Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz gru 12, 2019 6:13 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
 Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 6:40 pm
Posty: 244
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie :PPPP ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


Śr maja 13, 2015 7:00 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Ależ Bóg rozmawia z nami, co prawda że nie ze wszystkimi, ale to chyba jest zrozumiałe. Dowodem na to że Bóg rozmawia z nami są święci, a z niektórym nawet osobiście się objawiał jak np. św. Faustynie.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Śr maja 13, 2015 8:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
arturflyer napisał(a):
Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie :PPPP ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


A skąd wiesz, że nie rozmawia?

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Śr maja 13, 2015 8:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:52 pm
Posty: 2433
Lokalizacja: Mojego motta nauczyłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
arturflyer napisał(a):

Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


Pan Bóg w Swoim Słowie, czyli w Biblii
zawarł odpowiedzi na wszystkie ważne pytania,
jakie chcieli by MU zadać potomkowie Adama i Ewy.

_________________
Wygląda na to, że jestem prymitywnym katolikiem.
Od Rz 10,09 do Rz 10,11. Od Dz 15,07 do Dz 15,31


Śr maja 13, 2015 9:44 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N lut 08, 2015 1:24 pm
Posty: 132
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Inna sprawa: czy wiara byłaby wiarą gdyby Bóg z nami rozmawiał w "klasycznym" tego słowa znaczeniu.

Wierzysz w to, że istnieję, ponieważ czytasz tego posta i wiesz, że go napisałem. Ale czy gdyby ktoś Ci opowiedział o mnie jeszcze 5 minut temu? Mógłbyś uwierzyć w moje istnienie albo nie ;)

Bóg nie lubi fajerwerków. Nie lubi też "przekupywać" efektami specjalnymi. Jest bardzo subtelny w działaniu.


Śr maja 13, 2015 10:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3151
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Odpowiedź tkwi w każdym z nas.
Bezpiecznie jest dla własnego zdrowia psychicznego, zbyt wiele sobie po osobie Boga się nie spodziewać, jeśli chodzi o bliski partnerski kontakt, także dialog słowny, czy myślny.
To że wielu z nas powołuje się na własny taki kontakt, czy innych, bądź uznanych za świętych, nie oznacza że każdy tego musi dostąpić, bo tak ma być i już. Tak nie musi być, to dla nas bezpieczniej.

Temat Bóg osobowy, jest tematem nie wprost do użytku, jak narzędzie.
Jest on nie bez powodu tłumaczony poprzez wiarę i samą wiarą.
Dlatego że nie ma go jako byt namacalny, gdyby był nikt nie zadawał by podobnych pytań.

Dla przeciętnego człowieka jest potrzeba, by mieć odniesienie do rzeczy niezrozumiałych.
Z chwilą gdy ta potrzeba nas pochłania, powoduje że nie możemy ani pojąć czegoś, ani tym gorzej dla nas, jeśli nie możemy pogodzić się z czymś co jest, a my tego nie akceptujemy, bo nie rozumiemy.
Istotnym jest dla nas ratunkiem, by wytłumaczyć sobie, przetłumaczyć sobie to co nas bulwersuje, na strawne nam informacje, na dany czas.

Bo naszym problemem w takim czasie, nie jest sama wiedza z danego zakresu, lecz to że jest coś niepojętego.
My zapętlamy się w poszukiwaniach czegoś, bo nie wiemy nawet czego szukamy, dlatego że nie rozumiemy sytuacji.

Nic dziwnego, bulwersuje nas nie tylko niewiedza, wynikła z niepostrzegania, nie dostrzegania czegoś, lecz także bulwersuje sam fakt nierozumienia, co się dzieje. Dlaczego, dlaczego ja, właśnie, to dlaczego, jest w tym momencie dla nas najistotniejsze, a tak być nie powinno.

W takim momencie, dobrze by było, gdyby przyszło olśnienie, bądź fizyczne widzenie odpowiedzi, obiektu.
Niestety nasza ludzka konstrukcja, ma ułomność naszego umysłu.
Nie dostrzeżemy nawet tego, gdyby Bóg rzeczywiście stanął przed nami, a co dopiero tego, co nas w taki stan wmanewrowało.

Więc pierwszą koniecznością, nie jest widzenie czegoś,(tak jak widzenie Boga), choć przez nas właśnie to, jest tak upierdliwie postrzegane,lecz konieczne jest najpierw odreagowanie.
A potem to często śmiejemy się z siebie samych, że mieliśmy to przed własnymi oczami, a tego nie widzieliśmy.

Dlatego Kościół przedstawia nam szeroko problem, poprzez wiarę w Boga.
By każdy mógł pojąć że nie o to jemu chodzi, by już coś widzieć, rozumieć, lecz o to by powoli dojrzeć umysłowo ( bez obrazy), do pojmowania tego na co patrzymy, czy z czym mamy problem.

Pomimo właśnie swego przeświadczenia, że dobrze umiemy pojmować, a tylko coś tam nam się specjalnie ukrywa.
W takim swoim myśleniu, nie mamy szans na inną analizę, tego co nie rozumiemy.

Szansa ta się pojawi wtedy gdy pojmiemy, że w nas leży problem nie rozumienia.
Jest to operacja w naszych myślach, wbrew nim samym właśnie, mówimy wbrew sobie.

Jeśli to obejdziemy, pokonamy siebie, swoje stereotypowe myślenie, to jak by nam się przejaśniło w naszych myślach.
My rozumiemy coś bez dodatkowych danych, to czego wcześniej nie rozumieliśmy, bądź nowe staje się nam szybko przyswajalne.

Temu służą religijne wiary, w różny sposób jest to w nich osiągane.
No a Bóg ma w tym taki swój udział, że ukazywany jest jako ktoś na daną chwilę, przez nikogo nie dostrzegany, dopiero po czasie jest taka możliwość.

Jest to skrót myślowy, lecz dla wierzących ma on takie znaczenie, że jak się któryś z nich zapętli, w tym o czym wcześniej pisałem, to inny krótkim przekazem przypomni o co chodzi, takiej osobie.

Wtedy ta osoba pomyśli, aha Boga nie widzę, nie widzę prawdy, trzeba odreagować, pomodlić się lub w inny sposób.
A po wszystkiemu, podziękuje tej drugiej osobie, fajnie ze mnie upomniałaś, ja już pokonałam to co mnie gnębiło, wszystko jest dla mnie jasne, proste.

Tylko o to tu chodzi w tym całym zawiłym, zdawało by się na początku, dla laika sposobie, na pomoc intelektualną sobie nawzajem wierzących w Boga.

Bez tego, było by tak: było się dokształcić bałwanie, bądź jesteś głupi, i wiele innych uznawanych za epitety zdań.
Których ja nie znoszę, choć już je toleruję dzięki wierze.
Ot moja nadwrażliwość, czy i ty czytelniku widzisz ją w sobie?

One te określenia, oczywiście też znaczą to samo, lecz kto lubi tego typu upomnienia?

A rozwój intelektualny oznacza, że ludzie w dyskretny sposób, dają do zrozumienia innym, o tym co mają uczynić by coś pojąć.
Jest to prawdziwe oblicze Chrześcijańskiej wiary w Boga.
Ono demaskuje oszczerstwo, właśnie nieuków, którzy przypisują wierzącym wstecznictwo, zacofanie.

Tak jest i w nic innego nie wierzcie tym, którzy próbują po swojemu ocenić ten rodzaj ludzkich zachowań.
Ja się tylko cieszę, że jest cudownie, że istnieje wiara w Boga, inaczej trzeba by było ją wymyślić.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz maja 14, 2015 12:27 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 06, 2014 3:53 pm
Posty: 266
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
arturflyer napisał(a):
Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie :PPPP ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


Odpowiem Ci jako protestant (wyklęty przez niektórych Rzymskokatolików).

Nadawać do Boga jest chyba najłatwiej. Wielu ludzi to robi zwłaszcza jak pali im się grunt pod stopami. Pozostaje sprawa odbioru Bożego głosu...

Aby słyszeć Jego głos trzeba pokutować i nawrócić się czyli zmienić myślenie. Wówczas w sercu takiego człowieka zamieszka Bóg. Dokładnie chodzi o Osobę Ducha Świętego, gdyż to On odpowiedzialny jest za odbiór. Równolegle karmić się, czyli czytać Jego Słowo, zapisaną wolę, inaczej Biblię.

Bóg jest ciągle gotowy do rozmowy. To ludzka wola musi być uaktywniona, po prostu trzeba tego pragnąć..

_________________
W pełnej łączności z Duchem Świętym, który napełnia moje serce miłością


Cz maja 14, 2015 2:00 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt kwi 10, 2015 8:43 am
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
asertywny napisał(a):

Odpowiem Ci jako protestant (wyklęty przez niektórych Rzymskokatolików).
(...)


asertywny dał Ci bardzo dobrą odpowiedź. Dodam jeszcze do tego najważniejszy element: należy regularnie przystępować do spowiedzi i przyjmować Komunię Świętą.


Cz maja 14, 2015 5:23 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 10, 2008 4:48 pm
Posty: 789
Lokalizacja: Szczytno
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
arturflyer napisał(a):
Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie :PPPP ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


Mądre pytanie. Czytając Biblię bardzo często napotykamy na fragmenty gdzie Bug osobiście rozmawia z jakimiś ludźmi czy za pośrednictwem aniołów. Gdy sobie to wyobrazić to by się chciało tak samo być wysłuchać Boga osobiście. Ale należy zauważyć że wszystkie osobiste rozmowy z ludźmi Bóg nawiązywał w czasach w których nie było Biblii. Gdy np. była już częściowo [stary testament] takie kontaktowanie się osobiste Boga z ludźmi było rzadsze, a częściej przez proroków. Tylko z prorokami był i jest zawsze ten problem że niektórzy udają proroka i pod płaszczykiem proroka wygłaszają własne, a niekiedy demoniczne poglądy. Nie mniej od chwili gdy został ustalony kanon Biblii to jest [Słowo Boże] Bóg już nie komunikuje się z ludźmi osobiście tylko za pośrednictwem swojego słowa Biblii. Wcześniej gdy nie było kompletnego Słowa Bożego osobisty kontakt z nielicznymi ludźmi był konieczny, teraz wszystko co by Bóg chciał tobie powiedzieć jest zapisanie w Biblii. Z innego punktu widzenie! Kiedyś Bog robił wysiłek by skontaktować się z ludźmi dziś to ludzi muszą zrobić wysiłek by skontaktować się z Bogiem. W tym celu trzeba spełnić trzy podstawowe warunki. 1. czytać i rozmyślać nad jego słowem Biblią 2. przedstawiać w modlitwach z dziękczynieniem własne problemy. 3. I uzbroić się w cierpliwość pamiętając że to człowiek jest istotą podrzędną która ma służyć Bogu, a nie Bóg jest sługą ludzi do spełniania ludzkich pragnień, a często zwykłych zachcianek. Zatem składamy Bogu w modlitwach sprawy bardzo ważne i zgodne z jego wolą.

1Jan 5:. 14 A to jest ufność, którą żywimy do niego, że o cokolwiek prosimy zgodnie z jego wolą, on nas wysłuchuje. 15 

A teraz kilka sondujących pytań
Czy modlisz się do Boga?
Czy robisz to z wiarą?
Czy modlisz się zgodnie z jego wolą? To jest zgodnie z tym co nam Bóg obiecuje.

Mat 6:
25 „Dlatego wam mówię: Przestańcie się zamartwiać o swe dusze, jeśli chodzi o to, co będziecie jeść lub co będziecie pić, albo o swe ciała, jeśli chodzi o to, w co się będziecie ubierać. Czyż dusza nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało niż odzież? 26 Przypatrzcie się uważnie ptakom nieba, gdyż nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do spichrzy, a jednak wasz Ojciec niebiański je żywi. Czyż nie jesteście warci więcej niż one? 27 Kto z was przez zamartwianie się może dodać jeden łokieć do długości swego życia? 28 Także co się tyczy odzieży, dlaczego się zamartwiacie? Wyciągnijcie naukę z tego, jak rosną lilie polne; nie mozolą się ani nie przędą, 29 ale mówię wam, że nawet Salomon w całej swej chwale nie był tak przyodziany, jak jedna z nich. 30 Jeśli zatem Bóg tak przyodziewa roślinność polną, która dzisiaj jest, a jutro się ją wrzuca do pieca, to czy tym bardziej nie przyodzieje was, małowierni? 31 Nigdy więc nie zamartwiajcie się i nie mówcie: ‚Co będziemy jeść?’ albo: ‚Co będziemy pić?’, albo: ‚Co na siebie włożymy?’ 32 Bo o wszystko to skwapliwie zabiegają narody. Przecież wasz Ojciec niebiański wie, że wszystkich tych rzeczy potrzebujecie.
33 „Stale więc szukajcie najpierw królestwa oraz Jego prawości, a wszystkie te inne rzeczy będą wam dodane. 34 Nigdy się zatem nie zamartwiajcie o następny dzień, gdyż następny dzień będzie miał własne zmartwienia. Każdy dzień ma dosyć własnego zła.


Zatem modlić się należy o sprawy podstawowe. O odzież, środki do życia, wyżywienie i szukaniem na pierwszym miejscu Królestwa Bożego. A wszytki inne rzeczy które Bóg uzna za koniecznie zostaną ci dodane. Niestety nasze pragnienia często przewyższają rozsądną ocenę Boga w naszych potrzebach ,więc często ludzie uważają że Bóg ich zawiódł. A to nie Bóg ich zawiódł tylko własne oczekiwania i własne nie spełnione marzenia. A przecież trzeba wiedzieć że Bóg nie jest naszym służącym dżinem wykonującym nasze zachcianki, to my jesteśmy sługami Boga i to id nas się wymaga. Od Boga możemy się spodziewać.


Zatem Bóg wysłuchuje tylko modlitw zgodnych z jego wolą. To znaczy możesz się modlić o rzeczy niezbędne do przeżycia i jednocześnie działać zgodnie ze swoją modlitwą. To znaczy że jeśli np poprosisz o środki do życia [pieniądze] to nie siądziesz na kanapie z pilotem w ręku i będziesz czekał na cud że do twoich drzwi zapuka przedsiębiorca i będzie cię błagał byś się u niego zatrudnił tylko zgodnie ze swoją modlitwą gorliwie zaczniesz szukać pracy. Jeśli Bóg zobaczy że szczerze starasz się znaleźć pracę pokieruje cię w odpowiednie miejsce i tą pracę zdobędziesz.. Ale Jak się pomodlisz o wygraną w totka to nie licz że Bóg cię wysłucha.;) Bo choć tobie się będzie wydawać że jest to ci niezbędne do życie to jednak nie oszukuj się, do życia niezbędna jest ci praca by zaspokoić twoje podstawowe potrzeby. Jeśli np. jesteś poważnie chory to nie właściwe jest domagać się od Boga cudownego wyleczenia. Raczej należy się modlić o siły by zwyciężyć chorobę.

_________________
Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis.[...] Oswój mnie.
Antoine de Saint Exupéry


Pt maja 22, 2015 11:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So kwi 19, 2003 2:32 pm
Posty: 2460
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
arturflyer napisał(a):
Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie :PPPP ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


No Biblia o tym mówi dlaczego nie rozmawia.
Przez Adama . Przez jego grzech.
Teraz ma pośrednika pomiedzy ludźmi a sobą.
Zreszta Bóg zawsze rozmawiał z ludźmi poprzez aniołów.

_________________
Na pytanie czy ty jesteś JA?
odpowiadam : JA JESTEM


Pn maja 25, 2015 7:40 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt maja 26, 2015 12:00 am
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Lepton napisał(a):
Ależ Bóg rozmawia z nami, co prawda że nie ze wszystkimi, ale to chyba jest zrozumiałe. Dowodem na to że Bóg rozmawia z nami są święci, a z niektórym nawet osobiście się objawiał jak np. św. Faustynie.



To nie jest żaden dowód na to, że święci rozmawiali z Bogiem. Masz tylko ich świadectwa, a one mogą kłamać.


Wt maja 26, 2015 12:08 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 6:13 pm
Posty: 524
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Rozmawia przez sny , tak mi się wydaje . W snach przedstawia pewne zdarzenia , które coś sugerują , miałam takie przesłania kilka razy .

_________________
"Pan mój i Bóg mój"


Wt maja 26, 2015 8:16 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
arturflyer napisał(a):
Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie :PPPP ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


Bóg jest duchem, a duch nie jest osobą, ale wielością wszystkich w nim zjednoczonych.
Katolickie postrzeganie Boga jest naiwne.
Ziemskie zwyczaje takie jak komunia, kult obrazów czy wiara w mity, zwyczaje islamu bądź czcicieli Boga-Spaghetti a nawet mniemanie, że jakiś człowiek jest Bogiem - nie mają żadnego znaczenia w niczym.

Bóg "rozmawia" z każdym.
Ta rozmowa to życie, miłość, wschody i zachody słońca itp.
Chcesz wsłuchać się w Boga, to posłuchaj szumu wiatru w letni wieczór.


Wt maja 26, 2015 7:58 pm
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 13, 2015 11:20 am
Posty: 80
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
arturflyer napisał(a):
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia...

Co prawda nie jestem chrześcijanką, jednak moim zdaniem boska istota przemawia do nas cały czas. Przemawia prostym językiem, który każdy jest w stanie pojąć- pięknem natury.

_________________
Serce na życia zew niechaj ochotnie
Żegna się z życiem, by je wszcząć od nowa...
(H. Hesse)


Wt maja 26, 2015 8:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 24, 2011 6:48 pm
Posty: 5334
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
_as_ napisał(a):
arturflyer napisał(a):
Na wstępie, nie jestem katolikiem (tzn. jestem, ale tylko formalnie :PPPP ).
Zastanawiam się dlaczego Bóg z nami nie rozmawia, przynajmniej z tymi, którzy tego chcą. Czy nie był by nam wszystkim łatwiej żyć gdybyśmy mogli rozmawiać z Nim w myślach, w trudnych chwilach poradzić się, dostać jakąś wskazówkę co do postępowania. Trochę przykra sprawa, że jesteśmy tak oddzieleni, pozostawieni sami sobie. Nie każdy ma w sobie mega wiarę pozwalającą góry przenosić.
Jak katolicy tłumaczą to sobie? Wolną wolą? Grzechem pierworodnym? Nie bójcie się, nie chcę tu trollować ani atakować kogokolwiek, jestem tylko ciekawy.


A skąd wiesz, że nie rozmawia?

A Ty słyszysz jak coś mówi? Jeśli coś mówi, to dlaczego "słyszy" Go tylko odbiorca, a nie osoby znajdujące się w pobliżu? Wiesz, tak jak w normalnej międzyludzkiej konwersacji.


Śr maja 27, 2015 9:11 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL