Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 26, 2020 3:46 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
 Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3595
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
To co ja uznałem za rozmowę z Bogiem, ma wyjątkowy dla mnie charakter.
A to dlatego że to była kilkakrotnie, wizja przyszłości, która jeszcze nie mogła być znana przeze mnie, bo nie było jeszcze nawet tych osób których dotyczyła, a przynajmniej nie wszystkie.
Wizje te opisały mi sens tego co mnie spotka z wyprzedzeniem, nawet nastu lat i tak się stało. Jaki charakter dane osoby mają i co będą czyniły. Było to przygotowania mnie na to co mnie czeka w przyszłości.
A że byłem młody i durny, nie widziałem perspektyw, to bym tym nie był psychicznie zdołowany (tak sobie to tłumaczę, bo sytuacja mogła być krytyczna, nie z mojej winy).
To uzyskałem niezbędną informację. Były to wizje, a nie myśli, te musiałem wysilić by zrozumieć o co chodzi, bo nie od razu wszystko pojąłem.
A że potem wszystko spasowało, no to uznaję to za interwencję Boga. No bo kto mi coś takiego przekazał, czego ja nie spotkałem jeszcze w życiu? Zwłaszcza że uczą nas inni że Bóg istnieje.
A w czary mary, wróżby nie wierzę. Bo to nie ma logiki.
Do wiary w Boga przekonuje mnie wewnętrzne przeświadczenie o istnieniu czegoś typu Bóg.
Potwierdza to się w realu, no bo istnieje trochę więcej rzeczy aniżeli ja sam na to mogłem mieć wpływ, ktoś na to wpłynął.
To takie ogólne omówienie jak do tego dochodzi na własnym przykładzie. A co do ewentualnych mych zaburzeń mojej psychiki, to daj Boże takowych jak najwięcej, bo to ułatwia potem przyjęcie tego co doznaję.
A jak wielu nie mogę się z różnymi zdarzeniami mnie dotyczącymi pogodzić.
Takie zdarzenia zapadają w pamięci, nie tylko że się spełniają, lecz już od pierwszych chwil ich zaistnienia są, nazwał bym to, jak grom z jasnego nieba.
Dają niesamowicie dużo do myślenia, oraz tak mocno przemawiają, że nie da się ich zlekceważyć, mimo że się uważa przezornie że to może być złudzenie.
No bo nikt nie chce ,by się z powodu tego ktoś z niego nabijał.
Ale siła przeżycia i to że jest prawdziwe co do treści mówią za siebie,
Nie ma nic co by mogło być uznane jako majak, czy oznaka słabego zdrowia psychicznego, to wszystko harmonijnie pasuje, do siebie.
Ja za oznakę odchyłek zdrowia psychicznego postrzegam, dezorientację, no inaczej nie może być, choroby tworzą spustoszenie, czego by nie dotyczyły.
A naprowadzenie i pogodę ducha uzyskaną poprzez takie doświadczenie, uznaję za szczyt możliwości zdrowego człowieka.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N cze 07, 2015 10:01 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14250
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
To znaki, nie rozmowa z Bogiem. One są dawane człowiekowi, czasem są odczytywane po czasie, bo jesteśmy prowadzeni przez Anioła Stróża.
To raczej lepienie człowieka, by go otworzyć na Boga a nie rozmowa na temat.

Na te znaki też należy patrzeć uważnie, bo ich źródła pochodzenia są dwa. Jeden z nich ma zadanie utwierdzić nas w przekonaniu, że jesteśmy tacy wspaniali, wypełnieni Bogiem po brzegi...doskonali! I slowa o własnej pokorze pozostają puste.


N cze 07, 2015 10:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3595
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Co do lepienia może być.
A co do rozmowy na temat, no to ja bym tego nie rozstrzygał tak, że Bóg mówi tylko słownym językiem.
A temat jego mowy może być zdarzeniami, jak się potwierdzą w przyszłości, to w co jeszcze wątpić, ze to nie od Boga?

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N cze 07, 2015 10:15 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7372
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Jeśli czytam, to co poniżej, i czuję wewnętrzną zgodę z tymi Słowami, to czy nie jest to rozmowa z Bogiem? Przecież jest.

(Iz 48,17-19)
Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O gdybyś zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy by nie usunięto ani wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!

(Ps 1,1-4.6)
REFREN: Dasz światło życia idącym za Tobą

Błogosławiony człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców.
Lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.

Przyjdzie Pan, Książę pokoju, wyjdźcie Mu na spotkanie.


N cze 07, 2015 10:33 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14250
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
@witoldm
Nie doceniasz inteligencji Złego. On zwykle siada na najwznioślejszych człowieka intencjach/ludzkich głodach emocjonalnych i intelektualnych, by dorzucić łyżkę dziegciu jako miodu pierwszego sortu.
Co mawia Kościół o doznaniach mistycznych i nadzwyczajnych znakach jak je przedstawisz? Ignorować. Dlaczego?


N cze 07, 2015 10:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3595
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Tego nie jestem w stanie docenić skąd mogę wiedzieć, jak zły się zachowuje w swej przebiegłości. Owszem Kościół o tym uczy, lecz ogólnie.
Uważasz że duch zwany diabłem czyni rzeczy, użyteczne w sensie, zrozumienia przyszłych zachowań, jakie będą mieli ludzie na mojej drodze życia? Czyni rzeczy materialne, sam będąc duchem?
Ostrzega mnie o tym, tak stając się wiarogodnym?
Jeśli tak jest to musiał by całą wieczność czynić podobnie, bym go nie przyłapał na kłamstwie.
Dla mnie to nie wygląda tak zagmatwanie, coś się wydarzyło i nie ma o czym dyskutować, to jest stało się jest prawdziwe skoro jest.
Jak bym wszystko co jest, zaczął podważać że jest od diabła, to po co potrzebne było by moje tu istnienie?
Owszem liczę się z tym, że coś będzie złudzeniem, ale żeby wszystko?

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N cze 07, 2015 10:56 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N cze 07, 2015 2:39 pm
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
ja napisał(a):
Normalnie mówie do niego. Prosze o rozne rzeczy dziekuję za to co dostałem.
Opowiadam z czym mam problem .
takie osobiste sprawy
Rozmowa to komunikacja między przynajmniej dwiema stronami.
To, o czym Ty piszesz to nie jest rozmowa, bo występuje tylko jedna strona: Ty.
Ty mówisz, prosisz, dziękujesz, opowiadasz.
Ja pytałem o rozmowę.


N cze 07, 2015 10:57 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14250
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
@witoldm
Znam kobietę. Z jej snów wynikało, że dziecko się nie urodzi. Poroniła. Potem znała płci wszystkich dzieci- było jak we śnie. Chciała popełnić samobójstwo- coś ją odciągnęło siłą spod kół pociągu. Wówczas naprawdę uwierzyła w Boga. Tyle, że w jej snach osoby, które lubiła śniły się jej dobrze a córka źle- odtrąciła ją. Jest przekonana, że jest ideałem, bo wciąż śnią się jej zmarli, którzy są uśmiechnięci i jej pomagają.
I nie przekonasz jej, że sen może być inny niż prawdziwy i od Boga.

Przedstawiam w skrócie te etapy, są tam ciekawe elementy..
To Droga ku dziecięctwu Bożemu
To trzy kolejne okresy coraz większego przyjmowania przez duszę natchnień, etapy oczyszczania duszy i oddawania się jej Bogu. PŚ ukazuje to językiem symbolicznym, są rozpisane w formie historii Ludu Przymierza, a także w formie syntetycznych stwierdzeń, które Biblia podaje jako schematy czy sentencje.
Tak więc Duch Święty najpierw (wyjście z Egiptu) wyprowadza dusze z 'ciemności' ludzkich utożsamień i pociąga ku słuchaniu Boga (sługa Pański), tak, że coraz lepiej poznaje ona swe pragnienia, zwłaszcza te wyraźnie przeciwne woli Bożej (pustynia), i uczy się (uczeń) wyrzekać wszelkich wartości doczesnych (składanie ofiar) i pójście za Bankiem Bożym. Dokonuje się to równolegle z przyswajaniem prawa Bożego (uczony w Prawie) i prowadzi do kształtowania właściwych postaw (Kościół). W miarę doświadczeń, które Pan Bóg zsyła na duszę (prześladowania), wiedza duchowa przekształca się w umiejętność coraz większego otwarcia się na słowo Boże(ewangelizacja pogan). Dusza coraz bardziej pozostaje pod wpływem jednego Pragnienia- niech mi się stanie według słowa Twego. Wreszcie przychodzi czas oddawania zapamiętanych zasad ( zburzenie świątyni Jerozolimskiej), aby ich bagaż nie przeszkadzał przylgnięciu do Ducha Świętego (głupi dla Chrystusa).
Dopiero dusza przećwiczona w oddawaniu swych pragnień i w posłuszeństwie Bogu, oraz gotowa nie zatrzymywać nawet wielkich darów Bożych, może zdobyć się na pełne, dziecięce zaufania do Ducha Świętego (staniecie się dziećmi). Dusza coraz umiejętniej odróżnia natchnienia Ducha Świętego od wszelkich innych natchnień i poruszeń (Święty Pański).
Wspomniane trzy etapy życia duchowego nazywane są także drogami (tak czyni to św. Jan od Krzyża).

Ten kto zdecydował się iść ku Bogu i postanowił zerwać z grzechem i niewolą więzów tego świata, staje się uczniem Pańskim i wchodzi na Drogę Oczyszczenia, by stać się uczonym. Teraz czeka go droga nocy, musi stać się głupim dla Chrystusa, aby utracić (oddać, zapomnieć) całą wiedzę, która zdobył jako uczony. Droga nocy staje się Drogą Oświecenia, owocem wytrwania na tej drodze jest święty Pański. Wreszcie przychodzi Droga Zjednoczenia, gdy wszelkie poruszenia wewnętrzne umysłu i woli są coraz pełniejszym przyjmowaniem działania Ducha Świętego. Zaczyna się realizować to, o czym napisał św. Paweł już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus.


N cze 07, 2015 11:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Iton napisał(a):
Rozmowa to komunikacja między przynajmniej dwiema stronami.
To, o czym Ty piszesz to nie jest rozmowa, bo występuje tylko jedna strona: Ty.
Ty mówisz, prosisz, dziękujesz, opowiadasz.
Ja pytałem o rozmowę.

Więc dostałeś odpowiedź, tyle że od innych ludzi. O co Ci chodzi?!


N cze 07, 2015 11:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3595
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
merss
W twoim opisie kobiety, choć nie znam więcej szczegółów, i ja widzę zbytnio nieracjonalne podejście do tego czego dostąpiła.

Z tym zalecanym przez Kościół, zachowaniem się ludzi w wierze w Boga, też się zgadzam.
Ja pisząc to co piszę piszę po to by zaznaczyć zdarzenia, tak wygląda dyskusja o.
Nie rozstrzygam, lecz sam mam podgląd na to, na co i jak kto reaguje.
Jest to konieczne w takim temacie jak Bóg.
Uważam że nieustannie, bo czy można do końca być wszystkiego pewny.
Jednak życie to nie tylko sprawa jak żyć, lecz po prostu trzeba przeżyć, by żyć i umieć to życie ocenić.
Nie wie nikt co Bóg zgotował konkretnej osobie, więc choć ostrzeżenia są na miejscu, to jednoznacznie rozstrzygnąć o drugiej osobie nie można.
lepiej by o tym wiedziało jak najwięcej osób.
Mnie jedno co mi pomaga w tym rozumieniu, to uważam że trudy i cierpienie, choć przygniatają mnie dosłownie, to przynajmniej nie biegam za przyjemnościami, bo i po co.
Pozostaje wtedy naga prawda, jej to już nie mogę nie dowierzać, nawet gdy chcę nie-dowierzać to się tak po prostu nie da, jak nie da się nam ludziom samoistnie wisieć w powietrzu.
No chyba że takiego czegoś, jak dostąpić przekazu od Boga, nie da się osiągnąć w życiu na ziemi.
A jeśli tak, to po co mamy rozum?
Można by z poziomu zaufania wszystkiemu, także złu, jak zwierzęta.
Ja jednak uważam że po coś Bóg dał nam rozum.
Więc używam go tak, że jeśli przesłanki sprawdzają się w jakiejś sprawie, mam nad tym kontrolę, to to jest prawdą, a co do reszty nie moja sprawa.
Bo dla innej osoby to nie jest skierowane i będzie to fałszem.
To co napisałem o moich przeżyciach, uczyniłem dla ogólnego oglądu ze wiele spraw jest możliwych u Boga.
Nie napisałem ze Bóg mi kazał to napisać czy ogłosić. Ja sam pozwoliłem sobie na własny przykład, by nikogo nie dezinformować czymś czego mogę nie znać.
Nie robię z tego sensacji, ani wiary, w ten rodzaj zachowań jako niezbędny dla każdego. Za to uczulam na to że coś jest możliwe.
A za podpowiedzi ślicznie dziękuję.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn cze 08, 2015 12:09 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15353
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Obrazek

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn cze 08, 2015 12:25 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So kwi 19, 2003 2:32 pm
Posty: 2461
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Iton napisał(a):
ja napisał(a):
Normalnie mówie do niego. Prosze o rozne rzeczy dziekuję za to co dostałem.
Opowiadam z czym mam problem .
takie osobiste sprawy
Rozmowa to komunikacja między przynajmniej dwiema stronami.
To, o czym Ty piszesz to nie jest rozmowa, bo występuje tylko jedna strona: Ty.
Ty mówisz, prosisz, dziękujesz, opowiadasz.
Ja pytałem o rozmowę.

Niedawno pisałeś ze można sms em rozmawiać.

Bóg się ze mną komunikuje.
Przez Biblię i robiąc to o co cho proszę.

_________________
Na pytanie czy ty jesteś JA?
odpowiadam : JA JESTEM


Pn cze 08, 2015 8:20 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11731
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Iton napisał(a):
ja napisał(a):
Normalnie mówie do niego. Prosze o rozne rzeczy dziekuję za to co dostałem.
Opowiadam z czym mam problem .
takie osobiste sprawy
Rozmowa to komunikacja między przynajmniej dwiema stronami.
To, o czym Ty piszesz to nie jest rozmowa, bo występuje tylko jedna strona: Ty.
Ty mówisz, prosisz, dziękujesz, opowiadasz.
Ja pytałem o rozmowę.
Bóg odpowiada. Czasami przez sytuacje, czasami przez innych ludzi a czasami przez myśl która przychodzi do głowy a potem się realizuje.

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Pn cze 08, 2015 10:18 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14250
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
Oczywiście, że odpowiada, trzeba jednak być uważnym...

Do pewnego mędrca i pustelnika przyszedł młodzieniec. Zapragnął go poznać i stać się jego uczniem. Mędrzec ów powiedział mu:
- Skoro chcesz być moim uczniem, najpierw potrzeba, abyś nauczył się słuchać mnie bez żadnych rozproszeń- niech cię nie interesują nie tylko sprawy, które pozostawiłeś za drzwiami mojego domu, ale także to, co jest w mojej pustelni: nie wolno ci nigdy rozglądać się po niej. Będę, mówiąc różne rzeczy, tak długo trzymał cię na tym twardym taborecie, karmiąc tylko wtedy, gdy sam uznam, że to konieczne, aż będę pewny, iż słuchasz mnie bez znudzenia, a także bez zbytniej ciekawości, bez komentarzy dokonywanych czy słowem mówionym na głos, czy refleksją czysto wewnętrzną. Chcę zobaczyć twoje doskonałe zapatrzenie we mnie. Gdy już potrafisz słuchać mnie bez żadnych zastrzeżeń czy wątpliwości- choćby słowa moje wydały ci sie dziwne, sprzeczne z dawniej, czy dopiero co wypowiedzianymi przeze mnie- wówczas będę wiedział, iż mogę cię pozostawić w mojej pustelni i odejść.

Dopiero wtedy, gdy odejdę będziesz mógł obejrzeć całe moje gospodarstwo, poznać jego zwykle sprzęty i niezwykle tajemnice, których -jak dotąd- nikomu nie ujawniałem. Zostawię cię tutaj, udzielając ci przed odejściem ostatnich wskazań i przestróg i zniknę z pola twego widzenia na czas nieokreślony. Już teraz zapowiadam ci, iż jedna z ostatnich przestróg brzmieć będzie: nie wolno ci w mojej pustelni ( która stanie się na jakiś czas twoją) żyć kierując się ciekawością, nie wspominając już o przewrotności. Każda twoja czynność i każdy twój krok od stołu do pieca, z kuchni do sypialni, z domu do ogrodu powinny być dokonywane zgodnie ze wszystkimi zasadami, które usłyszałeś ode mnie oraz zgodnie z twym wewnętrznym wyczuciem, którego udzielę co na odchodnym w wystarczającym zadatku.

Na koniec powiem jeszcze jedno. Nie wiem sam, kiedy tu wrócę. Nie twoją rzeczą jest teraz martwić się, czy ty sam tego mojego powrotu dożyjesz. To już jest moje 'zmartwienie'. Otóż, w pewnym sensie najważniejsze w mojej nauce i poznaniu mnie przez ciebie -na czym co zdaje się tak bardzo zależy- jest to, co stanie się po moim powrocie. Wtedy właśnie dostaniesz ode mnie prawdziwy 'skarb'. Ale o tym, co go stanowi, teraz nie jesteś w stanie nawet pomyśleć.

Sprawdzianem twojej wobec mnie wierności przy moim powrocie do pustelni będzie to...czy mnie rozpoznasz. Mogę bowiem wrócić w zupełnie innej postaci, w innym ciele, w innej szacie, z innym tembrem głosu, będąc niby inną osobą...Dlatego od dzisiaj, przez wszystkie dni mojej osobistej nauki, oraz po moim odejściu, gdy będziesz mógł mnie poznać przez poznanie pustelni i jej tajemnic oraz przez natchnienie ode mnie pochodzące -przez to wszystko będziesz miał możliwość poznać mnie na tyle, że jeśli naprawdę zechcesz- rozpoznasz mnie, gdy wrócę. Wiem jedno - gdy wrócę po ciebie, ta pustelnia powinna wyglądać tak samo, abym -mimo zmian, których w niej dokonasz - poczuł się jak u siebie w domu!

A zatem, czy chcesz być moim uczniem?


Nie zawsze mówi i odpowiada Bóg...człowiek powinien to umieć identyfikować. Ma predyspozycje i znaki, jak w powyższej przypowieści. Można bowiem usłyszeć bożą małpę lub siebie.


Pn cze 08, 2015 10:31 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N cze 07, 2015 2:39 pm
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Bóg z nami nie rozmawia?
ja napisał(a):
Niedawno pisałeś ze można sms em rozmawiać.
Niczego takiego nie pisałem.

ja napisał(a):
Bóg się ze mną komunikuje.
Przez Biblię
Biblia to książka.
Z książką nie da się przeprowadzić rozmowy.

ja napisał(a):
robiąc to o co cho proszę.
Nawet jeżeli druga strona zrobi coś, o co się ją prosiło, to to i tak nie jest rozmową.

Jockey napisał(a):
Bóg odpowiada. Czasami przez sytuacje,
Sytuacje to nie są rzeczy, za pomocą których przeprowadza się rozmowy.

Jockey napisał(a):
czasami przez innych ludzi
To będzie rozmowa z innymi ludźmi.

Jockey napisał(a):
a czasami przez myśl która przychodzi do głowy a potem się realizuje.
To też nie wygląda na rozmowę z Bogiem, a raczej z samym sobą, z własną głową, co w zasadzie nie jest rozmową.

Komunikacja niebezpośrednia, np. za pośrednictwem innych osób lub rzeczy, wymaga uwierzytelnienia tożsamości drugiej strony i zapewnienia integralności przesyłanych informacji. Bez tego nie można być pewnym z kim jest przeprowadzana rozmowa, ani czy przekazywane informacje, nie zostały zmodyfikowane przez pośredników.
Uwierzytelnienie komunikacji nie jest możliwe bez odbycia wcześniej komunikacji kanałem, który obie strony uznały za bezpieczny.
Czyli podsumowując, aby odbyć z kimś rozmowę w trybie "przez", za pomocą pośredników i być pewnym z kim się rozmawia, należałoby wcześniej przeprowadzić rozmowę bezpośrednią z drugą stroną.

merss napisał(a):
Zdrowy psychicznie/duchowo człowiek nie ma prawa słyszeć żadnych głosów, które sam weryfikuje jako głosy Boga.
To znaczy, że komunikacja bezpośrednia dla Boga i dla ludzi jest zabroniona?
Zakaz ten jest Twoim prywatnym, czy takie są zasady religijne?


Pn cze 08, 2015 12:21 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 118 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL