odmawiał współpracy. Pies kolegi obszczekiwał uparciucha...na nic, klacz spoglądała na psa z nutą wyższości. Pojawił się w polu widzenia kolega i klacz grzecznie zaczynała obchód maneża. :)


N mar 29, 2015 12:08 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zwierzęta udomowione i oporne na 'socjalizację'
Ocho! Zdaje się, że będę musiał zmienić stosunek do wolnych skojarzeń :D Jeżeli nie da się wytresować w posłuszeństwie to nie należy karać. Nie karanie nie świadczy więc o słabości charakteru lecz o pragmatycznej, mądrej postawie opartej o wiedzę. W zasadzie to postawa świadcząca o sile charakteru, choć niekórzy mogą to spostrzegać opacznie. Oczywiście w stosunku do zwierząt nie karać w sensie fizycznym. Do ludzi, pomijając prawo, nie karać może równie dobrze znaczyć np. nie oceniać. Co w zamian? Oczekiwać (i egzekwować, jednak bez oceniania!) poszanowania własnych praw, szanując prawa innych? Uruchamiać zasdę wzajemności, wewnątrz-sterowność, auto-regulację? Eeee.... chyba nie o tym wątek....


A tak przy okazji merss kto pisał, że nie lubisz zwierząt, bo przeoczyłem?

No i popełniłaś błąd logiczny we wstępnej hipotezie
Cytuj:
Dziki buchtujace na plantacjach kukurydzy, czy ziemniaków korzystają z dobrodziejstw człowieka. Korzyść obustronna jest jednak wysoce wątpliwa. Człowiek rozumie dzikie świnie i ich potrzeby, ale je odstrzela poza okresami ochronnymi lub ubezpiecza swe plantacje na wypadek nieproszonych gości.
Dziki korzystają z dobrodziejstw człowieka czy z łatwo dostępnego pokarmu? Z drugiej strony nie lubisz pasztetów z dziczyzny?


N mar 29, 2015 12:44 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL